Gość: tomek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.08.04, 17:11
Doprawdy jest to zdumiewające.
W wyniku decyzji o wybuchu powstania i wykonaniu
tej decyzji - doszło do ruiny warszawy i śmierci
setek tysięcy osób (głownie cywilów).
Samych powstańców zginęło znacznie mniej - bo
od pewnego momentu traktowano ich jako jeńców wojennych.
Zginęło też wiele dzieci - biorących czynny
udział w powstaniu, wobec braku rozkazu zakazującego
werbunku dzieci.
Pytanie - po co ? Jaki był plan ?
Dlaczego AK atakowało od jesieni 1941 r
pociągi zaopatrujące wermacht,
walczący z sowietami ?
Przecież w interesie Polski
było wyzwolenie jej przez zachodnich aliantów
a nie Stalina (o którym wiedziano co zrobił choćby
w 1939, Katyniu,
ziemiach "wyzwalanych").
Po co AK osłabiało siły wermachtu - przecież logiką
było wzajemne wybijanie się wrogów tj. stalinowców i hitlerowców.
Nawet gdyby niemcy odpuścili i wycofali się w warszawy - przecież
armia czerwona i tak zainstalowałby swój rząd i efekt byłby ten sam.
Czy ci luidzie byli aż tak nieprzewidujący ? Czy nie wiedzieli
gdzie front wschodni, a gdzie zachodni ?