damakier1
19.06.15, 17:46
Nie zamierzam odwoływać ministra Zembali - powiedziała Ewa Kopacz tak, jak powinien powiedzieć każdy silny premier w obronie dobrego ministra. Ale żeby nie było za słodko, zaraz spaprała cały efekt dodając - proszę przyjąć przeprosiny prof. Zembali.
A niby za co miałby mnie i miliony Polaków, którzy są lub będą pacjentami, prof. Zembała przepraszać? To raczej ja mam ochotę podziękować ministrowi, że swój świeżo objęty urząd traktuje przede wszystkim jako służbę pacjentom i troska o pacjenta jest dla niego najważniejsza. Nie ma najmniejszej potrzeby, żeby profesor miał przepraszać, ani żeby pani premier, podlizując się gawiedzi, łagodziła jego wypowiedź tłumaczeniem "co autor miał na myśli". Profesor Zembała powiedział to, co chciał powiedzieć i uczynił to dostatecznie jasno, żeby zrozumieć. I należy mu się za to szacunek.