tanebo2.0
21.10.17, 16:13
Zdaniem „Rzeczpospolitej”, założenia reformy OFE mogą się zmienić, a póki co rząd PiS nie kwapi się do likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych. Jak podaje dziennik, w sierpniu wartość zgromadzonych środków w OFE przekroczyła 180 mld zł. W propozycji wicepremiera Mateusza Morawieckiego, którą przedstawiono w ubiegłym roku, 3/4 tej sumy miał trafić na indywidualne konta emerytalne Polaków.
Pozostałe 25 proc., a więc ok. 45 mld zł – trafi do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Przetransferowane na IKZE środki zostałyby jednak zamrożone na okres 2 lat, a potem byłyby odmrażane stopniowo, po 20 proc. rocznie. Pełny dostęp do swoich oszczędności obywatele odzyskaliby dopiero po siedmiu latach.
Przeciwnikami takiej reformy są – wg „Rzeczpospolitej”, minister Elżbieta Rafalska oraz Henryk Kowalczyk – szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, którzy postulują, aby całą sumę przekazać do zadłużonego ZUS-u. to oznacza długofalowe skutki - zabranie tych pieniędzy z OFE i przekazanie na 500+ oznacza zabranie ich z GPW. A to oznacza śmierć gospodarki.