damakier1
10.03.16, 12:16
Ale świetny pomysł! - zawołałam na widok wyroku TK wyświetlanego na budynku URM i moja przygasła sympatia do Razem ożyła na nowo. A dziś z przykrością przeczytałam:
"Otrzymujemy pierwsze sygnały, że do naszego protestu przeciwko łamaniu Konstytucji próbują dołączyć ci, którzy łamali ją przez lata" - pisze na Facebooku Partia Razem. I dodaje: "Nie potrzebujemy skompromitowanych polityków czy to z PO, czy z innych ugrupowań, którzy pamiętają o ustawie zasadniczej tylko wtedy, kiedy wykorzystują ją do partyjnej walki".
Droga partio Razem, jesteście dopiero na początku drogi. Jeszcze nie zrobiliście niczego pozytywnego prócz tego pierwszego, świetnego happeningu. Ale tym wpisem przekreślacie jego efekt i niszczycie sympatię, jaką nim wzbudziliście.
Owszem, zarówno PO, jak i inne partie mają wiele za uszami. Ale nie ma żadnych podstaw, by stawiać je na równi z Pisem, bo żadna z nich nie burzyła demokracji w Polsce ani nawet nie przejawiała takiego zamiaru.
Swoim wpisem objawiliście własną niezdolność do bycia razem z jakąkolwiek siłą poza wami samymi, co wobec nazwania się "Razem" jest dość kuriozalne i jest wyraźną cechą wspólną właśnie z Pisem, który również nie jest zdolny do jakiejkolwiek wspólnoty we wspólnym interesie.
Partio "Razem" - zaczęliście bardzo szczytnymi hasłami i można było łączyć z wami nadzieję na powstanie prawdziwej, jakże potrzebnej nam lewicy. I taką nadzieję oraz sympatię dla was miałam. Ale gdy teraz czytam, że uważacie się za jedynych sprawiedliwych, którzy wiedzą, co jest dobre, a co złe i mają patent na szczęśliwe społeczeństwo, zaczynam się was trochę bać.