Dodaj do ulubionych

Bartoszewski: pojednanie możliwe jest tylko w p...

IP: *.sympatico.ca 02.08.04, 00:30
Profesor Bartoszewski czlowiek SZLACHETNY. Jego ustami przmawia bogata
tradycja polskiej INTELIGENCJI. Jest prawym KATOLIKIEM ktory nigdy nie
SZCZUJE na innych czy to mniejszosvci czy innowiercow. Dab nie ugina sie pod
powiewem trujacych wiatrow. Nurt rzeki pozostaje czysty.SLuzylem z
zolnierzami spod znaku Polksizyca i Gwiazdy DAwidowej. Byli waleczni. Jak
Kerry ktory dzielnie bil sie w Wietnamie gdy tchorzliwy Bush sie ukrywal
przed mundurem. Odczuwam bol duszy ze Radio Maryja i pasterze w randzie
dostojnikow kosciola szczuja i kalaja.
Obserwuj wątek
    • Gość: baby Prawda a emocje. IP: 194.146.248.* 02.08.04, 00:34
      A prawda jest tylko możliwa bez emocji. Kiedy będzie można podyskutować o
      naszej historii, na przykład na temat powstania warszawskiego, bez obelg i
      zakłamań.
    • Gość: PRO PUBLICO BONO EKSPERYMENT NAUKOWY MOZA ZBLADZIC IP: *.sympatico.ca 02.08.04, 00:38
      Literatura scifi opisuje wiele aspektow. Medycyna nie zawsze ratuje zycie.
      Czesto je niszczy. Zapalek ie nalezy trzymac obok benzyny. Po schodach idzi sie
      wolniej choc bezpieczniej. Tak bylo w sowieckiej psychiatrii. Byl tez doktor
      Mengele i inni. Teraz udalo sie sklonowac owce. Inne ssaki rowniez. Bush jest
      podobny do owcy. Mozliwe ze jest wynikiem nieudanego eksperymentu medycyny.
      Przeciez naukowcy Hitlera zostali sprowadzeni do USA. Prawda kiedys zostanie
      ujawniona.
      • Gość: . Podejrzewalem krzyzowke z orangutanem, Ale jesli IP: *.range81-156.btcentralplus.com 02.08.04, 03:10
        mowisz, ze z owca, to moze i tak jest...
      • Gość: SABALA PRO PUBLICO BONO PIEPRZY NIE NA TEMAT IP: *.ok.shawcable.net 03.08.04, 00:21
        • Gość: SABALA W HOLDZIE PANU PROFESOROWI, NAJLEPIEJ IP: *.ok.shawcable.net 03.08.04, 00:27
          ODIZOLOWAC SMIECIE, TRZYMAC SIE TEMATU I NIE PIEPRZYC BEZ SENSU.
    • Gość: tylda Re: Bartoszewski: pojednanie możliwe jest tylko w IP: *.acn.pl 02.08.04, 01:29
      Mój hołd i sympatia, Panie Profesorze.
      • Gość: beta Re: Bartoszewski: pojednanie możliwe jest tylko w IP: *.man.bydgoszcz.pl 02.08.04, 01:53
        Wspaniałe przemówienie- godne i dumne, a jednocześnie wielkoduszne słowa.
        Dziekujemy, Profesorze!
        • Gość: ADAM. Re: Bartoszewski: pojednanie możliwe jest tylko w IP: *.proxy.aol.com 02.08.04, 03:04
          Tak przemawiac potrafi tylko Profesor Bartoszewski. Dziekujemy za wspaniale
          przemowienie.
    • Gość: . Czy wiesz, ze forumowe lajno nawet z NIEGO Zyda IP: *.range81-156.btcentralplus.com 02.08.04, 03:08
      robilo? Wtedy nie wytrzymalem i zaczalem sie tu odzywac (szkoda, ze nie
      wpisalem sobie tego watku w "favorites"), a nie tylko czytac.
      • Gość: kr Niewatpliwie kilku pierwszych autorow jest lajnem IP: *.abhsia.telus.net 02.08.04, 05:15
        Ciekawe czy sobie z tego zdaja sprawe?
        • Gość: stadek RZYGAC MI SIE CHCE IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.04, 06:40
          Dobrze, że kilku rozsądnych ludzi zabrało głos na tym forum. To daje jakąś nadzieję.
          Większość dyskutantów ogranicza się tu do faszystowskich metod. Każdy człowiek u
          nich to "żyd, komuch" itp. Profesorowi Bartoszewskiemu powinno się jak
          najszybciej odebrać polskie obywatelstwo. Ten CZLOWIEK jest nazbyt szlachetny i
          nie pasuje do polskiego bagna.
          I uprzedzając dalsze komentarze...Nie jestem Zydem ani komuchem ani masonem.
          Jestem po prostu zdrowym na umyśle Polakiem i rzygać mi się chce na tę całą
          kołtunerię.
    • Gość: wkurzony Nie zgadzam się z prof. Bartoszewskim! IP: *.gorzow.mm.pl 02.08.04, 06:52
      Wysłuchałem tych wystąpień (Schroedera, Powella i tego brytyjskiego
      wicepremiera). Żadnych konkretów, same ogólniki. "Nie może być miejsca na
      roszczenia, wypaczające historię" - ale które (czy wszystkie?) roszczenia
      wypędzonych wypaczają historię - tego kanclerz już nie powiedział. "Rząd
      federalny nie będzie popierał". Dziękujemy bardzo! Chodzi nie o brak poparcia
      (tego jeszcze brakowało!), a o to, jak rząd federalny będzie tym roszczeniam
      przeciwdziałał! O tym - ani słowa! I oczywiście nadzieje, że rząd RFN weźmie te
      roszczenia na siebie, okazały się mrzonkami.

      Zaś "alianci" nawet nie wspomnieli o winie UK i USA w tym, że powstańcy
      walczyli sami, bez jakiejkolwiek pomocy, nie mówiąc o jakichkolwiek
      przeprosinach.

      Ogólne wrażenie - fatalne. Z Polską, jej historią i krzywdami, nikt sie nie
      liczy, lecz zbywają ją ogólnymi frazesami:(.
      • Gość: Kassandra W Polsce Bartoszewski MĘŻEM STANU... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 07:09
      • Gość: Kassandra W Polsce Bartoszewski MĘŻEM STANU... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 07:15
        Pan Bartoszewski okazał się jedynym prawdziwym polskim mężem stanu.
        Na wieczornych uroczystościach był jedynym,ktorego wystąpienie wiązało
        tragiczną przeszłość narodu z niepewną przyszłością.
        Tekst wart uważnego, analitycznego studiowania i poważnej publicznej dyskusji.
        Ale czy będzie wydrukowany????
        Reasume : Tak powinni przemawiać w Europie polscy politycy.
        • Gość: 00 Re: W Polsce Bartoszewski MĘŻEM STANU... IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 02.08.04, 09:38
          ...
    • Gość: elvis BRAWO PROF. BARTOSZEWSKI. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 10:03
      ŻADNEJ FAŁSZYWEJ DYPLOMACJI. Z RADOŚCIĄ PATRZYŁAM NA TWARZ KANCLERZA NIEMIEC
      KTÓRY WYSŁUCHIWAŁ TYRADY POLSKIEGO POWSTAŃCA. Odważnie, mądrze, dumnie. Tacy
      powinni być reprezentanci Polski.
    • Gość: malola Re: Bartoszewski: pojednanie możliwe jest tylko w IP: *.bel.vectranet.pl / 80.51.227.* 02.08.04, 12:37
      piękne przemówienie.
    • Gość: mazorka Re: Bartoszewski: pojednanie możliwe jest tylko w IP: *.infkat / *.uni.lodz.pl 02.08.04, 14:35
      Profesor Bartoszewski po raz kolejny udowodnił, że jest chlubnym wyjątkiem
      wśród masy tzw. polityków, nieudolnych "dyplomatów", wszelkiej
      maści "dostojników" plujących jadem na wszystko i wszystkich wokół. Ogromny
      szacunek dla Pana, Profesorze!
    • Gość: kik Cała wypowiedz Bartoszewskiego IP: *.zycie.com.pl 02.08.04, 16:51

      Wystąpienie prof. Władysława Bartoszewskiego w 60. rocznicę wybuchu Powstania
      Warszawskiego

      Panie Prezydencie Rzeczypospolitej, Panie Premierze! Dostojni i
      szanowni goście, ale przede wszystkim kochane koleżanki i koledzy
      z Armii Krajowej, uczestnicy Powstania Warszawskiego, warszawiacy,
      moi rodacy, Polacy, wszyscy, którzy nas słyszą i widzą!

      Wcale nie taję, że uważam za wydarzenie niezwykłe to dzisiejsze
      spotkanie, za wydarzenie niezwykłe w życiu naszego miasta, naszego
      kraju, ale i może w życiu Europy idącej ku lepszemu zrozumieniu
      się.

      Drodzy państwo, myślę, że jako jedyny dotychczas z mówców, który
      był uczestnikiem Powstania Warszawskiego, mam prawo wysnuć tu
      kilka refleksji. Jaka jest kondycja Polaków? Myślę, że cechowała
      ich wtedy, a myślę, że i do dziś, miłość Ojczyzny, wiara w Polskę,
      ale wiara w sprawiedliwość dziejową, wiara w sens dziejów, wiara w
      opiekę Bożą i bardzo długa i konsekwentna historyczna pamięć. To
      nam pomagało, to nas niejednokrotnie wspomagało.

      Do naszych cech należy wierność w sojuszach, od Tadeusza
      Kościuszki do dowódców frontów w II wojnie światowej walczących
      pod zwierzchnictwem Zjednoczonego Królestwa Commonwealthu czy też
      sił Stanów Zjednoczonych. Ta wierność w sojuszach jest dla nas
      rzeczą oczywistą i jest dla nas rzeczą piękną, ale oczywistą, że
      jest wśród nas sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych, jest też
      rzeczą piękną, ale oczywistą, że jest wśród nas wysoki
      przedstawiciel rządu Zjednoczonego Królestwa.

      Ja pozwolę sobie na małą refleksję, ja sam, tak jak my wszyscy
      uczestnicy Powstania, otrzymywałem stopnie wojskowe i odznaczenia
      wtedy, kiedy Polska była aliantem, kiedy Armia Krajowa była armią
      aliancką, a na czele sił w Europie wtedy prowadzących operacje
      owocne w zachodniej części naszego kontynentu stał gen.
      Eisenhower. Tak więc mogę o sobie powiedzieć, że jestem
      porucznikiem Armii Krajowej, ale jestem pośrednio porucznikiem od
      Eisenhowera, panie sekretarzu stanu Colinie Powell.

      I tak może o sobie powiedzieć każda ówczesna dziewczyna i
      chłopak, którzy otrzymywali stopnie wojskowe albo awanse we
      wspólnej walce o wspólną sprawę. Wierność w sojuszach to piękna
      rzecz, miłość Ojczyzny to bardzo trudna rzecz. Podnosili tu nasi
      drodzy goście tę starą polską zasadę o walce o wolność waszą i
      naszą. Tak, to jest bardzo trudna do realizacji zasada, ale
      rzeczywiście realizowana od wieku XVIII aż do ostatnich lat. Długa
      historyczna droga, ale właśnie ta historyczna pamięć każe mi w
      szczególny sposób odnieść się do obecności i wypowiedzi tutaj pana
      kanclerza Republiki Federalnej Niemiec.

      Myślę, że nie jest tylko paradoksem historii, ale jest owocem
      naszego otwartego, chrześcijańskiego, europejskiego, polskiego
      myślenia, że były więzień Oświęcimia, były żołnierz i oficer Armii
      Krajowej, były uczestnik Powstania Warszawskiego i były
      współorganizator akcji pomocy ginącym Żydom, obywatel honorowy
      państwa Izrael, od ok. 40 lat ubiegał się o porozumienie polsko-
      niemieckie i niemiecko-polskie w mojej skromnej osobie.

      Nie robiłem tego z pewnością dla siebie, tylko z myślą o Polsce,
      ale o obu naszych narodach. Dane mi było żyć 7 lat w Niemczech,
      wykładałem na uniwersytetach niemieckich. Do moich ulubionych
      bohaterów czasów najnowszych należało rodzeństwo Scholl i inni
      młodzi ludzie naszego pokolenia, tak, tego samego pokolenia, z
      którego byliśmy wszyscy w AK, którzy zginęli za to, że chcieli,
      aby Niemcy były europejskie, moralne, chrześcijańskie, szlachetne,
      jako patrioci swojego kraju. Za to zginęli. I za to należy się im
      pamięć, że potrafili się oprzeć tyranii będąc Niemcami, tak jak
      się należy pamięć Polakom, że potrafili się oprzeć tyranii
      niemieckiej i stalinowskiej i którzy przetrwali wszystkie lata
      próby w duchu tych samych ideałów przysięgi i wierności złożonej
      kiedyś. Złożonej w intencji nieugiętej walki o niepodległość.

      Toteż dzisiejsze wystąpienie pana kanclerza Republiki Federalnej
      Niemiec wpisuje się dla mnie w rząd kilku bardzo ważnych wydarzeń,
      w rząd wydarzeń, które zapoczątkowała wizyta Willego Brandta w
      grudniu 1970 r. i jego oddanie hołdu pamięci ofiar, bohaterów i
      męczenników getta warszawskiego.

      Następnym aktem, bardzo ważnym, były wypowiedzi pogłębione,
      historyczne Richarda von Weizseckera w maju 1985 r. o tym, czy
      koniec wojny był zwycięstwem czy klęską, nieszczęściem czy
      wyzwoleniem, i dla kogo był wyzwoleniem, a dla kogo był
      nieszczęściem. W ten rząd wpisuje się w zupełnie niezapomniane
      spotkanie w Krzyżowej ówczesnego kanclerza Niemiec i ówczesnego
      premiera Polski 1989 r. W ten rząd wpisuje się niezmiernie godna i
      odważna wypowiedź prezydenta Romana Herzoga 1 sierpnia 1994 r.,
      który jako pierwszy Niemiec powiedział jawnie i publicznie, że
      wstydzi się za to, co Niemcy zrobili Polakom. Prosi Polaków o
      wybaczenie wobec kombatantów Powstania Warszawskiego. Te słowa
      pozostały niezapomniane. My nie potrzebujemy więcej.

      My potrzebujemy logicznych wniosków z tego oświadczenia i te
      logiczne wnioski zaprezentował nam dzisiaj kanclerz Niemiec,
      przedstawiciel naszego największego tu sąsiada, naszego sojusznika
      w Sojuszu Północnoatlantyckim i w Unii Europejskiej. Kanclerz
      Niemiec dostrzegł wielkość historycznych elementów, które złożyły
      się na współczesność, i kanclerz Niemiec dokonał rzutu oka w
      przyszłość. Oto nam właśnie chodzi, aby demony przeszłości nie
      utrudniały narodowi niemieckiemu i polskiemu, nie rządom, ale
      ludziom, obywatelom, młodzieży bezpośredniego kontaktu. Aby nie
      szerzyć nieodpowiedzialnych lęków, aby nie stymulować obłąkanych,
      nigdy nie nauczonych niczego, skrajnych ludzi, gdziekolwiek by oni
      nie byli, jakkolwiek by oni się nazywali, jakichkolwiek
      organizacji by nie reprezentowali, ale nie państwa i nie narodu.
      My wierzymy w zapewnienia pana kanclerza federalnego, trzymamy go
      za słowo, jako kanclerza potężnego europejskiego państwa, i
      myślimy, że te słowa w tym łańcuchu wydarzeń przyczynią się do
      budowy nie tylko dobrych stosunków, bo one są dobre, nie tylko
      przyjaznych, bo one są po ludzku przyjazne, ale stosunków, które
      będą jeszcze bliższe niż dzisiejsze stosunki niemiecko-francuskie.

      Kiedyś zażartowałem wobec mego kolegi ministra spraw
      zagranicznych Francji, powiedziałem: Polska jest sojusznikiem
      godnym posiadania, gdy wszyscy opuścili Napoleona, została przy
      nim tylko pani Walewska.

      Ja myślę, że w wymiarze poważnych spraw, które nas tu dzisiaj
      łączą, mogę przypomnieć: warto mieć takiego sojusznika jak Polska.
      Wiedzą o tym nie tylko żołnierze Bundeswehry ćwiczącej na
      poligonie na Pomorzu Zachodnim z polskimi żołnierzami, wiedzą o
      tym wszyscy ludzie, którzy ufali Polakom, chcieli z nimi współżyć,
      wyciągali do nich rękę uczciwie, szczerze, nie obłudnie i którzy
      nie żyli w kłamstwie, a w prawdzie. Bo pojednanie możliwe jest
      tylko w prawdzie, w pełnej prawdzie o historii. Tę prawdę
      wypowiedział Roman Herzog 10 lat temu, za co jesteśmy mu
      wdzięczni. Tę prawdę wypowiedział dzisiaj kanclerz Republiki
      Federalnej Niemiec w obliczu naszych wiecznych przyjaciół -
      Amerykanów i Anglików. To ma dla nas bardzo wielkie znaczenie.
      Może jesteśmy naiwni, ale warto czasami zaryzykować.

      Dziękuję!
      • bartoo Re: Cała wypowiedz Bartoszewskiego 03.08.04, 09:07
        Jedno pytanie mnie nurtuje: czy ta nasza dzisiejsza Ojczyzna, z ogromem
        korupcji, złodziejstwa, chamstwa, z całym tym bajzlem, jest tą, o którą oni
        walczyli???
        Czy my, oszukując innych na codzień, dając łapówki, kupując kradzione rzeczy,
        nie wymierzamy policzka Tym, którzy za Polskę ginęli???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka