31.10.16, 08:12
Pamięta , ktoś jeszcze coś takiego:
ekurjerwarszawski.pl/images/2816,5,ogryzek-jablka.jpg
Młodszym forumowiczom przypomnę. Ogryzek, to była taka niejadalna część jabłka, która zawierała w środku taki duży pojemniczek z ziarenkami, tak jak na powyższym zdjęciu.
A teraz w nawiązaniu do podpisanej niedawno umowy CETA zapytam.
Co się stało z naszymi polskimi jabłkami, że praktycznie nie mają ogryzka i można je zjeść praktycznie całe?
Same tak ewoluowały, czy może polscy sadownicy wraz z naukowcami im w tym pomogły?
Bo jeśli ktoś im w tym pomógł, to jest to zwyczajnie żywność zmodyfikowana!
Obserwuj wątek
    • behemot17-13 Re: Ogryzek 31.10.16, 08:38
      Jest tak. Jeśli Polska będzie miała obiekcje i nie będzie chciała importować jabłek z Kanady, to nie ma przymusu. Co do ogryzka, robalem w owocach należałoby się podeprzeć.
    • inocom Wszystkie drzewka owocowe to szczepki. 31.10.16, 10:17
      zapijaczony_ryj napisał:

      > Pamięta , ktoś jeszcze coś takiego:
      > ekurjerwarszawski.pl/images/2816,5,ogryzek-jablka.jpg
      > A teraz w nawiązaniu do podpisanej niedawno umowy CETA zapytam.
      > Same tak ewoluowały, czy może polscy sadownicy wraz z naukowcami im w tym pomog
      > ły?

      Nasi dziadowie szczepili jabłoń na róże.
      Śliwa nie istnieje w naturze, to krzyżówka tarniny i ałyczą. Takie GMO :)
      Jakoś nie przeszkadza to w pędzeniu śliwowicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka