man_sapiens
05.10.16, 10:52
To najwyraźniej rodzinna choroba. Jarosław Kaczyński sam wywołał wilka z lasu a teraz panicznie boi się publicznej debaty z Tuskiem.
Powiem, że Jarosław specjalnej troski zaczyna budzić moje współczucie. To pewnie z tego strachu,który go najwyraźniej nigdy nie opuszcza, bierze się jego nienawiść i nieobliczalność.
Może znowu Xanax albo jakieś mocniejsze psychotropy dla Jarosława K.?