Dodaj do ulubionych

No i co się dzieje z polskimi stoczniami?

02.08.15, 05:51
www.wprost.pl/ar/516202/Polskie-stocznie-rosna-w-sile-W-Europie-wyprzedzaja-nas-tylko-Niemcy/
Wystarczyło tylko sprywatyzować i rozpędzić ten związkowy motłoch Guzikiewiczów i Dudów.
I to samo trzeba powtórzyć w górnictwie i w ogóle w całym przemyśle.
Chcę zwrócić uwagę, że "Wprost" jest raczej pro PiSowskie niż pro rządowe.
M
Obserwuj wątek
    • 0zdunka Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 08:55
      przypomnij sobie znaczenie żydo-komuny
      • mariner4 Dziękuje za merytoryczne zdanie 02.08.15, 09:22
        IDIOTKO!
        M.
        • m.c.hrabia Re: Dziękuje za merytoryczne zdanie 02.08.15, 09:27
          IDIOTKO!
          ona tak ma ,żre świństwo i wali rzadkie kloce gdzie popadnie.
    • erte2 Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 09:49
      mariner4
      Stocznie kwitną, bezrobocie spada, zarobki rosną (może nie aż tak jakbyśmy chcieli), wzrost gospodarczy zapewne w przyszłym roku przekroczy 4%; mało tego - polski sport zaczyna święcić tryumfy (vide ostatni występ skoczków czy rekordy młociarzy). Polskie drogi i ulice zaczynają chwalić Włosi (!). Itd., itp.
      I jak myślisz - kto sobie przypisze zasługi za to wszystko? Oczywiście PiS (jeśli wygra wybory co jest niestety prawdopodobne). Za chwilę dowiemy się że "wystarczyło wygrać wybory a jest już tak dobrze".
      I gwarantuję - ciemny lud to kupi. Bo ciemny lud nie potrafi myśleć, kojarzyć; nie ma też pamięci i "głowy do tego". Ciemny pisowski lud wyznaje zasadę: ZWiP. Czyli: Zjeść, Wypić i Popie.rdolić (po bożemu).
      • mariner4 Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 10:00
        Za 1 kg masy statku "kolebki" uzyskiwały ok. 2.50USD. Teraz dochodzi to nawet 20 USD/kg
        Związki zawodowe chciały w okresach hossy wszystko na płace. Zamiast dbać o rozwój zsami siebie zjedli. Wiem, że w nowych stoczniach dawni działacz ZZ nie mają czego szukać. Poczta pantoflowa działa. W tym wypadku to popieram.
        M.
      • prawdawaszaboli Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 10:29
        > Ciemny pisowski lud wyznaje zasadę: ZWiP. Czyli: Zjeść, Wypić i Popie.rdolić

        To zasada lewackiego motłochu...
        • damakier1 Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 10:37
          prawdawaszaboli napisał:

          > > Ciemny pisowski lud wyznaje zasadę: ZWiP. Czyli: Zjeść, Wypić i Popie.rd
          > olić
          >
          > To zasada lewackiego motłochu..

          A przyjrzyj się dobrze i znajdź pięć różnic między ciemnym pisowskim ludem a lewackim motłochem.
        • erte2 Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 11:39
          prawdawaszaboli
          To ciemny pisowski lud jest również lewackim motłochem? Pewnie tak; ostatecznie ty wiesz lepiej, przecież jesteś jego częścią.
    • xystos Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 10:07
      ja bym przeksztalcil je w stocznie tasmowo produkujace
      tralowce oceaniczne i statki fabryki konserw rybnych

      zywnosci coraz mniej wiec trzeba zadbac o spoleczenstwo
      Bracia Rosjanie sprzedadza nam diesel biorac zaplate
      w rybach - sama korzysc

      trzeba sie tylko otrzasnac z tego europejskiego pruchna
      i zydowskich zlodzieji





      ZEN
      • erte2 Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 11:46
        xystos
        Co to jest "pruchno"? I kto to są "złodziejie"? I dlaczego trzeba się z tego "otrzasnąć"?
        Litościwie pominę pytania o "zywnosc", "spoleczenstwo" itd.
    • pies_na_czarnych Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 10:45
      Manipulacja w drugą stronę. Mogli chociaż zdjęcie większego stateczku zamieścić.
      • damakier1 Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 11:00
        Nie robimy wielkich masowców, ale lepszy mniejszy specjalistyczny statek niż dziesięć stalowych pudeł do przewozu ładunku. Nasz przemysł stoczniowy wraz z firmami kooperującymi miał w 2014 r. ponad 10 mld zł przychodów. Na Polskę przypada 12 proc. wartości remontów statków i 5 proc. budowy nowych jednostek w Europie. – Daje nam to drugie miejsce w Europie po Niemczech i piąte na świecie

        (Pogrubiłam słowa wyjaśniające, czemu nie dali zdjęcia większego stateczku)
        • pies_na_czarnych Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 11:11
          Dajesz się manipulować. Piszą rownież "...może powstanie FABRYKA silników". :)
          Najwyżej montownia i jeżeli angielskie to jest szajs. Stawiam, że to może być Rolls-Royce. Nie najlepszy wybór.
          • damakier1 Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 12:40
            To odpowiedz na moje pytanie i otwórz mi oczy ;)
          • mariner4 Twoja wiedza w tej sprawie jest zerowa 02.08.15, 14:19
            co widać w tym poście.
            RR nie jest potentatem w tej branży. Produkuje silniki średnio i szybko obrotowe do małych jednostek. Duże statki są napędzane silnikami wolnoobrotowymi. (Obroty silnika = obrotom śruby napędowej). To lwia część silników okrętowych. Tutaj liczą się grupy B&W, MAN i Sulzer. ( i klony).
            Cegielski wyleciał z tej branży, o czym tutaj pisałem. Przespali jedną bardzo poważną sprawę, jaką jest konieczność przeniesienia produkcji ze śródlądzia nad morze w pobliże stoczni.
            Domyśl się dlaczego.
            M.
        • pies_na_czarnych Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 11:16
          ".... stalowe pudła do przewozu ładunku". Dzisiaj nie ma stalowych pudeł. Duże masowce, czy kontenerowce w dzisiejszych czasach to rownież wysoka technologia. Nawet kadłub należy zaliczyć do tworu wysokiej technologii i nauki.
          • erte2 Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 11:52
            pies_na_czarnych napisała:
            Dzisiaj nie ma stalowych pudeł. Duże masowce, czy kontenerowce w dzisiejszych czasach to rownież wysoka technologia. Nawet kadłub należy zaliczyć do tworu wysokiej technologii i nauki.

            No. Szczególnie te "jednorazowce" budowane w Wietnamie na piasku, metodą "com tam miał" i które w związku z tym są tak tanie że nie opłaca się ich remontować i po kilkunastu rejsach idą na złom.
            • pies_na_czarnych Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 11:57
              erte2 napisał:

              > pies_na_czarnych napisała:
              > Dzisiaj nie ma stalowych pudeł. Duże masowce, czy kontenerowce w dzisiejszy
              > ch czasach to rownież wysoka technologia. Nawet kadłub należy zaliczyć do tworu
              > wysokiej technologii i nauki.
              >

              > No. Szczególnie te "jednorazowce" budowane w Wietnamie na piasku, metodą "com t
              > am miał" i które w związku z tym są tak tanie że nie opłaca się ich remontować
              > i po kilkunastu rejsach idą na złom.

              Pływałeś na nich i stad ta opinia.
              • mariner4 Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 15:00

                > Pływałeś na nich i stad ta opinia.

                Ja miałem tą przyjemność. A ty, mądralo?
                M.
                • pies_na_czarnych Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 19:59
                  mariner4 napisał:

                  >
                  > > Pływałeś na nich i stad ta opinia.
                  >
                  > Ja miałem tą przyjemność. A ty, mądralo?
                  > M

                  Jako celnik na nich bywales? Madralo.
                  • pies_na_czarnych Re: Co Twoim zdaniem jest tu manipulacją? 02.08.15, 20:00
                    Czysta propaganda sukcesu i nic wiecej.
                  • mariner4 Powinieneś napisać jako SBek. To jest 03.08.15, 06:51
                    ostatni argument forumowego idioty. No nie?
                    Powinieneś zapisać się do PiS.
                    M.
          • mariner4 Nie. 02.08.15, 14:26
            Kontenerowiec, Ro-Ro, to najprostsze statki. I w tej dziedzinie nikt Chińczyków cenami nie przebije (na razie)
            Stocznia to zakład montażowy. Montuje pudło statku. Cała reszta jest innej produkcji. Od silnika, do całego wyposażenia. To tak jak budowa domu. Firma budowlana buduje dom w/g projektu architekta, a cale wyposażenie jest wielu firm w/g życzenia inwestora.
            Nie ma porównania pomiędzy kontenerowcem a statkiem na przykład wiertniczym, pływającą rafinerią, czy pasażerskim. Kontenerowiec to pudło + silnik. Nawet osprzętu do przeładunku. nie ma.
            M.
            • erte2 Re: Nie. 02.08.15, 14:56
              mariner4
              Tracisz czas. Une wiedzom lepiej; "jeśli czerwone to ładne, jeśli się błyszczy to nowe".
              Jeśli duże to lepsze; to jest mentalność z czasów PRL-u, kiedy to epatowano publikę milionami ton węgla. stali, ilością statków itd., nie wspominając oczywiście o kosztach, opłacalności i takich tam duperelach.
              Wszystkie sieroty po PRL-u z nostalgią i nieomalże płaczliwie wspominają te pracujące na trzy zmiany fabryki, to pełne zatrudnienie, wczasy pracownicze itd. Ale zapominają dodać że co prawda fabryki wyrobów samochodopodobnych pracowały na trzy zmiany, że łódzkie szwaczki, prządki i inne pończoszniczki urabiały sobie ręce po łokcie, że PGR-y i inne kołchozy uprawiały każdy kawałek ziemi itd., ale e szczyt marzeń Polaka - Maluch - był na zapisy (z oczekiwaniem kilkuletnim), że zakup gaci na dupę graniczył z cudem a po kawałek chabaniny kobiety (lub emeryci) stawali w kolejce o 5. rano. To jest druga, ta przykrzejsza część prawdy o PRL-u, o której jednak nie chce się im pamiętać.
              • mariner4 Masz rację, ale 02.08.15, 14:59
                wk... mnie jak ktoś, kto ma blade pojęcie o sprawie mądrzy się.
                Na tym zresztą polega w Polsce polityka.
                M.
                • pies_na_czarnych Re: Masz rację, ale 02.08.15, 20:06
                  mariner4 napisał:

                  > wk... mnie jak ktoś, kto ma blade pojęcie o sprawie mądrzy się.
                  > Na tym zresztą polega w Polsce polityka.
                  > M.

                  Chociaz raz szczerze o sobie napisales.
              • remez2 Re: Nie. 02.08.15, 15:39
                > To jest druga, ta przykrzejsza część prawdy o PRL-u, o której jednak nie chce się im pamiętać.
                A jaka jest ta pierwsza?

              • pies_na_czarnych Re: Nie. 02.08.15, 20:05
                Marynarzyk znowu sie rozfilozofowal. Poklad dziobac, a nie o budowie statkow dyskutowac.

                Jedynie w jednym masz racje. Stocznia taka jak w PL to jest zwykla montownia (o tym pisalem wyzej) + miejsca pracy dla wykwalifikowanych robotnikow.
              • pies_na_czarnych Re: Nie. 02.08.15, 20:09
                erte2 napisał:

                > mariner4
                > Tracisz czas. Une wiedzom lepiej; "jeśli czerwone to ładne, jeśli się błyszczy
                > to nowe".
                > Jeśli duże to lepsze; to jest mentalność z czasów PRL-u, kiedy to epatowano pub
                > likę milionami ton węgla. stali, ilością statków itd., nie wspominając oczywiśc
                > ie o kosztach, opłacalności i takich tam duperelach.
                > Wszystkie sieroty po PRL-u z nostalgią i nieomalże płaczliwie wspominają te pra
                > cujące na trzy zmiany fabryki, to pełne zatrudnienie, wczasy pracownicze itd. A
                > le zapominają dodać że co prawda fabryki wyrobów samochodopodobnych pracowały n
                > a trzy zmiany, że łódzkie szwaczki, prządki i inne pończoszniczki urabiały sobi
                > e ręce po łokcie, że PGR-y i inne kołchozy uprawiały każdy kawałek ziemi itd.,
                > ale e szczyt marzeń Polaka - Maluch - był na zapisy (z oczekiwaniem kilkuletnim
                > ), że zakup gaci na dupę graniczył z cudem a po kawałek chabaniny kobiety (lub
                > emeryci) stawali w kolejce o 5. rano. To jest druga, ta przykrzejsza część praw
                > dy o PRL-u, o której jednak nie chce się im pamiętać.

                :)))))))))))
                Nastepny znawca zeglugi szuwarowo bagiennej.
      • mariner4 Mąły statek nasycony techniką może być 02.08.15, 14:08
        lepszym biznesem od wielkiej prostej skrzyni, jaką jest np kontenerowiec.
        Trochę wiem o tym.
        M.
        • pies_na_czarnych Re: Mąły statek nasycony techniką może być 02.08.15, 20:11
          To stocznia produkuje H Tech?
          • mariner4 Nie, ale statek 03.08.15, 07:07
            specjalistyczny daje więcej zarobić od statku prostego.
            Nie masz bladego pojęcia o tym, a się mądrzysz.
            M.
    • adalberto3 Czy to rzeczywiście polskie stocznie, czy ... 02.08.15, 11:22
      ... tylko w Polsce z obcym kapitałem, korzystającym z tańszej siły roboczej. Popyt na statki zawsze był, szczególnie na te specjalistyczne. Problem w tym, że polskie duże stocznie nie miały dostępu do tanich kredytów. A teraz, być może z obcym kapitałem, świetnie sobie radzą.
      • pies_na_czarnych Re: Czy to rzeczywiście polskie stocznie, czy ... 02.08.15, 11:29
        Stocznia bez własnego biura konstrukcyjnego i bez własnych projektów, które dobrze się sprzedają to jest tylko montownia i miejsce zatrudnienia.
        • adalberto3 Re: Czy to rzeczywiście polskie stocznie, czy ... 02.08.15, 12:06
          Specjalizująca się w budowie konkretnych statków stocznia to w tej chwili często mniej niż 50 pracowników. Oto krótka historia prywatnej stoczni Lindenau w Kilonii.
          de.wikipedia.org/wiki/Lindenau_(Werft)
          Specjalizowała się w budowie tankowców z dwuwarstwowym kadłubem. Aby utrzymać się na rynku ciągle zmniejszała liczbę stałych pracowników. W 2008 roku było to jeszcze razem z uczniami 100 osób. W tej chwili w stoczni pracuje 40 osób. Mają jeden suchy dok i głównie remontują statki.
          • pies_na_czarnych Re: Czy to rzeczywiście polskie stocznie, czy ... 02.08.15, 20:22
            Remontowka to jest inna para kaloszy. tam nie potrzebujesz duzo robotnikow.
        • erte2 Re: Czy to rzeczywiście polskie stocznie, czy ... 02.08.15, 12:07
          pies_na_czarnych napisała:
          Stocznia bez własnego biura konstrukcyjnego i bez własnych projektów, które dobrze się sprzedają to jest tylko montownia i miejsce zatrudnienia.
          Żabciu - mieliśmy stocznie z własnymi biurami konstrukcyjnymi, projektami i co tam jeszcze. Jak również było FSO (z własnymi itd.), JELCZ (j.w.), FAMABUD itd. I co z tego wynikło? Jakoś nikt "patriotycznie" nie chciał kupować muzealnego "Poloneza", Jelcza-Berlieta (nota bene macierzysta firma francuska też padła) czy żurawia budowlanego z technologią sprzed półwiecza.
          "Dobre bo polskie"? Może "Wyborowa" albo oscypki, ale gorzej z resztą.
          I żeby była jasność: to nie dlatego że byliśmy jacyś tępi albo nieudani, ale 25. lat temu byliśmy w technologicznej "czarnej dupie", cofnięci w rozwoju w stosunku do normalnego świata o pół wieku. I startowaliśmy od początku - bez kasy, bez doświadczeń i z tą bazą przemysłową po prostu bez szans. I na dodatek z obciążeniem różnymi Guzikiewiczami, Śniadkami, Wrzodakami i całą tą związkową hołotą której "się należało".
          • pies_na_czarnych Re: Czy to rzeczywiście polskie stocznie, czy ... 02.08.15, 20:20
            Żabciu - mieliśmy stocznie z własnymi biurami konstrukcyjnymi, projektami i co tam jeszcze. Jak również było FSO (z własnymi itd.), JELCZ (j.w.), FAMABUD itd. I co z tego wynikło?

            Statki projektowane i budowane w PL plywaja do dzisiaj, badro dobre drobnicowce dla PLO. PZM kupowal na calym swiecie. Polska nie budowala masowcow poza nieudana seria typ Kolejarz. Przypomne rowniez chemikaliowce budowane w Szczecinie, ktore zdobyly Mister roku.

            Na reszte twojego belkotu Ropuchu nie bede tutaj opowiadal. Zaloz nowy watek o Maluchach i Polonezach....
            • mariner4 Co za głupoty! 03.08.15, 07:04
              "Kolejarze" to była pomyłka. Ale kolejna poprawiona wersja typu "Zagłębie Dąbrowskie" to były już bardzo dobre statki A cala seria 32000 od "Powstańca Śląskiego" aż do IV generacji tych statków. Wybudowano ich dziesiątki w latach 70 - 90 w tym wiele na eksport. To były statki konstrukcji Piskorza Nałęckiego. Znane jako tzw "handy size" na świecie. W Polsce budowano wiele typów masowców. Żaden inny masowiec tak wspaniale nie manewrował
              Chemikaliowce (jak np "Bow Fortune") ze Szczecina to była pomyłka ekonomiczna. Statki dobre, ale kary umowne jakie stocznia płaciła spowodowały, że Norweg miał 3 statki za cenę 2.
              Co ty o tym wiesz? Agresją chcesz przykryć ignorancję? To typowe dla durnych PiSowców.
              M
    • free-sound Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 11:42
      Mówię i piszę o tym od lat.
    • silencius Ano dzieje się... 02.08.15, 12:34

      Odpowiedź na: [latkos - 2015-02-04 01:02:14]:
      aktualnie na inną posadę niż szlifierz nie masz co liczyć i tak jak ktos nizej napisał - 15-20 zł/h przeważnie jest to 18 zł, umowa śmieciowa o dzieło pierwszy miesiąc a pozniej wlasna dzialalnosc odlicz od tego zus i podatek to ci wychodzi w granicach 11-12 zł w pracy gdzie nie jesteś ubezpieczony i cokolwiek ci się stanie odpowiadasz sam za siebie ale o tym pewnie wiesz.

      Odpowiedź na: [latkos - 2015-02-04 01:02:14]:
      aha i zapomniałem dodać jeszcze bo pytałeś o ilość godzin jest to minimalnie 10 godzin maksymalnie 11 czasami i znacznie więcej zależy od roboty i terminów jeśli są napięte to i mozesz robic 15h miej tego świadomość.


      kacper2412931 - 2012-12-16 18:22:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
      Gdyby sanepid przyszedł i zasady bhp tam zobaczył to by zamknęli stocznie to nie mielibyśmy tam żadnej pracy bo by zamkneli stocznie.A pracownicy co tam pracują po 30 lat by już raczej nigdzie nie pracowali

      Dla Ciebie sukcesem jest to że człowiek pracuje, dla mnie sukcesem jest to że człowiek pracuje i dzięki temu zarabia uczciwe pieniądze. Uwierz mi, że zarabiając dostając 11 zł na rękę i odwalając 15 godzin dziennie można zarobić ale po dwóch - trzech latach zostaje z pracownika strzęp człowieka.
      • alistair-p Re: Ano dzieje się... 02.08.15, 13:03
        Twoja szklanka jest zawsze pusta.Nawet napełniona po brzegi.
        • silencius Re: Ano dzieje się... 02.08.15, 13:25
          Ja nie widz\e powodu do radości- bo z czego tu się cieszyć ?
          Można znaleźć g.... zawinięte w kolorowy papierek i uważać się za szczęściarza.
          • alistair-p Re: Ano dzieje się... 02.08.15, 13:29
            Czytaj co napisałem powyżej :-)
          • silencius Re: Ano dzieje się... 02.08.15, 13:39
            Chcesz mi dać do zrozumienia że mam się cieszyć bo zapełniłeś moją szklankę właśnie tym g... zawiniętym w papierek i mam być happy?
            • alistair-p Re: Ano dzieje się... 02.08.15, 13:55
              Bądż sobie jaki chcesz,a ja będę o tobie myślał co ja chcę.A co masz w tej swojej szklance też mi wisi.Możesz mieć nawet gowno Jarosława K.Smacznego.
              • silencius Nic nowego nie powiedziałeś... 02.08.15, 14:31
                Dla Platformy i jej miłośników to normalne:
                " Bądż sobie jaki chcesz, a ja będę o tobie myślał co ja chcę".

                To prawda, wy myślicie o wszystkich to co chcecie bo zawsze macie rację.
          • sverir Re: Ano dzieje się... 02.08.15, 19:28
            > Można znaleźć g.... zawinięte w kolorowy papierek i uważać się za szczęściarza.

            Słusznie. Można też godnie zachować bezrobocie i być z tego dumnym. Ci zasuwający po 10-11 godzin jednak myślą inaczej niż Ty. Mają do tego prawo?
            • don.kichote5 Nie mają innego wyjścia!!! 02.08.15, 22:04
              sverir napisał:

              > Ci zasuwający po 10-11 godzin jednak myślą inaczej niż Ty. Mają do tego prawo?
              • sverir Re: Nie mają innego wyjścia!!! 03.08.15, 08:11
                Mają. Mogą godnie pozostać na bezrobociu, tak jak sugeruje silencius. Niektórzy jednak wierzą w metodę małych kroków, a nie rewolucji, zatem na początek wystarczy im gó... w papierku.
    • xystos Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 13:42
      Ile BRT ma ORP Slazak.?

      Jak dlugo go budowano ?

      Zamowilbys cokolwiek w takiej stoczni ?




      ZEN
      • mariner4 Okręt wojenny i BRT? 02.08.15, 14:11
        Większej bzdury nie czytałem.
        Poducz się trochę, gamoniu.
        M.
        • silencius Ale błysnąłeś... 02.08.15, 14:49
          Przyznaj się do tego , że nazwałeś go gamoniem nie z powodu tych BRT użytych w stosunku do okrętu wojennego ale z powodu odmienności zdania.
          Człowiek który nie jest gamoniem, z pewnością bez najmniejszego problemu domyśla się o co pytającemu chodziło.
          • mariner4 Nie przyznaję się. 02.08.15, 15:03
            Pomiędzy niewiedza a ignorancją jest tylko mała różnica.
            Niewiedza polega na tym, że się wie, że się nie wie. Ignorancja natomiast to stan w którym nie wie się o tym, że się nie wie.
            Ignorant dla mnie to idiota. I tyle. Masz odmienne zdanie?
            M.
            • silencius Re: Nie przyznaję się. 02.08.15, 15:52
              No cóż jako mędrzec z pewnością masz maksymę:
              "Wiem, że nic nie wiem".
              Nie wiesz więc także co on wie a czego nie wie. Skoro nie wiesz to po co te epitety?
              • remez2 Re: Nie przyznaję się. 02.08.15, 15:59
                silencius napisała:

                > No cóż jako mędrzec z pewnością masz maksymę:
                > "Wiem, że nic nie wiem".
                > Nie wiesz więc także co on wie a czego nie wie. Skoro nie wiesz to po co te epitety?
                To koprolalia.
                • mariner4 Re: Nie przyznaję się. 02.08.15, 18:11

                  > To koprolalia.
                  Smakuje ci? Masz dziwne zboczenie, ale żyjemy w wolnym kraju, a o gustach się nie dyskutuje.
                  M.
                  • remez2 Re: Nie przyznaję się. 02.08.15, 18:25
                    mariner4 napisał:
                    > > To koprolalia.
                    > Smakuje ci? Masz dziwne zboczenie, ale żyjemy w wolnym kraju, a o gustach się nie dyskutuje.
                    Przeczytaj poniższe dokładnie:
                    Koprolalia – patologiczna, niedająca się opanować potrzeba wypowiadania nieprzyzwoitych słów lub zdań, przekleństw lub obelg (wulgaryzmów) kierowanych do obcych.
              • mariner4 Znam 02.08.15, 18:09
                Ale facet się mądrzy, choć nie wie o co chodzi.
                M.
    • dobry-termin Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 15:29
      Polska Zegluga Bałtycka pod młotek - oto perspektywa Platformy.
      Promy już są w niemieckich rękach...
    • czan-dra Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 18:32
      Na bramie w Stoczni w Gdyni wisi od dłuższego czasu anons o wolnych miejscach pracy, płacą od 3K do 5K, i nie ma chętnych, bo za mało.
      • silencius Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 20:22
        Z pewnością nie szukają nikogo na stanowisko prezesa bo wtedy te 3 tys poprawiliby na 3 mln. Podobno jak ktoś ma poszukiwany zawód to może podobno liczyć na wysokie zarobki.
        Trzy tysiące przy i konieczność założenia własnej działalności to nie jest wiele.
        • czan-dra Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 20:28
          Faktycznie niewiele ale gdyby mnie przycisnęło, tobym się czuł jakbym Pana B. za nogi złapał, tylko, że oni wolą stać pod sklepem narzekając, albo z opieki brać kasę, "bo mi się należy".
          A co do własnej działalności to przez dwa lata płacą groszowe sprawy.
          • silencius Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 02.08.15, 20:36
            Jeżeli mieszkasz na miejscu lub w okolicy i by cię przycisnęło to pewnie byś na to poszedł.
            Gdybyś w pogoni za pracą miał zostawić koło Rzeszowa rodzinę a sam wyjechać do Gdyni by tam wynająć mieszkanie , utrzymać się i jeszcze wysłać pieniądze na utrzymanie rodzinie to pewnie byś wybrał raczej wyjazd na zachód.
            • sverir Re: No i co się dzieje z polskimi stoczniami? 03.08.15, 08:14
              > a sam wyjechać do Gdyni by tam wynająć mieszkanie , utrzymać się i jeszcze wysłać pieniądze
              > na utrzymanie rodzinie to pewnie byś wybrał raczej wyjazd na zachód.

              Pewnie tak. Ale jest trzecia opcja - zabrać rodzinę ze sobą. Po co utrzymywać dwa mieszkania, skoro można jedno?
        • don.kichote Bandytyzm!!! 02.08.15, 21:39
          silencius napisała:

          > Trzy tysiące przy i konieczność założenia własnej działalności to nie jest wiele.

          Czyli na "starych zasadach" dałoby to ok 1600 na rękę?
          No super! Żyć nie umierać!

          Teraz już wiecie dlaczego przerżniecie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka