pies_na_czarnych
05.12.16, 10:53
Z Londynu wracali upchani w samolocie jak sardynki w puszce, niektorzy nie mieli miejsc siedzacych i musieli cala podroz stac miedzy siedzeniami. Samolot byl przez to zle wywazony, na szczescie wylondowali w Warszawie bez wypadku.
Tym razem Jarkowi nie udalo sie.