camille_pissarro
09.06.13, 13:59
Takich tumanów nie widziałem nigdzie, a trochę świata zwiedziłem :-) Sam też jestem bywalcem handlowych galerii, ale to nie one wyznaczają rytm mojego wolnego od pracy dnia. Jest jeszcze dobra książka, film, teatr, spacer w jednym ze ślicznych parków w Warszawie, jest finał Roland Garros i wiele wiele innych ciekawszych rzeczy. Wizyta w handlowym centrum to chwila przyjemności ( poza standardowym zakupami ) na przykład w Empiku, komisie z markową odzieżą, ale to nie wyznacznik mojego życia jak w przypadku lemingów :-)