Dodaj do ulubionych

Epidemia dysleksji

IP: *.chello.pl 16.09.04, 00:05
Jak zwykle - trzeba zlikwidować koryto, czyli przywileje dla niektórych.
Niech przysiądą trochę do nauki, to się zaraz okaże, że "dysleksja" to po
prostu zwykłe lenistwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia Re: Epidemia dysleksji IP: *.bialan.pl 16.09.04, 00:34
      a jak to sprawdzic moj 8-letni synek ma problemy z czytaniem i pisaniem i nawet
      babcia nauczycielka na emeryturze po 35 latach nauczania nie daje z nim rady
      czasami mysle ze z nim jest cos nie tak ale taka dyslekcja to raczej wstyd co
      zrobic???
      • Gość: Blue Re: Epidemia dysleksji IP: *.findlaw.com 16.09.04, 00:56
        Szukaj dobrej poradni diagnostycznej (raczej nie panstwowej). Dla dyslektyka
        szkola to niekonczacy sie koszmar. Wiem z wlasnego doswiadczenia. Sa specjalne
        techniki uczenia czytania, ale to musza robic specjalisci. Mnie zajelo 4 lata
        zeby takiego znalesc glownie dzieki idiotom ktorzy twierdza ze dobre lanie
        pomoze.
        • pan_pndzelek Re: Epidemia dysleksji 16.09.04, 01:10
          To znaczy ty byłaś tym matołem czy twój dzieciak? Bo nie rozumiem...
          • Gość: LukasK Re: Epidemia dysleksji IP: 213.25.88.* 16.09.04, 09:27
            > To znaczy ty byłaś tym matołem czy twój dzieciak? Bo nie rozumiem...

            Sądząc po treści i pisowni, to oboje.
            • Gość: Katarzyna Poczytajcie http://czytanki.and.pl/zdolnosc.html IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:14
              Teraz GW odkrywa "epidemię" dysleksji, a sami ten idiotyzm nakręcali
            • Gość: Normalny Ja tam nie jezdem dyzlekdykiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:59
              wiendz nie interesóje mnie ta wasza gópia dyzkózja
            • Gość: bono2004 Re: Epidemia dysleksji IP: *.polkomtel.com.pl 16.09.04, 13:18
              Wszyscy dyslektycy muszą mieć to wpisane do Dowodu Osobistego, aby pracodawca
              wiedział , że przyjmując takiego delikwenta do pracy wiedział co to za ziółko...
              Mierzi mnie zachowanie pseudo-rodziców, którzy swoje pseudo-dzieci uczą
              kombinacji od pirwszej klasy podstawówki...
              OHYDA...
              • kasia508 Re: Epidemia dysleksji 16.09.04, 13:44
                a moze zabrac sie za pseudo lekarzy ktorzy takie rzeczy wpisuja do orzeczen? moze jakby zabrali takiemu kretynowi praktyke na rok lub sdwa lata to by sie to ukrocilo. Z dysleksja da sie zyc. Wydaje mi sie ze jak klasa jest dyslektyczna to po pierwsze - zebrac ich razem i uczyc specjalnymi technikami, a po drugie dac im inne egzaminy i wpisac na swiadectwie, ze jest dyslektykiem i nie moze chodzic do normalnej klasy tylko klasy ze specjalnym programem. zobaczycie jak szybko zniknie taka plaga
                • Gość: mkopek Re: Epidemia dysleksji IP: *.ericsson.net 16.09.04, 16:41
                • Gość: mkopek Re: Epidemia dysleksji IP: *.ericsson.net 16.09.04, 16:56
                  Sorka za poprzedni pusty wpis, cos poszlo nie tak.
                  Ja jestem zdania troszke podobnego jak Ty. To znaczy uwazam, ze dyslektycy nie
                  powinni miec ulatwien tego typu. Przeciez sa oni gorsi z ortografii od uczniow
                  nie majacych dysleksji. Nikt nie odpuszcza tym mniej zdolnym z matmy, czy z
                  fizyki. Zdolnosci ucznia sa podstawa osiaganych przez niego wynikow. Jednak nie
                  moze to byc tak, ze przekresli uczniowi z dysleksja droge do normalnej
                  edukacji. Przeciez moze byc geniusz matematyczny, ktory nie potrafi nauczyc sie
                  jak ortograficznie sie pisze jego nazwisko. Jednak powinien moc bez problemow
                  rozwijac sie w kierunku, w ktorym posiada zdolnosci. Moze powinien miec jezyk
                  polski w jakiejs specjalnej szkole, a reszte zajec normalnie. Dawaloby mu to
                  prawo do normalnej edukacji, ale niemoglby np. zdawac na wydzialy filologiczne
                  i wszystkie te, ktore by wymagaly poprawnego pisania (wydaje mi sie, ze
                  podeszla by tu takze np. medycyna- nie wyobrazam sobie lekarza ktory nie
                  potrafi normalnie zapisac nazwy choroby czy leku; moze takze prawo- prawnik
                  chyba takze powinien potrafic poprawnie pisac). Wtedy decydowali by sie na ten
                  krok glownie Ci, ktorzy rzeczywiscie sa dyslektykami. Ale zeby wprowadzic takie
                  rozwiazania, to jeszcze dluga droga przed szkolnictwem polskim.
                  BR/mkopek
                • Gość: anna Re: Epidemia dysleksji IP: *.it / 62.233.189.* 16.09.04, 17:55
                  Pani Kasiu-genialny pomysł,popieram w całosci!!!
        • Gość: druid Szkodzi to tylko prawdziwym dyslektykom IP: *.dialup.optusnet.com.au 16.09.04, 02:03
          niestety takie dzialanie zacznie szkodzic osobom, ktore na prawde maja
          dysleksje - ale w sumie ten problem i tak jest pobocznym w porownaniu ze
          wszystkim co dzieje sie w polskim systemie oswiaty.
          • Gość: Tomek Re: Szkodzi to tylko prawdziwym dyslektykom IP: *.uni.wroc.pl 16.09.04, 15:33
            Nawet jeśli są prawdziwi dyslektycy, to nie rozumiem dlaczego wprowadzono taryfę
            ulgową. Można to posunąć do takiego absurdu i od razu dawać tytuły profesorskie
            osobom umysłowo niesprawnym, bo oni się starają, tylko z powodu nisłusznej
            ułomności im nie wychodzi równorzędna rywalizacja. Jak ktoś jest całkowicie
            sparaliżowany to uznać go za mistrza świata np. w narciarstwie, bo to nie jego
            wina, że takie nieszczęście go spotkało.
            Nie chcę aby odebrano to jako naśmiewanie się z ułomności. Edukacja niestety
            nierozerwalnie wiąże się z rywalizacją o lepszą przyszłość więc nie można
            stosować żadnych ulg dla mniej sprawnych. Jeśli są mniej sprawni to niech idą do
            specjalnej szkoły gdzie nie wymaga się takiej sprawności.
            • Gość: Jola Re: Szkodzi to tylko prawdziwym dyslektykom IP: 217.173.203.* 16.09.04, 20:20
              Czy wiesz, że każda segregacja jest prawem zakazana w całej Europie i
              cywilizowanym świecie?
            • Gość: druid Re: Szkodzi to tylko prawdziwym dyslektykom IP: *.dialup.optusnet.com.au 17.09.04, 15:59
              nie mowie o jakims wyjatkowym generalnym traktowaniu

              ale gdyby nie zaswiadczenie o dysleksji sam pewnie niezdalbym matury z
              polskiego - a przeciez nie kazdy musi byc polonista :)

              tak na prawde jeden raz w zyciu potrzebowalem zaswiadczenia o dysleksji i byla
              to matura - pozniej nigdy w zyciu sie tym nie poslugiwalem, a udalo mi sie
              skonczyc studia zarowno w kraju jak i za granica

              chodzi tylko o to by nie zamykac ludziom drogi do wyksztalcenia, tylko dlatego,
              ze robia bledy ortograficzne.

              sam majac swiadomosc swojej przypadlosci nie poszedlem na lingwistyke i nie
              zostalem dziennikarzem :-)))

              a z drugiej strony nie mozna tolerowac cwaniacwa i lenistwa tych, ktorzy tylko
              chca wybrac latwiejsza droge.

              ale jak wspomnialem wczesniej, trzeba spojrzec na calosc z troche szerszej
              perspektywy - chory jest caly system edukacyjny, a te lewe zaswiadczenia sa
              tylko jedna z wielu manifestacji tej choroby.
      • Gość: DOKTOR MUREK [...] IP: 195.205.132.* 16.09.04, 10:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • olias zwolnić z egzaminów ludzi ociężałych umysłowo!!!! 16.09.04, 13:50
        A co!? jak się bawić to się bawić. Dawniej kryteria były proste - umiesz =
        zdajesz = jesteś studentem. Nie umiesz .... szkoda.
        Teraz skretyniałe elity skretyniałego państwa bawią się krajem i jego
        mieszkańcami. Przypadkowo? A może, może .... na początku sprawy jest jakaś
        mamusia która dla swojego dziecka uruchomiła durny pomysł z dyslekcją?
        • carlos13 Re: zwolnić z egzaminów ludzi ociężałych umysłowo 16.09.04, 14:44
          Brawo Olias!!!!! Jestem dokladnie tego samego zdania co Ty. Wydawajmy jeszcze
          więcej pieniędzy na szkolenie wszelkiego rodzaju -logów zajmujących się i
          żyjących (nawet dostatnio) z tworzenia różnych teorii na temat ludzkiej
          psychiki, a już niedlugo to idiota i każdy inny odchyleniec będzie stanowil
          wzorzec do naśladowania i będzie decydowal o innych, a wszelcy dotychczas
          uznawani za normalnych będą zamykani w szpitalach psychiatrycznych. Przecież
          czy ktoś jest normalny czy jest idiotą to jest to tylko sprawa umowna. I jeżeli
          coraz więcej dyslektyków będzie wśród nas to oni będą stanowili normę. W tym
          skretynialym kraju wszystko jest możliwe. Załączam pozdrowienia.
      • Gość: iwona Re: Epidemia dysleksji IP: *.piap.pl 16.09.04, 15:24
        ja tez mam problem ze swoim ośmiolatkiem, maly pisze wszystkie literki
        lustrzanie, czesto nie mozna go rozczytac, literka "y" w ogole nie istnieje w
        jego afabrcie, bardzo czesto robi czeskie bledy, poza tym napisanie jednego
        zadani trwa ok 15 minut, zawiazanie sznurowadla to ogromny problem, tak samo
        jest z jazda na rowerze. Ma olbrzymie trudnosci z koncentracja, ale tez ma
        olbrzymia wiedze, bardzo szybko liczy w pamieci. Czy to jest dyslekcja?
        • Gość: Tomek Re: Epidemia dysleksji IP: *.uni.wroc.pl 16.09.04, 15:41
          Liczy szybko, ale czy dokładnie?
          Ok, sorry za uszczypliwość. Uważam, że tylko w takim przypadku powinna być
          dysleksja uznawana, jeśli jest powiązana ze szczególnymi zdolnościami i
          osiągnięciami w takich dziedzinach jak np matematyka. W innych przypadkach jeśli
          nawet nie jest to lenistwo plus symulanctwo, to nie powinno dawać żadnych ulg.
          • Gość: next0r Re: Epidemia dysleksji IP: *.home.cgocable.net 16.09.04, 16:02
            Poczytajcie o dysleksji - nie jest to "ociezalosc umyslowa" ani zadne takie tam,
            tylko szczegolny sposob widzenia liter i stad trudnosci w poprawnym pisaniu i
            czytaniu, dysleksjak "widzi" tekst inaczej.Nie sposob oszukac specjalisty, bledy
            ortograficzne czy lenistwo nijak sie maja do dysleksji- podobnie jak "falszywy"
            daltonista nie oszuka specjalisty.Lekarz nie ma prawa i wiedzy, zeby orzekac o
            dysleksji, przeciez to proste.W mojej klasie dawno dawno temu byl chlopak, ktory
            byl bardzo inteligentny - ale z czytaniem i pisaniem nie mogl sobie poradzic,
            lekcje po prostu zapamietywal jak potrafil z ustnego przekazu.Ale wtedy nie bylo
            mowy o dysleksji, takiemu przyklejalo sie etykietke "cep i tyle", i z tym
            chlopakiem bylo podobnie, chociaz nauczyciele traktowali go ulgowo, bo w
            rozmowach z nim nie odnajdowali znamion "cepostwa".
            Dla prawdziwych dysleksjakow jest to problem i ogromnie duzo samozaparcia i
            nauki, zeby jakos to "przeskoczyc".Ale to sa procenty - reszta, to prawdziwe
            cepy i kombinatorzy, z pomoca ukochanych rodzicow.
        • kor.nelia Do Iwony 16.09.04, 16:18
          Z tego co piszesz, bardzo prawdopodobne, że Twój ośmiolatek ma lateralizację
          skrzyżowaną. Chodzi o to, że "standardowo" u człowieka praworęcznego silniejsza
          jest również prawa noga i prawe oko - ogólnie prawa strona jest dominująca (u
          leworęcznego na odwrót). U osób z lateralizacją skrzyżowaną jest to
          przemieszane, np. człowiek praworęczny ma silniejsze lewe oko. I to jest główna
          przyczyna problemów z pisaniem - ręka i oko są ze sobą w sprzeczności, a efektem
          pisanie literek lustrzanie.
          Możesz zrobić prosty test - daj dziecku kalejdoskop, czy inną tubę, taką, którą
          się przykłada tylko do jednego oka - odruchowo przyłoży do silniejszego. Jeśli
          nie będzie to ta sama strona, która jest silniejsza w przypadku ręki - to już
          wiesz co mu dolega.
          Tej przypadłości nie da się usunąć, ale można tak prowadzić naukę dziecka, że
          będzie sobie mimo to radzić. Polecam udanie się do poradni
          psychologiczno-pedagogicznej na szczegółowe badania. Skierować do takiej poradni
          może szkoła, można się też zgłosić samemu. Znajdź dobrego pedagoga zajmującego
          się terapią takich dysfunkcji u dzieci.
          Pozdrawiam
          Kornelia
          • kor.nelia Re: Do Iwony 16.09.04, 16:20
            Jakbyś miała jakieś pytania - pisz na maila.
    • pan_pndzelek >>>Tak się kończy histeria!!!! 16.09.04, 00:41
      Tak się właśnie kończy histeria!!!! Czyli wymyślanie nowych "chorób" typu
      dysleksja, ADHD, anoreksja... Jakoś 15 lat temu ich nie było i wszystko było
      ok. A wystarczy gówniarzowi dać parę razy w tyłek i od razu mu defekt
      przejdzie...

      A kto roznosi te "choroby"? Oczywiście prasa...
      • Gość: Blue Re: >>>Tak się kończy histeria!!!! IP: *.findlaw.com 16.09.04, 00:50
        a 100 lat temu to nawet raka nie bylo. Ludzie umierali i tyle. A gowniarzowi to
        rzeczywiscie mozna dac pare razy w tylek. "Defektu" -jak to ladnie napisales-
        nie wyleczy ale za pare lat dorosnie i odda ci z procentem.
        • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 00:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: TReneR Re: >>>Tak się kończy histeria!!!! IP: *.austriamicrosystems.com 16.09.04, 09:38
            Sam mam dyslekcje, tak ze wiem jaki to problem w szkole byl (dawno bylo ale
            pamietam). Niestety ortografia to byla porazka - moglem napisac ten sam wyraz z
            bledem i bez w jednym zdaniu i nie widzialem roznicy. Twierdzenie ze to z
            lenistwa jest po prostu ignoranctwem!

            TReneR
          • Gość: a Re: >>>Tak się kończy histeria!!!! IP: *.law.uj.edu.pl 16.09.04, 09:50
            Twoim problemem pendzelku jest to, że nie dostałeś tego solidnego lania gdy był
            na to czas. Może nie wypisywałbyś teraz w różnych wątkach takich bredni.
            • pan_pndzelek >>>Do koleżanki z UJ-u... 16.09.04, 09:59
              Do koleżanki z UJ-u! Ja koleżanko uczyłem się w szkole i co ważniejsze
              NAUCZYŁEM SIĘ... Ortografii nauczy się każdy nawet przeciętnie zdolny uczeń...
              Jeśli komuś jednak to nie wychodzi to chyba dobrym wyborem będzie szkoła
              specjalna...

              Oceniać należy OSIĄGNIĘCIA człowieka (ucznia) a nie WYSIŁEK jaki wkłada w
              pracę... życie jest trudne i jakże brutalne i liczą się WYŁĄCZNIE EFEKTY...
              • Gość: jack Re: >>>Do koleżanki z UJ-u... IP: *.proxy.aol.com 16.09.04, 10:16
                Niepoprawny barbarzynco, tylko podobna choroba w kregu najblizsze rodziny byc
                moze zmieni twoj sposob myslenia.
                • pan_pndzelek Re: >>>Do koleżanki z UJ-u... 16.09.04, 10:18
                  Poprawny (politycznie) misiu! TO NIE JEST CHOROBA! Ileż razy jeszcze będę
                  musiał to cierpliwie tłumaczyć...

                  Pozdrawiam
                  Niepoprawny barbarzyńca...
                  • Gość: jack [...] IP: *.proxy.aol.com 16.09.04, 10:21
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 10:46
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: a [...] IP: *.law.uj.edu.pl 16.09.04, 10:49
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 10:51
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: a [...] IP: *.law.uj.edu.pl 16.09.04, 10:53
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 10:54
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: a [...] IP: *.law.uj.edu.pl 16.09.04, 13:08
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: NoName [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:13
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 13:20
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: Zachwycony Re: do noname IP: 81.219.8.* 16.09.04, 13:31
                                  Śledzę tę dyskusję od dłuzszego czasu i jestem wielkim fanem pndzelka.

                                  Cydowne dziecko, bo ten "pan" w nick'u to oczywite dowartościowywanie się.
                                  Ale najzabawniejsze jest to, jak zaciekle walczy o SOLIDARYZM SPOŁECZNY!!!! W
                                  imienu tych wszystkich, którzy nie mają kwitów o dyslekcji.

                                  Cudowna niekonsekwencja, trochę dziecinna, ale jak szczera.
                                  ---------------------------------

                                  Acha, w orginale było "kiedy słyszę słowo KULTURA odbezpieczam pistolet"
                                  • pan_pndzelek Re: do Zachwyconego 16.09.04, 13:34
                                    Piszemy "dyslekSja" Panie Zachwycony...
                                    • Gość: Zachwycony Re: do Zachwyconego IP: 81.219.8.* 16.09.04, 13:39
                                      pan_pndzelek napisał:

                                      > Piszemy "dyslekSja" Panie Zachwycony...


                                      Czy on nie jest cudowny!!!
                                    • Gość: NoName Re: do Zachwyconego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:41
                                      Bez histerii, literówka może przytrafić się każdemu, nawet Tobie.

                                      Zauważ, że mimo tych wszystkich pomyj, które wylałeś na mnie, dalej zwracam się
                                      do Ciebie z dużej litery.
                                      • pan_pndzelek Re: do noname'go 16.09.04, 14:08
                                        To się nazywa bezczelność pierwszej wody bo to przecież Ty pierwszy
                                        zaatakowałeś mnie w niewybredny sposób...
                                        • Gość: NoName Re: do noname'go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 15:01
                                          Po pierwsze, jestem NoName.

                                          Po drugie, obiły Ci się może o uszy (oczy) takie teksty jak:
                                          "Twoje kmiotku i tego kocmołucha z UJ-u nadawały się TYLKO do kibla...",
                                          "Do budy PAROBIE!"
                                          "A nie zauważyłaś cieciówo, że to ty pierwsza bluzgałaś i ciebie pierwszą
                                          wyciął? Miłych snów KOCMOŁUCHU ze wsi!" - to co prawda nie do mnie ale zawsze.

                                          Po trzecie, jestem średnio zjadliwie ironiczny, co nie zmienia faktu, że to ja
                                          pierwszy zostałem przez Ciebie nazwany w wyciętym przez moderatora
                                          poście "parobem". W związku z tym uważam, że twoja bezczelność w
                                          przeciwieństwie do mojej jest bezdyskusyjna. To TY pierwszy zacząłeś wszystkich
                                          obrażać i rzucać dookoła mięchem, a teraz odwracasz kota ogonem.

                                          Po czwarte, mam nadzieję, że brak przecinka przed "bo" to literówka.
                            • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 13:19
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: NoName Re: >>>Do koleżanki z UJ-u... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:06
                    > TO NIE JEST CHOROBA!

                    Skąd to wiesz? Masz może kwalifikacje aby to stwierdzić?
                    • pan_pndzelek Re: >>>Do koleżanki z UJ-u... 16.09.04, 12:09
                      Wystarczy odrobina ZDROWEGO ROZSĄDKU, by to wiedzieć panie mądry BezImienia...
                      • Gość: NoName Re: >>>Do koleżanki z UJ-u... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:58
                        I chcesz mi może, oszołomie, wstawić kit, że Ty tę odrobinę ZDROWEGO ROZSĄDKU
                        posiadasz?
                        Niestety, do niektórych rzeczy trzeba oprócz tego mieć coś w głowie. Ty już,
                        niestety, możesz się leczyć już tylko na paznokcie, bo na resztę już za późno.

                        Nawiasem mówiąc, dyslektykami byli np.: Hans Christian Andersen, Graham Bell,
                        Leonardo da Vinci, Winston Churchill, Walt Disney, Albert Einstein, Henry Ford.
                        To znaczy, że dysleksja istnieje "nieco" więcej niż 15 lat. Daję ci to pod
                        rozwagę.

                        Proponuję szanownemu panu, w celu dokształcenia, zajrzeć
                        tutaj: "www.ogniskowiec.znp.edu.pl/publikacje/inne/Czy%20wiemy%20juz%
                        20wszystko%20o%20dysleksji.htm".
                        Po więcej wysyłam na Google.

                        Nie pozdrawiam.
                        • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 13:20
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: NoName No comments. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:25
              • Gość: NoName [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:59
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: NoName Nauczyłeś się? Doprawdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:18
              • Gość: mkopek Re: >>>Do koleżanki z UJ-u... IP: *.ericsson.net 16.09.04, 17:07
                Nie masz racji, nie mozna skazywac na szkole specjalna kogos, kto nie umie
                tylko nauczyc sie ortografii, a moze miec np. duze zdolnosci matematyczne.
                Pewnie, ze nie mozna mu stawiac piatek z polskiego tylko dlatego, ze ma
                zaswiadczenie od lekarza. Niech ma slabsze oceny z jez. polskiego, ale niech ma
                mozliwosc rozwoju w innych kierunkach.
                BR/mkopek
      • Gość: NoName [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pan_pndzelek [...] 16.09.04, 11:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: NoName [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kasia508 Re: >>>Tak się kończy histeria!!!! 16.09.04, 13:46
        no to zycze ci dziecka z AHD albo ewentualnie z bardzo silna dysleksja. ciekawe jak wtedy bedziesz spiewal?
        • Gość: NoName Re: >>>Tak się kończy histeria!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 22:56
          a co? ty takiego niedorozwoja urodziłaś? powinnas miec zakaz mnożenia się na
          przyszłość!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: NoName Uwaga! Ktoś się tu pode mnie podszywa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 02:40
            Czyżby pan_pndzelek?
      • Gość: Dżozef Re: >>>Tak się kończy histeria!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 00:01
        Te wypowiedzi to chyba dowcip albo żałosne niedoinformowanie.
        Tak sie składa że znam dzieci dyslektyczne, i one spokojnie _mogą_ nauczyć się
        ortografii. Zapytasz takie dziecko jak sie pisze jakieś słowo i ono odpowiada
        prawidłowo. A za chwilę napisze źle.
    • Gość: Ed Re: Epidemia idiotów dowartościowanych IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 00:46
      Całe szcvzęście, że niejestem nauczycielem. Nie cgcę dywagować na tem temat.
      Idiotów posyłjmy i do szkół państwowychni zabezpiecmynastępnym idioto
      odpowiednie Wnuk ma zdawać do Gimnazjum. Nie oceniam tego (TYLKO WYCIĄGAM
      WNIOSKI), WINNA SPUSZCZENIA W KANAŁPOLSKIEJ OŚWATU ZNOWI JEST WICEMINISTREM.

      pRZEPRASZAM, ALE PROWINCJA NIECH IDZIAZA SWOIMI PROBSZCAMI.
      Ogłszam konkurs na trafne określenie jedngo z wielu podręczników desygnowanych
      dopublikcji i szkół przes aktualną wiceminister. Buć może nie mam racji,leczy
      jej drukarnię nie sfinansowy nakłady podręczmików "zalecanych" w szkołach. hyba
      mam coś w domu z tej serii reformatołów oświaty pozostających mi po edukacji
      szkolnej moich synów.
      • Gość: NoMad Re: Epidemia idiotów dowartościowanych IP: *.238.114.49.adsl.inetia.pl 16.09.04, 00:55
        Jezusicku !!! ED !!! klawiature masz popsutą czy zaświadczenie o dysleksji???
        bardzo chciałbym przeczytać o czym piszesz ale robisz tyle błędów że Ciężko
        zrozumieć o co Ci chodzi.... Następnym razem popraw byki (literówki też) ZANIM
        naciśniesz "wyślij".
        • Gość: *** Re: O Edim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.04, 07:55
          Nie należy dawać małpie złotego zegarka bo i tak będzie nim orzechy tłukła.
      • Gość: NoName Re: Epidemia idiotów dowartościowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:08
        > Całe szcvzęście, że niejestem nauczycielem.

        Masz rację, całe szczęście...
        Amen.
    • Gość: abc Re: Epidemia dysleksji IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.09.04, 00:55
      Gość portalu: Szwejk napisał(a):

      > Jak zwykle - trzeba zlikwidować koryto, czyli przywileje dla niektórych.
      > Niech przysiądą trochę do nauki, to się zaraz okaże, że "dysleksja" to po
      > prostu zwykłe lenistwo.

      Njalepiej przyjac, ze wszyscy maja dysleksje, i ni ewtedy wyjatkow.
    • Gość: dr_reply@wp.pl Opinie w portalach internetowych... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 01:44
      Sądząc po lekturze "opinii" w wielu portalach internetowych, można bez wahania
      zdiagnozować około 90% piszących jako dyslektyków. Niestety nie usprawiedliwia
      to, tej fali głupoty i prostactwa, która każdy temat potrafi sprowadzić do
      poziomu, przy którym przysłowiowy "magiel" był nawet pełną uroku ciekawostką -
      którą można było lekceważyć i nawet się z niej pośmiać. Niech żyje dyktatura
      ciemnoty internetowej!!! Hej, papatki i buziaczki.
    • Gość: Zdrowy Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkole dla IP: 206.166.29.* 16.09.04, 02:49
      Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkole dla opoznionych umyslowo.
      Dyslektyk nie moze byc przeciez lekarzem albo inzynierem.
      • Gość: Rzadki Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: 62.29.248.* 16.09.04, 07:29
        Dyslekcja to nie jest choroba, to po prostu brak zdolnosci w pewnej dziedzinie.
        Tylko inteligentni inaczej mogali zadecydowac ze dyslektycy powinni miec inne
        zasady nauki i zdawania egzaminow niz 'normalni'. Czym predzej trzeba sie z tego
        wycofac!

        Oburzone mamusie geniuszy informuje, ze tez jestem (a raczej bylem)
        dyslektykiem. Z tego da sie wyjsc, potrzeba tylko rownego traktowania i ciezkiej
        pracy.

        Pzdr
      • Gość: dorota Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.admin.pk.edu.pl 16.09.04, 08:04
        Jestem prawnikiem, znak trzy jezyki i mam okropna dysleksje, moj syn rowniez
        ale on nie musi dzieki zaswiadczeniu przeplakac tyle nocy co ja!
        pozdrawiam wszyskich dyslektykow
        dotka
        • Gość: LukasK To teraz wszyscy mają płakać? IP: 213.25.88.* 16.09.04, 09:31
          Jak to kiedyś ktoś powiedział, "nic nie zmieni faktu, że niektóre miejsca w
          teatrze są lepsze od innych".
        • Gość: DOKTOR MUREK za pewne mylisz paragrafy z punktami IP: 195.205.132.* 16.09.04, 10:24
          ciekawe tylko, za co bierzesz pieniadze jako prawnik, mam nadzieje, ze nie jestes notariuszem
        • Gość: misio Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.mi.gov.pl 16.09.04, 10:30
          O Boże, jak dyslektyk może zostać prawnikiem ??? To tak jakby dać niewidomemu
          uprawnienia kierowcy autobusowego, albo choremu na parkinsona specjalizację w
          chirurgii. Czy przy przyjęciu na studia nie jest wymagane zaświadczenie o
          zdrowiu?
          • Gość: efka_2 Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:39
            Co gorsza, dyslektyk może byc nie tylko prawnikiem, ale i inforatykoem ;D
            Nie wiem, kto odpowiada za to niedopatrzenie, ale bardzo mnie ono cieszy -
            gdyby zamiast egzaminu na stydia robili testy na dyslekcję, miałabym mierne
            szanse dostać się gdziekolwiek. Nie powiem, żeby nie przeszkadzało mi to, że
            nie potrafię bez pomyłki przepisac ciągu ośmiu zer i jedynek, ale.... dziwnym
            trafem średnia poniżej 4,5 nie spada...
            Można wszystko - jeśli ma się dość samozaparcia i rodziców, którzy potrafią
            rozsądnie zmotywować do pracy, można nie tylko nauczyć sie ortografii, biegle
            opanować dwa języki obce ale i matematyki, fizyki, elektroniki...
            Tam, gdzie nie starcza zdolności, pomoże pamięć - jestem pewna, że prawnik-
            dyslekty szybciej udzieli porady, niż taki "normalny", bo wszystkie potrzebme
            mo paragrafy zna na wyrywki na pamięć... ;)

            Może skłamałam - nie wszystkie ograniczenia da się pokonać: czytać na głos do
            dziś nie umiem... Podejrzewam, misiu, że bardzo chciałbyś by brakowało Ci tylko
            jednej zdolności...
            • Gość: titt Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.botany.gu.se 16.09.04, 12:20
              Pozdrawiam...ja na informatyke bym sie nie odwazyla, jak mam przepisac kilka
              znakow pod rzad to 10 razy sprawdzam. Ale radze sobie w lboratorium
              genetycznym, mowie w kilku jezykach i nie bardzo sie przejmuje ze bez pomocy
              komputera w rzadnym nie pisze :-)
          • Gość: efka_2 Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:43
            PS: w życiu nie pozwoliłam wystawić sobie żadnego zaświadczenia, choć
            należałoby mi się bez żadnych przekrętów - stygmat jakiejś ułomności nie jest
            niczym miłym. Ile mój upór kosztował mnie nerwów to inna sprawa - pierwszym
            wypracowaniem, jakie zdołałam napisać bez błędów ortograficznych, była praca
            maturalna...
          • Gość: olo Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:55
            tak tych co noszą okulary powinnosie pozbawić mozliwości ich noszenia by sznse
            były wyrównane.
      • Gość: ewa Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: 213.77.48.* 16.09.04, 12:12
        Już dawno takiej głupoty nie czytałam. Dyslekcja to nie debilizm. Debile to się
        dopiero ujawnili na tym forum. Aby o tym mówić trzeba trochę poczytać na dany
        temat.
      • Gość: titt Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.botany.gu.se 16.09.04, 12:15
        A czemu nie moze? Einstein byl dyslektykiem!

      • Gość: NoName Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:22
        W ramach komentarza powtórnie zamieszcam ten link:
        www.ogniskowiec.znp.edu.pl/publikacje/inne/Czy%20wiemy%20juz%20wszystko%20o%20dysleksji.htm
      • Gość: graża Re: Chory na dysleksje powinien uczyc sie w szkol IP: *.crowley.pl 17.09.04, 00:14
        Czy dla rudych i piegowatych też powinny być specjalne szkoły, a wysocy powinni
        chodzić chyłkiem, bo się wyróżniają ????
        Wielu dyslektyków jest geniuszami!! Czy najważniejsza jest idealna ortografia,
        czy też to, co ma człowiek do powiedzenia ?
    • Gość: B. Gdybym miał jedną nogę krótszą... IP: *.client.comcast.net 16.09.04, 03:03
      ... to też mógłbym się starać o obniżenie wymagań na wychowaniu fizycznym i
      ocenę celującą? Czy gdybym nosił szkła z soczewkami jak butelki od Coca-Coli, to
      mógłbym oczekiwać obniżenia wymagań w Dęblinie, żeby mieć "równą szansę"
      polatania MiGiem-29? Tak to już jest, że natura jednym daje więcej, innym mniej.
      Oceniać powinno się wyłącznie osiągnięcia, a nie, sztucznie, włożony wysiłek.
    • Gość: Z Renciści i dyslektycy IP: *.crowley.pl 16.09.04, 07:51
      Nasz kraj jest na I miejscu pod względem liczby rencistów i dyslektyktów. Więc nie miejmy pretensji, że poszło tak kiepsko na Igrzyskach w Atenach :)
      • Gość: BONO2004 Re: Renciści i dyslektycy IP: *.polkomtel.com.pl 16.09.04, 13:19
        BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • minarskipiotr Re: Epidemia dysleksji 16.09.04, 07:55
      Ludzie, jak nie wiadomo o co chodzi, to o co chodzi? Opieniądze, jeśli szkoła
      ma wyższą pozycję na rankingu, to ma więcej uczniów, jeśli ma więcej uczniów to
      ma więcej pieniędzy, jeśli ma więcej pieniędzy to ma lepiej zaopatrzoną szkołę
      (w komp., książki, wyższe wypłaty) - czyli ma więcej uczniów ... Niestety,
      kółko jest okrągłe i bramki są dwie, niestety, jeśli więcej szkół w danym
      regionie ma dyslektyków - wówczas wszystkie szkoły mają coraz bardziej równe
      sznase na prestiż i kółko się kręci dalej - ciekawe co wymyślą jak już będzie
      100 % dyslektyków w danym regionie. A tak w ogóle, to maturę zdawałem w 1992r.
      i z 28 osobowej klasy nie było ani jednego dyslektyka, a mój ojciec z powodu
      dysleksji nie ukończył nawet szkoły zawodowej i ledwo, ledwo podstawówkę, a
      oczytany był (i jest) nieźle - to było ok. 1958r. - czyli niestety prblem
      dysleksji wówczas w ogóle nie był dotrzegany.
      Moja opinia jest taka:
      Dla dysleksji powinna istnieć osobna komisja (wybrana w sposób nie dający
      możliwości jej skorumpowania - czyli np: w woj. dolnoś. powinni być psycholodzy
      z woj. war.-mazur.) dzieci powinni - jeśli ubiegają się o status dys. - pisać
      testy beznazwiskowo - komisja - nie znając - powinna te testy oceniać - i
      opinię powinna przekazać komisja jeszcze z innego (po powtórnym sprawdzeniu)
      województwa.
      Obrady komisji powinny być odpłatne - ze zwolnieniem od opłat osób najuboższych.
      Myślę, że powinno to dać trochę mniej możliwości skorumpowania (komisje
      pokazałem przykładowo - tak naprawdę - powinny one być wybierane losowo - prze
      Rzecznika Praw Uczniów np.).
      Powinna być jeszcze możliwość - że jeśli jeden z członków - wieloosobowej
      (przynajmniej 3) wyrazi wątpliwości to wyniki będą sprawdzane jeszcze przez
      inne komisje i w przypadku wątpliwości wszystkich komisji ( 1 członka) powinny
      być albo sprawdzane przez komisje wyższego szczebla - jednoosobowe, albo przez
      niezależne komisje trzyosobowe - i tu jeśli by były wątpliwości - oddanie do
      sprawdzania z powrotem zwykłym komisjom - i za to wszystko płaciliby rodzice
      tego dziecka - za wyjątkiem biednych. I uzależnione by było to od dochodów
      rodziców - np: 5% dochodów ze średniej miesięcznej z ostatnich 12 miesięcy.
      Może to by coś dało.
      • Gość: LukasK Komisje powinny być stuosobowe IP: 213.25.88.* 16.09.04, 09:38
        > Powinna być jeszcze możliwość - że jeśli jeden z członków - wieloosobowej
        > (przynajmniej 3) wyrazi wątpliwości to wyniki będą sprawdzane jeszcze przez
        > inne komisje i w przypadku wątpliwości wszystkich komisji ( 1 członka)
        powinny
        > być albo sprawdzane przez komisje wyższego szczebla - jednoosobowe, albo
        przez
        > niezależne komisje trzyosobowe - i tu jeśli by były wątpliwości - oddanie do

        Pogięło Cię? Co z tego, że ktoś ma wystawione za ciężkie pieniądze
        zaświadczenie o dysleksji? Przecież i tak to przyszły potencjalny pracodawca
        zdecyduje, czy koleś jest dla niego coś warty, czy nie.

        A może powołać specjalne komisje, które będą decydowały o tym, ile talonów
        żywnościowych Tobie wydać po tym, jak zapłaciłeś 100-procentowy podatek
        dochodowy?
    • Gość: twinlight Re: Epidemia dysleksji IP: *.luzino.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 08:04
      Wiecie jak sie nazywa synonim dysleksji? Lenistwo!
      • Gość: dorota Re: Epidemia dysleksji IP: *.admin.pk.edu.pl 16.09.04, 08:07
        tobie napisze to samo:
        jestem prawnikiem i znam trzy jezyki, musialam przeplakac wiele nocy zeby to
        osiagnac, poniewaz jestem dyslektykiem. Moj syn dzieki zaswiadczeniu/ rowniez
        ma silna dysleksje!/ ma szanse na zdrowie psychiczne
        dotka
        • Gość: Gość Re: Epidemia dysleksji IP: *.crowley.pl 16.09.04, 08:17
          Jestem magistrem ekonomi, też miałam dyslekcję i moja córka także ma, ale nie
          uważam, że powinna iść do szkoły dla upośledzonych, co za nie dorzeczny pomysł.
          Tylko ktoś mało inteligentny mógł napisać coś tak głupiego. Ciekawa jestem, czy
          gdyby spotkało to dziecka tego człowieka, myslałby tak samo.
          • Gość: pp Re: Epidemia dysleksji IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 16.09.04, 08:41
            widac,ze to rodzinne,pewnie i twoi prawnucy tez beda mieli dysleksje,aby sie
            porzadnie nie uczyc!
            • Gość: x Re: Epidemia dysleksji IP: *.wsa.gov.pl 16.09.04, 09:42
              gratuluję zdolności językowych - prawnucy !!!! Zgłoś się na reedukację!
              • Gość: pp Re: Epidemia dysleksji IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 16.09.04, 10:28
                Specjalnie tak napisalem,bo chcialem aby mnie ktos skrytykowal.
                A moze tez mam dysleksje.Dlaczego w stosunku do mnie nie jestes taki
                wyrozumialy jak do magistra ekonomii i jego dzieci!
              • Gość: pp Re: Epidemia dysleksji IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 16.09.04, 10:34
                Wiesz co juz sam nie wiem czy sie pisze prawnucy,czy prawnuki.
                Jeszcze dzis biegne do lekarza po zaswiadzczenie o dysleksji.A tobie radze
                zrobic to samo!!!
              • Gość: NoName Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:50
                > Zgłoś się na reedukację!

                Powinien/na się chyba zgłosić na leczenie dysleksji.
              • Gość: barbarka Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 17:46
                REEDUKUJE to się facetów w kiciu.
                Redukuje ignorantów.
                Edukuje duslektyków!!!
        • Gość: B. Na studiach też przyniesie zaświadczenie? IP: *.client.comcast.net 16.09.04, 08:18
          Potem w pracy też?
      • Gość: malama Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:53
        Dysleksja to nie tylko błędy ortograficzne ale również mylenie liter i to
        trzeba wiedzieć zabierając głos w tej materii.Mylac litery zmieniasz sens
        wyrażony tekstem.Wypaczasz go.Jak więc przyswoisz sobie wiedzę?Chyba tylko
        słuchowo.Proponuję skorzystać z definicji traktującej o dysleksji.
    • Gość: maruda Re: Epidemia dysleksji IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.04, 08:19

      Jeżeli ktoś ma problemy z czytaniem i pisaniem, to powinien sprzątać ulice. Nie
      ma obowiązku kończenia szkół średnich i studiów. Można je kończyć tylko chcąc.



      • Gość: Gość Re: Epidemia dysleksji IP: *.crowley.pl 16.09.04, 08:25
        Teraz już wyraźnie widać Twoją inteligencję. Brawo !!!
      • Gość: malama Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:23
        Dyslektyk ma trudności w pisaniu i czytaniu . Wiąże się to z przyswojeniem
        sobie wiedzy.Czyż nie jest to prawda oczywista?
        • Gość: titt Re: Epidemia dysleksji IP: *.botany.gu.se 16.09.04, 12:33
          Nie jest oczywista prawda. Bo jedna z cech dysleksji jest ogolna inteligencja
          powyzej sredniej. Nie musze sie uczyc wzrokowo, prawda?
    • Gość: jack Re: Epidemia dysleksji IP: *.proxy.aol.com 16.09.04, 08:28
      Problem ten w takim wymiarze jest nieznany na Zachodzie.
      Problem oczywiscie jest znany ale dotyczy to ulamka % generacji.
      Jest to kolejny dowod przekretow lekarzy w Polsce, wystawiajacych druki na co
      sie chce i jak sie chce.
      • Gość: dorota Re: Epidemia dysleksji IP: *.admin.pk.edu.pl 16.09.04, 08:41
        to znowu ja dyslektyk po 2 fakultetach,
        czytajac listy poprzednikow znlazlam trzy moze cztery napisane ladna
        polszczyzna, czy reszta / ci ktorzy nazywaja dyslektykow leniwymi matolami/ nie
        chodzili do szkoly i nie uczyli sie polskiego?
        pozdrawiam
        dorota
        • Gość: jack Re: Epidemia dysleksji IP: *.proxy.aol.com 16.09.04, 08:56
          P. Doroto, zna pani ta chorobe z autopsji na wszystkie mozliwe wymiary.
          Oburzajace jest sposob traktowania tej choroby w Polsce przez spoleczenstwo.
          Niestety "niefrasobliwi" lekarze znajacy problem doprowadzaja do pauperyzacji
          tej choroby u wielu, ktorych problem nie dotyczy.
          Wyrazy najwyzszego uznania dla Pani i taka wlasnie postawe.
          Serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: Paulosh Re: Epidemia dysleksji IP: 212.160.172.* 16.09.04, 09:20
          Całkowicie się z Tobą zgadzam. Czytam te komentarze i dochodzę do wniosku, że
          większość osób zamieszczających posty w stylu: "dyslektycy to matoły" etc.
          uzewnętrznia swoje własne kompleksy. Ktoś czuje się pokrzywdzony bo ciężko było
          zaliczyć trzeci raz pierwszą klasę i nie miał dysleksji (czyli jest normalny)
          to dlaczego ktoś kto ją ma (czyli matoł) mógłby zaliczyć za pierwszym razem ?

          A teraz pytanie: Ilu z Was przeciwników zaświadczeń o dyslekcji, zwolenników
          kija w nauce, etc. nosi okulary i ma prawa jazdy? Kto Wam je dał tłumoki.
          Porządny wpier..ol i sie wzrok poprawi i okularki nie będą potrzebne.

          Cóż Dorotko z debilami nie można polemizować, trzeba być ponad to.
          • Gość: x Re: Epidemia dysleksji IP: *.wsa.gov.pl 16.09.04, 09:45
            A to mnie ubawiłeś!!! Stłuc okularnika na kwaśne jabłko to od razu przejrzy na
            oczy!!
            Zgadzam się z Twoim postem w 100%.
          • Gość: maruda Re: Epidemia dysleksji IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.04, 13:07
            Gość portalu: Paulosh napisał(a):

            > Całkowicie się z Tobą zgadzam. Czytam te komentarze i dochodzę do wniosku, że
            > większość osób zamieszczających posty w stylu: "dyslektycy to matoły" etc.

            **********************

            Upraszczasz. Chromy może być człowiekiem sprawnym fizycznie - nawet powyżej
            przeciętnej. Nie widzę jednak powodów, by miał wygrywać zawody sprinterskie
            dzięki zaświadczeniu lekarskiemu.

            Dlaczego więc dyslektyk ma otrzymać wyższy stopień z dyktanda niż równieśnik,
            jeżeli obaj popełnili taką samą ilość błędów?

          • Gość: Andy Re: Epidemia dysleksji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 14:20
            > Ktoś czuje się pokrzywdzony bo ciężko było zaliczyć trzeci raz
            > pierwszą klasę i nie miał dysleksji (czyli jest normalny)

            Ja zdalem za pierwszym i nie mam dyslekcji.

            > to dlaczego ktoś kto ją ma (czyli matoł) mógłby zaliczyć za
            > pierwszym razem ?

            Jesli zaliczy ja normalnie a nie przy pomocy papierka to ok.

            > A teraz pytanie: Ilu z Was przeciwników zaświadczeń o dyslekcji,
            > zwolenników kija w nauce, etc. nosi okulary i ma prawa jazdy?

            Nie nosze okularow i nie mam prawa jazdy.

            > Kto Wam je dał tłumoki.

            Patrz wyzej.

            Wracajac do sedna sprawy. Poza pewnymi wyjatkami wiekszosc
            dyslektykow to matoly, ktorym nie chce sie uczyc. Nic samo
            nie przychodzi. Jesli zostawisz male dziecko na bezludnej
            wyspie i powierzysz wychowanie go niemowie to czy takie
            dziecko bedzie mowilo kiedy dorosnie? Nie. Analogicznie -
            jesli male dziecko nie chce sie oswajac ze slowem pisanym
            albo robi to z przymusu, to na pewno nie nauczy sie poprawnie
            i bez bledow pisac, czy tez rozrozniac pewnych ukladow liter.
            To jest pokolenie ludzi, ktorzy ucza sie pisac na czatach.
            Efekty sa takie, ze tylko zdaje im sie, ze potrafia to robic.
            W rzeczywistosci tylko nieudolnie probuja wyartykulowac to
            co mysla. Wyzywanie zwolennikow takiego zdania od debili nic
            tu nie zmieni.
          • Gość: AA Re: Epidemia dysleksji IP: *.edu / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 15:26
            Zgadzam się!
            Pozdrowienia dla PRAWDZIWYCH DYSLEKTYKÓW, którzy doszli do czegoś ciężką pracą.
            To osiągnięcie...
            Problemem są rzeczywiście "dyslektycy zaświadczeniowi", bo to im faktycznie nie
            chce się pracować...
            Takich osobników generuje niestety kultura obrazkowa:
            1. Po co czytać, jak można obejrzeć w telewizji, video, itp. np. lektury
            2. Po co się wysilać pisząc, jak błędy poprawi komputer?
            Pozdrawiam
            PS Nie umiem czytać na głos, czy jestem chora?
            • Gość: maruda Re: Epidemia dysleksji IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.04, 16:42
              Gość portalu: AA napisał(a):

              > Zgadzam się!
              > Pozdrowienia dla PRAWDZIWYCH DYSLEKTYKÓW, którzy doszli do czegoś ciężką pracą.
              > To osiągnięcie...
              > Problemem są rzeczywiście "dyslektycy zaświadczeniowi", bo to im faktycznie nie
              >
              > chce się pracować...
              > Takich osobników generuje niestety kultura obrazkowa:
              > 1. Po co czytać, jak można obejrzeć w telewizji, video, itp. np. lektury
              > 2. Po co się wysilać pisząc, jak błędy poprawi komputer?

              ***********************

              W rzeczy samej. Znam kilku prawdziwych dyslektyków. Doszli do bardzo poważnych
              wyników w zycciu zawodowym, ale nie dzięki zaświadczeniom, a własnej pracy i
              zdolnościom.

              Mało tego, fory zaświadczeniowe uważają za dyshonor, wręcz kompromitację.

        • im13 Re: Epidemia dysleksji 16.09.04, 11:25
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > to znowu ja dyslektyk po 2 fakultetach,
          > czytajac listy poprzednikow znlazlam trzy moze cztery napisane ladna
          > polszczyzna, czy reszta / ci ktorzy nazywaja dyslektykow leniwymi matolami/
          nie
          >
          > chodzili do szkoly i nie uczyli sie polskiego?
          > pozdrawiam
          > dorota
          Dzięki za Twoje wpisy. Nie przejmuj się "Państwem", którzy się tu wpisują w
          stylu "dobre lanie...".
          Mój syn też ma dysleksję i jedynie polski wymaga od niego mnóstwa pracy, z
          innych przedmiotów ma 5 i 4 ucząc się w miarę regularnie. Zadaje to zatem kłam
          co niektórym z powyższych twierdzeń. :)
          Mam nadzieję, że Twoja wiara w siebie oraz Twój przykład dodadzą sił Twemu
          dziecku.
        • Gość: zmartwiony Re: Epidemia dysleksji IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 16.09.04, 21:08
          dziś szedłem w marnym nastroju do lekarza i na drzwiach w szpitalu przeczytałem
          tabliczkę NAKROLOG. Zrobiłem się jeszcze smutniejszy. Wychodząc od lekarza (nic
          poważnego mi nie dolega, powiedział, a więc nastrój mi się poprawił)
          przeczytałem tą tabliczkę jeszcze raz. NEUROLOG,jak byk. Czy to dysleksja?
          • Gość: Miniu Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 19:18
            Nie, to wada wzroku :)
    • Gość: pp Re: Epidemia dysleksji IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 16.09.04, 08:38
      Dysleksja to to samo co pomroczność jasna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Stek bzdur,kiedys nazywalo sie takiego "GŁĄBEM".
      • Gość: NoName Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 14:04
        Na szczęście teraz "GŁABEM" można nazwać kogoś, kto ma takie poronione poglądy
        jak Ty.
        Cóż, czasy się zmieniają...
    • jacek.69 Fałszywe zaświadczenia 16.09.04, 08:41
      Rodzicki załatwią od lekarza fałszywe zaświadczenie i potem taki cymbał jedzie
      do przodu omijając rafy, na jakie narażeni są normalni uczniowie, bez
      zaświadczeń. To może całym klasom lub szkołom przyznawać status dyslektycznych
      i będzie można się tym kierować przy wyborze szkoły???
    • Gość: EsEs Re: Epidemia dysleksji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 08:57
      Taki artykuł to robienie ludziom wody z mózgu. Co ma dyrektor szkoły do
      wydawanych zaświadczeń o dyslekcji? On je przyjmuje i przekazuje do OKE. Należy
      zadać pytanie kto zaświadczenia wystawia i kto ustala preferencje dla
      dyslektyków. Otóż zaświadczenia wystawiają Poradnie Psychologiczno Pedagogiczne
      prowadzone przez samorządy miejskie lub powiatowe. Jest o nie mniej więcej tak
      trudno jak o zwolnienia lekarskie L4. Nasz standard to: powszechna korupcja i
      kumoterstwo. Preferencje dla dyslektyków ustala MENiS. Jego urzędnicy słyną z
      mądrości i przenikliwości. Ich wiedza i kompetencje są podstawową przyczyną
      problemów organizacyjnych w edukacji.
    • Gość: danmajk Re: Epidemia dysleksji IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.09.04, 09:42
      Czytam z goryczą takie artykuły jako matka prawdziwego (dwóch-jeden juz poza
      szkołą)dyslektyka.Mój syn uczył się kształtu liter ROK!opanowując wszystko
      ustnie,sama (nauczyciel)wkładałam masę pracy w to,żeby w siebie nie
      zwątpił,czytał płynnie,dzięki niesamowitemu wysiłkowi kilku lat-dopiero w VI
      kl.Zawsze miał orzeczenia: inteligencja powyżej normy,jednak przez kilka lat
      nigdy z pisemnych prac nie miał powyżej 1-nie wyrabiał się w tempie klasy,
      ustnie nigdy poniżej 4.Nie macie zielonego pojęcia co przechodzi takie dziecko-
      nawet ksiądz go wysmiewał "za pismo"zniekształcone.Dla pewnej grupy
      oszustów "topicie"takimi artykułami dzieci jak moje:((
      • Gość: LukasK Bardzo proste rozwiązanie i to ZA DARMO!!! IP: 213.25.88.* 16.09.04, 09:51
        Każdemu, kto korzysta ze specjalnych przywilejów, należy na świadectwie napisać
        dużymi literami "DYSLEKTYK".

        Nawiasem mówiąc wymaga tego elementarna sprawiedliwość. Jeśli już koniecznie
        trzeba obniżać wymagania szkół i uczelni stojących często na wysokim poziomie,
        to należy to wyraźnie zaznaczyć.

        Jestem pewien, że liczba kombinatorów natychmiast zmaleje.

        Innym skutkiem będzie oczywiście krucjata przeciw piętnowaniu tych biednych
        dzieci. Ale przecież nikt ich nie zmuszał do obniżania sobie wymagań!
        • Gość: maruda Re: Bardzo proste rozwiązanie i to ZA DARMO!!! IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.04, 13:27
          Gość portalu: LukasK napisał(a):

          > Każdemu, kto korzysta ze specjalnych przywilejów, należy na świadectwie napisać
          >
          > dużymi literami "DYSLEKTYK".
          >
          > Nawiasem mówiąc wymaga tego elementarna sprawiedliwość. Jeśli już koniecznie
          > trzeba obniżać wymagania szkół i uczelni stojących często na wysokim poziomie,
          > to należy to wyraźnie zaznaczyć.

          ************************

          W rzeczy samej. Jeżeli ktoś się decyduje na ułatwianie sobie życia, to powinien
          być konsekwentny.

          Liczba kombinatorów i tak zmaleje poprzez weryfikację w samodzielnym życiu.
          Zaświadczenie o dysleksji nie pozwoli najprawdopodobniej utrzymać się na
          stanowisku wymagającym umiejętności czytania i pisania.

          Może więc się zdarzyć, ze osoba, która zdobyła stopień magistra elitarnej
          uczelni dzięki zaświadczeniu, skończy jako operator łopaty.

          Sprawiedliwości stanie się zadość, a delikwent będzie mógł podziękować rodzicom
          i znajomym lekarzom za czułą opiekę.




          • Gość: AA Re: Bardzo proste rozwiązanie i to ZA DARMO!!! IP: *.edu / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 15:33
            To prawda, takie "lewe zaświadczenie" to niedźwiedzia przysługa", podobnie jak
            załatwianie kategorii w wojsku. Znam takich, co chętnie by zamienili załatwione
            przez rodziców D na A, bo po prostu pracodawca takich nie chce...
    • Gość: wlodek jak silne jest lobby psychologów i pedagogów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:45
      dla nich dyslekcja to złota żyła- poradnie, badania, etaty, granty,
      kursy,artykuły, występy w TV, szkolenia, itp a kaska leci-
      Einstein był ponoc dyslektykiem -ale za jego czasów nikt się takimi nioe
      przejmował- i DLATEGO został tym, kim został!
      • Gość: jack [...] IP: *.proxy.aol.com 16.09.04, 10:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: wlodek ćwoku- jacku- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 12:23
          to dyslekcja jest jednostka chorobową??????????
          znajomy n-l powiedzial mi, ze ilośc dyslektow w jego szkole rośnie
          proporcjonalnie do rosnących ułatwień dl atychże -ostatnio np. na egzaminach na
          koniec gimnazjum=
    • Gość: ja Co za barany!!! IP: *.osk.pl / *.osk.pl 16.09.04, 10:18
      Właśnie z tego powodu nie zapiałem mojego syna do szkoły "społecznej".
      W rozmowie z Panią Dyrtektor dowiedziałem się że szkoła ma specjalny
      program "pomocy" uczniom z dysleksją i że jest ich w szkole 40% a nadto jest
      też podobna ilość dysgrafii, dysortografii to mnie powaliło.
      Na dopełnienie "pani" od matematyki powiedzał mi że od nowego roku będą wsperać
      uczniów z "DYSKALKULIĄ".
      JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEZU !!! Pomyślałem.
      Szkoła dla "bogatych" baranów ... i wyszedłem.
      Zapisałem dziecko do "zwykłej" państwowej szkoły !!!
      Proponuję aby rodzice tych leniwych, nieczytających "bananowych dzieci"
      (wyłączając te 2% istotnie dotkniętych dysleksją) pomyśleli nad sobą!
      • Gość: Gonia Re: Co za barany!!! IP: 212.160.143.* 16.09.04, 10:43
        I znów sprawy proste i oczywiste komplikuje się do granic absurdu. A czy nie
        byłoby prościej w wieku właściwym dla młodego ucznia obowiązkowo i hurtowo
        przebadać wszystkie dzieci dla ustalenia ewentualnych problemów z nauką. Pewnie
        zaraz ktoś krzyknie, że na to trzeba pieniędzy. A czy nie szkoda pieniędzy na
        lata męczarni nauczycieli i rodziców, a także zdrowia psychicznego dzieci,
        które zamęcza się dyktandami,sprawdzianami kiedy i tak nie przyniesie to
        efektu? Często dzieci powtarzają klasy - diagnoza prosta leń, nawet czytać nie
        potrafi? Dlaczego nauczyciele nie informują rodziców o symptomach zjawiska i
        konieczności porady u specjalisty. Sama znam przypadek dziecka, którego dumni
        rodzice uważają za genialne, tylko troszkę mające pecha i wstydliwe, a
        nauczyciele nie mają odwagi narazić się wysoko postawionemu tatusiowi. I
        jeszcze jedno, pod orzeczeniami ktoś się podpisuje./ Jest coś takiego w polskim
        prawie jak poświadczenie nieprawdy napewno jeszcze dla osiągnięcia korzyści!!!!!
      • Gość: o Nie obrażaj baranów, to sympatyczne stworzenia :) IP: 213.227.80.* 16.09.04, 10:59
        I pojętne! Dyleksja jest dziś po prostu 'trendy'.
        Fajnie jest mieć papierek załatwiony przez nadopiekuńczych
        albo nadzianych rodziców), i bimbać na naukę ortografii.
        Jeszcze kilkanaście lat temu ci kombinatorzy dostaliby
        pałę w dzienniku i lanie w domu, a uczniów z prawdziwymi
        kłopotami był mały procent, i nauczyciele potrafili ich
        wyłowić oraz im pomóc. 20 procent w gimnazjach?? Kpiny.
        Rośnie nam pokolenie przyszłych parlamentarzystów. :-))
        • Gość: Paulosh Re: Nie obrażaj baranów, to sympatyczne stworzeni IP: 212.160.172.* 16.09.04, 11:16
          Znam gościa, który przez całą szkołę podstawową i średnią dostawał 2 oceny z
          polskiego: 2 za ortografię i 5 za zawartość merytoryczną (2 oceny za każde
          wypracowanie). Siedział codziennie godzinami nad ortografią i nic. Nauczyciele
          mieli jego problemy w d... chociaż kapowali, że coś jest nie tak. (wtedy
          jeszcze nie mowiło się o dysleksji). Wmawiali rodzicom, że powinni zwrócić
          uwagę, żeby więcej się dzieciak uczył bo nie jest głupi - pisze tylko z
          błędami. Nauczyciele kolego nic nie wyłapią bo im się zwyczajnie nie chce... a
          takich którzy uważają różne dysfunkcje za lenistwo jest dalej cała zgraja.
    • matmir Re: Epidemia dysleksji 16.09.04, 10:32
      Za moich szkolnych czasów (lata 60-te i 70-te) to taki delikwent nazywał się po
      prostu "głąb". Dzisiaj na usprawiedliwienie nieuctwa lub braku zdolności szuka
      się wytłumaczenia. I stąd mamy dyslektyków, dysgrafów itp. Może być dys-
      cokolwiek i już jest usprawiedliwiony, że nic nie umie.
    • Gość: eudaimon A po co jest egzamin? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:39
      Sedno egzaminu jest udowodnienia jakiejś umiejętności. Jeżeli uczeń nie umie,
      to nie powinien dać egzaminu, bez względu na powód. Bo inaczej, egzamin,
      matura, dyplom jest bez znaczenia.
    • Gość: aLeX HE HE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:40
      DYSLEKSJA TO PO PROSTU KOLEJNE NARZĘDZIE DLA CWANIACZKÓW , A JEJ ISTNIENIE JEST
      BARDZO WĄTPLIWE. JAKOŚ ZA MOICH CZASÓW SZKOLNYCH NIE BYŁO TEGO SCHORZEŃ PO
      PROSTU I KAŻDY CHOĆBY W STOPNIU PODSTAWOWYM BYŁ W STANIE ORTOGRAFII SIĘ
      NAUCZYĆ . A TERAZ DZIECI NIE CZYTAJĄ I UTRWALAJĄ TYLKO BYKI PISZĄC ZE SOBĄ NA
      CZATACH ,TLENACH ITP.. TO JEST PRAWDZIWY POWÓD SADZENIA NIEMIŁOSIERNYCH I O
      POMSTĘ WOŁAJĄCYCH BYKÓW.POZA TYM NA ZAJĘCIACH Z METODYKI MÓWIONO MI O INNYM
      RATUNKU DLA MATEMATYCZNYCH GŁĄBÓW NAZYWA SIĘ TO DYSKALKULIA ,A DLA TYCH CO PO
      PROSTU NIE SĄ MUZYKALNI STWORZONO DYSMUZJĘ ...ZE WSZYSTKIEGO MOŻNA SIĘ WYKPIĆ..
      • Gość: Bądźmy konsekwentn Re: HE HE IP: 81.219.8.* 16.09.04, 13:17
        Jasne, ale największa ściema to z tą bandą leniwców co im się robić nie chce
        tylko sobie załatwiają kwitki że są bezrobotni. Przecież KIEDYŚ ICH NIE BYŁO!!!

        Trzeba im przylać to się przestaną lenić!! Co to znaczy nie umiem sobie znaleźć
        pracy!?
    • Gość: marta Re: Epidemia dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:10
      Pani Sylwio, co za bzdury pani wypisuje. Po pierwsze uważam, że problem
      segregacji w szkołach jest "nadmuchany". Po drugie nie widzę jakiegokolwiek
      związku między dysleksją a stanem majątkowym rodziców dziecka. Mój syn chodzi
      do szkoły publicznej, w klasie są dzieci rodziców o bardzo skrajnym statusie
      materialnym. Częśc dzieci zostało skierowanych do poradni psychologicznej,
      gdzie miały zrobione testy, przeszły rozmowę z psychologiem, pedagogiem i
      logopedom. Te u któych stwierdzono dysleksję od prawie roku muszą się wykazywać
      intesywną pracą dodatkową w postaci zeszytu dyktand ( ma ich być ponad 100). Co
      miesiąc lub dwa dzieci pokazują ten zeszyt polonistce i psychologowi. Do końca
      września mają zapaść decyzje odnośnie tego które dzieci otrzymają zaświadczenia
      o dysleksji. Uczęści dzieci z mniejszymi zaburzeniami regularne ćwiczenia
      przyniosły poprawę, wię one na pewno nie dostaną takich zaświadczeń ( w tym mój
      syn). Cała ta procedura nie kosztowała mnie nawet złotówki. Jedynie poświęciłam
      czas na spotkania z psychologiem i ćwiczenia z dzieckiem.
      Pani Sylwio my już mieliśmy w Polsce wszyscy po równo. A państwa gazeta
      wypłynęła w wyniku walki o to by tak nie było. Więc przestańcie się czepiać
      ludzi, którzy mają trochę lepiej niż inni i ich dzieci, które mogą (choć nie
      muszą) mieć lepsze warunki kształcenia. Według mnie to normalne.
      • Gość: NoName W końcu jakiś powiew optymizmu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 14:20
    • Gość: marcin brednie IP: 217.153.6.* 16.09.04, 11:13
      forum to nie jest odpowiednie msce na takie typu dyskusje.
      mam kolezanke dyslektyczke. skonczyla prawo, zna perfekt angielski, jej akcent
      po pobycie w 10 letnim w Londynie jest bliski idealu, pracuje w swietnej firmie,
      jest b.blyskotliwa, obrotna dziewczyna. i czasem jak do ni napiszze maila to
      mysle ze ktos sie pod nia podszywa :-) potrafi napisac "Lądyn"
      i co wy na to? Głab powiecie ..a, co z jej osiagnieciami zawodowymi?,
      spolecznymi, znajomoscia jezyka?
      15 lat temu nie wiedzielismy o wielu innych chorobach. Dysleksja to nie jest
      wymysl. A problemem jest jej NADMEIRNE WYKORZYSTYWANIE przez mniej zdolnych.

      ps. w szkole bylem leniem i nigdy nie nauczuylem sie regulek ortografii, przez
      co raz dostalem dwoje. Jednoczesnie jako jedyny uczen w klasie mialem same
      piatki z ortografii. Geniuszem nie jestem i mysle ze moja kumpela z UK ma wyzszy
      iloraz inteligencji spolecznej ode mnie. Psychika ludzka jest b.skomplikowana
      niz sie to wydaje przecietnemu forumowiczowi
      pozdrawiam myslacych
      • Gość: Mikar Re: brednie IP: 212.160.172.* 16.09.04, 13:17
        Jeżeli Twoja koleżanka skończyła prawo, zna angielski to znaczy, że z nauką
        pamięciową nie ma problemów. A czymże jest nauka ortografii? Nauczeniem się na
        pamięć pewnych regół lub zamiętaniem pisowni poszczególnych wyrazów. Zatem w
        jej przypadku "Lądyn" to zwykłe lenistwo lub niechęc do nauki ortografii.
        • Gość: PJ Re: brednie IP: 81.219.8.* 16.09.04, 13:24
          Gość portalu: Mikar napisał(a):

          > Jeżeli Twoja koleżanka skończyła prawo, zna angielski to znaczy, że z nauką
          > pamięciową nie ma problemów. A czymże jest nauka ortografii? Nauczeniem się
          na
          > pamięć pewnych regół lub zamiętaniem pisowni poszczególnych wyrazów. Zatem w
          > jej przypadku "Lądyn" to zwykłe lenistwo lub niechęc do nauki ortografii.

          Problem w tym niedoiformowany Mikarku, że dyslektyk ZNA te regułki i zapytany o
          nie poprawnie je poda, tylko nic tego nie wynika bo NIE WIDZI różnicy między
          Londyn a Lądyn tak jak daltonista nie widzi róznicy między kolorami.
          • Gość: Mikar Re: brednie IP: 212.160.172.* 16.09.04, 13:31
            Jak można nie odróżnić "on" od "ą"? Każdy kto dysponuje ostrym wzrokiem musi to
            zobaczyć.
            • Gość: PJ Re: brednie IP: 81.219.8.* 16.09.04, 13:34
              Gość portalu: Mikar napisał(a):

              > Jak można nie odróżnić "on" od "ą"? Każdy kto dysponuje ostrym wzrokiem musi
              to zobaczyć.

              Jak można nie odróżnić żółtego od zielonego? Jażdy kto dysponuje ostrym
              wzrokiem musi to zobaczyć.(Powiedz to daltoniście).


              • Gość: karasek Re: brednie IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.233.204.* 16.09.04, 21:36
                Chyba raczej ma kłopoty z matematyką. Nie widzi, że "on" to dwie litery, a "ą"
                to jedna?
        • Gość: hihi Re: brednie IP: *.waw.pdi.net / 80.51.246.* 16.09.04, 13:26
          Gość portalu: Mikar napisał(a):

          > Jeżeli Twoja koleżanka skończyła prawo, zna angielski to znaczy, że z nauką
          > pamięciową nie ma problemów. A czymże jest nauka ortografii? Nauczeniem się
          na
          > pamięć pewnych regół lub zamiętaniem pisowni poszczególnych wyrazów. Zatem w
          > jej przypadku "Lądyn" to zwykłe lenistwo lub niechęc do nauki ortografii.
          Ty leniu, przyłóż się do nauki i napisz sto razy "reguły". Z orografii pała.
          • Gość: Mikar Re: brednie IP: 212.160.172.* 16.09.04, 13:36
            OK, napiszę sto razy. Ale do dysleksji się nie poczuwam. Być może nie byłem na
            tej lekcji. Było to tak dawno, że już nie pamiętam.
    • traian zwykle niedouczenia 16.09.04, 11:16
      jeden z drugim nie potrafi pisac a potem zwala na dysleksję

      inna sprawa że polska ortografia jest zbyt skomplikowana, jak bym tam
      zniósł "ó" i "rz"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka