man_sapiens
02.12.14, 20:37
Naczelny informatyk PKW odchodzi z pracy. Już chciało się krzyczeć "kończ waść, wstydu oszczędź". Ale odchodzi za porozumieniem stron. Taki sposób rozwiązania pracy sugeruje, że to nie pan Drapiński uniósł się honorem i biorąc odpowiedzialność za skutki swoje pracy zwolnił się, ale raczej PKW postawiło mu wybór "albo zwolnimy pana albo rozwiążemy umowę za porozumieniem stron".
Tak czy owak - nareszcie. To ten pan odpowiada za zakupy, wdrażanie i działanie systemów informatycznych - a nie sędziowie, których zadaniem jest dbanie o rzetelność procedur i którzy nie mają i nie mogą mieć kwalifikacji ani doświadczenia menedżera IT.