matigrypl
17.12.16, 06:06
Szlak morski u wybrzeży Somali. Do olbrzymiego tankowca zbliża się wydrążona z pnia baobabu łódka. W środku czarnoskóry gość z łukiem przewieszonym przez plecy:
– Ej tam, na statku! ? krzyczy. ? Macie natychmiast zebrać wszystkie pieniądze jakie posiadacie do jednej walizki i płynąć za mną.
Z jednego z bulajów wychyla się głowa w kapitańskiej czapce:
– Spier*alaj, głupi czarnuchu! ? wrzeszczy.
Wioślarz wzdycha głęboko i mruczy pod nosem:
– Ku*wa, znowu nie wypaliło.