toja1945
16.08.17, 18:44
Po polskiemu.
redaktorzy i urzędnicy mówią o osytuacji po ostatnej nawałnicy:
pomoc wojskowa przyszła za póżno.
Za póżno: - na co? A kiedy byłoby w sam raz?. I kiedy miało być to w sam raz I co mieliby robić zołnierze, gdyby przyszli z pomocą w sam raz? tam nie było momentu w sam raz. Tam było przed i potem już było po Gadanie, to szukanie jelenia, na którego można zwalić skutki. Jeleń wyciagnął wnioski znając prognozy.