zlisiecki
05.04.02, 17:51
Dziś 5.4.2002 o godz. 12:00 miał w Warszawie miejsce
zorganizowany
przez ambasadę palestyńską i studentów palestyńskich
wiec solidarnościowy
z narodem palestyńskim oraz przeciwko atakowi Izraela
na Palestynę.
Organizatorzy uskarżali się, że władze miasta nie zgodziły
się na
demonstrację na mieście i dlatego musiała ona odbyć się
na terenie
ambasady przy ul. Starościńskiej 1. Wydział Porządku
Publicznego w
rozmowie telefonicznej wyraził zdanie, że nie wpłynął do
nich żaden
wniosek o rejestrację zgromadzenia !
Wg. szacowań policji obecnych było ok. 300 osób, z tego
wg. moich szacunków
1/5 Polaków, najwięcej studentów, część przyjechała
autokarem. Przemawiał
ambasador Palestyny, przedstawiciel studentów, Izabela
Sierakowska (SLD),
Piotr Ikonowicz (PPS), studentka z mieszanego
małżeństwa i inni. Przemawiający
zwracali uwagę na systematyczne masakry ludności
cywilnej przez
atakujące siły izraelskie, mordowanie księży w
meczetach, zatrzymanych
policjantów palestyńskich strzałem w tył głowy,
mordowianie dzieci,
łapanki na ulicach miast, zabijanie personelu
medycznego oraz niszczenie
karetek, wszystko to przy pomocy dostarczanej przez
USA najnowszej broni.
Odnoszono się do "krzywd jakie spotkał naród Polski w
czasie II wojny
światowej", powtarzając hasło "za naszą i waszą
wolność".
Obecne było Polskie Radio i Telewizja. Pokazanego dziś
w relacji w TVP3
podpalenia i podeptania wizerunku Szarona nie
zauważyłem na wiecu.
Demonstrujący wyrażali jednoznaczne poparcie dla
Arafata. Słowo Hamas,
lub Dzihad nie padło, a zapytani obecni wyrazili swoje
zdziwienie
i nadmienili, że organizacje te nie wchodzą w skład rządu
palestyńskiego.
Nie było haseł religijnych, a jedynie niepodległościowe, z
których
najdrastyczniejsze to: "Nasza krew, nasze życie dla
Palestyny"
Prawdopodobna planowana demonstracja przed
ambasadą USA ma się odbyć
za dwa tygodnie. Poszukującym dalszych informacji
zwracam uwagę na portal
palestyna.pl
zbyszek@evot.org