czuk1
20.01.16, 14:28
Quo vadis Polsko ? Pytanie rodzi się, kiedy widzimy PiS-ości aktywne i wielokierunkowe działania prawne, organizacyjne i w obszarze finansów.
Bazę do dyskusji daje art. w GW -
wyborcza.pl/politykaekstra/1,150051,19467167,antyrozwoj-pis.html
Oto ważniejsze fragmenty tego artykułu :
...."kolejne deklaracje i poczynania rządzących wzbudzają wątpliwości, czy jakikolwiek rozwój będzie w Polsce możliwy...."
....."Jarosław Kaczyński chce w Polsce zmiany kulturowej. Uważa, że impuls rozwojowy może dać tylko odwołanie się do tradycyjnych wartości narodowych..."
"Zapowiedź powstania narodowych mediów, tworzenia na zamówienie dzieł sławiących Polskę i bohaterskich Polaków, zmiany lektur szkolnych, sprzeciw wobec "mieszaniny kultur i ras" - wskazują, że PiS zamierza konserwować w szeroko rozumianej kulturze to, co w świetle wielu badań antropologów jest anty rozwojowe."
"Proponowany (nie zawsze jawnie) zestaw wartości, przekonań, praktyk życiowych zwykle skutecznie hamuje rozwój ekonomiczny i demokrację. Mentalny "powrót do przeszłości" nie ma w sobie niczego pro rozwojowego."
"Po pierwsze, odrzuca wiarę w odpowiedzialną samosterowność jednostki, chce kontrolować ludzkie pragnienia, sterować wyobraźnią, ujednolicać styl życia, nawet upodobania kulinarne. ..."
Po drugie, chce uczynić Polaków świętymi bohaterami, dla których dbałość o własne dobro w ramach wyznaczonych przez prawo i normy odpowiedzialności jest czymś wstrętnym i podejrzanym. ..."
"I jeszcze to, co dzisiaj widać najwyraźniej: demokratycznie wybrana władza odchodzi od zasad demokracji liberalnej i państwa prawa. Idzie w kierunku populistycznej i narodowej demokracji ludowej - albo nawet tylko stwarza pozory takiej demokracji, bo faktycznie rządzi krajem jedna osoba. Nie ma ona żadnej prawnej legitymacji dla swojej władzy: nie jest urzędnikiem państwowym, nie jest ani wybranym, ani dynastycznym królem; nie ponosi prawnej odpowiedzialności za swoje decyzje. W tak zarządzanych krajach nie ma ani rozwoju ekonomicznego, ani spokoju społecznego; są kryzysy, agresja, regres."
"Część społeczeństwa da się uwieść nowej władzy lub podporządkuje się "sile przewodniej". Liczne demonstracje i mnogość listów protestacyjnych dowodzą jednak, że PiS-owska rewolucja kulturalna łatwo nie przejdzie. Przyjemność i duma z bycia razem z innymi wolnymi i pogodnymi obywatelami to potężna pokojowa siła. Warto ją pielęgnować."