pieluchy-i-sliniaczki
06.03.18, 13:14
...prowadzoną wedle tzw. doktryny Gierasimowa; sytuacja jest bardzo poważna.
Makowski to tzw. "prawicowy" dziennikarz. Oto jego tekst:
opinie.wp.pl/amerykanskie-sankcje-wobec-dudy-i-morawieckiego-to-mialo-byc-mocne-ale-dyskretne-upomnienie-6227269646026881a
Oprócz tego, że potwierdza doniesienie Stankiewicza z Onetu o sankcjach USA na prezydenta i premiera, to pokazuje, jak działa rosyjska machina wojny hybrydowej, uruchomiona po katastrofie smoleńskiej tzw. "zespołem parlamentarnym" rosyjskiego agenta wpływu Macierewicza. Trzeba mianowicie poczytać komentarze pod tym tekstem, z których wręcz bije aktywność rosyjskich trolli. Wezwania do wycofania jednostek amerykańskich z Polski to tam norma. Wszystko oczywiście pokryte starannie hiperpatriotyczną retoryką.
Na FK tych trolli też jest z pewnością sporo. Część jest nieświadoma, bo idą za emocjami i bezmyślnością, część niewątpliwie bierze pieniądze. Góvvno jest warta moja gorzka satysfakcja, że piszę o tym od dawna. Tzw. "patriotyczna" retoryka, "odzyskiwanie godności" i "wstawanie z kolan" to tylko przykrywki propagitatorskie dla faktycznego podporządkowywania Polski rosyjskiemu państwu zbójeckiemu.
Poprzedni platfusi rząd nic nie robił w tej materii zgodnie ze swoją z kolei doktryną "jest jak jest, będzie dobrze". Obecny rząd jest wręcz ucieleśnieniem skuteczności doktryny Gierasimowa. Żaden, nawet eseldowski, nie zrobił tyle, żeby pójść na rękę Rosji. Niestety, złapać tych agentów za rękę się nie da, bo nie ma twardych papierów. Ale widać po czynach, co się dzieje.
To, do czego dąży Rosja, to nie zajęcie Polski przez jakieś "zielone ludziki". To zrobienie z Polski pozornie niepodległego państwa wykonującego założenia imperialnej polityki Moskwy - bez względu na to, jaką retoryką będzie się posługiwało. Polityka to twarde fakty, a nie patriotyczne w treści pohukiwania, a służalcze w istocie działania. Możemy nawet pozostawać w UE - gdzieś na marginesie - będąc furtką dla rosyjskich interesów w Europie. Rosji nie jest potrzebny podbój terytorialny, wystarczy jej retorycznie niepodległa, a faktycznie zwasalizowana na merytorycznym poziomie Polska jako narzędzie wpływu.
O doktrynie Gierasimowa:
wiadomosci.onet.pl/swiat/doktryna-gierasimowa-czyli-rosyjski-sposob-na-wojne-chaos-a-nie-bomby/svh4p0h
Przypomnę przy okazji mój poprzedni wątek na ten temat:
forum.gazeta.pl/forum/w,28,165698599,165698599,_Rosja_ma_wplyw_na_zmiany_w_Polsce_.html
Mam nadzieje, że kiedyś zdrajcy pójdą na Krakowskie Przedmieście, tym razem dyndać.