fredi07
03.10.16, 00:01
Czarnoprochową.Jestem chorążym rezerwy WP. Absolwentem SCh służby uzbrojenia.Chciałem wystąpić o pozwolenie na współczesną broń, ale schody i opłaty z górnej półki.Mieszkam na odludziu, mam firmę, drogie maszyny to może kusić. Bez przekonania kupiłem czarnoprochowy rewolwer z myślą, że przerobię na 38.Przetestowałem i nie będę zamieniał siekierki na kijek.
Paradoks będąc w czynnej służbie Ojczyzna dała mi P-64. Wredny nabój 9mm Makarowa a pistolet szajs. Spadała sprężyna spustu a zdarzało się, że zamek się rozlatywał i leciał za pociskiem. Teraz tak jak kilo gwoździ kupiłem sobie Colta cal 11,5mm. Moc obalająca, powtarzalność strzału. Super. Tylko to jest na prawdę broń. Respekt i myślenie.Głupota zabija i czy to broń, nóż, siekiera czy samochód.