witek.bis
22.11.16, 13:20
Przy okazji karczemnej awantury o kasę i wpływy, która już od jakiegoś czasu trwa między Niepokornymi i Niezależnymi, dowiadujemy się, w jaki sposób patolog Sakiewkiewicz ustalił, że tupolew był uprzejmy walnąć o glebę kołami, a nie dachem.
Ale najostrzej Sakiewicza zaatakował w poniedziałek Marek Pyza tekstem opublikowanym w portalu wpolityce.pl pod tytułem >>„Poszedł prikaz: grzejemy!” Jak powstał ostatni „news” „GPC” o 10/04. W odpowiedzi na egzaltację<<. To akt trzeci.
Pyza opisuje, jak powstał sobotni tekst GPC o tupolewie, który miał spaść na koła. Przytacza SMS od „znajomego dziennikarza, który długo pracował w mediach Tomasza Sakiewicza” i wciąż ma tam „wielu przyjaciół”:
„Jak powstał news o upadku na kołach – info z wnętrza: Mając inf. o tym, że wyniki sekcji wskazują na >>obrażenia typowe dla wypadków komunikacyjnych<<, góra (czyli red. Sakiewicz – przyp. Marka Pyzy) wysunęła wniosek: >>takie obrażenia mogły powstać w sytuacji, gdy samolot uderzył spodem, a nie dachem<< – i poszedł prikaz: grzejemy! Autor spytał: >>wiemy cokolwiek więcej?<<, dostał odp.: >>Nie możemy więcej<<. Nie przesadzam. Dokładnie tak to wyglądało. Dawno nie czułem takiego zażenowania.”
wyborcza.pl/7,75398,21012903,prawicowi-dziennikarze-zaczeli-otwarta-walke-klotnia-o-smolensk.html
Tak więc Sakiewkiewicz zarządził "grzejemy!" i przygrzali. Trudno jeszcze powiedzieć, czy kołami, czy grzbietem, ale wobec tej medialnej masakry nie ma to większego znaczenia.