witek.bis
17.10.15, 17:52
Widziałem ten film wiele lat temu, ale pamiętam, że zagrali w nim m.in Olgierd Łukaszewicz i Jerzy Zelnik. I wydaje mi się, że Łukaszewicz wyciągnął tam kopytka (jak w każdym filmie, zresztą), a Zelnik szczęśliwie przeżył. I prawdopodobnie tak samo miało być w tej ostatniej tragikomedii nakręconej niechcący przez Rock Radio. Ale życie to nie kino, więc Olo czuje się dobrze, a Jurek ledwo zipie. Czy właśnie dlatego przyjaciel Jurka, niejaki Jarek, snuje plany realizacji wielkich, holiłódzkich produkcji? Czy Jurek w nich zmartwychwstanie? Na przykład w roli Emilii Plater?