Dodaj do ulubionych

Czy pani Premier zna się na transporcie kolejowym?

22.01.14, 23:40
Rozmawiałem dziś z człowiekiem pracujacym na kolei ok 30 lat. Powiedział mi parę rzeczy , o których nie miałem pojecia, ale które dla Pani Premier, jej pracowników nie powinny byc tajemnicą.
Oblodzenie przewodów trakcyjnych trafia się rzadko, ale trafia sie. Trzeba byc na to przygotowanym.
Puszczanie w tych warunkach pogodowych (na trasy zagrożone oblodzeniem trakcji) pociagów z eletrowozami jest bez sensu. Wiadomo ,ze pociąg stanie , bo mówiąc językiem maksymalnie prostym oblodzony przewód trakcyjny miedziany nie będzie przewodził prądu, więc elektrowóz nie pojedzie. Takie oblodzone przewody trzeba czyścic recznie a to trwa długo i nie ma gwarancji, ze za kilka km pociąg znów nie stanie.
Kolej oprócz elektrowozów ma równiez lokomotywy spalinowe. Podobno wiele z nich stoi jako jakaś rezerwa , bo sa drogie w eksploatacji. Droższe od eksploatacji elktrowozów. Wiele spalinowozów pracuje tez w przewozach towarowych.
Kolejarz smiał się ze stwierdzenia Pani Premier , że "taki mamy klimat". Skoro taki mamy klimat to nie działajmy głupio , tylko dostosujmy sie do realiów klimatycznych-mówił. Pociągi osobowe w takim trudnym okresie (stosunkowo krótkim) puszczajmy tylko z lokomotywami spalinowymi, lub wogóle nie puszczajmy jeśli spalinowozów braknie. Wysyłanie elktrowozu w trasę przy padającym deszczu i minusowej temperaturze to pewny postój w polach i czyszczenie trakcji. Lepiej odwołac kurs niz narażac ludzi na wielogodzinne koczowanie w polach w zimnych wagonach z "pełnymi" sanitariatami.
Pani Premier- moze warto porozmawioać z fachowcami zamiast udawać ,ze sie wszystkie rozumy zjadło i zwalać wine na klimat ?
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 22.01.14, 23:46
      Jak rozumiem, remiku, w Polsce na każdy pociąg elektryczny mamy zapasową lokomotywę spalinową. Skąd masz te dane?
      • remik.bz Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 09:23
        dr.krisk napisał:

        > Jak rozumiem, remiku, w Polsce na każdy pociąg elektryczny mamy zapasową lokomo
        > tywę spalinową. Skąd masz te dane?

        Nie wygłupiaj się.
      • az43 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 11:02
        Od znajomego kolejarza.
        O radości ludu z powodu odwołania pociagów o czym remik pisze już nie wspomnę.
    • teodor_jeske_choinski_1 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 22.01.14, 23:48
      Co drugi polski polityk, zeby nie powiedziec kazdy, jest tak wlasnie "glupiomadry" jak owa baba i swoje przedewszystkiem chamstwo, kryje za komentarzami typu "trzeba sie bylo ubezpieczyc", czy ten aktualny, bienkowskiej.
      To jest wlasnie klasa, a raczej jej brak naszej "elity" politycznej.
      • dr.krisk Tylko się nie rozplacz... 22.01.14, 23:54
        .. i nie szlochaj: "Panie premierze, jak żyć???".
        Ech wy biedne zagubione misie o mokrych noskach....
        • zoil44elwer Re: Tylko się nie rozplacz... 23.01.14, 09:28
          dr.krisk napisał:

          > .. i nie szlochaj: "Panie premierze, jak żyć???".
          > Ech wy biedne zagubione misie o mokrych noskach....
          Eskimosom nie marzną noski bo,smarują je tranem.Znajomy kolejarz powiedział mi że są sposoby na przeciwdziałanie oblodzeniu przewodów trakcji elektrycznej-smarowanie smarem(kto nie POsmaruje ten nie pojedzie!)
          • nazimno To nie zaden smar. 23.01.14, 10:08
            Stosuje sie pociag serwisowy, ktory przy pomocy glowicy z ukladem dysz pod cisnieniem
            odladza trakcje takim plynem:


            www.arrowchem.com/rail/winter-products/third-rail-anti-icing-fluid/
            PS
            Widziales na lotnisku odladzanie samolotow?
            • nazimno Zapomnialem. 23.01.14, 10:10
              Ten plyn ma rowniez wlasnosci smarujace, ktore powoduja nizsze zuzycie
              plytek kontaktowych pantografow.

              (ale przede wszystkim: ODLADZA)
              • mila2712 Muszę zapytać... 23.01.14, 10:19
                Kolej to hobby ?
                • nazimno Nie, kuzyn w Kanadzie. 23.01.14, 10:24
                  • mila2712 Re: Nie, kuzyn w Kanadzie. 23.01.14, 10:39
                    O kuzynie pamiętam.
                    I jak to oceniają w mroźnej Kanadzie ?
                    ( w Polsce wojna ..... )
                    • nazimno To zwalajaca na ziemie ze smiechu dyskusja. 23.01.14, 10:43
                      Nie dyskutuje sie - jak rozwiazac sytuacje na przyszlosc (srodki, metody, terminy - czyli
                      zwykla inzynieria), tylko dyskutuje sie o tym, co kobieta powiedziala.

                      buhaha
                      • mila2712 Re: To zwalajaca na ziemie ze smiechu dyskusja. 23.01.14, 10:48
                        nazimno napisał:

                        > Nie dyskutuje sie - jak rozwiazac sytuacje na przyszlosc (srodki, metody, termi
                        > ny - czyli
                        > zwykla inzynieria), tylko dyskutuje sie o tym, co kobieta powiedziala.
                        >
                        > buhaha
                        Nie śmiejscie się obywatelu bo oburzycie obrońców złotoustej....
                        • nazimno I miala racje - taki mamy klimat. 23.01.14, 10:54
                          Tylko, ze konsekwencja tej wypowiedzi powinno byc wezwanie na dywanik sluzb technicznych i zapytanie szanownych panow (bo to przewaznie panowie sa), jakie srodki maja do dyspozycji,
                          aby obledzenie sieci nie zamienialo sie w kataklizm.

                          A jesli takich srodkow nie maja, to co zamierzaja z tym zrobic.

                          Zamiast tego trwa okraszona perlistym smiechem dyskusja na temat cytatu tygodnia.
                          • mila2712 Re: I miala racje - taki mamy klimat. 23.01.14, 10:58
                            nazimno napisał:

                            > Tylko, ze konsekwencja tej wypowiedzi powinno byc wezwanie na dywanik sluzb tec
                            > hnicznych i zapytanie szanownych panow (bo to przewaznie panowie sa), jakie sro
                            > dki maja do dyspozycji,
                            > aby obledzenie sieci nie zamienialo sie w kataklizm.

                            Dokładnie tak ( wpis w nawiasie bardzo ważny.....feministki czuwają )

                            > A jesli takich srodkow nie maja, to co zamierzaja z tym zrobic.
                            >
                            > Zamiast tego trwa okraszona perlistym smiechem dyskusja na temat cytatu tygodni
                            > a.

                            Nie tylko o tym, wszak są już pewne decyje personalne.

                            PS Lepsze dyskusje o cytacie tygodnia ( można poznać preferencje polityczne dyskutantów ) niż o smoleńskiej zarazie.
                          • nazimno err.-> oblodzenie 23.01.14, 10:59
                  • nazimno Inzynier. 23.01.14, 10:41
                    Specjalizacja: budowa linii kolejowych i sieci trakcji elektrycznej wraz z podstacjami zasilajacymi.
                    • mila2712 Krótko 23.01.14, 10:49
                      nazimno napisał:

                      > Specjalizacja: budowa linii kolejowych i sieci trakcji elektrycznej wraz z pods
                      > tacjami zasilajacymi.

                      I wszystko jasne.
                      :)
                      • nazimno To kuzyn... nie ja... 23.01.14, 10:51
                        • mila2712 Wiem 23.01.14, 10:59
                          że kuzyn.
                          Pamięć mam dobrą ( matematyka i fizyka )

                          Chodziło o informacje.
                • zoil44elwer Re: Muszę zapytać... 23.01.14, 13:14
                  mila2712 napisała:

                  > Kolej to hobby ?
                  Józefa BĄKA syna Donalda i wnuka kolejarza,Sławomira Nowaka.....
                  • mila2712 Oj użytkowniku 23.01.14, 13:30
                    zoil44elwer napisał:

                    > mila2712 napisała:
                    >
                    > > Kolej to hobby ?
                    > Józefa BĄKA syna Donalda i wnuka kolejarza,Sławomira Nowaka.....

                    Nic nowego.....
                    Przemka Gosiewskiego także ( a to już tylko wspomnienie ) :PPP
        • chasyd_z_czerskiej dyżurny krisk 23.01.14, 10:15
          dr.krisk napisał:

          > .. i nie szlochaj: "Panie premierze, jak żyć???".
          > Ech wy biedne zagubione misie o mokrych noskach....

          krisk ma nocny dyżur ?... :)
      • erte2 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 13:50
        teodor_jeske_choinski_1
        Nie, mój ty "szlachetnie urodzony" - po prostu motłoch i gawiedź nie lubią słuchać prawdy. Bo zarówno Cimoszewicz jak i Bieńkowska po prostu powiedzieli prawdę, nie krygując sie i nie podlizując, i nie kręcąc w stylu "wyciągnę surowe konsekwencje" i rzucając stadu na żer Bogu ducha winnego jakiegoś dyrektora czy innego wiceministra. I choć (w odróżnieniu od Bieńkowskiej) Cimoszewicz nie jest z mojej bajki to wtedy uważałem że ma rację.
        Niestety, bezrozumna gawiedź i motłoch są w Polsce na tyle silne że mają decydujący głos w wielu sprawach; za prawdomówność zapłaciła słoną cenę Unia Wolności, zapłacił Cimoszewicz ale mam nadzieję że nie zapłaci Bieńkowska. Bo choć motłoch* ma niestety cały czas wpływ na to co dzieje sie w kraju, to mam nadzieję zę coraz mniejszy.

        *Choćby nawet rościł sobie pretensje do herbów i tytułów szlacheckich to motłoch pozostaje motłochem.
        • remik.bz Troche nie na temat 23.01.14, 14:07
          erte2 napisał:

          > teodor_jeske_choinski_1
          > Bo zarówno Cimoszewicz jak i Bieńkowska po prostu powiedzieli prawd
          > ę, nie krygując sie i nie podlizując, i nie kręcąc w stylu "wyciągnę surowe kon
          > sekwencje" i rzucając stadu na żer Bogu ducha winnego jakiegoś dyrektora czy in
          > nego wiceministra. I choć (w odróżnieniu od Bieńkowskiej) Cimoszewicz nie jest
          > z mojej bajki to wtedy uważałem że ma rację.

          Sorry ,ze zmianiam temat. Tak z czystej ciakawości spytam: masz namiar na jekies towarzystwo ubezpieczeniowe , które ubezpieczy (jak sugerował Cimoszewicz) od powodzi dom wybudowanu na terenie zalewowym (ryzyko zalania np raz na dwadziescia lat), ale legalnie (decyzja administracyjna pozwolenie na budowę) ze składką w miarę niewygórowaną, powiedzmy......do jednago tysiąca złotych rocznie na sumę dajmy na to trzystu tysięcy ?
          • erte2 Re: Troche nie na temat 23.01.14, 15:05
            remisiu ptaszyno - nie znam. Jak również nie znam towarzystwa ubezpieczającego które wystawiłoby polisę od pożaru komuś, kto wybudował dom na zboczu czynnego wulkanu albo na dnie wyschnietej rzeki w Afryce które w porze deszczowej napełnia się wodą.
            Jeśli na terenach permanentnie zagrożonych powodzią jakiś kretyn buduje dom to jest po prostu jego wina i nikt o zdrowych zmysłach czegoś takiego nie ubezpieczy.

            • remik.bz Re: Troche nie na temat 23.01.14, 15:10
              erte2 napisał:

              > remisiu ptaszyno - nie znam. Jak również nie znam towarzystwa ubezpieczającego
              > które wystawiłoby polisę od pożaru komuś, kto wybudował dom na zboczu czynnego
              > wulkanu albo na dnie wyschnietej rzeki w Afryce które w porze deszczowej napełn
              > ia się wodą.
              > Jeśli na terenach permanentnie zagrożonych powodzią jakiś kretyn buduje dom to
              > jest po prostu jego wina i nikt o zdrowych zmysłach czegoś takiego nie ubezpiec
              > zy.

              Tez tak uważam. Ale Cimoszewicz miał inne zdanie. Z jego wypowiedzi wynikało , że ubezpieczyć taki dom to pikus.
              PS te domy były wybudowane legalnie na mocy decyzji adm. "pozwolenie na budowę"
    • nazimno Automatyczne odlodzenie sieci trakcyjnej: 22.01.14, 23:51

      www.freepatentsonline.com/y2012/0067850.html
      Stosuje sie juz na swiecie.
      • x2468 Re: Automatyczne odlodzenie sieci trakcyjnej: 23.01.14, 00:05
        Można wiele rzeczy zastosować tyle ze bilet z szczecina do Gdyni nie będzie mógł kosztować 70 zł lecz 350. A tak przy okazji.Gdzie to stosują? i czy to urządzenie wiąże zerwane linie?
        • nazimno Tak, stosuja. 23.01.14, 00:11
          Skandynawia, Szwajcaria, Kanada.

          Sa rowniez inne metody odladzania sieci trakcyjnej, ale one wymagaja przejazdu
          specjalizowanego agregatu po trasie kolejowej wzdlu sieci trakcyjnej.

      • x2468 Re: Automatyczne odlodzenie sieci trakcyjnej: 23.01.14, 01:03
        Stosowali już w ZSRR.Obijanie lodu specjalnym wibratorem z bijakami zamontowanym na lokomotywie spalinowej poruszającej się 20 km/godz na rozjazdach 10 km/godz.Inna metoda to wywoływania zwarcia tak aby podgrzać przewody do ponad 20°C. Tyle ze linia musi być wyłączona z ruchu,
        www.youtube.com/watch?v=MlZFxB40C1c
        Zdajesz sobie sprawę z tego ile taka zabawa musi kosztować? I co zrobić z pociągiem który utknął na szlaku? Zepchnąć do rowu? Ściągnąć,puścić maszynę i zanim maszyna przejedzie cały szlak linie będą s powrotem zamrożone.
        • nazimno Ciekawe, ze w innych krajach takich trudnosci nie 23.01.14, 15:25
          widza i cos robia.

          A wyobrazic sobie mozesz glowice do odladzania wyposazona w dwie dysze, gdzie pod bardzo wysokim cisnieniem powstaje tzw zjawisko noza wodnego ( w rzeczywistosci jest to czynnik odladzajacy, a nie H2O, o temperaturze ~ 100°C), ktory rozrywa lod, ale nie uszkadza
          samej linii zasilajacej?

          Zamontowane jest to w pociagu serwisowym, ktory przygotowuje poszczegolne odcinki trasy.

          Jeszcze raz przypominam: odladzanie samolotow na lotniskach opiera sie na podobnej zasadzie, jednak cisnienie jest nizsze i procedura ma inny scenariusz, ze wzgledu na cala technologie.

          • x2468 Re: Ciekawe, ze w innych krajach takich trudnosci 23.01.14, 16:15
            Z jaka prędkością to pracuje? Nie muszę sobie wyobrażać bo coś działającego na tej zasadzie stało kiedyś przy dworcu Gdynia Główna. był to silnik odrzutowy zamontowany na platformie kolejowej którego podmuch usuwał śnieg z torów i lód z linii zasilającej. Koszt paliwa(kerozyny) to było około 30000 dobrych bo w czasach Gomułki złotych na godzinę prędkość około 10-15 km/godz.
            • nazimno Re: Ciekawe... 23.01.14, 16:22
              To z silnikiem odrzutowym to "pelny odlot" jest !!!
              Tego nie znalem ...

              Tempo jazdy pociagu serwisowego jest uzaleznione od stopnia oblodzenia, ale jest to
              cos, co miesci sie w przedziale [30,...,50] km/h z tego, co pamietam.

              Oczywiscie robi sie to odcinkami, aby jadace pociagi serwisowe nie "korkowaly" linii.

              • x2468 Re: Ciekawe... 23.01.14, 17:10
                Nie uwierzę ze tak prędko.W sieci jest multum filmików które pokazują przeskakujących,( przebiegających ) przez ogień ludzi i zwierzęta. Otóż prędkość z jaka to robią jest nie większa niż 10-15 km /godz i jak widać nic się nie dzieje. Chyba że tamci kolejarze stosują palniki plazmowe lecz ile musi kosztować i wątpię czy siec wytrzyma tak gwałtowne podniesienie temperatury. Czy wytrzymają to np izolatory?
                Ta fotografia jest z Norwegi.Pociąg opóźnił się ponad 3 godziny czyli najnowsza technika niewiele może przeciwko silom przyrody
                images.cdn.mojanorwegia.pl/images/awaria_pasazerowie_pociagu_ski.png
                • nazimno No to nie wierz. Nie musisz. 23.01.14, 17:23
                  Przy okazji:

                  spinoff.nasa.gov/Spinoff2012/t_1.html
                  (wazne akapity obok obrazka z elektrowozem, bo dotycza linii zasilajacej trakcje)


    • x2468 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 00:02
      Porażające. Czy naprawdę taki jesteś ..dziwny? To pani premier puściła elektrowóz czy kolejarze?
      Pewnie ten kolejarz to jeden z tych którzy sikają na dworcach i peronach i krzyczą ze mało pieniędzy wiec jest brudno. Przewidywania meteo nie są tajne,wiec powinien zamknąć dziób i siedzieć cicho a następnym razem przypiąć właściwa lokomotywę.
      • cronny Spółki kolejowe nie przypięły właściwych lokomotyw 23.01.14, 02:37
        choć sprzedały pasażerom bilety (zawarły umowę o przewóz) i znały prognozy.
        Czyli kolejarze z cyniczną premedytacją oszukali swych klientów, narazili ich na stratę czasu, nerwów i zdrowia.
        Post remika.bz otwierający ten wątek jest klinicznym przykładem, "czynnego nonsensu". Chciał "dosolić" p. wicepremier Bieńkowskiej, a zgromadził materiał dla postępowania dyscyplinarnego (a może i prokuratorskiego) mogący uzasadniać tezę, że skandaliczny brak dbałości o jakość świadczonych usług w spółkach kolejowych wynika z faktu, że bieżące decyzje podejmują w nich osoby niekompetentne, lekceważące procedury i wiedzę doświadczonych pracowników, a być może - panuje w nich beztroska, rozprzężenie i chaos pozwalające na zaniedbywanie obowiązków w stopniu, który wręcz można nazwać sabotażem.

        Kolejarz mówi remikowi.bz, że

        "Oblodzenie przewodów trakcyjnych trafia się rzadko, ale trafia sie. Trzeba byc na to przygotowanym.
        Puszczanie w tych warunkach pogodowych (na trasy zagrożone oblodzeniem trakcji) pociągów z elektrowozami jest bez sensu. Wiadomo ,ze pociąg stanie , bo mówiąc językiem maksymalnie prostym oblodzony przewód trakcyjny miedziany nie będzie przewodził prądu, więc elektrowóz nie pojedzie. Takie oblodzone przewody trzeba czyścic ręcznie a to trwa długo i nie ma gwarancji, ze za kilka km pociąg znów nie stanie.
        Kolej oprócz elektrowozów ma również lokomotywy spalinowe. Podobno wiele z nich stoi jako jakaś rezerwa , bo sa drogie w eksploatacji. Droższe od eksploatacji elektrowozów"...

        To jest wiedza przydatna na poziomie dyspozytora, decydującego w danym momencie jaką lokomotywę doczepić do składu. Takich decyzji nie podejmuje wicepremier. W drastycznej sytuacji wicepremier może podjąć decyzję o zwolnieniu prezesa, który nie potrafi sprawić, by w jego firmie dyspozytorzy podejmowali właściwe decyzje.

        I dalej kolejarz wyjaśnia remikowi.bz to, co powinien wiedziec każdy dyspozytor:

        ..."Skoro taki mamy klimat to nie działajmy głupio , tylko dostosujmy się do realiów klimatycznych-mówił. Pociągi osobowe w takim trudnym okresie (stosunkowo krótkim) puszczajmy tylko z lokomotywami spalinowymi, lub wogóle nie puszczajmy jeśli spalinowozów braknie. Wysyłanie elktrowozu w trasę przy padającym deszczu i minusowej temperaturze to pewny postój w polach i czyszczenie trakcji. Lepiej odwołać kurs niż narażać ludzi na wielogodzinne koczowanie w polach w zimnych wagonach z "pełnymi" sanitariatami"...

        To jest oczywiste. I w tym momencie aż sie prosi o pytanie: skoro to wszystko wszystkim doświadczonym kolejarzom wiadomo, to dlaczego o wysyłaniu w trasę konkretnych pociągów, w konkretnych warunkach decydował w danym momencie jakiś bęcwał, który się do tych - prostych i logicznych zasad nie zastosował? Nie wiedział? Czy nie miał skąd wziąć właściwej lokomotywy, a jego szef mu w tym nie pomógł. A sam był "za krótki" by zdecydować o odwołaniu kursu?

        Moja rada dla remika .bz: wystrzegaj się dwoch rzeczy:
        - pisania pod polityczną tezę, która nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale;
        - oraz jednostronności politycznej, która bardzo ogranicza zdolność rozumienia wniosków płynących z tekstu, który się pisze.

        Napisałeś tekst wskazujący, że odpowiedzialność za bałagan ujawniony przez marznącą mżawkę spoczywa na kadrze zarządzającej w spółkach kolejowych.

        A pretensje zaadresowałeś - nieuczciwie i bez sensu - w górę, na wysoki szczebel rządowy. Do p. Bieńkowskiej, która z racji dodanych jej obowiązków zajmuje się (siła rzeczy pośrednio) problemami spółek i spółeczek kolejowych dopiero od półtora miesiąca.
        I po której spodziewamy się raczej sensownego długofalowego programu naprawczego infrastruktury kolejowej, wspartego unijnymi środkami inwestycyjnymi.
        Gdybyś chciał swój wpis rozsądnie spuentować - powinieneś jej współczuć kłopotów na starcie i - podpierając się słowami kolejarza z 30-letnim doświadczeniem - wskazać obszary bałaganu w kolejowych spółkach prawa handlowego, w których Skarb Państwa ma swe udziały, a zatem i przedstawicieli w radach nadzorczych.
        • sverir Re: Spółki kolejowe nie przypięły właściwych loko 23.01.14, 09:59
          > Napisałeś tekst wskazujący, że odpowiedzialność za bałagan ujawniony przez marznącą
          > mżawkę spoczywa na kadrze zarządzającej w spółkach kolejowych.

          Ba, nawet niekoniecznie na kadrze zarządzającej, skoro decyzje o pociągach podejmuje dyspozytor.
          • remik.bz Re: Spółki kolejowe nie przypięły właściwych loko 23.01.14, 12:30
            sverir napisał:

            > > Napisałeś tekst wskazujący, że odpowiedzialność za bałagan ujawniony prze
            > z marznącą
            > > mżawkę spoczywa na kadrze zarządzającej w spółkach kolejowych.
            >
            > Ba, nawet niekoniecznie na kadrze zarządzającej, skoro decyzje o pociągach pode
            > jmuje dyspozytor.

            Bredzisz. Ten bałagan to wina klimatu:)
            • sverir Re: Spółki kolejowe nie przypięły właściwych loko 23.01.14, 13:04
              > Bredzisz. Ten bałagan to wina klimatu:)

              Jesteś jedyną znaną mi osobą, która cieszy się z tego, że ktoś wytknął pisane przez nią bzdury.
      • chasyd_z_czerskiej Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 10:19
        >To pani premier puściła elektrow
        > óz czy kolejarze?

        Premierka zwala na klimat , zamiast wziąć za d... zarząd kolei...
        Baba zna się na wszystkim czyli na niczym...


        --
        www.naszdziennik.pl/polska-kraj/66057,koncesje-przezarte-korupcja.html
    • porannakawa01 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 00:43
      remik.bz napisał:

      > Rozmawiałem dziś z człowiekiem pracujacym na kolei ok 30 lat. Powiedział mi par
      > ę rzeczy , o których nie miałem pojecia, ale które dla Pani Premier, jej pracow
      > ników nie powinny byc tajemnicą.

      Ten specjalista nie powiedział ci, że najprościej to puścić wszystkie pociągi zimową porą tunelami ogrzewanymi.
      Nie ma oblodzenia, nie ma śniegu na torach.
      To jest najprostszy sposób.
      Oprócz tych kosztownych spalinowych zapasowych.
      • remik.bz Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 09:28
        porannakawa01 napisała:

        > remik.bz napisał:
        >
        > > Rozmawiałem dziś z człowiekiem pracujacym na kolei ok 30 lat. Powiedział
        > mi par
        > > ę rzeczy , o których nie miałem pojecia, ale które dla Pani Premier, jej
        > pracow
        > > ników nie powinny byc tajemnicą.
        >
        > Ten specjalista nie powiedział ci, że najprościej to puścić wszystkie pociągi z
        > imową porą tunelami ogrzewanymi.
        > Nie ma oblodzenia, nie ma śniegu na torach.

        Co snieg na torach ma wspólnego z tą całą sprawą?

        PS a jak uważasz , czy puszczanie eletrowozów w trasę przy prognozie pogody wskazującej na niemal pewne oblodzenie trakcji elektrycznej jest zasadne? A jak myslisz, czy dla lokomotyw spalinowych padający deszcz przy temperaturze - 5 st jest duzym problemem?
      • chasyd_z_czerskiej Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 10:12
        porannakawa01 napisała:

        > Ten specjalista nie powiedział ci, że najprościej to puścić wszystkie pociągi z
        > imową porą tunelami ogrzewanymi.

        Znów napiłaś się gnojowicy zamiast kawy i bredzisz ?...
    • remik.bz Czy to wina rządu ? 23.01.14, 07:13
      Sorry , że nie odpowiadam każdemu z osobna tylko ogolnie.
      Ten kolejarz jest z tzw "niskiego szczebla zarządzania". Kończył technikum kolejowe jeszcze za komuny. On nie jest ze szczebla wysko czy średniodecyzyjnego. Niewykonanie iditycznego polecenia słuzbowego grozi mu zwyczajnie dyscyplinarka co w przypadku przedłuzonego wieku emerytalnego byłoby dla niego tragedią ( o tych sprawach tez rozmawialiśmy). Opowiadał o tragicznym braku kompetencji na wyższych szczeblach zarządzania. O spółkach, "podspółkach", niby spółkach , bałaganie organizacyjnym i decyzyjnym, braku odpowiedzialności.
      Oczywiście ,ze macie rację- winni sa przede wszystkim zarządzający firmami kolejowymi. Tylko kto odpowiada za kadry zarządzające ? Wg tego kolejarza sa to ludzie powiazani różnymi układami, ukladzikami, krewni i znajomi królika. Tzw "stara wiara" traktowana jest pogardliwie. Nie wiem czy ma racje czy to tylko żal starego fachmana. Niewazne.
      Nie ma wątpliwosci ,ze za kadry zarządzające (a więc i organizację pracy) na kolei odpowiada Pani Premier Bieńkoweska. Oczywiste jest ,ze w tak krótkim czasie nie miała żadnych szans na poprawienie sytuacji, na zmiany organizacyjne.
      I o tym trzebabyło głosno mówic. A stwierdzenie "taki mamy klimat" , zwalanie winy na nature, klęski zywiołowe, to po prostu albo nieprawda głoszona z premedytacja (by opinia publiczna nie dowiedziała kto , KIEDY, z czyjego poparcia i dlaczego dorwał się do koryta na kolei) , albo brak kompetencji jej doradców i pracowników (nie wyjasnili jej sytuacji).
      Pani Premier nie musi si ęoczywiście znac na "trakcjach", ale niech trzyma jezyk za zebami i nie rozsiedzia ludzi marznacych w stojących w polach pociagach.
      Prywatnie myslę (bo własciwie to lubie Pania Premier) ,ze po prostu cos palneła publicznie a nie pomyslała .
      Ma teraz szanśe. Powinna natychmiast wziac pod lupe firmy kolejowe. Jesli tego nie zrobi to wina rządu będzie nie tylko fatalne obsadzanie kadrowe spółek kolejowych w ostatnich 6-latach ale i kontynuoawanie dziadostwa- kosztem obywateli.
      • wujaszek_joe Re: Czy to wina rządu ? 23.01.14, 07:41
        taki mamy klimat, że może zakłócić np. ruch kolejowy. W innych krajach to rozumieją, u nas to sprawa polityczna.
        • remik.bz Re: Czy to wina rządu ? 23.01.14, 09:31
          wujaszek_joe napisał:

          > taki mamy klimat, że może zakłócić np. ruch kolejowy.

          To oczywista oczywistość.
          Gorzej , że takich mamy ludzi zarządzających kolejami , którzy nie wiedzą jak postępować w tym klimacie , aby te zakłócenia zlikwidować lub zminimalizować.
          A najgorzej ,ze mamy taka władzę , która tych ludzi toleruje ( o ile wręcz nie chroni)
          • m.c.hrabia Re: Czy to wina rządu ? 23.01.14, 09:39
            A najgorzej ,ze mamy taka władzę ,

            tyle pisania tyle wątków założyłeś , wody wylałeś na średni zbiornik retencyjny,
            a dopiero teraz piszesz o co ci naprawdę chodzi .
            obecna władza ci nie odpowiada ,nie mogłeś od razu na początku.
            cierpliwość za dwa lata wybory zmienisz sobie ,i będziesz jeździł pkp
    • cookies9 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 09:04
      Nie musi się znać,wystarczy,że jeden z jej zastepców jest znawcą transportu...Powinna być sprawnym szefem i dobrze organizować pracę innym,szczególnie,ze kolej dostanie kasę na
      przebudowę...

      'To w jaki sposób wydaje się w Polsce pieniądze unijne, było jednym z głównych argumentów przez ostatnie lata w negocjacjach na najwyższym szczeblu w sprawie przyszłego budżetu unijnego. Rzeczywiście, jesteśmy najlepsi w Europie. Znacznie lepiej jesteśmy postrzegani z zewnątrz, niż od wewnątrz – mówiła. El.Bieńkowska



      www.limanowa.in/wydarzenia/news,13037.html
      A ty zabierasz głos na temat kolejnictwa,wychowania dzieci,resocjalizacji kiboli,wyroków sądowych itp,itd czy znasz sie na tym,masz przygotowanie zawodowe do oceny,czy pleciesz trzy po trzy?
    • mila2712 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 09:40
      Oj Remik marudo....czy Gowin znał sie na prawie ? No właśnie.

      Bieńkowska ma ludzi od roboty. Znać się nie musi. Ważne, że zna adres ministerstwa i trafi do gabinetu...już jest sukces.
      • remik.bz Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 12:39
        mila2712 napisała:

        > Oj Remik marudo....czy Gowin znał sie na prawie ? No właśnie.
        >
        > Bieńkowska ma ludzi od roboty. Znać się nie musi. Ważne, że zna adres ministers
        > twa i trafi do gabinetu...już jest sukces.

        Ma ludzi . A potrzebni jej są ludzie-fachowcy.
        • x2468 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 13:14
          Fachowcy zarządzali kolejami od lat 50.Co z tego wynikło widział każdy.
      • sverir Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 13:25
        > Bieńkowska ma ludzi od roboty.

        Taak... Zatem jej zastępcą od kolejnictwa jest prawnik, pełnomocnikiem rządu ds. infrastruktury (także w ramach ministerstwa) - historyk, który w CV ma przede wszystkim wójta, starostę i zarząd powiatu z rekomendacji partyjnej. Szefem UTK jest inżynier, ale specjalista ds. systemów telekomunikacyjnych, dotychczas w UKE jako zastępca prezesa ds. telekomunikacji i poczty. Minister istotnie powinien mieć ludzi od roboty i wcale sam aż tak znowu merytoryczny być nie musi. Ale skoro najwyższe władze ds. kolei nie mają żadnej kolejowej specjalizacji (i w dodatku doświadczenia w branży), to gdzie są ci, którzy się znają? Przypomina się dowcip kończący się słowami: profesor powinien wiedzieć, gdzie jest docent.
        • mila2712 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 14:38
          No to teraz uważaj...Bieńkowska powinna dokonać przeglądu kadr. Nastepnie dokonać zmian.
          • sverir Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 14:51
            > No to teraz uważaj...Bieńkowska powinna dokonać przeglądu kadr. Nastepnie dokonać zmian.

            Co powinna zrobić to jedno, kim są ludzie, którzy powinni znać temat, to drugie.
            • mila2712 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 18:37
              sverir napisał:

              > > No to teraz uważaj...Bieńkowska powinna dokonać przeglądu kadr. Nastepnie
              > dokonać zmian.
              >
              > Co powinna zrobić to jedno, kim są ludzie, którzy powinni znać temat, to drugie
              > .
              Nie to wzajemne powiązanie.
              Każdy szef powinien na początku swojego urzędowania zweryfikować stan kadr. Jeżeli są niekompetentni ludzie to dokonuje zmian. Na szczeblu ministerialnym to najłatwiejsze. Widać zaakceptowała i ludzi i ich umięjętności ( owyksztełceniu już nie wspomnę )
              Jak się jest od wszystkiego to znaczy, że do niczego
              Sorry Sverir taką mamy ministrę.
    • katarynka705 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 09:41
      nie musi - ma ludzi od tego
      • remik.bz Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 12:42
        katarynka705 napisała:

        > nie musi - ma ludzi od tego

        Jak widac ma świetnych "fachowców", którzy nie radzą sobie z organizacją pracy przy oblodzeniu trakcji.
        Moze powinna zatrudnić tego inżyniera z postu Nazimno , albo tego mojego kolejarza po "komuszym" technikum kolejowym?
    • der-chef Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 09:51
      Tylko dwa magiczne słowa "ORGANIZACJA PRACY". Tego nie uczą w żadnej szkole.
      • katarynka705 Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 09:53
        już jednego pogoniła
      • katarynka705 bzdura 23.01.14, 09:53
        już jednego pogoniła
    • lionold Re:"Rozmawiałem dziś z człowiekiem pracującym na.. 23.01.14, 10:45
      I jesteś już ekspertem w przedmiocie kolejnictwa: znaczy się wiesz co należy zrobić jak naprawić kolej by jeździła, jak naprawić służbę zdrowia by z kolei nomen omen nie było w niej kolejek. Takich przemądrzałych chooyozów jak ty, zwanych współcześnie ekspertami pełne są wszystkie bleblackie stacje telewizyjne i wszelakie papierowe szmatławce. Na PiSdzie jedziesz.
      • remik.bz Nie lekceważę słów "technika"kolejowego 23.01.14, 12:50
        lionold napisał:

        > I jesteś już ekspertem w przedmiocie kolejnictwa: znaczy się wiesz co należy zr
        > obić jak naprawić kolej by jeździła, jak naprawić służbę zdrowia by z kolei nom
        > en omen nie było w niej kolejek. Takich przemądrzałych chooyozów jak ty, zwanyc
        > h współcześnie ekspertami pełne są wszystkie bleblackie stacje telewizyjne i ws
        > zelakie papierowe szmatławce. Na PiSdzie jedziesz.

        Nie jestem żadnym ekspertem. Po prostu wiem na jakim poziomie było nauczanie zawodu w technikach (nie tylko kolejowych) za czasów komuny. Nie lekceważę słów człowieka , który ma za soba takie technikum i na dodatek ponad 30-lat praktyki.
        Pani Premier lepiej by zrobiła gdyby posłuchała słów praktyków a nie świezych "menedżerów" ze szkół "wyższych" od marketingu i zarządzania.
        Co jej strzeliło do głowy , aby zwykły bałagan organizacyjny i prawdopodobnie słabe uzbrojenie techniczne służb serwisiwych przykrywać wymówką o klimacie?
        • cookies9 Re: Nie lekceważę słów "technika"kolejowego 23.01.14, 14:31
          remik.bz napisał:

          >Co jej strzeliło do głowy , aby zwykły bałagan organizacyjny i prawdopodobnie słabe uzbrojenie techniczne służb serwisiwych przykrywać wymówką o klimacie?

          Normalnie powiedziała,co jest oczywistością - 21 stycznia 2014 rozpoczęła się w Polsce zima...
          po długiej i ciepłej jesieni nadeszła zima,z minusowymi temperaturami,padającym deszczem.oblodzonymi trakcjami...normalni kolejarze poczuliby sie do obowiązku rzetelnej informacji,podania ciepłej herbaty i zwrotu pieniędzy za bilet. Normalni kolejarze...takich już nie ma,jest kolejarska,upolityczniona sitwa.
    • mariner4 Kiedyś lokomotyw spalinowych było dużo 23.01.14, 10:57
      Teraz po elektryfikacji szlaków już ich nie ma tyle, aby wystarczyło.
      Trzymać rezerwę lokomotyw spalinowych, żeby użyć ich 2 (może) razy do roku, albo i niejest kompletnie bez sensu.
      Takie problemy mają wszystkie koleje w Europie. Faktycznie. Taki klimat.
      Może Brudziński będzie ministrem w rządzie PiS? Zna się na kolejach.
      Ja popieram panią Bieńkowska. Ma u mnie kredyt zaufania.
      M.
      • katarynka705 Re: Kiedyś lokomotyw spalinowych było dużo 23.01.14, 11:00
        Ataki na Bieńkowską nie dziwią - każdego oplują
        • jaroslaw2104 Re:A taki przygłup... 23.01.14, 11:38
          ....jak Naczelny Idiota Polski ,stary kawaler nonstop fanzoli o DEMOGRAFII .
          To sperma wyparła jego mózg?

          Jakie ten dziwak ma doświadczenie , by pouczał innych ?
          No chyba że przykładem jest świętojebliwa Martusia, co dziecko to inny tatuś
      • remik.bz Re: Kiedyś lokomotyw spalinowych było dużo 23.01.14, 13:13
        mariner4 napisał:

        > Teraz po elektryfikacji szlaków już ich nie ma tyle, aby wystarczyło.

        Skąd wiesz? Może warto by zrobic jakąś inwentaryzację?

        > Trzymać rezerwę lokomotyw spalinowych, żeby użyć ich 2 (może) razy do roku, a
        > lbo i niejest kompletnie bez sensu.

        Oczywiście ,że bez sensu. Ale jest kwestia organizacji pracy. Prognozy pogody są znane. Oblodzenie nie występuje wszędzie. Mozna działac prewencyjnie. Nie wiemy jakie są ( o ile są)rezerwy spalinowozów. Sa jeszcze przewozy towarowe, które mogą w sytuacji oblodzenia poczekać. W ostateczności wstrzymanie kursów.
        Do tego potrzeba dobrych speców od organizacji pracy. A to juz Pani Premier może "załatwić".

        > Takie problemy mają wszystkie koleje w Europie. Faktycznie. Taki klimat.

        I te kraje jakos je rozwiązują .

        > Ja popieram panią Bieńkowska. Ma u mnie kredyt zaufania.

        Ja jej tez źle nie życze. Uważam , że palnęła głupstwo z tym klimatem , aby nie wyjść na "pokonaną w dyskusji" . Tak jest przyzwyczajona, że zawsze ma rację i nikt jej nie podskoczy. Może w zaciszach gabinetów to przechodzi ale nie w przestrzeni poublicznej. Teraz niech sie bierze do roboty i robi porządek na kolei. Porządek personalny i organizacyjny. Niech stawia zadania i z wykonania tych zadań twardo rozlicza konkretne firmy, konkretnych ludzi.
        Ma szansę jak nikt inny zrobic na kolei porządek. Jest deską ratunkowa Tuska i ma bardzo mocne poparcie Tuska. Może powywałać wszystkich niekompetentnych łowców stołków i kasiory mających nawet bardzo mocne poparcie ważnych person. Tusk głupi nie jest, wie że traci poparcie. Nie będzie bronił niekompetentnych "ważniaków", którym Bieńkowska da kopa. Będzie stał za Bieńkowską.
        • x2468 Re: Kiedyś lokomotyw spalinowych było dużo 23.01.14, 13:20
          Oczywista oczywistość należy powołać komisje wyłącznie z pis siurków, inni są niewiarygodni. Wyobraź sobie ze kolejarze bez wiedzy Kaczoruskiego policzyli lokomotywy i co się opłaci a co nie. Przeczytaj pomalutku tylko się nie zdziw ze oni więcej wiedza od ciebie.
          eu07.pl/forum/index.php?PHPSESSID=94696b3a34d94dd1b6d1942a3a9e754b&action=register
        • mariner4 Re: Kiedyś lokomotyw spalinowych było dużo 23.01.14, 14:42
          > Skąd wiesz? Może warto by zrobic jakąś inwentaryzację?

          W sieci można znaleźć ilość lokomotyw, w zależności od napędu. Nie chce mi się szkać jeszcze raz.

          >
          > Oczywiście ,że bez sensu. Ale jest kwestia organizacji pracy. Prognozy pogody s
          > ą znane. Oblodzenie nie występuje wszędzie.

          Tak łatwo przerzucać tabor w zależności od prognoz pogody? Przy trafności prognoz?
          Pomyśl nad tym. Myślenie ma przyszłość.
          >
          > I te kraje jakos je rozwiązują .

          Nie rozwiązują. To są zmienne losowe.
          >
          > > Ja popieram panią Bieńkowska. Ma u mnie kredyt zaufania.
          > Ja jej tez źle nie życze. Uważam , że palnęła głupstwo z tym klimatem ,

          Moim zdaniem nie palnęła, ale wolno Ci mieć swoje zdanie.


          Ma szansę jak nikt inny zrobić na kolei porządek.

          Ma szansę. I tego jej serdecznie życzę.

          M.


      • hummer Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:14
        mariner4 napisał:

        > Teraz po elektryfikacji szlaków już ich nie ma tyle, aby wystarczyło.
        > Trzymać rezerwę lokomotyw spalinowych, żeby użyć ich 2 (może) razy do roku, a
        > lbo i niejest kompletnie bez sensu.

        Nic się nie stanie, jak Cargo stanie gdzieś na 10 godzin z ładunkiem np. kruszywa. I w tym czasie lokomotywa pociągnie gdzieś tam IC. Tylko pan prezes z IC nie ma wpływu na prezesa Cargo.
        Skoro mamy taki klimat (pewnie to już dotarło do PO) to są np. czeskie spalinowo-elektryczne, które doskonale spisują się w Czechach i na Ukrainie. Jest prąd to jedzie na prąd. Nie ma prądu jedzie na dieslu.
        • humbak Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:21
          pesa.pl/produkty/lokomotywy?showall=&start=1
          • hummer Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:26
            humbak napisał:

            > pesa.pl/produkty/lokomotywy?showall=&start=1

            Wrocławski PAFAWAG obecnie Bombardier też się chwali, że robi takowe.
            Jak mamy taki klimat, to może na przyszłość się nad takimi zastanowić?
            • x2468 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:39
              Właśnie z firmy Bombardier pochodzi s. k. m. w Berlinie i właśnie z tymi pociągami są duże kłopoty i będą do roku 2020 kiedy to zostaną zmienione na inne.
        • x2468 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:23
          I dlatego czeskie koleje nigdy się nie spóźniają. Podobnie Ukraińskie czyli propaganda nas ołgała.Powiedzieli ze Ukraińcy kupli czeskie bo na lepsze nie mieli pieniędzy.
        • sverir Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:27
          > Nic się nie stanie, jak Cargo stanie gdzieś na 10 godzin z ładunkiem np. kruszywa.

          Jasne. W końcu tylko dostawa towaru będzie opóźniona o zaledwie 10 godzin.
          • mila2712 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:32
            sverir napisał:

            > > Nic się nie stanie, jak Cargo stanie gdzieś na 10 godzin z ładunkiem np.
            > kruszywa.
            >
            > Jasne. W końcu tylko dostawa towaru będzie opóźniona o zaledwie 10 godzin.

            Brawo panowie...brawo.
          • remik.bz Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:32
            sverir napisał:

            > > Nic się nie stanie, jak Cargo stanie gdzieś na 10 godzin z ładunkiem np.
            > kruszywa.
            >
            > Jasne. W końcu tylko dostawa towaru będzie opóźniona o zaledwie 10 godzin.

            "Sie dostawę ubezpieczy" . Zakładam , że znajda się towarzystwa ubezpieczeniowe , które zaryzykuja ubezpieczenie za niewygórowana stawkę. W końcu one tez wiedzą jaki mamy klimat:)
            • mila2712 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:38
              remik.bz napisał:

              > sverir napisał:
              >
              > > > Nic się nie stanie, jak Cargo stanie gdzieś na 10 godzin z ładunkie
              > m np.
              > > kruszywa.
              > >
              > > Jasne. W końcu tylko dostawa towaru będzie opóźniona o zaledwie 10 godzin
              > .
              >
              > "Sie dostawę ubezpieczy" . Zakładam , że znajda się towarzystwa ubezpieczeniowe
              > , które zaryzykuja ubezpieczenie za niewygórowana stawkę. W końcu one tez wied
              > zą jaki mamy klimat:)
              Lepiej nie zakładaj. Trzeba spełnić wiele wymagań. Firmy ubezpieczeniowe są bardzo ostrożne - ryzyko.
            • sverir Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:46
              > "Sie dostawę ubezpieczy" . Zakładam , że znajda się towarzystwa ubezpieczeniowe , które
              > zaryzykuja ubezpieczenie za niewygórowana stawkę. W końcu one tez wiedzą jaki mamy
              > klimat:)

              Które to ryzyko przerzucą na klientów, na przykład na mnie, albo ściągną kasę od winnego, tj. od spółki przewozowej, a zatem od skarbu państwa, czyli - w ostatecznym rozrachunku - ode mnie. Dziękuję.
              • mila2712 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:51
                sverir napisał:

                > Które to ryzyko przerzucą na klientów, na przykład na mnie, albo ściągną kasę o
                > d winnego
                , tj. od spółki przewozowej, a zatem od skarbu państwa, czyli - w osta
                > tecznym rozrachunku - ode mnie. Dziękuję.
                Towarzystwa ubezpieczeniowe ?
                Nieprawda.
              • remik.bz Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 14:15
                sverir napisał:

                > >
                > Które to ryzyko przerzucą na klientów, na przykład na mnie,

                A niby dlaczego? Co Ty będziasz miał z tym wspólnego?

                albo ściągną kasę o
                > d winnego, tj. od spółki przewozowej, a zatem od skarbu państwa, czyli - w osta
                > tecznym rozrachunku - ode mnie. Dziękuję.

                A w czy spółka zawini? Przeciez oblodzenia to siła wyższa. A hipotetyczne "odbieranie z mocy prawa" spółce spalinowozu (aby zamiast towarów przewoził ludzi) będzie własnie konsekwencją działania tej siły wyższej. I od tego ubezpieczenie będzie. Ja raczej obawiam sie (po poście Mili),że towarzystwa nie będą takimi ubezpieczeniami zainteresowane
                • humbak Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 14:19
                  Oj tam, taki produkt, jak każdy inny musi po prostu przynosić zyski twoarzystwu. A jeśli zostały by przymuszone do udzielenia takowych po zaniżonych kosztach, tak jak piszesz Sverir przyrzuciły by to na innych klientów.
                • sverir Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 14:40
                  > A niby dlaczego? Co Ty będziasz miał z tym wspólnego?

                  Ujmę to w ten sposób: rada miejska we Wrocławiu podniosła stawki opłat za wodę i ścieki. Teoretycznie - na inwestycje wodociągowe (nie mam z nimi nic wspólnego i z nich nie skorzystam) lub - wg dziennikarzy i wrażych sił - na sfinansowanie pożyczki dla innej spółki miejskiej, z którą też nie mam nic wspólnego. Analogia widoczna?

                  > A w czy spółka zawini? Przeciez oblodzenia to siła wyższa.

                  Cargo nie odstawi towaru na bocznicę w związku z siłą wyższą, bo trudno za taką uznać wypożyczenie własnych pojazdów. Siła wyższa będzie dla linii pasażerskich, nie towarowych.

                  > Ja raczej obawiam sie (po poście Mili),że towarzystwa nie będą takimi ubezpieczeniami
                  > zainteresowane

                  Ja nie oceniam czy będą, czy nie będą zainteresowane, tylko na kogo przerzucą ryzyko.
          • x2468 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 13:40
            Inne pociągi będą omijały stojący skład okolicznymi polnymi drogami.
          • x2468 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 17:23
            Pod warunkiem ze lokomotywę podrzuci się na miejsce samolotem. Inaczej się nie ominie stojących i poruszających się po tych samych torach innych pociągów.
        • x2468 Re: Cargo często ciągną Gagariny 23.01.14, 16:27
          Jak doskonale to widać na załączonej mapce:
          www.cd.cz/mapa/?vrstvy=VP
          może wspomnisz choć słowem ze czeskie koleje cały czas jada na dotacjach,ze do dnia dzisiejszego nie jednolicili napięcia w sieciach zasilających.Cześć jest zasilana napięciem 3000V tak jak u nas cześć 25000V i tylko niewiele czeskich elektrowozów możne używać obydwóch napiec.
    • der-chef Re: Czy pani Premier zna się na transporcie kolej 23.01.14, 14:24
      Józef Piłsudski

      Po­lacy są na­rodem idiotów.

      Maria Dąbrowska

      Jak­by cier­pienie uczyło, to Pol­ska byłaby jed­nym z najmędrszych krajów świata.

      Witold Gombrowicz

      Li­tera­tura pol­ska to ty­powa li­tera­tura uwodzi­ciel­ska, prag­nie ocza­rować jed­nos­tkę, pod­dać ją ma­sie, znęcić do pat­riotyz­mu, oby­watel­stwa, wiary, służby... To li­tera­tura pe­dago­giczna, więc nie wzbudzająca zaufania.

      Stanisław Dygat

      Ale tam, na miej­scu, zu­pełnie szczerze drażni prze­ciętne­go Po­laka Ludzkie Przez­nacze­nie ub­ra­ne w stro­je od Diora, omi­jające gład­ko z po­mocą zdo­byczy techni­ki wszel­kie tru­dy dnia pow­szed­niego i nieświado­me praw­dzi­wej zdo­byczy ludzkości, która jest co naj­mniej od 200 lat pol­ska zdol­ność lek­ce­ważenia sztucznie wy­myślo­nych przez cy­wili­zację za­sad życia i zdol­ność przys­to­sowa­nia się do wszys­tkich zmian, które narzu­ca rozpędzo­na his­to­ria i nies­forna geog­ra­fia polityczna.

      Milton Friedman

      Pol­ska nie po­win­na naśla­dować bo­gatych krajów zachod­nich, bo nie jest bo­gatym kra­jem zachod­nim. Pol­ska po­win­na naśla­dować roz­wiąza­nia, które kra­je zachod­nie sto­sowały, gdy były tak bied­ne, jak Polska.

      Paweł Jasienica

      Po­lakom zag­raża nie ty­le wódka, ile wo­da sodowa.

      Karol Szymanowski

      Rzecz w tym, że Po­lacy nie znoszą żywych ludzi, a ubóstwiają tru­py, z który­mi mogą ro­bić, co im się po­doba, dla­tego też dążą zaw­sze do te­go, żeby tych żywych ukatrupić.
    • sclavus Czy pani Premier musi znać się na transporcie? 23.01.14, 14:59
      Głupolu! Napisałeś coś tak idiotycznego, że moje sztuczne ząbki zazgrzytały!!!
      ... a teraz weź i posadź twojego znajomego, który przepracował 30 lat na kolei, na ministerialnym stołku od transportu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka