Dodaj do ulubionych

Z pewnym uporem....

11.07.13, 19:48
Muszę się powtórzyć bo taki wieczór...

Najpierw wysłuchałam pana, który twierdził, że musimy nadal obniżać koszty pracy. To oznacza niższe wynagrodzenia lub nie "ozusowanie" umów, co w przypadku, gdy ustawa 67 wydłużyła okres składkowy spowoduje, że nasze dzieci nie będą miały żadnych szans na emeryturę (mam na myśli dzieci, które pozostaną tutaj, w Polsce). Bardzo martwi mnie to, że jedynym potencjałem jaki w nasz widzą rządzący to bycie rezerwuarem taniej siły roboczej.

Potem wysłuchałam wypowiedzi posła na Sejm RP, który nie wierzy w ewolucję ale wierzy we wskrzeszenia. Ten człowiek decyduje jakie będzie prawo, jaka będzie edukacja, jaka będzie przyszłość naszej ojczyzny, naszych dzieci i wnuków.

Giwi wywaliła to na forum Edukacja, jakby za edukację odpowiadały krasnoludki a nie politycy ale uważam, że to jest bardzo ważne a różnica pomiędzy naszym system a ich systemem edukacji powoduje, że zawsze będziemy (my Polacy) ciemnymi, biednymi, nienawistnymi popychadłami.

Pięciolatki uczą się w szkole programowania

Oczywiście nie w Polsce ale w GB.

W Anglii opublikowano w poniedziałek nowy program nauczania. Zgodnie z nim pięciolatki nauczą się pisać i testować proste programy, a dziewięciolatki - podstaw modelowania matematycznego. Kilkunastoletni uczniowie skorzystają w szkole z drukarek 3D i robotów.
wyborcza.pl/1,75477,14244874,My_mamy_akcje__Ratuj_maluchy___Brytyjskie_pieciolatki.html#BoxSlotII3img
Jakoś wspaniała PO, która nie ma z kim przegrać, przez 6 lat swoich wspaniałych rządów, nie umiała spowodować, by nasze dzieci (nasze a nie tylko rządowe) mogły w przyszłości konkurować na światowych rynkach pracy w branżach innych niż segregowanie odpadów na wysypiskach. Szykuje się wielkie zwalnianie nauczycieli zamiast wykorzystania ich do pracy z najmłodszymi, w mniejszych niż trzydziestoosobowe, klasach.
Ile jest godzin informatyki w polskich szkołach a ile godzin religii?


platfusy.do.paki, napisał, że "programowanie to robota dla zdeterminowanych samouków. Tylko ci dochodzą w tej materii do wyników i żadna szkoła tutaj nie ma tutaj wielkiego znaczenia." ale ja uważam, że bardzo ważne są podstawy i oswojenie z tematem. W każdej dyscyplinie jest tak, że to prawdziwi pasjonaci zostają mistrzami ale im wcześniej pozna się dyscyplinę i rozbudzi pasję, tym lepiej. A nawet jeśli nie będzie się pasjonatem i mistrzem, nie będzie się "analfabetą".
forum.gazeta.pl/forum/w,33,145634649,145634649,Pieciolatki_ucza_sie_w_szkole_programowania.html
Tusk jest dumny z tego, że nie ma wizji ale bez wizji Polski za lat 20 nie jest w stanie wprowadzać żadnych sensownych rozwiązań bo nie ma sprecyzowanego celu. I to dotyczy wielu obszarów. Od sondażu do sondażu, od wyborów do wyborów...
Obserwuj wątek
    • aniechto.only Re: Z pewnym uporem.... 11.07.13, 20:02
      > Ile jest godzin informatyki w polskich szkołach a ile godzin religii? [/i]

      Dobre pytanie.

      > platfusy.do.paki, napisał, że "programowanie to robota dla zdeterminowanych sa
      > mouków. Tylko ci dochodzą w tej materii do wyników i żadna szkoła tutaj nie ma
      > tutaj wielkiego znaczenia."

      Platfusy.do.paki to dureń pisowski, cała jego wiedza informatyczna sprowadza się do wciskania klawiszy.

      > Tusk jest dumny z tego, że nie ma wizji ale bez wizji Polski za lat 20 nie jest
      > w stanie wprowadzać żadnych sensownych rozwiązań bo nie ma sprecyzowanego celu
      > . I to dotyczy wielu obszarów. Od sondażu do sondażu, od wyborów do wyborów...

      Niestety, masz rację.
      • wiosnaludzikow Re: Z pewnym uporem.... 11.07.13, 20:21
        aniechto.only napisała:
        platfusy do paki to taka sama postać jak Ty tylko poprzediwnej stronie :)
        • aniechto.only Re: Z pewnym uporem.... 11.07.13, 21:07
          O! politruczka forumowa się odezwała... A może ty politruczek jesteś ?
          • wiosnaludzikow Re: Z pewnym uporem.... 12.07.13, 09:27
            aniechto.only napisała:

            > O! politruczka forumowa się odezwała... A może ty politruczek jesteś ?
            Zaskakujący wniosek.
    • volupte Re: Z pewnym uporem.... 11.07.13, 20:31
      Koszty pracy to nie wynagrodzenie , lecz koszty dodatkowe związane z wynagrodzeniem.
      • l_zaraza_l Re: Z pewnym uporem.... 11.07.13, 21:49
        volupte napisał:

        > Koszty pracy to nie wynagrodzenie , lecz koszty dodatkowe związane z wynagrodze
        > niem.

        Dlatego wspomniała o "ozusowaniu" umów "śmieciowych". To podnosi koszt pracy ale kiedy ludzie mają wypracować lata i emeryturę jak przez kilka lat bujają na bezpłatnych stażach przeplatanych bezrobociem i "śmieciówkami" a z każdym rokiem, gdy ich atrakcyjność będzie spadała, okresy bezrobocie będą coraz dłuższe? Przecież nie będzie więcej miejsc pracy ale coraz mniej. To nie jest prawda, że przez długi czas można utrzymywać ludzi "na głodzie" i wmawiać im, że albo będą pracować za 6 zł brutto/h albo wcale.
      • man_sapiens Re: Z pewnym uporem.... 11.07.13, 22:24
        > Koszty pracy to nie wynagrodzenie , lecz koszty dodatkowe związane z
        > wynagrodzeniem.
        Słusznie. Te koszty są w Polsce stosunkowo (w porównaniu z innymi krajami UE) niskie.
    • humbak Re: Z pewnym uporem.... 12.07.13, 09:20
      Koszty pracy twoim zdaniem można obniżać tylko w te dwa sposoby? Osobliwe twierdzenie.
    • humbak Re: Z pewnym uporem.... 12.07.13, 09:24
      Acha, co do edukacji, odnoszę wrażenie że istotniejsze w życiu politycznym od jakości programu nauczania (i jego egzekucji) jest to, czy w szkole będzie religia czy nie. Czy będzie nauczanie "o seksie" czy nie.
      Nie to żebym uważał że nie ma co o tych kwestiach rozmawiać, ale odnoszę wrażenie ze najważniejsze kwestie giną w tym wszystkim. Jak zwykle zresztą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka