02.12.14, 20:37
Naczelny informatyk PKW odchodzi z pracy. Już chciało się krzyczeć "kończ waść, wstydu oszczędź". Ale odchodzi za porozumieniem stron. Taki sposób rozwiązania pracy sugeruje, że to nie pan Drapiński uniósł się honorem i biorąc odpowiedzialność za skutki swoje pracy zwolnił się, ale raczej PKW postawiło mu wybór "albo zwolnimy pana albo rozwiążemy umowę za porozumieniem stron".
Tak czy owak - nareszcie. To ten pan odpowiada za zakupy, wdrażanie i działanie systemów informatycznych - a nie sędziowie, których zadaniem jest dbanie o rzetelność procedur i którzy nie mają i nie mogą mieć kwalifikacji ani doświadczenia menedżera IT.
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Wreszcie 02.12.14, 22:22
      ciekawe jakie sobie teraz znajdzie zajęcie.
      może w totolotku?
      • nazimno Re: Wreszcie 02.12.14, 22:53
        Byle nie u gieldowcow.
    • wariant_b Re: Wreszcie 02.12.14, 23:18
      Dziwnie nie wydaje mi się, żeby ten pan, poza robieniem za symbol postępu,
      miał cokolwiek do powiedzenia w PKW. Ale nie żałuję gościa - powinien rzucić
      papierami już w momencie planowania przetargów.

      Samo testowanie systemu obsługi wyborów to koszt paru milionów złotych.
      Mamy państwo prawa, więc rządzą prawnicy. A prawa się nie testuje - ono jest.
      Cud się nie zdarzył, więc szło przewidzieć, czym się to wszystko musi skończyć.
      • sverir Re: Wreszcie 02.12.14, 23:45
        > Dziwnie nie wydaje mi się, żeby ten pan, poza robieniem za symbol postępu,
        > miał cokolwiek do powiedzenia w PKW.

        Nic nie miał do powiedzenia w PKW, bo nie był jej członkiem. Ale jako wysokiej rangi urzędnik KBW odbierał wadliwy system.
        • wariant_b Re: Wreszcie 02.12.14, 23:52
          Ależ oczywiście, przecież mówię, że mógł wcześniej rzucić papierami i nie odbierać.
          Spadło by na szefową, a ta jest prawnikiem, więc dobrze wie, jakie konsekwencje
          miałoby unieważnienie przetargu na trzy miesiące przed wyborami.
          Pewnie trzeba by było jakiejś "zaprzyjaźnionej" firmy na gwałt szukać.
          • wariant_b Re: Wreszcie 02.12.14, 23:54
            Albo pozostać przy "ruskich serwerach". Ale by się działo!

          • sverir Re: Wreszcie 03.12.14, 06:49
            > Ależ oczywiście, przecież mówię, że mógł wcześniej rzucić papierami i nie odbierać.

            Tym samym zdejmując z niego część odpowiedzialności - ot, uczciwy informatyk, który nie chciał, ale musiał przymuszony okolicznościami. Dyrektorem był tylko malowanym, figurantem, gościem do zbierania ciosów za szefową. Zero decyzyjności.
            • spokojny.zenek Re: Wreszcie 03.12.14, 16:37
              Na pewno jacyś prawnicy go zmusili.
        • zoil44elwer Re: Wreszcie 03.12.14, 01:26
          sverir napisał:

          > > Dziwnie nie wydaje mi się, żeby ten pan, poza robieniem za symbol postępu
          > ,
          > > miał cokolwiek do powiedzenia w PKW.
          >
          > Nic nie miał do powiedzenia w PKW, bo nie był jej członkiem. Ale jako wysokiej
          > rangi urzędnik KBW odbierał wadliwy system.
          Odbierał bo....przetarg musiał wygrać szwagier.Bo jak nie to,idź do PUPy...powiatowy urząd pracy.
          • sverir Re: Wreszcie 03.12.14, 06:46
            > Odbierał bo....przetarg musiał wygrać szwagier.Bo jak nie to,idź do PUPy...powi
            > atowy urząd pracy.

            Interesujące. Ta teza zaprzecza innej popularnej tezie, że w instytucjach publicznych wszyscy są ustawieni i mają wielkie plecy. Komisja składała się jednak z kilku osób - wszystkie zostały w ten sposób zmuszone do odbioru? I to przez kogo? Przesz szefa KBW?
    • wiosnaludzikow Re: Wreszcie 03.12.14, 07:09
      man_sapiens napisał:

      > Naczelny informatyk PKW odchodzi
      > z pracy
      . Już chciało się krzyczeć "kończ waść, wstydu oszczędź".
      Odnoszę wrażenie, że nasze państwo do nieomal wojny domowej jest w stanie doprowadzić jeden Naczelny Informatyk :)
      • lauriane Re: Wreszcie 03.12.14, 12:28
        wiosnaludzikow napisał:

        > man_sapiens napisał:
        >
        > > Naczelny informatyk PKW odc
        > hodzi
        > > z pracy
        . Już chciało się krzyczeć "kończ waść, wstydu oszczędź".
        > Odnoszę wrażenie, że nasze państwo do nieomal wojny domowej jest w stanie dopro
        > wadzić jeden Naczelny Informatyk :)
        L. To wlasnie tu powinny odpowiednie organy (takie badz inne) przyjrzec sie z bliska....
        Moje zyczenie : zeby ow pan ex wicedyrektor nie zrobil sobie jakies krzywdy....(nie wiadomo do jakiego stopnia zostal poswiecony)
        J.C.
    • religijnych.uczuc.obraza To on nie jest prawnikiem? 03.12.14, 08:29
      Przecież w KBW sprawami informatycznymi zajmują się prawnicy.
      • man_sapiens Re: To on nie jest prawnikiem? 03.12.14, 16:27
        Jeżeli tak, to informatycy powinni stamtąd już dawno odejść. To hańba brać pieniądze za nicnierobienie.
        • spokojny.zenek Re: To on nie jest prawnikiem? 03.12.14, 16:36
          A co powinni z sobą zrobić ci forumowicze, którzy głosili takie brednie, jak ta wyśmiewana przez Obrazę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka