Dodaj do ulubionych

Urban w Wysokich Obcasach

26.07.04, 01:05
Nie wiem po jaką cholerę gazeta zajmuje się tym typem.
I to w dodatku feministycznym, który nota bene, schodzi
ostatnio na psy.

kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2189444.html
Ktoś tam napisał, że gazeta posuwa się już do tego, że
wyciąga śmieci ze śmietnika, by "uatrakcyjnić" numer:(

Ciekawa jestem czy ten wywiad ma coś wspólnego z ostatnim
wywiadem, którego Michnik udzielił Życiu Warszawy a tam
był pytany o te swoje przyjaźnie i picie wódki z Urbanem.
Powiedział, że nie widzi nic nagannego i niemoralnego
w przestawaniu z Urbanem!
Obserwuj wątek
    • yossarian18 Do mychnikowców! 26.07.04, 01:28
      Wasza gadzinówka publikując wywiad z tym śmieciem sięgnęła dna. Zresztą co się
      dziwć, pewnie zadecydowały względy towarzysko-plemienne.
    • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 01:36
      basia.basia napisała:

      > Nie wiem po jaką cholerę gazeta zajmuje się tym typem.
      > I to w dodatku feministycznym, który nota bene, schodzi
      > ostatnio na psy.


      Niedługo bedzie i w dodatku kulinarnym o pasztecie i buraczkach opowiadać.
      • Gość: jac A PAMIĘTACIE??? IP: 213.17.204.* 26.07.04, 01:40
        Czym się różni Urban od Glempa??
        BO GLEMP MA GŁOWĘ MIĘDZY USZAMI!!

        A swoja drogą, takie uszy Urbana w buraczkach???
        • Gość: t1s Re: A PAMIĘTACIE??? IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 01:44
          Gość portalu: jac napisał(a):

          > Czym się różni Urban od Glempa??
          > BO GLEMP MA GŁOWĘ MIĘDZY USZAMI!!
          >
          > A swoja drogą, takie uszy Urbana w buraczkach???


          Był kiedyś i taki;
          Co robi Jaruzel jak chce mu się sikać?
          Wyciąga urbana.
    • bush_w_wodzie urbanizacja gazety 26.07.04, 02:13
      to jest groteska. byly rzecznik komunistycznego rzadu opowiada o swoim
      zamilowaniu do wyrafinowanego luksusu pracownikowi bylego lidera intelektualnego
      opozycji antykomunistycznej ktoren angazowal sie w cos co sie zwalo komitet
      ochrony robotnika. obydwaj sa dzisiaj wlascicielami duzych gazet przy czym to
      antykomunista ma dodatek feministyczny. taka sztama w konsumpcji rzadu
      duszyczek postkom z rzadem duszyczek postsol. no ale co sie dziwic przeciez
      rzad sie potrafi niezle wyzywic. oczywiscie omawianie przepychu kuzyna jurka
      oraz jego zamilowania do zloszczenia ludzi tym przepychem nie mowiac juz o smaku
      cygar to sa przeciez doskonale tematy dla zaangazowanych feministek. ta chec
      zloszczenia to jednak nie jest taka nowosc jakby sie zdawalo. przeciez urban
      znajdowal wyrazna przyjemnosc w denerwowaniu calej polski klamstwami w zywe oczy
      i przeinaczaniem faktow juz w latach 80tych

      na marginesie przypomina mi sie ze znalem przypadek chlopaka ktory mial powazne
      klopoty z milicja nieomal go ze szkoly wyrzucili poniewaz topil w wisle
      telewizor z uszami


    • Gość: wesoly wacuaf moim zdaniem przyczyna ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 08:54
      niezdrowego twojego zainteresowania sie roznymi tematami, na ktore twoja
      cieniutka inteligencja nie potrafi znalezc odpowiedzi jest fakt, ze dawno cie
      juz chyba nikt nie puknal.

      stad sztuczne generowanie sobie problemow.
      • Gość: 44 Re: moim zdaniem przyczyna ... IP: 66.53.83.* 26.07.04, 09:50
        Gość portalu: wesoly wacuaf napisał(a):

        > niezdrowego twojego zainteresowania sie roznymi tematami, na ktore twoja
        > cieniutka inteligencja nie potrafi znalezc odpowiedzi jest fakt, ze dawno cie
        > juz chyba nikt nie puknal.


        Ciebie tez ktos musial porzadnie ...puknac!
        • Gość: tete Re: moim zdaniem przyczyna ... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 12:30
          Myśłę że Michnik i Dunin świetnie dogadują się z Urbanem
    • venus99 Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:02
      czyżby te wszystkie wywody z zawiści?
      lubię Urbana.sfrustrowanym nieudacznikom,polskiej głupocie i parafialnej
      obłudzie pokazał środkowy palec.
      • nauma Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:11
        Cóż, w dodatku poświęconym PRL nie mogło zabraknąć bodaj najbardziej medialnego
        reliktu tamtej epoki...
        Poniekąd zgadzam się z Venus. Ujmę to tak: uważam Urbana za drania, ale drania
        z klasą i zarazem piekielnie inteligentnego. W PRL-u facet był tubą reżimu, w
        III RP wykorzystał wszystkie swoje możliwości i zbił kasę. Większość ludzi
        Urbana nie lubi tylko za to, że może ostentacyjnie zapalić cygaro i opowiadać,
        jak pluska się w basenie i jak bzyka swoją żonę. A wszyscy dzisiejsi politycy,
        którzy są równie wielkimi palantami, jak komusza elita, Urbanowi powinni buty
        czyścić, jako "Mistrzowi Spadania Na Cztery Łapy - Mistrzowi Hedonizmu".
        • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:17
          nauma napisał:


          Ujmę to tak: uważam Urbana za drania, ale drania
          > z klasą i zarazem piekielnie inteligentnego. W PRL-u facet był tubą reżimu, w
          > III RP wykorzystał wszystkie swoje możliwości i zbił kasę.



          To jest ta klasa?



          Większość ludzi
          > Urbana nie lubi tylko za to, że może ostentacyjnie zapalić cygaro i
          opowiadać,
          > jak pluska się w basenie i jak bzyka swoją żonę.



          Myślę, że większość ludzie nie lubi Urbana za coś innego.



          A wszyscy dzisiejsi politycy,
          > którzy są równie wielkimi palantami, jak komusza elita, Urbanowi powinni buty
          > czyścić, jako "Mistrzowi Spadania Na Cztery Łapy - Mistrzowi Hedonizmu".



          Spadanie na cztery łapy - to jest ten dowód klasy?
          • lupus.lupus Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:22
            kataryna.kataryna napisała:


            > Spadanie na cztery łapy - to jest ten dowód klasy?

            Jaka Ty niedzisiejsza Katayno :)


            • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:25
              lupus.lupus napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              >
              > > Spadanie na cztery łapy - to jest ten dowód klasy?
              >
              > Jaka Ty niedzisiejsza Katayno :)



              Fakt, jestem całkiem nie na czasie. Zawsze mi się wydawało, że spadanie na
              cztery łapy to dowód sprytu, inteligencji, cwaniactwa, bystrości i wielu innych
              cech ale akurat nie klasy. Chyba muszę zweryfikować swój aparat pojęciowy. Może
              rzeczywiście klasa czlowieka zalezy od marek garniturów i jakości cygar?
              • venus99 Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:57
                z całą pewnością fragmentem jakości zycia są dobre garnitury i dobre
                cygara.dodam jescze do tego dobre trunki i towarzystko sympatycznych,dowcipnych
                ludzi.ale to jest jakoś życia a nie klasa.klasą jest dopiero umiejętnośc
                korzystania z tego wszystkiego.
                i jeżeli tak bardzo niektórych denerwuje ostentacyjny i prowokatorski styl
                życia Urbana to niech popatrzą na szeregi solidaruchów którzy z niebyty
                wypłyneli nagle na szczyty.
                nie zauważyłem wśród nich miłosników sportów lub klubowych.
                chcieliście kapitalizmu? to go macie.
            • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:45
              lupus.lupus napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              >
              > > Spadanie na cztery łapy - to jest ten dowód klasy?
              >
              > Jaka Ty niedzisiejsza Katayno :)



              Jedno mnie w tym wszystkim bawi, a mianowicie opinia jaką ma o swoich fanach
              sam Urban, który publicznie stwierdził, że 90% z nich to idioci i nie kryje się
              z pogardą dla tych na których zarabia. A oni mimo tego go uwielbiają i
              szanują :) To jest dopiero zastanawiające :)
              • Gość: wartburg Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.pool.mediaWays.net 26.07.04, 14:28
                kataryna.kataryna napisała:
                >
                >
                > Jedno mnie w tym wszystkim bawi, a mianowicie opinia jaką ma o swoich fanach
                > sam Urban, który publicznie stwierdził, że 90% z nich to idioci i nie kryje
                się
                >
                > z pogardą dla tych na których zarabia.

                Czyli Urban mówi prawdę. Dla mnie jest to nie tyle zabawne, co zaskakujące.
                Gdyby był tylko spryciarzem, to na pewno by tego nie robił.

                A oni mimo tego go uwielbiają i
                > szanują :) To jest dopiero zastanawiające :)

                Myślę, że to uwielbienie jest podszyte zwierzęcą nienawiścią. Przecież to są
                światy, które się wzajemnie nienawidzą. Urban zawsze był w opozycji do betonu,
                który teraz stał się jego zapleczem. To jest dopiero paradoks.... Jego
                najwierniejsi czytelnicy kochają go i opluwają. On dobrze o tym wie i ma ich na
                tyle w dupie, że mówi im wprost, co o nich myśli. Urban stał się teraz jakąś
                postacią z Byrona. Gra z ogniem. Może jest graczem (ponoć bywa w kasynach) i
                lubi takie emocje, nie wiem. Ale zdaje sie, jak już wcześniej powiedziałem - że
                ma po prostu wszystko w dupie i stać go na to, żeby nie kryć się z prawdą.
              • goniacy.pielegniarz Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 14:36
                kataryna.kataryna napisała:

                > lupus.lupus napisał:
                >
                > > kataryna.kataryna napisała:
                > >
                > >
                > > > Spadanie na cztery łapy - to jest ten dowód klasy?
                > >
                > > Jaka Ty niedzisiejsza Katayno :)
                >
                >
                >
                > Jedno mnie w tym wszystkim bawi, a mianowicie opinia jaką ma o swoich fanach
                > sam Urban, który publicznie stwierdził, że 90% z nich to idioci i nie kryje się
                > z pogardą dla tych na których zarabia. A oni mimo tego go uwielbiają i
                > szanują :) To jest dopiero zastanawiające :)


                Wcale nie, gdy weźmiemy pod uwagę, że stu procentom wydaje się, że należą do
                "ekskluzywnego" grona 10% :)
              • Gość: HaHa Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.proxy.aol.com 26.07.04, 19:14
                Urbana opinie o jego fanach - przytoczylas wyzej.
                Mimo wszystko 10% z nich to (zdaniem Urbana) conajmniej NIE idioci i osobnicy
                NIE wzbudzajacy jego "pogardy".

                Krytykow jego postepowania, do ktorych i Ty nalezysz, Urban ma w 100% za
                kretynow i to (dla mnie) nie jest wogole zastanawiajace

                Ja z Venus mamy, mimo wszystko, 10% "szans" :)))
                Ty, yossarian i reszta krytykantow ... hmmmmm :)))))

                ps.
                roznica miedzy NIE Urbana a ND spolki Rydzyk&Gietrych jest taka iz Urban robi
                sobie "jaja" a czytelnicy jego publikacji nie biora publikowanych tam
                sensacji "na powaznie" czego o swietojebliwych czytelnikach ND powiedziec
                raczej nie mozna.
                Urbana zebrzacego o dobrowolne datki ubogich emerytow(ek) na finansowanie
                zakupu nastepnego jaguara czy pudelka cygar dla biednego wydawcy NIE tez
                jeszcze nie slyszalam :)).
                • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 19:25
                  Gość portalu: HaHa napisał(a):

                  > Urbana opinie o jego fanach - przytoczylas wyzej.
                  > Mimo wszystko 10% z nich to (zdaniem Urbana) conajmniej NIE idioci i osobnicy
                  > NIE wzbudzajacy jego "pogardy".
                  >
                  > Krytykow jego postepowania, do ktorych i Ty nalezysz, Urban ma w 100% za
                  > kretynow i to (dla mnie) nie jest wogole zastanawiajace



                  Nie przypominam sobie, żeby na ten temat się wypowiadał, zapewne nie bez powodu
                  skupił się na swoich wielbicielach, z których zapewne każdy się pociesza, że on
                  jest w tych 10%. Przy okazji, czy gdyby się okazało, że Ciebie Urban zalicza do
                  tych 90%, też byś go wielbił i podziwiał?
                  • Gość: HaHa Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.proxy.aol.com 26.07.04, 20:44
                    dla mnie J.Urban to dzisiejszy wydawca brukowca NIE - udzielajacy wywiadow jak
                    ten w Wysokich Obcasach ale rowniez jego dziennikarskie doswiadczenia w czasach
                    PO PROSTU, felietony sadowe Kibica (i wylacznie dla nich kupowane Kulisy) oraz
                    kilkadziesiat lat publicystyki w POLITYCE obok Tygodnika Powszechnego - jednego
                    z niewielu tygodnikow wartych czytania w czasach PRL-u.
                    Urban widziany i oceniany wylacznie jako rzecznik prasowy Rzadu Jaruzelskiego
                    czy (nieswiadomy!) kabotyn-utracjusz to dla mnie jakies nieporozumienie :)).

                    Czego On czy Michnik nie powiedza lub uczynia, ich oponentom z rydzykowo-
                    gietrychowskiego blota zawsze jako zelazny "argument" we wszelkiej dyskusji
                    zostanie stwierdzenie: "to sa ZYDZI"! :)).

                    Popelnili przestepstwo iz "wybrali sobie" niewlasciwych rodzicow -:))).
                    Podobnie jak prof.Geremek czy podobni Im "syjonisci, cyklisci, masoni" itp.

                    A to jest Polska (katolicka!) - wlasnie :)))

                    Nie mam za co J.Urbana "wielbic i podziwiac", doceniam jego swietne pioro
                    publicysty, inteligencje i umiejetnosc zdobycia luksusu finansowej
                    niezaleznosci - nie musze (zawsze) podzielac pogladow i metod postepowania.

                    Osobom z mojego pokolenia i w mojej sytuacji juz niewiele moga zaszkodzic ani
                    kolesie Urbana ani przyglupy z LPR.
                    Tobie - tez raczej nie.
                    Jest o co sie sprzeczac? :)))







                    • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 20:58
                      Gość portalu: HaHa napisał(a):

                      > Urban widziany i oceniany wylacznie jako rzecznik prasowy Rzadu Jaruzelskiego
                      > czy (nieswiadomy!) kabotyn-utracjusz to dla mnie jakies nieporozumienie :)).


                      Zależy na co zwracać uwagę. Urban z czasów stanu wojennego, plujący na
                      opozycję, szydzący ze społeczeństwa, że "rząd się sam wyżywi" - to sporo mówi o
                      człowieku, o jego życiowych wyborach, o postawie wobec dobra i zła. Trudno mi
                      jakoś od tego abstrahować. Jeśli Urban z czasów stanu wojennego to ten sam
                      Urban co dzisiaj (a zapewne tak bo ze swojej rzecznikowej przeszłości Urban
                      jest dumny) to nie mam za co ani go podziwiać, ani szanować. A pieniądze mają
                      dla mnie na tyle niewielkie znaczenie, że sam fakt iż ktoś je umie robić nic
                      dla mnie nie znaczy. Zwłaszcza jeśli dorobił się na mentalnej prostytucji.
                      Dziwią mnie natomiast trochę jego wielbiciele, nie wzięłabym do ręki gazety,
                      której naczelny bez żenady mówi, że czytelników ma za bydło.



                      > Czego On czy Michnik nie powiedza lub uczynia, ich oponentom z rydzykowo-
                      > gietrychowskiego blota zawsze jako zelazny "argument" we wszelkiej dyskusji
                      > zostanie stwierdzenie: "to sa ZYDZI"! :)).
                      >
                      > Popelnili przestepstwo iz "wybrali sobie" niewlasciwych rodzicow -:))).
                      > Podobnie jak prof.Geremek czy podobni Im "syjonisci, cyklisci, masoni" itp.
                      >
                      > A to jest Polska (katolicka!) - wlasnie :)))


                      A pojawił się w tym wątku taki argument? To charakterystyczne, że na końcu
                      każdej rozmowy o Michniku czy Urbanie musi paść oskarżenie o antysemityzm, tak
                      jakby pochodzenie miało znaczenie w ocenie czyichkolwiek czynów. Obrzydliwa
                      manipulacja. Ale bardzo wygodna.


                      > Nie mam za co J.Urbana "wielbic i podziwiac", doceniam jego swietne pioro
                      > publicysty, inteligencje i umiejetnosc zdobycia luksusu finansowej
                      > niezaleznosci - nie musze (zawsze) podzielac pogladow i metod postepowania.


                      No to widzę, ze w czymś się zgadzamy, bo ja też doceniam pióro i inteligencję
                      Urbana. Tyle tylko, że to w zasadzie niewiele, z tym się urodził, a pretensje
                      mam do niego o to, co sam świadomie wybrał.

                    • Gość: http://pamietamy.t Re: urban-jedna z gnid ktora tworzy koltun na IP: *.cegs.itesm.mx 28.07.04, 13:39
                      szczytach polskiej "demokracji", cala ferajna janika
                      a g..w.. propaguje przesad ze jak koltuna sie odetnie to
                      polska nierzadem stanie

                      na szczescie widac coraz wyrazniej
                      ze nie jest mozliwe normalne zycie
                      z koltunem zydokomuny

                      pamietamy.tripod.com
                • goniacy.pielegniarz nie do końca 26.07.04, 22:09
                  Gość portalu: HaHa napisał(a):

                  > Urbana opinie o jego fanach - przytoczylas wyzej.
                  > Mimo wszystko 10% z nich to (zdaniem Urbana) conajmniej NIE idioci i osobnicy
                  > NIE wzbudzajacy jego "pogardy".
                  >
                  > Krytykow jego postepowania, do ktorych i Ty nalezysz, Urban ma w 100% za
                  > kretynow i to (dla mnie) nie jest wogole zastanawiajace
                  >
                  > Ja z Venus mamy, mimo wszystko, 10% "szans" :)))
                  > Ty, yossarian i reszta krytykantow ... hmmmmm :)))))


                  To, czy Urban kogoś uzna za kretyna, nie rozstrzyga w najmniejszym stopniu
                  sprawy dla jego przeciwników. Chodzi o to, że dla strony urbanowej jego oceny
                  mają pewnie znaczenie. Większe czy mniejsze, ale jakieś tam mają. Dla jego
                  przeciwników nie za bardzo, mówiąc delikatnie. Tak więc mimo wszystko lepiej
                  znaleźć się wśród tych 100% i mieć go za nic niż być jego czytelnikiem i
                  zastanawiać się, do której grupy jest się zaliczanym. Chociaż zawsze można się
                  pocieszać, że 10% to jednak więcej niż wynoszą szanse na wygraną w totka :)
        • Gość: trauma "Uważam Goebbelsa za drania, ale drania z klasą IP: *.crowley.pl 18.08.04, 10:11
          i zarazem piekielnie inteligentnego" - masz coś do zarzucenia logice
          dzisiejszego Niemca, który by tak powiedział?
          Zaznaczam tu, że sąd RP uznał że Jerzego Urbana nie można porównywać z tubą
          opresyjnego niemieckiego reżimu.
          nauma napisał:

          > Ujmę to tak: uważam Urbana za drania, ale drania
          > z klasą i zarazem piekielnie inteligentnego. W PRL-u facet był tubą reżimu,
      • Gość: jack Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.proxy.aol.com 26.07.04, 13:50
        A tak naprawde wyobrazasz sobie panstwo pelne "urbanow"?
        Oprocz jego inteligencji (czesto przecenianej wg. mnie), to kreatura w ktorej
        kryja sie wiekszosc negatywnych cech ludzkiej osobowosci.
        To, ze apogeum przezywa wlasnie w RP III jest potwierdzeniem stopnia jej
        degeneracji.
        Degenerat, cynik, osoba bez zasad i skrupulow na pewno sprzedaje sie dobrze w
        spoleczenstwie ciemnym i systemie rownie zdegenerowanym, bo zna doskonale swoje
        cechy i techniki jak i komu je sprzedac.
        Latwo zawiera kontakt z osobami o zblizonych cechach i z racji inteligencji,
        bez zenady manipuluje nimi, osmiesza lub sprzedaje.
        Wydaje sie, ze raczej jego wysoko rozwinieta pycha, pcha go do tak skrajnego
        samokreowania sie na "uosobienie zla"
        W istocie to maly, smieszny, lysy plastus z piornika.
        • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 15:27
          Gość portalu: jack napisał(a):

          > A tak naprawde wyobrazasz sobie panstwo pelne "urbanow"?
          > Oprocz jego inteligencji (czesto przecenianej wg. mnie),

          Zmieniłam zdanie o inteligencji tego typa (wątpiłam w nią),
          kiedy w "Reglamentowanej rewolucji" przeczytałam fragmenty
          analiz bieżącej sytuacji politycznej i prognoz oraz rad,
          sporządzanych przez "zespół trzech" (Urban, Pożoga, Ciosek)
          dla generała Jaruzelskiego od roku 1988.

          to kreatura w ktorej
          > kryja sie wiekszosc negatywnych cech ludzkiej osobowosci.

          Tak właśnie jest. Ten człowiek ma po prostu zły charakter
          a teraz nastąpiły dla takich ludzi sprzyjające czasy i on
          nie musi udawać, że jest kim innym niż jest.
          Nie wszyscy pamiętają, że on w latach 80. napisał dwie
          paszkwilanckie książki: "Jaja kobyły" i drugą (też z tymi
          jajami w tytule. Obsmarował w nich i obraził wielu porządnych
          ludzi, tylko po to - jak sądzę - by lepiej wyjść na ich tle.
          Jego była żona zgodziła się na wywiad, który się ukazał
          w formie książkowej, i tam sprotowała różne oszczerstwa
          a także opisała jego charakter. To jest po prostu gnida
          żądna kariery, gotowa zrobić dla tej kariery wszystko.

          > To, ze apogeum przezywa wlasnie w RP III jest potwierdzeniem stopnia jej
          > degeneracji.
          > Degenerat, cynik, osoba bez zasad i skrupulow na pewno sprzedaje sie dobrze w
          > spoleczenstwie ciemnym i systemie rownie zdegenerowanym, bo zna doskonale
          swoje
          >
          > cechy i techniki jak i komu je sprzedac.

          Ten numer WO jest wyjątkowo obrzydliwy. To jest
          dalszy ciąg "prl na wesoło" czyli wmawianie ludziom,
          że przede wszystkim było zabawnie!

          W połączeniu z tym, co niedawno przeczytałam na temat
          tego co sądzi o prl sam redaktor (dyktatura w Polsce trwała,
          bo myśmy na to pozwalali - z powodu oportunizmu politycznego
          90% społeczeństwa! Powiedział to w wywiadzie do niemieckiego
          miesięcznika w 2001 roku)wygląda to na szczyt świństwa:(

          > Latwo zawiera kontakt z osobami o zblizonych cechach i z racji inteligencji,
          > bez zenady manipuluje nimi, osmiesza lub sprzedaje.
          > Wydaje sie, ze raczej jego wysoko rozwinieta pycha, pcha go do tak skrajnego
          > samokreowania sie na "uosobienie zla"

          Mnie się zdaje, że to nie pycha. Taka postawa wynika z tego, że on
          jest po prostu gadem i postanowił świadomie to wykorzystać i zarabiać
          na tym pieniądze. Jego klientela to takie same gady jak on, chociać
          nie tak inteligentne, by się zorienotować, że zarabia na nich pieniądze
          na te swoje cygara.

          > W istocie to maly, smieszny, lysy plastus z piornika.

          Nie powiedziałabym, że on jest śmieszny. On jest groźny, dla establiszmętu
          SLD, bo zna ich wszystkich jak łyse konie i większość ich grzechów. Nie musi
          się nikgo bać.
          • Gość: wartburg Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.pool.mediaWays.net 26.07.04, 15:44
            basia.basia napisała:

            > On jest groźny, dla establiszmętu

            Basiu....
            • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 16:22
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              > basia.basia napisała:
              >
              > > On jest groźny, dla establiszmętu
              >
              > Basiu....

              Czy chodzi Ci o establish + męty = establiszmęt?
              To nie mój patent zresztą:)

              Czy może, że grozi nie tylko towarzystwu, pogrobowcach prlu?
              On ma różne wtyczki, co już udowodnił. Ma dostęp do dokumentów
              MSZ i innych oraz z tego korzysta do kompromitowania politycznych
              nieprzyjacół.

              ps
              prl to patent Herberta:)
              • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 17:11
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                >
                > > basia.basia napisała:
                > >
                > > > On jest groźny, dla establiszmętu
                > >
                > > Basiu....
                >
                > Czy chodzi Ci o establish + męty = establiszmęt?
                > To nie mój patent zresztą:)
                >
                > Czy może, że grozi nie tylko towarzystwu, pogrobowcach prlu?
                > On ma różne wtyczki, co już udowodnił. Ma dostęp do dokumentów
                > MSZ i innych oraz z tego korzysta do kompromitowania politycznych
                > nieprzyjacół.


                Tow. urban i tow. Michnik teczkami grają w pokera na libacjach u uszatej gnidy.
                Tow. Kozłowski za krupiera robi. A jak nie tasuje, to wódę leje.
                • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 17:35
                  Gość portalu: t1s napisał(a):

                  > Tow. urban i tow. Michnik teczkami grają w pokera na libacjach u uszatej
                  gnidy.
                  >
                  > Tow. Kozłowski za krupiera robi. A jak nie tasuje, to wódę leje.

                  Zaskoczyłeś mnie! Naprawdę tak złe zdanie masz o Kozłowskim?
                  Ja sądziłam, że różne jego zaniechania czy bzdurne tłumaczenia
                  wynikały z niewiedzy oraz strachu przed powrotem reżimu.
                  Jest gorzej?
                  • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 17:47
                    basia.basia napisała:

                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                    >
                    > > Tow. urban i tow. Michnik teczkami grają w pokera na libacjach u uszatej
                    > gnidy.
                    > >
                    > > Tow. Kozłowski za krupiera robi. A jak nie tasuje, to wódę leje.
                    >
                    > Zaskoczyłeś mnie! Naprawdę tak złe zdanie masz o Kozłowskim?
                    > Ja sądziłam, że różne jego zaniechania czy bzdurne tłumaczenia
                    > wynikały z niewiedzy oraz strachu przed powrotem reżimu.
                    > Jest gorzej?


                    To ze strachu ten osobnik, zwany nie wiedzieć czemu pierwszym niekomunistycznym
                    ministrem spraw wewnętrznych troskliwą opieką otaczał byłych UBeków w resorcie,
                    dlatego tak ostro sprzeciwiał się lustracji, dekomunizacji, i w teczkach
                    przebierał razem z "komisją Michnika" jak w ulęgałkach?
                    • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 19:07
                      Gość portalu: t1s napisał(a):

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                      > >
                      > > > Tow. urban i tow. Michnik teczkami grają w pokera na libacjach u us
                      > zatej
                      > > gnidy.
                      > > >
                      > > > Tow. Kozłowski za krupiera robi. A jak nie tasuje, to wódę leje.
                      > >
                      > > Zaskoczyłeś mnie! Naprawdę tak złe zdanie masz o Kozłowskim?
                      > > Ja sądziłam, że różne jego zaniechania czy bzdurne tłumaczenia
                      > > wynikały z niewiedzy oraz strachu przed powrotem reżimu.
                      > > Jest gorzej?
                      >
                      >
                      > To ze strachu ten osobnik, zwany nie wiedzieć czemu pierwszym
                      niekomunistycznym
                      >
                      > ministrem spraw wewnętrznych troskliwą opieką otaczał byłych UBeków w
                      resorcie,
                      >
                      > dlatego tak ostro sprzeciwiał się lustracji, dekomunizacji, i w teczkach
                      > przebierał razem z "komisją Michnika" jak w ulęgałkach?

                      :(((((((((
                      • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 21:49
                        basia.basia napisała:

                        > Gość portalu: t1s napisał(a):
                        >
                        > > basia.basia napisała:
                        > >
                        > > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Tow. urban i tow. Michnik teczkami grają w pokera na libacjac
                        > h u us
                        > > zatej
                        > > > gnidy.
                        > > > >
                        > > > > Tow. Kozłowski za krupiera robi. A jak nie tasuje, to wódę le
                        > je.
                        > > >
                        > > > Zaskoczyłeś mnie! Naprawdę tak złe zdanie masz o Kozłowskim?
                        > > > Ja sądziłam, że różne jego zaniechania czy bzdurne tłumaczenia
                        > > > wynikały z niewiedzy oraz strachu przed powrotem reżimu.
                        > > > Jest gorzej?
                        > >
                        > >
                        > > To ze strachu ten osobnik, zwany nie wiedzieć czemu pierwszym
                        > niekomunistycznym
                        > >
                        > > ministrem spraw wewnętrznych troskliwą opieką otaczał byłych UBeków w
                        > resorcie,
                        > >
                        > > dlatego tak ostro sprzeciwiał się lustracji, dekomunizacji, i w teczkach
                        > > przebierał razem z "komisją Michnika" jak w ulęgałkach?
                        >
                        > :(((((((((


                        Dopiero dostrzegłem, że to co napisałem mogło wyglądać niegrzecznie. Czy to
                        dlatego ta smutna mina? Chciałem tylko spytać czy naprawdę myślisz, że
                        Kozłowski był pod wpływem strachu a nie pewnego redaktora:)?
                        Nie lubię jak się smucisz:(
                        • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 22:15
                          Gość portalu: t1s napisał(a):

                          >
                          > Dopiero dostrzegłem, że to co napisałem mogło wyglądać niegrzecznie. Czy to
                          > dlatego ta smutna mina? Chciałem tylko spytać czy naprawdę myślisz, że
                          > Kozłowski był pod wpływem strachu a nie pewnego redaktora:)?
                          > Nie lubię jak się smucisz:(

                          Mam pewną teorię na temat tego jak to było. Nie demonizowałabym aż tak
                          Michnika. Myślę, że wiele rzeczy wpłynęło na rozwój wypadków wówczas.
                          Tacy ludzie jak Mazowiecki, Kozłowski i paru innych nie było sobie
                          w stanie wyobrazić, że Polska może być naprawdę wolna. Ich horyzonty
                          nie sięgały tak daleko. To jest wynik pewnego zniewolenia umysłu.
                          Sprawiły to lata egzystowania w tamtym systemie. Czytałam, że Kiszczak
                          za pomocą swoich ludzi straszył i siał wrogą propagandę. To też nie jest
                          bez znaczenia.
                          Uważam, że taki Wałęsa miał więcej odwagi niż oni, zresztą są na to dowody.
                          Negatywny wpływ AM trafił na podatny grunt ale on miał inne cele.
                          Uważam, że on jest przykładem tego ukąszenia Heglem, nie oni.
                          Wielkie wrażenie zrobił na mnie tekst Magdaleny Bajer, który wrzuciłam
                          na forum ("Jak odróżnić lisa od wilka"). Wydaje mi się, że dobrze odczytałam
                          to, co chciała powiedzieć. To mianowicie, że w najgorszych nawet czasach
                          zawsze była grupa ludzi, którzy się nie poddawali zwątpieniu i walczyli
                          o wolność Polski (prawdziwą wolność). A czasy, o których mówimy nie są
                          wyjątkiem. Natomiast zawsze byli też tacy, którzy chcieli się układać
                          z zaborcą, by nasz byt polepszyć czy tacy, którzy się przystosowywali.
                          Ona dobrze opisała te strategie. Do dzisiaj wielu ludzi nie umie odróżnić
                          lisa od wilka:(

                          Chodzi mi o to, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo to
                          nie bardzo sprawiedliwe. Ostatecznie nikt nie jest doskonały i jesteśmy
                          niewolnikami swoich wad:(
                          • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 22:20
                            basia.basia napisała:

                            > Chodzi mi o to, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo to
                            > nie bardzo sprawiedliwe. Ostatecznie nikt nie jest doskonały i jesteśmy
                            > niewolnikami swoich wad:(



                            Mnie trochę zszokowała reakcja Kozłowskiego na interpelację poselską bodajże
                            Kamińskiego w sprawie "komisji Michnika".
                            • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 22:34
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > basia.basia napisała:
                              >
                              > > Chodzi mi o to, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo to
                              > > nie bardzo sprawiedliwe. Ostatecznie nikt nie jest doskonały i jesteśmy
                              > > niewolnikami swoich wad:(
                              >
                              >
                              >
                              > Mnie trochę zszokowała reakcja Kozłowskiego na interpelację poselską bodajże
                              > Kamińskiego w sprawie "komisji Michnika".

                              Mnie też ale gdzieś kiedyś przeczytałam wypowiedź jakiegoś znanego
                              profesora (już nie wiem od czego), że mogło być tak, że komisja
                              Michnika zrobiła podczas sprawowania tej "misji" bardzo nieprzyjemne
                              odkrycia. I ta nerwowa reakcja Kozłowskiego może być spowodowana
                              raz - kacem po tym odkryciu a dwa - chęcią zamiecenia tego pod dywan.
                              Sugerował, że nazwiska mogą być z pierwszych stron gazet i to
                              solidarnościowe. Niestety, teraz to jest prawie pewne wobec wiedzy,
                              którą mamy (10 % Komitetu Obywatelskiego) a czego się jeszcze dowiemy?
                              • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 22:53
                                basia.basia napisała:

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                >
                                > > basia.basia napisała:
                                > >
                                > > > Chodzi mi o to, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo to
                                > > > nie bardzo sprawiedliwe. Ostatecznie nikt nie jest doskonały i jest
                                > eśmy
                                > > > niewolnikami swoich wad:(
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > Mnie trochę zszokowała reakcja Kozłowskiego na interpelację poselską boda
                                > jże
                                > > Kamińskiego w sprawie "komisji Michnika".
                                >
                                > Mnie też ale gdzieś kiedyś przeczytałam wypowiedź jakiegoś znanego
                                > profesora (już nie wiem od czego), że mogło być tak, że komisja
                                > Michnika zrobiła podczas sprawowania tej "misji" bardzo nieprzyjemne
                                > odkrycia. I ta nerwowa reakcja Kozłowskiego może być spowodowana
                                > raz - kacem po tym odkryciu a dwa - chęcią zamiecenia tego pod dywan.
                                > Sugerował, że nazwiska mogą być z pierwszych stron gazet i to
                                > solidarnościowe.


                                Ja nie wnikam w powody, o to co komisja wykryła itp, chodzi mi o styl dyskusji.
                                O ile pamiętam interpelacja Kamińskiego była pytaniem o efekty pracy komisji,
                                Kozłowski zaś w odpowiedzi powiedział coś w stylu "tylko nienawiścią do
                                Michnika można wytłumaczyć...". To było dziwne i nie na miejscu bo Kamiński nic
                                nikomu nie zarzucał, miał zaś prawo pytać o efekty grzebania w aktach przez
                                cztery osoby. Nie rozumiem tej emocjonalnej, histerycznej wręcz reakcji, bardzo
                                nie lubię kneblowania przeciwnika poprzez wpieranie mu nienawiści. Nie wiem co
                                powodowało Kozłowskim i bardzo mnie to zaskoczyło bo go szanuję.
                                • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 23:02
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > basia.basia napisała:
                                  >
                                  > > kataryna.kataryna napisała:
                                  > >
                                  > > > basia.basia napisała:
                                  > > >
                                  > > > > Chodzi mi o to, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka,
                                  > bo to
                                  > > > > nie bardzo sprawiedliwe. Ostatecznie nikt nie jest doskonały
                                  > i jest
                                  > > eśmy
                                  > > > > niewolnikami swoich wad:(
                                  > > >
                                  > > >
                                  > > >
                                  > > > Mnie trochę zszokowała reakcja Kozłowskiego na interpelację poselsk
                                  > ą boda
                                  > > jże
                                  > > > Kamińskiego w sprawie "komisji Michnika".
                                  > >
                                  > > Mnie też ale gdzieś kiedyś przeczytałam wypowiedź jakiegoś znanego
                                  > > profesora (już nie wiem od czego), że mogło być tak, że komisja
                                  > > Michnika zrobiła podczas sprawowania tej "misji" bardzo nieprzyjemne
                                  > > odkrycia. I ta nerwowa reakcja Kozłowskiego może być spowodowana
                                  > > raz - kacem po tym odkryciu a dwa - chęcią zamiecenia tego pod dywan.
                                  > > Sugerował, że nazwiska mogą być z pierwszych stron gazet i to
                                  > > solidarnościowe.
                                  >
                                  >
                                  > Ja nie wnikam w powody, o to co komisja wykryła itp, chodzi mi o styl
                                  dyskusji.
                                  >
                                  > O ile pamiętam interpelacja Kamińskiego była pytaniem o efekty pracy komisji,
                                  > Kozłowski zaś w odpowiedzi powiedział coś w stylu "tylko nienawiścią do
                                  > Michnika można wytłumaczyć...". To było dziwne i nie na miejscu bo Kamiński
                                  nic
                                  >
                                  > nikomu nie zarzucał, miał zaś prawo pytać o efekty grzebania w aktach przez
                                  > cztery osoby. Nie rozumiem tej emocjonalnej, histerycznej wręcz reakcji,
                                  bardzo
                                  >
                                  > nie lubię kneblowania przeciwnika poprzez wpieranie mu nienawiści. Nie wiem
                                  co
                                  > powodowało Kozłowskim i bardzo mnie to zaskoczyło bo go szanuję.

                                  Zerknęłam do mojego archiwum i już wiem. Padło też wtedy pytanie
                                  o artykuł w GW napisany pzrez Smoleńskiego pt. "I Ty możesz zostać
                                  konfidentem". Ktoś zapytał Pałubickiego czy ten artykuł nie jest
                                  dowodem na to, że Michnik coś wyniósł. Dlatego się tak wkurzył.
                                  Smoleński oparł się na autentycznym przypadku i roztkliwiał się
                                  nad tym typem. Dkądś miał dane do tej historii:(((
                                  Pytanie było uprawnione i histeria Kozłowskiego może świadczyć,
                                  że "nożyce się odezwały".

                                  Nawiasem mówiąc gdzieś czytałam, że Ktoś strasznie zjechał Michnika
                                  za opublikowanie tego "konfidenta". Było to naprawdę wredne.
                          • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 22:48
                            basia.basia napisała:

                            >
                            > Mam pewną teorię na temat tego jak to było. Nie demonizowałabym aż tak
                            > Michnika.

                            Chodziło mi bardziej o sposób myślenia modny w środowisku Michnika. Być może
                            przejaskrawiłem w żartach rolę Michnika.



                            Myślę, że wiele rzeczy wpłynęło na rozwój wypadków wówczas.
                            > Tacy ludzie jak Mazowiecki, Kozłowski i paru innych nie było sobie
                            > w stanie wyobrazić, że Polska może być naprawdę wolna. Ich horyzonty
                            > nie sięgały tak daleko. To jest wynik pewnego zniewolenia umysłu.
                            > Sprawiły to lata egzystowania w tamtym systemie. Czytałam, że Kiszczak
                            > za pomocą swoich ludzi straszył i siał wrogą propagandę. To też nie jest
                            > bez znaczenia.
                            > Uważam, że taki Wałęsa miał więcej odwagi niż oni, zresztą są na to dowody.
                            > Negatywny wpływ AM trafił na podatny grunt ale on miał inne cele.
                            > Uważam, że on jest przykładem tego ukąszenia Heglem, nie oni.
                            > Wielkie wrażenie zrobił na mnie tekst Magdaleny Bajer, który wrzuciłam
                            > na forum ("Jak odróżnić lisa od wilka"). Wydaje mi się, że dobrze odczytałam
                            > to, co chciała powiedzieć. To mianowicie, że w najgorszych nawet czasach
                            > zawsze była grupa ludzi, którzy się nie poddawali zwątpieniu i walczyli
                            > o wolność Polski (prawdziwą wolność). A czasy, o których mówimy nie są
                            > wyjątkiem. Natomiast zawsze byli też tacy, którzy chcieli się układać
                            > z zaborcą, by nasz byt polepszyć czy tacy, którzy się przystosowywali.
                            > Ona dobrze opisała te strategie. Do dzisiaj wielu ludzi nie umie odróżnić
                            > lisa od wilka:(

                            Obiecuję odrobić pracę domową z przyrody:)


                            > Chodzi mi o to, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo to
                            > nie bardzo sprawiedliwe. Ostatecznie nikt nie jest doskonały i jesteśmy
                            > niewolnikami swoich wad:(

                            Niebardzo rozumiem. Wszystkich, to znaczy kogo, Kozłowskiego? Bo zapewniam Cię,
                            że daleko mi porównywać Kozłowskiego z Mazowieckim. I do jakiego worka,
                            przeciwników lustracji i dekomunizacji? Nie muszę go tam wrzucać, Kozłowski już
                            w nim jest i wcale się z tym nie krył i nie kryje.
                            • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 22:56
                              Gość portalu: t1s napisał(a):

                              >
                              > Niebardzo rozumiem. Wszystkich, to znaczy kogo, Kozłowskiego? Bo zapewniam
                              Cię,
                              >
                              > że daleko mi porównywać Kozłowskiego z Mazowieckim. I do jakiego worka,
                              > przeciwników lustracji i dekomunizacji? Nie muszę go tam wrzucać, Kozłowski
                              już
                              >
                              > w nim jest i wcale się z tym nie krył i nie kryje.

                              Chodzi mi o tę scenkę: Urban gra z Michnikiem
                              a tow. Kozłowski polewa wódę. Tu jest ten worek.

                              Zdaje mi się, że Kozłowski gardzi Urbanem i się z nim
                              nie prowadza ani nie chadza na dobre jedzonko do tego
                              domu. A Ty uważasz, że są siebie warci wszyscy trzej?

                              Dla porządku wsatwię tutaj tę wypowiedź Kozłowskiego,
                              o której napisała Kataryna.


                              "Poseł Kamiński (AWS) zapytał wczoraj ministra koordynatora służb specjalnych
                              Janusza Pałubickiego, czy działalność komisji była zgodna z prawem, czy jej
                              członkowie mieli dostęp do tajnych teczek współpracowników SB, czy kontrolowano
                              ich poruszanie się po archiwum i czy mieli oni możliwość sporządzania kopii,
                              odpisów bądź wynoszenia materiałów SB.

                              - Niewykluczone, że Adam Michnik wiedzę z okresu, kiedy był w komisji,
                              wykorzystuje do niejasnych celów w chwili obecnej - mówi lider Ligi
                              Republikańskiej.

                              Powołując się na artykuł Pawła Smoleńskiego "I ty zostaniesz konfidentem"
                              ("Gazeta" z 14-15 listopada), pyta, czy można wykluczyć tezę, że opisane tam
                              przykłady osób uwikłanych we współpracę z SB to efekt wiedzy, jaką Michnik
                              posiadł w trakcie prac komisji.

                              - Nóż się w kieszeni otwiera, kiedy się słucha takich rzeczy - powiedział PAP
                              Krzysztof Kozłowski, ówczesny podsekretarz stanu w MSW. Takie przypuszczenie
                              jest pomówieniem. - Tylko nienawiść do Michnika powoduje, że wściekła prawica
                              od lat z uporem mówi, że on coś wynosił.

                              - Zadaniem komisji nie było grzebanie w teczkach - przypomina Kozłowski. - Oni
                              mieli ustalić, co zrobić ze zbiorem materiałów, jakim było ówczesne Biuro C i
                              jak je przekształcić w archiwum. Chodziło o metodologię działań, a nie o wgląd
                              w teczki.

                              Kozłowski dodaje, że przez osiem lat nie natrafił na najmniejszy ślad,
                              by "ktokolwiek i cokolwiek powiedział, napisał czy ujawnił" z materiałów, z
                              którymi zapoznała się komisja.

                              Uczono mnie w szkole, że własną głupotą nie należy się chwalić. Jednak
                              przywódca Ligi Republikańskiej najwyraźniej uczył się w innych szkołach.
                              Gratuluję nauczycielom posła Akcji Wyborczej Solidarność."
                              • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 23:04
                                basia.basia napisała:

                                > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > Niebardzo rozumiem. Wszystkich, to znaczy kogo, Kozłowskiego? Bo zapewnia
                                > m
                                > Cię,
                                > >
                                > > że daleko mi porównywać Kozłowskiego z Mazowieckim. I do jakiego worka,
                                > > przeciwników lustracji i dekomunizacji? Nie muszę go tam wrzucać, Kozłows
                                > ki
                                > już
                                > >
                                > > w nim jest i wcale się z tym nie krył i nie kryje.
                                >
                                > Chodzi mi o tę scenkę: Urban gra z Michnikiem
                                > a tow. Kozłowski polewa wódę. Tu jest ten worek.
                                >
                                > Zdaje mi się, że Kozłowski gardzi Urbanem i się z nim
                                > nie prowadza ani nie chadza na dobre jedzonko do tego
                                > domu. A Ty uważasz, że są siebie warci wszyscy trzej?
                                >
                                > Dla porządku wsatwię tutaj tę wypowiedź Kozłowskiego,
                                > o której napisała Kataryna.
                                >
                                >
                                > "Poseł Kamiński (AWS) zapytał wczoraj ministra koordynatora służb specjalnych
                                > Janusza Pałubickiego, czy działalność komisji była zgodna z prawem, czy jej
                                > członkowie mieli dostęp do tajnych teczek współpracowników SB, czy
                                kontrolowano
                                >
                                > ich poruszanie się po archiwum i czy mieli oni możliwość sporządzania kopii,
                                > odpisów bądź wynoszenia materiałów SB.
                                >
                                > - Niewykluczone, że Adam Michnik wiedzę z okresu, kiedy był w komisji,
                                > wykorzystuje do niejasnych celów w chwili obecnej - mówi lider Ligi
                                > Republikańskiej.
                                >
                                > Powołując się na artykuł Pawła Smoleńskiego "I ty zostaniesz konfidentem"
                                > ("Gazeta" z 14-15 listopada), pyta, czy można wykluczyć tezę, że opisane tam
                                > przykłady osób uwikłanych we współpracę z SB to efekt wiedzy, jaką Michnik
                                > posiadł w trakcie prac komisji.
                                >
                                > - Nóż się w kieszeni otwiera, kiedy się słucha takich rzeczy - powiedział PAP
                                > Krzysztof Kozłowski, ówczesny podsekretarz stanu w MSW. Takie przypuszczenie
                                > jest pomówieniem. - Tylko nienawiść do Michnika powoduje, że wściekła prawica
                                > od lat z uporem mówi, że on coś wynosił.
                                >
                                > - Zadaniem komisji nie było grzebanie w teczkach - przypomina Kozłowski. -
                                Oni
                                > mieli ustalić, co zrobić ze zbiorem materiałów, jakim było ówczesne Biuro C i
                                > jak je przekształcić w archiwum. Chodziło o metodologię działań, a nie o
                                wgląd
                                > w teczki.
                                >
                                > Kozłowski dodaje, że przez osiem lat nie natrafił na najmniejszy ślad,
                                > by "ktokolwiek i cokolwiek powiedział, napisał czy ujawnił" z materiałów, z
                                > którymi zapoznała się komisja.
                                >
                                > Uczono mnie w szkole, że własną głupotą nie należy się chwalić. Jednak
                                > przywódca Ligi Republikańskiej najwyraźniej uczył się w innych szkołach.
                                > Gratuluję nauczycielom posła Akcji Wyborczej Solidarność."



                                To chyba muszę się wycofać z zarzutów, czytałam jakiś stary artykuł i tam była
                                przytoczona tylko pierwsza część interpelacji (bez tej tezy o wykorzystywaniu
                                informacji) i odpowiedź Kozłowskiego, która wydała mi się mocno przesadzona bo
                                interpelacja nie brzmiała aż tak strasznie, żeby zaraz kontrować argumentami o
                                nienawiści wściekłaj prawicy do Michnika. Faktycznie, druga częśc interpelacji
                                trochę mienia jej wymowę i nie jest już taka niewinna, mógł się Kozłowski
                                zdenerwować. (chociaż tekst Smoleńskiego był beznadziejny ale nie chcę otwierać
                                kolejnego tematu)
                                • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 27.07.04, 00:26
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > > - Zadaniem komisji nie było grzebanie w teczkach - przypomina Kozłowski.
                                  > -
                                  > Oni
                                  > > mieli ustalić, co zrobić ze zbiorem materiałów, jakim było ówczesne Biuro
                                  > C i
                                  > > jak je przekształcić w archiwum. Chodziło o metodologię działań, a nie o
                                  > wgląd
                                  > > w teczki.

                                  Zwróć uwagę Kataryna na ten fragment.
                                  Chodzi o to, że ta komisja działała jakiś czas (nie pamiętam teraz czy miesiąc
                                  czy trzy). To ja się pytam co oni tam robili? Mierzyli i ważyli? Uwierzysz, że
                                  Michnik sobie nie pooglądał? On? I nie złożyli żadnego sprawozdania, nic!
                                  • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 27.07.04, 10:14
                                    basia.basia napisała:

                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                    >
                                    > > > - Zadaniem komisji nie było grzebanie w teczkach - przypomina Kozło
                                    > wski.
                                    > > -
                                    > > Oni
                                    > > > mieli ustalić, co zrobić ze zbiorem materiałów, jakim było ówczesne
                                    > Biuro
                                    > > C i
                                    > > > jak je przekształcić w archiwum. Chodziło o metodologię działań, a
                                    > nie o
                                    > > wgląd
                                    > > > w teczki.
                                    >
                                    > Zwróć uwagę Kataryna na ten fragment.
                                    > Chodzi o to, że ta komisja działała jakiś czas (nie pamiętam teraz czy
                                    miesiąc
                                    > czy trzy). To ja się pytam co oni tam robili? Mierzyli i ważyli? Uwierzysz,
                                    że
                                    > Michnik sobie nie pooglądał? On? I nie złożyli żadnego sprawozdania, nic!



                                    Muszę sprawdzić kilka rzeczy i coś Ci napiszę ale chyba mailem :)
                              • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 23:06
                                basia.basia napisała:

                                > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > Niebardzo rozumiem. Wszystkich, to znaczy kogo, Kozłowskiego? Bo zapewnia
                                > m
                                > Cię,
                                > >
                                > > że daleko mi porównywać Kozłowskiego z Mazowieckim. I do jakiego worka,
                                > > przeciwników lustracji i dekomunizacji? Nie muszę go tam wrzucać, Kozłows
                                > ki
                                > już
                                > >
                                > > w nim jest i wcale się z tym nie krył i nie kryje.
                                >
                                > Chodzi mi o tę scenkę: Urban gra z Michnikiem
                                > a tow. Kozłowski polewa wódę. Tu jest ten worek.

                                Tow. urban jest odziany w drogi garnitur a nie żaden worek:)


                                > Zdaje mi się, że Kozłowski gardzi Urbanem i się z nim
                                > nie prowadza ani nie chadza na dobre jedzonko do tego
                                > domu.

                                Dziwne, że ks. Boniecki nie wysyła go do "celnika":)


                                A Ty uważasz, że są siebie warci wszyscy trzej?

                                Nie, nie uważam. Nie wiem jak mogłaś tak pomyśleć. Ostatnio cały czas pluję
                                sobie na Michnika, kpie z jego buraczków i "ludzi honoru" ale to nie znaczy, że
                                zrównuję go z urbanem i Jaruzelem. Dlaczego pomyślałaś, że tak jest w przypadku
                                Kozłowskiego?

                                ps
                                przepraszam za głupie żarty, nie mogłem się powstrzymać:(
                              • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 23:24
                                basia.basia napisała:

                                > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                >
                                > >
                                > > Niebardzo rozumiem. Wszystkich, to znaczy kogo, Kozłowskiego? Bo zapewnia
                                > m
                                > Cię,
                                > >
                                > > że daleko mi porównywać Kozłowskiego z Mazowieckim. I do jakiego worka,
                                > > przeciwników lustracji i dekomunizacji? Nie muszę go tam wrzucać, Kozłows
                                > ki
                                > już
                                > >
                                > > w nim jest i wcale się z tym nie krył i nie kryje.
                                >
                                > Chodzi mi o tę scenkę: Urban gra z Michnikiem
                                > a tow. Kozłowski polewa wódę. Tu jest ten worek.


                                Chyba niedokładnie przeczytałem Twój post. Wydało mi się, że
                                napisałaś "dokumenty MSW". Dlatego wrzuciłem tam Kozłowskiego. I kurczę,
                                przecież to był tylko żart.
                                • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 27.07.04, 00:18
                                  Gość portalu: t1s napisał(a):

                                  > basia.basia napisała:
                                  >
                                  > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                  > >
                                  > > >
                                  > > > Niebardzo rozumiem. Wszystkich, to znaczy kogo, Kozłowskiego? Bo za
                                  > pewnia
                                  > > m
                                  > > Cię,
                                  > > >
                                  > > > że daleko mi porównywać Kozłowskiego z Mazowieckim. I do jakiego wo
                                  > rka,
                                  > > > przeciwników lustracji i dekomunizacji? Nie muszę go tam wrzucać, K
                                  > ozłows
                                  > > ki
                                  > > już
                                  > > >
                                  > > > w nim jest i wcale się z tym nie krył i nie kryje.
                                  > >
                                  > > Chodzi mi o tę scenkę: Urban gra z Michnikiem
                                  > > a tow. Kozłowski polewa wódę. Tu jest ten worek.
                                  >
                                  >
                                  > Chyba niedokładnie przeczytałem Twój post. Wydało mi się, że
                                  > napisałaś "dokumenty MSW". Dlatego wrzuciłem tam Kozłowskiego. I kurczę,
                                  > przecież to był tylko żart.

                                  No dobrze, już dobrze:))))))
                                  • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 00:37
                                    basia.basia napisała:

                                    > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                    >
                                    > > basia.basia napisała:
                                    > >
                                    > > > Gość portalu: t1s napisał(a):
                                    > > >
                                    > > > >
                                    > > > > Niebardzo rozumiem. Wszystkich, to znaczy kogo, Kozłowskiego?
                                    > Bo za
                                    > > pewnia
                                    > > > m
                                    > > > Cię,
                                    > > > >
                                    > > > > że daleko mi porównywać Kozłowskiego z Mazowieckim. I do jaki
                                    > ego wo
                                    > > rka,
                                    > > > > przeciwników lustracji i dekomunizacji? Nie muszę go tam wrzu
                                    > cać, K
                                    > > ozłows
                                    > > > ki
                                    > > > już
                                    > > > >
                                    > > > > w nim jest i wcale się z tym nie krył i nie kryje.
                                    > > >
                                    > > > Chodzi mi o tę scenkę: Urban gra z Michnikiem
                                    > > > a tow. Kozłowski polewa wódę. Tu jest ten worek.
                                    > >
                                    > >
                                    > > Chyba niedokładnie przeczytałem Twój post. Wydało mi się, że
                                    > > napisałaś "dokumenty MSW". Dlatego wrzuciłem tam Kozłowskiego. I kurczę,
                                    > > przecież to był tylko żart.
                                    >
                                    > No dobrze, już dobrze:))))))


                                    A już myślałem, że będę musiał chodzić pić do urbana:)
                                    • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 27.07.04, 00:42
                                      Gość portalu: t1s napisał(a):

                                      > A już myślałem, że będę musiał chodzić pić do urbana:)

                                      :)))

                                      Dostaniesz wannę śliwowicy jak mi powiesz o co tu chodzi (patrz w dół),
                                      co zrobił Wołek. Coś opublikowała ale co?

                                      "Lustracja błotem się toczy

                                      Ustawa lustracyjna miała uniemożliwić manipulację i "grę teczkami" - tak
                                      przynajmniej argumentowali jej zwolennicy. Stało się odwrotnie: począwszy od
                                      oskarżeń pod adresem premiera Jerzego Buzka poprzez kolejne osoby, np. Mariana
                                      Jurczyka, przywódcy strajku w Stoczni Szczecińskiej w pamiętnym sierpniu 1980
                                      r., aż po ostatnie oskarżenia - lustracja błotem się toczy. Zważmy bowiem: kto
                                      i w jakim celu właśnie teraz - a nie wcześniej czy później - zdecydował się
                                      oskarżyć tych właśnie - a nie innych - ludzi? Kto decyduje o selekcji
                                      kandydatów? Jakie kryteria? Kto i w jakim celu udostępnił te informacje
                                      redakcji "Życia", bo przecież nie uwierzę, że Tomasz Wołek wykradł tę wiedzę
                                      nocą z sejfu ministra Pałubickiego czy sędziego Nizieńskiego.
                                      Ktokolwiek był sprawcą tego "przecieku" - Urząd Ochrony Państwa czy też Urząd
                                      Rzecznika Interesu Publicznego - mamy do czynienia z głębokim kryzysem zaufania
                                      do tych instytucji. Jak wierzyć w rzetelność i profesjonalizm ludzi, którzy nie
                                      są w stanie przestrzegać elementarnych reguł prawa?
                                      Nie będę tu bronił oskarżonych, bowiem bronią ich własne życiorysy. Marian
                                      Jurczyk nigdy nie był bohaterem moich politycznych marzeń. Był to jednak
                                      dzielny człowiek, który w trudnym czasie rzucił wyzwanie komunistycznej
                                      dyktaturze. Włodzimierz C. - mój wieloletni przeciwnik polityczny, a dziś
                                      kolega - udowodnił przez ostatnie 10 lat, że należy do najuczciwszych polskich
                                      polityków. Najbardziej zawzięci krytycy przyznawali, że był najlepszym
                                      ministrem sprawiedliwości minionej dekady. Maciej K., mój znajomy od lat
                                      trzydziestu, był głównym oskarżonym w jednym z najgłośniejszych procesów
                                      politycznych schyłku epoki gomułkowskiej. Później spędził kilka lat w
                                      więzieniu. Następnie był wybitnym publicystą tygodnika o najwyższym standardzie
                                      moralnym w naszym kraju. Słowem - zajmował się działalnością opozycyjną, gdy
                                      jego dzisiejsi oskarżyciele wiernie służyli komunistycznemu aparatowi
                                      sprawiedliwości.
                                      W tym manipulowaniu nazwiskami ludzi jest coś wyjątkowo odrażającego. I jest
                                      coś paskudnego w postępowaniu naszych kolegów z redakcji "Życia", którzy
                                      postanowili opublikować te oskarżenia. Piszę o tym ze smutkiem. Szef "Życia"
                                      Tomasz Wołek doskonale wie, że wedle tych samych kryteriów oskarżano już ludzi
                                      tak mu bliskich jak Lech Wałęsa czy Wiesław Chrzanowski. Czy mało wam tych
                                      świństw? Czy całą Polskę chcecie utopić w błocie pomówień?"
                                      • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 00:55
                                        To nici ze śliwowicy, bo nie czytałem wołkowego życia. Nie wiem, nie pamiętam.
                                        Z tekstu wynika, że Wołek podał informacje o tym, że Niziński szykuje się do
                                        oskarżenia Jurczyka i innych o kłamstwo lustracyjne. Poszukam jeszcze, może coś
                                        jeszcze zostało.
                                        • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 27.07.04, 00:59
                                          Gość portalu: t1s napisał(a):

                                          > To nici ze śliwowicy, bo nie czytałem wołkowego życia. Nie wiem, nie
                                          pamiętam.
                                          > Z tekstu wynika, że Wołek podał informacje o tym, że Niziński szykuje się do
                                          > oskarżenia Jurczyka i innych o kłamstwo lustracyjne. Poszukam jeszcze, może
                                          coś
                                          >
                                          > jeszcze zostało.

                                          Wanna i tak będzie napełniona:)
                                          Trafiłam na to dzisiaj i nic mi to nie mówi. Czyżby Wołek
                                          wydrukował listę Macierewicza?

                                          Dobranoc:)
                                          Padam ... ale jeszcze pójdę po ciemku nalać czegoś do wanny:)
                                      • Gość: jack Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.proxy.aol.com 27.07.04, 01:48
                                        Mamy to co mamy z racji, ze wielu z wladz "S" czy opozycji mieli swoje teczki w
                                        SB z ktorych jednoznacznie wynikala ich wspolpraca z bezpieka.
                                        Tresc tych teczek NIE MOGLA wiec dostac sie do wiadomosci ogolu.
                                        Dlatego je "wyczyszczono", spalono lub czesc zniknela.
                                        Nie ma do tej pory jednego miejsca ich archiwizacji!!!
                                        Maczali w tym rece wszyscy na swiecznikach.
                                        W Polsce nie odbyla sie zadna dekomunizacja. A przyklady mielismy w histori.
                                        Denazifikacje przeprowadzili niemcom skutecznie Amerykanie.
                                        Niemcy rownie dobrze i skutecznie przeprowadzili dekomunizacja dederowa.
                                        Wszystkie dokumenty "stasi" dostaly sie w jedno miejsce, czesc penetrowala CIA.
                                        Kazdy mieszkaniec bylego ddr mial natychmiastowy dostep do swoich akt.
                                        Cala czolowka nowo powstalych partii po anschlussie w wschodnich niemczech
                                        okazala sie po kilku miesiacach jako "informatorzy stasi" w przeszlosci.
                                        Nie bylo dla nich pardon.
                                        W dyplomacji nie pozostal zaden dederowski pracownik, w wojsku i milicji zaden
                                        oficer. Podobnie w jurysdykcji. Na tej zasadzie "odchwaszczono" ddr.
                                        Innej drogi dla Polski tez nie bylo. Jeden pozostawiony chwast pociaga
                                        zachwaszczenie calego pola w przyszlosci.
                                        W Polsce wiadomo dlaczego pozostawiono cale pole chwastow.
                                        Konsekwencje widoczne byly natychmiast po 89r.: sitwy, mafie, uklady w kazdym
                                        miejscu. Caly stan degeneracji systemu poznajemy i nie mamy na niego dzis
                                        ZADNEGO wplywu. I na to dzis nie ma lekarstwa.
                  • Gość: http://pamietamy.t Re: smieszni jestescie, rezim nigdy nie odszedl IP: *.cegs.itesm.mx 28.07.04, 13:54
                    to wrecz siega korzeniami do carskiej ochrany
                    i wynika z chowu wsobnego sedziow, adwokatow na terenach ziem polskich
                    od powstania listopadowego nikt polskiej wladzy nie rozliczal z lajdactwa
                    za wyjatkiem wrogow zewnetrznych

                    pamietamy.tripod.com
              • basia.basia Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 17:25
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                >
                > > basia.basia napisała:
                > >
                > > > On jest groźny, dla establiszmętu
                > >
                > > Basiu....
                >
                > Czy chodzi Ci o establish + męty = establiszmęt?
                > To nie mój patent zresztą:)
                >
                > Czy może, że grozi nie tylko towarzystwu, pogrobowcach prlu?

                Ach, straszny błąd! Miało być: towarzystwu, POGROBOWCOM prlu!


      • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 13:52
        urban też Cię lubi; "90% czytelników NIE, to kretyni wydaje im się że jak są
        anty to są inteligentni. Rzucę byle hasło i mam wory
        listów od jakiś niedorobionych dupków. Jedyne co mnie tu trzyma to , że
        dobrze się bawimy. Ale gardzę całym tym bydłem"
        I komu to urban pokazuje środkowy palec? Ale lepiej się zajmij swoim własnym
        palcem. Wyjmij go z nosa i zacznij może przerzucać nim jakieś kartki, choćby z
        mitologią rzymską.
        • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 14:23
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > urban też Cię lubi; "90% czytelników NIE, to kretyni wydaje im się że jak są
          > anty to są inteligentni. Rzucę byle hasło i mam wory
          > listów od jakiś niedorobionych dupków. Jedyne co mnie tu trzyma to , że
          > dobrze się bawimy. Ale gardzę całym tym bydłem"



          To jest dopiero klasa :)
          Wielbiciele Urbana za te słowa kochają go jeszcze bardziej. W końcu nie ma to
          jak być nazwanym bydłem przez gościa w drogim garniturze.


          > I komu to urban pokazuje środkowy palec? Ale lepiej się zajmij swoim własnym
          > palcem. Wyjmij go z nosa i zacznij może przerzucać nim jakieś kartki, choćby
          z
          > mitologią rzymską.
          • Gość: t1s Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 14:29
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: t1s napisał(a):
            >
            > > urban też Cię lubi; "90% czytelników NIE, to kretyni wydaje im się że jak
            > są
            > > anty to są inteligentni. Rzucę byle hasło i mam wory
            > > listów od jakiś niedorobionych dupków. Jedyne co mnie tu trzyma to , że
            > > dobrze się bawimy. Ale gardzę całym tym bydłem"
            >
            >
            >
            > To jest dopiero klasa :)
            > Wielbiciele Urbana za te słowa kochają go jeszcze bardziej. W końcu nie ma to
            > jak być nazwanym bydłem przez gościa w drogim garniturze.


            Sama frajda. I mają pewność, że urban pamięta o swoich czytelnikach.
            A dzisiaj smutna wiadomość. Inny człowiek z klasą doznał na niej uszczerbku-
            tow. Naumanowi zajęto konta szwajcarskie.
        • goniacy.pielegniarz Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 14:52
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > urban też Cię lubi; "90% czytelników NIE, to kretyni wydaje im się że jak są
          > anty to są inteligentni. Rzucę byle hasło i mam wory
          > listów od jakiś niedorobionych dupków. Jedyne co mnie tu trzyma to , że
          > dobrze się bawimy. Ale gardzę całym tym bydłem"


          Tow. Jarzembowski pewnie do dzisiaj nie może dojść do siebie po tym oświadczeniu.
    • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 26.07.04, 13:14
      Ach, jaka to ciekawa postać. Cynik i snob, otwarcie przyznający się do jednego
      i drugiego, rzeczywiście, jest kogo lansować. Urban za komuny był gnidą plującą
      społeczeństwu w twarz (przynajmniej od kiedy go pamiętam bo na czasy "Po
      prostu" się nie załapałam), po upadku komuny gnidą pozostał, tyle, że jest
      teraz gnidą-milionerem. Nic ciekawego w nim nie znajduję. Kto by pomyślał, że
      po 15 latach człowiek, który się nigdy nie krył z pogardą dla ludzi znajduje
      tyle sympatii akurat w Gazecie tworzonej przez dawną opozycję. Przy 20-
      procentowym bezrobociu, zniszczonej przez kolegów Urbana służbie zdrowia,
      upadku autorytetu państwa, przy tym wszystkim co nam z krajem zrobili kumple
      Urbana, wciskanie czytelnikowi przed oczy jego nachalnego bogactwa jest mało
      taktowne. To żaden wzór do naśladowania.

      PS. Jednego nie rozumiem. Przy każdej nadarzającej się okazji Gazeta daje wyraz
      swojemu obrzydzeniu dla kłamstw i manipulacji jakich rzekomo dopuścił się
      Rokita w swoim raporcie. Ale jakoś nieporównanie bogatsze osiągnięcia w tej
      dziedzinie byłego rzecznika rządu redakcji GW nie odstręczają. Zło jest jednak
      bardzo pociągające.
    • camille_pissarro To się własnie nazywa zacieraniem 26.07.04, 13:32
      granicy pomiedzy PRL'em a III RP.Ktos juz mnie o to indagował, kto dzis zaciera
      te granicę.
      A swoją drogą to kto zadecydował, ze taki J.Urban ze swoim "NIE" pełnym pomyj i
      kaprolalii zrobił karierę ( według mnie to sprawa dyskusyjna czy to mozna
      nazwać karierę w pełnym tego słowa znaczeniu , ja bym to nazwał zbiciem fortuny
      na głupich Polakach ) - własnie ci wszyscy co czytaja to "gówno". Ja np. ani
      razu nie miałem w ręce tego szmatławca i deklaruje , że nigdy miec nie bedę .
      Ta gazeta funkcjonowała i nadal funkcjonuje tylko z prostej przyczyny , że nie
      dokonano opcji zerowej w słuzbach specjalnych.Gdyby to uczyniono , Urban i jego
      szmatławiec nie miałyby żródła do tych wszystkich "haków".
      • Gość: jack Re: To się własnie nazywa zacieraniem IP: *.proxy.aol.com 26.07.04, 14:00
        Urbana jako ego stworzyla rzeczywistosc samei 3RP.
        Trudno sobie wyobrazic, by w standartach normalnego panstwa tymi srodkami
        doszedlby do takiej pozycji jaka dzis reprezentuje.
        Ani "Nie", ani jego znajomosci nie mialyby po prostu racji bytu.
        Prawdopodobnie szukalby srodkow do zycia w felietonach z sal sadowych w ktorych
        kiedys byl naprawde klasa.
        • venus99 Re: To się własnie nazywa zacieraniem 26.07.04, 14:18
          rację bytu Nie stworzyły potrzeby kilkuset tysięcy czytelników.może to brzmieć
          dziwnie ale jest faktem,że Urban obalił granice cenzorskie IIIRP i pokazał
          bardziej prawdziwy obraz kraju i ludzi niż ten jaki był lansowany w ówczesnej
          tv i prasie.
          • Gość: jack Re: To się własnie nazywa zacieraniem IP: *.proxy.aol.com 26.07.04, 14:34
            "rację bytu Nie stworzyły potrzeby kilkuset tysięcy czytelników"
            Bezwzglednie tak. Potwierdzasz tylko teze, ze Urbana stworzyly realia 3RP.
            "Samorodki" polityczne (cala grupa zenujacych ludzi przewijajacych sie na
            parkiecie polityki od Walesy i jego kapciowego a na millerze i oszolomach z lpr
            konczac), kk, konkordat to byla i jest nadal kopalnia z ktorej Urban robi swoja
            kase bowiem niezadowolenie w narodzie jest bardzo duze o czym swiadczy
            poczytnosc jego gazety.
            Ale srodki, ktorymi sie posluguje sa tez skrajnie jednostronne a nawet
            prymitywne.
      • Gość: Palnick To się własnie nazywa głupota :) IP: *.stenaline.com 26.07.04, 21:50
        camille_pissarro napisał:

        > A swoją drogą to kto zadecydował,ze taki J.Urban ze swoim "NIE" pełnym pomyj i
        > kaprolalii zrobił karierę (według mnie to sprawa dyskusyjna czy to mozna
        > nazwać karierę w pełnym tego słowa znaczeniu ,ja bym to nazwał zbiciem fortuny
        > na głupich Polakach ) - własnie ci wszyscy co czytaja to "gówno".
        ----------------
        P. Zadecydowała o tym niewidzialna ręka rynku ośle.
        ---------------
        > Ja np. ani razu nie miałem w ręce tego szmatławca i deklaruje , że nigdy miec
        > nie bedę .
        ---------------
        P. To dlaczego baranie wypowiadasz się autorytatywnie o treściach
        zamieszczanych w tej gazecie?
        ---------------
        > Ta gazeta funkcjonowała i nadal funkcjonuje tylko z prostej przyczyny , że
        > nie dokonano opcji zerowej w słuzbach specjalnych.Gdyby to uczyniono , Urban
        > i jego szmatławiec nie miałyby żródła do tych wszystkich "haków".
        --------------
        P. Świat jawi się zaiste ślicznie prostą konstrukcją w głowie idioty. O jakich
        hakach z NIE piszesz serdeńko, skoro nigdy nie miałeś tej gazety w ręku a
        treści w niej publikowane są ci obrzydliwe?
        Dureń i kołtun - to wynika z twojej własnej deklaracji.
        • camille_pissarro Właśnie dzieki takim stweard'om ze stena.line 27.07.04, 08:04
          tennapawajacy abominacja i idiosynkrazja typ ( J.Urban ) doszedł do takiego
          statusu w III RP.Tylko tacy kretyni potrafia stosowac takie prymitywne
          sylogizmy , że jak ktos nie mial gazety w ręku to nie moze zająć stanowiska
          jaki poziom dany periodyk prezentuje.Zajmij sie lepiej swoja robota (
          np.sprzataniem kajut ) a nie formułuj sądy. Bo co kolejny to chybiony. J.Urban
          tylko dzieki wiernym czytelnikom o poziomie intelektualnym do Twojej , którzy
          lubia pławić się w tych kaprolaliach oraz dostępu do archiwów słuzb specjalnych
          funkcjonował i funkcjonuje na polskim rynku prasowym.

          Dzieki takim kretynom jak ty, stena.line nie bedzie moim wybranym armatorem w
          perygrynacjach po półwyspie skanbdynawskim, nie polecę jej takze moim
          najblizszym ( nie omieszkajac wspomniec o tej klasie przygłupów )
          • Gość: Palnick Re: Właśnie dzieki takim stweard'om ze stena.line IP: *.stenaline.com 27.07.04, 08:14
            camille_pissarro napisał:

            > tennapawajacy abominacja i idiosynkrazja typ ( J.Urban ) doszedł do takiego
            > statusu w III RP.Tylko tacy kretyni potrafia stosowac takie prymitywne
            > sylogizmy , że jak ktos nie mial gazety w ręku to nie moze zająć stanowiska
            > jaki poziom dany periodyk prezentuje.Zajmij sie lepiej swoja robota (
            > np.sprzataniem kajut ) a nie formułuj sądy. Bo co kolejny to chybiony.
            J.Urban
            > tylko dzieki wiernym czytelnikom o poziomie intelektualnym do Twojej , którzy
            > lubia pławić się w tych kaprolaliach oraz dostępu do archiwów słuzb
            specjalnych
            >
            > funkcjonował i funkcjonuje na polskim rynku prasowym.
            >
            > Dzieki takim kretynom jak ty, stena.line nie bedzie moim wybranym armatorem w
            >
            > perygrynacjach po półwyspie skanbdynawskim, nie polecę jej takze moim
            > najblizszym ( nie omieszkajac wspomniec o tej klasie przygłupów )
            --------------
            Wysilony, pseudointelektualny bełkot ćwierćmózga o głupawym nicku :))))Ubawiłem
            się po pachy!
            Perygrynuj waść pieszo po obszarach abDominacji i indosynkrazji napędzany
            prymitywnymi sylogizmami, pławiąc się (z obrzydzeniem) w kaprolaliach :)
            Bałwan ;))))))))))))))
    • Gość: Kazu Jak przy korycie... IP: *.man.czest.pl 26.07.04, 14:44
      Mnie się podobało. Jak spasiony i obżarty ponad wszystkie miary Urban leży przy
      korycie i trzyma w tłustych paluchach potężne cygaro, atrybut kapitalisty w
      bezwzględnym kapitaliźmie.
      Wysokie Obcasy były poświęcone wspominkom o socjaliźmie.
      Zamieszczenie takiego Urbana ma swoją wymowę. To szyderstwo. WO też szydzą.
      • nauma Re: Jak przy korycie... 26.07.04, 15:36
        Urbana charakteryzuję pierwszym słowem, jakim wymieniłem - czyli drań. Klasa -
        cóż, brytyjskim lordem to on nie jest, ale na tle wszelkiej maści Lepperów,
        Giertychów, Kuźmiuków, Millerów czy Wrzodaków Urban MA KLASĘ :) Można się
        spierać, że to żadna sztuka, ale jednak...
        To, co wygaduje o swoich czytelnikach najlepiej o tym świadczy - umie tak to
        powiedzieć, że łosie jeszcze się cieszą.
        To tak jak w tym kawale:
        - Kto to jest dyplomata???
        Odpowiedź: to taki ktoś, kto umie powiedzieć "wypie****aj" w taki sposób, że
        już cieszysz się na nadchodzącą podróż :)))))
        Ps. z góry stwierdzam - poprzez zbieżność nicku proszę w żaden sposób nie
        kojarzyć mnie z tym ścierwiażem od konta w Szwajcarii!
        • basia.basia Re: Jak przy korycie... 26.07.04, 16:26
          nauma napisał:

          Klasa -
          > cóż, brytyjskim lordem to on nie jest, ale na tle wszelkiej maści Lepperów,
          > Giertychów, Kuźmiuków, Millerów czy Wrzodaków Urban MA KLASĘ :)

          On góruje nad nimi inteligencją, niczym więcej (jednak Giertych ładniejszy:))
          Takie pojęcie jak "klasa" w odniesieniu do formatu człowieka nie ma żadnego
          zastosowania do Urbana. Jakże można mówić o "klasie" wśród gnid?:((((
          • Gość: t dziwi mnie, że.... IP: *.gimsat.pl / *.gimsat.pl 26.07.04, 16:47
            ...niektórych dziwi fraternizacja Michnika z Urbanem. Przecież to ta sama
            formacja. Gdy Michnik mówi, że nie uważa bratania się z Urbanem za coś
            niewłaściwego, mówi szczerą prawdę. Rzeczywiście nie uważa.
            • basia.basia Re: dziwi mnie, że.... 26.07.04, 17:05
              Gość portalu: t napisał(a):

              > ...niektórych dziwi fraternizacja Michnika z Urbanem. Przecież to ta sama
              > formacja.

              Nie popadajmy w przesadę. Michnik wysiadywał po więzieniach, by naprawiać
              system (udoskonalać spaczoną komunę) podczas gdy Urban pławił się w niej
              z rozkoszą:(

              Gdy Michnik mówi, że nie uważa bratania się z Urbanem za coś
              > niewłaściwego, mówi szczerą prawdę. Rzeczywiście nie uważa.

              Też tak uważam. Jest tutaj szczery. A tu dowód (kawałek całkiem
              świeżego wywiadu z ŻW):

              - O jakich przyjacielskich stosunkach pan mówi?

              Na przykład z Jerzym Urbanem.

              - Używa pan języka fałszującego rzeczywistość. Urban nie mówił o żadnej
              przyjaźni, tylko znajomości. Znam go od wielu lat. To jeden z moich
              najstarszych znajomych. Kiedyś był bliskim przyjacielem mojego przyszywanego
              kuzyna. Kontakty zerwaliśmy dopiero wtedy, gdy został urzędnikiem stanu
              wojennego. Stałem się wtedy czarnym bohaterem jego konferencji prasowych.
              Przywalał mi z lewa i z prawa, a ja nie pozostawałem dłużny. Do Okrągłego Stołu
              się z nim nie spotykałem.

              A teraz?
              - Spotykamy się. Dlaczego mielibyśmy tego nie robić? Co w tym moralnie
              nagannego?


              Jak widać, zerwanie nastąpiło dopiero wówczas gdy ataki Urbana dotknęły
              Michnika wprost. Plucie, szydzenie, oszczerstwa w stosunku do innych
              niewiele go obchodziły:(
              • tad9 Re: dziwi mnie, że.... 26.07.04, 18:47
                basia.basia napisała:

                > Nie popadajmy w przesadę. Michnik wysiadywał po więzieniach, by naprawiać
                > system (udoskonalać spaczoną komunę) podczas gdy Urban pławił się w niej
                > z rozkoszą:(

                Nie popadam w przesadę. I Michnik i Urban są tworami systemu. Wywodzą się z
                kręgów "właścicieli Polski Ludowej". Taka nasza "nowa szlachta". To prawda, nie
                brakowało między nią tarć wewnętrznych, ale - mimo to - trzymają się razem (jak
                widać).
            • Gość: tete Re: dziwi mnie, że.... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 17:23
              Rzadko czytam NIE więc jestem monotonny i cytuję ciągle to samo
              Poczytajcie sobie jakie mądre ma sługi:

              Piratuj się kto może
              O pożytkach z kradzieży własności intelektualnej...
              Gdyby firma Microsoft, która jest monopolistą na światowym rynku oprogramowania
              komputerów, była monopolistą na rynku samochodów, to twój samochód ulegałby
              wypadkowi dwa razy dziennie bez żadnego powodu. Czasami zatrzymywałby się bez
              przyczyny. Należałoby to uznać za normalne, zapalić ponownie silnik i
              kontynuować jazdę. Czasami wykonywanie jakiegokolwiek manewru powodowałoby
              wyłączenie silnika, niemożność ponownego uruchomienia i w konsekwencji
              konieczność wymiany silnika. Każde malowanie pasów na jezdni mogłoby oznaczać
              konieczność kupienia nowego samochodu. Tylko jedna osoba mogłaby być uprawniona
              do korzystania z auta. Wskaźniki temperatury wody, ciśnienia oleju i lampka
              kontrolna alternatora zastąpione byłyby przez pojedynczą żarówkę
              ostrzegawczą "generalnie coś nawaliło". Przed zadziałaniem system poduszek
              powietrznych zapytałby: "Jesteś pewien?". Niekiedy samochód zamknąłby się i
              dałby się otworzyć tylko przez jednoczesne pociągnięcie za klamkę, przekręcenie
              kluczyka i przytrzymanie anteny. Regularnie kierowca powinien dokupować
              luksusowe mapy drogowe – nawet gdyby ich nie potrzebował. Rezygnacja z zakupu
              powodowałaby natychmiastowe zmniejszenie osiągów samochodu o 50 proc. Za każdym
              razem, gdy Microsoft zaprezentowałby nowy model pojazdu, kierowcy musieliby
              robić ponownie prawa jazdy, gdyż nic nie działałoby tak jak w starszych
              modelach samochodów. Aby zgasić silnik, należałoby nacisnąć przycisk "Start".
              * * *
              Bill gates – mało kto poza Kwaśniewskim widział go na żywo – posiada mózg i do
              niego dodatki. Umysł, który obecnie eksploatuje, rozwinął się Billowi w macicy
              jego matki trochę przypadkowo, a trochę nie, w każdym razie nieodpłatnie. Ta
              darmocha uczyniła go najbogatszym człowiekiem w historii wszechświata. Mimo
              tych wybitności gates reprezentuje najnormalniejszą hipokryzję twierdząc, że
              gdyby nikt mu niczego za robotę nie zapłacił, to robiłby to samo. Wyroby swoje
              ceni wysoko. Ale obiecuje, że jak będzie umierał, to ino milion ze swojego
              potężnego majątku zapisze córce, a resztę przeznaczy na charytatywność.
              Może się zdarzyć, że człowiek pogryzie psa, a inny człowiek ukradnie rower z
              supermarketu wkładając go w pudełko po żelazku. O takich niezwykłościach trąbią
              dzienniki, choć w istocie nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że jakiś ułamek
              społeczności stanowią dewianci zdolni pożreć szklankę. Jednak jeśli okazałoby
              się, że 61 proc. ludności czynnej zawodowo nagle okrada supermarket lub gryzie
              psy, to stan taki byłby groźny, wymagałby badań, a może nawet wykreślenia przez
              parlament "okradania supermarketu" z listy przestępstw zapisanych w kodeksie
              karnym.
              Bill gates jest człowiekiem, którego okrada 61 proc. ludności nowoczesnego
              świata. Czy to Ameryka czy to Polska, Niemcy czy Francja – stopień okradania
              gatesa waha się od 38 do 93 proc. (Wietnam), przy czym bardziej okradają go
              rodacy niż Polacy.
              * * *
              Jestem absolutnie pewien, że używanie pirackiego oprogramowania jest
              złodziejstwem. W przypadku komputerowego złodziejstwa winnych jest jednak zbyt
              dużo, aby nie szukać przyczyn gangreny po stronie dilerów. Świat bowiem
              uzależniony jest od komputerów, również tych 61 proc. legalnych urządzeń, ale
              ze złodziejskim oprogramowaniem. Gdyby piratów nie było, świat nie wyglądałby
              tak dobrze, jak mimo wszelkiego zła wygląda. Epidemię nieuczciwości zwykłych
              użytkowników komputerów powoduje trudna do uchwycenia nieuczciwość bogatych
              potentatów produkujących oprogramowanie. Bogaty ma tę przewagę, że jedno małe
              kłamstewko przynosi mu zwykle miliardowe zyski, a biednemu okropna zbrodnia –
              najwyżej wikt i opierunek na koszt społeczeństwa.
              Po pierwsze, producenci kłamią tłumacząc pokrętnie i nieprawdziwie, że z powodu
              piractwa tracą rokrocznie około 17 mld dolarów na całym świecie i to od
              dziesięciu chyba lat – bo nie zarabiają tego, co mogliby zarobić, gdyby
              oprogramowanie sprzedali. Jest wszakże różnica między stracić a nie zarobić.
              Kolejnym kłamstwem jest twierdzenie, że piractwo generuje bezrobocie – bo
              ludzie, którzy są niezatrudnieni, zatrudnienie by znaleźli sprzedając
              oprogramowanie legalne. To najprawdopodobniej ci sami ludzie, co mogliby
              pracować dla Microsoftu, pracują dla siebie w strefie pirackiej, a po drugie,
              gdyby przenieść ich do Microsoftu – czego ten rzekomo chce – to nie mieliby
              komu sprzedać tego, co Microsoft produkuje – chyba że też by kradli.
              * * *
              Zgadzam się, że jeżeli kogoś nie stać, to kupuje portki za 40 zł, a nie za 200.
              Z oprogramowaniem tak nie jest. Podstawowy pakiet oprogramowania kosztuje
              jakieś 1500 zł (około – bo Microsoft Polska spółka z o.o. to własność
              Microsoftu z Ameryki, który w 25 proc. należy do Billa gatesa. Nigdzie ta firma
              nie podaje, ile kosztuje oprogramowanie, co oznacza, że nie prowadzi w Polsce
              działalności handlowej lub że prowadzi ją lekceważąc sobie nasze państwowe
              przepisy). Może taki pakiet kosztować na przykład 600 zł – kto to wie. Mnie się
              zdaje, że tak – bo programy o podobnym stopniu złożoności, na przykład gry
              komputerowe, sprzedawane w znacznie mniejszych nakładach, kosztują tyle lub
              mniej. Microsoft bezczelnie przyznaje, że jego produkty są drogie – czyli
              wycenione ponad ich rzeczywistą wartość, ze względu na piractwo. To kłamstwo.
              Przedsiębiorstwa informatyczne w tych trudnych czasach były do niedawna
              najrentowniejszymi inwestycjami na ziemi i gdyby piractwo nie istniało, to
              byłyby jeszcze bogatsze. Chore ceny oprogramowania powodowane są chciwością i
              świadomą polityką producentów.
              Gdyby nie było piractwa – ile Microsoft musiałby wydać na reklamę, na którą
              obecnie nie wydaje niemal nic? Z jednej strony źli piraci: ogoleni, w skórach i
              dresach, pętani przez policję, a z drugiej – okradzeni inżynierowie w okularach
              krótkowidzów, bladzi i wyposażeni w skoliozę. Ileż takich artykułów już
              przeczytaliście! A ile trzeba byłoby wydać miliardów, aby uzyskać równie
              wzruszający rozgłos wykupując spoty w telewizji i opłacając strony papieru w
              renomowanych czasopismach?
              * * *
              Sianiem paranoi jest sprzedaż legalnych komputerów z legalnym oprogramowaniem
              tak zwanym OEM-owym. Komputer taki kosztuje dajmy na to 1960 zł. Oprogramowanie
              w nim zainstalowane mogę kupić legalnie bez komputera za 1600 zł. A części do
              komputera bez oprogramowania za 1550 zł. Człowiek, który myśli prostolinijnie,
              słusznie porachuje, że ktoś kogoś robi w rogi. Bo albo oprogramowanie warte
              jest w rzeczywistości 360 zł, albo wielkie sieci handlowe przemycają kradzione
              części do komputerów, albo Microsoft po prostu nie chce, aby zwykli ludzie, jak
              to się zwykle odbywa, kupowali to, co jest im potrzebne.
              Wystarczy, że wejdziesz do jednego z autoryzowanych przez Billa gatesa w Polsce
              sklepów, na przykład Computerplus z Krakowa. Tam się dowiesz, że podstawowy
              system operacyjny Windows Pro 2000 Polish CVUP AE, który absolutnie nie różni
              się niczym od systemu Windows Pro 2000 Polish PUP CD, który jest niczym innym
              niż system Windows Pro 2000 Polish VUP CD – jest dokładnie systemem Windows Pro
              2000 Polish CD. Czujesz się jak idiota dowiadując się dalej, że ceny tych
              identycznych systemów są odpowiednio: 623, 1063, 722 i 1523 zł.
              Albo piszący taką ofertę są durniami, albo wyzyskują cudzą niewiedzę w celu
              bezpodstawnego wzbogacenia się, co w Polsce nadal jest przestępstwem, albo –
              mówiąc po męsku – nie lećcie sobie panowie z nami w chuja!
              Jeżeli dochodzi do bójki i dżentelmeni pomawiający się o wzajemne naruszenie
              nietykalności osobistej stają przed sądem

              Tak głupiego artykułu ze świecą szukać od początku do końca z tym Windows Pro
              2000 Polish CVUP AE w
              • Gość: tete Re: dziwi mnie, że.... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 17:41
                w cenach 623, 1063, 722 i 1523 zł.
                Innym razem sam naczelny pisał że walczącący z Nieznalską tracą ją jako
                sprzymierzeńca w walce z feministkami. Bo Nieznalska nie jest feministka o czym
                świadczy przedstawiany przez nią penis. Przedstawiając penisa w obkurczonym
                zwisie Nieznalska wyraża swe współczucie dla płci brzydkiej ergo nie walczy z
                nią jak nie przymierzając Dunin.
                A czy jest tu ktoś kto widział starcie Urbana z niejakim Halskim. Nazwisko
                mogłęm przekręcić. Chodzi o pana, który rzucił kamieniem w Jaruzelskiego i się
                komuszki oburzyły, prokurator z nimi. W Wyborczej był potem o nim artykuł
                pt. "Kosiarz dębów". No więć Urban jak licealista przekrzykiwał się z facetem.
                Żadna klasa, żaden luz. Jedyne co mógł zarzucic facetowi to to , że właśnie
                rzucił kamieniem. Nawet nie umiał bronić Jaruzelskiego i jego polityli przed
                18XII i po.
                A może klasą jest handlowane razem z żoną zdjęciami policyjnymi w mniesięczniku
                Zły? SE to jest kultura w porównaniu.
                Kuzyn jako grafik, który zakwalifikował się do pracy w NIE pojechał do
                redakcji. Na ścianach pornograficzne zdjęcia. OK, półgołe laski. Jeszcze
                lepiej.Nie bardzo mu sie spodobało ranne meldowanie :-). Przeżyłby jeszcze i to
                choć artysta. Tyle, że nie bardzo znosi naginanie go do pewnej ideologii. A tam
                wszystko miało być sraniem na wszystkich, którzy nie podobali się zastępcy
                naczelnego i samemu Urbanowi.

                Znam 3 tematy artykułów w NIE dość blisko i we wszystkich trzech NIE kłamało
                lub poważnie przekręcało. Poza tym ni elubię gadzinówek gdzie jak piszą o
                rzeczy zupełnie neutralnej to ja mam już węszyć wietrzyć aferę. A najlepiej
                gdybym posłusznie nienawidził kogo mi wskaże Urban.
                Urban mówi prawdę tylko gdy jest mu to wygodnie i zawsze miesza ją z kłamstwem.
                Tak jak Lepper.
                • Gość: tete Re: dziwi mnie, że.... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 17:43
                  polityli sprzed 13XII oczywiście
                  • Gość: MSW Mnie nic nie zadziwi. IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 26.07.04, 18:43
                    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/popieluszko_09.html
                  • Gość: P-77 Re: kim jest Urban? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 18:45
                    Najdziwniejsze, że przed 1981 rokiem Jerzy Urban był lubianym i szanowanym
                    dziennikarzem. Czytałem zbiór jego historyjek z tygodnika "Kulisy" (pod
                    pseudonimem "Jerzy Kibic" - bardzo przyjemna lektura).
                    Urban jest sybarytą i cynikiem, zarazem jest człowiekiem, który sam doszedł do
                    tego co ma. Zależy mu by o nim mówili - obojętnie źle czy dobrze. Mówi się, że
                    jest nihilistą, ale nie sposób nie zauważyć, że to jego tygodnik ujawnił wiele
                    afer częściowo przyczyniając sie do sanacji życia publicznego. Owszem, tygodnik
                    propaguje wolność seksualną, posługuje się agresywnym antyklerykalizmem, ale
                    czy przypadkiem nie mamy wolności słowa?
                    Cokolwiek by o nim nie powiedzieć jest dla mnie postacią ciekawą - wiedział że
                    jako rzecznik znienawidzonego rządu skupi na sobie całą nienawiść i zdawał się
                    tym napawać. Urządzał cotygodniowe konferencje prasowe nie z udziałem
                    wazeliniarskich dziennikarzy reżimowych ale z udziałem korespondentów
                    zagranicznych pytających o rzeczy, które w totalitarnym państwie powinny być
                    przemilczane. Te półgodzinne konferencje miały olbrzymią oglądalność choć w
                    przeciwieństwie do reżimowego Dziennika nie było przymusu oglądania - bo
                    właśnie tam mówiło się o SB-eckich prowokacjach czy internowanych działaczach
                    opozycji.
                    Mówiło się, że to Urban artykułem "Sense nienawiści" z 1984 roku przyczynił się
                    do zamordowania księdza Popiełuszki. Przeczytałem ten artykuł i nie znalazłem
                    tam nic szokującego - po prostu spojrzenie kogoś, kto odczuwał awersję do
                    ludowego katolicyzmu (pamiętajmy, że Urban jest z pochodzenia Żydem i pamięta
                    coś takiego jak "Rycerz Niepokalanej") i kto nie rozumiał fascynacji lewicowej
                    inteligencji mszami za ojczyznę księdza Popiełuszki (Żolibórz gdzie ksiąsz
                    Popiełuszko sprawował owe Eucharystie miał opinię dzielncy inteligencko -
                    laickiej, to stamtąd pochodzili Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, Jerzy Wiatr czy
                    Janusz Reykowski).
                    To natomiast czego nie można wybaczyć URbanowi z tamtego okresu to podłe
                    insynuacje pod adresem działaczy podziemia, którzy nie mogli bronić dobrego
                    imienia.
                    • venus99 Re: kim jest Urban? 26.07.04, 18:55
                      na czym polegał ten przymus oglądania dziennika?
                      dozorca sprawdzał czy żona donosiła,że wczoraj nie oglądałes?
                      co do reszty w zasadzie się zgadzam.
                      • Gość: P-77 Re: kim jest Urban? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 20:31
                        Podobno dzielnicowy sprawdzał czy na ulicach jest pusto i czy w oknach widoczne
                        jest światło od telewizyjnych odbiorników ( przebój Lombardu "Szklana pogoda" z
                        1983 roku poniekąd do tego nawiązywał).
                        Dziennik telewizyjny był emitowany jednocześnie na dwóch kanałach - także
                        telewidz nie miał wyboru. Prawie nikt nie miał telewizji satelitarnej - w moim
                        domu odbierano telewizję czechosłowacką, ale to raczej żadna alternatywa bo tam
                        indoktrynacja była większa.
                        Niektórzy ostentacyjnie wychodzili na spacer w porze dziennika - potem mieli
                        często kłopoty (jakieś wezwanie na kolegium pod byle pretekstem itp.), Mówiła o
                        tym Barbara Labuda kiedy zgłaszając projekt ustawy o zneisieniu cenzury w 1990
                        roku.
                        Gdzieś tak w 1986 roku doszło do częściowej liberalizacji - programowi drugiemu
                        pozwolono w porze dziennika emitować inne pozycje, oczywiście takie, które nie
                        miały szans na wielką oglądalność. Wtedy jednak też i propaganda osłabła.
                        Konferencje Urbana były natomiast w każdy wtorek około 21.00 i zwykle
                        gromadziły liczną widownię.
                        Sam Urban mówił nie raz, że odgrywał rolę betonu, ale w rzeczywistości był
                        zwolennikiem dialogu z opozycją a ci, którzy uchodzili za "liberałów" w
                        rzeczywistości nie dopuszczali myśli o jakimkolwiek porozumieniu. W grudniu
                        1986 wspólnie ze Stanisławem Cioskiem i generałem Władysławem Pożogą,
                        wiceministrem z MSW opracował "raport trzech" zawierający plan modernizacji
                        systemu i przewidujący częściową legalizację podziemnej opozycji. Niewykluczone
                        że gdyby został on zaakceptowany nie byłoby okrągłego stołu ale może też droga
                        do pełnej demokracji byłaby trudniejsza.
                        • Gość: http://pamietamy.t Re: piszesz bzdury, metody byly te same co dzis IP: *.cegs.itesm.mx 28.07.04, 15:01
                          tylko ze inne srodki trzeba stosowac przy okradaniu na miliardy
                          teraz widzisz na codzien wieksze zlodziejstwo
                          i to na kazdym szczeblu wladzy i w kazdym aspekcie zycia

                          pamietamy.tripod.com
                • venus99 Re: dziwi mnie, że.... 26.07.04, 18:44
                  może uzgodnimy jedno: w cywilizowanym świecie osobnika napadającego na
                  starszego człowieka z kamieniem w ręce nazywamy bandyta a nie panem Halskim.
    • leszek.sopot Sukces redakcji Wysokich Obcasów! 26.07.04, 19:02
      Zamieszczenie tego wywiadu było jak najbardziej sensowne. Dowodem tego jest
      ożywiona dyskusja poświęcona w całości Urbanowi i WO. Cel przeprowadzenia i
      druku wywiadu był zapewne jasny - wzbudzić zainteresowanie, zwiększyć nakład i
      przyciągnąć ogłoszeniodawców.
      Redakcja może czekać na pochwały od działu ogłoszeń i wydawcy. Najgorszy tekst
      to taki, który nie wzbudza żadnego zainteresowania...
      • Gość: t1s Re: Sukces redakcji Wysokich Obcasów! IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 21:54
        Niech od razu GW zamieni się w dziennik typu gazeta urbana. Ponoć tygodnik nie
        ma duży nakład.
        • leszek.sopot Re: Sukces redakcji Wysokich Obcasów! 26.07.04, 22:47
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > Niech od razu GW zamieni się w dziennik typu gazeta urbana. Ponoć tygodnik
          nie ma duży nakład.

          Nie wiadomo jaki cel przyświeca WO, może odgadłeś:)
          • Gość: t1s Re: Sukces redakcji Wysokich Obcasów! IP: *.acn.waw.pl 26.07.04, 22:52
            leszek.sopot napisał:

            > Gość portalu: t1s napisał(a):
            >
            > > Niech od razu GW zamieni się w dziennik typu gazeta urbana. Ponoć tygodni
            > k
            > nie ma duży nakład.
            >
            > Nie wiadomo jaki cel przyświeca WO, może odgadłeś:)


            Od stóp do głów, WO i GW:)
    • colas.breugnon wysokie obcasy i mini - bosko by wyglądał 26.07.04, 21:59
      Mniam, mniam, mniam
      • Gość: tete Droga Wenus99 IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 22:37
        Może nazywał się Haski? Pisałem, że nie jestem pewien. Uwierz, że nie było moją
        intencją porównywac go z Markiem Konradem.Tymbardziej, że przecież żyjemy w
        cywilizowanym świecie. Mimo Urbana
    • Gość: Palnick Re: Urban w Wysokich Obcasach i nie tylko :) IP: *.stenaline.com 26.07.04, 23:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8262179
    • Gość: Makarenko Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 23:31
      Jest to niezykle inteligentny gosc, mimo ze sluzyl zlej sprawie. Po tej samej stronie barykady
      byl kariwrowicz Magister, ale przy Urbachu to zwykle zero!

      Taka jest dzisiejsza Polska, kraj w ktorym sie wychowalem ... szkoda!
      • Gość: Kazu Makarenko i Urban IP: *.man.czest.pl 27.07.04, 08:58
        Ktoś ma 150 IQ a drugi 50, to ten drugi to zero?
        Może intelektualne?
        Głupków na oślą ławkę.

        A jak ktoś podnosi 150 kg masy a drugi tylko 50, to ten drugi też zero?
        Może fizyczne zero?
        Cherlakom mówimy won!

        A mgr. karierowicz ma duże IQ, tak myślę. I podobno gra w tenisa.
        Współczuję żeś się w tej Polsce wychował,bo w szkole pewnie natrafiłeś na
        Makarenkę. :-)

        • Gość: Makarenko Re: Makarenko i Urban IP: *.sympatico.ca 28.07.04, 00:28
          Nie wiem o co Ci chodzi, mimo ze sie staralem zrozumiec Twoj wpis. Urban zawsze mowil i robil
          to samo (nawet wtedy jak byl rzecznikiem prasowym WRON-y) co zreszta jest dosc widoczne w
          tym wywiadziku. Natomiast kolega (ZSMP) i tow. (PZPR) Magister ma tak zwichrowany zyciorys
          politiczny, ze nawet sam nie wie o co mu chodzilo w zyciu oprocz karierowiczowstwa!

          Panial? A moze Ty masz bracie jakies zaburzenia od tych czestych pielgrzymek w
          Czestochowie?
          • Gość: Kazu Re: Makarenko i Urban IP: *.man.czest.pl 28.07.04, 21:52
            Napisałeś uprzednio, że Urban to człowiek niezwykle inteligentny. I to jest
            oczywiste dla wszystkich. Zaś Mgr. przy nim to zero. Tu się nie zgadzam. Mgr.
            (kropka postawiona z premedytacją)jest też bardzo inteligentny. Sam Urban go za
            to podziwia.

            Myślę, że chciałeś napisać, iż Mgr. to zero moralne(jak tak nie uważam). Ale
            wyszło inaczej.

            Gdybyś chciał wiedzieć, po ile ogóry spod Jasnej Góry, to nie wiem. Dawno tam
            nie byłem. :-)



    • basia.basia Czkanie Urbanem:( 27.07.04, 00:56
      "Ostatnie wybory zakonczyły w Polsce epok solidarnosciowo-antykomunistyczna.

      Na pierwszej stronie "Zycia Warszawy" i trzeciej "Gazety Wyborczej" pojawila
      sie fotografia Urbana z wielka butelka szampana. Urban pokazal fotoreporterowi
      jezyk. Tegoz dnia Stefan Niesiolowski wyznal dziennikarzowi, ze telefonuja do
      niego zaplakani ludzie, przerazeni, ze komunizm powrócil.

      W gescie Urbana jest cos symbolicznego; cos co uzasadnia szloch Stefana
      Niesiolowskiego.

      Rzecznik rzadu komunistycznego w epoce stanu wojennego, potem redaktor naczelny
      tygodnika NIE, najbardziej antysolidarnosciowej i antykoscielnej z polskich
      gazet, ma powody, by triumfowac. Niesiolowski, jeden z liderów Zjednoczenia
      Chrzescijansko-Narodowego, ma powody, by rozpaczac.

      Co sie stalo w Polsce?

      Przeciez nic tak dobrze nie dokumentuje sukcesu systemu demokracji i gospodarki
      rynkowej, jak wlasnie niezwykla kariera bezwzglednego krytyka solidarnosciowych
      rzadów, Jerzego Urbana. Teraz Urban pokazal jezyk tym, którzy niszczac komunizm
      umozliwili mu sukces."

      /napisał Adam Michnik po wyborach w 1993 roku/
      • Gość: Palnick Czkanie basią:( IP: *.stenaline.com 27.07.04, 01:52
        > Przeciez nic tak dobrze nie dokumentuje sukcesu systemu demokracji i
        > gospodarki rynkowej, jak wlasnie niezwykla kariera bezwzglednego krytyka
        > solidarnosciowych rzadów, Jerzego Urbana.
        --------------
        Należało zabronić mu pisania? Należało zabronić mu krytyki? Czy rządy
        solidarnościowe nie zasługiwały na szyderstwa?
    • Gość: Lucja Urban to postac kontrowersyjna, IP: *.dc.dc.cox.net 27.07.04, 02:40
      na pewno. Jak sam przyznaje - on uwielbia draznic ludzi i jak kazdy, popelnil
      rozne bledy. Urban ma jednak jedna pozytywna i cenna, IMO, ceche - jest jednym
      z niewielu dziennikarzy w IIIRP, ktorzy maja odwage pisac prawde o mafijnym
      kapitalizmie, jaki rozwinal sie w Pl i w Europie W, ma odwage przeciwstawiac
      sie zlotemu cielcowi bazaru, i tym, ktorzy ogniem, mieczem i glodem wprowadzaja
      jego kult na calym swiecie. Za to go cenie. PL demokracja go potrzebuje.
      • Gość: Polak Re: Urban to postac kontrowersyjna, IP: *.sympatico.ca 27.07.04, 03:24
        Zdecydowanie sie zgadzam! Gdyby w PRL-bis bylo wiecej takich kreatur jak tow. Magister 40%
        Kwasniewski, czy jego kolesie pijawki jak Coolchick, to ten kraj bylby gorszy niz Albania lub
        Kongo. Teraz jest gdzies na poziomie Barbadosu, a to duzo wzionwszy pod uwagem zepsucie
        ludzi niewolom rosyjskom i pozniej radzieckom!

        Na drugom nurzkem Olek, hehe!
        • Gość: tete Re: Urban to postac kontrowersyjna, IP: w3cache.* / *.2-0.pl 27.07.04, 09:18
          Ciekawe z tym Barbadosem ale widać znasz Barbados i znasz Polskę bardzo dobrze.
          Narzekanie jak bardzo Polska jest gorsza od innych jest bardzo trendy a za modą
          należy podążać.
    • basia.basia Pointa? 27.07.04, 12:08
      za Dziennikiem Polskim

      Ode mnie

      Lament

      "Gazeta Wyborcza" lamentuje, że parę dni temu w Gdańsku uhonorowano niejakiego
      Jerzego Andrzejewskiego, generała milicji, brutala, tępiącego bez zmiłowania i
      łaski opozycję w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Autorzy lamentów
      widocznie nie skojarzyli, że Andrzejewski był tylko byle jakim pionkiem na
      szachownicy Kiszczaka i Jaruzelskiego. Osobistych przyjaciół
      naczelnego "Gazety".

      Panowie, musicie się wreszcie na coś zdecydować. Albo Kiszczak był - jak często
      piszecie - ojcem polskiej nowej demokracji, więc wykonujący jego polecenia -
      także, albo był to zwykły łotr, więc także wraz z podwładnymi. Wersję Kiszczak -
      patriota, Andrzejewski - łotr zostawcie na imieniny Wojciecha. Lub Adama.

      TOMASZ DOMALEWSKI
      • kataryna.kataryna Re: Pointa? 27.07.04, 12:19
        basia.basia napisała:

        > za Dziennikiem Polskim
        >
        > Ode mnie
        >
        > Lament
        >
        > "Gazeta Wyborcza" lamentuje, że parę dni temu w Gdańsku uhonorowano
        niejakiego
        > Jerzego Andrzejewskiego, generała milicji, brutala, tępiącego bez zmiłowania
        i
        > łaski opozycję w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Autorzy
        lamentów
        > widocznie nie skojarzyli, że Andrzejewski był tylko byle jakim pionkiem na
        > szachownicy Kiszczaka i Jaruzelskiego. Osobistych przyjaciół
        > naczelnego "Gazety".
        >
        > Panowie, musicie się wreszcie na coś zdecydować. Albo Kiszczak był - jak
        często
        >
        > piszecie - ojcem polskiej nowej demokracji, więc wykonujący jego polecenia -
        > także, albo był to zwykły łotr, więc także wraz z podwładnymi. Wersję
        Kiszczak
        > -
        > patriota, Andrzejewski - łotr zostawcie na imieniny Wojciecha. Lub Adama.
        >
        > TOMASZ DOMALEWSKI




        Faktem jest, że Gazeta ma wyjątkowo wybiórczy i niekonsekwentny stosunek do
        naszej najnowszej historii, dużo gimnastyki wymaga godzenie gloryfikowania
        autorów i reżyserów stanu wojennego z potępianiem jego wykonawców. Trzeba się w
        końcu na coś zdecydować, jeśli milicjant był zły, to zły był też jego szef,
        wydający mu rozkazy i nagradzający za sumienne ich wykonywanie.
        • basia.basia prośba do GP 27.07.04, 12:40
          kataryna.kataryna napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > za Dziennikiem Polskim
          > >
          > > Ode mnie
          > >
          > > Lament
          > >
          > > "Gazeta Wyborcza" lamentuje, że parę dni temu w Gdańsku uhonorowano
          > niejakiego
          > > Jerzego Andrzejewskiego, generała milicji, brutala, tępiącego bez zmiłowa
          > nia
          > i
          > > łaski opozycję w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Autorzy
          > lamentów
          > > widocznie nie skojarzyli, że Andrzejewski był tylko byle jakim pionkiem n
          > a
          > > szachownicy Kiszczaka i Jaruzelskiego. Osobistych przyjaciół
          > > naczelnego "Gazety".
          > >
          > > Panowie, musicie się wreszcie na coś zdecydować. Albo Kiszczak był - jak
          > często
          > >
          > > piszecie - ojcem polskiej nowej demokracji, więc wykonujący jego poleceni
          > a -
          > > także, albo był to zwykły łotr, więc także wraz z podwładnymi. Wersję
          > Kiszczak
          > > -
          > > patriota, Andrzejewski - łotr zostawcie na imieniny Wojciecha. Lub Adama.
          > >
          > > TOMASZ DOMALEWSKI
          >
          >
          >
          >
          > Faktem jest, że Gazeta ma wyjątkowo wybiórczy i niekonsekwentny stosunek do
          > naszej najnowszej historii, dużo gimnastyki wymaga godzenie gloryfikowania
          > autorów i reżyserów stanu wojennego z potępianiem jego wykonawców. Trzeba się
          w
          >
          > końcu na coś zdecydować, jeśli milicjant był zły, to zły był też jego szef,
          > wydający mu rozkazy i nagradzający za sumienne ich wykonywanie.

          Był czas kiedy nie rozumiałam czemu niektórzy nazywają gazetę "Wybiórczą",
          nawet się nad tym nie zastanawiałam. Teraz wiem i przyznaję im rację.

          W zeszłym tygodniu przeczytałam sobie wywiad jakiego Michnik udzielił
          niemieckiemu "Dialogowi" 10.12.2001 r. Gazeta została zmuszona do wydrukowania
          tego wywiadu u siebie (GW nr 60/2002 z 12.03.02), bo prof. Kieres prenumeruje
          to pisma i zabrał głos w sprawie mieszania IPN z błotem (i to na niemieckich
          łamach). W tym wywiadzie jest mnóstwo arcyciekawych spostrzeżeń Michnika.
          Mnie najbardziej zdumiało i zbulwersowało to, że odpowiadając na pytanie
          niemieckich dziennikarzy wychwala Niemców za denazyfikację oraz destalinizację
          NRD a parę akapitów dalej potępia próby wprowadzenia dekomunizacji i lustracji
          u nas a IPN nazywa instytucją służącą politycznym manipulacjom!

          Profesor Kieres na takie gadanie dał Michnikowi bardzo dobry odór, poprosił
          także by Adam Michnik dał przykłady tych manipulacji. Ciekawe czy doczekał
          się odpowiedzi.

          Możesz sobie przeczytać ten wywiad z Kieresem w zetce - to było w marcu 2002.

          Pozdrawiam:)


          • goniacy.pielegniarz Re: prośba do GP 27.07.04, 13:01
            basia.basia napisała:


            > a IPN nazywa instytucją służącą politycznym manipulacjom!

            Wprawdzie to jeszcze nie Szyszkowska, która stwierdziła, że "IPN prześladuje
            PRL", ale też miło.



            p.s.
            OK, lista się cały czas wydłuża :)
            • basia.basia refleksja 27.07.04, 13:30
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > p.s.
              > OK, lista się cały czas wydłuża :)

              Doskonale:)

              W jakiejś "mądrej" książce wyczytałam taką opinię, że społeczeństwa
              reagują otępieniem i brakiem jakichkolwiek oznak buntu w okresach
              najcięższych natomiast gdy sytuacja (taka czy owaka) ulega poprawie
              zaczyna się interesować tym co się naokoło dzieje. Natomiast do wybuchu,
              buntu, ostrego sprzeciwu, dochodzi zwykle gdy sytuacja zmienia się na
              korzystną. Wszystko to oczywiście w ramach tego reżimu, który łagodnieje.
              Jest to podobno prawidłowość.
              Ostatnio mam wrażenie, że coś takiego dzieje się u nas. Miller poszedł
              precz, lewica ma najgorsze notowania w całej swojej historii, jest
              poprawa gospodarcza, jesteśmy w NATO, weszliśmy do UE, mamy rząd
              zainstalowany przez ukochanego prezydenta. I cóż się dzieje? Powszechna
              krytyka, powrót do przeszłości, zdzieranie owczych skór z różnych wilków,
              zwrot społeczeństwa na prawo, ruch JOW. Pentor podał, że Kwachowi znowu
              spadło poparcie i ma już tylko 38% a niedawno jeszcze największa gazeta
              w Polsce traci czytelników a jej redaktor coraz częściej odbiera sygnały,
              że czas na jego odejście.

              Wygląda na to, że Herling-Grudziński wszystko to pzrewidział kiedy pisał,
              że krytykę należy nasilić w ostatnim roku prezydentury Kwaśniewskiego,
              który jest kontynuatorem generała.
              • Gość: Emily TAKICH LUDZI STRACILISMY W POWSTANIU!!! IP: *.dc.dc.cox.net 29.07.04, 02:16
                Pokolenie

                Wiatr drzewa spienia. Ziemia dojrzała.
                Kłosy brzuch ciężki w górę unoszą
                i tylko chmury palcom czy włosom
                podobne suną drapieżnie w mrok.

                Ziemia owoców pełna po brzegi
                kipi sytością jak wielka misa.
                Tylko ze świerków na polu zwisa
                głowa obcięta strasząc jak krzyk.

                Kwiaty to krople miodu tryskają
                ściśnięte ziemią, co tak nabrzmiała,
                pod tym jak korzeń skręcone ciała,
                żywcem wtłoczone pod ciemny strop.

                Ogromne nieba suną z warkotem.
                Ludzie w snach ciężkich jak w klatkach krzyczą.
                Usta ściągnięte mamy, twarz wilczą,
                czuwając w dzień, słuchając w noc.

                Pod ziemią drążą strumyki słychać
                krew tak nabiera w żyłach milczenia,
                ciągną korzenie krew, z liści pada
                rosa czerwona. I przestrzeń wzdycha.

                Nas nauczono. Nie ma litości.
                Po nocach śni się brat, który zginął,
                któremu oczy żywcem wykłuto,
                któremu kości kijem złamano;

                i drąży ciężko bolesne dłuto,
                nadyma oczy jak bąble krew.

                KK Baczynski
            • Gość: ha Re: prośba do GP IP: *.anonymizationservice.com 17.08.04, 20:51
              Faktycznie,był rzecznikiem tego rządu co strzelał do robotników
            • Gość: gday Re: Kompleks wrodzony p. U IP: *.prem.tmns.net.au 18.08.04, 05:13
              WYGLAD!. A wszystko inne to tylko TLO.


              PS. Nie musi pan potwierdzac.
    • basia.basia Urban czci Powstanie:( 27.07.04, 12:10
      AD VOCEM
      Urban czci powstanie

      W 60. rocznicę Powstania Warszawskiego zbudowano mu muzeum. Na tę zaś pamiątkę
      raczej należało coś zburzyć. Muzeum Powstania lub tematycznie szersze Muzeum
      Głupoty w Polsce najlepiej byłoby zaś urządzić w Pałacu Kultury i Nauki...
      Robiąc Katyń, czyli zastrzeliwując w roku 1940 kilkanaście tysięcy polskich
      jeńców-oficerów, Stalin nie przewidział, że miejsce ich pochówku zajmą potem
      Niemcy, rozkopią groby, narobią krzyku, a wujkowi Joe wstydu przed aliantami.
      Przez to w roku 1944 drugi Katyń, chociaż pilnie Stalinowi teraz potrzebny, był
      już nie do własnoręcznego wykonania. Na Polaków zawsze można jednak liczyć.
      Wywołując powstanie, sami sprowokowali zabicie w swojej stolicy około 20
      tysięcy wojskowo przeszkolonych młodych polskich inteligentów o orientacji
      prolondyńskiej. Na dokładkę uśmiercono 200 tysięcy ich rodziców, krewnych i
      znajomych".

      Kto mógł napisać te słowa? W polskim życiu publicznym jest tylko jedna taka
      osoba. Urban, naczelny redaktor "Nie", człowiek od dawna gardzący i
      wyśmiewający osoby, fakty i symbole dla Polaków najbliższe i najdroższe. On za
      noszenie znaczka "Solidarności" "dawał w ryj" własnej żonie, dzielnie
      znoszącego swoją starość i ułomność Ojca Świętego namawiał: "Nie rób z siebie
      widowiska zgrozy. Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię szpikują jak
      byczków hodowanych na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać nogą i mniej
      trząść ręką". Również ten sam, który w latach osiemdziesiątych jako rzecznik
      prasowy komunistycznego rządu lżył i poniżał uwięzionych w obozach internowania
      i więzieniach.

      Nic mnie nie obchodzi Urban i jego szmatławiec. Nawet najpiękniejszy staw od
      czasu do czasu pokrywa się szumowiną. Dzięki tym, których latami obrażał, dziś
      może w wolnym kraju wydawać swoje "Nie" i zarabiać duże pieniądze. Trudno. Taka
      jest demokracja.

      Ale Urban nie jest żałosnym trefnisiem. Dla wielu ludzi i środowisk jest
      autorytetem, znakomitym analitykiem politycznym, świetnie poinformowanym
      dziennikarzem, powiernikiem sekretów, również towarzyszem zabaw. Bywa lub do
      niego przyjeżdżają z gabinetów na Krakowskim Przedmieściu, w Alejach
      Ujazdowskich i na Czerskiej. Stacji radiowych i telewizyjnych. Niech w
      najbliższą niedzielę o piątej po południu przeczytają te słowa Urbana,
      zwłaszcza że wielu z nich będzie w tym czasie w pierwszym szeregu obchodzących
      rocznicę powstania. Czy nic im nie będzie przeszkadzać?

      Krzysztof Gottesman
      • Gość: Palnick Re: Urban czci ma rację w sprawie powstania 44. IP: *.stenaline.com 27.07.04, 13:25
        Nie tylko on tak myśli:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14280536
        • tony.soprano3 Brawo Jurek Urban ! Lej na gnidy !!! 27.07.04, 13:31
      • Gość: P-77 Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 14:22
        > W 60. rocznicę Powstania Warszawskiego zbudowano mu muzeum. Na tę zaś
        pamiątkę
        > raczej należało coś zburzyć. Muzeum Powstania lub tematycznie szersze Muzeum
        > Głupoty w Polsce najlepiej byłoby zaś urządzić w Pałacu Kultury i Nauki...
        > Robiąc Katyń, czyli zastrzeliwując w roku 1940 kilkanaście tysięcy polskich
        > jeńców-oficerów, Stalin nie przewidział, że miejsce ich pochówku zajmą potem
        > Niemcy, rozkopią groby, narobią krzyku, a wujkowi Joe wstydu przed aliantami.
        > Przez to w roku 1944 drugi Katyń, chociaż pilnie Stalinowi teraz potrzebny,
        był
        >
        > już nie do własnoręcznego wykonania. Na Polaków zawsze można jednak liczyć.
        > Wywołując powstanie, sami sprowokowali zabicie w swojej stolicy około 20
        > tysięcy wojskowo przeszkolonych młodych polskich inteligentów o orientacji
        > prolondyńskiej. Na dokładkę uśmiercono 200 tysięcy ich rodziców, krewnych i
        > znajomych".
        Najdziwniejsze, że wszystko co napisał J.U. jest prawdą. A w każdym razie
        trudno mu udowodnić, że się myli.
        Mam wrażenie że autor zamiast podjąć polemike z URbanem, że Powstanie jednak
        było potrzebne (i powołać się choćby na najnowszą książkę Normana Davesa) woli
        używać argumentów "ad personam".
        Być może za 100 lat felietony URbana z "Nie" będą lekturą szkolną. Trudno
        odmówić URbanowi dobrego warsztatu dziennikarskiego - na pewno można mu odmówić
        poczucia smaku, ale drażni mnie przedstawianie go jako ucieleśnienia zła. Ja w
        każdym razie jego tygodnika nie czytam, natomiast nie sposób nie zapomnieć
        choćby jego pozytywnej roli w czasie afery Rywina.
        To nie poseł SLD nazywał go wtedy "wielce szanownym panem redaktorenm" ale Jan
        Maria Rokita - to powinno dać do myślenia.
        • kataryna.kataryna Re: Urban czci Powstanie:( 27.07.04, 14:36
          Gość portalu: P-77 napisał(a):

          > > W 60. rocznicę Powstania Warszawskiego zbudowano mu muzeum. Na tę zaś
          > pamiątkę
          > > raczej należało coś zburzyć. Muzeum Powstania lub tematycznie szersze Muz
          > eum
          > > Głupoty w Polsce najlepiej byłoby zaś urządzić w Pałacu Kultury i Nauki..
          > .
          > > Robiąc Katyń, czyli zastrzeliwując w roku 1940 kilkanaście tysięcy polski
          > ch
          > > jeńców-oficerów, Stalin nie przewidział, że miejsce ich pochówku zajmą po
          > tem
          > > Niemcy, rozkopią groby, narobią krzyku, a wujkowi Joe wstydu przed aliant
          > ami.
          > > Przez to w roku 1944 drugi Katyń, chociaż pilnie Stalinowi teraz potrzebn
          > y,
          > był
          > >
          > > już nie do własnoręcznego wykonania. Na Polaków zawsze można jednak liczy
          > ć.
          > > Wywołując powstanie, sami sprowokowali zabicie w swojej stolicy około 20
          > > tysięcy wojskowo przeszkolonych młodych polskich inteligentów o orientacj
          > i
          > > prolondyńskiej. Na dokładkę uśmiercono 200 tysięcy ich rodziców, krewnych
          > i
          > > znajomych".
          > Najdziwniejsze, że wszystko co napisał J.U. jest prawdą. A w każdym razie
          > trudno mu udowodnić, że się myli.
          > Mam wrażenie że autor zamiast podjąć polemike z URbanem, że Powstanie jednak
          > było potrzebne (i powołać się choćby na najnowszą książkę Normana Davesa)
          woli
          > używać argumentów "ad personam".



          Ten felieton nie był dyskusją o Powstaniu, raczej o herbertowskiej "kwestii
          smaku".



          > Być może za 100 lat felietony URbana z "Nie" będą lekturą szkolną.



          A co one tam będą robić?



          Trudno
          > odmówić URbanowi dobrego warsztatu dziennikarskiego - na pewno można mu
          odmówić
          >
          > poczucia smaku, ale drażni mnie przedstawianie go jako ucieleśnienia zła.



          Bez przesady, ucieleśnieniem zła nie jest, jest (w każdym razie długi czas był
          a nic nie wskazuje na to, że przeszedł jakąś przemianę) ledwie zwykłą,
          zwyczajną gnidką jakich sporo. Bardzo inteligentną, dowcipną, bystrą,
          przedsiębiorczą, doskonale władającą językiem ale mimo wszystko gnidką. I on by
          się z pewnością ze mną zgodził, przecież robi wszystko, żeby taki swój
          wizerunek utrwalać i promować więc z grzeczności wypada się z nim w tej ocenie
          zgodzić.



          Ja w
          > każdym razie jego tygodnika nie czytam, natomiast nie sposób nie zapomnieć
          > choćby jego pozytywnej roli w czasie afery Rywina.



          Nie sposób. Ale skoro nie sposób zapomnieć pozytywnej roli w aferze Rywina,
          dlaczego jak najbardziej sposób zapomnieć negatywną rolę sprzed nie tak znowuż
          dawna?


          > To nie poseł SLD nazywał go wtedy "wielce szanownym panem redaktorenm" ale
          Jan
          > Maria Rokita - to powinno dać do myślenia.



          Podobnie jak powinno dać do myślenia, że Jakubowską nazywał "wiecznie czcigodną
          panią minister"?
          • Gość: P-77 Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:04
            > > Być może za 100 lat felietony URbana z "Nie" będą lekturą szkolną.
            >
            >
            >
            > A co one tam będą robić?
            Może przesadziłem ale często jest tak, że po latach to co szokowało staje się
            klasyką
            > Bez przesady, ucieleśnieniem zła nie jest, jest (w każdym razie długi czas
            był
            > a nic nie wskazuje na to, że przeszedł jakąś przemianę) ledwie zwykłą,
            > zwyczajną gnidką jakich sporo. Bardzo inteligentną, dowcipną, bystrą,
            > przedsiębiorczą, doskonale władającą językiem ale mimo wszystko gnidką. I on
            by
            >
            > się z pewnością ze mną zgodził, przecież robi wszystko, żeby taki swój
            > wizerunek utrwalać i promować więc z grzeczności wypada się z nim w tej
            ocenie
            > zgodzić.
            JA też się zgadzam z tą opinią.
            > Nie sposób. Ale skoro nie sposób zapomnieć pozytywnej roli w aferze Rywina,
            > dlaczego jak najbardziej sposób zapomnieć negatywną rolę sprzed nie tak
            znowuż
            > dawna?
            Zgoda - zrestą pisałem już w tym wątku, że dopuścił się wtedy wielu zwykłych,
            drobnych podłosci - na przykład zarzucając profesorowi Geremkowi szpiegostwo.
            Dlatego jeśli jest jakiś powód by Urbana uważać za człowieka, któremu nie
            powinno się podawać ręki to właśnie to co robił wtedy a nie to co robi teraz.
            Adam Michnik, który nie kryje się, że utrzymuje koleżeńskie stosunki z Urbanem -
            jego sprawa. Nie wiem natomiast co o tej zażyłości sądzą jego dawni koledzy z
            podziemia - pewnie ich to boli i trudno się temu dziwić.
            • kataryna.kataryna Re: Urban czci Powstanie:( 27.07.04, 15:22
              Gość portalu: P-77 napisał(a):

              > Zgoda - zrestą pisałem już w tym wątku, że dopuścił się wtedy wielu zwykłych,
              > drobnych podłosci - na przykład zarzucając profesorowi Geremkowi
              szpiegostwo.
              > Dlatego jeśli jest jakiś powód by Urbana uważać za człowieka, któremu nie
              > powinno się podawać ręki to właśnie to co robił wtedy a nie to co robi teraz.



              I ja właśnie przeszłość Urbana tak negatywnie oceniam. Dzisiejszy Urban niech
              sobie żyje jak chce, pisze jak chce, skoro są ludzie (o których sam ma jak
              najgorszą opinię), którzy jego plwocin łakną jak kania dżdżu. Dzisiejszy Urban
              jest w stanie skrzywdzić tylko tych, którzy mu na to sami pozwolą (i jeszcze za
              to zapłacą) - zatruwając ich nienawiścią, która przecież nie mogąc znaleźć
              ujścia truje od środka. Ktoś kto się trzyma od Urbana z daleka jest całkowicie
              bezpieczny i może nawet udawać, że Urbana nie ma. Albo podczytywać go w nadziei
              na jakieś ciekawostki z obozu lewicy. Urban jest niesmaczny ale nie jest
              groźny. Ja go nie szanuję za to co było kiedyś.


              > Adam Michnik, który nie kryje się, że utrzymuje koleżeńskie stosunki z
              Urbanem
              > -
              > jego sprawa.


              Oczywiście. Chociaż nie powinien mieć pretensji, że nie pozostaje to bez wpływu
              na jego ocenę. I zapewne nie ma bo podobnie jak Urban, ma w nosie to co się o
              nim myśli.


              Nie wiem natomiast co o tej zażyłości sądzą jego dawni koledzy z
              > podziemia - pewnie ich to boli i trudno się temu dziwić.


              Tak, to na pewno boli.
              • Gość: basia.basia Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.localdomain / *.kim.pl 27.07.04, 15:41
                Muszę się wtrącić, bo nie mogę zrozumieć jak można uważać
                rolę Urbana w sprawie Rywina za pozytywną. Tak twierdzi P-77.
                Przecież Urban poszedł do Millera, by go przekonać, że coś
                z tym fantem trzeba zrobić, bo będzie draka. Ostrzegał go
                przecież po to, by koledzy sldowcy nie wpadli w bagno.
                Miller go zbluzgał, obraził, rad nie posłuchał. Czyli
                naraził się Urbanowi! Były przecieki, że Miller się strasznie
                wydzierał i rzucił popielniczką!

                Nie wiem jak to się stało (nie pamietam w tej chwili), że Urban
                zeznawał przed kś. Ale nie miał wyjścia, gdy został wezwany.
                • kataryna.kataryna Re: Urban czci Powstanie:( 27.07.04, 15:47
                  Gość portalu: basia.basia napisał(a):

                  > Muszę się wtrącić, bo nie mogę zrozumieć jak można uważać
                  > rolę Urbana w sprawie Rywina za pozytywną. Tak twierdzi P-77.
                  > Przecież Urban poszedł do Millera, by go przekonać, że coś
                  > z tym fantem trzeba zrobić, bo będzie draka. Ostrzegał go
                  > przecież po to, by koledzy sldowcy nie wpadli w bagno.
                  > Miller go zbluzgał, obraził, rad nie posłuchał. Czyli
                  > naraził się Urbanowi! Były przecieki, że Miller się strasznie
                  > wydzierał i rzucił popielniczką!
                  >
                  > Nie wiem jak to się stało (nie pamietam w tej chwili), że Urban
                  > zeznawał przed kś. Ale nie miał wyjścia, gdy został wezwany.



                  P-777 chyba zastosował skrót myślowy, nie chodzi o rolę w samej aferze ale w
                  jej wyjaśnianiu. Nie musiał mówić tego wszystkiego co powiedział. Oczywiście
                  miał ku temu swoje powody, być może po prostu odgrywał się za coś na Millerze
                  ale zostawiając na boku jego intencje, ciekawych rzeczy się dowiedzieliśmy.
                  • Gość: Kasia.Basia Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.sympatico.ca 28.07.04, 00:32
                    Kiedy Ty Kataryna k-mac pracujesz? Po calych dniach siedzisz na forum psycholu pierdolony!
                    • Gość: t1s Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.acn.waw.pl 28.07.04, 00:45
                      Słuchaj palancie, może byś tak pod swój kamień wrócił?
            • Gość: Palnick Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.stenaline.com 27.07.04, 15:42
              Herbert i poczucie smaku - paradne.
              • Gość: t1s Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 18:29
                Tak, niech urban leje, niech leje dalej. Dobrze mieć pewność, że nie jest się z
                gnidą po tej samej stronie, w tym samym rzędzie. Oszczędza urban ludziom-urbana
                o człowieczeństwo nie posądzam-dyskomfortu oddychania tm samym powietrzem, więc
                niech dalej obszczywa sobie nogawki i zanurza się w swoim szambie. Tam jego
                miejsce.
                I wy towarzysze, soprany, Palnicki, też dalej karmcie się co tydzień fekaliami
                urbana a potem-choćbym chciał inaczej nazwać Was nie mogę-gównojady gadajcie o
                poczuciu smaku. I czytajcie opracowania o Powstaniu z 74 roku, stalinowskie a
                najlepiej te radzieckie, kaleki intelektualne.
                • Gość: mimikra Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 19:07
                  zbyt prędki jesteś towarzyszu sekretarzu. Mi też się nie podobała wypowiedź
                  Urbana, ale ze względu na styl, a nie zajęte przez niego stanowisko wobec
                  Powstania. Żeby było jasne - moja ocena PW jest na pewno bliższa Twojej niż
                  Urbanowej, ale nazywanie każdego, kto PW krytykuje "kaleką intelektualną" jest
                  przegięciem. Nie jeden Urban tak uważa, także niektórzy jego adwersarze, np.
                  ś.p. Kisielewski.
                  • Gość: t1s Re: Urban czci Powstanie:( IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 19:21
                    Gość portalu: mimikra napisał(a):

                    > zbyt prędki jesteś towarzyszu sekretarzu. Mi też się nie podobała wypowiedź
                    > Urbana, ale ze względu na styl, a nie zajęte przez niego stanowisko wobec
                    > Powstania. Żeby było jasne - moja ocena PW jest na pewno bliższa Twojej niż
                    > Urbanowej, ale nazywanie każdego, kto PW krytykuje "kaleką intelektualną" jest
                    > przegięciem. Nie jeden Urban tak uważa, także niektórzy jego adwersarze, np.
                    > ś.p. Kisielewski.


                    Nie pisałem o wszystkich. Na myśli w szczególności miałem tego cynika, do
                    bełkotu-do końca nie doczytałem, bo zwyczajnie się nie daje-którego Palnick
                    wstawił link.
                    Oczywiście, o Powstaniu można dyskutować, zastanawiać się nad jego słusznością
                    ale pogardliwa retoryka czerwońców wobec jego uczestników wręcz prosi się o
                    słowa na poziomie ich ulubionego szmatławca.
                    • rolotomasi czcij Urbana tego, bo możesz mieć gorszego 27.07.04, 20:49
                      Muszę się wtrącić, bo nie mogę zrozumieć jak można uważać
                      rolę Urbana w sprawie Rywina za pozytywną. "

                      Mam na korkowej Tablicy Wiadomości Złego i Dobrego przyszpilony artykuł Michała
                      Majewskiego 'Jerzy Yrban obciąża premiera i jego ekipę' pełen treści na temat.
                      To był punkt zwrotny w aferze GTW, a nie Kumisja, czy inne tam pierdoły.

                      Ale ktoby tam pamiętał, gdzie jest prawda.
                      Tak samo^^jak, to że po raz pierwszy uzyłem na tym forum słowo >> establiszmęt.

                      Herbert, też, owszem, ale bardziej znany jest z pisania wierszy i niezłomnej
                      postawy, co polecam naśladować.
                      Jako i dawanie świadectwa prawdzie, co także poeta Zbigniew rymował.
                      • Gość: oo Re: czcij Urbana tego, bo możesz mieć gorszego IP: 162.42.78.* 27.07.04, 23:29
                        .
                    • Gość: Emily URBAN MA RACJE! IP: *.dc.dc.cox.net 28.07.04, 05:56
                      Powstanie Warszawskie to byla potworna zbrodnia (gorsza od katynskiej) dokonana
                      przez nadetych londynskich kretynow na wlasnych dzieciach i narodzie. Dlaczego
                      Bog nas pokaral takimi przestepcami-wodzami?
                      • Gość: Palnick URBAN MA RACJE! powstanie to sprawa dla IPN. IP: *.stenaline.com 28.07.04, 07:44
                        Gość portalu: Emily napisał(a):

                        > Powstanie Warszawskie to byla potworna zbrodnia (gorsza od katynskiej)
                        > dokonana przez nadetych londynskich kretynow na wlasnych dzieciach inarodzie.
                        > Dlaczego Bog nas pokaral takimi przestepcami-wodzami?
                        --------------
                        Właśnie próbowałem to paru nawiedzonym uświadomić :) Bór - Komorowski jest
                        jednym z największych polakobójców w historii a na pewno najdurniejszym :(
                        • Gość: http://pamietamy.t Re:dobre, winni sa powstancy , winny jest narod IP: *.cegs.itesm.mx 28.07.04, 15:19
                          wygodna pozycja dla ferajny janika

                          pamietamy.tripod.com
                      • Gość: jack Re: URBAN MA RACJE! IP: *.proxy.aol.com 28.07.04, 08:42
                        "Powstanie Warszawskie to byla potworna zbrodnia (gorsza od katynskiej)
                        dokonana przez nadetych londynskich kretynow na wlasnych dzieciach i narodzie.
                        Dlaczego Bog nas pokaral takimi przestepcami-wodzami? "

                        Przypomne szanownej Pani, ze rzez sprawili hitlerowcy bandyci na oczach
                        rosyjskiego ALIANTA i bez zadnej z jego strony pomocy dla ginacej Warszawy.
                        (nie "nadeci londynscy kretyni", jak blednie pani twierdzi)
                        Choc przyznam, ze byl to skutek fatalnej decyzji, ktorej skutki powinny byc
                        wtedy przez POLITYKOW brane pod uwage (i byly tez przez niektorych brane)
                      • basia.basia URBAN NIE MA RACJI! 28.07.04, 11:50
                        Gość portalu: Emily napisał(a):

                        > Powstanie Warszawskie to byla potworna zbrodnia (gorsza od katynskiej)
                        dokonana
                        >
                        > przez nadetych londynskich kretynow na wlasnych dzieciach i narodzie.
                        Dlaczego
                        >
                        > Bog nas pokaral takimi przestepcami-wodzami?

                        Emily, pamiętaj tylko o tym, że przez dziesięciolecia taką właśnie
                        wiedzę o powstaniu przekazywano nam. A kiedy się powtarza coś bezustannie
                        to może się utrwalić. Teraz dopiero nastał sprzyjający czas na odkłamywanie
                        naszej historii. Książka Normana Davisa będzie olbrzymim krokiem na tej drodze.
                        Zachowanie Armii Czerwonej stojącej "z bronią u nogi" bezczynie jest plamą
                        na honorze tej armii i to właśnie stąd bierze się zakłamywanie powstania.
                        Inną sprawą jest, że to właśnie jej mocodawcy nawoływali czy wręcz nawet
                        podżegali do powstania! Ja to uważam za planowe działanie w celu wyniszczenia
                        polskiej inteligencji i zniszczenia Warszawy niemieckimi rękami. Udało się.
                        Jest jeszcze sprawa mizernej pomocy aliantów, tych różnych politycznych gierek
                        mających na celu niedrażnienie przyjaciela Stalina ...
                        • Gość: Palnick Whatever! Powstanie było zbrodniczym idiotyzmem. IP: *.stenaline.com 28.07.04, 12:06
                          basia.basia napisała:

                          > Emily, pamiętaj tylko o tym, że przez dziesięciolecia taką właśnie
                          > wiedzę o powstaniu przekazywano nam. A kiedy się powtarza coś bezustannie
                          > to może się utrwalić. Teraz dopiero nastał sprzyjający czas na odkłamywanie
                          > naszej historii. Książka Normana Davisa będzie olbrzymim krokiem na tej
                          > drodze.Zachowanie Armii Czerwonej stojącej "z bronią u nogi" bezczynie jest
                          > plamą na honorze tej armii i to właśnie stąd bierze się zakłamywanie
                          > powstania.
                          > Inną sprawą jest, że to właśnie jej mocodawcy nawoływali czy wręcz nawet
                          > podżegali do powstania! Ja to uważam za planowe działanie w celu wyniszczenia
                          > polskiej inteligencji i zniszczenia Warszawy niemieckimi rękami. Udało się.
                          ------------------
                          P.
                          Basiu czy ty naprawdę nie wiesz, że powstanie politycznie wymierzone było w
                          Sowiety. O ile przed sierpniem 1944 r. stosunek społeczeństwa do komunistów był
                          w zasadzie niechętny, to z biegiem czasu wśród ludności cywilnej nastroje
                          zaczęły się zmieniać i to dość gwałtownie - wobec niemożności wyzwolenia
                          Warszawy własnymi siłami ludzie zaczęli upatrywać ocalenia w armii
                          sowieckiej, coraz przychylniej odnosząc się do niestrudzonej propagandy PPR i
                          AL; jak donosił KG AK meldunek o nastrojach, nawet ludzie "świadomi
                          politycznie" (tzn. stronnicy rządu londyńskiego) zmieniają zdanie i ulegają
                          komunistycznej propagandzie, nadziei na pomoc zza Wisły, nie tylko doraźnej,
                          ale i długofalowej - pojawia się przekonanie o konieczności współpracy z
                          Sowietami także po zakończeniu wojny, wobec, jak to odczuwano, pozostawienia
                          Warszawy swojemu losowi przez Aliantów, Rząd i AK.

                          Powstanie, które wszczęto z powodów antysowieckich, przygotowało grunt do
                          mentalnej akceptacji komunizmu w Polsce: elementy najbardziej ideowe padły w
                          boju (16 tys. zabitych powstańców) lub poszły do niewoli, ludność cywilna
                          stała się podatna na propagandę PPR i PKWN. Zagłada miasta, 150 tys. zabitych
                          cywilów, klęska militarna i polityczna - to wszystkie osiągnięcia rebelii
                          wzmieconej przez niezrównoważonego psychicznie Bora-Komorowskiego. To jest
                          prawda. Smutna bo Polacy okazali się zaślepionymi samobójcami.
                          --------------
                          > Jest jeszcze sprawa mizernej pomocy aliantów, tych różnych politycznych gierek
                          > mających na celu niedrażnienie przyjaciela Stalina ...
                          ---------------
                          P.
                          A kto tym samobójcom obiecywał jakąś poważną pomoc Londynu? Branie urojeń za
                          rzeczywistość do dziś jest groźną dla nich samych cechą Polaków.
                          Generał Anders nie wahał się nazwać decyzji o powstaniu "Zbrodnią", a ich
                          autorów "zbrodniarzami" - nie wahajmy się i my, przy zachowaniu szacunku dla
                          Poległych, nazywać rzeczy po imieniu, a rocznicę powstania wykorzystać nie do
                          cmentarnych obchodów sprawy bezsensownej, ale jako boleśnie krwawą nauczkę na
                          przyszłość.
                        • Gość: Emily Re: URBAN NIE MA RACJI! IP: *.dc.dc.cox.net 29.07.04, 01:56
                          Alez Kochani, ja przeciez wiem, ze to Niemcy wymordowali powstancow i zburzyli
                          Wawe, a Rosjanie sie przygladali. To sa fakty, ktorych nikt nie neguje. Nie
                          mniej winie dowodztwo londynskie za te zbrodnie, bo to ono wyslalo kilkaset
                          tysiecy Polakow ( tym dzieci i mlodziez) na pewna smierc - dla kaprysu i dla
                          kretyskiej, chorej ambicji maniakow politycznych. Mnie nasuwa sie analogia
                          jakiegos kryminalisty ojca, ktory wrzucil swoje dziecko do ognia, dziecko
                          zmarlo, ale ten ojciec tlumaczyl sie potem, ze to nie on zabil dziecko, tylko
                          ogien je spalil. Dowodztwo PW przypomina mi tez kryminalnych ojcow
                          palestynskich, ktorzy przywiazuja swoim dzieciom do pasa bomby Molotowa i kaza
                          im sie rzucac pod izraelskie czolgi. Dla mnie najwieksza wartocia jest zycie,
                          bo wiem ze z kazdej niewoli mozna sie wygrzebac, zawsze jest nadzieja, a kiedy
                          przejdzie sie na druga strone zycia - to juz swiety boze nie pomoze. Obwiniam
                          przywodcow powstania i imbecylizm polityczny, ktory kazal im zaczynac walke bez
                          zapewnienia sobie pomocy rosyjskiej. Przywodcy powstania kierowali nim z
                          cieplych londynskich foteli, kurzac drogie cygara i zaciagajac sie whisky. A
                          nad Wisla tysiacami konali Baczynscy i Warszawa padala w gruzy. To byla
                          potworna zbrodnia na wlasnym narodzie, ktorej nic w moich oczach nigdy nie
                          usprawiedliwi. Nie ma nic bardziej swietego nad ZYCIE czlowieka.
          • Gość: bratek Kataryno i P-77 IP: *.carnegie.brightok.net 28.07.04, 06:17
            jeszcze nie doczytalem calej Waszej dyskusji, ale juz cisnie mi sie na usta
            komentarz, a konkretnie dwa, jak by powiedzial redaktor Szpakowski.

            Otoz ocena tow. Urbana dokonana przez kataryne jak pozornie bardzo trafna. Ale
            pozornie, poniewaz Urban moze chce sie kreowac na "zwykla gnidke", lecz de
            facto jest, a zwlaszcza byl GNIDA TOTALNA, SADYSTYCZNA I BEZWGLEDNA. Tego, kim
            byl, nie wypada zapominac (to juz nie uwaga do Kataryny).
            Do P-77: moze i Powstanie bylo zle obmyslone politycznie, ale trudno wtedy bylo
            o dobre rozwiazanie. To zreszta temat na dluga dyskusje.
            Po drugie, akurat Urbanowe narzekanie na to, ze kwiat polskiej inteligencji
            zginal w Powstaniu, jest kolejnym obludnym paszkwilem tego typa, poniewaz m.in.
            wlasnie znikniecie polskiej inteligencji w czasie wojny umozliwilo w epoce
            powojennej awans takim kanaliom jak on sam. Z morderstwa Powstania powinien
            wiec sie cieszyc, i pewnie sie cieszy.
            • Gość: Palnick bratek - ładny kwiatek. IP: *.stenaline.com 28.07.04, 07:12
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              > moze i Powstanie bylo zle obmyslone politycznie, ale trudno wtedy bylo
              > o dobre rozwiazanie. To zreszta temat na dluga dyskusje.
              -------------
              P.
              O czym tu gadać jeszcze do tego długo? Inicjatorzy powstania to zwykli
              zaślepieni mordercy własnego narodu. Idioci polityczni wzniecający powstanie
              skierowane przeciwko ZSRR, którzy po swojej klęsce (łatwej do przewidzenia)
              obarczyli winą Rosjan :))))) Zniszczyli ponadto do piwnic własną stolicę.
              ---------------
              > Po drugie, akurat Urbanowe narzekanie na to, ze kwiat polskiej inteligencji
              > zginal w Powstaniu, jest kolejnym obludnym paszkwilem tego typa, poniewaz
              > m.in. wlasnie znikniecie polskiej inteligencji w czasie wojny umozliwilo w
              > epoce powojennej awans takim kanaliom jak on sam. Z morderstwa Powstania
              > powinien wiec sie cieszyc, i pewnie sie cieszy.
              ------------------
              Nareszcie celne podsumowanie!
              Kreator rzezi polskiej inteligencji Bór-Komorowski promotorem Urbana. Brawo.
              • Gość: bratek pas IP: *.carnegie.brightok.net 28.07.04, 07:38
                faktycznie, o czym tu gadac? kaleko intelektualny, jak slusznie cie tu nazwano,
                nie psuj mi humoru i ochoty na rozmowe z inteligentymi ludzmi. Czemu nie
                pojdziesz na sale treningowa i nie walniesz lbem w worek bokserski? Tak ze 20
                razy. To na pewno pomoze.
                • Gość: Palnick Re: pas, za pasem broń. IP: *.stenaline.com 28.07.04, 07:51
                  Ty chcesz rozmawiać z inteligentnymi ludźmi?
                  Jak to chcesz zrobić półgłówku?
                  Ja ci nie dam szansy - wyłączam się :)
    • Gość: bratek Odpowiedz (dwoma pytaniami) dla Basi.Basi IP: *.carnegie.brightok.net 28.07.04, 06:01
      "Nie wiem po jaką cholerę gazeta zajmuje się tym typem.
      I to w dodatku feministycznym, który nota bene, schodzi
      ostatnio na psy".

      Od kiedy Urban jest typem feministycznym?
      Od kiedy Urban nota bene, (przecinek oryginalny) schodzi na psy? Moim zdaniem
      do tego punktu U. dotarl juz bardzo dawno.
      • Gość: Palnick bratek - durny kwiatek :) IP: *.stenaline.com 28.07.04, 07:15
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > "Nie wiem po jaką cholerę gazeta zajmuje się tym typem.
        > I to w dodatku feministycznym, który nota bene, schodzi
        > ostatnio na psy".
        >
        > Od kiedy Urban jest typem feministycznym?
        > Od kiedy Urban nota bene, (przecinek oryginalny) schodzi na psy? Moim zdaniem
        > do tego punktu U. dotarl juz bardzo dawno.
        ----------------
        Teraz już nie dziwią mnie twoje idiotyzmy. Ty czytać nie umiesz serdeńko :)
        Przeczytaj tekst w cudzysłowiu sto razy. Co ja mówię? Poproś jakiegokolwiek
        przechodnia, żeby ci wyjaśnił co ten tekst znaczy.
        • Gość: bratek zielone do gory IP: *.carnegie.brightok.net 28.07.04, 07:34
          Po co odpowiadasz, skoro nie do ciebie bylo to skierowane? Zadasz, jak stary
          dobry milicjant, by mowiono do ciebie tekstem prostym? Dobrze: jesli
          przeczytasz uwaznie zacytowane zdanie Basi, a nie zgodnie z Jej intencjami, to
          wlasnie moja przewrotna interpretacja jest sluszna.
          A jesli domagasz sie tekstu jeszcze bardziej prostego, to rowniez sluze:
          odpierdol sie.
          • Gość: Palnick Kocioł IP: *.stenaline.com 28.07.04, 07:48
            Gość portalu: bratek napisał(a):


            > A jesli domagasz sie tekstu jeszcze bardziej prostego, to rowniez sluze:
            > odpierdol sie.
            -----------
            Czy to nie ty chłopczyku twierdziłeś tu, że Urban to cham? Spójrz w lusterko -
            tam znajdziesz chama, tyle że głupiego :)
      • basia.basia Re: Odpowiedz (dwoma pytaniami) dla Basi.Basi 28.07.04, 11:41
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > "Nie wiem po jaką cholerę gazeta zajmuje się tym typem.
        > I to w dodatku feministycznym, który nota bene, schodzi
        > ostatnio na psy".
        >
        > Od kiedy Urban jest typem feministycznym?
        > Od kiedy Urban nota bene, (przecinek oryginalny) schodzi na psy? Moim zdaniem
        > do tego punktu U. dotarl juz bardzo dawno.

        dodatek feministyczny = Wysokie Obcasy
        dodatek feministyczny schodzi na psy = WO schodzą na psy
        Urban zaczął schodzić na psy od momentu, gdy się urodził.

        nota bene = zauważ dobrze (z łaciny:))
        notabene = wyraz wtrącony w tekst zdania zwracający uwagę na jakąś jego część;
        do tego, w dodatku, nawiasem mówiąc, prawdę mówiąc.

        Serdecznie polecam produkty Państwowego Wydawnictwa Naukowego
        • Gość: bratek roznica IP: *.carnegie.brightok.net 28.07.04, 17:16
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > "Nie wiem po jaką cholerę gazeta zajmuje się tym typem.
          > I to w dodatku feministycznym, który nota bene, schodzi
          > ostatnio na psy".
          >
          > Od kiedy Urban jest typem feministycznym?
          > Od kiedy Urban nota bene, (przecinek oryginalny) schodzi na psy? Moim zdaniem
          > do tego punktu U. dotarl juz bardzo dawno.

          dodatek feministyczny = Wysokie Obcasy
          dodatek feministyczny schodzi na psy = WO schodzą na psy
          Urban zaczął schodzić na psy od momentu, gdy się urodził.


          ZIELONE DO GORY, ZIELONE DO GORY

          nota bene = zauważ dobrze (z łaciny:))
          notabene = wyraz wtrącony w tekst zdania zwracający uwagę na jakąś jego część;
          do tego, w dodatku, nawiasem mówiąc, prawdę mówiąc.

          Serdecznie polecam produkty Państwowego Wydawnictwa Naukowego

          NAWZAJEM. JEZELI WYRAZ WTRACONY, TO POWINIEN BYC PRZECINEK PRZED I PO. JESLI
          JEST TYLKO PRZED, ALBO TYLKO ZA (JAK U CIEBIE), TO NIE JEST TO ZADNE WTRACENIE,
          TYLKO BRAK ZNAJOMOSCI INTERPUNKCJI. ROZNICA MIEDZY TOBA A MNA JEST TAKA, ZE JA
          SIE SMIEJE I NIE ROBIE ZADNYCH WYRZUTOW, A TY STAJESZ SIE BARDZO SERIOZNA I
          POPELNIASZ KOLEJNE GLUPSTWA, USILUJAC SIE TLUMACZYC.
          • basia.basia Re: roznica 28.07.04, 20:42
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            >
            > NAWZAJEM. JEZELI WYRAZ WTRACONY, TO POWINIEN BYC PRZECINEK PRZED I PO. JESLI
            > JEST TYLKO PRZED, ALBO TYLKO ZA (JAK U CIEBIE), TO NIE JEST TO ZADNE
            WTRACENIE,
            >
            > TYLKO BRAK ZNAJOMOSCI INTERPUNKCJI. ROZNICA MIEDZY TOBA A MNA JEST TAKA, ZE
            JA
            > SIE SMIEJE I NIE ROBIE ZADNYCH WYRZUTOW, A TY STAJESZ SIE BARDZO SERIOZNA I
            > POPELNIASZ KOLEJNE GLUPSTWA, USILUJAC SIE TLUMACZYC.

            wersja wyjściowa

            >I to w dodatku feministycznym, który nota bene, schodzi
            > ostatnio na psy".

            wersja po poprawce zgodnej ze wskazaniami Wielkiego Językoznawcy:

            > I to w dodatku feministycznym, który, nota bene, schodzi
            > ostatnio na psy".

            Zakładam, że jesteś lepszy w te klocki (nie żartuję),
            bo ja "techniczna" jestem, więc twoja wersja na pewno
            jest O`K? Optycznie mi coś nie pasuje a łaciny użyłam,
            bo w intencji było właśnie "zauważ dobrze" (mieliśmy
            tutaj dyskusję na temat tego co wyprawiają w WO;
            diagnoza była - schodzą na psy:(

            • Gość: b b IP: *.carnegie.brightok.net 29.07.04, 01:42
              ja bym w ogole nie dawal przecinkow, to Ty sie przy nich upierasz, a takze
              robisz z igly widly.
              • Gość: t1s Re: b jak brzydki:) IP: *.acn.waw.pl 29.07.04, 01:49
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=14437389&a=14515308
                Wy tu o przecinkach, a co ja mam powiedzieć?
                • Gość: b Re: b jak brzydki:) IP: *.carnegie.brightok.net 29.07.04, 01:52
                  :)
                  co znaczy tamto slowo pod koniec Tfojej wypowiedzi?
                  • Gość: t1s Re: b jak brzydki:) IP: *.acn.waw.pl 29.07.04, 01:55
                    Pojencia nie mam.
                    • Gość: b Re: b jak brzydki:) IP: *.carnegie.brightok.net 29.07.04, 01:56
                      ale to Ty pzedziez jezdes altorem
                      • Gość: t1s Re: b jak brzydki:) IP: *.acn.waw.pl 29.07.04, 02:03
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > ale to Ty pzedziez jezdes altorem

                        Niby tak, ale curz poradze? "Bżytrzy" to bym jeszcze wiedział...
                        • Gość: b Re: b jak brzydki:) IP: *.carnegie.brightok.net 29.07.04, 02:09
                          olkej.
    • basia.basia Ścierwo 28.07.04, 23:36
      W papierowej Rzepie jest rysunek Andrzeja Krauze przedstawiający
      grubego, łysego faceta, który mówi: byłem ścierwem, jestem ścierwem
      czyli nic w przyrodzie nie ginie.
      • Gość: t1s Re: Ścierwo IP: *.acn.waw.pl 28.07.04, 23:48
        Towarzysze, czytajcie nie i Trybunę Ludu! Tam tak plugawych i obraźliwych
        rysunków nie ma.
        Tam ścierwa są naczelnymi:)
        • basia.basia Re: Ścierwo 28.07.04, 23:52
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > Towarzysze, czytajcie nie i Trybunę Ludu! Tam tak plugawych i obraźliwych
          > rysunków nie ma.
          > Tam ścierwa są naczelnymi:)

          Popieram!

          ps
          W internecie też jest:)

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040728/publicystyka/publicystyka_a_3.html

          Wypisz, wymaluj. Prawda?
          • Gość: t1s Re: Ścierwo IP: *.acn.waw.pl 29.07.04, 00:07
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: t1s napisał(a):
            >
            > > Towarzysze, czytajcie nie i Trybunę Ludu! Tam tak plugawych i obraźliwych
            >
            > > rysunków nie ma.
            > > Tam ścierwa są naczelnymi:)
            >
            > Popieram!
            >
            > ps
            > W internecie też jest:)
            >
            > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040728/publicystyka/publicystyka_a_3.html
            >
            > Wypisz, wymaluj. Prawda?

            Nieprawda. Ten prawdziwy jest brzytszy:)
      • Gość: 44 Re: Ścierwo IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 29.07.04, 07:20
        basia.basia napisała:

        > W papierowej Rzepie jest rysunek Andrzeja Krauze przedstawiający
        > grubego, łysego faceta, który mówi: byłem ścierwem, jestem ścierwem
        > czyli nic w przyrodzie nie ginie.



        A jakie ma uszy?
    • kataryna.kataryna Re: Urban w Wysokich Obcasach 30.07.04, 18:44
      Jeszcze jeden cytacik z Urbana, zupełnie apolityczny za to bardzo w jego stylu:

      "pedofile są przedmiotem społecznej nienawiści, co się objaśnia tym, że
      krzywdzą dzieci. Czy je rzeczywiście krzywdzą, czy też uprzyjemniają im życie?
      Różnie bywa. W każdym razie inne formy krzywdzenia dzieci jakoś oburzenia nie
      wzniecają. pedofilska czułość uchodzi za zło, ale czułostkowość do dzieci
      stanowi obowiązek.
      Prasa podała, że fundacja Fantazja spełnia marzenia nieuleczalnie chorych
      dzieci. Zuzi zafundowała wycieczkę do zoo, Martynę z Legnicy wyprawiła nad
      morze, któremuś tam kupiła hulajnogę. Wszyscy się tym wzruszają i ani pomyślą,
      czy bachorowi opłaca się iść do zoo lub posiąść hulajnogę w zamian za radosną
      wiadomość, że należy do chorych nieuleczalnie i beznadziejnie."

      • Gość: tete Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: w3cache.* / *.2-0.pl 20.08.04, 11:53
        Świetny przykład na rzekomą inteligjencję Goebelsa st. wojennego. Jest to też
        człowiek, którego powinni kochać czytelnicy jesgo pisma.Cytuję:

        "...Spośród listów, które nadchodzą, niektóre dostaję do przeczytania.
        Zakazałem przekazywania mi listów ze skargami na biedę. Tylko od wrażliwości
        adresata zależy, czy przestaje go roztkliwiać setny, czy też tysięczny
        monotonny opis ubóstwa. Wskaźnik wrażliwości niższy mam zaś niż alkoholu..."

        Zdaje się kiedyś coś jeszcze mówił o inteligencji tychże czytelników. Coś o 90%
        kretynów czy cos koło tego. Może ktoś lepiej pamięta.
    • Gość: Can Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 19:34
      Dziwi mnie ta goraca dyskusja. Osobiscie uwazam, ze osobe JU nalezaloby raczej
      pominac grobowym milczeniem. Bylaby to wlasciwa "nagroda" dla tego osobnika za
      jego dzialalnosc publicystyczna. Dzialalnosc nie tylko z okresu upadajacej
      komuny.
      Pozdrawiam dyskutantow
      • Gość: tete Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: w3cache.* / *.2-0.pl 22.08.04, 19:43
        A może ktoś wreszcie wyjaśni co miał na myśłi Urban dziękując w art "Merci" za
        wsparcie kandydatury Kwaśniewskiego w wyborach prezydenckich AD 2000? Napisał
        bardzo enigmatycznie "Wyborczej - wiadomo za co". Cytuję z pamięci. To, że
        MIchnik wsparł Kwaśniewskiego nie jest niczym szczególnym: Kwaśniewski podobał
        sie wielu Polakom. Ale co sie jeszcze kryło za tym wsparciem?
        • Gość: 00 Re: Urban w Wysokich Obcasach IP: 67.150.66.* 23.08.04, 07:52
          $ 17,5 mil
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka