Dodaj do ulubionych

15 Sierpnia

15.08.04, 00:13
1. Święto Królowej Polski
"Znamy tylko nieliczne szczegóły z Jej życia. Wiemy przede wszystkim, że
odpowiedziała "tak" na to, co uznała za wolę Bożą. Uwierzyła w to, co Jej
przekazano w imieniu Pana (Łk 1, 45), i powierzyła Bogu całe swoje życie.
Przyjęła również to, co mogło dla niej w posłannictwie Boga brzmieć obco i
niezrozumiale. "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego
słowa" (Łk l, 38) - było Jej odpowiedzią. Według Ewangelii św. Jana Maryja
spowodowała pierwszy "znak" Jezusa, w którym zajaśniała Boża chwała (por. J
2, l-12). Św. Jan pisze także, że Maryja wytrwała pod krzyżem, gdy prawie
wszyscy opuścili Jezusa (J 19, 25-27).
Ponieważ Maryja wybrana została na Matkę Boga, Kościół katolicki wierzy, że
Bóg uświęcił Ją od pierwszych chwil Jej życia. Uchronił Ją od wszelkich
grzechów. Wiarę tę Kościół szczególnie wyznaje w dniu 8 grudnia, obchodząc
uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.
Maryja doświadczyła spełnienia wszystkich obietnic danych ludziom przez Boga:
wzięta została do nieba wraz ze swoim ciałem. Tajemnicę tę czcimy w
uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - 15 sierpnia.
Ponieważ Maryja żyła całkowicie z wiary, przeto zwiemy Ją także "Matką
wierzących". W modlitwach i pieśniach prosimy Ją o wstawiennictwo. Pielgrzymi
szukają w Jej sanktuariach Bożej pomocy - ufają, że Maryja będzie ich
Orędowniczką.
Św. Łukasz wyjaśnia, w czym Jezus widzi znaczenie swojej Matki. Opowiada, jak
z tłumu idącego za Jezusem jakaś kobieta zawołała: "Błogosławione łono, które
Cię nosiło, i piersi, które ssałeś". Odpowiedź Jezusa wprawia w
zadumę: "Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je" (Łk 11, 27-28). Oznacza to, że wiara Maryi poprzedza Jej
cielesne macierzyństwo".

www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TM/zarys_wiary/krolowa_swietych_matka_wierzacych.html

2. Rocznica Cudu nad Wisłą
„Cud... nie powstaje z niczego, nie
wyrasta na nieużytkach jałowych.
Cud sierpniowy zrodził się od opieką
Boską, z męki samotnej Wodza i ze
zbiorowego, krwawego, ofiarnego
wysiłku żołnierza. Jest to istotnie cud
niespożytej mocy ducha polskiego,
mocy, która spętana w niewoli
drzemała, a obudzona do życia
piorunem spadała na ponawianą
próbę narzucenia jarzma.”

Władysław Pobóg-Malinowski
Obserwuj wątek
    • mogiliani Bywają różne cudy nad Wisłą 15.08.04, 00:36
      Cud nad Wisłą
      Autor disel *Opublikował 15-05-2002 o godz. 17.40 jaj

      Pragnę opowiedzieć wam o zdarzeniu, które wstrząsnęło mną i to bardzo mocno, i
      zarazem bardzo pozytywnie. Po bardzo długiej przerwie w wędkowaniu, trwającej
      ponad miesiąc i spowodowanej kłopotami zdrowotnymi, postanowiłem się przełamać
      i wybrać na ryby.

      Był to wtorek (14.05.2002).
      Po powrocie z uczelni zadzwoniłem do kumpla. Nigdy nie muszę go długo namawiać.
      Po 15 min. siedzimy w samochodzie – kierunek Wisła. Z racji tego, że pora była
      już późna ruszyliśmy w dobrze sobie znane okolice portu, przy elektrociepłowni
      Żerań. Zaskoczyło nas nieco, że po dojechaniu na miejsce był kłopot z
      zaparkowaniem samochodu (!!!) – Warszawa...
      Łowiliśmy godzinę, może półtorej. Na początku nastawiliśmy się na bolenie.
      Strasznie biły, ale nie w nasze przynęty. Potem spacer wzdłuż brzegu i zabawa z
      klonkami, małymi bo małymi ale lepsze to niż nic. Burza się zbliżała, więc
      zarządziliśmy powrót...
      A teraz najciekawsze. Dlaczego ten artykulik przydzieliłem do
      kategorii "Przyroda"?
      ... Przed spakowaniem się w drogę powrotną, wykonaliśmy jeszcze kilka rzutów
      boleniowych obok starej przelanej ostrogi. Nagle kumpel mówi: "Ej! Spójrz!
      Tapir!". Spojrzałem. To nie był tapir, ale wyrośnięty, ok. 20 kg bóbr. Wystawił
      łepek nad wodę i patrzył gdzieś w nieokreślone miejsce.
      Stanąłem jak wryty. Zwierz zaczął penetrować płytką zatoczkę. Wydawało się, że
      nas nie widzi. Dziwne, bo oprócz nas było tam jeszcze kilku wędkarzy, a on się
      nie płoszył.

      I dalej dla ciekawych:
      www.wcwi.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1396
    • yossarian18 Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 00:44
      Dziwię się, że pamiętałeś, ale chwała Ci za twą pamięć.
      • mogiliani Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 00:50
        yossarian18 napisał:

        > Dziwię się, że pamiętałeś, ale chwała Ci za twą pamięć.

        Widać, że i w tobie jest jakaś zarozumiałość i pogarda dla bliźnich, skoro
        myślisz, że tylko tobie przydane są pewne cnoty – takie jak pamięć.
        Jak wiele jest w ludziach zła i egoizmu – to nie do Ciebie – skąd to się
        bierze? Tacy wszyscy dla wszystkich musza być zawistni a przecież tyle piękna i
        dobra jest na świecie. Nawet tego małego, skromnego... Kto ludzi oduczył
        kochać? Dlaczego zamiast próbować pokochać częściej nienawidzą?
        Świat to i śmiech, i żart, i powaga, i zaduma... Bóg stworzył nam tak
        różnorodny świat, dla każdego w nim jest miejsce – po co się rozpychać i żądać
        by był on tylko dla mnie?
        • yossarian18 Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 01:13
          Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Pomocą może być Biblia lub
          poezja Miłosza i Herberta. Lub rozmowa z drugim człowiekiem.
          • mogiliani Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 13:49
            yossarian18 napisał:

            > Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Pomocą może być Biblia lub
            > poezja Miłosza i Herberta. Lub rozmowa z drugim człowiekiem.

            Myślisz, że człowiek sam potrafi odpowiedzieć na takie pytania? Musi mieć wiarę
            i siłę by znaleźć odpowiedź – zbyt wielu jednak jej nie ma i zastępuje dobro
            złem bo to jest łatwiejsze i groźne jest. Groźne dlatego, że tak jaki i nieraz
            ty, rozwleka to zło wszędzie gdzie się da – nawet z powodu swej ślepoty czy
            braku autorefleksji – nieświadomie. Nie można ze złem walczyć złem: „Zło dobrem
            zwyciężaj”.
            Jakże często ci, co żegnają się znakiem krzyża, co mówią o sobie, że są
            kapłanami Pana, tak naprawdę służą złu i szatanowi – bo służą gdy walcząc ze
            złem sami stają się źli.



            I Bóg stworzył piękno
            Andre Gouze OP

            W Rouergue, na północnym skraju Langwedocji, w odbudowanym niedawno opactwie
            Saint Sylvanes, mieszka i pracuje znany dominikański kompozytor współczesnej
            muzyki sakralnej, ojciec André Gouze. Poniżej zamieszczamy przeprowadzoną z nim
            rozmowę na temat piękna, muzyki i Pana Boga?
            - Ojcze Andre, dzień Zmartwychwstania Pańskiego jest dniem nowego stworzenia.
            To również święto piękna. Uczestnicząc w liturgii tego święta odczuwa się tego
            dnia jakby większe pragnienie piękna, tak jakby to była jedna z dróg, które
            prowadzą do Boga. Wyobraźmy sobie, że Bóg nie umieścił piękna w sercu
            stworzenia. Świat byłby wówczas podobny do okolic jakiejś fabryki.
            - Bóg stworzył piękno!

            I dalej:
            www.dominikanie.pl/modlitwa/andre.html
            • humbak Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 15:29
              Dlaczego człowieka miałby być zbyt słaby, by odp. na te pytania. Bóg nie
              stworzyłby go chyba w świecie, którego piekna nie potrafi zrozumieć. To wymaga
              po prostu czasu i przeżycia tego, czym jest świat. W którymś momenci każdy
              czuje piękno. Trzeba tylko umieć to wychwycić i uwięzić w sobie.
              • mogiliani Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 16:22
                humbak napisał:

                > Dlaczego człowieka miałby być zbyt słaby, by odp. na te pytania. Bóg nie
                > stworzyłby go chyba w świecie, którego piekna nie potrafi zrozumieć. To
                wymaga
                > po prostu czasu i przeżycia tego, czym jest świat. W którymś momenci każdy
                > czuje piękno. Trzeba tylko umieć to wychwycić i uwięzić w sobie.

                Optymista:)))
                Tak prosto napisać "tylko"...
                • humbak Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 17:04
                  Tak, to chyba jest kwestia tego, czy ktoś ma szczęście, czy nie.
    • mogiliani PRZEMÓWIENIE PAPIESKIE 15.08.04, 01:38
      PRZEMÓWIENIA PAPIESKIE — 1999
      Warszawa-Praga, 13 czerwca 1999
      Przemówienie wygłoszone podczas Liturgii Słowa

      "[...] Przed chwilą nawiedziłem [Radzymin] miejsce szczególnie ważne w naszej
      historii narodowej. Ciągle żywa jest w naszych sercach pamięć o Bitwie
      Warszawskiej, jaka miała miejsce w tej okolicy w miesiącu sierpniu 1920 roku.
      [Mogę spotkać jeszcze dzisiaj niektórych bohaterów tej historycznej bitwy o
      naszą i waszą wolność. Naszą i Europy.] Było to wielkie zwycięstwo wojsk
      polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny
      i dlatego zostało nazwane «Cudem nad Wisłą». To zwycięstwo było poprzedzone
      żarliwą modlitwą narodową. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił
      cały naród Najświętszemu Sercu Jezusa i oddał go pod opiekę Maryi Królowej
      Polski. Myśl nasza kieruje się dzisiaj ku tym wszystkim, którzy pod Radzyminem
      i w wielu innych miejscach tej historycznej bitwy oddali swoje życie, broniąc
      Ojczyzny i jej zagrożonej wolności. [Myślimy o żołnierzach, oficerach. Myślimy
      o Wodzu, o wszystkich, którym zawdzięczamy to zwycięstwo po ludzku.]
      Wspominamy, między innymi, bohaterskiego kapłana Ignacego Skorupkę, który
      zginął niedaleko stąd, pod Ossowem. [Dusze wszystkich poległych polecamy
      Miłosierdziu Bożemu.] O wielkim «Cudzie nad Wisłą» przez całe lata [trwała
      zmowa milczenia, jak już powiedział ksiądz biskup]. Na nową diecezję warszawsko-
      praską Opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek podtrzymywania pamięci
      tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego Narodu i całej Europy, jakie miało
      miejsce po wschodniej stronie Warszawy. [...]"
      • humbak Re: PRZEMÓWIENIE PAPIESKIE 15.08.04, 14:19
        Nie podoba mi się to. To nie był cud. To była strategia.
    • Gość: Marian Re: 15 Sierpnia - gest dobrego Syna IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.04, 09:40
      Gest dobrego Syna
      Pismo Święte nic nie mówi o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Nie
      wspomina o tym wydarzeniu nawet św. Jan, który wziął Maryję pod opiekę, jako
      swoją Matkę, już na Golgocie. Milczą o tym wydarzeniu również najstarsze
      dokumenty pisane. Jedynie pobożne opowiadania przekazywały tę prawdę z ust do
      ust. W VIII wieku Kościoły Wschodu obchodzą już uroczystość Wniebowzięcia, a
      św. Jan z Damaszku głosi z tej okazji przepiękne homilie.

      Dlaczego Kościół uznał fakt Wniebowzięcia i uroczyście wspomina go w swoim
      kalendarzu? Odpowiedź jest prosta. Maryja miała kochającego a równocześnie
      wszechmocnego Syna. Ten więc mógł Ją zabrać do nieba „nie czekając” na
      powszechne zmartwychwstanie ciał. Tego domaga się synowska miłość. Każdy dobry
      syn, kochający matkę, gdyby mógł zabrałby ją do nieba.

      Uroczystość Wniebowzięcia jest pięknym wyznaniem miłości Syna do Matki i w tym
      duchu należy ją przeżywać. Pośrednio wzywa ona do głębszej refleksji nad naszym
      odniesieniem do matki. Czy ona jest szczęśliwa z tej racji, że dziecko uczyniło
      dla niej wszystko, na co było je stać? Czy jej oko nie zachodzi łzą, ile razy
      spogląda na syna czy córkę? Czy ubogacamy naszą matkę ziemską, czy ją
      krzywdzimy?

      Ks. Edward Staniek

      Kochajmy swoje Matki i pomagajmy im dopóki sa Tu i Teraz.
      • Gość: albert Re: 15 Sierpnia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.04, 11:55
        A czy dzisiaj supermakety są czynne ?
        A handel przykoscielny ?
        • Gość: Marian Re: 15 Sierpnia IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.04, 12:52

          Jeśli pytają najbardziej wyprani z własnego rozumu to odpowiedź na obydwa
          pytania brzmi TAK, jak podaje NIE.
          Nie lękaj sie!


    • Gość: marek 15 sierpnia to także Święto Wojska Polskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 12:32
      15 sierpnia to także Święto Wojska Polskiego
      Wojsko II Rzeczypospolitej już w 1919 r. obchodziło swoje pierwsze święto,
      które nawiązywało do daty wyruszenia do walki Pierwszej Kompanii Kadrowej, pod
      dowództwem Józefa Piłsudskiego 6 sierpnia 1914 r.
      79 lat temu, w rocznicę „Cudu nad Wisłą” zaczęto obchodzić Święto Żołnierza.
      Wprowadził je rozkaz ministra spraw wojskowych nr 126 z 4 sierpnia 1923 r.
      Pisano w nim: „Dzień 15-go sierpnia jest Świętem Żołnierza. W tym dniu wojsko i
      społeczeństwo czci chwałę oręża polskiego, której uosobieniem i wyrazem jest
      żołnierz. W rocznicę wiekopomnego rozgromienia nawały bolszewickiej pod
      Warszawą święci się pamięć poległych w wiekowych walkach z wrogiem o całość i
      niepodległość Polski".
      W wojsku II Rzeczypospolitej szczególnie traktowano również inne wydarzenia.
      Awanse wręczano 19 marca (imieniny Józefa Piłsudskiego) i 11 listopada (Dzień
      Niepodległości), 29 listopada był Świętem Podchorążego, szczególnie wysoką
      rangę nadawano świętom pułkowym.
      Święto Żołnierza obchodzono również podczas II wojny światowej zarówno na
      Wschodzie, jak i na Zachodzie - w II Korpusie Polskich Sił Zbrojnych i Dywizji
      Piechoty im. T. Kościuszki oraz w Polskich Siłach Zbrojnych w Wielkiej
      Brytanii. Skromniejszy wymiar obchody święta miały w Armii Krajowej,
      Batalionach Chłopskich, Narodowych Siłach Zbrojnych i innych mniejszych
      organizacjach podziemnych w okresie okupacji na terenie kraju.
      W powojennym Wojsku Polskim Święto Żołnierza obchodzono do 1947 r., by odstąpić
      od niego na rzecz 9 maja - rocznicy zwycięstwa. Od 7 października 1950 r.
      Świętem Wojska Polskiego uczyniono - 12 dzień października - rocznica bitwy pod
      Lenino.
      Na przełomie lat 80. i 90. obchody Święta Wojska przeniesiono na 9 maja, a
      następnie 3 maja. 30 lipca 1992 r. Sejm Rzeczypospolitej postanowił, że Święto
      Wojska Polskiego znowu obchodzone będzie 15 sierpnia. Proces dochodzenia do tej
      daty nie był prosty i krótki. Pierwsza wersja ustawy określającej dzień 15
      sierpnia jako dzień Święta Wojska Polskiego powstała latem 1989 r. w Senacie.
      Inicjatywę tę zablokowano.
      Od tego czasu proponowano wiele dat: 8 lub 9 maja (zakończenie II wojny
      światowej w Europie), 18 maja (bitwa o Monte Cassino), 15 lipca (bitwa pod
      Grunwaldem), 1 sierpnia (wybuch powstania warszawskiego), 15 sierpnia (Święto
      Żołnierza - bitwa warszawska 1920 r.), 12 września (zwycięstwo pod Wiedniem),
      12 października (bitwa pod Lenino), 11 listopada (Dzień Niepodległości). Sejm
      Rzeczypospolitej przyjął w końcu w swojej ustawie 15 sierpnia. Głównym
      argumentem przemawiającym za tym dniem była jego tradycja – upamiętnienie
      jednego z największych zwycięstw oręża polskiego. Jest to jednocześnie święto
      oddające hołd żołnierzom wszystkich formacji, których w godzinie zagrożenia
      niepodległości połączyło wspólne pragnienie obrony ojczyzny. Święto Wojska
      Polskiego to też symbol - przypada ono na dzień Wniebowzięcia Najświętszej
      Marii Panny.
      Obchody Święta Wojska Polskiego obejmują wszystkich pełniących służbę i
      pracujących w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej. Dla żołnierzy Wojska Polskiego
      spory, polityczne oceny i dywagacje czy zwycięstwo było „cudem”, czy też
      wynikiem świetnego wykonania wspaniałego planu, nie są istotne. Sierpniowe
      zwycięstwo Wojska Polskiego, odradzającego się wraz z Rzeczypospolitą było
      wynikiem poświęcenia, męstwa i determinacji młodego żołnierza w obronie
      Ojczyzny w sytuacji, gdy niemal wszyscy zwątpili.
    • mogiliani Hm... a co będzie 15.08.2911 r. - kto wie? 15.08.04, 13:02
      Całkowite zaćmienie Słońca 15. sierpnia 2911 - dane dla Polski

      Kolejne całkowite zaćmienie Słońca nad Polską będzie widoczne zaledwie 9 lat po
      poprzednim i przykryje Pomorze Zachodnie, Wielkopolskę, Śląsk i Małopolskę.
      Dane dla Polski są następujące (wszystkie momenty podane w czasie uniwersalnym
      UT):

      Miejsce Maksimum Maksymalna faza Czas trwania Wysokość Słońca
      Zielona Góra 15h32m 1,046 2m40s 25°
      Wałbrzych 15h34m 1,046 2m40s 24°
      Wrocław 15h34m 1,045 2m38s 24°
      Katowice 15h36m 1,045 2m32s 22°
      Kraków 15h37m 1,045 2m20s 22°
      Szczecin 15h29m 1,045 1m42s 26°
      Ustrzyki Dolne 15h39m 1,045 1m13s 20°
      Poznań 15h32m 1,045 0m55s 24°
    • leszek.sopot Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 14:30
      To dla mnie tez wazna data - z powodow osobistych:)

      A co do cudu - to tylko symboliczne oznaczenie a nie fakt. Komunisci popelnili
      fatalne bledy a polskie dowodztwo i zolnierze swietni sie spisali, byli o wiele
      bardziej zmotywowani niz armia sowiecka.
      • homosovieticus Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 15:02
        Gdyby nie Ty Leszku, to trwalibyśmy w ciemnym zabobonie.Jak to dobrze że na
        forum jest ktoś, kto mroki niewiedzy, kagankiem "rzetelnej" wiedzy rozjaśni.

        Przypomnij "dziatwie forumowej" o "Sprawozdaniu" Tuchaczewskiego i "Roku 1920"
        Piłsudskiego.
        Dzięki.
        ps
        sam bym to zrobił ale Kapra chlepcze.
        :))
        • mogiliani Re: 15 Sierpnia 15.08.04, 16:01
          homosovieticus napisał:

          > Gdyby nie Ty Leszku, to trwalibyśmy w ciemnym zabobonie.Jak to dobrze że na
          > forum jest ktoś, kto mroki niewiedzy, kagankiem "rzetelnej" wiedzy rozjaśni.
          >
          > Przypomnij "dziatwie forumowej" o "Sprawozdaniu" Tuchaczewskiego i "Roku
          1920" Piłsudskiego.

          Ty nie możesz?

          > Dzięki.
          > ps
          > sam bym to zrobił ale Kapra chlepcze. :))


          Pijus:(((
          i nie mydl oczu tym kaprem, bo masz stare zapasy mocnego trunku
          polskaludowa.com/codzienne/jpg/spirytus_etykietka.jpg
    • leszek.sopot Bitwa warszawska 15.08.04, 15:15
      Bitwa warszawska toczyła się w dniach 13 - 15 sierpnia 1920 r., a rozegrana
      została zgodnie z planem operacyjnym, który w oparciu o ogólną koncepcję Józefa
      Piłsudskiego opracowali szef sztabu generalnego Tadeusz Rozwadowski, płk
      Tadeusz Piskor i kpt. B. Regulski.
      Jej polem były tereny na wschód od Warszawy. Walki były zacięte. Podwarszawskie
      miasteczko Radzymin kilkanaście razy przechodziło z rąk do rąk. Faza obronna
      bitwy trwała do 16 sierpnia, a następnie nastąpił przełom. Dokonał go sam Józef
      Piłsudski. Dowodzona przez niego grupa manewrowa, w skład której wchodziło 5
      dywizji piechoty i 1 brygada kawalerii, przełamała obronę radziecką w rejonie
      Kocka i Cycowa, a następnie zaatakowała tyły wojsk bolszewickich nacierających
      na Warszawę. 19 sierpnia Tuchaczewski musiał wycofać się nad Niemen.
      Ostateczną klęskę bolszewicy ponieśli pod Osowcem, Białymstokiem (22 sierpnia
      1920) i Kolnem. W walkach z Polakami bolszewicy stracili kilkanaście tysięcy
      zabitych i rannych żołnierzy. 66 tys. trafiło do polskiej niewoli, 30 tys.
      zostało internowanych przez Niemcy w Prusach Wschodnich.

      Współcześni o Bitwie Warszawskiej
      Współczesny świat docenił znaczenie zwycięstwa, jakie Polacy odnieśli nad
      bolszewikami w 1920 r. Ówczesny ambasador brytyjski w Berlinie podsumował
      znaczenie Bitwy Warszawskiej w sposób następujący:
      "Gdyby Karol Młot nie powstrzymał inwazji Saracenów zwyciężając w bitwie pod
      Tours, w szkołach Oxfordu uczono by dziś interpretacji Koranu, a uczniowie
      dowodziliby obrzezanemu ludowi świętości i prawdy objawienia Mahometa. Gdyby
      Piłsudskiemu i Weygandowi nie udało się powstrzymać triumfalnego pochodu Armii
      Czerwonej w wyniku bitwy pod Warszawą, nastąpiłby nie tylko niebezpieczny zwrot
      w dziejach chrześcijaństwa, ale zostałoby zagrożone samo istnienie zachodniej
      cywilizacji. Bitwa pod Tours uratowała naszych przodków przed jarzmem Koranu;
      jest rzeczą prawdopodobną, że bitwa pod Warszawą uratowała Europę Środkową, a
      także część Europy Zachodniej przed o wiele groźniejszym niebezpieczeństwem:
      fanatyczną tyranią sowiecką".
    • leszek.sopot Tuchaczewski kontra Piłsudski 15.08.04, 15:16
      Tekst Andrzeja Garlickiego

      www.konstytucje.ho.pl/pub/t026.htm
    • leszek.sopot Taktyka i strategia 15.08.04, 15:19
      "Głównodowodzący wojskiem polskim - Józef Piłsudski - widząc przygotowania
      bolszewików do walnej bitwy z Polską, zdecydował się na uderzenie
      wyprzedzające, na kierunku kijowskim. Po początkowych sukcesach Wojska
      Polskiego, w lipcu 1920 r. Armia Czerwona ruszyła do ofensywy. Prowadzone przez
      marszałka Michaiła Tuchaczewskiego wojska Frontu Zachodniego Armii Czerwonej
      (ACz.), zmusiły wojska polskie do odwrotu.
      W pierwszych dniach sierpnia (6.08) Naczelny Wódz Józef Piłsudski podjął
      decyzję o zatrzymaniu natarcia rosyjskiego na przedpolach Warszawy, a następnie
      po wykonaniu uderzeń oskrzydlających znad Wkry, a później Wieprza, wyjść na
      tyły ACz. i zmusić ją do odwrotu.
      Najważniejsze zadanie w tej operacji miały realizować wojska, które przyjmowały
      na siebie ciężar uderzenia Armii Czerwonej dowodzonej przez marszałka Michaiła
      Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy".

      www.taktykaistrategia.pl/?topic=wydanegry&content=wolomin1920
    • Gość: Jerzy JP2: ignorancja czy nieposłuszeństwo? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 15:21
      Pytanie:
      Czy to, że JP2 czci figurki, jest rezultatem jego ignorancji (braku poznania
      Słowa Bożego) czy nieposłuszeństwa wobec Słowa?

      Jeśli ignorancji, to dyskfalifikuje to go z roli przywódcy duchowego. Jeśli z
      nieposłuszeństwa, to jest świadomym zwodzicielem, dającym ludziom przykład, jak
      łamać drugie przykazanie:
      Wyjścia
      20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w
      górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
      20,5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg
      twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i
      czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.

      • leszek.sopot Niezrozumienie? 15.08.04, 15:27
        Chyba mozesz rozroznic miedzy czcia oddawana temu co figurka reprezentuje od
        samej figurki? Ja sam moge podziwiac jakas figurke lub rzecz, ale nie oddawac
        czesc jakiemus przedmiotowi... To sa dwie rozne rzeczy dla mnie latwe do
        rozroznienia.
        • humbak Re: Niezrozumienie? 15.08.04, 15:31
          Trzeba jednak przyznać że ludzie (nie JP2) zbyt często odwołują się do figurek.
          Bóg nie jest materialny. Po co mu przydawać ziemskie przymioty?
          • leszek.sopot Re: Niezrozumienie? 15.08.04, 15:52
            humbak napisał:

            > Trzeba jednak przyznać że ludzie (nie JP2) zbyt często odwołują się do
            figurek.
            >
            > Bóg nie jest materialny. Po co mu przydawać ziemskie przymioty?

            Mialem kiedys taka mala ludowa figurke swiatka. Przyniosl mi szczescie na
            maturze:) Dlatego do swiatka przykladalem spore znaczenie. Wierzac w jego moc
            podarowalem go dziewczynie w ktorej bylem zakochany by nie zapomniala o mnie w
            Australi dokad wyjechala przed stanem wojennym. Niestety swiatek mnie zawiodl.
            Zostala tam, pobrala sie i zostala:( A ja mialem bez niego stan wojenny:(
            Co do Boga, to chyba jestesmy stworzeni na Jego podobienstwo...
            • mogiliani Ten swiatek to świątek? 15.08.04, 16:08
              szkola.interklasa.pl/f023/sztuka/rzezba/rzezba3.jpg
            • humbak Re: Niezrozumienie? 15.08.04, 16:59
              Ale raczej nie z wyglądu;) Tylko z duszy. I wolnej woli.
              • leszek.sopot Re: Niezrozumienie? 15.08.04, 17:10
                humbak napisał:

                > Ale raczej nie z wyglądu;) Tylko z duszy. I wolnej woli.

                Oj, ta dusza i wola - to musi byc bardzo odlegle podobienstwo. Ciagle w nas sa
                te dwa anioly, ktore opisal Slowacki, ktore nas rozdzieraja w strone egoizmu i
                swietosci, a za plecami czai sie stale szatan...
                By byc podobni trzeba sily chyba mistykow - sw. Teresy czy Jana od Krzyza - im
                sie podobno udalo. Sluchalem kiedys wykladu - chyba Wierzbinskiego (moge
                przekrecic nazwisko lub pomylic osobe, bo bylo to jeszcze przed sierpniem
                1980), ktory bardzo ciekawie opowiadal o tym jak w roznych kulturach i
                religiach rozni swieci mistycy doznawali objawien. Mysle, wiem to po sobie, ze
                kazdy z nas ma takie chwile, momenty w zyciu, w ktorych doznajemy naglych
                olsnien... Moze wtedy sie zblizamy do tego podobienstwa?
                • humbak Re: Niezrozumienie? 15.08.04, 17:27
                  Mam nadzieję, ponieważ ostatnio chciałem się tym zainteresować. Powoli mi
                  idzie. Zainspirowałem się trochę katarami i artykułami w TP. To jest... hmmm...
                  takie trochę szukanie na oślep. Ale może się trafi do tego ideału, którym jest
                  Bóg.
                  • leszek.sopot Re: Niezrozumienie? 16.08.04, 00:48
                    humbak napisał:

                    > Mam nadzieję, ponieważ ostatnio chciałem się tym zainteresować. Powoli mi
                    > idzie. Zainspirowałem się trochę katarami i artykułami w TP. To jest...
                    hmmm...
                    > takie trochę szukanie na oślep. Ale może się trafi do tego ideału, którym
                    jest Bóg.


                    Nie trzeba az tak wysoko mierzyc. Ja chodzilem jeszcze na spotkania z
                    buddystami, Santorskim, ludzmi od Grotowskiego - to wszystko bardzo duzo daje
                    (widzi i czuje sie glebiej), ale pozniejsze zderzenia ze swiatem realnym sa
                    chyba bardziej bolesne...
                    • humbak Re: Niezrozumienie? 16.08.04, 08:05
                      Ostatnio i tak bardzo mocno mnie uderza polskie nieprzystowsowanie do życia w
                      społeczności.
      • mogiliani Papa ignorantem? - kto tak sądzi? 15.08.04, 16:03
        Przecież świętość jakiejś figurki to rzecz umowna!
        • humbak Re: Papa ignorantem? - kto tak sądzi? 15.08.04, 17:08
          Właśnie, czy ktoś może mi wytłumaczyć, jak figurka, czy wogóle jakaś rzecz może
          leczyć?
    • mogiliani 15 Sierpnia - zdobędziemy medale? 15.08.04, 16:13
      Stawiam na Otylię!!
      bi.gazeta.pl//im/962/z962009G.jpg
      • leszek.sopot Na razie srebro! 15.08.04, 19:36
        I oby byl jeszcze jeden medal:)))
        • leszek.sopot I bylo drugie sreberko! 16.08.04, 00:49
          leszek.sopot napisał:

          > I oby byl jeszcze jeden medal:)))
    • mogiliani Jutro będzie 16 sierpnia:))) 15.08.04, 16:26
      No to pa! Lecę na Olimpiadę:))
    • humbak 15 Sierpnia 15.08.04, 17:30
      Wygrana z Serbią i Czarnogórą w siatkówkę!!!!
      • Gość: 44 Re: 15 Sierpnia IP: 66.53.71.* 16.08.04, 07:46
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka