ryj_zapijaczony.sponiewierany
02.05.16, 09:58
rozszyfrowuje zamiary Kaczyńskiego względem Trybunału Konstytucyjnego. Twierdzi, ze prezesowi chodzi o to by TK nie mógł na bieżąco oceniać ustaw uchwalanych przez PiS.
Stąd kolejność orzekania powinna być wg daty wpłybięcia do TK, a to oznacza, że kady kolejny bubel prawny PiS będzie mógł być oceniony dopiero za dwa lata.
A co to oznacza to już wiemy po tzw Ustawie Naprawczej.
PiS będzie mógł nie tylko łamać konstytucję, a nawet mieć ją w Andrzeju!