Dodaj do ulubionych

W jaki sposób miłośnicy postępu zamierzają ....

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 15:40
....uczcić zbliżającą się kolejną rocznicę urodzin Adolfa Hitlera? Był w końcu
liderem jednego z najbardziej wpływowych postępowych ruchów XX wieku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: W jaki sposób miłośnicy postępu zamierzają .... IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 15:47
      Gość portalu: t napisał(a):

      > ....uczcić zbliżającą się kolejną rocznicę urodzin Adolfa Hitlera? Był w końcu
      > liderem jednego z najbardziej wpływowych postępowych ruchów XX wieku.

      Moze masz racje bo Pius XII nigdy nie potepil polityki Hitlera.To byl bardzo
      postepowy papiez.
      • indris Skąd ta opinia ? 18.04.02, 16:19
        Piszesz, Aniu: "Pius XII nigdy nie potepil polityki Hitlera.To byl bardzo
        postepowy papiez."
        Zostawiając problem "Pius XII a Hitler", skąd wzięłaś opinię "postępowy
        papież" ?
        • Gość: Ania Re: Skąd ta opinia ? IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 16:56
          Watek ma udowodnic,ze wszyscy postepowcy to zwolennicy Hitlera wiec skoro
          PiusXII Hitlera nie potepial to znaczy,ze tez byl jego zwolennikiem a wiec
          rowniez byl postepowy.t nazywa to roznie najczesciej "postepak"Ja w jego oczach
          jestem postepowka a wiec zwolenniczka Hitlera.Masz jeszcze jakies pytania
          Indris?
          • Gość: brzytwa Re: Skąd ta opinia ? IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 17:06
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Watek ma udowodnic,ze wszyscy postepowcy to zwolennicy Hitlera wiec skoro
            > PiusXII Hitlera nie potepial to znaczy,ze tez byl jego zwolennikiem a wiec
            > rowniez byl postepowy.

            Nie, watek ma udowodnic, ze Hitler rowniez byl postepowy. Dalsze twoje
            wnioskowanie tez jest bledne.

            > jestem postepowka

            Hmm, nie moge sobie przypomniec, ale zenska forma od "postepak"
            to jakos inaczej wygladala.
          • indris Re: Skąd ta opinia ? 18.04.02, 17:29
            1. "t" NIE próbował udowadniać, że Hitler był postępowy, ale przyjmował to jako
            oczywistość.
            2. Brak wyraźnego potępienia nie musi oznaczać, że jest się czyimś
            zwolennikiem. Np - jeżeli już mowa o papieżach - Jan Paweł II nigdy nie potępił
            wyraźnie Jaruzelskiego i stanu wojennego, a chyba nie można go uznać za
            zwolennika tego pana i tego faktu.
            • Gość: Kazek Re: Skąd ta opinia ? IP: *.echostar.pl 18.04.02, 22:08
              indris napisał(a):

              > 1. "t" NIE próbował udowadniać, że Hitler był postępowy, ale przyjmował to jako
              >
              > oczywistość.
              > 2. Brak wyraźnego potępienia nie musi oznaczać, że jest się czyimś
              > zwolennikiem. Np - jeżeli już mowa o papieżach - Jan Paweł II nigdy nie potępił
              >
              > wyraźnie Jaruzelskiego i stanu wojennego, a chyba nie można go uznać za
              > zwolennika tego pana i tego faktu.

              nie jestem zwolennikiem spawacza, ale porównanie Jaruzela z Hitlerem to chyba
              gróba przesada. A fakt że Pius XII nigdy nie tylko nie potepił, ale w ogole nie
              zrobił krpku przeciw hitleryzmowi faktycznie jest hańbą. Ja nie jestem
              zwolennikiem tego, aby po tylu latach to stawiac jako zarzut Kościołowi, ale fakt
              jest faktem.

              • Gość: brzytwa Re: Skąd ta opinia ? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 08:24
                Gość portalu: Kazek napisał(a):


                > gróba przesada.

                > ale fakt
                > jest faktem.

                Fakty, to ty znasz rownie dobrze jak ortografie.
                • Gość: Ania Re: Skąd ta opinia ? IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 08:27
                  Nie czepiaj sie do jednego bledu,tylko powiedz mi czemu to Jan Pawel II nigdy
                  nie potepil Pinocheta?
                  • Gość: brzytwa Re: Skąd ta opinia ? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 10:20
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > Nie czepiaj sie do jednego bledu,tylko powiedz mi czemu to Jan Pawel II nigdy
                    > nie potepil Pinocheta?

                    A dlaczego mial niby potepic? Przeciez Pinochet uratowal Chile
                    przed komunistycznym puczem i drugim dr Pol Potem w postaci tego
                    Allende (czy jak to sie tam pisze).
                    • Gość: Ania Re: Skąd ta opinia ? IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 16:24
                      Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                      > Gość portalu: Ania napisał(a):
                      >
                      > > Nie czepiaj sie do jednego bledu,tylko powiedz mi czemu to Jan Pawel II ni
                      > gdy
                      > > nie potepil Pinocheta?
                      >
                      > A dlaczego mial niby potepic? Przeciez Pinochet uratowal Chile
                      > przed komunistycznym puczem i drugim dr Pol Potem w postaci tego
                      > Allende (czy jak to sie tam pisze).

                      Czyli Stalin to byl niesluszny morderca a Pinochet sluszny .Czekam kiedy go
                      wyniosa na oltarze.Niech mi tylko ktos jeszcze cos powie o zabijaniu
                      nienarodzonych.
                  • indris Do Ani 19.04.02, 16:19
                    Pytasz, dlaczego JP II nigdy nie potępił Pinocheta ? Dobre pytanie. Otóż myślę,
                    że dlatego, że JP II nigdy i nikogo nie potępił "po nazwisku", przynajmniej z
                    aktualnie działających polityków.
                    • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 16:22
                      indris napisał(a):

                      > Pytasz, dlaczego JP II nigdy nie potępił Pinocheta ? Dobre pytanie. Otóż myślę,
                      >
                      > że dlatego, że JP II nigdy i nikogo nie potępił "po nazwisku", przynajmniej z
                      > aktualnie działających polityków.

                      No i to jest moim zdaniem niedobre bo skoro papiez potepia aborcje eutanazje to
                      powinien potepiac zbrodniarzy.Ale to jest moje zdanie.
              • Gość: -14 Re: Skąd ta opinia ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.07.02, 05:28
                Gość portalu: Kazek napisał(a):

                > indris napisał(a):
                >
                > > 1. "t" NIE próbował udowadniać, że Hitler był postępowy, ale przyjmował to
                > jako
                > >
                > > oczywistość.
                > > 2. Brak wyraźnego potępienia nie musi oznaczać, że jest się czyimś
                > > zwolennikiem. Np - jeżeli już mowa o papieżach - Jan Paweł II nigdy nie po
                > tępił
                > >
                > > wyraźnie Jaruzelskiego i stanu wojennego, a chyba nie można go uznać za
                > > zwolennika tego pana i tego faktu.
                >
                > nie jestem zwolennikiem spawacza, ale porównanie Jaruzela z Hitlerem to chyba
                > gróba przesada. A fakt że Pius XII nigdy nie tylko nie potepił, ale w ogole nie
                >
                > zrobił krpku przeciw hitleryzmowi faktycznie jest hańbą. Ja nie jestem
                > zwolennikiem tego, aby po tylu latach to stawiac jako zarzut Kościołowi, ale fa
                > kt
                > jest faktem.
                >
    • Gość: Kazek Re: W jaki sposób miłośnicy postępu zamierzają .... IP: *.echostar.pl 18.04.02, 15:51
      Gość portalu: t napisał(a):

      > ....uczcić zbliżającą się kolejną rocznicę urodzin Adolfa Hitlera? Był w końcu
      > liderem jednego z najbardziej wpływowych postępowych ruchów XX wieku.

      Jeśli potrzebujesz lekarza, to mogę zaproponować coś, pogrzebię w książce
      telefonicznej pod hasłem "psychiatrzy". Jako że jestem dobrym człowiekiem, to sie
      nawet dorzucę.

    • Gość: Link Re: W jaki sposób miłośnicy postępu zamierzają .... IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 15:58
      Zadaj pytanie polskim faszystom z LPR.
    • Gość: brzytwa Re: W jaki sposób miłośnicy postępu zamierzają .... IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 16:00
      Gość portalu: t napisał(a):

      > ....uczcić zbliżającą się kolejną rocznicę urodzin Adolfa Hitlera? Był w końcu
      > liderem jednego z najbardziej wpływowych postępowych ruchów XX wieku.

      Cos ty, postepaki nigdy sie nie przyznaja do tego, ze A. Hitler
      to socjalista. Dla nich to zawsze bedzie "skrajna prawica".
      Ale, ale, dobrze, ze jestes. NCz! komentuje ostatni program 5-10-15,
      gdzie ponoc dyskutowano nt ksenofobicznych lektur szkolnych.
      Na indeksie ma sie ponoc znalezc wierszyk "Polak maly". Moze
      sprobowal bys stworzyc jakas bardziej postepowa wersje, np.
      "Europejczyk maly". Mozna by tam zawrzec jakie sugestie
      dotyczace wychowania europejskiego, religijnego czy seksualnego
      malego europejczyka. Mam nawet zakonczenie:

      A w co wierzysz?
      W nic nie wierze!

      Do dziela mistrzu! Nie marnuj talentu na jakiegos Kagana!

      • Gość: Kazek Re: W jaki sposób miłośnicy postępu zamierzają .... IP: *.echostar.pl 18.04.02, 16:11
        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

        > Gość portalu: t napisał(a):
        >
        > > ....uczcić zbliżającą się kolejną rocznicę urodzin Adolfa Hitlera? Był w k
        > ońcu
        > > liderem jednego z najbardziej wpływowych postępowych ruchów XX wieku.
        >
        > Cos ty, postepaki nigdy sie nie przyznaja do tego, ze A. Hitler
        > to socjalista. Dla nich to zawsze bedzie "skrajna prawica".
        > Ale, ale, dobrze, ze jestes. NCz! komentuje ostatni program 5-10-15,
        > gdzie ponoc dyskutowano nt ksenofobicznych lektur szkolnych.
        > Na indeksie ma sie ponoc znalezc wierszyk "Polak maly". Moze
        > sprobowal bys stworzyc jakas bardziej postepowa wersje, np.
        > "Europejczyk maly". Mozna by tam zawrzec jakie sugestie
        > dotyczace wychowania europejskiego, religijnego czy seksualnego
        > malego europejczyka. Mam nawet zakonczenie:
        >
        > A w co wierzysz?
        > W nic nie wierze!
        >
        > Do dziela mistrzu! Nie marnuj talentu na jakiegos Kagana!

        A Hitler to socjalista! Doskonałe! Przymiotnika "narodowy" zapewne na lekcjach
        historii nie zauwazyłeś? Ale różnicę między piłką nożną a piłką do metalu
        dostrzegasz? Wierszyk bez sensu a przede wszystkim nie na temat.
        >

      • Gość: Ania Re: Do Brzytwy IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 16:23
        Tak JK Mikke to bardzo uczciwy polityk a jego pismo jest bardzo
        wiarygodne.Wlasnie przeczytalam jak to tlumaczyl ,ze pomylil sie bo zalecal
        milczenie w sprawie Paetza.Milczenie zalecal dla dobra kosciola.Ja myslalam,ze
        polityk powinien miec przede wszystkim na wzgledzie dobro obywateli ale
        widocznie ja tez siepomylilam.
        • Gość: brzytwa Re: Do Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 16:32
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Tak JK Mikke to bardzo uczciwy polityk

          Bardzo!

          a jego pismo jest bardzo
          > wiarygodne.

          Bardzo!

          > Wlasnie przeczytalam jak to tlumaczyl ,ze pomylil sie bo zalecal
          > milczenie w sprawie Paetza.Milczenie zalecal dla dobra kosciola.

          Widac mamy podobne poglady co do hipokryzji. JKM pisal o tym zreszta
          znacznie wczesniej niz ja. :)

          > Ja myslalam,ze
          > polityk powinien miec przede wszystkim na wzgledzie dobro obywateli ale
          > widocznie ja tez siepomylilam.

          "Dobro obywateli" to haslo socjalistow. Moze stad tyle rozczarowania w Polsce.
          Wszyscy politycy mowili o "dobru obywateli". Konserwatysta najbardziej
          ceni ustalony porzadek swiata. Oczywiscie wierzy, ze taki jest najlepszy
          i najskuteczniejszy, wiec rowniez i obywatele powinni miec sie dobrze.

          • Gość: Dr.KrisK Ustalony porządek świata... IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 16:37
            .. a co to takiego? Gdzie można te gliniane tablice obejrzeć? Kto to ustalił?
            Tyle pytań. Znasz odpowiedź?
            To masz Nobla.
            Chyba, że jest to Ustalony Porządek Świata według J.K.Mikke.
            Wtedy masz nagrodę National Lampoon.
            • Gość: brzytwa Re: Ustalony porządek świata... IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 16:44
              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

              > .. a co to takiego? Gdzie można te gliniane tablice obejrzeć? Kto to ustalił?
              > Tyle pytań. Znasz odpowiedź?
              > To masz Nobla.
              > Chyba, że jest to Ustalony Porządek Świata według J.K.Mikke.
              > Wtedy masz nagrodę National Lampoon.

              Tak, tak, znam te teksty. Nie aspiruje do Nobla, wiec nie bede sie,
              tutaj silil na definicje.
              • Gość: Ania Re: Ustalony porządek świata... IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 16:52
                Ale jak t ulozy, ten wierszyk to moze on Nobla dostanie.
                • Gość: brzytwa Re: Ustalony porządek świata... IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 16:56
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Ale jak t ulozy, ten wierszyk to moze on Nobla dostanie.

                  Nie sadze. Nobla dostaja tylko postepaki. Najlepiej
                  byc jakim postepowym peruwianczykiem indianskiego
                  pochodzenia. "T" dostanie jednak nasze uznanie,
                  a kto wie, moze i jaki NCz! go wydrukuje.

              • Gość: Dr.KrisK Zaraz, zaraz! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 17:15
                No to dlaczego używasz słów - wytrychów? Postempaki mówią "postęp", a ty
                używasz "ustalony porządek świata". A jak się ktoś zapyta (bo ja naprawdę
                chciałbym wiedziec jaki ten porządek jest), to go zbywasz. Nie chodzi mi o
                definicję, bo tu nie konferencja naukowa, ale wirtualne gawędziarstwo, ale
                powiedz swoimi słowami o co chodzi z tym porządkiem.
                Chyba, że nie wiesz.
                • Gość: brzytwa Re: Zaraz, zaraz! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 17:30
                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                  > No to dlaczego używasz słów - wytrychów? Postempaki mówią "postęp", a ty
                  > używasz "ustalony porządek świata". A jak się ktoś zapyta (bo ja naprawdę
                  > chciałbym wiedziec jaki ten porządek jest), to go zbywasz. Nie chodzi mi o
                  > definicję, bo tu nie konferencja naukowa, ale wirtualne gawędziarstwo, ale
                  > powiedz swoimi słowami o co chodzi z tym porządkiem.
                  > Chyba, że nie wiesz.

                  Co mialem na mysli to wiem. Nie mam specjalnie ochoty wdawac sie
                  w dyskusje dotyczace kazdego slowa. Odpowiem wiec tak. Ja jestem
                  liberalem. Liberalowie najbardziej cenia sobie wolnosc. Tyle tylko,
                  ze istnieja dwa rodzaje liberalizmu. Jeden upartuje zagrozen dla
                  wolnosci glownie ze strony panstwa (od podatkow, poprzez pompowanie
                  ideologii). Przestrzen bez wartosci jednak nie istnieje, to anarchia.
                  Dlatego musza istniec ograniczenia i najlepiej jest, jesli sa to
                  ograniczenia wynikle z obyczajow przyjetych w danej spolecznosci.
                  Drugi liberalizm przeciwnie, najwieksze zagrozenie widzi ze
                  strony norm obyczajowych funkcjonujacych w spoleczenstwie, i chce
                  je zniszczyc wlasnie przy pomocy panstwa. Wlasnie to nazywalem
                  walka z "ustalonum porzadkiem".


                  • Gość: Hania Re: Zaraz, zaraz! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 17:35
                    Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                    > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
                    >
                    > > No to dlaczego używasz słów - wytrychów? Postempaki mówią "postęp", a ty
                    > > używasz "ustalony porządek świata". A jak się ktoś zapyta (bo ja naprawdę
                    > > chciałbym wiedziec jaki ten porządek jest), to go zbywasz. Nie chodzi mi o
                    >
                    > > definicję, bo tu nie konferencja naukowa, ale wirtualne gawędziarstwo, ale
                    >
                    > > powiedz swoimi słowami o co chodzi z tym porządkiem.
                    > > Chyba, że nie wiesz.
                    >
                    > Co mialem na mysli to wiem. Nie mam specjalnie ochoty wdawac sie
                    > w dyskusje dotyczace kazdego slowa. Odpowiem wiec tak. Ja jestem
                    > liberalem. Liberalowie najbardziej cenia sobie wolnosc. Tyle tylko,
                    > ze istnieja dwa rodzaje liberalizmu. Jeden upartuje zagrozen dla
                    > wolnosci glownie ze strony panstwa (od podatkow, poprzez pompowanie
                    > ideologii). Przestrzen bez wartosci jednak nie istnieje, to anarchia.
                    > Dlatego musza istniec ograniczenia i najlepiej jest, jesli sa to
                    > ograniczenia wynikle z obyczajow przyjetych w danej spolecznosci.
                    > Drugi liberalizm przeciwnie, najwieksze zagrozenie widzi ze
                    > strony norm obyczajowych funkcjonujacych w spoleczenstwie, i chce
                    > je zniszczyc wlasnie przy pomocy panstwa. Wlasnie to nazywalem
                    > walka z "ustalonum porzadkiem".
                    >
                    >

                    Brzytwa, a wprowadzenie cenzury w TV publicznej co ma wspolnego z liberalizmem?
                    Przypomnij mi prosze, bo z naszej poprzedniej dyskusji tego dotyczacej jakos sie
                    nie dowiedzialam.
                    • Gość: brzytwa Re: Zaraz, zaraz! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 17:43
                      Gość portalu: Hania napisał(a):

                      > Brzytwa, a wprowadzenie cenzury w TV publicznej co ma wspolnego z liberalizmem?
                      >
                      > Przypomnij mi prosze, bo z naszej poprzedniej dyskusji tego dotyczacej jakos si
                      > e
                      > nie dowiedzialam.

                      Ma, z tym pierwszym. To jest ochrona wartosci istotnych dla spoleczenstwa,
                      (no i utrudnienie dla drugiego rodzaju liberalow ;). Ja jednak (jak to liberal)
                      nie upieralem sie przy cenzurze, tylko zaproponowalem podzial TV na pol
                      o ile pamietasz. To juz byl prawdziwy liberalizm. :)
                      • Gość: Hania Re: Zaraz, zaraz! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 17:49
                        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                        > Gość portalu: Hania napisał(a):
                        >
                        > > Brzytwa, a wprowadzenie cenzury w TV publicznej co ma wspolnego z liberali
                        > zmem?
                        > >
                        > > Przypomnij mi prosze, bo z naszej poprzedniej dyskusji tego dotyczacej jak
                        > os si
                        > > e
                        > > nie dowiedzialam.
                        >
                        > Ma, z tym pierwszym. To jest ochrona wartosci istotnych dla spoleczenstwa,
                        > (no i utrudnienie dla drugiego rodzaju liberalow ;). Ja jednak (jak to liberal)
                        > nie upieralem sie przy cenzurze, tylko zaproponowalem podzial TV na pol
                        > o ile pamietasz. To juz byl prawdziwy liberalizm. :)

                        Nie, bo musialabym placic dwa abonamenty, zeby miec pelen przekroj programow
                        telewizyjnych. Ktos odgornie decydowalby, co ma sie w danej polowce znalezc.
                        Czysty interwencjonizm i cenzura. Cenzura absolutnie nie kojarzy mi sie z
                        liberalizmem.
                        • Gość: brzytwa Re: Zaraz, zaraz! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:01
                          Gość portalu: Hania napisał(a):

                          > Nie, bo musialabym placic dwa abonamenty, zeby miec pelen przekroj programow
                          > telewizyjnych. Ktos odgornie decydowalby, co ma sie w danej polowce znalezc.
                          > Czysty interwencjonizm i cenzura. Cenzura absolutnie nie kojarzy mi sie z
                          > liberalizmem.

                          Zupelnie nie rozumiem twojego stanowiska Haniu. To by sie przeciez
                          niczym nie roznilo od obecnej sytuacji, jesli chodzi o zagadnienia programowe.
                          Teraz tez ktos o tym decyduje, wiec zgodnie z tym co napisalas mamy
                          interwencjonizm i cenzure, tyle ze wylacznie jednej strony. Jesli zas
                          chodzi o abonament, to nie sadze zebys chciala ogladac programy,
                          ktorych jak mi sie zdaje nie cierpisz.
                          • Gość: Hania Re: Zaraz, zaraz! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 18:18
                            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                            > Gość portalu: Hania napisał(a):
                            >
                            > > Nie, bo musialabym placic dwa abonamenty, zeby miec pelen przekroj program
                            > ow
                            > > telewizyjnych. Ktos odgornie decydowalby, co ma sie w danej polowce znalez
                            > c.
                            > > Czysty interwencjonizm i cenzura. Cenzura absolutnie nie kojarzy mi sie z
                            > > liberalizmem.
                            >
                            > Zupelnie nie rozumiem twojego stanowiska Haniu. To by sie przeciez
                            > niczym nie roznilo od obecnej sytuacji, jesli chodzi o zagadnienia programowe.
                            > Teraz tez ktos o tym decyduje, wiec zgodnie z tym co napisalas mamy
                            > interwencjonizm i cenzure, tyle ze wylacznie jednej strony. Jesli zas
                            > chodzi o abonament, to nie sadze zebys chciala ogladac programy,
                            > ktorych jak mi sie zdaje nie cierpisz.

                            No wiec nie ogladam. Mam domowe narzedzie cenzury - pilota.
                            • Gość: brzytwa Re: Zaraz, zaraz! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:29
                              Gość portalu: Hania napisał(a):

                              > No wiec nie ogladam. Mam domowe narzedzie cenzury - pilota.

                              No i tak w kolko Macieju. Wiesz co, duzo piszesz o wolnosci slowa, braku
                              cenzury, itd. itp. ale jak przychodzi co do czego to jestes przeciw.
                              Bo tak naprawde popierasz to wszystko tylko wtedy, gdy jest ci to na
                              reke. Dlatego pewnie, bedziesz protestowala przeciwko ograniczeniu
                              "swobody wypowiedzi" dla takiej np. Nieznalskiej, ale dalabys sie
                              pokroic na plasterki, aby tylko zachowac demoliberalny charakter TV.
                              I nie mow mi, ze ludzie tak wybieraja. Pamietasz jaka byla checa
                              wokol programu WC kwadrans, ktory byl emitowany za tzw. "pampersow",
                              i jaka popularnosc tego programu?
                              • Gość: Hania Re: Zaraz, zaraz! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 18:32
                                Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                > Gość portalu: Hania napisał(a):
                                >
                                > > No wiec nie ogladam. Mam domowe narzedzie cenzury - pilota.
                                >
                                > No i tak w kolko Macieju. Wiesz co, duzo piszesz o wolnosci slowa, braku
                                > cenzury, itd. itp. ale jak przychodzi co do czego to jestes przeciw.
                                > Bo tak naprawde popierasz to wszystko tylko wtedy, gdy jest ci to na
                                > reke. Dlatego pewnie, bedziesz protestowala przeciwko ograniczeniu
                                > "swobody wypowiedzi" dla takiej np. Nieznalskiej, ale dalabys sie
                                > pokroic na plasterki, aby tylko zachowac demoliberalny charakter TV.
                                > I nie mow mi, ze ludzie tak wybieraja. Pamietasz jaka byla checa
                                > wokol programu WC kwadrans, ktory byl emitowany za tzw. "pampersow",
                                > i jaka popularnosc tego programu?

                                Ja w przeciwienstwie do Ciebie uwazam, ze ludzie powinni sami wybierac, co chca
                                czytac, ogladac, czego sluchac.
                                • Gość: brzytwa Re: Zaraz, zaraz! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:43
                                  Gość portalu: Hania napisał(a):

                                  > Ja w przeciwienstwie do Ciebie uwazam, ze ludzie powinni sami wybierac, co chca
                                  >
                                  > czytac, ogladac, czego sluchac.

                                  Owszem, i w przypadku dwoch TV a nie jednej beda mieli wybor WIEKSZY.
                                  • Gość: Hania Re: Zaraz, zaraz! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 18:50
                                    Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                    > Gość portalu: Hania napisał(a):
                                    >
                                    > > Ja w przeciwienstwie do Ciebie uwazam, ze ludzie powinni sami wybierac, co
                                    > chca
                                    > >
                                    > > czytac, ogladac, czego sluchac.
                                    >
                                    > Owszem, i w przypadku dwoch TV a nie jednej beda mieli wybor WIEKSZY.

                                    Za dwa abonamenty?
                                    • Gość: brzytwa Re: Zaraz, zaraz! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:53
                                      Gość portalu: Hania napisał(a):

                                      > Za dwa abonamenty?

                                      No ja mysle, ze abonament w takim przypadku mozna by przepolowic.
                                      Jeszcze na tym zyskasz!
                                      • Gość: Hania Jak to sie ma do obyczajow praprzodkow? IP: 195.217.253.* 18.04.02, 18:59
                                        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                        > Gość portalu: Hania napisał(a):
                                        >
                                        > > Za dwa abonamenty?
                                        >
                                        > No ja mysle, ze abonament w takim przypadku mozna by przepolowic.
                                        > Jeszcze na tym zyskasz!

                                        To bardzo ciekawa koncepcja, ale nadal nie rozumiem istoty dwoch telewizji i ich
                                        wplywu na rozwoj wolnosci slowa i poszanowania obyczaju praprzodkow w Polsce.
                                        • Gość: brzytwa Re: Jak to sie ma do obyczajow praprzodkow? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 10:17
                                          Gość portalu: Hania napisał(a):

                                          > To bardzo ciekawa koncepcja, ale nadal nie rozumiem istoty dwoch telewizji i ic
                                          > h
                                          > wplywu na rozwoj wolnosci slowa i poszanowania obyczaju praprzodkow w Polsce.

                                          Co do pierwszego, to trudno. Jesli chodzi o drugie, to nie mamy
                                          do czynienia z obyczajami praprzodkow, tylko komunistycznych dzialaczy
                                          z ostatnich dziesiecioleci.
                  • Gość: Dr.KrisK Re: Zaraz, zaraz! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 17:43
                    > Co mialem na mysli to wiem.
                    Nie wątpię...

                    > Dlatego musza istniec ograniczenia i najlepiej jest, jesli sa to
                    > ograniczenia wynikle z obyczajow przyjetych w danej spolecznosci.

                    A już myślałem. ze naprawdę cos wiesz. A to tylko obyczaje przyjęte w danej
                    społeczności. Oczywiście jeżeli każą one obcinać ręce i kamienować, to OK. Z tego
                    moznaby wysnuc wniosek, że najbardziej liberalne są prymitywne społeczności,
                    gdzie obyczaj jest zamiast prawa.
                    • Gość: brzytwa Re: Zaraz, zaraz! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 17:55
                      Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                      > A już myślałem. ze naprawdę cos wiesz. A to tylko obyczaje przyjęte w danej
                      > społeczności. Oczywiście jeżeli każą one obcinać ręce i kamienować, to OK. Z te
                      > go
                      > moznaby wysnuc wniosek, że najbardziej liberalne są prymitywne społeczności,
                      > gdzie obyczaj jest zamiast prawa.

                      No prosze, gdzie to pognaly mysli doktora. Ach ta sklonnosc do naukowych
                      uogolnien. Ja panie prosty czlowiek, wiec dla mnie swiat to to co widze
                      za oknem, stad nieopatrznie uzylem sformulowania "swiat", choc myslalem
                      zaledwie o wlasnym kraju. Mam nadzieje, ze obyczaj obcinania rak nigdy
                      tu nie zagosci, nie bede wiec nim sobie zawracal glowy, podobnie jak
                      spolecznosciami prymitywnymi. W odroznieniu od demoliberalow, konserwatywni
                      liberalowie nie chca zbawiac ludzkosci, zmagac sie z najwiekszymi jej problemami,
                      cierpiec za miliony w najodleglejszych zakatkach swiata. Niepotrzebny im wiec
                      tego rodzaju aparat teoretyczny.
                      • Gość: Dr.KrisK Tu brzytwa ma rację! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 18:07
                        Rzeczywiście, czasem nam demoliberalnych postempakow bierze ochota żeby coś w
                        tym świecie poprzekręcać albo pozmieniać. Taka Ania np., zamiast raczyć się
                        kriekiem i kontemplowac malarstwo flamandzkie, pyszczy coś o brudnych bachorach
                        na dworcach, że to skandal, i tak dalej. A przeca każden wie, że taki jest
                        przyrodzony rzeczy porządek! Jak nie ma chleba, to jedzcie ciastka!
                        Zwróć zresztą uwagę, że konserwatywnymi liberałami zostają ci, dla których dany
                        porządek rzeczy jest korzystny ... po co zmieniać, jak mi dobrze!

                        A z tą telewizją, to cos kochany kręcisz. Dwie telewizje... a może trzy?
                        • Gość: brzytwa Re: Tu brzytwa ma rację! IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:20
                          Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                          > Taka Ania np., zamiast raczyć się
                          > kriekiem i kontemplowac malarstwo flamandzkie, pyszczy coś o brudnych bachorach
                          >
                          > na dworcach, że to skandal, i tak dalej. A przeca każden wie, że taki jest
                          > przyrodzony rzeczy porządek!

                          Mysle, ze to jest dobry przyklad. Jest wielu wyrachowanych i cynicznych
                          postepakow, jednak u sporej czesci z nich mamy do czynienia ze zwykla
                          naiwnoscia. Egzaltowane damulki rozczulaja sie nad dworcowymi dziecmi,
                          jednoczesnie popierajac rozwiazania, ktore do takiego stanu rzeczy
                          prowadza. Widza skutki, ale nie rozpoznaja przyczyn. Tlumaczylem to juz
                          Ani.

                          Jak nie ma chleba, to jedzcie ciastka!
                          > Zwróć zresztą uwagę, że konserwatywnymi liberałami zostają ci, dla których dany
                          >
                          > porządek rzeczy jest korzystny ... po co zmieniać, jak mi dobrze!

                          Cos mi sie jednak zdaje, ze w Polsce KL zostaja glownie ludzie dazacy
                          do radykalnych zmian. W polowie lat 90-tych robiono badania. Okazalo
                          sie, ze UPR popiera glownie inteligencka mlodziez z wielkich miast.
                          Pewnie dlatego, ze mlodziez zawsze jest radykalna.

                          > A z tą telewizją, to cos kochany kręcisz. Dwie telewizje... a może trzy?

                          Wystarcza dwie. Skoncza sie przynajmniej walki o telewizje.

                          • Gość: Dr.KrisK Te egzaltowane damulki... IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 18:31
                            .. no fakt, naiwne az śmiech bierze. Zamiast Malthusa cytować, to one coś tam
                            bredzą o dzieciakach, że może by je umyć i jeść dać, zainteresować się dlaczego
                            łażą po tym dworcu. A przecież są Żelazne Prawa Rynku oraz Przyrody i one to
                            wyregulują.
                            Poznaję tu stylistykę mojego ulubionego JK Mikke - Kagana polskiej polityki.
                            Z kumplami zbieramy jego pomysły, np. dotyczące polskiego kodeksu drogowego,
                            wpływu cen benzyny na gospodarkę. Niezły ubaw!
                            Czyżbym się mylił?
                            • Gość: brzytwa Re: Te egzaltowane damulki... IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:42
                              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                              > .. no fakt, naiwne az śmiech bierze. Zamiast Malthusa cytować, to one coś tam
                              > bredzą o dzieciakach, że może by je umyć i jeść dać, zainteresować się
                              dlaczego
                              > łażą po tym dworcu.

                              Niezupelnie tak jak mowisz. Dlaczego "zamiast", one w najlepsze "racza sie
                              kriekiem", "kontempluja malarstwo", a w przerwach znudzone wspomna cos
                              o dzieciach. Pod warunkiem jednak, ze przy okazji zaczepia o o. Rydzyka.
                              Dzieci same w sobie, niewiele je bowiem obchodza. Ale kto wie, moze ja tutaj
                              kogos krzywdze, moze rzeczywiscie "myja" i "jesc daja". Nie, czekaja na
                              panstwo? Panstwo tego nigdy dobrze nie zrobi. To sa skutki walki
                              z instytucja rodziny. Beda jeszcze wieksze.





                              > A przecież są Żelazne Prawa Rynku oraz Przyrody i one to
                              > wyregulują.

                              j.w.


                              > Poznaję tu stylistykę mojego ulubionego JK Mikke - Kagana polskiej polityki.
                              > Z kumplami zbieramy jego pomysły, np. dotyczące polskiego kodeksu drogowego,
                              > wpływu cen benzyny na gospodarkę. Niezły ubaw!
                              > Czyżbym się mylił?

                              Owszem, mylisz sie.

                              • Gość: Hania Ci twardziele, ci macho... IP: 195.217.253.* 18.04.02, 18:53
                                Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
                                >
                                > > .. no fakt, naiwne az śmiech bierze. Zamiast Malthusa cytować, to one coś
                                > tam
                                > > bredzą o dzieciakach, że może by je umyć i jeść dać, zainteresować się
                                > dlaczego
                                > > łażą po tym dworcu.
                                >
                                > Niezupelnie tak jak mowisz. Dlaczego "zamiast", one w najlepsze "racza sie
                                > kriekiem", "kontempluja malarstwo", a w przerwach znudzone wspomna cos
                                > o dzieciach. Pod warunkiem jednak, ze przy okazji zaczepia o o. Rydzyka.
                                > Dzieci same w sobie, niewiele je bowiem obchodza. Ale kto wie, moze ja tutaj
                                > kogos krzywdze, moze rzeczywiscie "myja" i "jesc daja". Nie, czekaja na
                                > panstwo? Panstwo tego nigdy dobrze nie zrobi. To sa skutki walki
                                > z instytucja rodziny. Beda jeszcze wieksze.
                                >

                                No tak - ojciec Rydzyk jako swieta krowa. Mozna o wszystkim rozmawiac, byle o
                                Ojczulka nie zahaczac.
                                Walka z instytucja rodziny?! To bardzo, bardzo ciekawe. Bardzo.

                                >
                                PS. Udowodnij, ze dr KrisK sie myli.
                                • Gość: brzytwa Re: Ci twardziele, ci macho... IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:58
                                  Gość portalu: Hania napisał(a):

                                  > No tak - ojciec Rydzyk jako swieta krowa. Mozna o wszystkim rozmawiac, byle o
                                  > Ojczulka nie zahaczac.
                                  > Walka z instytucja rodziny?! To bardzo, bardzo ciekawe. Bardzo.

                                  Mozna zahaczac kazdego. Byle z sensem


                                  > PS. Udowodnij, ze dr KrisK sie myli.

                                  To nie bedzie trudne, ale moze jutro. Jest juz pozno.

                                  P.S. Macho?! To taki gosc w rozchelstanej, blyszczacej koszuli
                                  z wlosami w brylantynie? Nie to zdecydowanie nie moj styl.
                                  Zwierzecy magnetyzm i elegancja Piercea Brosnana to juz bardziej. :)

                                  • Gość: Dr.KrisK A jakie to zwierzę? IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 19:03
                                    To znaczy to od magnetyzmu Brosnana? Bo ja myślę że yorkshire terrier.

                                    Aha - fajnie, że jesteś taki pewien, że ci łatwo pójdzie ze mną. No i kto jest
                                    naiwny?
                                    • Gość: brzytwa Re: A jakie to zwierzę? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 10:59
                                      Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                      > Bo ja myślę że yorkshire terrier.

                                      Co do yorkshire terrier, to wlasnie takie male pieski
                                      maja zwyczaj atakowac w grupie i szarpac za nogawki
                                      (tzn. czepiac sie glupot).
                              • Gość: Dr.KrisK A skąd ty to wszystko wiesz? IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 18:54
                                Że raczą się, kontemplują i z czystej pustoty oraz naiwnego infantylizmu
                                biadolą nad losem tych dzieciaków. A nie obrażasz ty kogoś czasem? No chyba, że
                                masz wielkie zasługi w działalności charytatywnej, to wtedy prosze bardzo. Jak
                                nie - to po co gadać?
                                W ogóle, konserwatywni liberałowie lubią tak do nas, postempaków, ex caetedra.
                                Że my naiwni, głupiutcy, nic się nie rozumim w naturalnym porządku świata
                                (pardon, kraju).
                                A mi wydaje się, że wasza wizja świata ciasna jest dosyć...
                                Powietrza!
                                • Gość: Hania Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: 195.217.253.* 18.04.02, 19:01
                                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                  > Że raczą się, kontemplują i z czystej pustoty oraz naiwnego infantylizmu
                                  > biadolą nad losem tych dzieciaków. A nie obrażasz ty kogoś czasem? No chyba, że
                                  >
                                  > masz wielkie zasługi w działalności charytatywnej, to wtedy prosze bardzo. Jak
                                  > nie - to po co gadać?
                                  > W ogóle, konserwatywni liberałowie lubią tak do nas, postempaków, ex caetedra.
                                  > Że my naiwni, głupiutcy, nic się nie rozumim w naturalnym porządku świata
                                  > (pardon, kraju).
                                  > A mi wydaje się, że wasza wizja świata ciasna jest dosyć...
                                  > Powietrza!

                                  To juz moze lepiej zacznijmy swietowac ten Dzien Swietego Histeryka? Piwko sie
                                  chlodzi, lod do whisky jest, buteleczki rouge i blanc milo brzecza w skrzynkach.
                                  Tylko, gdzie Jaceq? Bedziemy tak samotrzec swietowac?
                                  • Gość: Dr.KrisK Dzień Św. Hysterica IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 19:05
                                    Przystaję. Brzytwa musi iść na zebranie, zresztą popadam w lenistwo i nie chce
                                    mi sie kłocić. ba ja z natury kłótliwy nie jestem.
                                    Jaceq chyba jeszcze w robocie, zapomniałem go powiadaomic, że ma wolne!
                                    No to lecę!!!
                                    • Gość: Hania Re: Dzień Św. Hysterica IP: 195.217.253.* 18.04.02, 19:18
                                      Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                      > Przystaję. Brzytwa musi iść na zebranie, zresztą popadam w lenistwo i nie chce
                                      > mi sie kłocić. ba ja z natury kłótliwy nie jestem.
                                      > Jaceq chyba jeszcze w robocie, zapomniałem go powiadaomic, że ma wolne!
                                      > No to lecę!!!

                                      Koniecznie! My tu z Ania przygotujemy aperitify - wstrzasniete, nie zmieszane.
                                • Gość: brzytwa Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 19:02
                                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                  > Że raczą się, kontemplują i z czystej pustoty oraz naiwnego infantylizmu
                                  > biadolą nad losem tych dzieciaków. A nie obrażasz ty kogoś czasem? No chyba, że
                                  >
                                  > masz wielkie zasługi w działalności charytatywnej, to wtedy prosze bardzo. Jak
                                  > nie - to po co gadać?

                                  O przepraszam, zastrzeglem to w swoim poscie. Moze same opowiedza ile
                                  zrobily. Co sie bedziemy domyslac.

                                  > W ogóle, konserwatywni liberałowie lubią tak do nas, postempaków, ex caetedra.
                                  > Że my naiwni, głupiutcy, nic się nie rozumim w naturalnym porządku świata
                                  > (pardon, kraju).
                                  > A mi wydaje się, że wasza wizja świata ciasna jest dosyć...
                                  > Powietrza!

                                  Nie kazdemu musi sie podobac ta sama wizja. To oczywiste. Odsylam do swojego
                                  postu z poczatku tej wymiany zdan. Niestety dzisiaj musze juz isc.

                                  • Gość: Hania Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: 195.217.253.* 18.04.02, 19:04
                                    Ja przed Toba, brzytwa, spowiadac sie nie bede. Naprawde niewiele sobie robie z
                                    tego, czy w Twoich oczach jestem infantylna damulka, postepaczka, feminazistka,
                                    czy czym tam sobie jeszcze zawinszujesz.
                                    • Gość: brzytwa Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 10:28
                                      Gość portalu: Hania napisał(a):

                                      > Ja przed Toba, brzytwa, spowiadac sie nie bede. Naprawde niewiele sobie robie z
                                      >
                                      > tego, czy w Twoich oczach jestem infantylna damulka, postepaczka, feminazistka,
                                      >
                                      > czy czym tam sobie jeszcze zawinszujesz.

                                      Oczywiscie, nie musimy przeciez koniecznie "wiele sobie robic" ze swoich
                                      opinii. Dyskutujemy tylko i to wszystko. Dyskutujemy oczywiscie dobrowolnie, wiec
                                      niepotrzebne te nerwy w sytuacji, w ktorej zabraklo argumentow.
                                      • Gość: Hania Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: 195.217.253.* 19.04.02, 10:38
                                        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                        > Gość portalu: Hania napisał(a):
                                        >
                                        > > Ja przed Toba, brzytwa, spowiadac sie nie bede. Naprawde niewiele sobie ro
                                        > bie z
                                        > >
                                        > > tego, czy w Twoich oczach jestem infantylna damulka, postepaczka, feminazi
                                        > stka,
                                        > >
                                        > > czy czym tam sobie jeszcze zawinszujesz.
                                        >
                                        > Oczywiscie, nie musimy przeciez koniecznie "wiele sobie robic" ze swoich
                                        > opinii. Dyskutujemy tylko i to wszystko. Dyskutujemy oczywiscie dobrowolnie, wi
                                        > ec
                                        > niepotrzebne te nerwy w sytuacji, w ktorej zabraklo argumentow.

                                        Ja sie nie denerwuje. Po prostu nie widze powodu, dla ktorego mialabym zmieniac
                                        Twoje gleboko zakorzenione przekonania o damulkach, ktore z nudow biadola nad
                                        losem zebrzacych dzieci.
                                        • Gość: brzytwa Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 10:55
                                          Gość portalu: Hania napisał(a):

                                          > Ja sie nie denerwuje. Po prostu nie widze powodu, dla ktorego mialabym zmieniac
                                          >
                                          > Twoje gleboko zakorzenione przekonania o damulkach, ktore z nudow biadola nad
                                          > losem zebrzacych dzieci.

                                          A kto ci kaze "zmieniac"? Wy, kobiety nowoczesne, nic tylko byscie
                                          chcialy wszystko "zmieniac".
                                          • Gość: Hania Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: 195.217.253.* 19.04.02, 10:59
                                            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                            > Gość portalu: Hania napisał(a):
                                            >
                                            > > Ja sie nie denerwuje. Po prostu nie widze powodu, dla ktorego mialabym zmi
                                            > eniac
                                            > >
                                            > > Twoje gleboko zakorzenione przekonania o damulkach, ktore z nudow biadola
                                            > nad
                                            > > losem zebrzacych dzieci.
                                            >
                                            > A kto ci kaze "zmieniac"? Wy, kobiety nowoczesne, nic tylko byscie
                                            > chcialy wszystko "zmieniac".

                                            O wlasnie - swoja wypowiedzia sam podsumowales celowosc dyskusji na powyzszy
                                            temat. Ty swoje, ja swoje - po co?
                                            • Gość: brzytwa Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 11:02
                                              Gość portalu: Hania napisał(a):

                                              > O wlasnie - swoja wypowiedzia sam podsumowales celowosc dyskusji na powyzszy
                                              > temat. Ty swoje, ja swoje - po co?

                                              Tez tak mysle. Temat uwazam za wyczerpany. Za chwile puszczam nowy
                                              watek o Nieznalskiej, "cenzurze" i "srodowiskach opiniotworczych".
                                • Gość: Ania Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 19:05
                                  On to wszystko wie pewnie od Kagana.Kagan wie dokladnie,ze mieszkam w slumsach
                                  wiec i wie pewnie wiecej.Wkrotce do spolki z Brzytwa napisza moja
                                  biografie.Mysle,ze powinni wziac jeszcze Histeryka on tez zna duzo szczegulow z
                                  mojego zycia.Korwin opublikuje to pozniej w Najwyzszym Czasie oczywiscie w
                                  odcinkach i nareszcie to pismo osiagnie przyzwoity naklad.
                                  • Gość: brzytwa Re: A skąd ty to wszystko wiesz? IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 10:34
                                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                                    > On to wszystko wie pewnie od Kagana.Kagan wie dokladnie,ze mieszkam w slumsach
                                    > wiec i wie pewnie wiecej.Wkrotce do spolki z Brzytwa napisza moja
                                    > biografie.Mysle,ze powinni wziac jeszcze Histeryka on tez zna duzo szczegulow z
                                    >
                                    > mojego zycia.Korwin opublikuje to pozniej w Najwyzszym Czasie oczywiscie w
                                    > odcinkach i nareszcie to pismo osiagnie przyzwoity naklad.

                                    Przeciwnie, nie wiem. Zaznaczylem wyraznie w swoim poscie swoje
                                    watpliwosci Aniu. Przeczytaj jeszcze raz. Napisalem, ze jest prawdopodobne,
                                    iz takie wrazliwe osoby "nakarmily" i "wykapaly" niejedno potrzebujace
                                    dziecko. W odpowiedzi uslyszalem tylko, ze przede mna "nie bedziecie sie
                                    tlumaczyc".

                                    P.S. Co do nakladu NCz! i glosujacych na UPR, coz mniej wiecej zgadza sie
                                    to z odsetkiem populacji o IQ .

                            • Gość: Ania Re: Te egzaltowane damulki... IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 18:42
                              Nie tylko egzaltowana damulka ja jestem jeszcze socjalistyczny guru,postepowka
                              feministka,okultystka,ateistka.Nie naleze do kolek rozancowych i nie glosuje na
                              Korwina za to trzeba by palic na stosie.
                              • Gość: brzytwa Re: Te egzaltowane damulki... IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:47
                                Gość portalu: Ania napisał(a):

                                > Nie tylko egzaltowana damulka ja jestem jeszcze socjalistyczny guru,postepowka
                                > feministka,okultystka,ateistka.Nie naleze do kolek rozancowych i nie glosuje na
                                >
                                > Korwina za to trzeba by palic na stosie.

                                O przepraszam, nic nie pisalem o "guru", czy "okultystce". Za Korwina
                                tez jeszcze nikt nie splonal. My jestesmy przeciwni takim metodom,
                                podobnie jak postepowym reedukacjom dr Pol Pota

                          • Gość: Ania Re: Do Hipokryty Brzytwy IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 18:32
                            Wole byc egzaltowana damulka niz hipokrytka.
                            • Gość: brzytwa Re: Do Hipokryty Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 18:44
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Wole byc egzaltowana damulka niz hipokrytka.

                              Nie pocieszaj sie, jestes i tym i tym.

                              • Gość: Ania Re: Do Hipokryty Brzytwy IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 18:54
                                Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > Wole byc egzaltowana damulka niz hipokrytka.
                                >
                                > Nie pocieszaj sie, jestes i tym i tym.
                                >
                                W Twojej ocenie napewno ale na Twojej opinii najmniej mi zalezy.
                                • Gość: brzytwa Re: Do Hipokryty Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 19:04
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > W Twojej ocenie napewno ale na Twojej opinii najmniej mi zalezy.

                                  Aniu, jaka to kobieca reakcja, no naprawde urocze!
          • Gość: Ania Re: Do Brzytwy IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 16:46
            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Tak JK Mikke to bardzo uczciwy polityk
            >
            > Bardzo!Ktos kto klamie nie jest uczciwy.
            >
            > a jego pismo jest bardzo
            > > wiarygodne.
            >
            > Bardzo!Pismo,ktore zataja prawde nie jest wiarygodne.
            >
            > > Wlasnie przeczytalam jak to tlumaczyl ,ze pomylil sie bo zalecal
            > > milczenie w sprawie Paetza.Milczenie zalecal dla dobra kosciola.
            >
            > Widac mamy podobne poglady co do hipokryzji. JKM pisal o tym zreszta
            > znacznie wczesniej niz ja. :)
            >
            > > Ja myslalam,ze
            > > polityk powinien miec przede wszystkim na wzgledzie dobro obywateli ale
            > > widocznie ja tez siepomylilam.
            >
            > "Dobro obywateli" to haslo socjalistow. Moze stad tyle rozczarowania w Polsce.
            > Wszyscy politycy mowili o "dobru obywateli". Konserwatysta najbardziej
            > ceni ustalony porzadek swiata. Oczywiscie wierzy, ze taki jest najlepszy
            > i najskuteczniejszy, wiec rowniez i obywatele powinni miec sie dobrze.
            >
            A dobro kosciola to haslo partii konserwatystow cos slabo ten kosciol glosuje.
            Korwin dalej na kanapce a nie w sejmowej lawie.
            • Gość: brzytwa Re: Do Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 16:52
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > A dobro kosciola to haslo partii konserwatystow

              To nie jest haslo partii konserwatystow (scislej
              konserwatywnych-liberalow). Po prostu szanuja
              oni kosciol i religie, i doceniaja jej znaczenie
              w zyciu spoleczenstwa. To wszystko.

              > cos slabo ten kosciol glosuje.
              > Korwin dalej na kanapce a nie w sejmowej lawie.

              To zdaje sie ty przeceniasz wplywy kosciola.
          • Gość: Kazek Re: Do Brzytwy IP: *.echostar.pl 18.04.02, 22:16
            > "Dobro obywateli" to haslo socjalistow.

            możesz wyjasnic jakos bliżej, co jest złego w pojęciu "dobro obywateli"?

            Konserwatysta najbardziej
            > ceni ustalony porzadek swiata. Oczywiscie wierzy, ze taki jest najlepszy
            > i najskuteczniejszy, wiec rowniez i obywatele powinni miec sie dobrze.

            proszę o wyjasnienie, czy porządek narodowosocjalistyczny jest również ceniony
            przez konserwatystów. Dogmat o tym, że władza pochodzi od Boga był mniej więcej w
            porządku w XI wieku, ale wydaje mi sie, że w epoce, gdy mamy juz za sobą władzę
            Hitlera i Syalina można by na sprawę spojrzeć trzeźwiej.
            >

            • Gość: brzytwa Re: Do Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 19.04.02, 10:39
              Gość portalu: Kazek napisał(a):

              > > "Dobro obywateli" to haslo socjalistow.
              >
              > możesz wyjasnic jakos bliżej, co jest złego w pojęciu "dobro obywateli"?
              >
              > Konserwatysta najbardziej
              > > ceni ustalony porzadek swiata. Oczywiscie wierzy, ze taki jest najlepszy
              > > i najskuteczniejszy, wiec rowniez i obywatele powinni miec sie dobrze.
              >
              > proszę o wyjasnienie, czy porządek narodowosocjalistyczny jest również ceniony
              > przez konserwatystów. Dogmat o tym, że władza pochodzi od Boga był mniej więcej
              > w
              > porządku w XI wieku, ale wydaje mi sie, że w epoce, gdy mamy juz za sobą władzę
              >
              > Hitlera i Syalina można by na sprawę spojrzeć trzeźwiej.

              Nie, nie byl. Trudno mowic o "ustalonym porzadku", ktory trwal 12 lat.
              Narodowi socjalisci to zwykli rewolucjonisci. Co do glebszej analizy
              pojecia "ustalonego porzadku swiata", to odsylam do niejakiego Kriska,
              kabotyna, ktory obnosi sie gdzie tylko moze ze swoim doktoratem.
              On lubi takie teoretyczne wyzwania
    • Gość: Dr.KrisK Normalnie! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 16:00
      Jak zawsze - marsz z pochodniami! Potem seans nienawiści, parówki, piwo i do
      domu.
      • Gość: Hania Re: Normalnie! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 16:15
        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

        > Jak zawsze - marsz z pochodniami! Potem seans nienawiści, parówki, piwo i do
        > domu.

        I musztarda (do parowek).
      • Gość: Ania Re: Normalnie! IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 16:15
        Co tak slabo myslalam,ze chociaz pare szyb sie powybija.
        • Gość: Dr.KrisK No i znowu ci ironiści!!! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 16:25
          Ale nam się dostanie za te wygłupy! Zamiast zaperzyć się i udowadniać, to ja
          lecę czyścić brunatną koszulę z hakenkrojcem. A co!
          W ogóle dziś dziwnie - same święta.
          KrisK - Odświętny
          • Gość: Hania Re: No i znowu ci ironiści!!! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 16:48
            Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

            > Ale nam się dostanie za te wygłupy! Zamiast zaperzyć się i udowadniać, to ja
            > lecę czyścić brunatną koszulę z hakenkrojcem. A co!
            > W ogóle dziś dziwnie - same święta.
            > KrisK - Odświętny

            No wlasnie. Znowu to blaznowanie z Bardzo Powaznych Spraw.
    • Gość: brzytwa Program NSDAP IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 16:21
      Ponizej pare postulatow z programu wyborczego NSDAP (to dla durniow wychowanych
      na postepackich mediach, wierzacych, ze NSDAP to prawica).

      "Rzad ma zapewnic wszystkim mozliwosc zatrudnienia i zarabiania na
      zycie."

      "Zadamy szerokiego zakresu opieki nad starcami".

      "Domagamy sie umozliwienia kazdemu zdolnemu i pracowitemu
      osiagniecia wyzszego wyksztalcenia, a wiec i kierowniczych
      stanowisk; Zapewnienia wszechstronnego rozwoju systemu edukacji
      publicznej; Ksztalcenia utalentowanych dzieci biednych rodzicow na
      koszt panstwa."

      "Domagamy sie ochrony zdrowia publicznego poprzez ochrone matki i
      dziecka, zakaz pracy dzieci oraz popieranie klubow zajmujacych sie
      wychowaniem fizycznym mlodziezy."

      "Dzialania jednostki nie moga kolidowac z interesami spoleczenstwa,
      musza sie zawierac w jego granicach i byc korzystne dla wszystkich."

      "Jestesmy przekonani, ze ciagla poprawa moze pochodzic tylko z
      wewnatrz, na gruncie zasady: dobro ogolu przed dobrem jednostki."


      To tylko niektore z postulatow programu wyborczego "skrajnie
      prawicowej" NSDAP. Wiecej mi sie nie chce przepisywac. Dziekuje,
      bez komentarza.
      • Gość: Ania Re: Program NSDAP IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 16:26
        Ale PiusXII nie krytykowal tego jak i nie krytykowal Musoliniego we
        Wloszech.Jak to wytlumaczysz.
        • Gość: brzytwa Re: Program NSDAP IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 16:34
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Ale PiusXII nie krytykowal tego jak i nie krytykowal Musoliniego we
          > Wloszech.Jak to wytlumaczysz.


          Co mial krytykowac? "Spoleczna wrazliwosc" NSDAP?
          • Gość: t Re: Program NSDAP IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 16:57
            Naprawdę nie uważacie, że nazizm był postępowy? Dlaczego? Pytanie jest poważne.
            • Gość: brzytwa Re: Program NSDAP IP: *.pcz.czest.pl 18.04.02, 17:02
              Gość portalu: t napisał(a):

              > Naprawdę nie uważacie, że nazizm był postępowy? Dlaczego? Pytanie jest poważne.

              Ja uwazam, ze byl!

              P.S. Jak tam wierszyk?

              • Gość: t Re: Program NSDAP IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 21:44
                Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                > Gość portalu: t napisał(a):
                >
                > > Naprawdę nie uważacie, że nazizm był postępowy? Dlaczego? Pytanie jest pow
                > ażne.
                >
                > Ja uwazam, ze byl!
                >
                > P.S. Jak tam wierszyk?
                >

                Niestety w skutek przebywania w postępowym towarzystwie skaziłem sobie talent
                poetycki modernizmem i obecnie do głowy przychodzą mi tylko wiersze awangardowe
                łamiące wszelkie konwencje językowe. Jak mi przejdzie - to kto wie....
            • Gość: Dr.KrisK Naprawdę nie uważam. IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 17:30
              Inaczej rozumiem postęp niż naziści. Więcej powiem, zupełnie inaczej. I tyle.
              Co jeszcze mam ci wytłumaczyć?
              Albo inaczej, to ty mi wytłumacz (bo z grubsza chyba znasz moje poglądy na
              rozmaite sprawy), co mam wspólnego z dżentelmenami w brunatnych koszulach. Bo
              ja jakoś nie mogę się żadnych podobieństw dopatrzyć...
              • Gość: Hania Re: Naprawdę nie uważam. IP: 195.217.253.* 18.04.02, 17:36
                Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                > Inaczej rozumiem postęp niż naziści. Więcej powiem, zupełnie inaczej. I tyle.
                > Co jeszcze mam ci wytłumaczyć?
                > Albo inaczej, to ty mi wytłumacz (bo z grubsza chyba znasz moje poglądy na
                > rozmaite sprawy), co mam wspólnego z dżentelmenami w brunatnych koszulach. Bo
                > ja jakoś nie mogę się żadnych podobieństw dopatrzyć...

                Moze brunatna koszule?
                • Gość: Dr.KrisK Nie noszę! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 17:37
                  Nie lubię brązowego koloru. Ale piwo lubię!!! To może o to chodzi....
                  • Gość: Hania Re: Nie noszę! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 17:40
                    Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                    > Nie lubię brązowego koloru. Ale piwo lubię!!! To może o to chodzi....

                    A jak sie Guiness na koszule wyleje, to jaka sie robi? O, no wlasnie.
                    • Gość: Dr.KrisK Mokra!!! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 17:45
                      Alez pani haneczko:
                      a) nigdy mi się jeszcze piwo nie wylało. Nie zdązyło.
                      b) jakby już, to bym wyssał do cna bezcenne krople spomiędzy splotow tkaniny.
                      • Gość: Hania Re: Mokra!!! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 17:50
                        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                        > Alez pani haneczko:
                        > a) nigdy mi się jeszcze piwo nie wylało. Nie zdązyło.
                        > b) jakby już, to bym wyssał do cna bezcenne krople spomiędzy splotow tkaniny.

                        Brunatny kolor by zostal :)
                        Wrocmy do brzytwy i jego liberalnej cenzury w TVP.
                        • Gość: Ania Re: Mokra!!! IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 18:00
                          Jest Reggie w watku o antysemickim forum.
                          • Gość: Hania Re: Mokra!!! IP: 195.217.253.* 18.04.02, 18:19
                            Gość portalu: Ania napisał(a):

                            > Jest Reggie w watku o antysemickim forum.

                            Widzialam, ale nie mam dzisiaj sil intelektualnych na zaglebianie sie w jego
                            tworczosc :)
                            • Gość: t Kłopoty z wyznawcami postępu IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 20:27
                              Motto:
                              "Mam inne pojęcie postępu niż nazisci" - DrKrisk

                              Kłopot z wyznawcami postępu polega natym, że zawsze są postępowi TERAZ,
                              niezaleznie od tego co się aktualnie za postęp uważa, a kiedy "pojęcie postępu"
                              się zmienia, zmieniają się wraz z nim i ochoczo odżegnują się od tego, co
                              było "postępowe" KIEDYŚ. Szczególnie żywotni postępowcy zdążą załapać się w
                              życiu na 2-3 izmy (np. przechodzą cykl - marksizm, egzystencjalizm,
                              postmodernizm),i za każdym razem gotowi są dać się zabić (częściej jednak
                              kogoś) za to, że aktualny IZM jest zwieńczeniem myśli ludzkiej i "końcem
                              historii". Kiedy dany IZM pada postępowiec twierdzi zazwyczaj, że go oszukano,
                              że pokąsał go jakiś filozof, albo, że "zwariował, ale teaz mu przeszło" - po
                              czym rzucza się na kolejny IZM, z okrzykiem "TO JEST TO!!". Jeśli jest w tym
                              wszystkim coś stałego, to tylko niechęć do "ciemnoty", czy "reakcji" która
                              przed aktualnym IZMem nie pada na kolana. Co ciekawe postępowiec cały czas
                              gotów jest udowadniać, że - mimo iż IZM padł - to ON miał rację, a nie ci,
                              któzy ów IZM krytykowali, kiedy był jeszcze w pełni sił ( w tym celuje np. GW
                              hołbiąc "rewizjonistów" i kpiąc z "zoologicznych antykomunistów").
                              Czy się to komuś podoba, czy nie - nazizm był "postępowy" w swoich czasach (co
                              łatwo udowodnić). Nie twierdzę, że dzisiejsi piewcy postępu byliby 60 lat temu
                              nazistami. Twierdzę, że za 60 lat być aktualni "postępowcy" może nie będą ich
                              uważac za "postępowych", a wrecz przeciwnie.
                              • Gość: Dr.KrisK Ale to nie o mnie. IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 20:39
                                Tylko o Sartrze. A ja jestem KrisK.
                                • Gość: t Re: Ale to nie o mnie. IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 21:17
                                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                  > Tylko o Sartrze. A ja jestem KrisK.

                                  To były takie ogólne uwagi.
                              • Gość: Dr.KrisK Aha - jeszcze jedno! IP: *.eng.fsu.edu 18.04.02, 20:41
                                W myśl moich kryteriów, nazizm nigdy nie mógłby być postępowy. Nawet jeżeli
                                żyłbym 60 lat temu.
                                Ktoś dorabia tu nam postempakom, gębę.
                                • Gość: Paweł Re: Aha - jeszcze jedno! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.04.02, 20:57
                                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                  > W myśl moich kryteriów, nazizm nigdy nie mógłby być postępowy. Nawet jeżeli
                                  > żyłbym 60 lat temu.
                                  > Ktoś dorabia tu nam postempakom, gębę.

                                  Jeśli brzytwa może być "konserwatywnym-liberałem" i jeszcze twierdzi, ze
                                  takich "liberałów" jest więcej, to nazim mógł być postępowy.

                                • Gość: t Re: Aha - jeszcze jedno! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 21:17
                                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                  > W myśl moich kryteriów, nazizm nigdy nie mógłby być postępowy. Nawet jeżeli
                                  > żyłbym 60 lat temu.
                                  > Ktoś dorabia tu nam postempakom, gębę.

                                  A jakie to kryteria?
                                  • Gość: Dr.KrisK Kryteria. IP: *.eng.fsu.edu 19.04.02, 01:28
                                    Główne: żeby nie krzywdzić ludzi.
                                    I tyle.
                                    • Gość: t Re: Kryteria. IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 18:24
                                      Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                                      > Główne: żeby nie krzywdzić ludzi.
                                      > I tyle.

                                      No dobrze - ale jakie są kryteria, gdy zachodzi konflikt interesów udwóch grup
                                      owych ludzi, a Ty musisz podjąć decyzję? Czyje interesy poświęcisz i dlaczego
                                      tych a nie tych drugich?
                                      • Gość: Dr.KrisK Re: Kryteria. IP: *.eng.fsu.edu 19.04.02, 22:15
                                        Nie wiem. Ty też nie wiesz, i jak na razie nikt nie wie. Na pewno starałbym się
                                        niezdarnie wyrządzić jak najmniej krzywdy. Co nie znaczy, że tego uniknąłabym.
                                        Pewnie nie.
                                        A ty jak byś zrobił?
    • kimmjiki O co tu wlasciwie chodzi? 18.04.02, 20:33
      Moze mi ktos w miare jasno wytlumaczyc, o jakim postepie mowicie? Bo ja na ten
      przyklad nijak nie widze zadnej postepowosci u Hitlera - wrecz przeciwnie,
      glosil on poglady sprzed kilkunastu tysiecy lat: "obcy = zly i trza go ubic".
      Gdzie tu postep?
      • Gość: t Re: O co tu wlasciwie chodzi? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 21:28
        kimmjiki napisał(a):

        > Moze mi ktos w miare jasno wytlumaczyc, o jakim postepie mowicie? Bo ja na ten
        > przyklad nijak nie widze zadnej postepowosci u Hitlera - wrecz przeciwnie,
        > glosil on poglady sprzed kilkunastu tysiecy lat: "obcy = zly i trza go ubic".
        > Gdzie tu postep?

        Nazizm był przecież syntezą dwóch "postępowych" ruchów kształtujących się w XIX i
        XX wieku - socjalizmu i nacjonalizmu. Te ruchy z kolei były prostą
        konsekwencją "umasowienia" polityki, czyli - skutkiem demokratyzacji. Skoro
        przyznaje się masom prawo do uczestniczenia w polityce, to jednocześnie zgadza
        się na pojawienie się masowych ruchów politycznych i ideologii skutecznie
        mobilizujących masy, a więc odwołujących się do prostych, emocjonalnych haseł. W
        istocie pojawienie się tych ideologii poprzedziło "umasowienie" polityki.
        Najskuteczniejsze okazały się socjalizm i nacjonalizm, więc nic dziwnego, że w
        końcu dokonano ich syntezy. Czemu demokratyzację uważa się za postęp, a nie chce
        się za takie uznać jej skutków?
        To tylko jeden "postępowy" rys nazizmu - jest ich duzo więcej
        • kimmjiki Re: O co tu wlasciwie chodzi? 18.04.02, 22:17
          Czyli tak naprawde to demokracja byla przyczyna powstania totalitaryzmow... Ale
          w carskiej Rosji nie bylo przeciez demokracji, a to wlasnie tam komunisci
          doszli do wladzy - jakos nie pasuje to do Twojej teorii. Faszysci natomiast
          zdobyli wladze w kraju demokratycznym, ale gdyby w Niemczech nie bylo
          demokracji, postapiliby tak samo jak komunisci - zamach stanu i po sprawie (tak
          zreszta tez probowali), a i do wojny doszloby szybciej, bo nie trzeba by bylo
          tracic czasu na demontaz demokracji.
          Co do nacjonalizmu - to przeciez ideologia stara jak swiat, wiec co to za
          postepowosc? Socjalizm owszem, powstal dopiero w XIX wieku, ale tez nic nowego
          nie wnosil - bogaci zawsze byli nienawidzeni przez biedote, a roznych Robin
          Hoodow czy Janosikow nigdy nie brakowalo. Socjalisci jedynie ujeli to w jakies
          ramy i dodali pseudoekonomiczne uzasadnienie. Nadal wiec nie widze w tym
          wszystkim nijakiego postepu.
          • Gość: t Re: O co tu wlasciwie chodzi? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 16:05
            kimmjiki napisał(a):

            > Czyli tak naprawde to demokracja byla przyczyna powstania totalitaryzmow...

            W znacznym stopniu.To demokracja jest tu najbardziej winna.

            >Ale w carskiej Rosji nie bylo przeciez demokracji, a to wlasnie tam komunisci
            > doszli do wladzy - jakos nie pasuje to do Twojej teorii.

            Ale komuniści w Rosji odwoływali się do ideologii będącej produktem "umasowienia
            polityki". Zwracam uwagę, ze w kraju, gdzie demokracji NIE było totalitaryści
            musieli sięgać po władzę siłą. W kraju demokratycznym dostali ją od wyborców.

            Faszysci natomiast
            > zdobyli wladze w kraju demokratycznym, ale gdyby w Niemczech nie bylo
            > demokracji, postapiliby tak samo jak komunisci - zamach stanu i po sprawie (tak
            > zreszta tez probowali), a i do wojny doszloby szybciej, bo nie trzeba by bylo
            > tracic czasu na demontaz demokracji.
            Przykro mi ale takie gdybanie jest niewiele warte.
            > Co do nacjonalizmu - to przeciez ideologia stara jak swiat, wiec co to za
            > postepowosc?
            Mylisz się. Za "punkt startowy" rozwoju współczesnego nacjonalizmu uważa się
            rewolucję francuską,a w odniesieniu do Niemiec - czasy napoleońskie, ale
            najważnejszy etap rozpoczyna się w drugiej połowie XIX wieku - to wtedy kształuje
            się w Europie ideologia nacjonalistyczna i jest to ideowa nowość. Powstają
            wtedy "biblie nacjonalizmu" - najważniejsze dzieła nurtu niemieckiego ,
            polskiego czy żydowskiego (W tym sensie "Mysli nowoczesnego Polaka" Dmowskiego
            i "Państwo Żydowskie" Herzla to emanacje tego samego "Ducha Czasów", zresztą
            ukazały się prawie w jednym czasie - 1902 i 1896).
            Antysemityzm nazistów także był "postępowy". Dawniej nie lubiano Żydów, ale był
            to raczej antyjudaizm - niechęc o podłożu religijnym, teraz pojawia się kwestia
            rasy. Narodziny nowoczesnego antysemityzmu to także II poł. XIXw, podobnie jak
            narodziny współczesnego rasizmu jako takiego. Słowem - naziści korzystali z
            samych nowości.
            >Socjalizm owszem, powstal dopiero w XIX wieku, ale tez nic nowego
            > nie wnosil - bogaci zawsze byli nienawidzeni przez biedote, a roznych Robin
            > Hoodow czy Janosikow nigdy nie brakowalo. Socjalisci jedynie ujeli to w jakies
            > ramy i dodali pseudoekonomiczne uzasadnienie. Nadal wiec nie widze w tym
            > wszystkim nijakiego postepu.
            A te "ramy" i to "pseudonaukowe uzasadnienie"?
            • kimmjiki Re: O co tu wlasciwie chodzi? 19.04.02, 16:49
              Gość portalu: t napisał(a):

              > > Czyli tak naprawde to demokracja byla przyczyna powstania totalitaryzmow...
              >
              > W znacznym stopniu.To demokracja jest tu najbardziej winna.

              Aha, nie bieda, nie kryzys ekonomiczny, nie odwieczna nienawisc do Zydow, nie
              przegrana wojna itd. tylko demokracja byla przyczyna powstania NSDAP i pozniej
              jej dojscia do wladzy... Nie wiem tylko dlaczego z tylu krajow demokratycznych
              tylko w Niemczech do wladzy doszli nazisci, ale Ty mi to pewnie sensownie
              uzasadnisz...

              > >Ale w carskiej Rosji nie bylo przeciez demokracji, a to wlasnie tam komunis
              > ci doszli do wladzy - jakos nie pasuje to do Twojej teorii.
              >
              > Ale komuniści w Rosji odwoływali się do ideologii będącej produktem "umasowieni
              > a polityki".

              Poglady Marksa byly produktem umasowienia polityki? Bardzo smieszne.

              > Zwracam uwagę, ze w kraju, gdzie demokracji NIE było totalitaryści
              > musieli sięgać po władzę siłą. W kraju demokratycznym dostali ją od wyborców.

              Ale przedtem probowali sila. A w innych krajach demokratycznych jakos wyborcy
              mieli inne poglady.

              > > Co do nacjonalizmu - to przeciez ideologia stara jak swiat, wiec co to za
              > > postepowosc?
              > Mylisz się. Za "punkt startowy" rozwoju współczesnego nacjonalizmu uważa się
              > rewolucję francuską,a w odniesieniu do Niemiec - czasy napoleońskie, ale
              > najważnejszy etap rozpoczyna się w drugiej połowie XIX wieku

              Ja mowie o nacjonalizmie w ogole, a nie o "wspolczesnym", cokolwiek by tu ten
              przymiotnik nie oznaczal.

              > Antysemityzm nazistów także był "postępowy". Dawniej nie lubiano Żydów, ale był
              > to raczej antyjudaizm - niechęc o podłożu religijnym, teraz pojawia się kwestia
              > rasy. Narodziny nowoczesnego antysemityzmu to także II poł. XIXw, podobnie jak
              > narodziny współczesnego rasizmu jako takiego. Słowem - naziści korzystali z
              > samych nowości.

              Zmiana pretekstu (z religii na rase) to jeszcze nie zmiana ideologii. Tak to
              mozna kombinowac, ze i dzis mamy zupelnie nowa ideologie nienawisci do Zydow (a
              nawet kilka ideologii), bo teraz preteksty sa jeszcze inne. W kwestii rasizmu tak
              samo - zmienil sie pretekst i nic poza tym.

              > >Socjalizm owszem, powstal dopiero w XIX wieku, ale tez nic nowego
              > > nie wnosil - bogaci zawsze byli nienawidzeni przez biedote, a roznych Robin
              > > Hoodow czy Janosikow nigdy nie brakowalo. Socjalisci jedynie ujeli to w ja
              > kies ramy i dodali pseudoekonomiczne uzasadnienie. Nadal wiec nie widze w tym
              > > wszystkim nijakiego postepu.
              > A te "ramy" i to "pseudonaukowe uzasadnienie"?

              To jest po prostu inne ujecie tej samej bzdury. Rower pomalowany w jakies nowe
              wzorki i wyposazony w fantazyjnie uksztaltowane blotniki nie jest zadnym nowym
              srodkiem transportu, tylko nadal rowerem - tyle ze nieznacznie zmodyfikowanym.
              • Gość: t Re: O co tu wlasciwie chodzi? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 18:19

                > Aha, nie bieda, nie kryzys ekonomiczny, nie odwieczna nienawisc do Zydow, nie
                > przegrana wojna itd. tylko demokracja byla przyczyna powstania NSDAP i pozniej
                > jej dojscia do wladzy... Nie wiem tylko dlaczego z tylu krajow demokratycznych
                > tylko w Niemczech do wladzy doszli nazisci, ale Ty mi to pewnie sensownie
                > uzasadnisz...
                Pokusa totalitarna jest immanentną cechą demokracji, ale z tego nie wynika, że
                MUSI się ona zrealizować w praktyce. Historia nie jest zdeterminowana. Czynniki
                ktore wymieniasz miały znaczenie, nikt temu nie przeczy, ale znaczą one tyle ile
                znaczy katalizator w procesie chemicznym. Kryzysy, wojny itd zdarzały się zawsze
                i wszędzie, a pokusa totalitaryzmu pojawiła się w krajach najbardziej
                demokratycznych; do innych została ewentualnie zaszczepiona.
                > Poglady Marksa byly produktem umasowienia polityki? Bardzo smieszne.
                Co w tym śmiesznego?
                > Ale przedtem probowali sila. A w innych krajach demokratycznych jakos wyborcy
                > mieli inne poglady.
                Przyjrzyjmy sie więc Europie międzywojennej:
                Wschód -opanowany przez totalitaryzm komunistyczny. Praktycznie w całej Europie
                Środkowej (poza Czechosłowacją) albo ruchy komunistyczne (Węgry na krótko po
                wojnie), albo nacjonalistyczne zdobyły władzę, albo - tak jak w Polsce - nie
                dopuszczono ich do władzy kosztem ograniczenia demokracji. (Nie utożsamiam
                tamtejszych nacjonalistycznych ruchów z nazizmem - nie były aż tak nowoczesne -
                twierdzę tylko, że miały poparcie większości). Na Południu i Zachodzie:
                Hiszpania - marsz totalitaryzmu powstrzymany siłą przez gen. Franco, Włochy -
                władzę zdobył Mussolini, Portugalia - populistyczna dyktatura, Niemcy - wiadomo.
                Francja - rozdarta między populistyczne, coraz bardziej radykalizującą się lewicę
                i prawicę - rozwój sytuacji przerwała wojna.Wielka Brytania - oaza spokoju, ale
                też demokracja brytyjska zawsze różniła się od kontynentalnej - wyrastała z
                tradycji jeszcze średniowiecznych.
                > Ja mowie o nacjonalizmie w ogole, a nie o "wspolczesnym", cokolwiek by tu ten
                > przymiotnik nie oznaczal.
                Ale nacjonalizm to zjawisko historyczne - pojawił się (czy raczej - pojawiał, bo
                w róznych miejscach było to w różnym czasie) dopiero w pewnym, dającym się
                uchwycić momencie - chodzi tu oczywiście raczej o przedział czasowy, a nie o
                konkretną datę, bo w tego rodzaju zjawiskach daty początkowe i końcowe są
                zazwyczaj symboliczne. Wcześniej takie pojęcie narodu nie istniało (co nie
                znaczy, że nie istniały same narody, choć w jakimś stopniu ideologie narodowe
                tworzą narody).
                > Zmiana pretekstu (z religii na rase) to jeszcze nie zmiana ideologii. Tak to
                > mozna kombinowac, ze i dzis mamy zupelnie nowa ideologie nienawisci do Zydow a
                > nawet kilka ideologii), bo teraz preteksty sa jeszcze inne. W kwestii rasizmu t
                > ak samo - zmienil sie pretekst i nic poza tym.
                Mylisz się. Religia nalezy do ideosfery, rasa do biologii. Idea oderwana jest od
                człowieka - Żyd pojmowany religijnie zmieniając wyznanie przestaje być Żydem, od
                rasy uwolnic się nie mozna. To zupełnie inna jakość. Współczesny rasizm jest
                nowoczesny - to efekt przeniesienia teorii Darwina na grunt społeczny.To ten
                zabieg umozliwił pojawienie się nazistowskiego "antysemityzmu eliminacyjnego".
                > To jest po prostu inne ujecie tej samej bzdury. Rower pomalowany w jakies nowe
                > wzorki i wyposazony w fantazyjnie uksztaltowane blotniki nie jest zadnym nowym
                > srodkiem transportu, tylko nadal rowerem - tyle ze nieznacznie zmodyfikowanym.
                Wybacz kmmjik, ale to już jest argumentacja tak prymitywna, że - doprawdy - dziwi
                mnie że jej używasz.Dyskutując na tym poziomie można udowadnać, że koza i
                człowiek to to samo, bo - pomimo róznic - zasada ich działania jest ciągle ta
                sama, więc nie ma tu żadnego "postępu".
                • kimmjiki Re: O co tu wlasciwie chodzi? 19.04.02, 22:48
                  Gość portalu: t napisał(a):

                  > Pokusa totalitarna jest immanentną cechą demokracji,

                  Na swiecie istnieje calkiem sporo panstw demokratycznych i jakos "pokus
                  totalitarnych" za wiele nie widac, a np. w USA (najstarszej demokracji przeciez)
                  nigdy takowe nie doszly do glosu. To raczej w krajach niedemokratycznych czesciej
                  o wladze walcza komunisci - patrz lewacka partyzantka w Kolumbii.

                  > ale z tego nie wynika, że
                  > MUSI się ona zrealizować w praktyce. Historia nie jest zdeterminowana. Czynniki
                  > ktore wymieniasz miały znaczenie, nikt temu nie przeczy, ale znaczą one tyle il
                  > e znaczy katalizator w procesie chemicznym.

                  Slowem - bez tego wszystkiego Hitler i tak doszedlby do wladzy, tylko pozniej.
                  Nie wiem tylko, w jaki sposob - przeciez bez kryzysu, poczucia kleski po wojnie,
                  antysemityzmu itd. nie mialby zadnych szans na zwyciestwo w wyborach - moglby
                  liczyc najwyzej na zamach stanu, ale to przeciez mozna zrobic w kazdym ustroju.
                  Znowu fatalnie pudlujesz - wiadomo przeciez, ze populisci wlasnie dzieki kryzysom
                  i zerowaniu na najnizszych emocjach dochodza do wladzy. Albo przynajmniej do
                  glosu, jak Lepper - jeszcze dwa lata temu w wyborach prezydenckich dostal 1%
                  poparcia, a juz rok pozniej, przy okazji dziury budzetowej i rekordowego
                  bezrobocia 10 razy wiecej. Tak samo Hitler, gdyby w Niemczech bylo dobrze, moglby
                  co najwyzej wybijac szyby w zydowskich sklepach - nie opowiadaj wiec bajek, ze to
                  demokracja winna.

                  > Kryzysy, wojny itd zdarzały się zawsz
                  > e i wszędzie, a pokusa totalitaryzmu pojawiła się w krajach najbardziej
                  > demokratycznych; do innych została ewentualnie zaszczepiona.

                  W niedemokratycznej Rosji komunisci sami doszli do wladzy, w demokratycznych
                  krajach Europy Srodkowej komunizm zostal przez ZSRR zaszczepiony - czyli
                  dokladnie odwrotnie niz mowisz.

                  > > Poglady Marksa byly produktem umasowienia polityki? Bardzo smieszne.
                  > Co w tym śmiesznego?

                  Jak nie masz poczucia humoru, to trudno.

                  > > Ale przedtem probowali sila. A w innych krajach demokratycznych jakos wybo
                  > rcy mieli inne poglady.
                  > Przyjrzyjmy sie więc Europie międzywojennej:
                  > Wschód -opanowany przez totalitaryzm komunistyczny.

                  A ten wschod to niby byl demokratyczny?

                  > Praktycznie w całej Europi
                  > e Środkowej (poza Czechosłowacją) albo ruchy komunistyczne (Węgry na krótko po
                  > wojnie), albo nacjonalistyczne zdobyły władzę, albo - tak jak w Polsce - nie
                  > dopuszczono ich do władzy kosztem ograniczenia demokracji.

                  Konkrety prosze.

                  > Na Południu i Zachodzie:
                  > Hiszpania - marsz totalitaryzmu powstrzymany siłą przez gen. Franco, Włochy -
                  > władzę zdobył Mussolini, Portugalia - populistyczna dyktatura, Niemcy - wiadomo
                  > .
                  > Francja - rozdarta między populistyczne, coraz bardziej radykalizującą się lewi
                  > cę
                  > i prawicę - rozwój sytuacji przerwała wojna.Wielka Brytania - oaza spokoju, ale
                  > też demokracja brytyjska zawsze różniła się od kontynentalnej - wyrastała z
                  > tradycji jeszcze średniowiecznych.

                  I co, te wszystkie ruchy wygrywaly wybory? O ile pamietam z historii, Mussolini i
                  Franco doszli do wladzy metodami "troche" innymi, raczej nie amjacymi wiele
                  wspolnego z demokracja...

                  > > Ja mowie o nacjonalizmie w ogole, a nie o "wspolczesnym", cokolwiek by tu
                  > ten przymiotnik nie oznaczal.
                  > Ale nacjonalizm to zjawisko historyczne - pojawił się (czy raczej - pojawiał, b
                  > o w róznych miejscach było to w różnym czasie) dopiero w pewnym, dającym się
                  > uchwycić momencie - chodzi tu oczywiście raczej o przedział czasowy, a nie o
                  > konkretną datę, bo w tego rodzaju zjawiskach daty początkowe i końcowe są
                  > zazwyczaj symboliczne. Wcześniej takie pojęcie narodu nie istniało (co nie
                  > znaczy, że nie istniały same narody, choć w jakimś stopniu ideologie narodowe
                  > tworzą narody).

                  Mozesz wyrazac sie jasniej? Bo niewiele rozumiem z tego belkotu. Narody istnialy
                  przeciez od wiekow, a wraz z nimi nacjonalizm, ktory jakoby mial wg Ciebie
                  powstac w XIX-tym wieku.

                  > > Zmiana pretekstu (z religii na rase) to jeszcze nie zmiana ideologii. Tak
                  > to mozna kombinowac, ze i dzis mamy zupelnie nowa ideologie nienawisci do Zyd
                  > ow a nawet kilka ideologii), bo teraz preteksty sa jeszcze inne. W kwestii rasi
                  > zmu tak samo - zmienil sie pretekst i nic poza tym.
                  > Mylisz się. Religia nalezy do ideosfery, rasa do biologii. Idea oderwana jest o
                  > d człowieka - Żyd pojmowany religijnie zmieniając wyznanie przestaje być Żydem,
                  > od
                  > rasy uwolnic się nie mozna. To zupełnie inna jakość. Współczesny rasizm jest
                  > nowoczesny - to efekt przeniesienia teorii Darwina na grunt społeczny.To ten
                  > zabieg umozliwił pojawienie się nazistowskiego "antysemityzmu eliminacyjnego".

                  I jeszcze mieszasz w to teorie Darwina... Jesli nazisci korzystali z jakichs
                  teorii, to raczej Nietzsche'go. A co do tej "innej jakosci" - jak dresiarz
                  przywali Ci kijem za to, ze mu sie nie podobasz, to bedzie to nowa, inna jakosc,
                  bo przedtem dostawales za chodzenie po "jego" chodniku? Po chodniku mozna nie
                  chodzic, a od wygladu sie nie uwolnisz (chyba ze masz kase na operacje
                  plastyczna). Juz mowilem - zmiana pretekstu to nie zmiana ideologii. Nazistom
                  chodzilo o to samo, co przedtem wszystkim antysemitom - pozbyc sie Zydow. Oni
                  tylko wymyslili inny pretekst, rownie glupi jak poprzedni. Wymyslanie pretekstow
                  trwa zreszta do dzis, ale antysemityzm jest jeden.

                  > > To jest po prostu inne ujecie tej samej bzdury. Rower pomalowany w jakies
                  > nowe wzorki i wyposazony w fantazyjnie uksztaltowane blotniki nie jest zadnym n
                  > owym srodkiem transportu, tylko nadal rowerem - tyle ze nieznacznie zmodyfikowa
                  > nym.
                  > Wybacz kmmjik, ale to już jest argumentacja tak prymitywna, że - doprawdy - dzi
                  > wi mnie że jej używasz.Dyskutując na tym poziomie można udowadnać, że koza i
                  > człowiek to to samo, bo - pomimo róznic - zasada ich działania jest ciągle ta
                  > sama, więc nie ma tu żadnego "postępu".

                  O przepraszam - czlowiek rozni sie od kozy dosc znacznie, co chyba widac. Zasada
                  dzialania jest, owszem, ta sama, ale tez "zasada dzialania" wszelkich ideologii
                  jest na najbardziej podstawowym poziomie ta sama - zdobywanie poparcia,
                  dorabianie uzasadnien itd. Roznia sie one dopiero na poziomie tego, co glosza.
                  Dlatego tez rower, deskorolka i samochod to rozne srodki transportu, ale rower z
                  udziwnieniami to nadal rower - brak tu roznicy jakosciowej, a jedynie roznice
                  kosmetyczne. Tak samo ze wspomnianymi ideologiami - socjalizm to po prostu
                  odwieczna nienawisc biednych do bogatych przyozdobiona tak, zeby udawac sensowny
                  program - nic wiecej. Komunisci tak samo jak Janosik zabierali bogatym i dawali
                  biednym (przynajmniej teoretycznie). Nic nowego nie wymyslili.
                  • Gość: t Re: O co tu wlasciwie chodzi? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 21:23
                    Operujesz dziwnym pojęciem postępu-albo zupełna nowość, albo nie jest to postęp.
                    Takie pojęcie postępu prawie zupełnie neguje sam postęp, bo o wszystkim właściwie
                    można powiedzieć, że jest tylko nowym ujęciem starego problemu. Przecież postęp
                    to także zmiany stopniowe. Rower udoskonalony pozostaje rowerem, ale jest rowerem
                    lepszym. Czy byłoby Ci ABSOLUTNIE wszystko jedno, który rower wybrać? A jesli nie
                    byłoby Ci wszystko jedno, to czemu nie uznajesz ewolucyjnych zmian za postęp?Co
                    do demokracji: przedstawię sprawę mozliwie prosto: jeżeli- a tak jest w przypadku
                    demokracji -przyznaje się prawo do udziału w życiu politycznym masom, to
                    jednocześnie zgadza się na konsekwencje tego posunięcia, a jedną z konsekwencji
                    jest pojawienie się populistycznych ideologii mających te masy mobilizować i
                    ukierunkowywać ich polityczne działania. Populizm to cecha demokracji - nawet
                    jesli nie wyłącznie, to szczególnie. Zarówno socjalizm jak i nacjonalizm są
                    takimi narzędziami do mobilizowania politycznego mas. Był nim także nazizm. Jeśli
                    umasowienie polityki uważasz za postęp - to pojawienie się masowych ideologii
                    musisz uznać za skutek tego postępu. Logiczną konsekwencją ideologii masowej jest
                    ideologia totalitarna i takie ideologie wyrosły z socjalizmu i nacjonalizmu. Nie
                    powiedziałem, że totalitaryzm MUSI wygrać w ustroju demokratycznym. Twierdzę
                    jednak, że pojawienie się ideologii totalnej i jej sukces jest w przypadku
                    demokracji bardziej prawdopodobne, niż w przypadku innych modeli ustrojowych, bo
                    to w demokracja - przez swe polityczne "umasowienie" - sprzyja tworzeniu się
                    takich ideologii. W okresie międzywojennym w Europie takie tendencje doszły do
                    głosu powszechnie. To nie kryzys stworzył te ideologie - on pozwolił im się
                    rozwinąć. Nazwiesz to "kryzysem demokracji". Niech będzie (choć tak naprawdę była
                    to po prostu demokracja w czasach kryzysu), ale czemu niby demokracja nie ma
                    ponosić odpowiedzialności za SWOJE kryzysy? Kryzys państw socjalistycznych
                    przebiegał tak a nie inaczej ponieważ były to państwa socjalistyczne, podobnie w
                    przypadku demokracji - kształt kryzysu związany jest z modelem ustrojowym. Co do
                    powstania nacjonalizmu w XIX wieku - twierdzisz, że nacjonalizm w kształcie jaki
                    pojawił się w II połowie tego wieku istniał już w TAKIEJ postaci wcześniej? Jesli
                    tak to gdzie, a jesli uznasz jednak, że ten wcześniejsszy różnił się od tego XIX
                    wiecznego to czym? Nie powtarzaj już, że te różnice nie są ważne. Po prostu wkaż
                    je, jeśli je dostrzegasz.
                    • kimmjiki Re: O co tu wlasciwie chodzi? 21.04.02, 21:46
                      Zaczyna mnie nudzic ta dyskusja, wiec sprobuje ja zakonczyc postawieniem sprawy
                      jasno i przyjrzyscie. Co do postepu - jesli do roweru doda sie przerzutke, to
                      jest to postep; jesli pomaluje sie go na nowy kolor, to co innego. Inny
                      przyklad, z zycia wziety - hulajnoga. Taki drewniany "srodek transportu", ktory
                      niby wyszedl z mody. Dwa czy trzy lata temu ktos zrobil hulajnoge z aluminium,
                      ladnie ja wyprofilowal i nagle hulajnogi staly sie znow modne. Czy mial tu
                      miejsce jakis postep? Zaden. Zmienil sie tylko wyglad, ktos dobrze to
                      wypromowal i tyle. To po pierwsze, a po drugie - mianem postepu zwyklo sie
                      okreslac zmiany na lepsze, a nie na gorsze, jak to mialo miejsce w przypadku
                      faszyzmu, ktory byl przeciez powrotem do mentalnosci neandertalczykow. Co do
                      demokracji - przypominam jeszcze raz, ze komunisci doszli do wladzy w Rosji,
                      podczas gdy w krajach demokratycznych jakos im sie nie udalo. Populisci
                      istnieli zawsze - ktos przeciez musial dokonywac tych wszystkich przewrotow
                      przez wieki. Nie ma to nic wspolnego z demokracja - zawsze, jak jest zle, to
                      wladza traci poparcie i do glosu dochodza rozni elokwentni "cudotworcy"
                      udowadniajacy, ze wszystko co zle, to wina tych na gorze. A jak uda im sie
                      zdobyc poparcie, to probuja dojsc do wladzy - w demokracji przynajmniej obywa
                      sie to zwykle bez ofiar, czego nie mozna powiedziec o dyktaturach, gdzie zamach
                      stanu to jedyna mozliwosc. No i w demokracji populista zazwyczaj traci wladze
                      po jednej kadencji, chyba ze uda mu sie jakims cudem poprawic sytuacje w kraju -
                      Hitlerowi sie udalo, ale to wyjatek potwierdzajacy regule.
                      • Gość: mazur Re: O co tu wlasciwie chodzi? IP: *.chello.pl 21.04.02, 22:53
                        kimmjiki napisał(a):

                        > mianem postepu zwyklo sie
                        > okreslac zmiany na lepsze, a nie na gorsze, jak to mialo miejsce w przypadku
                        > faszyzmu, ktory byl przeciez powrotem do mentalnosci neandertalczykow.

                        I tu jest podstawowy blad w twoich zalozeniach. Caly czas myslisz ahistorycznie,
                        rozpatrujac wydarzenia z dzisiejszej perspektywy. Pewnie, ze dzis wiemy, iz
                        nazizm i komunizm byly zle. Ale ilu ludzi te kilkadziesiat lat temu uwierzyly, ze
                        te ideologie sa dobre i postepowe? Nie tylko Nimcy poszli za Hitlerwm. Mial
                        swoich zwolennikow w calym swiecie, nawet w Polsce przed 1939r. A w komunizm to
                        nadal ludzie wierza, nie tylko na Kubie i w KRLD. I dlaczego obrazasz
                        neandertalczykow? Im nigdy nie przyszloby do glowy planowe, systemowe i naukowe
                        unicestwianie ludzi innej rasy. Za malo postepowi byli po prostu. Nie potrafiliby
                        skorzystac z dobrodziejstwa nowoczesnego planowania, osiagniec przemyslu
                        chemicznego i wczesnych maszyn cyfrowych.
                        O tym czy cos przynioslo zmiany na lepsze, okazuje sie najwczesniej po
                        kilkudziesieciu latach. Natomiast od czasow tzw. oswiecenia, kiedy zaczelo sie
                        zludzenie postepu, a zwlaszcza od polowy XIX w,. kiedy ow postep stal sie nowa
                        religia, bylo mnostwo zjawisk, ktore okrzyknieto postepowymi, a co z nich wyniklo
                        dobrze wiemy. Wiesz chyba, ze nadal istnieja ludzie, dla ktorych Carlos jest
                        bojownikiem o postep?

                        > Co do
                        > demokracji - przypominam jeszcze raz, ze komunisci doszli do wladzy w Rosji,
                        > podczas gdy w krajach demokratycznych jakos im sie nie udalo.

                        To bylo wynikiem slabosci caratu, natomiast w latach 1918-19 istnialo duze
                        niebezpieczenstwo rozlania sie rewolucji bolszewickiej na cala Europe. Za to po
                        II wojnie swiatowej partie komunistyczne we Francji i we Wloszech mialy bardzo
                        duze wplywy, i bywaly partiami wspolrzadzacymi. Diabli wiedza, do czego by
                        doszlo, gdyby nie krach komunizmu.

                        > Populisci
                        > istnieli zawsze - ktos przeciez musial dokonywac tych wszystkich przewrotow
                        > przez wieki.
                        > Nie ma to nic wspolnego z demokracja - zawsze, jak jest zle, to
                        > wladza traci poparcie i do glosu dochodza rozni elokwentni "cudotworcy"
                        > udowadniajacy, ze wszystko co zle, to wina tych na gorze. A jak uda im sie
                        > zdobyc poparcie, to probuja dojsc do wladzy - w demokracji przynajmniej obywa
                        > sie to zwykle bez ofiar, czego nie mozna powiedziec o dyktaturach, gdzie zamach
                        > stanu to jedyna mozliwosc. No i w demokracji populista zazwyczaj traci wladze
                        > po jednej kadencji, chyba ze uda mu sie jakims cudem poprawic sytuacje w kraju
                        > -
                        > Hitlerowi sie udalo, ale to wyjatek potwierdzajacy regule.

                        I tu kompletnie nie masz racji. Przewroty w cesarstwie rzymskim, Bizancjum,
                        carskiej Rosji etc. to byly w wiekszosci wypadkow przewroty palacowe, o ktorych
                        masy dowiadywaly sie po fakcie i mialy je w nosie. Sprawa dotyczyla niewielkiego
                        kregu ludzi wladzy. Zycie zwyklych ludzi w niczym sie nie zmienialo, wiec ofiar
                        prawie nie bylo. Najczesciej wystarczylo usuniecie samego wladcy i garstki jego
                        najblizszych wspolpracownikow. Populizm jest zjawiskiem XX-wiecznym, podobnie jak
                        krwawe zamachy stanu.

        • Gość: Kazek Re: O co tu wlasciwie chodzi? IP: *.echostar.pl 18.04.02, 22:28
          Kolego "t" (Typowy Typek?). ja bym wolal mniej ekwilibrystyki slownej, mniej
          sofizmatów, a więcej konkretów, wtedy się nie zgodzę, nadal będe głosował za
          psychiatrą, ale może jeszcze podyskutuję. zjawiska spoleczne maja to do siebie,
          że są wielowarstwowe i były takie w każdej epoce, a dla ciebie to takie ładne
          równanie. ja u Ciebie widze w sumie takie heglowskie ukąszenie jak u
          komunistów, wiesz, rozwój świata odtąśd dotąd... jakoś Adolf nie nacjonalizowal
          fabryk, może szkoda, szyciej by upadł. Generalnie po raz ostatni wypowiadam sie
          w tym watku, bo caly jest tak absurdalny... To jakby powiedzieć że 2x2 jest 5 i
          teraz dyskutuj. Matematyk to obali w 13 sekung, ale jak ktoś zacznie tworzyć
          konstrukcje slowne, to mu wyjdzie , że to prawda, a własnie to robisz. Znasz
          to: pozycz mi 100 zł, ale na razie daj mi 50, a drugie 50 bedziesz mi winien.
          ja ci tez będe winien 50, więc bedziemy kwita. I cały durny temat tego wątku
          jest właśnie taki. Do widzenia.
          • Gość: t Re: O co tu wlasciwie chodzi? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 16:06
            Gość portalu: Kazek napisał(a):

            > Kolego "t" (Typowy Typek?). ja bym wolal mniej ekwilibrystyki slownej, mniej
            > sofizmatów, a więcej konkretów, wtedy się nie zgodzę, nadal będe głosował za
            > psychiatrą, ale może jeszcze podyskutuję. zjawiska spoleczne maja to do siebie,
            >
            > że są wielowarstwowe i były takie w każdej epoce, a dla ciebie to takie ładne
            > równanie. ja u Ciebie widze w sumie takie heglowskie ukąszenie jak u
            > komunistów, wiesz, rozwój świata odtąśd dotąd... jakoś Adolf nie nacjonalizowal
            >
            > fabryk, może szkoda, szyciej by upadł. Generalnie po raz ostatni wypowiadam sie
            >
            > w tym watku, bo caly jest tak absurdalny... To jakby powiedzieć że 2x2 jest 5 i
            >
            > teraz dyskutuj. Matematyk to obali w 13 sekung, ale jak ktoś zacznie tworzyć
            > konstrukcje slowne, to mu wyjdzie , że to prawda, a własnie to robisz. Znasz
            > to: pozycz mi 100 zł, ale na razie daj mi 50, a drugie 50 bedziesz mi winien.
            > ja ci tez będe winien 50, więc bedziemy kwita. I cały durny temat tego wątku
            > jest właśnie taki. Do widzenia.

            To odpowiedź uniwersalna! Jest tak niekonkretna, że można umieścić ją pod KAŻDym
            tekstem i będzie równie "pasować". Może jakieś konkrety?
    • Gość: Wikul Re: W jaki sposób miłośnicy postępu zamierzają .... IP: *.acn.waw.pl 18.04.02, 23:35
      Gość portalu: t napisał(a):

      > ....uczcić zbliżającą się kolejną rocznicę urodzin Adolfa Hitlera? Był w końcu
      > liderem jednego z najbardziej wpływowych postępowych ruchów XX wieku.

      Jeszcze jedna sierota po Hitlerze.Przypomnij się tutaj przed urodzinami Stalina.
      A może jednak zgodnie z sugestią Kazka spróbujesz sie leczyć.Może nie wszystko
      jeszcze stracone.
      Polak na polskim forum zadaje pytanie "W jaki sposób..."uhonorować
      superzbrodniarza wszechczasów.Zgroza,chyba nawet Niemiec by sie na to nie zdobył.
      Ty naprawdę jesteś ciężko chory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka