Dodaj do ulubionych

po polskiemu

16.08.17, 18:44
Po polskiemu.
redaktorzy i urzędnicy mówią o osytuacji po ostatnej nawałnicy:
pomoc wojskowa przyszła za póżno.
Za póżno: - na co? A kiedy byłoby w sam raz?. I kiedy miało być to w sam raz I co mieliby robić zołnierze, gdyby przyszli z pomocą w sam raz? tam nie było momentu w sam raz. Tam było przed i potem już było po Gadanie, to szukanie jelenia, na którego można zwalić skutki. Jeleń wyciagnął wnioski znając prognozy.

Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: po polskiemu 16.08.17, 19:08
      toja1945 napisał:

      > Po polskiemu.
      > redaktorzy i urzędnicy mówią o osytuacji po ostatnej nawałnicy:
      > pomoc wojskowa przyszła za póżno.
      > Za póżno: - na co?

      Na to, aby tę pomóc można było nazwać szybką pomocą.

      > A kiedy byłoby w sam raz?. I kiedy miało być to w sam raz

      Niedługo po nawałnicy a nie po trzech dniach.

      > I co mieliby robić zołnierze, gdyby przyszli z pomocą w sam raz?

      To samo co robili inni pomagający - strażacy, harcerze, okoliczni mieszkańcy, przyjezdni. Ci którzy po nawałnicy, bez ociagania się, rzucili się do pomocy poszkodowanym.

      > tam nie było momentu w sam raz. Tam było przed i potem już było po Gadanie, to szukanie jele
      > nia, na którego można zwalić skutki.

      Potem było mnóstwo roboty do wykonania, do której wojsko przyłożyło się dopiero po trzech dniach. No ale cóż, cieszmy się. Przecież mogli zjawić się po miesiącu.

      > Jeleń wyciagnął wnioski znając prognozy.

      O jakich prognozach piszesz? Czy to były prognozy dla Rytla czy dla województwa pomorskiego? Co zrobił jeleń? Opuścił województwo pomorskie?

      Masz jeszcze jakieś pytania?

      S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka