m.c.hrabia
26.03.16, 21:50
"Mariusz Błaszczak, szef spraw wewnętrznych, zabronił podwładnym składania kwiatów pod pomnikiem Krzysztofa Kozłowskiego stojącym na terenie MSW"
Kiedy „Tygodnik” rozpaczał piórem Kozłowskiego, na ile pozwalała cenzura, nad krwią pomordowanych w Grudniu 1970 roku – Mariusz Błaszczak moczył pieluchy. Kiedy w 1981 roku po wybuchu stanu wojennego Kozłowski rozmawiał o przyszłości Polski w Watykanie ze swym przyjacielem Janem Pawłem II – Mariusz Błaszczak płakał za „Telerankiem”. Kiedy Kozłowski wykłócał się z komunistami o wolność mediów podczas obrad Okrągłego Stołu w lutym 1989 roku, Mariusz Błaszczak jako pierwszoroczniak bohatersko działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów...