damakier1
14.11.14, 11:23
W Łodzi, gdzie Jarosław Kaczyński popierał lekarkę kandydującą na prezydenta miasta, za ocieplające wizerunek tło służyły mu dzieci i kolorowy, plastikowy domek. Dziwnie trochę wyglądało, gdy podczas przemowy następcy Glińskiego - Andrzeja Dudy, Prezes Pan, elegancko przyodzian w czarny płaszcz, pod czarnym krawatem, stał na tle tegoż domku w postawie na baczność, z poważną miną bez cienia uśmiechu. Najwyraźniej nikt z jego ekipy mu nie podpowiedział, że ten domek to nie jest Grób Nieznanego Żołnierza...