zoro_wieczorowo_poro
03.01.17, 07:39
taki nasz swojski Grześ z Czterech Pancernych.. prawie.
"Bliski kolega Jarosława Kaczyńskiego i szef PiS w Elblągu Leonard Krasulski sfałszował swój życiorys i ukrywał, że siedem lat służył w Ludowym Wojsku Polskim - informuje we wtorkowym wydaniu "Fakt". Oficjalny życiorys szefa PiS w Elblągu wskazuje, że "od 1968 roku pracował Zakładach Piwowarskich w Elblągu, a w latach 70-tych aktywnie uczestniczył w wiecach i demonstracjach w Stoczni Gdańskiej i Trójmieście".
Z informacji IPN, do których dotarł "Fakt", wynika, że Leonard Krasulski służył wówczas w 1. Warszawskim Pułku Czołgów z Elbląga - jednostce, która pacyfikowała stoczniowców na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku.
"Fakt" skontaktował się w tej sprawie z politykiem.
"To prawda, moja jednostka brała udział w tych wydarzeniach. Nawet po drodze był wypadek z czołgiem" - przyznał w rozmowie z "Faktem" Krasulski. Na pytanie gazety o to, czy strzelał do robotników, odpowiedział, że "odmówił wyjazdu i został w koszarach".
-----
"i dlatego nie sądzę, żeby politycy powinni być właśnie traktowani w sposób szczególny i ułaskawieni w jakimś szczególnym trybie. Jeśli są skazani, to takie są decyzje Sądu i należy to przyjąć do wiadomości a wyborcy powinni to oceniać."
Mariusz Kamiński u M.O. 1.12.2005