basia.basia 11.10.04, 23:29 Jakaś zadyma jest w sprawie GW. Nie wiem dokładnie o co chodzi ale chyba o IPN. Dopiero włączyłam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basia.basia Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 11.10.04, 23:32 to jest tytuł programu. W tej chwili jest przerwa. Gośćmi są: Antoni Pawlak, Antoni Dudek i dwaj inni panowie, których nie rozpoznałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 11.10.04, 23:49 basia.basia napisała: > to jest tytuł programu. W tej chwili jest przerwa. > Gośćmi są: Antoni Pawlak, Antoni Dudek i dwaj inni panowie, > których nie rozpoznałam. Wildstein i jego nowy look oraz Romanowski, który się ostatnio na łamach Gazety tak z IPN-em rozprawia. Wildstein i Pawlak to dobre zestawienie bo się ostatnio starli w Rzepie, o tekst Romanowskiego zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 12.10.04, 00:49 kataryna.kataryna napisała: > > Wildstein i jego nowy look oraz Romanowski, który się ostatnio na łamach Gazety > > tak z IPN-em rozprawia. Wildstein i Pawlak to dobre zestawienie bo się ostatnio > > starli w Rzepie, o tekst Romanowskiego zresztą. Bardzo mi się spodobał prof. Nowak! Żadnego zacietrzewienia, rozwaga i umiar. No i Krasnodębski zza kadru. Widsteina roznosiło ze złości ale ja się nie dziwię, bo on jest jednym z tych na których GW się od lat wyżywa. Ten smarkaty Lizut - zgroza! No a Kłopotowski - czy to nie on założył tutaj ten wątek "Młot na Michtrix?:) Panowie Romanowski i Pawlak kręcą - ich argumenty w zderzeniu z tym co opowiedział o niemieckiej lustracji Krasnodębski - oni naprawdę przesadnie troszczą się o to, że się jakimś donosicielom krzywda stać może a resztę mają w nosie. To jest zadziwiające! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:55 jak zwykle bardzo rzeczowa analiza. " Widsteina roznosiło ze złości ale ja się nie dziwię, bo on jest jednym z tych na których GW się od lat wyżywa." Pewnie dlatego w tej Wyborczej od lat pisywał. A i ci "inni", na których GW się wyżywa i których Basia własną mężna piersią w kształtnym sercu bronić powinna, to Rydzyk, Jankowski i Wrzodak ? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: no, i tak ma być! 12.10.04, 00:58 Gość portalu: GT napisał(a): > A i ci "inni", na których GW się wyżywa i których Basia własną mężna piersią w > kształtnym sercu bronić powinna, to Rydzyk, Jankowski i Wrzodak ? Jeśli oglądałeś, to wiesz, że dokładnie to samo zrobił taki chłopaczek w marynarce w kratkę. To faktycznie jest stały fragment gry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:04 nie oglądałem i tym samym nie oceniałem programu (tylko te sprytne Basinowe zdania wtrącone), więc nie wiem, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lef ryfin Re: no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:06 Hehe, rzeczywiście ten chłopaczek był zbyt optymistycznie nastawiony do swojego szczwanego chwytu. :))) Taki typowy chwyt erystyczny, mały trick, stały wypróbowany fragment gry na tym forum- obwołanie oszołomem. Szkoda, że tak nieudolny, bo dyskusja merytoryczna cierpi, a temperatura też się nie podnosi. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: no, i tak ma być! 12.10.04, 01:11 Gość portalu: lef ryfin napisał(a): > Hehe, rzeczywiście ten chłopaczek był zbyt optymistycznie nastawiony do swojego > > szczwanego chwytu. :))) Taki typowy chwyt erystyczny, mały trick, stały > wypróbowany fragment gry na tym forum- obwołanie oszołomem. Szkoda, że tak > nieudolny, bo dyskusja merytoryczna cierpi, a temperatura też się nie > podnosi. :)) E, trochę się podnosi :) Wildsteinowi aż żyła pulsowała :) Ale chwyt faktycznie jest ograny, trudno dyskutować jak Ci zaraz z Rydzykiem wyjeżdżają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:17 z takimi pewnie w ogóle lepiej nie gadać Ale tak czy inaczej, nie chciałabyś sie dowiedzieć, jakich to innych, poza Wildsteinem, opluwa GW? Ja czytam dość regularnie i wiem, że "opluwa" Rydzyka, Jankowskiego i Wrzodaka na przykład, więc skąd Twoje pretensje? Być może Basia ma inne osoby na mysli, ale zamiast rzucać oszczerstwa, niech po prostu napisze, o kogo jej chodzi. W przeciwnym wypadku mam prawo pod tych "innych" podstawić właśnie tych, których GW faktycznie krytykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: no, i tak ma być! 12.10.04, 01:24 Gość portalu: GT napisał(a): > z takimi pewnie w ogóle lepiej nie gadać > > Ale tak czy inaczej, nie chciałabyś sie dowiedzieć, jakich to innych, poza > Wildsteinem, opluwa GW? Ja czytam dość regularnie i wiem, że "opluwa" Rydzyka, > > Jankowskiego i Wrzodaka na przykład, więc skąd Twoje pretensje? Być może Basia > ma inne osoby na mysli, ale zamiast rzucać oszczerstwa, niech po prostu > napisze, o kogo jej chodzi. W przeciwnym wypadku mam prawo pod tych "innych" > podstawić właśnie tych, których GW faktycznie krytykuje. Jeśli przez lata tylko te trzy osoby Ci się rzuciły w oczy to oczywiście przypisywanie Basi brania ich w obronę da się jakoś wytłumaczyć. Co prawda Gazeta krytykowała więcej osób a akurat związek tych trzech z tematem IPN-u jest dość luźnyn ale niech będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:30 Jeśli przez lata tylko te trzy osoby Ci się rzuciły A JESLI MI SIE NIE RZUCIŁY, TO CO? w oczy to oczywiście przypisywanie Basi brania ich w obronę da się jakoś wytłumaczyć. NIC BASI NIE PRZYPISYWAŁEM, CHCIAŁEM TYLKO PRECYZJI. INACZEJ TO TYLKO OSZCZERSTWA. Więc proszę nie wmawiaj mi głupstw. Co prawda Gazeta krytykowała więcej osób a akurat związek tych trzech z tematem IPN-u jest dość luźnyn ale niech będzie". Czyli GW przez lata gnębiła Wildsteina za IPN? To nowa wiadomość. Ta Basia to prawie jak Pytia. Nikt nie wie, co mówi, no ale Ty jedna wiesz na szczęście i zinterpretujesz po slusznej linii. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: no, i tak ma być! 12.10.04, 01:47 Gość portalu: GT napisał(a): > > Jeśli przez lata tylko te trzy osoby Ci się rzuciły > > A JESLI MI SIE NIE RZUCIŁY, TO CO? To nic. Myślałam, że Ci się rzuciły, skoro je akurat wymieniłeś. Mi by się na przykład bardziej rzucił Lepper czy Rokita niż Rydzyk czy Wrzodak. > w oczy to oczywiście > przypisywanie Basi brania ich w obronę da się jakoś wytłumaczyć. > > NIC BASI NIE PRZYPISYWAŁEM, CHCIAŁEM TYLKO PRECYZJI. INACZEJ TO TYLKO > OSZCZERSTWA. Więc proszę nie wmawiaj mi głupstw. Tak odczytałam: "A i ci "inni", na których GW się wyżywa i których Basia własną mężna piersią w kształtnym sercu bronić powinna, to Rydzyk, Jankowski i Wrzodak ?" > Co prawda > Gazeta krytykowała więcej osób a akurat związek tych trzech z tematem IPN-u > jest dość luźnyn ale niech będzie". > > Czyli GW przez lata gnębiła Wildsteina za IPN? To Ty napisałeś. Ja tego nie powiedziałam, nie wiem czy i za co GW gnębi Bronka, choć wiem gdzie się z nim nie zgadza. Może zastosowałam zbyt duzy skrot myślowy w zdaniu "Gazeta krytykowała więcej osób a akurat związek tych trzech z tematem IPN-u jest dość luźny",w którym chodzilo mi jedynie o to, że pojawienie się R+J+W w rozmowie o IPN-ie wydało mi się niezrozumiałe. > Ta Basia to prawie jak Pytia. Nikt nie wie, co mówi, no ale Ty jedna wiesz na > szczęście i zinterpretujesz po slusznej linii. Ja wcale Basi nie interpretuje bo wypowiada się wystarczająco jasno, żeby jej tłumaczyc nie bylo trzeba. Ty też chyba Basie rozumiesz skoro ją tak chętnie recenzujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bratek4 Re: no, i tak ma być! 12.10.04, 01:58 mnie rokita i lepper nie kojarzą sie bardziej z IPN niz wrzodak i jankowski. Poza tym okreslenie "gnebienie" oznacza, że GW kogoś torturuje niesłusznie. Chciałbym wiedziec, kogo, bo bardzo czesto mam wrazenie, ze jak GW kogos krytykuje, to czyni to słusznie. Nie mam nic przeciwko "gnebieniu" Leppera przez GW i nie podejrzewam, że Ty masz. Moglibysmy tak w nieskonczoność, bo dobra jestes w przekrecaniu sensu moich wypowiedzi, a ja bywam niezlomny w tlumaczeniu, że nie jestem wielbłądem. Tylko po co to? nie lepiej, żeby Basia od razu napisała, kogo GW tak niesłusznie miesza z błotem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:00 jak często to masz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bracie gdzie jeste bardzo często IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:02 Chciałbym wiedziec, kogo, bo bardzo czesto mam wrazenie, ze jak GW kogos krytykuje, to czyni to słusznie. Nie mam nic przeciwko "gnebieniu" Leppera przez GW i nie podejrzewam, że Ty masz. Uwaga na te chwyty, bardzo często- Lepper Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: no, i tak ma być! 12.10.04, 02:03 bratek4 napisał: dobra jestes w przekrecaniu sensu moich > wypowiedzi, a ja bywam niezlomny w tlumaczeniu, że nie jestem wielbłądem. Jaki Ty szlachetny. Jaka ja zła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:05 :) nie zła, tylko przebiegła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: no, i tak ma być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:12 Jasiu, lepiej być przebiegłym, niż taka flyją jak ty. Zobacz. Mam żal, ze ludzie opluwaja( właściwa wymowa-krytykują) Michnika, przecież on tyle wysiedział. Nie wysiedział? Mam żal, że ktoś nazywa krytykę pewnych osób(właściwa wymowa- opluwanie (?) przez gazetę Michnika - " gnębieniem", przecież bardzo często mają racje (przynajmniej można odnieść takie wrażenie), np zasłużona jest krytyka Leppera Andrzeja, czyż nie? No co nie zgadzasz się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc-fałszywe echo rozbijam teksty GT na czynniki proste, nie zostaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:48 nic "Poza tym okreslenie "gnebienie" oznacza, że GW kogoś torturuje niesłusznie." Tortury są obecnie zakazane. ;) "Chciałbym wiedzieć, kogo, bo bardzo czesto mam wrazenie, ze jak GW kogos krytykuje, to czyni to słusznie." Bardzo często to znaczy zawsze ? Czy GW może być nieobylna? Wogóle przybliż nam co to znaczy bardzo często ? Kiedy wg Ciebie Gazeta czyni to niesłusznie? "Nie mam nic przeciwko "gnebieniu" Leppera przez GW i nie podejrzewam, że Ty masz." Zdanie tak banalne, że aż niepotrzebne w dyskusji. Ale Tobie jest potrzebne, żeby się ktoś z Tobą zgodził i można by tę zgodność rozciągnąć na to "bardzo często". Lepper to fajny chłopak do bicia. :))) "Moglibysmy tak w nieskonczoność, bo dobra jestes w przekrecaniu sensu moich wypowiedzi, a ja bywam niezlomny w tlumaczeniu, że nie jestem wielbłądem. Tylko po co to? nie lepiej, żeby Basia od razu napisała, kogo GW tak niesłusznie miesza z błotem?" Czy ja też przeinaczam sens Twojej wypowiedzi czy mi się wydaje ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: rozbijam teksty GT na czynniki proste, nie zo 12.10.04, 21:03 Gość portalu: bęc-fałszywe echo napisał(a): > nic > > "Poza tym okreslenie "gnebienie" oznacza, że GW kogoś torturuje niesłusznie." > Tortury są obecnie zakazane. ;) Ja protestuję! Stosujesz psychiczne tortury nad "złotą myślą". Może od tego zardzewieć:) I stracę rozrywkę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: rozbijam teksty GT na czynniki proste, nie zo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:11 Basiu wytłumacz bliżej, bo ja nieznanjomiony ze specyfiką tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: rozbijam teksty GT na czynniki proste, nie zo 12.10.04, 21:26 Gość portalu: bęc napisał(a): > Basiu wytłumacz bliżej, bo ja nieznanjomiony ze specyfiką tego forum. GT (Golden Thought) to skrót nicka, ostatnio ulubionego, pewnego wielonikowca, który słynie na naszym forum z uszczypliwości, tropienia niepoprawności językowej w każdym aspekcie (specjalista ortograf i stylista, tropiciel wszelkich obcych naleciałości) oraz z wielkiej estymy dla Adama Michnika. Kiedy ma dobry humor jego harce mogą nawet bawić ale jak wpadnie w złość to się robi "straszno" i wtedy zgrzyta i chrzęści - jakby zardzewiał. Za to co napisałam mogą mnie spotkać złote nieprzyjemności ale się nie będę przejmować, bo to dla mnie nie nowina a pewnie już sam zauważyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: rozbijam teksty GT na czynniki proste, nie zo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:44 Zauważyłem, zauważyłem... ;) Co do tropienia uchybień , niech ten typ najpierw wytropi sens w swoich wypowiedziach, a potem o stylu, składni i ortografii możemy sobie z nim podywagować. Odpowiedz Link Zgłoś
herr.etyk Re: rozbijam teksty GT na czynniki proste, nie zo 12.10.04, 21:50 Na tropie od jakiegoś czasu już jestem. Idiotyzmów, które wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: rozbijam teksty GT na czynniki proste, nie zo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 23:31 Przykłady czy skończyłeś już swoją wypowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 12.10.04, 01:18 basia.basia napisała: > kataryna.kataryna napisała: > > > > > Wildstein i jego nowy look oraz Romanowski, który się ostatnio na łamach > Gazety > > > > tak z IPN-em rozprawia. Wildstein i Pawlak to dobre zestawienie bo się os > tatnio > > > > starli w Rzepie, o tekst Romanowskiego zresztą. > > Bardzo mi się spodobał prof. Nowak! Żadnego zacietrzewienia, rozwaga > i umiar. A ja nie wiem który to. No i Krasnodębski zza kadru. Widsteina roznosiło ze złości Chyba jestem zboczona :) Wildstein lepiej wypada jak się piekli bo w tym swoim programie na Pulsie jest jakiś drętwy. No a Kłopotowski - czy to nie > on założył tutaj ten wątek "Młot na Michtrix?:) To ten od scenariusza filmu o Michniku? Bardzo mi się ten tekst nie podobał. A dzisiaj który to był? Najmocniejsza była końcówka z tym autorem "Żołnierzy wyklętych", jakby wszystkich przytkało. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 12.10.04, 01:35 kataryna.kataryna napisała: > basia.basia napisała: > > Bardzo mi się spodobał prof. Nowak! Żadnego zacietrzewienia, rozwaga > > i umiar. > A ja nie wiem który to. Ten, który na końcu odpowiadał temu chłopakowi i powiedziała o faktach i dokumentach, którym się przeciwstawia oburzenie i niewiarę. Ładnie zgasił chłopaka, który mu podpowiadał, że dyskusja powinna być konstruktywna:) > > No i Krasnodębski zza kadru. Widsteina roznosiło ze złości > > Chyba jestem zboczona :) Bo Ci się podobał?:) Mnie też! Czytałam wszystkie jego artykuły o lustracji i dekomunizacji, więc znam jego argumenty i znam sposoby jakie wobec niego stosował Michnik. I wcale się nie dziwię, że się wkurza kiedy po raz n-ty wysłuchuje tych samych bzdur. > Wildstein lepiej wypada jak się piekli bo w tym swoim programie na Pulsie jest > jakiś drętwy. > > > No a Kłopotowski - czy to nie > > on założył tutaj ten wątek "Młot na Michtrix?:) > > To ten od scenariusza filmu o Michniku? Bardzo mi się ten tekst nie podobał. A dzisiaj który to był? To ten, który wyjechał z matką Michnika i gadał, że AM coś tam wyssał z mlekiem matki:) Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest prawda. Gdybyś przeczytała "Między panem a plebanem" to byś się przekonała, co on wyniósł z domu rodzinnego. Napisałam już kiedyś, że AM jest niewolnikiem swego pochodzenia i wychowania to mnie wiedźmy chciały zadusić ale ... w tej książce AM sam opowiada o różnych rzeczach. Sądzę, że nie był świadom jakie sobie wystawia świadectwo. Mam nawet wrażenie, że przy okazji robienia tego wywiadu (z Żakowskim i Tischnerem) obaj panowie mieli okazję bliżej się przyjrzeć osobie AM. > Najmocniejsza była końcówka z tym autorem "Żołnierzy wyklętych", jakby > wszystkich przytkało. Przeoczyłam. A o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:39 basia.basia napisała: > Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest > prawda. Gdybyś przeczytała "Między panem a plebanem" to byś się przekonała, > co on wyniósł z domu rodzinnego. Napisałam już kiedyś, że AM jest niewolnikiem > swego pochodzenia i wychowania Chciałem też zabrać głos w rozmowie, ale wymiękłem po raz kolejny. Dobranoc. PS. Trzymaj się, Leszku. Chyba ciężka noc przed Tobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot do franka 12.10.04, 01:52 Gość portalu: franek napisał(a): > basia.basia napisała: > > > Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest > > prawda. Gdybyś przeczytała "Między panem a plebanem" to byś się przekonał > a, > > co on wyniósł z domu rodzinnego. Napisałam już kiedyś, że AM jest niewoln > ikiem > > swego pochodzenia i wychowania > > Chciałem też zabrać głos w rozmowie, ale wymiękłem po raz kolejny. Dobranoc. > > PS. Trzymaj się, Leszku. Chyba ciężka noc przed Tobą :) Nie zamierzalem juz pisac w tym watku, a odpisuje tylko dlatego, ze natknalem sie tu jeszcze na twoj post. Bylo kiedys cos takiego, co dzis przypomina stara, zdarta szmate, jest wytarte i nic nie warte, a wielu smieszy - to slowo to "etos" opozycji, Solidarnosci, podziemia... Mi nigdy nie przychodzilo do glowy, by wobec tych, z ktorymi kiedys walczylem byc chamskim, mowic jakies insynuacje dotyczace genow, pochodzenia itp. Dzis chamstwo jest wszedzie, natykam sie na to na ulicy, sklepie, urzedzie... dotarlo i do telewizji, ze o forum gazety nie wspomne. Utrwalilo sie cos takiego, ze bycie chamem to jakas cnota... To jakby mialo byc dowodem na to, ze sie jest "prawdziwym Polakiem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: do franka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:01 leszek.sopot napisał: > Mi nigdy nie przychodzilo do glowy, by wobec tych, z ktorymi kiedys walczylem > byc chamskim, mowic jakies insynuacje dotyczace genow, pochodzenia itp. Dzis > chamstwo jest wszedzie, natykam sie na to na ulicy, sklepie, urzedzie... > dotarlo i do telewizji, ze o forum gazety nie wspomne. Problem jest taki, że nie wszyscy traktują to jako "chamstwo", którym chcą jedynie przypierniczyć innym ludziom. Zresztą programu nie widziałem, mogę mówić jedynie o tym, co przeczytałem na forum. Wydaje mi się (choć bardzo bym się cieszył, gdybym się mylił), że na przykład Basia całkiem poważnie traktuje swoje słowa o tym, co "Michnik wyniósł z domu rodzinnego", o byciu "niewolnikiem swego pochodzenia i wychowania." To nie jest zwykła chamska odzywka, taki sąd urasta do miana argumentu w dyskusji. To chyba jeszcze bardziej dramatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedźmin Re: do franka IP: *.crowley.pl 12.10.04, 02:22 Franku,proszę pisz częściej ! Jak dobrze przeczytać wpis kogoś normalnego :) Gość portalu: franek napisał(a): Wydaje mi się (choć bardzo bym > się cieszył, gdybym się mylił), że na przykład Basia całkiem poważnie traktuje > swoje słowa o tym, co "Michnik wyniósł z domu rodzinnego", o > byciu "niewolnikiem swego pochodzenia i wychowania." To nie jest zwykła chamska > > odzywka, taki sąd urasta do miana argumentu w dyskusji. To chyba jeszcze > bardziej dramatyczne. serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 12.10.04, 02:02 Gość portalu: franek napisał(a): > basia.basia napisała: > > > Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest > > prawda. Gdybyś przeczytała "Między panem a plebanem" to byś się przekonał > a, > > co on wyniósł z domu rodzinnego. Napisałam już kiedyś, że AM jest niewoln > ikiem > > swego pochodzenia i wychowania > > Chciałem też zabrać głos w rozmowie, ale wymiękłem po raz kolejny. Dobranoc. Nie wiem jakie znaczenie przypisałeś cytatowi, który Cię "wymiękł" ale nie bardzo rozumiem co tu jest takiego oburzającego. Przecież każdy z nas jest w dużym stopniu niewolnikiem tego z jakiego domu pochodzi i jak został wychowany. Co w tym takiego strasznego? Chyba, że pod słowem "pochodzenie" doszukujesz się aluzji do żydostwa Michnika. Nie sądzę, żeby taka była intencja. > PS. Trzymaj się, Leszku. Chyba ciężka noc przed Tobą :) Nie będzie tak źle, ja klimatu do rozmów o Michniku i lustracji na forum nie znajduję, więc jeden wróg mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:16 Chodziło mi w zasadzie o dwie rzeczy: 1. "Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest prawda." Przyznasz, że takie stwierdzenie padające podczas dyskusji osób prezentujących przeciwstawne poglądy w jakiejś kwestii zabija dyskusję na miejscu. Jeśli Basia wie, że "taka jest prawda", to ja w zasadzie nie mam nic do gadania. 2. Nie napisałem, że to jest starszne. Ale jeśli ktoś dyskusję na temat poglądów jakiejkolwiek osoby sprowadza do jej pochodzenia i wychowania, kwitując to swierdzeniem "taka jest prawda", to ja niespecjalnie mam z tym kimś o czym rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT od podręcznika do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:19 ad 2 ależ dlaczego, Franku? Przecież to dobra marksowska teza, niezniszczalna. Mamusia pisała podręczniki = synek tortutuje (słowem czy czymkolwiek) Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 12.10.04, 13:38 Gość portalu: franek napisał(a): > Chodziło mi w zasadzie o dwie rzeczy: > > 1. "Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest prawda." > > Przyznasz, że takie stwierdzenie padające podczas dyskusji osób prezentujących > przeciwstawne poglądy w jakiejś kwestii zabija dyskusję na miejscu. Jeśli Basia > > wie, że "taka jest prawda", to ja w zasadzie nie mam nic do gadania. "AM coś tam wyssał z mlekiem matki:) Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest prawda. Gdybyś przeczytała "Między panem a plebanem" to byś się przekonała, co on wyniósł z domu rodzinnego. Napisałam już kiedyś, że AM jest niewolnikiem swego pochodzenia i wychowania to mnie wiedźmy chciały zadusić ale ... w tej książce AM sam opowiada o różnych rzeczach." Franek, przecież to "taka jest prawda" odnosiło się tylko do tego wyssania z mlekiem matki, na dodatek Basia powołała się na książkę gdzie wyczytała to ze słów samego Michnika (od razu zaznaczam, że książki nie czytałam więc nie potrafię się sama do niej odnieść). Masz pretensje o wnioski jakie Basia wyciągnęła z "Między panem...", czy o to, że o tych wnioskach jest przekonana? Ja naprawdę nie rozumiem o co chodzi. Jeśli wnioski Basi są błędne, ci co czytali ksiązkę mogą to udowodnić. A jeśli nie chodzi o same wnioski ale o to "taka jest prawda" to już nie wiem jak tu trzeba dyskutować, żeby nikogo nie urazić. Bo mogę wskazać dziesiątki takich dowodów wiary we własne słowa u innych. > 2. Nie napisałem, że to jest starszne. Ale jeśli ktoś dyskusję na temat > poglądów jakiejkolwiek osoby sprowadza do jej pochodzenia i wychowania, > kwitując to swierdzeniem "taka jest prawda", to ja niespecjalnie mam z tym kimś > > o czym rozmawiać. Ale przecież Basia tego do tego nie sprowadziła! PS. A jak już jesteśmy przy elegancji dyskusji, to na jej brutalizację niebagatelny wpływ mają te wszystkie histeryczne teksty o podniecaniu się teczkami i "współczesnej pornografii", które Michnik potrafi wykrzyczeć nawet nad grobem Miłosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 16:44 kataryna.kataryna napisała: > Franek, przecież to "taka jest prawda" odnosiło się tylko do tego wyssania z > mlekiem matki, na dodatek Basia powołała się na książkę gdzie wyczytała to ze > słów samego Michnika (od razu zaznaczam, że książki nie czytałam więc nie > potrafię się sama do niej odnieść). Masz pretensje o wnioski jakie Basia > wyciągnęła z "Między panem...", czy o to, że o tych wnioskach jest przekonana? > Ja naprawdę nie rozumiem o co chodzi. Jeśli wnioski Basi są błędne, ci co > czytali ksiązkę mogą to udowodnić. A jeśli nie chodzi o same wnioski ale o > to "taka jest prawda" to już nie wiem jak tu trzeba dyskutować, żeby nikogo nie > > urazić. Bo mogę wskazać dziesiątki takich dowodów wiary we własne słowa u > innych. Za każdym razem, kiedy w jakiejś dyskusji słyszę stwierdzenie "taka jest prawda", reaguję tak samo. Moim zdaniem jest to zdanie zabójczo śmieszne, sporo mówi też o tym, który je wypowiada. I tym razem nie mogłem się powstrzymać. Do rzeczy - niżej masz przedstawiony pokaźny portret Michnika pióra Basi. Dowiedzieć się możemy, że "postawy prezentowane w rodzinie zwichnęły Adamowi Michnikowi charakter", że Michnik "nie reprezentował opozycji niepodległościowej", że "robił co mógł, by obrzydzić tworzenie się w Polsce partii politycznych" (ba, w tym fragmencie Basia demaskuje Michnika, który starał się zachować jak najwięcej z upadającego systemu!), że jego zachowania determinowane są m.in. przez "fobie, urazy, braki w wychowaniu [sic!]", wreszcie - że "zawłaszczył gazetę". Na koniec czytamy, że Michnik jest odpowiedzialny za "estetykę dyskursu politycznego w Polsce" (skoro twierdzi tak sam Czesław Bielecki, niewątpliwie "taka jest prawda", chciałoby się rzec). Nie wiem, jak Twoim zdaniem - według mnie takie przedstawienie Michnika absolutnie nie zachęca do jakiejkolwiek dyskusji na jego temat. Można przyklasnąć, a można uznać to za stek nieuargumentowanych bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 16:49 Jeszcze jedno - oczywiście, że teksty wygłaszane na pogrzebie Miłosza mają "wpływ na elegancję dyskusji", ale chyba trochę nie o tym teraz mowa. Zdaje mi się, że problem stwierdzenia "taka jest prawda" nie odnosi się do elegancji dyskusji, ale pokazuje stosunek dyskutanta do rozmówcy, a przede wwszystkim - do przedmiotu dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia do Kataryny i Franka 12.10.04, 15:25 Gość portalu: franek napisał(a): > Chodziło mi w zasadzie o dwie rzeczy: > > 1. "Muszę od razu się przyznać, że on ma rację. Taka jest prawda." > > Przyznasz, że takie stwierdzenie padające podczas dyskusji osób prezentujących > przeciwstawne poglądy w jakiejś kwestii zabija dyskusję na miejscu. Jeśli Basia > > wie, że "taka jest prawda", to ja w zasadzie nie mam nic do gadania. > Chciałabym wyjaśnić Wam co mam na myśli pisząc o pochodzeniu i wychowaniu. Pewnie powinnam była, by uniknąć nieporozumień, napisać że się zgadzam z Kłopotowskim i podkreślić, że moim zdaniem taka jest prawda. Wydawało mi się to oczywiste. Ale do rzeczy. Adam Michnik opowiedział w "Między ..." historię swojej rodziny. Stwierdził, że ojciec wypisał się z gminy żydowskiej i porzucił swoją religię. Mętnie wyjaśnił sprawę używania przez wszystkich trzech chłopaków nazwiska panieńskiego matki. Opisał oboje rodziców jako komunistów z tym, że ojciec według niego wiarę w komunizm starcił ale się tym nie chwalił (dzięki czemu korzystał z dobroci systemu w rodzaju zamieszkania w dobrych warunkach wśród innych rodzin oddanych reżiomowi, wysłał syna w nagrodę za maturę do Europy z lisami polecającymi - Michnik utrzymuje, że ta podróż była tania i nie było żadnego problemu z paszportem) natomiast matka przeciwnie - gloryfikowała "dobroć" osiągnięć tego sytemu, również w podręczniku swego autorstwa. Michnik mówi też, że się nie spotykał ani nie odczuwał na "własnej skórze" objawów antysemityzmu. Wyciągnęłam z tego wszystkiego wniosek, że rodzina nie przyznawała się do żydowskiego pochodzenia oraz nie praktykowała religii żydowskiej. Rodzina przeżyła szok kiedy AM zaczął się interesować chrześcijaństwem. O tym nieszczęsnym bracie, Stefanie (obaj bracia byli od niego 17 lat starsi) opowiada Michnik jako o kimś, kto był młody i niewiele rozumiał z tego co się dzieje (Stefan Michnik skończył według niego przyśpieszony kurs im. Duracza i został prokuratorem) a Michnik nie orientował się dokładnie w zajęciu brata, który opuścił Polskę w 1969 roku. Panowie się parę razy spotkali ale Stefan nie chce mówić o tym, co się mu zarzuca. Michnik uważa, że wypominanie Stefanowi jego haniebnej działalności ma na celu jedynie zaczepianie jego samego. Sądzę, że postawy prezentowane w tej rodzinie zwichnęły Adamowi Michnikowi charakter. Również starszemu bratu. A.M. twierdzi, że był marksistą do czasu 1968 roku, kiedy to przeżył szok (jego własne słowa) z powodu antysemickiej nagonki, prób wyekspediowania go do Izraela itd. Wtedy musiał przeżyć jakiś przełom i określił się jako ... i tu mam problem, ponieważ on sam ma z tym problem. Mam na myśli to, że nie jest jasne za kogo się Adam Michnik uważa - czy za Polaka żydowskiego pochodzenia czy za polskiego Żyda. Wiem, że mu się zdarza za granicą występować jako Żyd i z tej pozycji krytykować Polskę i Polaków. Tutaj natomiast prezentuje się jako Polak żydowskiego pochodzenia. Jest w tym pewna schizofrenia, czytałam opinie mówiące, że on zmienia skórę w zależności od okoliczności. Żeby nie być gołosłowną wstawię tu cytat z artykułku pt. "Kwestia smaku" (TS, 24.08.1990) Czesława Bieleckiego, który polemizuje z Michnikiem po przeczytaniu "Takich czasów": " Dla wytchnienia parę słów "pro domo sua". Jako polski Żyd - a dbam o naturalność mojego statusu społecznego - nie mogę bez niesmaku obcerwować, jak A.M. kokietuje na Zachodzie swoim żydowskim, a w Polsce na odwrót - polskością, i każdą uwagę etniczną traktuje jako objaw antysemityzmu. Kwestia estetyki: człowiek może być "collagem" autopropagandy, ale warto wiedzieć, że to co dla intelektualisty jest kapłaństwem, w polityce bywa błazenadą. Trzeba mieć odwagę mówić tu, w Polsce, że jesteśmy społeczeństwem antysemickim, nie zaś, że gdzieś - ktoś-kogoś. Wie o tym Wałęsa i Kaczyński, szef Porozumienia Centrum, równie dobrze jak Michnik i Bujak z Frasyniukiem, przewodzący Ruchowi Obywatelskiemu-Akcja Demokratyczna. I niech nie usprawiedliwia nas, Europa Zachodnia pokazało ostatnio, że nie pozostaje za nami w tyle. Ale największa przysługa, jaką może oddać polskiemu antysemicie Polako-Żyd czy Żydo-Polak, to zarzucać czy sugerować antysemityzm ludziom, którzy po prostu nie zgadzają się z jego poglądami. Żydzi byli i są aktywni po różnych stronach linii politycznych podziałów. Na całym świecie są dumni z pozycji, którą zajmują w hierarchii elit społecznych. Poza Polską. " Takie wychowanie, myślę sobie. Tak prosperowała ta rodzina. Przystosowała się do systemu a jak się system zmienił dokonała adaptacji do nowych warunków. Adam Michnik siedział w tych więzieniach przecież nie za to, że chciał obalić system komunistyczny. On chciał ten system zreformować! A kiedy przyszło do roku `89 i druzgocącego zwycięstwa "S" jął studzić zapały a w słynnym artykule "Wasz prezydent, nasz premier" napisał, że należy się zachowywać szalenie ostrożnie, bo Rosja traktuje Polskę jako poletko doświadczalne w demokratyzacji systemu. Później robił co mógł, by obrzydzić tworzenie się w Polsce stronnictw i partii politycznych a wszelkie prawicowe ruchy z góry dyskredytował - niektórzy sądzą, że to z powodu głębokiego urazu do międzywojennego okresu prawicowych antysemickich histerii. Powikłany życiorys, różne fobie, urazy, plamy na honorze rodziny, więzienny okres, ambicje, wybuchowy temperament i tzw. braki w wychowaniu oraz upodobanie do bycia w centrum wydarzeń determinują jego zachowania. Przecież dzieje się tak z każdym z nas tylko, że większość z nas nie ma wpływu na bieg wypadków a Adam Michnik miał i to w stopniu znacznym, dzięki gazecie, która miała się stać gazetą "S" a którą on zawłaszczył i którą traktuje jako narzędzie uprawiania polityki. Czesław Bielecki w cytowanym artykule wytyka Michnikowi, że estetykę dyskursu politycznego w Polsce zawdzięczamy Adamowi Michnikowi i jest na to wiele dowodów: to oszołomstwo, zoologiczna nienawiść itp. epitety, instrumentalne traktowanie ludzi, skłonność do doszukiwania się wszędzie złych intencji. 2. Nie napisałem, że to jest starszne. Ale jeśli ktoś dyskusję na temat > poglądów jakiejkolwiek osoby sprowadza do jej pochodzenia i wychowania, > kwitując to swierdzeniem "taka jest prawda", to ja niespecjalnie mam z tym kimś > > o czym rozmawiać. Nie oczekuję, że będziesz ze mną rozmawiał. Chciałam tylko, żebyś wiedział co myślę o Adamie Michniku. Dodam tylko, że Adam Michnik jest, moim zdaniem, postacią tragiczną i czeka go jeszcze wiele upokorzeń. Niektórzy zarzucają mi nienawiść do niego a to jest zupełna bzdura. On jest w tej chwili na straconej pozycji, moim zdaniem. Nie kopie się leżącego. Nie widzę jednak powodu, żeby nie rozmawiać o nim, zwłaszcza że Adam Michnik miał i ma tak wielki wpływ na naszą rzeczywistość i wzbudza tyle emocji. Poza wszytkim jest to szalenie ciekawe. A ja nie mam do niego osobistego stosunku. Jestem na pozycji obserwatora. Dla mnie te wszystkie skrajnie emocjonalne reakcje prezentowane tutaj i np. w tym programie są zdumiewające. Wielu z Was na każdą negatywną wzmiankę o A.M. reaguje z tzw. "świętym oburzeniem", co dowodzi właśnie jakiejś osobistej relacji, niekoniecznie wynikającej z osobistej znajomości. Wydaje mi się, że wiele osób się utożsamia z jego życiową postawą i dlatego wszelką krytykę odnosi automatycznie do siebie ale, jak napisałam, wydaje mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no nie Re: do Kataryny i Franka IP: *.waw.pdi.net / 80.51.246.* 12.10.04, 15:41 > Adam Michnik siedział w tych więzieniach przecież nie za to, że chciał obalić > system komunistyczny. On chciał ten system zreformować! Rany, toż to podpada pod zdradę stanu chyba! Rozstrzelać gada. Razem z tymi wszystkimi, którzy nie chcieli obalić systemu (niemal całym społeczeństwem znaczy) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia No nie! 12.10.04, 16:00 Gość portalu: no nie napisał(a): > > Adam Michnik siedział w tych więzieniach przecież nie za to, że chciał ob > alić > > system komunistyczny. On chciał ten system zreformować! > Rany, toż to podpada pod zdradę stanu chyba! Rozstrzelać gada. Razem z tymi > wszystkimi, którzy nie chcieli obalić systemu (niemal całym społeczeństwem znac > zy) Nie wkładaj mi w usta bzdur! Doskonale wiem, że wielu ludzi w tamtych czasach nie wyobrażało sobie, że ten system może runąć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Re: No nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 16:11 basia.basia napisała: > Nie wkładaj mi w usta bzdur! Doskonale wiem, że wielu ludzi w tamtych > czasach nie wyobrażało sobie, że ten system może runąć! Wielu? Niemal wszyscy. W tym Michnik i całe środowisko KOR-owskie. A ilu dziś jest takich, co są przekonani o rychłym upadku III RP? Zresztą, uważam, że III RP jest jakby przedłużoną agonią systemu bezprawia w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: No nie! 12.10.04, 16:39 Gość portalu: stąd napisał(a): > basia.basia napisała: > > > Nie wkładaj mi w usta bzdur! Doskonale wiem, że wielu ludzi w tamtych > > czasach nie wyobrażało sobie, że ten system może runąć! > > Wielu? > Niemal wszyscy. W tym Michnik i całe środowisko KOR-owskie. Chodziło mi o to, że nie potępiam Michnika. Zwracam tylko uwagę na to, że on nie reprezentował opozycji niepodległościowej. Robił tyle na ile go było stać, zważyszy uwarunkowania, a przecież się narażał itd. Miało to ogromne znaczenie. Także i dlatego, że zwrócił na nas uwagę zagranicy, opinii publicznej. KOR dostawał pomoc itd. > > A ilu dziś jest takich, co są przekonani o rychłym upadku III RP? Chyba coraz więcej. > > Zresztą, uważam, że III RP jest jakby przedłużoną agonią systemu bezprawia w > Polsce. To prawda. To jest dalej prl, wystarczy posłuchać i popatrzyć w tv na "kwiat" prokuratury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Re: No nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 17:01 basia.basia napisała: > Gość portalu: stąd napisał(a): > > > basia.basia napisała: > > > > > Nie wkładaj mi w usta bzdur! Doskonale wiem, że wielu ludzi w tamtych > > > czasach nie wyobrażało sobie, że ten system może runąć! > > > > Wielu? > > Niemal wszyscy. W tym Michnik i całe środowisko KOR-owskie. > > Chodziło mi o to, że nie potępiam Michnika. Zwracam tylko uwagę na to, > że on nie reprezentował opozycji niepodległościowej. Niewątpliwie, w wielu środowiskach nie jest to powód do chluby. > > A ilu dziś jest takich, co są przekonani o rychłym upadku III RP? > Chyba coraz więcej. Tyle tylko, że sama świadomość to trochę za mało. Muszą znaleźć się ludzie, którzy zdolni będą do podźwignięcia naszego biednego kraju. Jeśli pozwolimy, aby do tego zabrali się podobni do znanych już nam z przeszłości uzdrawiaczy, to wpadniemy w następny okres zastoju i bezprawia. Myślę, że więcej takich ludzi można znaleźć choćby na tym forum, niż wśród aktywistów partyjnych wszelkiej maści. > > Zresztą, uważam, że III RP jest jakby przedłużoną agonią systemu bezprawia > w Polsce. > > To prawda. To jest dalej prl, wystarczy posłuchać i popatrzyć w tv > na "kwiat" prokuratury. Z tych kwiatów można ułożyć cały bukiet: sądownictwo, adwokatura, notariat, komornicy. Nie zapominajmy o policji, służbach specjalnych, dziennikarzach, znacznej części urzędników państwowych i wielu jeszcze innych. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia No tak:) 12.10.04, 17:07 > > To prawda. To jest dalej prl, wystarczy posłuchać i popatrzyć w tv > > na "kwiat" prokuratury. > > Z tych kwiatów można ułożyć cały bukiet: sądownictwo, adwokatura, notariat, > komornicy. Nie zapominajmy o policji, służbach specjalnych, dziennikarzach, > znacznej części urzędników państwowych i wielu jeszcze innych. Muszę powiedzieć, że wykład Krasnodębskiego zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Mnóstwo treściwych wiadomości. Nigdy nam tego nie powiedziano. To powinniśmy byli zrobić! Mielibyśmy święty spokój i bylibyśmy o wiele dalej. Mam nadzieję, że się na to zdobędziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Re: No tak:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 03:10 basia.basia napisała: > Muszę powiedzieć, że wykład Krasnodębskiego zrobił na mnie piorunujące > wrażenie. Mnóstwo treściwych wiadomości. Niestety, nie miałem sposobności przysłuchiwać się tej dyskusji. Znam ją jedynie dzięki Waszej, a zwłaszcza Twojej relacji. Krasnodębski dał mi się poznać wcześniej z jak najlepszej strony. > Nigdy nam tego nie powiedziano. Czego? > To powinniśmy byli zrobić! Domyślam się o co Ci chodzi. Nie mogliśmy tego zrobić, bo do budowy RP dorwali się głównie cwaniacy i karierowicze. Dla nich dobro wspólne to wyświechtany frazes. Naszym błędem było, że w odruchu solidarności zaufaliśmy im. Naszym zbiorowym, ale i indywidualnym obowiązkiem było stanowcze domaganie się wypracowania kanonu zasad, na których powinna się wspierać budowa sprawnego państwa służącego społeczeństwu obywatelskiemu. Zawierzyliśmy im, a oni przez 15 lat nic innego nie robili oprócz pilnowania własnych interesów. Oni już nie są zdolni do niczego konstruktywnego, choćby dlatego, że nikt im już nie zaufa. Społeczeństwo odwróciło się od sprawujących władzę. Ostatnie sondaże wskazują, że frekwencja wyborcza będzie niższa niż 25%. Czyli do wyborów pójdzie niemal wyłącznie ścisłe zaplecze tych, którzy czerpią korzyści z obecnego układu. Przed nami trzy warianty. 1. Do obecnych elit dotrze prawda, o której powyżej pisałem i ustąpi dając pole do tworzenia nowych jakości w życiu publicznym przez ludzi dotąd nie związanych z dotychczasowym układem. (wariant najmniej prawdopodobny) 2. Elity będą starać się utrzymać status quo, postępować będzie alienacja społeczna oraz rozwarstwienie zarówno materialne, jak i duchowe. Wszystko doprowadzi do wybuchu społecznego znacznie bardziej żywiołowego niż ten w 1980r. (wariant najbardziej prawdopodobny) 3. Wyłoni się grupa ludzi niczym nie "ubabranych", przedstawi program dla Polski, przekona do niego społeczeństwo, które w odpowiedzi weżmie liczny udział w wyborach wymiatając wszystkie obecne siły polityczne. (wariant najkorzystniejszy) > Mielibyśmy święty spokój i bylibyśmy o wiele > dalej. Mam nadzieję, że się na to zdobędziemy. Ja również. Ale nadzieja to za mało. Trzeba jej pomóc. Najlepiej działaniem poprzedzonym wnikliwą analizą. Zresztą już to robisz. Aby działanie było bardziej skuteczne musi być skoordynowane z innymi podobnie myślącymi. Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Lustracja w FRN 13.10.04, 11:44 Gość portalu: stąd napisał(a): > basia.basia napisała: > > > Muszę powiedzieć, że wykład Krasnodębskiego zrobił na mnie piorunujące > > wrażenie. Mnóstwo treściwych wiadomości. > > Niestety, nie miałem sposobności przysłuchiwać się tej dyskusji. Znam ją > jedynie dzięki Waszej, a zwłaszcza Twojej relacji. > Krasnodębski dał mi się poznać wcześniej z jak najlepszej strony. > > > Nigdy nam tego nie powiedziano. > > Czego? > > > To powinniśmy byli zrobić! Póki pamiętam napiszę co powiedział Krasnodębski. Po zjednoczeniu Niemiec przeprowadzono w byłej NRD lustrację dwupoziomowo. Po pierwsze upubliczniono akta/teczki zgromadzone w Instytucie Gaucka. Wpłynęło 2 mln wniosków. Po drugie - zweryfikowano cały aparat państwowy NRD nie wyłączając uczelni wyższych, sądownictwa i prokuratury. W tym drugim przypadku wyeliminowano 3/4 kadry nie spełniającej wymogów etosu demokratycznego. Okazało się przy tej okazji, że na uczelniach NRD nie ostał się żaden pracownik od docenta w zwyż. Całą tę akcję wzorowano na ustawach denazyfikacyjnych. Padły jeszcze liczby 5 mnl i 80 tysięcy ale nie pamiętam czego dotyczyły. Może ktoś pamięta i dopisze. Pospieszalski skomentował ten wykład (Krasnodębski mówił to wszystko beznamietnym głosem i nie komentował - podał tylko fakty i liczby) mówiąc, że Niemcy się od tej całej akcji nie zawaliły, nie było samobójstw, nagonek itp. i przypomniał jak nas straszono polowaniem na czarownice, seansami nienawiści. Nic takiego nie miało w Niemczech a z drugiej strony tutaj niewiele o tej niemieckiej lustracji wiemy, bo się o tym nie pisało. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Lustracja w bylej NRD 13.10.04, 12:45 basia.basia napisała: > Gość portalu: stąd napisał(a): > > > basia.basia napisała: > > > > > Muszę powiedzieć, że wykład Krasnodębskiego zrobił na mnie piorunuj > ące > > > wrażenie. Mnóstwo treściwych wiadomości. > > > > Niestety, nie miałem sposobności przysłuchiwać się tej dyskusji. Znam ją > > jedynie dzięki Waszej, a zwłaszcza Twojej relacji. > > Krasnodębski dał mi się poznać wcześniej z jak najlepszej strony. > > > > > Nigdy nam tego nie powiedziano. > > > > Czego? > > > > > To powinniśmy byli zrobić! > > Póki pamiętam napiszę co powiedział Krasnodębski. > Po zjednoczeniu Niemiec przeprowadzono w byłej NRD lustrację dwupoziomowo. > Po pierwsze upubliczniono akta/teczki zgromadzone w Instytucie Gaucka. > Wpłynęło 2 mln wniosków. Od osob prywatnych > Po drugie - zweryfikowano cały aparat państwowy > NRD nie wyłączając uczelni wyższych, sądownictwa i prokuratury. > W tym drugim przypadku wyeliminowano 3/4 kadry nie spełniającej wymogów etosu > demokratycznego. Okazało się przy tej okazji, że na uczelniach NRD nie ostał > się żaden pracownik od docenta w zwyż. W tym wypadku chodzilo o nauki spoleczno-polityczne > Całą tę akcję wzorowano na ustawach denazyfikacyjnych. Padły jeszcze liczby > 5 mnl Wszystkie instytucje publiczne byly zobowiazane przy zatrudnieniu o sprawdzenie pracownika - byly to wnioski od instytucji > i 80 tysięcy ale nie pamiętam czego dotyczyły. Tyle bylo wszczetych postepowan (na 5 milionow wnioskow) > Może ktoś pamięta i dopisze. > > Pospieszalski skomentował ten wykład (Krasnodębski mówił to wszystko > beznamietnym głosem i nie komentował - podał tylko fakty i liczby) mówiąc, że > Niemcy się od tej całej akcji nie zawaliły, nie było samobójstw, nagonek itp. > i przypomniał jak nas straszono polowaniem na czarownice, seansami nienawiści. Ja nie pamietam kto straszyl samobojstwami. Polowanie na czarownice bylo - nie pamietasz juz akcji Maciarewicza. Nie bylo to wiec straszenie ale odnotowanie faktu. Przypomnij sobie takze wiosne 1991 roku i wszystko co sie dzialo wokol lustracji - to moze dojdziesz do wniosku, ze te seanse nienawisci mialy miejsce, a nie ze tylko tym straszono. Pospieszalski moglby za to dodac, ze w udostepnianych aktach byly zamazane wszelkie informacje dotyczace danych osobowych, ze weryfikacji akt STASI dokonywali prawnicy z Niemiec Zachodnich a nie z NRD, ze nie mozna bylo kogos uznac za pracownika lub wspolpracownika bez procedury przed sadem lustracyjnym - Gauck nie ma kompetencji do tego by sam mogl stwierdzic czy ktos byl agentem czy nie (stad te 80 tys. postepowan). Moglby takze powiedziec, ze komuna w NRD upadla w zupelnie inny sposob - tak jabysmy np. my zyjac w wolnej Polsce wyzwolili np. bialostockie spod wladzy komunistow. Wazne jest to, ze cale akta tajnych sluzb zostaly przejete w stanie prawie nienaruszonym, a do wgladu udostepniono je dopiero po prawie 3 latach po dokladnej weryfikacji ich zawartosci przez bieglych prawnikow, archiwistow i innych specjalistow. Krotko podsumowujac - bylo to wszystko robione "obcymi silami" (poza pastorem z b. NRD- Gauckem) oraz chronilo ludzi przed pochopnym oskarzeniem. > Nic takiego nie miało w Niemczech a z drugiej strony tutaj niewiele o tej > niemieckiej lustracji wiemy, bo się o tym nie pisało. Duze sie pisalo, przynajmniej ja czytalem. Moze warto troche przypomniec, ze Stasi byla policja polityczna "panstwa frontowego", byla najlepiej zorganizowana w Europie Srodkowowschodniej. Na 18 mln mieszkancow NRD miala 173 tysiace tajnych wspolpracownikow i 91 tysiecy etatowych funkcjonariuszy (w Polsce dzialalo "tylko" 24 tysiace etatowych esbekow). Warto tez pamietac, ze Instytut Gaucka dysponuje glownie archiwami kontrwywiadu, a nie sluzb milicyjnych. W NRD zostaly takze przekazane kosciolom wszystkie teczki (lub kopie) dotyczace duchownych - w Polsce Kiszczak twierdzi, ze zostaly spalone. Jeszcze inny fragment: "Wszystko zaczęło się 4 grudnia 1989 roku. Podczas opozycyjnej demonstracji w Lipsku manifestanci opanowali budynek Stasi — wschodnioniemieckiej służby bezpieczeństwa. Wkrótce podobne akcje przeprowadzono w innych miastach. W piwnicach berlińskiego archiwum znaleziono ponad 100 zepsutych z przepracowania niszczarek dokumentów. Wtedy używano ich bez przerwy. Gdy odmawiały posłuszeństwa, akta darto ręcznie lub palono. To, co zostało, zapełniło 16 tysięcy worków. Do dzisiaj odtworzono zawartość ponad 5 tysięcy z nich. W ten sposób zrekonstruowano ponad 420 tysięcy stron dokumentów. „Puzzle” pozostawione przez Stasi skleja od 5 lat 45 osób zatrudnionych wcześniej w centralnym biurze do spraw azylantów w Bawarii. Stasi udało się jednak zniszczyć wszystkie akta wywiadu zagranicznego, „wyczyszczono” całą elektroniczną bazę danych, nie została ani jedna zapisana dyskietka. W porę przerwano likwidację dokumentów głównego wydziału — XX — zajmującego się inwigilowaniem społeczeństwa. Akta wywiadu zagranicznego mogą być jednak odtworzone, gdyż na przełomie 1989/90 roku zostały sprzedane przez Stasi lub KGB Amerykanom, i teraz ci obiecali je zwrócić. W urzędzie Gaucka zatrudniono także 18 współpracujących wcześniej z opozycją byłych funkcjonariuszy Stasi. Wśród nich bardzo dobrą opinię zyskał jeden z analityków samego szefa, Ericha Mielke". Link (takze wywiad z pastorem): www.nowe-panstwo.pl/archiwum/nr26/240_wydarzenia_stasi.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg denazyfikacja IP: *.tnt10.ber2.deu.da.uu.net 13.10.04, 13:10 Z tą denazyfikacją to jest dobre porównanie. Rozmawiałem parę tygodni temu z jednym z moich niemieckich znajomych. Chcialem mu przybliżyć to, co moim zdaniem dzieje się teraz w Polsce. Powiedziałem m.in., że właściwie trudno stwierdzić, czy PL jest krajem demokratycznym. Mimo tzw. upadku komuny, wciąż ci sami ludzie i te same grupy wpływu kontrolują państwo, może tylko w nieco zmienionych warunkach. Na co on odpowiedział, a jak ci się wydaje, co się u nas działo po 1945? Gdyby Amerykanie nie przejęli władzy i nie prześwietlali każdego podejrzanego, w parę lat po wojnie znowu rządziłaby w Niemczech NSDAP. Amerykanie zrobili bardzo dużo, a mimo to w urzędach, sądownictwie i w aparacie władzy karierę robiło b wielu byłych nazistów, którzy na dodatek się popierali. Rzeczywisty zwrot dokonał się dopiero w połowie lat 60., kiedy zbrodnie rodziców stały się obiektem protestów i sporów wśród młodego pokolenia Niemców. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot denazyfikacja byla jednak czyms innym 13.10.04, 14:14 Tam za sama przynaleznosc do parti nazistowskiej, do SS i gestapo (co zreszta bylo tym samym - kazdy nalezal do partii) wykreslano kazdego z zycia politycznego i spolecznego (przynajmniej w teorii). W przypadku prac Instytutu Gaucka za sama przynaleznosc nie dyskriminowano - to dotyczylo chyba jedynie wysokich funkcjonariuszy i apartczykow partyjnych, a nie wszystkich szeregowych czlonkow. W Polsce dlatyego nie doszlo do dekomunizacji albowiem tzw. skrajna i mniej skraja prawica, dekomunizacja chciala objac wszystkich. Takiemu zakresowi dekomunizacji ja sam bylem przeciw, ale lepiej posluze sie argumentem, kogos kogo trudno podejrzewac, ze reprezentuje srodowisko GW, mianowicie zacytuje bylego premiera Jana Olszewskiego, ktory podczas debaty o ustawie dekomunizacyjnej przygotowqanej przez AWS powiedzial: "Bliski mi w końcu w treści, bardzo bliski, tekst proponowany przez posłów AWS nie powinien zawierać tego stwierdzenia o przestępczym charakterze PZPR. Nie dlatego, żebym w czymkolwiek mógł mieć złudzenia co do charakteru tej formacji politycznej i jej celów, tylko że przez tę formację przewinęło się w ciągu tych czterdziestu paru lat kilka milionów Polaków. [...] I nie można, nie wolno uznać, że oni mieli coś wspólnego, że udzielili choćby pośrednio, choćby tylko mentalnie przyzwolenia na ten typ działalności, którą uprawiało kierownictwo tej formacji politycznej, ścisła nomenklaturowa jej czołówka, która była narzędziem obcej dominacji nad Polską. I trzeba te rzeczy oddzielić. Odpowiedzialność za działania o charakterze zdrady narodowej obciąża kierownicze gremia tego układu politycznego, którego wyrazem było PZPR, i tego układu aparatu władzy, które zwało się PRL [...]. Fragment debaty w Sejmie o dekomunizacji z 1998 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 12.10.04, 01:51 basia.basia napisała: > > Chyba jestem zboczona :) > > Bo Ci się podobał?:) Mnie też! Czytałam wszystkie jego artykuły o lustracji > i dekomunizacji, więc znam jego argumenty i znam sposoby jakie wobec niego > stosował Michnik. I wcale się nie dziwię, że się wkurza kiedy po raz n-ty > wysłuchuje tych samych bzdur. Ale mi się spodobał pozarozumowo i to jest chyba zboczenie :) Jego poglady znam i mnie nie zaskoczyly. >> > Najmocniejsza była końcówka z tym autorem "Żołnierzy wyklętych", jakby > > wszystkich przytkało. > > Przeoczyłam. A o co chodzi? Facet podał przykład jak dzięki teczkom oczyscił jednego żołnierza, którego mieli za zdrajcę. Tak w skrócie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT z tym Bronkiem nie jest źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:02 Mam wrażenie, że jeżeli mężczyzna podoba się kobiecie pozarozumowo, to jest to w zasadzie normalne. nawet całkiem bardzo normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: z tym Bronkiem nie jest źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:55 jeżeli podoba się rozumowo, jest również normalnie, ma sie rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: z tym Bronkiem nie jest źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 10:53 Dobrze, ze do tego deszedłeś w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
skabiczewski Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. 12.10.04, 09:40 basia.basia napisała: w tej > książce AM sam opowiada o różnych rzeczach. Sądzę, że nie był świadom jakie > sobie wystawia świadectwo. Mam nawet wrażenie, że przy okazji robienia tego > wywiadu (z Żakowskim i Tischnerem) obaj panowie mieli okazję bliżej się > przyjrzeć osobie AM. szanowna TropicielkoMicznikaWadWszelkich - droga BB, różne rzeczy możesz o AM pisywać, ale nie przypisuj mu proszę braku świadomości tego, co mówi lub pisze. nie przystoi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klopotowski Re: Kto się w Polsce boi teczek i dlaczego.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 07:50 nie, nie zalozylem tutaj tematu "Mlot na Michtrix" ani wogole zadnego. Pozdrowienia Klopotowski Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Oglądajcie TVP2! 11.10.04, 23:32 basia.basia napisała: > Jakaś zadyma jest w sprawie GW. Nie wiem dokładnie > o co chodzi ale chyba o IPN. Dopiero włączyłam. A u mnie reklamy :( Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot czyste chamstwo:(( 11.10.04, 23:33 basia.basia napisała: > Jakaś zadyma jest w sprawie GW. Nie wiem dokładnie > o co chodzi ale chyba o IPN. Dopiero włączyłam. Wlasnie zrobili przerwe. Duzo stracilas, tobie by sie to bowiem podobalo, a mnie prawie biora mdlosci. Przed chwila wlasnie mowiono o matce Michnika, ze skoro ona byla taka a nie inna to nic dziewnego, ze Michnika i GW jest taka to a taka. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: czyste chamstwo:(( 12.10.04, 00:35 leszek.sopot napisał: > Wlasnie zrobili przerwe. Duzo stracilas, tobie by sie to bowiem podobalo, a > mnie prawie biora mdlosci. Przed chwila wlasnie mowiono o matce Michnika, ze > skoro ona byla taka a nie inna to nic dziewnego, ze Michnika i GW jest taka to > a taka. mniejsza z tym co mi by się podobało. Opowiedz co było w pierwszej części:) Bardzo proszę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: czyste chamstwo:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 00:54 Było o tym nowym agencie w gw. Lizus-i reszta antylustratorów-cały czas powtarzał, że nie wierzy w materiały sb, popluwał na ipn. Wszystko po szczeniacku, głupio i naiwnie. Wildstein rzeczowo odpowiadał, że dokumenty sb sporządzli dla siebie, nie myśląc o tym, że upadnie komuna, powstanie IPN i kto inny niż oni będzie je przeglądać.Dudek pytał dlaczego gw, tak krytykująca działalność IPNu, zarzucająca opieranie się na fałszywych dokumentach, ochoczo korzysta z publikacji instytutu dotyczących innych spraw niż bezpieka. Nie oglądałem od początku, a i części mogły mi się pomylić-to tyle co udało mi się z tych emocji spamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UŚ Re: czyste chamstwo:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:08 Twierdzą, ze należy nie wierzyć, dla zasady? Bez badania źródeł, konfrontacji, analizy logicznej, wysłuchania świadków itp ? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: czyste chamstwo:(( 12.10.04, 01:17 Gość portalu: t1s napisał(a): > Było o tym nowym agencie w gw. Jaki nowy agent?! Nic nie wiem! Lizus-i reszta antylustratorów-cały czas > powtarzał, że nie wierzy w materiały sb, popluwał na ipn. Wszystko po > szczeniacku, głupio i naiwnie. Wildstein rzeczowo odpowiadał, że dokumenty sb > sporządzli dla siebie, Na dniach przeczytałam materiały (w Karcie) esbeckie ze sprawy "taterników" i teraz już wiem jak to wygląda. A na dodatek w Arcanach Adam Zagajewski opowiada o swojej teczce i jej zawartość jest przedstawiona. Po lekturze tych dwóch dokumentacji z krakowskiego IPN rozumiem, że nie ma dymu bez ognia:( Nie wiem tylko o kogo chodzi; czy o jakąś konkretną osobę czy o grupę. nie myśląc o tym, że upadnie komuna, powstanie IPN i kto > > inny niż oni będzie je przeglądać.Dudek pytał dlaczego gw, tak krytykująca > działalność IPNu, zarzucająca opieranie się na fałszywych dokumentach, ochoczo > korzysta z publikacji instytutu dotyczących innych spraw niż bezpieka. No tak. Na dodatek jeszcze uważali, że my wszyscy winni jesteśmy temu, co się stało w Jedwabnem i wszyscy powinniśmy przeprosić. Faktem jest, że Kwaśniewski pojechał do Jedwabnego, wygłosił wspaniałą mowę i przeprosił (słyszę, że było to najlepsze przemówienie jakie kiedykolwiek wygłosił - ciekawe kto mu je napisał) chyba nie za swoje winy? Sprawa mordu w Jedwabnem jest haniebna, to prawda ale przecież nie możemy za nią zbiorowo odpoqwiadać i to po 60 latach! A my nie żądamy wcale żeby różni donosiciele i esbecy nas przepraszali. Chcemy wiedzieć kim byli i co złego zrobili. > Nie oglądałem od początku, a i części mogły mi się pomylić-to tyle co udało mi > się z tych emocji spamiętać. Dziekuję:) Widziałam inny Twój post w odpowiedzi na Leszkowy i dopiero wtedy się zorientowałam, że on był niezbyt grzeczny:( Stale popełniam te same błędy ale trudno, i tak wolę doszukiwać się dobrych intencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: czyste chamstwo:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 01:35 basia.basia napisała: > Gość portalu: t1s napisał(a): > > > Było o tym nowym agencie w gw. > > Jaki nowy agent?! Nic nie wiem! O Karkoszy, chyba głupot z tą gw powypisywałem? > Lizus-i reszta antylustratorów-cały czas > > powtarzał, że nie wierzy w materiały sb, popluwał na ipn. Wszystko po > > szczeniacku, głupio i naiwnie. Wildstein rzeczowo odpowiadał, że dokument > y sb > > sporządzli dla siebie, > > Na dniach przeczytałam materiały (w Karcie) esbeckie ze sprawy "taterników" > i teraz już wiem jak to wygląda. A na dodatek w Arcanach Adam Zagajewski > opowiada o swojej teczce i jej zawartość jest przedstawiona. Po lekturze > tych dwóch dokumentacji z krakowskiego IPN rozumiem, że nie ma dymu bez ognia: ( > Nie wiem tylko o kogo chodzi; czy o jakąś konkretną osobę czy o grupę. > > nie myśląc o tym, że upadnie komuna, powstanie IPN i kto > > > > inny niż oni będzie je przeglądać.Dudek pytał dlaczego gw, tak krytykując > a > > działalność IPNu, zarzucająca opieranie się na fałszywych dokumentach, oc > hoczo > > korzysta z publikacji instytutu dotyczących innych spraw niż bezpieka. > > No tak. Na dodatek jeszcze uważali, że my wszyscy winni jesteśmy temu, > co się stało w Jedwabnem i wszyscy powinniśmy przeprosić. Faktem jest, > że Kwaśniewski pojechał do Jedwabnego, wygłosił wspaniałą mowę i przeprosił > (słyszę, że było to najlepsze przemówienie jakie kiedykolwiek wygłosił > - ciekawe kto mu je napisał) chyba nie za swoje winy? > Sprawa mordu w Jedwabnem jest haniebna, to prawda ale przecież nie możemy > za nią zbiorowo odpoqwiadać i to po 60 latach! > A my nie żądamy wcale żeby różni donosiciele i esbecy nas przepraszali. > Chcemy wiedzieć kim byli i co złego zrobili. > > > Nie oglądałem od początku, a i części mogły mi się pomylić-to tyle co uda > ło mi > > się z tych emocji spamiętać. > > Dziekuję:) I tak jestem Ci dłużny:) > Widziałam inny Twój post w odpowiedzi na Leszkowy i dopiero wtedy się > zorientowałam, że on był niezbyt grzeczny:( Stale popełniam te same błędy > ale trudno, i tak wolę doszukiwać się dobrych intencji. W takim razie, żałuję, że go napisałem. Ale po prostu nie mogłem się powstrzymać:( Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: czyste chamstwo:(( 12.10.04, 01:42 > W takim razie, żałuję, że go napisałem. Ale po prostu nie mogłem się > powstrzymać:( Nie, nie! Wszystko ma swoje granice! To chamstwo było też do mnie, przecież to mnie by się podobało? Mogę się doszukiwać życzliwości wtedy kiedy są ku temu możliwości ale to nie jest ten przypadek:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: czyste chamstwo:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 01:53 basia.basia napisała: > > W takim razie, żałuję, że go napisałem. Ale po prostu nie mogłem się > > powstrzymać:( > > Nie, nie! Wszystko ma swoje granice! > To chamstwo było też do mnie, Do Ciebie. Ale Leszek gdyby przeczytał swój post po napisaniu, pewnie by go nie wysłał. Póki nie zauważyłaś mojego, włąściwie tak było jakby tego nie zrobił. przecież to mnie > by się podobało? Mogę się doszukiwać życzliwości > wtedy kiedy są ku temu możliwości ale to nie jest > ten przypadek:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:46 Czy za rzeź żydów, nie przez nas przecież dokonaną, lecz przez ojców, należy przepraszać do a) pięciu lat po rzezi b) sześćdziedzięsiu lat po rzezi c) nie przepraszać w ogóle, bo przecież ci inni, co rzezi dokonali, mogli mieć w tym jakiś cel? Ja bym optował za c), ewentualnie za a), ale na pewno nie za b), bo to juz przedawnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:49 Ja bym optował, zeby odpowiadać za to co się reprezentuje w danej unikalnej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:00 Przepraszajmy za garstkę bandytów! Im mniejsza ona-ta garstka-tym wyższe władze powinny się korzyć w imieniu całego Narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:04 jezeli chcesz, mozesz przepraszac za garstkę bandytów. Ale ten wątek rozmowy akurat dotyczył rzezi w Jedwabnem i całej lokalnej polskiej społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:11 Gość portalu: GT napisał(a): > jezeli chcesz, mozesz przepraszac za garstkę bandytów. Ale ten wątek rozmowy > akurat dotyczył rzezi w Jedwabnem i całej lokalnej polskiej społeczności. Acha, więc te kilkadziesiąt, które dokonały mordu na Żydach, to nie garstka bandytów a cała lokalna polska społeczność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:12 :) "a więc te kilkadziesiąt" a wiesz, sekretarzu, ilu było mieszkanców Jedwabnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:17 Gość portalu: GT napisał(a): > :) "a więc te kilkadziesiąt" > > a wiesz, sekretarzu, ilu było mieszkanców Jedwabnego? Dzieci, kobiety, staruszkowie, wszyscy bez wątpienia brali w tym udział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:21 o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:27 O umiar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:31 i przykładem zastosowania umiaru w praktyce jest stwierdzenie, że staruszki w Jedwabnem nie mordowały Żydów? No to masz bardzo dużo umiaru. p.s. Psy i koty w Jedwabnem też nie mordowały, a ten głupiec Kwasniewski przepraszał.. p.s.2 Jaki jest wiek graniczny staruszki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:35 Słuchaj oddziel fakt przeprosin od otoczki tego faktu i ideologii hiperindukcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:37 Bo o to w tej historii odkłamywania biega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:39 Analogicznie Szreder powinien domagać się od Izraela wyrazów wdzięczności dla hitlerowskich niemiec, bo z pewnością niemniej było niemców ratujących Żydów, niż morderców z Jedwabnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:42 t1 jesteś wielki ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:46 jak ja lubię pochlebstwa:) Będę dobrze spał, dobranoc Bęcku, dobranoc wszystkim:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:46 sorry, nie załapuję Twojej analogii. Mnie w każdym razie jest potworny wstyd za każdego polskiego bandytę, który mordował Żydów, a już hańba, jak to określiła Basia, że cała społeczność lokalna dokonała rzezi (wbrew insynuacjom Twojego bęcwałka lokalna społeczność to nie to samo co naród). Wcale mi się nie robi lepiej, gdy będę bagatelizował jakiekolwiek zbrodnie dokonane przez innych Polaków. To jakaś bardzo specyficzna wersja patriotyzmu. "To zrobili Polacy, ale właściwie to nie Polacy, tylko mieszkańcy jednej, no, może dwóch czy trzech wiosek. Nie mamy się czego wstydzić, bo przecież kilkadziesiąt milionów Polaków mordu nie dokonało". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:51 w całej tej niedobrej dyskusji umknęło jedno: moje złosliwe pytania nie dotyczyły tego, ile Polaków mordowało, ale tego, o czym napomknęła Basia, że jakoby przepraszać nie należy, bo hańba stała się 60 lat temu. A zatem jest jakby przedawniona, czy tak? Po jaka cholerę my jeszcze żądamy od Rosji uznania Katynia za zbrodnię przeciwko ludzkości? Przecież Putina nie było na świecie, kiedy rozstrzeliwano Polaków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Kwestia odpowiedzialności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 03:50 Gość portalu: GT napisał(a): > Po jaka cholerę my jeszcze żądamy od Rosji uznania Katynia za zbrodnię > przeciwko ludzkości? Czy Ty nie dostrzegasz różnicy między Katyniem a Jedwabnem? Może na tym polega Twój problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 04:18 Precyzyjnie: problem w tym wątku polegał na tym, że ktoś uznał jakiś czyn za haniebny, ale uważał, że po 60 latach nie należy za niego przepraszać. Ja uważam, że nie ma znaczenia, że minęło 60 lat. Na tym polega mój problem. Nie interesuje mnie, skąd wzięło się twoje podejrzenie, że nie widzę różnicy pomiędzy Katyniem i Jedwabnem - nigdzie się na ten temat nie wypowiadałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 06:33 Gość portalu: GT napisał(a): > Precyzyjnie: problem w tym wątku polegał na tym, że ktoś uznał jakiś czyn za > haniebny, ale uważał, że po 60 latach nie należy za niego przepraszać. Ja > uważam, że nie ma znaczenia, że minęło 60 lat. Na tym polega mój problem. Nieprawda. Twój problem polega na niezrozumieniu kwestii, o której pisałem w swoim poście. Gimnastyka mózgu przeważnie przynosi pozytywne rezultaty. > Nie interesuje mnie, skąd wzięło się twoje podejrzenie, że nie widzę różnicy > pomiędzy Katyniem i Jedwabnem - nigdzie się na ten temat nie wypowiadałem. Czyżbyś nie wiedział, o czym piszesz? Przecież to Twoje słowa zacytowałem: > Po jaka cholerę my jeszcze żądamy od Rosji uznania Katynia za zbrodnię > przeciwko ludzkości? Mój wniosek był logiczny i jednoznaczny: gdybyś znał różnicę między Katyniem a Jedwabnem, nigdy byś nie napisał zacytowanego przeze mnie zdania. Dlatego zaproponowałem Ci przeanalizowanie tych dwóch tragicznych zdarzeń, celowo nie sugerując odpowiedzi. Ty jednak o priori uznałeś tę "ścieżkę" rozumowania za zbyteczną. Szkoda. Oczywiście dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc do gt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:00 Nic nie insynuowałem, tylko kpiłem z twojego sposobu myślenia. Sprowokowało mnie zresztą twoje kpienie z ludzi, którzy krytykują Michnika, że torturuje słowem. Jeśli trezba, to proszę jeszcze raz, żebyś się ustosunkował do pytania stąd - jakak jest analogia między Jedwabnem a Katyniem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęcwał Rozkładam GT na części ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:54 Czy za rzeź żydów, nie przez nas przecież dokonaną, (lecz przez ojców)lecz przez członków naszego narodu, należy przepraszać do a) pięciu lat po rzezi b) sześćdziedzięsiu lat po rzezi c) nie przepraszać w ogóle, bo przecież ci inni, co rzezi dokonali, mogli mieć w tym jakiś cel? d) przeprosiny mają być poprzedzone głębszą refleksją Ja bym optował za c), ewentualnie za a), ale na pewno nie za b), bo to juz przedawnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 12:44 Tow. Kwaśniewski jest prezydentem i reprezentuje Polskę. Przepraszając wziął właśnie odpowiedzialność na cały Naród. Mordercy z Jedwabnego ani nie nosili polskich mundurów, ani nie byli pod rozkazami żadnego polskiego organu, liczba sprawców tej rzezi też nie uprawnia do obarczania winą wszystkich Polaków, a powtarzam-to właśnie zrobił Kwach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Re: jak sądzicie, jaki jest wiek graniczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:06 Gość portalu: t1s napisał(a): > Tow. Kwaśniewski jest prezydentem i reprezentuje Polskę. Przepraszając wziął > właśnie odpowiedzialność na cały Naród. Mordercy z Jedwabnego ani nie nosili > polskich mundurów, ani nie byli pod rozkazami żadnego polskiego organu, liczba > sprawców tej rzezi też nie uprawnia do obarczania winą wszystkich Polaków, a > powtarzam-to właśnie zrobił Kwach. Dodać trzeba, że mordy na Polakach były wykonywane na rozkaz urzędujących władz Rosji sowieckiej i Niemiec. Po cichu liczyłem, że GT sam do tego dojdzie. Niestety, lenistwo umysłowe wzięło górę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gt mowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 14:45 o ile wiem, Kwach nie przepraszał za organ czy za mundurowych, tylko za polską społecznośc, ktmora dokonała rzezi. Ot co. p.s. Ale moge się mylić co do treści mowy Kwacha, bo tak naprawdę zawsze wymiękam po pierwszych zdaniach i nie przypominam sobie szczegółów jego przeprosin. To nie ma dla mnie znaczenia, bo ja tutaj bronie własnej opinii o sprawie, a nie tego, co powiedział Kwasniewski. On mówi tak, żeby ładnie brzmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: mowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:16 Z tego co wiem, była to wspaniała okazja do uogólnień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc-wał Podczas takich dyskusji staje się kpiarzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:05 Ależ ta garstka to ewidentna, reprezentatywna rzekłbym, reprezentacja naszego narodu. Posłów też jest 460 a jacy z nich reprezentanci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Podczas takich dyskusji staje się kpiarzem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:15 Gość portalu: bęc-wał napisał(a): > Ależ ta garstka to ewidentna, reprezentatywna rzekłbym, reprezentacja naszego > narodu. Właśnie, właśnie. Prezydent Kwach takimi ich uczynił. Posłów też jest 460 a jacy z nich reprezentanci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc do t1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:22 Polacy to pijacy, zgodzisz się, a kazdy pijak to cham i badyta więc by się zgadzało. Ja w to wierzę, nie potrzenba mi żadnych dokumentów, IPNów, odpowiadamy za nich, jak społeczeństwo amerykańskie odpowiadało za Charlesa Mansona, bo pozwoliliśmy na to,odkłammy więc historię, a takich Jedwabnych było za pewne 100, ludzie są z gruntu źli, a Polacy zwłaszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pro.bęc Re: do t1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:24 Mógłbym takim bełkotem zdobyć świat, gdybym tylko chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: do t1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:26 Nowy Jork na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: do t1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:29 Myślisz, ze mógłbym robić szkolenia dla redaktorów pewnej Gazety Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: do t1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 02:32 Jeśli ksenofobię i antysemityzm znajdziesz pod dywanem w dużym pokoju to tak:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: do t1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:40 Ja raczej nie nadaje się do pionu śledczego, może do pionu nowoczesnych technologii- hiperindukcji, okrągłej mowy, nano-zjadliwości, megaporównań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: do t1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:33 A może nawet zostalbym rzecznikiem Rzecznika Odkłamania czyli Stefana Gnuśniewskiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
pixpi Re: do t1 20.02.05, 11:09 kochsni a co wy na to zeby opowiedziec o swojej pierwszej milosci ??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
krzyzowiec.krzyzowiec Re: czyste chamstwo:(( 12.10.04, 18:32 Gość portalu: t1s napisał(a): > Było o tym nowym agencie w gw. Kim jest ten agent? > Lizus-i reszta antylustratorów-cały czas > powtarzał, że nie wierzy w materiały sb, popluwał na ipn. Wszystko po > szczeniacku, głupio i naiwnie. Wildstein rzeczowo odpowiadał, że dokumenty sb > sporządzli dla siebie, nie myśląc o tym, że upadnie komuna, powstanie IPN i kto > > inny niż oni będzie je przeglądać.Dudek pytał dlaczego gw, tak krytykująca > działalność IPNu, zarzucająca opieranie się na fałszywych dokumentach, ochoczo > korzysta z publikacji instytutu dotyczących innych spraw niż bezpieka. > Nie oglądałem od początku, a i części mogły mi się pomylić-to tyle co udało mi > się z tych emocji spamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: czyste chamstwo:(( 12.10.04, 01:06 Chyba juz ci nie musze nic streszczac, w zamieszczonych ponizej postach mozesz poznac co tam mowiono - oczywiscie w GW pracuja sami agenci, Michnik wynosil akta i ma haki na wszystkich, matka Michnika w odpowiedni sposob wychowala swojego syna itd. Nie czuje sensu by pisac jaki byl przebieg i co mowiono, bo i tak wiem, ze mi sie podobaja "rzygowiny" jak twierdzi ts1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT mam podejrzanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:09 Leszku, a czy Twoja Matka przypadkiem nie była pierwszym sekretarzem i nie wynosiła teczek, oczywiście po pracy, kiedy to katowała i szpiegowała opozycję? Tak jakos te twoje posty brzmią podejrzanie... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot moja mama umarla na raka 12.10.04, 01:19 byla jedna z 6 dzieci wiejskiego nauczyciela, wiejskiego dlatego, ze w czasie wojny Niemcy zniszczyli caly majatek moich dziatkow i pradziatkow. Mama bardzo ciezko pracowala cale zycie, w dwa miesiace po przejsciu na wczesniejsza emeryture trafila do szpitala, gdzie po operacji szybko zmarla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:23 no to chyba nie mogła byc pierwszym sekretarzem. Chociaż... niech nad życiorysem popracuje ND, a sam się zdziwisz. Ale dość o tym, ja naprawde nie chciałem rozmawiać o Twojej Mamie. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot wogole nie chciales rozmawiac, miales ochote 12.10.04, 01:26 napluc na mnie i na moja zmarla trzynascie lat temu mame. Mozesz teraz zacierac rece z zadowolenia. Udalo ci sie mnie i moja mame obrazic. Przeciez o nic innego tobie nie chodzilo. Tak wlasnie wyglada czyste chamstwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:33 Leszku, gadasz od rzeczy. Przykro mi, że nic nie zrozumiałeś, bo zdawalo mi sie, że w tym wątku obaj walczymy z absurdalnymi podejrzeniami. Nie chciałeś mnie zrozumieć, Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
panidalloway Re: Nie chciał pluć. 12.10.04, 10:01 GT zachował się, według mnie, niezbyt taktownie, jednak jego intencje nie były trudne do odczytania. Chciał, jak sądzę, ośmieszyć wnioskowanie o czyichś poglądach po tym, jaką ten ktoś miał mamusię i na odwrót. Przepraszam, że się wtrącam do rozmowy, ale to zawsze przykro, jak się ludzie na siebie naboczą z powodu nieporozumienia. Szczególnie, że na forum jest tyle innych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:06 Co takt ma tu do rzeczy? przykład był tak absurdalny, że nie wiem, jak Leszek mógł go wziąć do siebie i wyjechać z rakiem etc, że wyszło prawie na to, że to ja jego matkę uśmierciłem. Zaczynam podejrzewać, że Leszek ma, tak jak kapral lupek, manię prześladowczą, która nie pozwala mu dokonywać właściwego oglądu rzeczywistości. Dziękuję za wyjasnienie sprawy, przynajmniej wiem, że jest tu ktoś, kto czyta i jednocześnie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: re re re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:16 miło mi, że się wtrąciłaś. A następny pretekst do rozmowy kiedyś tam niech będzie znacznie przyjemniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: mam podejrzanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:46 Z cyklu megaporównania czyli "Każde porównanie jest dobre, ludzie to kupią". Zdolny adept. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: czyste chamstwo:(( 12.10.04, 01:09 leszek.sopot napisał: > Chyba juz ci nie musze nic streszczac, w zamieszczonych ponizej postach mozesz > poznac co tam mowiono - oczywiscie w GW pracuja sami agenci, Michnik wynosil > akta i ma haki na wszystkich, matka Michnika w odpowiedni sposob wychowala > swojego syna itd. Na pewno tak nie było :) A nawet jak było to druga strona z pewnością odpowiedziała równie elegancko, pewnie coś o ślepej nienawiści, ślęczeniu z wypiekami, podnieceniu, współczesnej pornografii. > Nie czuje sensu by pisac jaki byl przebieg i co mowiono, bo i tak wiem, ze mi > sie podobaja "rzygowiny" jak twierdzi ts1 Ale t1s wcale tego nie powiedział :) Przeczytaj uważniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: czyste chamstwo:(( 12.10.04, 01:16 kataryna.kataryna napisała: > leszek.sopot napisał: > > > Chyba juz ci nie musze nic streszczac, w zamieszczonych ponizej postach > mozesz poznac co tam mowiono - oczywiscie w GW pracuja sami agenci, "prof." Nowak Michnik wynosil akta i ma haki na wszystkich Klopotowski , matka Michnika w odpowiedni sposob wychowala swojego syna itd. Klopotowski > Na pewno tak nie było :) Bylo - dopisalem autorow do tych stwierdzen, do tego tez dolaczyl sie Pospieszalski atakujac Lizuta za Maleszke (to ogladaliscie) > A nawet jak było to druga strona z pewnością odpowiedziała równie elegancko, > pewnie coś o ślepej nienawiści, nie padlo takie slowo ślęczeniu z wypiekami, podnieceniu, współczesnej pornografii. O tym mowil Wildstein by wykpic dyskutantow, zreszta widzialas chyba tez, zez, ze to Pospieszalski z Wildsteinem poslugiwali sie okresleniem oszolomy by sflekowac Romanowskiego i Lizuta. > > > > Nie czuje sensu by pisac jaki byl przebieg i co mowiono, bo i tak wiem, z > e mi > > sie podobaja "rzygowiny" jak twierdzi ts1 > > > > Ale t1s wcale tego nie powiedział :) Zasugerowal, ze ja uwazam, ze akta to rzygowiny > Przeczytaj uważniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: czyste chamstwo:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 01:22 > Zasugerowal, ze ja uwazam, ze akta to rzygowiny Zimno:) Odpowiedz Link Zgłoś
shanti jablko pada niedalkeo od jabloni - mamusia pisala 12.10.04, 00:38 stalinowska wersje historii dla uczniow w latach 50,- braciszek pzryroddni torturowal patriotów fizycznie- Adas torturuje werbalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT łaskawyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:41 a on przecież werbalnie nie tylko torturuje, ale i gwałci przez ucho, jak u Gombrowicza. I stąd ta nasza Polska wciąż biedna i wciąż nie możemy wygrać z Anglią w piłkę nożną, bo Michnik tak gwałci i gwałci.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: łaskawyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:30 I znowu chwycik niezręczny. Wyśmianie, odwołanie do mistrza absurdu i wmówienie paranoi: Monstrualny Potwór Michnik otumania i przestrasza i dlatego , właśnie przez niego, Polska nie jest 5 razy lepsza w piłce od Angli, Maroka i Brazyli razem wziętych, a Żuraw nie uśmiecha się z koszulki, każdej 13 letniej Japonki. Po malutku Prawda (obserwowalna)jest taka, że tajemniczy Michnik walczy z kontrolowaną społecznie, wyważoną i uczciwą lustracją (normalne u Czechów czy Niemców, u nas też możliwe) , budząc niechęć zwoleników wietrzenia struktur naszego państwa, i przez to dołącza się do tych którzy psują państwo. Skutek jest taki, że PZPN jest czymś w rodzaju sitwy, która bardziej dba o dupę marynę, niż o to, żeby wyłowić małego Maradonnę i Ronaldinia, Raula , Nedweda z tłumu przedszkolaków, zbudować dla wszystkich przedszkolaków boiska a dal Nedwedów takich superowych, extra cool, zatrudnić trenerów, szkolić i poprowadzić ich aż do np. tytułu mistrza Europy. Albo przynajmniej dbać, żeby się ci piłkarze bardziej starali, a nie słomiany zapał czy primabalerinowanie na ekranie, w końcu grają za nasze pieniądze. I już jutro ! Polska gola!!!!!!!!!!! Konsekwencji Polskie Orły! Obym tym razem nie słyszał znajomej mantry komentatorów po kolejnej wpadce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: łaskawyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:34 2 i oczywiście, ainne błędy to wogóle mam w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: łaskawyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:35 Takie superowe boiska, niech będzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: łaskawyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:36 "stalinowska wersje historii dla uczniow w latach 50,- braciszek pzryroddni torturowal patriotów fizycznie- Adas torturuje werbalnie..." bęcku, tu nie trzeba wmawiać paranoi, wystarczy przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: łaskawyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:47 GT co ty wogóle teraz mówisz ??? Ja rozebrałem twoją wypowiedź, jako chwyt kiepski erystyczny(tzw niedozolony, żaden argument, psucie rozmowy). Przypomnę jeszcze raz : Dla krytykujących, Michnik to człowiek torturujący werbalnie, (potęga słowa- kłamstwo poaprte władzą może torurować psychcznie, czyż nie?) WIĘC Michnik to straszny potwór gwałcący bezbronnych czytelników ( czy o to chodziło?) Tu pierwszy chwyt. razem z drugim, odwołanie do wielkiego kpiarza. I dalej już jedzie na abstrakcji, paranoji, więc Michnik jest winien, ze Polska to zimny i zabity dechom kraj np. Widzisz? A ja ci na spokojnie wyjaśniłem, ze twój schemacik, po kilku rozsądnych modyfikacjach, da sie sprowadzć do całkiem sparwnego zdania logicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: łaskawyś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:50 dechą, kpię sobie chyba teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT no więc komu? Wiemy komu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:39 to faktycznie osobom o usposobieniu plotkarskim by się podobało. A czy Bronek Wildstein wyjawił, że tak naprawdę to esbeckie teczki mówią prawdę i tylko prawdę oraz że wszyscy pracownicy Agory są w nich zarejestrowani jako informatorzy z Michnikiem na czele? To by się też spodobało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: no więc komu? Wiemy komu! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 01:03 Teczki sb zawierają przepisywane ręcznie działa Marksa i Engelsa, bo oczywiście tym zajmowała się bezpieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: no więc komu? Wiemy komu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:07 doprawdy? no tak, z racji zajmowanego (niegdyś) stanowiska lepiej sie orientujesz w tej materii. Ale nie przejmuj się, ja wcale krytyków IPN nie bronię, tylko sobie wymyślam, jakie to ploty mogłyby zadowolić złaknione krwi panie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: no więc komu? Wiemy komu! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 01:16 O! Ploty, właśnie! W teczkach sb są na pewno ploty i przepisy kucharskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: no więc komu? Wiemy komu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:19 To się zdecyduj, towarzyszu sekretarzu. Z posta na post rewelacje. Co jeszcze mają w teczkach? A może nie wiesz i strzelasz na oślep? A może niegrzecznie insynuujesz, że ja uważam, że w tych teczkach nic godnego uwagi nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: no więc komu? Wiemy komu! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 01:26 Gość portalu: GT napisał(a): > To się zdecyduj, towarzyszu sekretarzu. Z posta na post rewelacje. Co jeszcze > mają w teczkach? A może nie wiesz i strzelasz na oślep? > A może niegrzecznie insynuujesz, że ja uważam, że w tych teczkach nic godnego > uwagi nie ma? Tak uważa tow. Lizus i to nie jest moja insynuacja, a powtarzał to przez cały program, na własne uszy słyszałem. A ja słowa Lizusa ze pewnik biorę. Słowa Michnika zresztą też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: czyste chamstwo:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 00:57 > Wlasnie zrobili przerwe. Duzo stracilas, tobie by sie to bowiem podobalo, a > mnie prawie biora mdlosci Nie martw się, lustratorzy obok czystego chamstwa lubują się też w rzygowinach:) Odpowiedz Link Zgłoś
shanti dlaczego wybiórczy sa przeciw IPN i lustracji : 12.10.04, 00:39 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16608364 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlodek ale sie pomieszalo-lewacy z GW mowia o wierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:41 "ja nie wierze w dokumenty"---prawi zwolennicy IPN -opieramy sie na f a k t a c h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedźmin ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalskimi ? IP: *.crowley.pl 12.10.04, 01:23 Podobnie jak Leszek odczuwałem mdłości. Stronniczość i głupota prowadzącego, bije wszelkie rekordy. "Spontaniczne" reakcje publiczności - horror. Jako eksperci-fachowcy, Krasnodębski i Kłopotowski.Przy nich Z.Ziobro to kolos uczciwosci i intelektu. Czułem się jak na ForumKraj. W wątkach jedynie sprawiedliwych ,wszystko zawsze lepiej wiedzących. Ta sama argumentacja,GW i A,Michnik wrogowie numer 1 odpowiedzialni za całe polskie zło,małe insynuacje,przeinaczenia,fundamantalizm pseudointelektualny - hucpiarstwo do potęgi. Obrzydliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: steward Mam pod ręką papierową torbę z LOT-u. IP: *.chello.pl 12.10.04, 01:55 Podać? Leszkowi też mogę:) Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a): > Podobnie jak Leszek odczuwałem mdłości. > Obrzydliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedźmin Re: Mam pod ręką papierową torbę z LOT-u. IP: *.crowley.pl 12.10.04, 02:10 Za póżno :(((( Pospieszalski + Forumowe Osiołomstwo to najlepszy środek wymiotny,działający natychmiastowo. ale dzięki za dobre serce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: Mam pod ręką papierową torbę z LOT-u. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:16 Powtórz z 5 razy post, bo nie robi wrażenia twoje położenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 06:05 Dołączam się do słów obrzydzenia. A Kłopotowski rzeczywiście pobił wszelkie rekordy tępoty i chamstwa. Nawet szkoda o tym gadać, chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Zaszczyt obrzydzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 06:40 Gość portalu: mimikra napisał(a): > Dołączam się do słów obrzydzenia. A Kłopotowski rzeczywiście pobił wszelkie > rekordy tępoty i chamstwa. Nawet szkoda o tym gadać, chciałoby się jak > najszybciej zapomnieć. Twój głos w dyskusji jest "rzeczywiście" baaardzo merytoryczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Zaszczyt obrzydzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 06:54 A Ty jesteś rzeczywiście najbardziej stosowną osobą do tego, żeby mnie pouczać co to jest "merytoryczny głos w dyskusji". Cały ten program był cholernie merytoryczny, szczególnie cenny i merytoryczny był głos Kłopotowskiego i wogóle jego udział w tym programie. Facet nie jest ani historykiem, ani prawnikiem, ani działaczem opozycyjnym, więc po co go wogóle tam wsadzili? Tylko po to żeby mógł znowu głosić te swoje pseudopsychologiczne, ocierające się o rasizm teorie? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Zaszczyt obrzydzenia 12.10.04, 08:53 Gość portalu: mimikra napisał(a): >Cały ten program był cholernie merytoryczny, www.jrg1.kmpsp.gdynia.pl/gfx/pics/tapety/altanka.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Zaszczyt obrzydzenia 12.10.04, 12:06 Gość portalu: mimikra napisał(a): Facet nie jest ani historykiem, ani prawnikiem, an > i > działaczem opozycyjnym, więc po co go wogóle tam wsadzili? A Lizut jest historykiem, prawnikiem czy działaczem opozycyjnym? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Zaszczyt obrzydzenia 12.10.04, 12:30 Dziwię się, że "Gazeta" wysyła kogoś takiego na tak trudny teren. Bramka samobójcza. O wiele lepiej poradziłaby sobie np. Dominika Wielowieyska, którą uwielbiam.Widziałem już ją w kilku sensownych dyskusjach ( o lustracji również) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Lizut 12.10.04, 15:03 lupus.lupus napisał: > Dziwię się, że "Gazeta" wysyła kogoś takiego na tak trudny teren. Bramka > samobójcza. Ale chyba nie ma się co dziwić. Od jakiegoś czasu GW promuje Lizuta. Tak to przynajmniej wygląda, bo ostatnio w kilku programach go widziałem. A przecież nie było tak, że nagle dziennikarze zaczęli sami z siebie dzwonić akurat do Lizuta z zaproszeniem do programu. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Lizut 12.10.04, 15:55 goniacy.pielegniarz napisał: > lupus.lupus napisał: > > > Dziwię się, że "Gazeta" wysyła kogoś takiego na tak trudny teren. Bramka > > samobójcza. > > Ale chyba nie ma się co dziwić. Od jakiegoś czasu GW promuje Lizuta. Tak to > przynajmniej wygląda, bo ostatnio w kilku programach go widziałem. A przecież > nie było tak, że nagle dziennikarze zaczęli sami z siebie dzwonić akurat do > Lizuta z zaproszeniem do programu. Franek gdzieś napisał, że większość w redakcji była przeciwna powrotowi Maleszki (po długim urlopie) do gazety a jednak Michnik postawił na swoim. Myślę, że Lizut nie był wśród tej większości. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Lizut 12.10.04, 16:02 basia.basia napisała: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > lupus.lupus napisał: > > > > > Dziwię się, że "Gazeta" wysyła kogoś takiego na tak trudny teren. B > ramka > > > samobójcza. > > > > Ale chyba nie ma się co dziwić. Od jakiegoś czasu GW promuje Lizuta. Tak > to > > przynajmniej wygląda, bo ostatnio w kilku programach go widziałem. A prze > cież > > nie było tak, że nagle dziennikarze zaczęli sami z siebie dzwonić akurat > do > > Lizuta z zaproszeniem do programu. > > Franek gdzieś napisał, że większość w redakcji była przeciwna powrotowi > Maleszki (po długim urlopie) do gazety a jednak Michnik postawił na swoim. > Myślę, że Lizut nie był wśród tej większości. Kiedyś Michalski coś wspomniał o Lizucie, jakieś dwa lata temu, gdy jeszcze się nie pojawiał, że to taki człowiek od noszenia teczki za Michnikiem. Nie wiem, czy to prawda, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że to jakiś michnikowy pupilek, wyznawca toberyzmu:) No, ale tutaj uwierzyłbym Frankowi, jeśli coś na ten temat by powiedział:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Lizut 12.10.04, 16:48 goniacy.pielegniarz napisał: > > Kiedyś Michalski coś wspomniał o Lizucie, jakieś dwa lata temu, gdy jeszcze się > nie pojawiał, że to taki człowiek od noszenia teczki za Michnikiem. Nie wiem, > czy to prawda, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że to jakiś > michnikowy pupilek, wyznawca toberyzmu:) > No, ale tutaj uwierzyłbym Frankowi, jeśli coś na ten temat by powiedział:) Obawiam się, że go zniesmaczyłam do reszty i będzie omijał ten wątek:( Będę oglądała wieczorem powtórkę, bo się okazało że trafiłam na końcówke pierwszej, godzinnej części. Ciekawa jestem tego Lizuta. No i tego strasznego Kłopotowskiego, bo pamiętam ten jego scenariusz z Rzepy - zjadliwy, pisany żółcią ale pamiętam też, że on wtedy miał dużo racji. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk 12.10.04, 09:22 Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a): > Jako eksperci-fachowcy, Krasnodębski i Kłopotowski.Przy nich Z.Ziobro to >kolos uczciwosci i intelektu. A co takiego wstrętnego powiedział wczoraj Krasnodębski jako ekspert? Bo ja widziałem tylko jego opis tego, co się stało w Niemczech. Ale nie widziałem całego programu, więc chętnie się dowiem, co on tam jeszcze powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk 12.10.04, 12:41 goniacy.pielegniarz napisał: > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a): > > > Jako eksperci-fachowcy, Krasnodębski i Kłopotowski.Przy nich Z.Ziobro to > >kolos uczciwosci i intelektu. > > A co takiego wstrętnego powiedział wczoraj Krasnodębski jako ekspert?Bo ja > widziałem tylko jego opis tego, co się stało w Niemczech. Ale nie widziałem > całego programu, więc chętnie się dowiem, co on tam jeszcze powiedział. Na pewno Ci Omamiony przybliży :) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk 12.10.04, 16:11 kataryna.kataryna napisała: > Na pewno Ci Omamiony przybliży :) Omamiony powinien wręcz wzniecić jakiś protest w Niemczech, że ktoś "taki" jak prof. Krasnodębski wykłada w kraju tak europejskim. Ciekawe jak Omamiony sobie tłumaczy to, że go tam jeszcze trzymają, podczas gdy nasi europejczycy już się na nim poznali:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedźmin Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk IP: *.crowley.pl 13.10.04, 01:15 goniacy.pielegniarz napisał: > kataryna.kataryna napisała: > > > > Na pewno Ci Omamiony przybliży :) > > > Omamiony powinien wręcz wzniecić jakiś protest w Niemczech, że ktoś "taki" jak > prof. Krasnodębski wykłada w kraju tak europejskim. Ciekawe jak Omamiony sobie > tłumaczy to, że go tam jeszcze trzymają, podczas gdy nasi europejczycy już się > na nim poznali:) Przykro mi ,że tak późno mogę dopiero odpowiedzieć. Niedawno u palanta Pospieszalskiego, był Krasnodębski na żywo. Rzadko spotykany nawet w krainie oszołomów, ciołek. Robi wrażenie (na mnie)człowieka tak zadufanego we własne chore przywidzenia,że przy nim Pan Bóg,to rozchwiana i pełna wątpliwosci istota. Żeby tak jeszcze przy tym, naprawdę emanował mądrością,wręcz przeciwnie. Nie wiem za co debil dostał tytuł profesora ale jestem zachwycony,że siedzi w Niemczech.A czemu oni go tam chcą-to trudne pytanie. Może rośnie niemiecka duma,że największe ciołki szwabskie,są mądrzejsze od niedorozwinietych umysłowo,polskich profesorów :))) Ładnie sobie pobluzgałem bo z żołądkiem juz OK ,po wczorajszych wzmożonych torsjach ,spowodowanych Basino Dulskim postowaniem. bye :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 12:52 Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a): > odczuwałem mdłości. Dwa paluszki do gardziołka i zsiadłe mleczko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedźmin Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk IP: *.crowley.pl 13.10.04, 01:22 Sekretarzu Szanowny jesteś ogólnie sypatyczny gostek :) ale myslałem,żeś trochę mądrzejszy :( Gość portalu: t1s napisał(a): > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a): > > > odczuwałem mdłości. > > Dwa paluszki do gardziołka i zsiadłe mleczko! W czasie "Warto rozmawiać"odczuwałem mdłosci.Po przeczytaniu Twoich ,a w szczególnosci Basinych wypocin zwymiotowałem od razu. Tak,że te dwa paluszki to sobie wsadź w dupę,którą niesłusznie uważasz za głowę :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 01:24 Panie, ludzie! Ty to chyba już cały umysł zwymiotowałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: ReCzy naprawdę warto rozmawiać z Pospieszalsk IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 14:25 Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a): > Sekretarzu Szanowny jesteś ogólnie sypatyczny gostek :) ale myslałem,żeś > trochę mądrzejszy :( Ja też tak myślałem dopóki nie zostałem piąty raz w tej samej klasie. > Gość portalu: t1s napisał(a): > > > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a): > > > > > odczuwałem mdłości. > > > > Dwa paluszki do gardziołka i zsiadłe mleczko! > W czasie "Warto rozmawiać"odczuwałem mdłosci.Po przeczytaniu Twoich ,a w > szczególnosci Basinych wypocin zwymiotowałem od razu. Cieszę się, że mogłem Cię trochę odtruć:) > Tak,że te dwa paluszki to sobie wsadź w dupę,którą niesłusznie uważasz za > głowę :))))))) Rzeczywiście, musiałem się z Kwachem na głowy pozamieniać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT przy okazji:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:16 Kataryna, chyba Ci nie strzeliło do głowy, żeby sobie wynająć nadwornego niedźwiedzia do robienia przysług? jest dość natrętny i w dodatku strasznie nudny. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: przy okazji:) 12.10.04, 12:10 Gość portalu: GT napisał(a): > Kataryna, chyba Ci nie strzeliło do głowy, żeby sobie wynająć nadwornego > niedźwiedzia do robienia przysług? jest dość natrętny i w dodatku strasznie > nudny. Nie bardzo rozumiem. Co znowu zrobiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: przy okazji:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 14:37 ależ nic nie zrobiłaś. Wczoraj tylko pod każdym moim postem (często adresowanym do Ciebie) odzywał się jakis bęcwałek, udając, że ma coś do powiedzenia. Echo, ale jakieś takie fałszywe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: przy okazji:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:29 Słuchaj słodki, jak na razie to Ty nie miałeś nic do powiedzenia. Masz za to inwektywy ale to już nie to samo. Po pierwsze wytłumacz się o co ci dokładnie chodzi z fałszywym cieniem. bardzo malowniczy epitet, ale czy ma jakiś sens ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: przy okazji:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:31 Czy echem fałszywym ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc rozkładam zdania GT na czynniki proste-nie zostaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:35 nic... "ależ nic nie zrobiłaś." To po co się do niej zwracasz? "Wczoraj tylko pod każdym moim postem (często adresowanym do Ciebie)" często to znaczy kiedy? po 2 czy to forum 2 osobowe? "odzywał się jakis bęcwałek, udając, że ma coś do powiedzenia." Demaskowałem twoją mieliznę intelektualną, ale Cię rozumiem, dobrym sposobem obrony jest odwracanie kota ogonem. "Echo, ale jakieś takie fałszywe." Poeta z Ciebie już nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon TVP2 The Best IP: 217.97.129.* 12.10.04, 08:51 Moim skromnym zdaniem program Pospieszalskiego jest rewelacyjny!!! Nie mam czasu na śledzenie wszystkich programów publicystycznych jak basia.basia. Kiedy kilkanaście miesięcy (?) temu trafiłem na jego program na zupełnie innej antenie, też byłem zachwycony. Teraz widziałem go pierwszy raz prawie w całości, no rewelacja! I do tego na TVP2!!! Jak to jest możliwe, jak ten program mógł trafić do TVP? Coś się w Polsce zmienia? Podkreślam, że nie piszę o poszczególnych dyskutantach, czy ich opiniach. Piszę o programie. Wszystkie Liski farbowane się chowają. Wreszcie coś autentycznego, żywego, skupionego na problemie, a nie na osobie prowadzącego. No i oczywiście dobór dyskutantów świetny, co więcej pokazujący, że są też inne poglądy niż propagowane tubą GW, Polityki czy Wiadomości. U mnie ten program jest pierwszy w rankingu! Slon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Slon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:44 Chyba slon ci na głowę nastąpił! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: Slon... IP: 217.97.129.* 12.10.04, 11:48 Uwielbiam dyskutować z erudytami ... Ta nieodparta siła argumentu :))) Slon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Slon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:05 Sloniu! Jak ty byś był taki erudyta, jak sugerujesz ( ach! ta skromność!) to byś takich bzdur nie wypisywał. To się nie nadaje do dyskusji, to jest po prostu śmieszne. Oczywiście, gusta nie podlegają dyskusji ( to tłomaczenie z łaciny - wyjaśniam to erudycie tak na wszelki wypadek ) ale niektórych zachwytów można się tylko wstydzić. A już napewno nie obnosić się z nimi! I nie będę wyjaśniał dlaczego. Jako erudyta powinieneś to rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: Slon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:25 O czym ty do nas rozmawiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon epitety, epitety ... IP: 217.97.129.* 12.10.04, 12:51 i zaprzeczaine samemu sobie, wybacz nie przetłumaczę ci na łacinę :( Slon Ja pisałem o sobie erudyta?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: Slon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:56 Tobie chyba Wars po głowie przejechał. W takim wypadku ostrożniej bym oddawał swe głosy w dyskusjach. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Dzisiaj powtórka programu na TV Polonia 12.10.04, 09:26 Dzisiaj powtórka programu na TV Polonia o godz. 22.05, jeśli ktoś nie oglądał całości. A za tydzień dyskusja na temat morderstwa ks. Popiełuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Dzisiaj powtórka programu na TV Polonia 12.10.04, 12:42 goniacy.pielegniarz napisał: > Dzisiaj powtórka programu na TV Polonia o godz. 22.05, jeśli ktoś nie oglądał > całości. Chyba sobie nagram :) > A za tydzień dyskusja na temat morderstwa ks. Popiełuszki. Zoologiczni antykomuniści znowu będą dobre imię Kiszczaka z Jaruzelkim szargać. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus hipokryzja? 12.10.04, 09:44 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15920289&a=15924371 To ja już nie wiem. Odpowiadamy za rodzinę czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: włodek hipokryzja? jasne-podwójne standardy typowe dla gw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 10:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: hipokryzja? jasne-podwójne standardy typowe d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:09 Czego się spodziewałeś po koledze GT, który rozmowę prowadzi mniej więcej w ten sposób, prawie cytuję ;): "Ludzie krytykujący Michnika, twierdzą, że niektóre teksty zamieszczone w jego gazecie, torturują niektórych czytelników słownie. O tak, Michnik to potwór, gwałcący słowem, jakby to ujął Gombrowicz, i przez niego Polska jest biedna, a piłkarze nie umieją wygrać z Anglią !" What a crap ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Rodziny - Koneksje - Koterie IP: 217.97.129.* 12.10.04, 10:40 Być może wypowiedź o matce Michnika wypadła niezręcznie, ale nic ponadto. Nie wyobrażam sobie, aby wypowiadanie się o rodzinie, a raczej o faktach jej dotyczących, o gronie przyjaciół, popleczników, kręgu znajomych danej osoby publicznej było tabu. Po pierwsze np.Michnik w ogromnym stopniu znalazł się w Polskiej historii dzięki sobie, swoim poczynaniom i poglądom. Jednak jego poglądy rodziły się w określonym środowisku rodzinnym, w atmosferze i poglądach kręgu ludzi wśród których się obracał. Dało mu to określone możliwości, był z tego względu zauważany i traktowany w taki, a nie inny sposób. I nie ma w tym co piszę nic z przygany, każdy ma swój los, los spleciony z losami innych ludzi. A dyskutant w rzeczy samej wyskoczył z tą matką trochę jak z Filip z konopi, była to spora niezręczność, choć przy innej konstrukcji wypowiedzi na temat środowiska dorastania Michnika, podanie samego faktu, że obracał się w kręgach władzy, kim byli i co robili jego najbliżsi, nie jest niczym złym. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Rodziny - Koneksje - Koterie 12.10.04, 10:59 Zgadzam się z kolegą Słoniem. nikt nie powinien być sądzony bądź też nagradzany za grzechy lub zasługi rodziny.Wielki Redaktor to znacząca postać w historii współczesnej Polski ( bez względu na ocenę) i odpowiada tylko za swoje czyny bądź zaniechania. Wyskakiwanie z tego typu "rewelacjami" świadczy najczęściej o mizerii umysłowej. Jednak nie w tym przypadku. To wtrącenie padło w określonym kontekście krucjaty środowiska "Gazety" wobec lustracji. Chcąć nie chcąć paść musi w końcu pytanie czy specyficzny dom, w którym dorastał Wielki Redaktor nie ma wpływu na jego postawy wobec pomysłów rozliczenia się z przeszłością i nie nabiera... osobistego charakteru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: Rodziny - Koneksje - Koterie IP: 217.97.129.* 12.10.04, 11:13 O to między innymi mi chodziło. Należy jednak dbać o kulturę wypowiedzi, bo niestety odbija się to na sile argumentacji. Choć sprawa matki jest stosunkowo mało istotna i podtrzymuję, że została wyciągnięta niezręcznie. Natomiast sprawy lustracji i dekomunizacji są nadzwyczaj istotne. Podnoszone argumenty o jej przebiegu w Niemczech były przez przeciwników zagadywane, kontynuacja argumentacji z przytoczeniem Czech zbiła oponentów z pantałyku. Fakt, że Niemcy miały przeogromne zaplecze stabilizujące całą sytuację. Ale przykład Czech jest już trudniej zminimalizować czy zbagatelizować. Jest dla mnie nadzwyczaj ciekawe, czy w Polsce procesy lustracji i dekomunizacji w stosunku do środowisk najistotniejszych dla powagi i siły moralnej państwa, są jeszcze możliwe?! Sędziowie, prokuratorzy, profesorowie nauk społecznych i ekonomicznych, a także sprawa zawłaszczenia majątku państwowego czy innego wspólnego, to jeszcze wróci? Moim zdaniem fundamenty państwa są podkopane poprzez zaprzeczanie zasadzie, że winy muszą być wskazane i ukarane, a przebaczone po wyrażeniu skruchy. Ten wątek też się w programie przewinął. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: Rodziny - Koneksje - Koterie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:33 profesorowie nauk społecznych i ekonomicznych oraz prawne i administracyjne Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Rodziny - Koneksje - Koterie 12.10.04, 11:34 Pozostaje mi zgodzić się z Panem. W wolnej chwili proszę zajrzeć tu: www.teologiapolityczna.pl/04-Sprawiedliwosci-J_1_.Gauck.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: Rodziny - Koneksje - Koteriee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:34 profesorowie nauk społecznych i ekonomicznych oraz prawnych i administracyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz znikanie 12.10.04, 10:10 To chyba jakiś szczególny typ zachowania preferowany przez moralistę Michnika. Zastrzeżony dla przyjaciół. Pamiętacie chyba, co proponował Michnik Jakubowskiej na spotkaniu w Blue Cactus, co wyszło podczas prac KŚ? Ano miała zniknąć na rok czy dwa lata z polityki. I tu się też kłania sprawa Maleszki i zamieszania wokół jego zniknięcia. W sumie to dużo to wspólnego z tym wątkiem nie ma, ale przypomniało mi się to, gdy Lizut, po tym jak ktoś stwierdził, że Maleszka po całej aferze nadal pracuje w GW, wykrzyczał w dramytycznym tonie: - A co, mieliśmy go powiesić?! Szkoda tylko, że nikt nie pociągnął tematu i nie zapytał Lizuta, czy jeszcze jakieś reakcje dopuszcza poza cichym zniknięciem na jakiś czas i powieszeniem. Mam nadzieję, że tak, bo są przecież ludzie, przy których wychodzą świństwa, a którzy nie są przyjaciółmi Michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monty burn, burn ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 11:13 Jeszcze znalazłoby się spalenie na stosie. Nic innego nie przychodzi mi do głowy, koledzy podpowiadają, ze można by go zwolnić, ale jakoś mi się to nie mieści w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: może to co napiszę nie będzie zbyt mile przyję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:22 ...ale tak to widzę. Spór GW-Wildstein powstał na tle konkretnej sprawy - działacza opozycji, Henryka Karkoszy, oskarżanego przez Wildsteina i paru innych dawnych kolegów o współpracę z SB. Karkosza miałby być agentem o kryptonimie "Monika". Środowisko "GW" broni Karkoszy i stąd też artykuł Romanowskeigo. To fakty. Można by oczywiście sie oburzać, że "GW" wykorzystuje jeden przypadek do dyskredytowania instytucji IPN-u. Ale być może tam inaczej wierzy się ludziom a nie dokumentom. Równie dobrze można by spytać - skąd u drugiej strony taka wiara w esbeckie archiwa? I w ogóle w Śłużbę Bezpeiczeńśtwa PRL. Bohaterem pozytywnym narodowej prawicy jest tzw. "nawrócony esbek". Taki, co "w imię prawdy" powie wszystko co wie a nawet więcej. Kiedyś próbowali zrobić bohatera z płk. Światły, potem okazało sie, że był to najbardziej sadystyczny funkcjonariusz bezpieki więc dano spokój. A już szczególny typ bohatera pozytywnego to esbecy, którzy z dnia na dzień zaczął z równą gorliwością nowym Panom - ot choćby ci, którzy nakręcili tzw. aferę Oleskego. Wtedy też Wildstein najgłośniej gardłował w obronie Libery, Jasika i spółki i najgłośniej atakował oskarżonego premiera - nie przypominam sobie by go przeprosił. Wildstein ma w sobie coś antypatycznego. To takie moje subiektywne wrażenie. W ogóle w moim odczuciu mania "lustratora" jest jednostką chorobową. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: może to co napiszę nie będzie zbyt mile przyj 12.10.04, 14:00 Gość portalu: P-77 napisał(a): > ...ale tak to widzę. > Spór GW-Wildstein powstał na tle konkretnej sprawy - działacza opozycji, > Henryka Karkoszy, oskarżanego przez Wildsteina i paru innych dawnych kolegów o > współpracę z SB. Karkosza miałby być agentem o kryptonimie "Monika". > Środowisko "GW" broni Karkoszy i stąd też artykuł Romanowskeigo. > To fakty. > Można by oczywiście sie oburzać, że "GW" wykorzystuje jeden przypadek do > dyskredytowania instytucji IPN-u. Ale być może tam inaczej wierzy się ludziom a > > nie dokumentom. Na pewno inaczej. Głupi Maleszka mógł iść w zaparte i by się go dzisiaj nie czepiali, Gazeta broniłaby go zapewne tak jak Karkoszy a pn spokojnie pisałby kolejne antylustracyjne teksty. Bo i wtedy, i teraz oskarżający są ci sami, więc jakby Maleszka sam się wkopał przyznając się. > Równie dobrze można by spytać - skąd u drugiej strony taka wiara w esbeckie > archiwa? I w ogóle w Śłużbę Bezpeiczeńśtwa PRL. No właśnie, komu to przeszkadza, żeby o historii uczyć się wyłącznie z przekazów uczestników? Patrz, a pewien złośliwiec wytknął Gazecie, że i ona czasami lubi (w słusznej sprawie, rzecz jasna) podeprzeć się tym co tam bezpieka wysmarowała. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16601445 > Bohaterem pozytywnym narodowej prawicy jest tzw. "nawrócony esbek". Taki, co "w > > imię prawdy" powie wszystko co wie a nawet więcej. Najbardziej znany mi nawrócony esbek był bohaterem Gazety Wyborczej i głównym antylustracyjnym argumentem wyciągniętym w tekście Smoleńskiego "I ty zostaniesz konfidentem". Nawet mi się nie chce wracać do tego obrzydlistwa. Nie słyszałam natomiast, żeby zwolennicy lustracji posiłkowali się relacjami "nawróconych esbeków", raczej dokumentami zostawionymi przez tych nienawróconych dla swoich przelożonych. Kiedyś próbowali zrobić > bohatera z płk. Światły, potem okazało sie, że był to najbardziej sadystyczny > funkcjonariusz bezpieki więc dano spokój. Taki sam bohater jak Kiszczak, człowiek honoru wychwalany przez Michnika. > A już szczególny typ bohatera pozytywnego to esbecy, którzy z dnia na dzień > zaczął z równą gorliwością nowym Panom - ot choćby ci, którzy nakręcili tzw. > aferę Oleskego. Mówisz o oskarżeniu Oleksego o współpracę? Proces lustracyjny się nie skończył a Oleksy pewnie tylk odlatego robi co może, żeby go przewlec, że jest niewinny. Wtedy też Wildstein najgłośniej gardłował w obronie Libery, > Jasika i spółki i najgłośniej atakował oskarżonego premiera - nie przypominam > sobie by go przeprosił. Co innego Michnik, ten zawsze przeprasza. Zresztą niepotrzebnie bo nie ma za co, on w końcu zawsze jest sprawiedliwy w osądach. > Wildstein ma w sobie coś antypatycznego. To takie moje subiektywne wrażenie. Może i Wildstein ma w sobie coś antypatycznego ale jakie to ma znaczenie dla oceny jego argumentów za IPN-em? Przecież argumentów Michnika przeciwko teczkom chyba nie umniejsza to, że wykrzykiwanie ich nad grobem Miłosza też było wyjątkowo antypatyczne. > W ogóle w moim odczuciu mania "lustratora" jest jednostką chorobową. Oczywiście. Od tego trzeba było zacząć, i na tym można było skończyć. "Kto nie z nami ten chory psychicznie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon trochę inaczej IP: 217.97.129.* 12.10.04, 14:17 Z gruba zgadzam się z tym co pisze kataryna. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na niektóre aspekty. Wildstein widzi to tak, spotykam na swojej drodze chama, to mówię mu że cham. Ja cham chce się bronić to niech się broni. Tu go popieram, jak spotykam złodziej, który mnie okradł, to mówię złodziej, głośno i przy ludziach. Wildstein wręcz namawia Karkoszę na wystąpienie na drogę prawną lub do IPN-u, a pamiętajmy, że sprawa ta dotyczy jego przeszłości. Z drugiej strony jestem za równością wobec prawa wszystkich obywateli. Dałbym się łatwo na ten argument złapać, gdyby używający tego argumentu nie zagalopowali się i nie przyznali, że chcieliby aby prawo brało w obronę człowieka, który nie wiadomo, czy na tę obronę zasługuje. Ja stanowczo domagam się i będę bronił mojego prawa powiedzenia złodziejowi z twarz, że złodziej, jak mnie przeprosi, może mu odpuszczę, ale nie chcę go widzieć wokół mojego domu. Jak się to złodziejowi nie podoba, niech idzie do sądu. Rozumiem, że Wildstein ma głębokie przekonanie i dodatkowo informację z IPNu, że Karkosza był SBkiem. moim zdaniem ma prawo mówić, co mówi. Tym bardziej w sytuacji, kiedy wokół same owieczki śnieżnobiałe. Każdy musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy podałby rękę Kiszczakowi, Jaruzelskiemu i innym. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: trochę inaczej 12.10.04, 14:35 Gość portalu: Slon napisał(a): > Z gruba zgadzam się z tym co pisze kataryna. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na > niektóre aspekty. > Wildstein widzi to tak, spotykam na swojej drodze chama, to mówię mu że cham. To nie jest takie spotkanie w przelocie. Wildstein przyjaźnił się z Pyjasem zamordowanym przez SB, potem konspirowali razem z Maleszką (żeby pozostać przy przykładzie niebudzącym wątpliwości), w wolnej Polsce obaj uchodzili za opozycjonistów, ludzi odważnych. I nagle Wildstein dowiaduje się, że ten kumpel cały czas rył pod nim i pod jego kumplami, że sprowadzał na ileś tam przyzwoitych, uczciwych i odważnych ludzi ryzyko wpadki. Pamięta dobrze co SB zrobiła z Pyjasem i ma prawo najsurowiej jak można osądzać kogoś kto mordercom kumpla pomagał, sprowadzając być może ogromne zagrożenie na innych. Wildstein ma święte prawo uważać Maleszkę za skończoną świnię, ma prawo się wkurzać, że przez lata głównym antylustratorem była esbecka świnia. Nie dziwię się, że trzydziestolatek Lizut nie rozumie emocji Wildsteina bo gdy Maleszka donosił na Wildsteina, Lizut chodził do podstawówki. > Rozumiem, że Wildstein ma głębokie przekonanie i dodatkowo informację z IPNu, > że Karkosza był SBkiem. Może warto na spokojnie wysłuchać na podstawie jakich dokumentów Wildstein oskarża Karkoszę i wtedy ocenić? Uznać, że są niewiarygodne. Lub przyznać, że Karkosza był kapusiem ale nikomu to nie przeszkadza. > Każdy musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy podałby rękę Kiszczakowi, > Jaruzelskiemu i innym. I rzeszom kapusiów pomagającym niszczyć życia ludzi uczciwych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: trochę inaczej IP: 217.97.129.* 12.10.04, 15:30 Nie chodziło mi o przelotność spotkania, ale o prawo do publicznej wypowiedzi w sprawie, co do której jestem głęboko przekonany i to przekonany siłą zebranych argumentów. Wątek, że nigdy nie ma pewności ostatecznej, bo i wyrok sądu jest tylko zgodą na cudzy arbitraż, też się w tym programie przewinął. Co do reszty zgoda. Więcej, ja nie chcę kontrolować tych argumentów Wildsteina, mnie całkowicie wystarcza jego publiczna argumentacja. A argumentacja strony przeciwnej, o SBckich papierach, nie dość, że się zużyła, to została poddana celnej krytyce historyków. Jakby nie było pozostaje nam ta niepewność, czy lepiej zatrzeć dawne sprawy ludzką niepamięcią, czy szansą na wybaczenie, ale poprzez przyznanie się do przewin. Ja w tej sprawie mam ugruntowany pogląd, ale życie toczy się i chwile przemijają jedna za drugą. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: trochę inaczej 12.10.04, 15:49 kataryna.kataryna napisała: > > Może warto na spokojnie wysłuchać na podstawie jakich dokumentów Wildstein > oskarża Karkoszę i wtedy ocenić? Uznać, że są niewiarygodne. Lub przyznać, że > Karkosza był kapusiem ale nikomu to nie przeszkadza. > Sprawa Karkoszy zaczęła się od tego, że pewien były esbek napisał na UJ pracę magisterską, której tematem była inwigilacja opozycji (nie znam dokładnie tematu) a oparł się w niej na dokumentach pochodzących z IPN dotyczących SKS. Nie wiem jakim sposobem treść doszła do wiadomości Wildsteina i jego kolegów z SKS. Może treść tej pracy była tak sensacyjna, że wieść się szeroko rozniosła na UJ. Był jakiś promotor, nie wiem kim on jest. W każdym razie nie dziwię się, że grupa SKS zainteresowała się tą pracą. Z tego co czytałam zorientowałam się, że oni wymienili uwagi i wyszło im, że to Karkosza był następnym sypiącym. W pracy nie ma nazwiska, bo temu magistrantowi nie wolno było go użyć posługiwał się pseudonimem. > > > Każdy musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy podałby rękę Kiszczakowi, > > Jaruzelskiemu i innym. > > > > I rzeszom kapusiów pomagającym niszczyć życia ludzi uczciwych. Muszę powiedzieć, że Widstein dobrze skwitował postawę gazety. Stwierdził, że jest konsekwentna, bo przecież prowadzi od lat krucjatę przeciwko "zemście" a za zapomnieniem i wybaczeniem donosicielom, więc jak im się trafił taki we własnym gronie to mu wybaczyli. A słyszałam co powiedział (raczej wymamrotał:))Krauze? Nie dość, że Maleszka donosił na kumpli to jeszcze dnosił na oficerów prowadzących do wierchuszki w Warszawie, że nie korzystają z jego światłych rad w pracy! A był tak zaangażowany w swoją robotę, że główkował nad większą efektywnością. ps Też sobie nagram:) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Co Wy z tym nagrywaniem? 12.10.04, 16:15 Jakąś wspólną imprezę macie dzisiaj wieczorem czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Co Wy z tym nagrywaniem? 12.10.04, 17:02 goniacy.pielegniarz napisał: > Jakąś wspólną imprezę macie dzisiaj wieczorem czy co? :))) W programie występuje kilku, całkiem i owszem, facetów:) Na dodatek mają dobrze umeblowane w głowach. Będziemy im się przygladąć i obmawiać:) Dołączysz? A tak na serio to sam wiesz, że w tvp pokazują się stale te same twarze - ci różni eksperci od tego czy owego. A wczoraj zobaczyłam całkiem nowych ludzi. Spodobał mi się Dudek (ostatnio robi za gwiazdę ale całkiem zasłużenie), także prof. Nowak. No i poznałam Pawlaka, Romanowskiego (wrażenie fatalne) oraz Lizuta - w akcji. Okropnie jestem ciekawa pierwszej części. Jeśli tak będą kłócić jak w drugiej części to warto będzie puścić sobie to drugi raz, żeby wychwycić wszystko. Bo i w drugiej części coś przegapiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Co Wy z tym nagrywaniem? 12.10.04, 17:28 basia.basia napisała: > W programie występuje kilku, całkiem i owszem, facetów:) A ministra Środa jeszcze parytetu nie zorganizowała przy programach TV, więc ja pod tym kątem jestem wyraźnie dyskryminowany. Może byście z Kataryną gościnnie wystąpiły? Ale myślę, że wtedy GW musiałaby wysłać działa o dużo większym kalibrze niż red. Lizut. Będę chyba lobbował za takim rozwiązaniem, choćby na tym forum. Myślę, że głosy Lupusa i t1s już mam:) > Na dodatek mają dobrze umeblowane w głowach. Będziemy > im się przygladąć i obmawiać:) Dołączysz? Przyglądać się, to nie wiem, bo jak już pisałem, jestem nieco poszkodowany przy tego typu sytuacjach, ale co do omówienia to zobaczymy. Nie wiem, czy będę miał czas. > A tak na serio to sam wiesz, że w tvp pokazują się stale > te same twarze - ci różni eksperci od tego czy owego. > A wczoraj zobaczyłam całkiem nowych ludzi. Spodobał mi się > Dudek (ostatnio robi za gwiazdę ale całkiem zasłużenie), > także prof. Nowak. No i poznałam Pawlaka, Romanowskiego > (wrażenie fatalne) oraz Lizuta - w akcji. Okropnie jestem > ciekawa pierwszej części. Jeśli tak będą kłócić jak w drugiej > części to warto będzie puścić sobie to drugi raz, żeby wychwycić > wszystko. Bo i w drugiej części coś przegapiłam. Bo to dobry program. Świetny był na TV Puls, gdy nazywał się jeszcze Studio Otwarte. Po przeniesieniu do TVP zaczęli nieco słabo. Zresztą najlepiej im wychodzą programy polityczne, bo inne jakoś nie za bardzo. Mam nadzieję, że wrócą do dobrych czasów. Zawsze będzie co oglądać. Tutaj są emocje i prawdziwe spory, w odróżnieniu od innych programów, gdzie siedzą zgrani ramole, którzy tylko potrafią sobie przytakiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: trochę inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 23:41 Muszę powiedzieć, że Widstein dobrze skwitował postawę gazety. Stwierdził, że jest konsekwentna, bo przecież prowadzi od lat krucjatę przeciwko "zemście" a za zapomnieniem i wybaczeniem donosicielom, więc jak im się trafił taki we własnym gronie to mu wybaczyli. Dokładnie Basiu i dlatego Bronek dziwiłby się jakiemuś większemu oburzeniu Redaktora GW tym odkryciem. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: trochę inaczej 12.10.04, 23:57 Gość portalu: bęc napisał(a): > Muszę powiedzieć, że Widstein dobrze skwitował postawę gazety. > Stwierdził, że jest konsekwentna, bo przecież prowadzi od lat > krucjatę przeciwko "zemście" a za zapomnieniem i wybaczeniem > donosicielom, więc jak im się trafił taki we własnym gronie > to mu wybaczyli. > Dokładnie Basiu i dlatego Bronek dziwiłby się jakiemuś większemu oburzeniu > Redaktora GW tym odkryciem. Uhm. Tym razem, w przypadku Karkoszy, dzieje się coś dziwnego. Nie rozumiem tego. Maleszka się przyznał, opisał swój przypadek, gazeta to opublikowała, skomentowała a następnie facet został ukryty a o powrocie nawet pojęcia nie mieliśmy. Karkosza idzie w zaparte i się nie przyznaje mimo kwitu IPN, że agentem był. Dzisiaj dopiero się zorientowałam, że sprawa wypłynęła już rok temu (Pawlak powiedział, że rok temu artykuł wysłał do rzepy a ta odrzuciła). Dlaczego teraz akurat GW wyciąga armaty i to nie byle jakie, żeby bronić tego człowieka? Jak powiedział ten prof. Nowak, faktom, źródłom, analizie dowodów przeciwstawia się oburzenie i niewiarę oraz neguje materiały pochodzące z SB. Ale przecież w przypadku Maleszki tego nie robili! Nie krzyczeli, że dowody są sfałszowane. Ten Karkosza miał już wiele czasu na to, żeby oskarżyć Wildsteina i innych o pomówienie. Nie zrobił tego. Kim jest ten człowiek? Dlaczego ludzie GW i ich zwolennicy usiłują wmówić opinii publicznej, że on jest niewinny? Co ma ukryć cały ten szum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: trochę inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 00:04 Wiem tylko, że w tym temacie, w GW jest bardzo nerwowo. To jest chyba sprawa zagrożonych dochodów tych niezliczonych autorytetów moralnych środowiska GW, Polityki, TVP, ITP(;). ps. Takie tam przypuszczenia, wszystko przeważnie sprowadza sie do piniądzów. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: trochę inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 00:11 Och, Basiu, ależ ja roztargniony jestem. Przeciez Maleszka postanowił się przyznać, po publikacji Dzikiego Kamienia. Karkosza na razie milczy. Tu jest różnica. Nie przyznał się więc można bronić jego prawa do niewnności, i że pomówiony. A najlepiej nie robić wokół tego szumu, sprawa może śmierdzieć. Pozostaje pytanie czy Maleszka się postanowił przyznać, czy go zmuszono dla dobra GW czy jeszcze inne możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: trochę inaczej 13.10.04, 00:36 Gość portalu: bęc napisał(a): > Och, Basiu, ależ ja roztargniony jestem. Przeciez Maleszka postanowił się > przyznać, po publikacji Dzikiego Kamienia. Karkosza na razie milczy. Tu jest > różnica. Nie przyznał się więc można bronić jego prawa do niewnności, i że > pomówiony. A najlepiej nie robić wokół tego szumu, sprawa może śmierdzieć. > Pozostaje pytanie czy Maleszka się postanowił przyznać, czy go zmuszono dla > dobra GW czy jeszcze inne możliwości. Coś mi mówi, że dowiemy się wszystkiego. A Maleszka? Wildstein powiedział coś z czego wynika, moim zdaniem, że znał zawartość tego, co mogą znaleźć jego koledzy w swoich teczkach i że sprawa jest nie do obrony. Czyżby go uprzedził Karkosza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: trochę inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 00:54 Niestety nie siedzę w tej sprawie/sprawach. Tłumaczę zachowanie środowiska GW i tym podobnych, raczej a priori, tylko na podstawie wyrywkowo dochodzących do mnie powszechnie znanych faktów i względnie logicznie rozumując , coś mi mówi, że bardzo prawdopodobnie istotne postaci tego środowiska mogą podzielić los Maleszki. Teraz mi się skojarzyły 2 sytacje- schizofreniczna postawa 3 panów z GW - "za a nawet przeciw" lustracji , kompetencji IPN oraz rzetelności akt esbeckich, oraz ta historia z Kwaśniewskiego stawaniem i nie stawaniem przed komisjami śledczymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia.basia Re: trochę inaczej IP: *.localdomain / *.kim.pl 13.10.04, 01:07 Gość portalu: bęc napisał(a): > Niestety nie siedzę w tej sprawie/sprawach. Tłumaczę zachowanie środowiska GW i > > tym podobnych, raczej a priori, tylko na podstawie wyrywkowo dochodzących do > mnie powszechnie znanych faktów i względnie logicznie rozumując , coś mi mówi, > że bardzo prawdopodobnie istotne postaci tego środowiska mogą podzielić los > Maleszki. > Teraz mi się skojarzyły 2 sytacje- schizofreniczna postawa 3 panów z GW - "za a > > nawet przeciw" lustracji , kompetencji IPN oraz rzetelności akt esbeckich, > oraz ta historia z Kwaśniewskiego stawaniem i nie stawaniem przed komisjami > śledczymi. Idę spać ale muszę Ci jeszcze odpisać, bo mogłeś trafić:) Przypomniało mi się coś co wyczytałam u Dudka (tego z IPN, który był w studiu i powiedział, że wie o podejrzeniach wobec wielu osób publicznych ale nie wolno mu nic powiedzieć, bez 100% pewności) "Rewolucji reglamentowanej". A on tam napisał, że podczas obrad w Magdalence każdy z nich (negocjatorów) miał ducha, który sprawozdawał sbecji każde słowo wymówione poza protokołem i poza Magdalenką. Ci ludzie byli instruowani jak mają oddziaływać na swoich podopiecznych. Tak sobie myślę, że jeśli teczki Michnika i Kuronia się zachowały to z pewnością będą tam sprawozdania takiego jednego, co się z nimi w weekendy włóczył i wódkę pił:( Straszne:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: może to co napiszę nie będzie zbyt mile przyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 14:22 > Na pewno inaczej. > Głupi Maleszka mógł iść w zaparte i by się go dzisiaj nie czepiali, Gazeta > broniłaby go zapewne tak jak Karkoszy a pn spokojnie pisałby kolejne > antylustracyjne teksty. Bo i wtedy, i teraz oskarżający są ci sami, więc jakby > Maleszka sam się wkopał przyznając się. Akurat Maleszka w swoim wyznaniu stwierdził, że nigdy nie pisał o lustracji bo zdawał sobie sprawę, że jest to niezręczne. Nie wiem, czy tak było, jednak fakt, że Maleszka zniknął z łamów "GW" akurat dobrze świadczy o tym środowisku - może i wybaczyliby mu współpracę, ale nie nielojalność wobec siebie i czytelników, ktorzy widzieli w nim autorytet. > No właśnie, komu to przeszkadza, żeby o historii uczyć się wyłącznie z > przekazów uczestników? Idąc tym tropem można by uznać, że wszyscy więźniowie obozu Auschwitz - Birkenau zmarli na atak serca bo tak wynika z hitlerowskiej dokumentacji. Pamiętajmy, że funkcjonariusze systemów totalitarnych nie zostawiają śladów dla przyszłych pokoleń > Patrz, a pewien złośliwiec wytknął Gazecie, że i ona czasami lubi (w słusznej > sprawie, rzecz jasna) podeprzeć się tym co tam bezpieka wysmarowała. > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16601445 No powiedzmy, że ludzie z "GW" też nie są święci a przeciwko ks. Jankowskiemu tego typu argumentów naprawdę nie trzeba używać - są inne. > Mówisz o oskarżeniu Oleksego o współpracę? Proces lustracyjny się nie skończył > a Oleksy pewnie tylk odlatego robi co może, żeby go przewlec, że jest niewinny. Miałem na myśli oskarżenie Oleksego o współpracę z radzieckim wiwiadem z 1995 roku czyli po prostu o zdradę stanu. W tym wypadku Oleksy został całkowicie oczyszczony z zarzutów i na przykład Monika Olejnik przeprosiła go za ataki w czasie pewnego programu. Natomiast oskarżający go Andrzej Milczanowski nie został wprawdzie postawiony przed Trybunałem Stanu, ale jedynym posłem Unii Wolności (było to jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu ) przeciwko umorzeniu postępowania był Bogdan Borusewicz, który zasiadał w specjalnej komisji sejmowej wyjaśnijące tamtą sprawę. To powinno dać do myślenia. Współpraca z wywiadem wojskowym to zupełnie inna kwestia. > Może i Wildstein ma w sobie coś antypatycznego ale jakie to ma znaczenie dla > oceny jego argumentów za IPN-em? Przecież argumentów Michnika przeciwko teczkom > > chyba nie umniejsza to, że wykrzykiwanie ich nad grobem Miłosza też było > wyjątkowo antypatyczne. Po prostu jestem tylko człowiekeim i niektórych ludzi publicznych nie lubię. > Oczywiście. Od tego trzeba było zacząć, i na tym można było skończyć. "Kto nie > z nami ten chory psychicznie". Moje ostatnie określenie było niewłaściwe, przepraszam. Akurat kataryna jest tą osobą, która szanuję, więc mogę sie z tego wycofać. Na swą obronę mogę podac to, co kiedyś napisał śp. Lech Falandysz we "Wprost" - wszyscy zwolennicy lustracji albo noszą brody albo są niskiego wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Do Omamionego i reszty krytyków 12.10.04, 18:18 W programie goście dzielą się pół na pół, jeśli chodzi o poglądy, publika podzielona jest na dwie strony też pod kątem poglądów. Mam więc rozumieć, że jest jeden powód, przez który nie znosisz tego programu, a mianowicie Pospieszalski, czy tak? Gdyby to prowdził ktoś inny, a cała reszta wyglądałaby tak samo, to wtedy uznałbyś to za dobry program? Czy może po prostu przeszkadza Ci to, że w ogóle pojawiają się tam ludzie o poglądach prawicowych, co burzy Twoją wizję "obiektywizmu"? Tylko odpowiedz poważnie i szczerze, bez ciskania kołtunami, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 18:53 Prawa półkula mózgu też jest było nie było prawicowa. Dlatego Wiedźmin jej nie używa. Lewej zresztą też, bo jak w lustro spojrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 19:53 Prawa półkula bardziej zaangażowana w analizy stanów emocjonalnych. Słowo "uśmiechnij się" pokazane lewej półkuli wywołuje uśmiech, prawej nigdy www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/02.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 20:50 Tak myślałem, że lewizna to jakiś żart:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Do Omamionego i reszty krytyków 12.10.04, 21:08 Gość portalu: t1s napisał(a): > Tak myślałem, że lewizna to jakiś żart:) Żart? Nie dotarłeś do tego?:) "We wszystkich językach prawe = prawidłowe, słuszne, lewe = oszukańcze. Prawo, prawda, prawidłowo, po prawicy. Lewus, lewizna, leworęczny, lewy interes. "left" = "porzucony", linkisch, gauche - niezdarny. Nie podajemy lewej ręki. Tabu leworęczności? Leworęczni byli niebezpiecznymi wojownikami? Ang. "left-handed" = podstępny U Australopiteków ok. 80% praworęcznych." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 22:24 basia.basia napisała: > Gość portalu: t1s napisał(a): > > > Tak myślałem, że lewizna to jakiś żart:) > > Żart? Nie dotarłeś do tego?:) Nie dotarłem, Mimikra chyba zresztą też:) Za to z przyjemnością przeczytałem Twój post o Michniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 19:46 > W programie goście dzielą się pół na pół, jeśli chodzi o poglądy, Hmmm... Policzmy. Za lustracją (upraszczając), wierzący w winę Karkoszy, bardzo krytycznie nastawieni do opcji "GW" (do tego się to sprowadzało).: Pospieszalski, Wildstein Kłopotowski Nowak + Dudek, Adam Borowski (trochę w innym kontekście), Krasnodębski i Krazuze z telebimu + super extra po mistrzowsku obiektywny i kompletnie pozbawiony insynuacji felieton na początek razem 8 "Wątpiący", krytycznie nastawieni do niektórych (sic!) form lustracji: Romanowski Pawlak Lizut razem 3 Teza: liczba 8 nie jest równa liczbie 3 8>3 Co było do udowodnienia Publiczność: Każda wypowiedź Wildsteina doprowadza przytłaczającą część sali do zbiorowego orgazmu/gorące oklaski, pełen entuzjazm, pełnia szczęśliwości/ Jeden chłopaczek dorwał się do mikrofonu i zgłasza swoje wątpliwości. Zostaje natychmiast upupiony przez boskiego Bronka a reszta dyskutantów (z kompanii Bronka) próbuje go zagłuszyć. Nagminnie przerywa się osobom "wątpiącym" Cały program kończy się niezwykle optymistycznym akcentem: Młody gieroj z widowni pyta, a właściwie stwierdza, że "GW" dlatego sprzeciwia się lustracji, bo pewnie pracują tam sami agenci. Pospieszalski chce już kończyć, ale Lizut dorywa się do głosu i zauważa, że on jest rocznik 73 więc może by się młody gieroj od niego odpierdolił (tego słowa może nie użył). No i co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:07 Studio zostało specjalnie tak zaaranżowane, żeby Ci się wydawało, że obie strony konfliktu mają równe szanse. Jest 6 głównych gości, 6 fotelów na specjalnych podwyższeniu. Jest więc 3 na 3. Ale: Między publiczność Pospieszalki powciskał jeszcze kilku innych facetów do rzucania gromów na Romanowskiego, Lizuta i Pawlaka. I już nie jest po równo. Dlaczego więc nie można było zaprosić więcej gości np. Kieresa, Kozłowskiego, Moczulskiego czy wreszcie Michnika, skoro tak naprawdę to on był głównym bohaterem tego spektaklu? Ja wiem, Kłopotowski wolałby Helenę Michnik, a nie Adama... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: i jeszcze jedno 12.10.04, 20:22 Też chciałbym Michnika tam zobaczyć. Ale bądźmy szczerzy, wszyscy by mu odradzali, bo podejrzewam, że to, co by tam pokazał przy swoim temperamencie, byłoby tylko kolejnym gwoździem do jego trumny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:49 Nie wiem jak by się zachował, może wogóle nie przyjąłby zaproszenia. Ale sam Wildstein i tak dostarczał gawiedzi mnóstwo emocji. Mówił tonem przekupy z bazaru i był bardzo agresywny w stosunku do swoich oponentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 23:49 To tylko forma, treść była tobie niedostępna, bo tu trzeba logiki. Ale co do reprezentacji różnych opcji to się zgodzę. Jest trochę nierówno. Mam nadzieję, że się to poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Kogo doprosić dla zachowania równowagi? 13.10.04, 00:12 Gość portalu: bęc napisał(a): > To tylko forma, treść była tobie niedostępna, bo tu trzeba logiki. > Ale co do reprezentacji różnych opcji to się zgodzę. Jest trochę nierówno. Mam > nadzieję, że się to poprawi. Z tego co pisze Mimikra wynika, że oceniła Krasnodębskiego, Nowaka i Dudka jako prawicowców i zwolenników IPN. Kto mógłby ich zrównoważyć? Nowak i Dudek są historykami natomiast Krasnodębski to socjolog. Może ona kogoś zaproponuje? Ja jestem za rozszerzeniem skłądu stron. Ale tutaj jest już za późno, choć można się zastanowić jak mogłoby być by uniknąć zarzutu przewagi jednej opcji. Następny program będzie dotyczył zamordowania ks. Popiełuszki. Kto powinien być doproszony z drugiek strony? Kto jest tutaj tą drugą stroną? Dziwne ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: Kogo doprosić dla zachowania równowagi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 00:20 Może Kiszczak, Maleszka ?? Nikt mi nie przychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Do Omamionego i reszty krytyków 12.10.04, 20:20 Gość portalu: mimikra napisał(a): > > W programie goście dzielą się pół na pół, jeśli chodzi o poglądy, > > Hmmm... > Policzmy. > Za lustracją (upraszczając), wierzący w winę Karkoszy, bardzo krytycznie > nastawieni do opcji "GW" (do tego się to sprowadzało).: > Pospieszalski, Pospieszalski jest prowadzącym i właśnie jego bez żadnych wątpliwości zaliczyłem do tego, dlaczego się program Wiedźmie nie podoba i czy bez niego byłoby lepiej. > Wildstein > Kłopotowski > Nowak > > + Dudek, Adam Borowski (trochę w innym kontekście), Krasnodębski i Krazuze z > telebimu O, to może Ty mi powiesz, co takiego tam Krasnodębski powiedział, bo ja tylko widziałem ten fragment, w którym mówił, co się stało w Niemczech(chyba że samo przedstawienie sytuacji niemieckiej jest już szczytem stronniczości w tym wypadku). A Dudka to trzeba było posadzić zamiast Kłopotowskiego(którego nie trzeba było zapraszać) na scenie. > + super extra po mistrzowsku obiektywny i kompletnie pozbawiony insynuacji > felieton na początek > > razem 8 Jeszcze tylko zapomniałaś dodać, że Semka robi ten program, co już stanowi 9, a myślę, że jak głębszą lustrację przeprowadzisz, to jeszcze więcej tej zarazy wylizie. > "Wątpiący", krytycznie nastawieni do niektórych (sic!) form lustracji: > Romanowski > Pawlak > Lizut > > razem 3 > > Teza: liczba 8 nie jest równa liczbie 3 > 8>3 > Co było do udowodnienia > > Publiczność: Każda wypowiedź Wildsteina doprowadza przytłaczającą część sali do > zbiorowego orgazmu/ To już prawie jak z tą pornografią, o której wyżej gdzieś pisała Kataryna. Nikt przecież nie zabraniał klaskać po wypowiedziach Lizuta. Tutaj trudno odróżnić ludzi, bo podobnie są ubrani, ale na przykład przy dyskusji o homoseksualistach, wyraźnie było widać, że widownia, siedząca po obu stronach podzielona jest ze względu na poglądy. W czasie dyskusji o antykoncepcji, gdzie emocje były o wiele większe, też był widoczny ten podział. Podejrzewam, że teraz też był, bo tak przynajmniej wynika z formy tego programu. > gorące oklaski, pełen entuzjazm, pełnia szczęśliwości/ > Jeden chłopaczek dorwał się do mikrofonu i zgłasza swoje wątpliwości. Mnie też ten fircyk ze swoimi wątpliwościami, które wykazał przy użyciu Rydzyka, się podobał. > Zostaje > natychmiast upupiony przez boskiego Bronka a reszta dyskutantów (z kompanii > Bronka) próbuje go zagłuszyć. > Nagminnie przerywa się osobom "wątpiącym" To jest sprawa prowadzenia, dlatego pytałem, jakby to było z innym prowadzącym. > Cały program kończy się niezwykle optymistycznym akcentem: > Młody gieroj z widowni pyta, a właściwie stwierdza, że "GW" dlatego sprzeciwia > się lustracji, bo pewnie pracują tam sami agenci. Gość z publiki coś powiedział. Straszne. > Pospieszalski chce już kończyć, ale Lizut dorywa się do głosu i zauważa, że on > jest rocznik 73 więc może by się młody gieroj od niego odpierdolił (tego słowa > może nie użył). Nie użył, bo był chyba mimo wszystko mniej zdenerwowany od Ciebie. > No i co? Ogólnie opisałaś głównie atmosferę i styl prowadzenia programu, na co duży wpływ na prowadzący. A ja właśnie się pytam, czy gdyby był inny, to uznalibyście program za dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:44 > Pospieszalski jest prowadzącym i właśnie jego bez żadnych wątpliwości zaliczyłe > m > do tego, dlaczego się program Wiedźmie nie podoba i czy bez niego byłoby lepiej > . Prowadzący musi być, to jasmne. Pytanie tylko czy akurat ten. Każdy kto miał oglądać poprzedni program z cyklu "Warto rozmawiać" oraz to co było wcześniej na Pulsie wie, że Pospieszalski ma specyficzny sposób prowadzenia programu, poddający w wątpliwość jego obiektywizm. > O, to może Ty mi powiesz, co takiego tam Krasnodębski powiedział, bo ja tylko > widziałem ten fragment, w którym mówił, co się stało w Niemczech(chyba że samo > przedstawienie sytuacji niemieckiej jest już szczytem stronniczości w tym > wypadku). Krasnodębski mówił głównie o Niemczech, jednocześnie kładąc nacisk, że tak samo powinno się to było rozegrać w Polsce. Nie powiedział niczego szokującego, ale generalnie wiadomo z jakiej jest opcji. I wypowiadał się tam jako Krasnodębski a nie jako "ekspert", spec. od spraw niemieckich, prawnik etc. A Dudka to trzeba było posadzić zamiast Kłopotowskiego(którego nie > trzeba było zapraszać) na scenie. Pełna zgoda > Jeszcze tylko zapomniałaś dodać, że Semka robi ten program, To wiedziałam. Ale to jest fakt, który można odnieść do stylu całego programu, nie tylko pojedynczego odcinka. > To już prawie jak z tą pornografią, o której wyżej gdzieś pisała Kataryna. > Nikt przecież nie zabraniał klaskać po wypowiedziach Lizuta. Tutaj trudno > odróżnić ludzi, bo podobnie są ubrani, ale na przykład przy dyskusji o > homoseksualistach, wyraźnie było widać, że widownia, siedząca po obu stronach > podzielona jest ze względu na poglądy. W czasie dyskusji o antykoncepcji, gdzie > emocje były o wiele większe, też był widoczny ten podział. Podejrzewam, że tera > z > też był, bo tak przynajmniej wynika z formy tego programu. Nie wiem z jakiego klucza byli Ci ludzie dobierani. Może z żadnego, nie sprawdzimy tego. Ale dla mnie wyglądało to groteskowo. > To jest sprawa prowadzenia, dlatego pytałem, jakby to było z innym prowadzącym. > Nie wiem, zależy z jakim. Być może. > Ogólnie opisałaś głównie atmosferę i styl prowadzenia programu, na co duży wpły > w > na prowadzący. A ja właśnie się pytam, czy gdyby był inny, to uznalibyście > program za dobry. To nie jest kwestia samego Pospieszalskiego, tylko właśnie ogólnej atmosfery. Romanowski zaczął swoją pierwszą wypowiedź od tego, że jest zdziwiony, bo powiedziano mu, że program ma być o IPN tymczasem Pospieszalki pyta go o lustrację. W końcu okazało się, że główną bohaterką spektaklu jest Krzywda, jaką Michnik wyrządził Narodowi Polskiemu sprzeciwiając się lustracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra ostatnie słowo o prowadzącym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:54 Dla mnie Pospieszalskiego dyskwalifikuje sam fakt, że mógł wogóle wpaść na pomysł, żeby ściągnąć do tego programu Kłopotowskiego. Niech on sobie pisze, gada o filmach, Pszczółce Maji, czymkolwiek, tylko niech się nie wciela w psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: ostatnie słowo o prowadzącym 12.10.04, 21:15 Pytałem o Pospieszalskiego, bo jego brak akurat większej różnicy by mi nie robił. Najbardziej mi zależy na tych, którzy siędzą na scenie. A Pospieszalski często zadaje pytania, w których jest już zawarta konkretna teza i nie ukrywa tego, jakie są jego poglądy. Choć to, że nie ukrywa, akurat może być w pewnym sensie plusem dla niego, bo lepsze to, niż miałby zgrywać niezaangażowanego i bezstronnego. Oczywiście lepiej by było, gdyby prowadzący nie angażował się tak bardzo. Ale akurat nie za samo prowadzenie go cenię w tym wypadku, a za to, że potrafił zrobić świetny program. Takich programów nie ma w naszych telewizjach. Jak już pisałem, reszta to siedzące ramole, którzy leją wodę i nic z tych dyskusji nie wynika. Tutaj jest żywa dyskusja. I właśnie chciałbym zobaczyć Michnika w takiej dyskusji, ale obawiam się, że nie wytrzymałby i coś by chclapnął. Dlatego inni by mu pewnie odradzali, a on sam może nie zechciałby i tak wziąć udziału w dyskusji w takiej formule, bardzo otwartej. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: ostatnie słowo o prowadzącym 12.10.04, 21:35 goniacy.pielegniarz napisał: > Pytałem o Pospieszalskiego, bo jego brak akurat większej różnicy by mi nie > robił. Najbardziej mi zależy na tych, którzy siędzą na scenie. A Pospieszalski > często zadaje pytania, w których jest już zawarta konkretna teza i nie ukrywa > tego, jakie są jego poglądy. Choć to, że nie ukrywa, akurat może być w pewnym > sensie plusem dla niego, bo lepsze to, niż miałby zgrywać niezaangażowanego i > bezstronnego. Dla mnie ma znaczenie również prowadzący. Kiedy sobie go porównam z Lisem to widać ogromną różnicę, bo Lis jest taki wymuskany i modny ( studio takie trendy) i dominuje nad programem podczas gdy Pospieszalski wydaje się być moderatorem a takie elementy jak wystrój czy jego strój nie mają żadnego znaczenia (nikt tu nie zrobił najmniejszej uwagi na temat wyglądu studia). Wydaje mi się też, że goście czują się swobodnie a on zachowuje się naturalnie, nic nie gra. A to, że grają emocje i temperatura jest wysoka, bardzo mi się podoba. Na pewno nie było drętwo, na pewno też on dobrze panuje nad gośćmi i nie pozwala, żeby wszyscy mówili naraz. Czekam na powtórkę i będę czekać na następny program:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: ostatnie słowo o prowadzącym IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 22:26 Tylko Gembarowski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: 82.160.30.* 12.10.04, 22:13 -"Mam więc rozumieć, że jest jeden powód, przez który nie znosisz tego programu, a mianowicie Pospieszalski, czy tak?" Ja, z tej "reszty krytyków":) - tak. I dzięki za uświadomienie mi tego.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedxmin Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.crowley.pl 13.10.04, 01:47 Jak chcesz szczerze, to odpowiem szczerze. Program tłuka Pospieszalskiego jak i dyskusje na ForumKraj, mają się tak do wspólnego szukania prawdy w jakichś sprawach jak uczciwe śledztwa Ziobry i Giertycha w komisjach sejmowych. Nie przeszkadza mi ich (Wasza) dociekliwosć. Przeszkadza mi ,że wiedzą (Wiecie) z góry gdzie jest prawda. Za stary jestem na taaakie kawałki Pielęgniarzu. Jeśli masz dobre zdanie o tym programie,to zacznę chyba podejrzewać ,ze jesteś Gonionym Pensjonariuszem oddziału niekoniecznie otwartego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedźmin Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.crowley.pl 13.10.04, 02:07 I gorące podziękowania dla Szanownej Mimikry,za całokształt :) W szczególnosci za próby omamienia braci pielęgniarskiej,cóż że z góry skazane na porażkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 06:16 Zawsze do usług:) Jakie są zasady robienia pożądnych, obiektywnych programów publicystycznych? Zapytaliśmy o radę eksperta: Autor: kataryna.kataryna Data: 19.09.2004 14:02 W programie współpracownika GW, o propozycji PO rozmawiają: ulubiony polityk GW, publicysta GW, prawnik Agory i na doczepkę, żeby się nikt nie czepiał, Śpiewak. Trochę niezręcznie wyszło. Minimum przyzwoitości powinno być dopuszczenie do głosu samego wnioskodawcę, jeśli Rokita jest całkiem niestrawny, to przecież mógł to być Tusk czy Komorowski. Bo wyszło, że propozycja PO jest pretekstem aby Borowski mógł przedstawić swoją propozycję ograniczenia immunitetu. Autor: strajker Data: 19.09.2004 14:23 Nawet nie wiedziałem, że ten profesor pracuje dla Agory; no do dupy Panie Żakowski ten pierwszy programik. Niewiele to się różniło od Jenerała właściwie Autor: strajker Data: 19.09.2004 14:34 Trzeba było zrobić np. tak: Pan, niechby był już ten Borowski, no i jeszcze ten prawnik- ale z drugiej strony np. Tusk i Wildstein (chociaż tego to już nigdzie nie zapraszają, bo on ma swój program), to może- Wołek albo Semka albo Sakiewicz albo Karnowski albo Zaremba albo Janke albo Zalewski itd. A nie- Pan depcze Platformę, Borowski też trochę, profesor też, Gadomski niby nie, ale... (a jego to w ogóle ciężko zrozumieć) i tylko Śpiewak sam jak palec. Siły powinny być bardziej wyrównane. Niech se Pan depcze Platformę, ale niech oni też mają prawo do obrony. 3-2 chociaż powinno być, a nie 4-1 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15910586&a=15910586 Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Do Omamionego i reszty krytyków 13.10.04, 09:19 Rozumiem, że to Cię śmieszy, bo inną wizję pluralizmu wyznajesz? Czyli jacy ludzie powinni brać udział w dyskusji, żeby taka dyskusja była odpowiednia według Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.banita Re: Do Omamionego i reszty krytyków 13.10.04, 09:40 goniacy.pielegniarz napisał: > Rozumiem, że to Cię śmieszy, bo inną wizję pluralizmu wyznajesz? Czyli jacy > ludzie powinni brać udział w dyskusji, żeby taka dyskusja była odpowiednia > według Ciebie? Przede wszystkim prowadzący. Hmm... myślę, że Jacek Żakowski. Goście: Jan Lityński Janina Parandowska Piotr Mucharski Sierakowski ( zawsze zapominam imienia) Roamn Graczyk No i w tym składzie można porozmawiać spokojnie o lustracji :))) Mimikra rozbroiła mnie kompletnie (stronniczość Dudka i Krasnodębskiego i liczenie"szabel" stron, no i ta paskudna publiczność, która nie chciała oklaskiwać Lizuta)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no nie Re: Do Omamionego i reszty krytyków IP: *.waw.pdi.net / 80.51.246.* 13.10.04, 09:45 Czyli jacy > ludzie powinni brać udział w dyskusji, żeby taka dyskusja była odpowiednia Ten program nie służy dyskusji ale udowodnieniu Jedynie Słusznej Tezy. Niezależnie od tematu. Pospieszalski tak ma. Publiczność w studiu też nie jest przypadkowa. I nieprzypadkowe są proporcje. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Do Omamionego i reszty krytyków 13.10.04, 11:22 goniacy.pielegniarz napisał: > Rozumiem, że to Cię śmieszy, bo inną wizję pluralizmu wyznajesz? Czyli jacy > ludzie powinni brać udział w dyskusji, żeby taka dyskusja była odpowiednia > według Ciebie? Dobra, Pospieszalskiego zastępujemy Durczokiem. Wywalamy Kłopotowskiego (moim zdaniem kompletna porażka, i w "Obywatelu M" i wczoraj) i Krauze (nic nie wnosi merytorycznie), wywalamy też tego widza, który pytał czy redakcja GW się czegoś boi (bo mimo, że ten w kratkę z Mlodego Centrum odezwał się dwa razy częściej, niektórzy się upierają, że głosy z publiczności były niesprawiedliwie podzielone) a dla równowagi nagrywamy na taśmę oklaski, żeby i Lizut dostał spontaniczne owacje (bo niektórzy się upierają, że nierównomierne rozłożenie oklasków jest kolejnym dowodem megastronniczości programu). Po stronie prawej zostawiamy tylko Nowaka i Dudka (bardzo dobrzy merytorycznie, spokojna argumentacja) oraz Wildsteina (mocny akcent emocjonalny, co powinno cieszyć drugą stronę bo jest kim zilustrować niesmiertelne zarzuty o chorej z nienawiści wściekłej prawicy). Wywody Krasnodębskiego o lustracji niemieckiej przerzucamy do felietonu (czytane z offu przez lektora, żeby niepotrzebnie nie drażnić). Teraz strona lewa. Do Romanowskiego, Pawlaka ("nie widziałem teczek Karkoszy ale im nie wierzę") i Lizuta ("nie wierzę esbeckim teczkom z zasady") dopraszamy Smoleńskiego i Michnika. Niestety, towarzystwem pana Adama nie cieszymy się długo bo przy trzecim pytaniu krzyczy "Pan nie ma prawa o to pytać, pan uczestniczy w psuciu tego państwa" i wybiega ze studia ale za to Smoleński raczy nas antylustracyjnymi argumentami zasłyszanymi od jedynego prawdomownego esbeka, bohatera tekstu "I ty zostaniesz konfidentem" (tego samego, któremu udało się wmówić Smoleńskiemu, że można bezpowrotnie zniszczyć twardy dysk komputera zalewając go herbatą). Czy taki skład cokolwiek by zmienił? Wątpię, dopóki jedna strona będzie się posługiwać wyłącznie argumentami emocjonalnymi w rodzaju "nie wierzę teczkom" (Pawlak i Lizut) i oskarżeniami o chorobę psychiczną, nienawiść, antysemityzm itp. A do tego sprowadzają się często antylustracyjne kampanie, wystarczy poczytać Pawlaka, posłuchać Michnika. A przecież chyba można o tym porozmawiać spokojnie. O pamięci, prawie do niej, i o tym jak to prawo egzekwować, żeby nikogo nie krzywdzić. Ale do tego trzeba uwierzyć, że ktoś z kim się nie zgadzamy nie jest chory i podły, tylko ma po prostu inne poglądy na to co zrobić z przeszłością. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.banita protestuję 13.10.04, 11:37 Ty też uważasz Dudka za reprezentanta "prawej strony"? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: protestuję 13.10.04, 11:52 lupus.banita napisał: > Ty też uważasz Dudka za reprezentanta "prawej strony"? Chodziło mi o miejsce w studio :) Chociaż faktycznie, Dudek siedział między publicznością więc trudno go przypisać. Poglądów Dudka, Nowaka czy Krasnodębskiego nie znam a w przeciwieństwie do młodego oszołoma z UW nie wyrokuję o tym na podstawie stosunku do lustracji. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.banita Re: protestuję 13.10.04, 11:57 kataryna.kataryna napisała: > lupus.banita napisał: > > > Ty też uważasz Dudka za reprezentanta "prawej strony"? > > > > Chodziło mi o miejsce w studio :) :)) To historyk i pracownik IPN i chyba tylko Mimikra mogłaby go przypisać do którejś ze stron :) Nowak, owszem. Jest trochę zaangażowany :) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz p.s. 13.10.04, 09:24 A ten upupiony przez Bronka, jak raczyłaś zauważyć, młodzian w szaliku, który wyskoczył z "mediami polskojęzycznymi" i Rydzykiem, wrzucając tam wszystkich, był z młodzieżówki UW. Kto by pomyślał?... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: p.s. 13.10.04, 09:28 No, i to by było na tyle, bo tylko wstałem, żeby leki wziąć(nie takie leki, Omamiony, żeby była jasność) i trzeba wracać do wyrka, leczyć się z grypy. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.banita Re: p.s. 13.10.04, 09:42 goniacy.pielegniarz napisał: > No, i to by było na tyle, bo tylko wstałem, żeby leki wziąć(nie takie leki, > Omamiony, żeby była jasność) i trzeba wracać do wyrka, leczyć się z grypy. Trzymaj się ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc Re: p.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 11:55 Ten młodzian pasuje mi do ram szeroko pojętej centrolewicy, a więc nie dziwi mnie, ze jest z UW. Oni wszyscy usiłują wmówić społeczeństwu, że ci którzy się z nimi nie zgadzają to barbarzyńcy od Rydzyka, należą do LPR itp. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: p.s. 13.10.04, 13:26 lupus.banita napisał: > Trzymaj się ciepło! Dziękuję:) Ciepło to mi się zrobi, jak zobaczę wreszcie jakieś obiektywne programy na ten temat w TV przy składzie, dajmy na to, Michnik, Kiszczak i Rakowski, a dla równowagi jakiś poseł z RKNu lub ostatecznie z LPRu. A nie jakieś szemrane towarzystwo, które na dodatek się do Rydzyka nie przynzaje. A czytając post Leszka niżej, odsyłający Wartburga do Radia Maryja, pozostaje tylko przyznać rację Wierzbickiemu, gdy pisał, że, gdyby Rydzyk nie istaniał, to Michnik musiałby go stworzyć. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: p.s. 13.10.04, 10:42 goniacy.pielegniarz napisał: > A ten upupiony przez Bronka, jak raczyłaś zauważyć, młodzian w szaliku, który > wyskoczył z "mediami polskojęzycznymi" i Rydzykiem, wrzucając tam wszystkich, > był z młodzieżówki UW. Kto by pomyślał?... Ja się załamałam :( Jeśli to jest przyszłość Unii to ja bardzo dziękuję. Nie wiem co było bardziej żenujące, głupota "argumentów" czy smaozadowolenie malujące się na twarzy tego oszołoma. Jak powiedział Nowakowi, że dyskusja ma być konstruktywna, zakrztusiłam się herbatą. Bo konstruktywizm strony po której stał młodzian zamykał się w okrzykach Lizuta "Nie wierzę esbeckim teczkom" wspieranym doprecyzowującymi westchnieniami Pawlaka "Nie wierzę teczkom na temat Karkoszy, których nie widzialem i oglądać nie zamierzam". Jedyny merytoryczny głos to był Romanowski, który miał dużo racji gdy mówił o niedoskonałych procedurach uniemożliwiających obronę pomówionego. A to o Rydzyku i mediach polskojęzycznych - cóż, jak powiedziałam - oszołom. Szkoda, że akurat Unia się tak kompromitująco odezwała. Zabrakło mi jeszcze o niedorastaniu do demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.banita Re: p.s. 13.10.04, 11:10 Kompletnie nie rozumiem jak można zarzucać brak bezstronności autorom programu. W kazdej dyskusji biorą udział równe reprezentacje obu spierajacych się stron plus specjaliści z danych dziedzin ( zarzucanie stronniczości bądź braku kompetencji np. Dudkowi i Krasnodębskiemu w kontekście lustracji i najnowszej historii Polski to szczyt głupoty).Spiskowe teorie Mimikry są po prostu śmieszne.Publiczność specjalnie dobrana? Pamiętam, że w czasie programu o homoseksualistach znacznie przeważała publiczność popierająca ich inicjatywy. Rozumiem, że dla niektórych obecność takiego programu w telewizji publicznej i pełna debata jest szokiem ( po długoletniej dominacji koalicji medialnej SLD i UW) jednak zwykła przyzwoitość nakazuje przyznać, że program stara się obiektywnie przedstawiać omawiane zjawisko. Głosy Mimikry i podobne to głosy oszołomów, którzy nie moga przeboleć złamania monopolu medialnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: p.s. 13.10.04, 11:43 lupus.banita napisał: Spiskowe teorie Mimikry są po prostu > śmieszne.Publiczność specjalnie dobrana? A ja się tu z Mimikrą zgadzam, publiczność była dobrana tendencyjnie (dlaczego Lizut dostał tak mało oklasków?), a ten niby z Młodego Centrum był pewnie przebranym prawicowcem, który miał za zadanie skompromitować stronę antylustracyjną idiotycznym wtrętem o Rydzyku i mediach polskojęzycznych (zarzut bardzo na miejscu w kierunku Wildsteina zwłaszcza). O wiele bardziej podoba mi się w tym względzie Gazeta Wyborcza, gdzie w "Listach do redakcji" wydrukowano niedawno list Michnika (pod psudonimem) w obronie Michnika. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1715307,0.html?skan=http%3A%2F%2Fbi.gazeta.pl%2Fim%2F2237%2Fm2237327.jpg Pamiętam, że w czasie programu o > homoseksualistach znacznie przeważała publiczność popierająca ich inicjatywy. > Rozumiem, że dla niektórych obecność takiego programu w telewizji publicznej i > pełna debata jest szokiem Szokiem jest to, że można się kłócić z Gazetą. A przecież Lizut (do którego mam sesntyment za Punk Rock Later) i Pawlak powalali argumentami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg brzydki rys charakteru IP: *.pool.mediaWays.net 13.10.04, 11:56 Jeśli to Michnik napisał list do samego siebie :), to muszę powiedzieć, że pisze w moralizatorskim stylu naszego homosovieticusa. Szczególnie spodobało mi się następujące zdanie: "Zaś uporczywy nawyk nawyk kłamstwa jest brzydkim rysem charakteru" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: brzydki rys charakteru 13.10.04, 12:27 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Jeśli to Michnik napisał list do samego siebie :), to muszę powiedzieć, że > pisze w moralizatorskim stylu naszego homosovieticusa. Szczególnie spodobało > mi się następujące zdanie: "Zaś uporczywy nawyk nawyk kłamstwa jest brzydkim > rysem charakteru" :) A ja jestem zachwycona samym pomysłem, żeby w swojej sprawie pisać do swojej gazety a potem to sobie wydrukować na drugiej stronie. Dla dopełnienia powinna być jeszcze odpowiedź od redakcji, gdzie sam by sobie odpowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: brzydki rys charakteru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 13:03 Przepraszam, a skad wiadomo, ze ten Andrzej Zagozda to Michnik? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: brzydki rys charakteru 13.10.04, 13:11 Gość portalu: michal napisał(a): > Przepraszam, a skad wiadomo, ze ten Andrzej Zagozda to Michnik? Przed `89 Michnik publikował artykuły pod różnymi pseudonimami, Andrzej Zagozda to jeden z nich i to, co zademonstrowała Kataryna to nie jest pierwszy raz, gdy on pisze w GW jako Andrzej Zagozda. Myślę, że mało kto się orientuje, że Zagozda to Michnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: brzydki rys charakteru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 13:24 Jesli rzeczywiscie Zagozda z listu to Michnik, a nie jakis rzeczywisty Zagozda, to musze przyznac, ze Michnik ma duze poczucie humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: brzydki rys charakteru 13.10.04, 13:31 Gość portalu: michal napisał(a): > Przepraszam, a skad wiadomo, ze ten Andrzej Zagozda to Michnik? www.incipit.home.pl/bibula_/bzmichn.html pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: p.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:23 Fajowo dyskutuje się z ludźmi, którym nie chce się dokładnie czytać moich postów. Nie jestem Basią i nie funkcjonuję według zasady "nie ma dowodów, ale należy przypuszczać". Napisałam, że NIE WIEM, na jakiej zasadzie dobierana była publiczność w studio, nie będę więc wyrokować w tej sprawie. Opisałam jedynie swoje wrażenia. Nie wolno mi tego robić? Dlaczego wy ma prawo do posiadania i propagowania swoich wrażeń na temat przeróżnych wydarzeń i osób a ja nie? A posty Kataryny i Strajkera przytoczyłam dlatego, że dotyczyły podobnej sytuacji, która wywołała podobne reakcje co moja. Wiem, że żaden program publicystyczny nie jest i nie może być idealnie obiektywny, ale może gdzieś w przestrzeni istnieje jakiś złoty środek i uczciwość nakazuje jakoś do niego zmierzać, nawet jeśli z góry wiadomo, że nie jest w pełni osiągalny. Wydaje mi się, że to dość ciekawy temat i może warto byłoby o tym podyskkutować, ale jak widzę, nie da się. I dochodzimy do smutnego wniosku, że NIE warto rozmawiać. A przynajmniej nie tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Do Omamionego i reszty krytyków 13.10.04, 10:51 Gość portalu: mimikra napisał(a): > Zawsze do usług:) > > Jakie są zasady robienia pożądnych, obiektywnych programów publicystycznych? > Zapytaliśmy o radę eksperta: No widzisz, Mimikro, Żakowski zaprosił do siebie tylko jedną stronę a ode mnie oberwało mu się leciutko w porównaniu z tym jak oberwało się od Was Pospieszalskiemu, który zaprosił obie strony :) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Do Omamionego i reszty krytyków 13.10.04, 09:14 Gość portalu: omamiony wiedxmin napisał(a): > Jak chcesz szczerze, to odpowiem szczerze. > Program tłuka Pospieszalskiego jak i dyskusje na ForumKraj, mają się tak do > wspólnego szukania prawdy w jakichś sprawach > jak > uczciwe śledztwa Ziobry i Giertycha w komisjach sejmowych. Tu chodzi o to, żeby ludzie, przedstawiający różne stanowiska, mogli się spierać publicznie ze sobą. W jaką Ty demokrację wierzysz, jeśli zakładasz, że wszyscy mają dojść do wspólnej prawdy? To taka michnikowa demokracja? > Nie przeszkadza mi ich (Wasza) dociekliwosć. > Przeszkadza mi ,że wiedzą (Wiecie) z góry gdzie jest prawda. > Za stary jestem na taaakie kawałki Pielęgniarzu. Ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie. To, że program Ci się nie podoba, to już wszyscy wiemy. Rozchodzi się mi o to, czy byłbyś za tym, żeby nie zapraszano ludzi, których nie lubisz. Generalnie o pluraliźmie mówię. Bo ja, choć się nie zgadzam z wieloma osobami, to chciałbym, żeby brali oni udział w programie, bo taki program jest po prostu o wiele ciekawszy. > Jeśli masz dobre zdanie o tym programie,to zacznę chyba podejrzewać ,ze jesteś > Gonionym Pensjonariuszem oddziału niekoniecznie otwartego :) Oczywiście, jak mogłoby być inaczej w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Rybczyński, o ataku GW na IPN i sprawie Karkoszy 12.10.04, 18:25 „Sprawa Karkoszy każe przyjrzeć się na nowo IPN” – pisze Andrzej Romanowski w artykule pod wielce znamiennym tytułem „IPN – bezprawie i absurd”. Rzecz jasna, jak o lustracji, to tylko w „Gazecie Wyborczej” (25-26 września 2004). Jak o lustracji w „Wyborczej”, to tylko źle. Jest Instytut Pamięci Narodowej, ale co z tego? Dla pewnej grupy polityków i publicystów, którą reprezentuje Romanowski („środowisko krakowskie”) samo słowo LUSTRACJA to coś obrzydliwego, a gra teczkami toczy się nadal. Bo panowie i panie TW to dla „etosowców” i ich poputczików tabu, może dlatego, że za dużo w tym gronie „bohaterów” opozycji z lat PRL, za dużo niewygodnych faktów z życia dzisiejszych „autorytetów”. Przy takim podejściu do sprawy wszelkie próby uporządkowania i ujawnienia dokumentów ubeckich agentów zawsze będą przedstawiane jako „dzika” lustracja. Co czyni też w swoim tekście Romanowski („Taka lustracja – faktycznie bezprawna, a na pewno powszechna i dzika – istnieje”), ogłaszając III RP krajem, w którym „każdy donosi na każdego”. Sprawa Karkoszy służy jedynie do obrony wszystkich oskarżanych o współpracę. „Od kilku tygodni czytam, że współpracownikiem SB był Henryk Karkosza. Nie dziwię się – skoro kiedyś Lecha Wałęsę uznano za agenta Bolka, czemuż Karkoszy, jednego z najbardziej zasłużonych wydawców drugiego obiegu, nie można identyfikować z agentem Moniką? (...) Czy Karkosza się przyznał? Nie, wszystkiemu zaprzecza. Czy dziennikarskie śledztwo – Wojciecha Czuchnowskiego w >>Gazecie<< - przyniosło jakieś rozstrzygnięcia? Tylko takie, że na nic nie ma dowodów.” No właśnie! „Gazeta” przeprowadziła śledztwo! Oto argument... W końcu redakcja słynie ze swoich wnikliwych dochodzeń, vide Rywingate." całość: www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=1969&token= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO Co wiemy IP: 193.28.230.* 12.10.04, 19:18 Wiemy że Antek wierzy w niewinność Heńka i żadne pisma z IPN o tym że Heniek to Monika nie robią na nim wrażenia; wiemy że Mikołaj nie wierzy SBeckim teczkom; podobnie jak Adam który miał okazję parę lat temu przejrzeć je dokładnie. Wiemy że profesor R. chce równych praw a klon Lizuta jest za a nawet przeciw lustracji. Wiemy też że wszyscy uważają iż ruszanie hańby domowej Adama to chwyt poniżej pasa i bardzo niesmaczny. Wiemy że wszyscy są za cywilizowaną lustracją i dekomunizacją tzn taką w której jeszcze za 200 lat wnukowie TW będą składać odwołania. W końcu chodzi o to aby nikogo nie skrzywdzić a już zwłaszcza tajnego współpracownika! Tak wielu awansowało na autorytety moralne a jak wiadomo promocja kosztuje. W tych trudnych czasach nawet Gazeta musi liczyć zainwestowaną kasę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abul Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:46 Homosovieticus - czyli o. Marian z Gdyni popiera lustrację. I potępia prof. Romanowskiego razem z Michnikiem i GW. A ja pytam - jak wygląda lustracja wobec tysięcy kapusiów esbeckich, zwerbowanych spośród kleru. I czynnie działających w PRLu. Ich lustracja nie dotyczy? A co się stało z ich teczkami? Czy to oznacza, ze w Polsce jest grupa obywateli których prawo nie dotyczy? Ojczulku Marianie! Zostaw Karkoszę, zajmij się swoimi kolegami! A może zacznij od siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:40 Napisał m.in. slon - Natomiast sprawy lustracji i dekomunizacji są nadzwyczaj istotne. Podnoszone argumenty o jej przebiegu w Niemczech były przez przeciwników zagadywane, kontynuacja argumentacji z przytoczeniem Czech zbiła oponentów z pantałyku. Fakt, że Niemcy miały przeogromne zaplecze stabilizujące całą sytuację. Ale przykład Czech jest już trudniej zminimalizować czy zbagatelizować. Ciekawe! Może ja się na tym nie znam ale wydaje mi się, że porównywanie Polski do RFN jest zwykłym nadużyciem. NRD było OKUPOWANĄ częścią Niemiec (Ok 400 tys żolnierzy sowieckich - oficjalnie!). Za Łabą istniały normalne, demokratyczne Niemcy, które po odzyskaniu części wschodniej przeprowadziły tam własne regulacje, polityczne, gospodarcze, społeczne itd. Polska była jednym krajem i sprawa "rozliczeń" była jej wewnętrzną sprawą -= co oznaczało konieczność uwzględniuenia interesów WSZYSTKICH obywateli. Także i tych, którzy uważali PRL za swoje państwo i nie podzielają do dziś poglądu, że współpraca z organami tego państwa była czymś nagannym. Pomija Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:42 Napisał m.in. slon - Natomiast sprawy lustracji i dekomunizacji są nadzwyczaj istotne. Podnoszone argumenty o jej przebiegu w Niemczech były przez przeciwników zagadywane, kontynuacja argumentacji z przytoczeniem Czech zbiła oponentów z pantałyku. Fakt, że Niemcy miały przeogromne zaplecze stabilizujące całą sytuację. Ale przykład Czech jest już trudniej zminimalizować czy zbagatelizować. Ciekawe! Może ja się na tym nie znam ale wydaje mi się, że porównywanie Polski do RFN jest zwykłym nadużyciem. NRD było OKUPOWANĄ częścią Niemiec (Ok 400 tys żolnierzy sowieckich - oficjalnie!). Za Łabą istniały normalne, demokratyczne Niemcy, które po odzyskaniu części wschodniej przeprowadziły tam własne regulacje, polityczne, gospodarcze, społeczne itd. Polska była jednym krajem i sprawa "rozliczeń" była jej wewnętrzną sprawą -= co oznaczało konieczność uwzględniuenia interesów WSZYSTKICH obywateli. Także i tych, którzy uważali PRL za swoje państwo i nie podzielają do dziś poglądu, że współpraca z organami tego państwa była czymś nagannym. Pomijam oczywiście moralny aspekt tej sprawy, mówimy o polityce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:58 Przepraszam, kłopoty z techniką. Zwolennicy lustracji ani podczas tego programu, ani kiedykolwiek przedtem nie przekonali mnie, że ma ona jakikolwiek sens. Poza zaspokojeniem chęci odwetu i zemsty, co bez ogródek demonstrował i zawsze demonstruje B. Wildstein. Do entuzjastów zbiorowego odwetu ( bo przecież nawet dziecko zauważy, ze tzw merytoryczne argumenty są niepoważne) mam pytanie - czy dekomunizacja i lustracja w Czechosłowacji, później w Czechach, cokolwiek zmieniła w zyciu tego kraju? A może inaczej - czy coś zmieniła na lepsze. Oczywiście poza zaspokojeniem osobistych emocji Wildsteinów. To jest pytanie konkretne! Przypomnę, zwłaszcza krytykom Michnika i środowiska GW, ze przeciwko dekomunizacji był Hawel! Być może dla Wildsteina i Pospieszalskiuego to nic nie znaczy ale może wśród niektórych wywoła pewną refleksję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Basi Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 12.10.04, 23:47 Czy dzisiejszy spektakl prokuratorski afera Rywina, Orlenu, Fozz i wiele innych, które nie wyliczę, miałaby miejsce , gbyby była dekomunizacja i lustracja? Może byłyby afery , ale mniej i nie na taką skalę, a wszystkiemu jest winna gruba krecha - czytaj; Michnik , Geremek Mazowiecki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omamiony wiedźmin Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD IP: *.crowley.pl 13.10.04, 02:23 Gość portalu: Wars napisał(a): > Zwolennicy lustracji ani podczas tego programu, ani kiedykolwiek przedtem nie > przekonali mnie, że ma ona jakikolwiek sens. Poza zaspokojeniem chęci odwetu i > zemsty, co bez ogródek demonstrował i zawsze demonstruje B. Wildstein. > Do entuzjastów zbiorowego odwetu ( bo przecież nawet dziecko zauważy, ze tzw > merytoryczne argumenty są niepoważne) mam pytanie - czy dekomunizacja i > lustracja w Czechosłowacji, później w Czechach, cokolwiek zmieniła w zyciu tego > > kraju? A może inaczej - czy coś zmieniła na lepsze. Oczywiście poza > zaspokojeniem osobistych emocji Wildsteinów. To jest pytanie konkretne! > Przypomnę, zwłaszcza krytykom Michnika i środowiska GW, ze przeciwko > dekomunizacji był Hawel! Być może dla Wildsteina i Pospieszalskiuego to nic nie > > znaczy ale może wśród niektórych wywoła pewną refleksję. Wszelki duch Pana Boga chwali Czy Ty Szanowny Warsie, nie jestes czasem omamiony ??? :) Nie martw się brakiem odzewu na Twoja opinię. Dekomunizacyjne osiołomstwo czytało :) Nie zareagowało, boś Ty Skowronkiem jest między wronami :))) Serdeczne pozdrowienia od omamionego błazna, oczekującego jak kania dżdżu opinii Normalnych ,a nie Specjalnej Troski Forumowiczów :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 05:57 Uważaj, bo u Basi wywoła to zaraz taką refleksję, że zapewne Havel ma coś na sumieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD 13.10.04, 11:46 Gość portalu: mimikra napisał(a): > Uważaj, bo u Basi wywoła to zaraz taką refleksję, że zapewne Havel ma coś na > sumieniu... > Ta uwaga jest poniżej krytyki ... Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.banita Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD 13.10.04, 11:54 basia.basia napisała: > Gość portalu: mimikra napisał(a): > > > Uważaj, bo u Basi wywoła to zaraz taką refleksję, że zapewne Havel ma coś > na > > sumieniu... > > > > Ta uwaga jest poniżej krytyki ... Nie przejmuj się Basiu. Oni myślą, ze czasy kiedy wystarczyło zrównać z Rydzykiem wciaż trwają. Że po tej uwadze przeciwnik zblednie i zacznie się jąkać. Coś na szczęscie się zmieniło i dzięki temu możemy ogladać tak świetne programy. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD 13.10.04, 11:55 basia.basia napisała: > Gość portalu: mimikra napisał(a): > > > Uważaj, bo u Basi wywoła to zaraz taką refleksję, że zapewne Havel ma coś > na > > sumieniu... > > > > Ta uwaga jest poniżej krytyki ... Widać biedaczce zabrakło merytorycznych argumentów i osobiste wycieczki jej zostały. W stylu tego młodego wczoraj co wypalił do Wildsteina, Dudka i Nowaka z Rydzykiem i mediami polskojęzycznymi (!). Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD 13.10.04, 13:15 > Widać biedaczce zabrakło merytorycznych argumentów i osobiste wycieczki jej > zostały. W stylu tego młodego wczoraj co wypalił do Wildsteina, Dudka i Nowaka > z Rydzykiem i mediami polskojęzycznymi (!). Jeszcze trochę a się okaże, że jestem tubą Rydzyka:) Nic a nic się nie przejmuję zaczepkami Mimikry i Omamionego, bo oni nie dyskutują o problemach tylko oczerniają tych, którzy mają inne poglądy. Metoda doprowadzona do perfekcji przez ich ulubieńców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:37 Kataryna, czy Ty jesteś ślepa, czy tylko tendencyjna? Naprawdę nie widzisz, jak twoja szanowna koleżanka opisuje swoje Schwarzcharaktery? Jaką posługuje się logiką? A jak oczekujesz merytorycznych argumentów, to przejrzyj sobie wypowiedzi koleżanki Barbary na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Specjalnie dla Mimikry ... 13.10.04, 16:44 Gość portalu: mimikra napisał(a): > Kataryna, czy Ty jesteś ślepa, czy tylko tendencyjna? Naprawdę nie widzisz, jak > twoja szanowna koleżanka opisuje swoje Schwarzcharaktery? Jaką posługuje się > logiką? > > A jak oczekujesz merytorycznych argumentów, to przejrzyj sobie wypowiedzi > koleżanki Barbary na tym forum. > "J.T.: Myślę, że sytuacja Adama i moja była jednak dość odmienna. On, mimo wszystko, czuł się w tym świecie u siebie. Natomiast dla mnie to było ciągle coś obcego. A.M.: Tak było do 1968 roku. Kiedyś spytał mnie Micewski: "Jak to się działo, że ty się nie bałeś?" To było bardzo proste. Normalny człowiek, z normalnego domu, kiedy kończył szkołę, widział, że ci rządzący komuniści to są oprawcy, zbrodniarze, że mogą zabić, złamać życie. To rodziło strach. Ja uważałem, że komuniści wprawdzie popełniają pewne błędy ideologiczne, bo nie dość uważnie przeczytali Marksa oraz Lenina, ale że to da się naprostować. Wystarczy ich trochę oświecić, przekonać, zmusić do czytania. J.T.: Tak ja dziś z duszpasterzami i Ewangelią? - Naprawdę widzi tu Ksiądz analogię? J.T.: Tak. A co do strachu. Dekadę później, w latach siedemdziesiątych, kiedy rodziła się studencka opozycja, ja też obserwowałem, że działacze opozycyjni często wywodzili się z rodzin partyjnych, nomenklaturowych. To możliwe, że mniej się bali, bo czuli się w tej komunistycznej Polsce u siebie w domu. A my byliśmy za kratami. Dla nas to był jednak bunt niewolników. Przestraszonych, połamanych, zagubionych." / "Między panem a plebanem" strona 91./ " - Ksiądz mówił, że wyniósł z domu "prostą góralską wiarę". Czy ty też miałeś taką "prostą góralską wiarę" w marksizm? A.M.: Tak. Ale miałem też inną wiarę, którą wyniosłem z domu, od mojego ojca. Że pewnych rzeczy w życiu robić się nie godzi. Przez to "nie godzi się" do pewnych zachowań miałem stosunek etyczny i estetyczny zarazem. Donos. To jest nie tylko podłe. To jest obrzydliwe, szpetne. Prawda jest wartością. Na policji się nie sypie. Kolegów nie wolno obciążać. Nie wolno kopać leżącego. Nie wolno bić słabszego. Nie wolno się rozpychać łokciami. Nie wolno być konformostą dla własnej wygody. To jest nie tylko złe, ale i nikczemne. Miałem absolutnie zakodowane, co wolno, a czego nie wolno. To mi się później odzywało jako sumienie, ilekroć zrobiłem coś, co było w niezgodzie z tymi zasadami." / jw. strona 93. / Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD 13.10.04, 19:23 Gość portalu: mimikra napisał(a): > Kataryna, czy Ty jesteś ślepa, czy tylko tendencyjna? Ślepa, tendencyjna i nie dorosłam do demokracji. Naprawdę nie widzisz, jak > twoja szanowna koleżanka opisuje swoje Schwarzcharaktery? Jaką posługuje się > logiką? Pisałam już Frankowi ale powtórzę i Tobie. Basia opiera się na książce, której nie znam więc nie potreafię się odnieść ale jeśli Ty czytałaś i uważasz, że Basi wrażenia są błędne, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś ją z tego błędu wyprowadziła. Myślę zresztą, że Basi wypowiedź na temat Michnika jest grzeczna w porównaniu z wypowiedziami samego Michnika i jego ludzi na temat ich adwersarzy (włączając wypowiedzi niektórych adwokatów Michnika w tym wątku). > A jak oczekujesz merytorycznych argumentów, to przejrzyj sobie wypowiedzi > koleżanki Barbary na tym forum. A Ty przejrzałaś argumenty swoje i reszty ekipy obrońców Michnika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimikra Re: Co wiemy - niczego nie wiemy!!!! CD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 20:42 Basia opiera się na książce, której > nie znam więc nie potreafię się odnieść ale jeśli Ty czytałaś i uważasz, że > Basi wrażenia są błędne, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś ją z tego błędu > wyprowadziła. Czytałam tę książkę i rzeczywiście zrobiła na mnie inne wrażenie niż na Basi, ale mniejsza z tym, bo nie o jedną książkę tu chodzi i nie tylko o Michnika. ale jeśli Ty czytałaś i uważasz, że > Basi wrażenia są błędne, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś ją z tego błędu > wyprowadziła. Nie mam zamiaru "wyprowadzać Basi z błędu". Wbrew temu co o mnie myślisz nie jestem nawiedzonym dogmatykiem, który nie spocznie dopóki nie nawróci całego świata na swoją jedynie słuszną ideologię. Naprawdę zdążyłam się już pogodzić z faktem, że prawie zawsze jestem w mniejszości. Nie próbuję przekonywać każdego z moich oponentów, że rozbieżność naszych poglądów tłumaczyć trzeba tym, że został on omamiony przez podstępne i zdradzieckie siły, demonicznych redaktorów, nieprawomyślnych księży i nieudolnych premierów. To prawda, niektóre basine poglądy mnie irytują, inne wręcz śmieszą. Ale wkurzam się dopiero wtedy gdy ocena powszechnie znanych i potwierdzonych faktów zostaje zastąpiona przez bezpodstawne insynuacje i pseudopsychologiczne wywody. Myślę zresztą, że Basi wypowiedź na temat Michnika jest grzeczna > w porównaniu z wypowiedziami samego Michnika i jego ludzi na temat ich > adwersarzy (włączając wypowiedzi niektórych adwokatów Michnika w tym wątku). A wy bijecie Murzynów? Czy uważasz, że jeśli komuś zdarza się¶ postępować niegodnie to Ciebie również uprawnia to do łamania zasad? > A Ty przejrzałaś argumenty swoje i reszty ekipy obrońców Michnika? Owszem, miewam czasmi krótkie chwile autorefleksji. Macie chyba jakąś obsesję Michnika, wcale nie o nim chciałam dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
strajker Program Pospieszalskiego jest najlepszy 12.10.04, 23:43 sam Pospieszalski nie bardzo, ale program lepszy od programu Lisa czy Durczoka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Powinniśmy domagać się zmiany godz.emisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 03:25 Najlepiej zaraz po 20-tej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: o tym się jakoś nie chce pamiętać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 08:38 ...że dekomunizacja i lustracja w Czechach nie uchroniła od wzrostu wpływu partii komunistycznej (właśnie komunistycznej odwołującej się do Marksa i Lenina). Nie wiem czy Karkosza był agentem, przeraża mnie to, że tak wielu tu na forum w to wierzy. Chciałem tylkio zauważyć, że to pomawiający powienien udowodnić, że pomawia zgodnie z prawdą i to zarówno w procesie cywilnym jak i karnym (w tym wypadku zasada domniemania niewinności nie działa) a stwierdzenia typu - "nie podaje do sądu, znaczy współpracował" uważam za niesprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: o tym się jakoś nie chce pamiętać 13.10.04, 10:32 Gość portalu: P-77 napisał(a): > ...że dekomunizacja i lustracja w Czechach nie uchroniła od wzrostu wpływu > partii komunistycznej (właśnie komunistycznej odwołującej się do Marksa i > Lenina). Ale jakie to ma znaczenie? Jeśli ludzie chcą głosować na skompromitowanych ludzi, mają pełne prawo. Kto chce, może głosować na agenta, ja nie mam z tym żadnego problemu. Ważne, żeby wyborca miał prawo wiedzieć kogo wybiera. A okresowy zakaz pełnienia wysokich stanowisk dla ludzi, którzy przez lata doprowadzili kraj do zapaści a wielu uczciwych obywateli do więzień, uważam za usprawiedliwiony żywotnym interesem Polski (i elementarną sprawiedliwością) bo jak ktoś zdradzał to jak mu teraz ufać? > Nie wiem czy Karkosza był agentem, przeraża mnie to, że tak wielu tu na forum w > > to wierzy. "Tak wielu"? Ja tu jakoś wyznań wiary nie zauważyłam. Bo też i nie o Karkoszy ten wątek. Ale jak już przy tym jesteśmy, to mnie o wiele bardziej dziwi przekonanie z jakim Antoni Pawlak nie wierzy i kwestionuje dokumenty, których nie widział. > Chciałem tylkio zauważyć, że to pomawiający powienien udowodnić, że pomawia > zgodnie z prawdą i to zarówno w procesie cywilnym jak i karnym (w tym wypadku > zasada domniemania niewinności nie działa) Zgadza się, tylko nie bardzo jest jak to zrobić bo Karkosza nie pozywa ani Wildsteina, ani IPN-u. Nie dowodzi to oczywiście winy Karkoszy ale mocno utrudnia dowiedzenie przed sądem prawdziwości oskarżeń. a stwierdzenia typu - "nie podaje do > > sądu, znaczy współpracował" uważam za niesprawiedliwe. Oczywiście, że to niesprawiedliwe, tak samo jak niesprawiedliwe są argumenty drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg smutna trłójca IP: *.pool.mediaWays.net 13.10.04, 11:21 Obejrzałem wczoraj powtórkę programu na TV Polonia. Moje wrażenia? Smutna trójca: Romanowski, Lizut, Pawlak, doznała porażki sromotnej. Bronili czegoś, czego obronić sie nie da. Na dodatek czynili to tak nieudolnie i nieszczerze, że w każdym widzu, a w szczególności tym niezorientowanym i do tej pory nie interesującym się tematem, musieli budzić nieufność albo nawet i niechęć. Najwyższa pora dla Michnika, żeby zmienił wytyczne i zaczął myśleć. Tylko czy to jeszcze możliwe? Tak zapędził się w swoich antylustracyjnych egzorcyzmach, że chyba nic mu nie pomoże. Tym bardziej, że w rękawie zamiast asów pochował takie niedorajdy jak Romanowski, Lizut i Pawlak.... Jednak powiało trochę demokracją. Dopiero w kontekście programu Pospieszalskiego widoczna stała się ogłupiająca formuła publicystyki politycznej w TVP, która do takiej otwartej wymiany ciosów od kilku lat nie dopuszczała. Na temat jednej z kolejnych sesji dyskusyjnych zaproponowałbym mu pytanie: "czy w Polsce jest cenzura?". Ta kwestia wypływała w wypowiedziach Kłopotowskiego i wydaje mi się, że nie jest wcale taka absurdalna, jak starali się dowieść Pawlak z Romanowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: smutna trłójca 13.10.04, 11:27 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Obejrzałem wczoraj powtórkę programu na TV Polonia. Moje wrażenia? Smutna > trójca: Romanowski, Lizut, Pawlak, doznała porażki sromotnej. Bronili czegoś, > czego obronić sie nie da. Na dodatek czynili to tak nieudolnie i nieszczerze, > że w każdym widzu, a w szczególności tym niezorientowanym i do tej pory nie > interesującym się tematem, musieli budzić nieufność albo nawet i niechęć. > > Najwyższa pora dla Michnika, żeby zmienił wytyczne i zaczął myśleć. Tylko czy > to jeszcze możliwe? Tak zapędził się w swoich antylustracyjnych egzorcyzmach, > że chyba nic mu nie pomoże. Tym bardziej, że w rękawie zamiast asów pochował > takie niedorajdy jak Romanowski, Lizut i Pawlak.... > > Jednak powiało trochę demokracją. > > Dopiero w kontekście programu Pospieszalskiego widoczna stała się ogłupiająca > formuła publicystyki politycznej w TVP, która do takiej otwartej wymiany ciosów > > od kilku lat nie dopuszczała. > > Na temat jednej z kolejnych sesji dyskusyjnych zaproponowałbym mu pytanie: "czy > > w Polsce jest cenzura?". Ta kwestia wypływała w wypowiedziach Kłopotowskiego i > > wydaje mi się, że nie jest wcale taka absurdalna, jak starali się dowieść > Pawlak z Romanowskim. Moje wrażenia były podobne i mimo, że stylu Pospieszalskiego nie lubię, wczorajszy program uważam za bardzo potrzebny, taka niefajerwerkowa przaśna publicystyka, żywa kłótnia na emocjonujący temat, bez pośpiechu (1,5 godziny). Zupełnie jak nie w telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: smutna trójca IP: *.pool.mediaWays.net 13.10.04, 11:40 Ja też zastanawiałem się wczoraj nad Pospieszalskim i doszedłem do wniosku, że mądry to on nie jest. Gubi wątek, nie dba o logikę, ani o ciągłość rozumowania. Juz mniejsza z tym, że nie udaje, że jest obiektywny, ale angażuje się do tego stopnia w swoją sprawę, że często przeszkadza chcąc pomóc. Parę razy przerywał i wchodził głupio w słowo Nowakowi, który chciał powiedzieć coś ważnego. Ten Nowak był nawiasem mówiąc b. dobry i wszyscy wciąż mu przerywali. Ale z drugiej strony wybaczam Pospieszalskiemu te grzechy, bo jego program jednak żyje. Daje coś, czego brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: smutna trójca 13.10.04, 11:47 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Ja też zastanawiałem się wczoraj nad Pospieszalskim i doszedłem do wniosku, że > mądry to on nie jest. Gubi wątek, nie dba o logikę, ani o ciągłość rozumowania. > > Juz mniejsza z tym, że nie udaje, że jest obiektywny, ale angażuje się do tego > stopnia w swoją sprawę, że często przeszkadza chcąc pomóc. Parę razy przerywał > i wchodził głupio w słowo Nowakowi, który chciał powiedzieć coś ważnego. Ja stylu Pospieszalskiego bardzo nie lubię, przerywa, przeszkadza, nakręca się. Ten > Nowak był nawiasem mówiąc b. dobry i wszyscy wciąż mu przerywali. Nowak był świetny! Spokojny, rzeczowy, naprawdę bardzo dobry. > Ale z drugiej strony wybaczam Pospieszalskiemu te grzechy, bo jego program > jednak żyje. Daje coś, czego brakowało. Ja też mu wybaczam bo przynajmniej nie jest drętwo i można się bardzo dużo dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: smutna trójca IP: *.pool.mediaWays.net 13.10.04, 12:05 kataryna.kataryna napisała: > Nowak był świetny! Spokojny, rzeczowy, naprawdę bardzo dobry. > Tak mi przyszło teraz do głowy, że program Pospiesalskiego dlatego był taki udany, że do głosu dopuszczono paru mądrych ludzi. Takich, co wiedzieli, o co im chodzi i potrafili wyrazić to w słowie. A to nie zdarza się zbyt często ostatnimi laty w telewizji... W odróżnieniu od nich trójca Romanowski, Pawlak, Lizut ucieleśniała miałkość i bełkot dyskusji telewizyjnych, do jakich zdążylismy się przyzwyczaić... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot smutna? 13.10.04, 13:01 Gość portalu: wartburg napisał(a): > kataryna.kataryna napisała: > > > > Nowak był świetny! Spokojny, rzeczowy, naprawdę bardzo dobry. > > > > Tak mi przyszło teraz do głowy, że program Pospiesalskiego dlatego był taki > udany, że do głosu dopuszczono paru mądrych ludzi. ???? Kogo wartburgu masz na mysli - czy tego Nowaka, co to na rzeczowe argumenty Romanowskiego pytal o to dlaczego zaopatrzyl swoj artykul informacja, ze jest szefem Slownika Biograficznego i ze napisal metry a nie kilometry? Z ust Nowaka nie uslyszalem ani jednego argumentu - jedyna jego zaleta bylo to, ze w porownaniu z Wildsteinem mowil spokojnie - zreszta na tle Bronka chyba kazdy baran wyjdzie na inteligenta. > Takich, co wiedzieli, o co > im chodzi i potrafili wyrazić to w słowie. To bylo wyraznie widac - Klopotowskiemu chodzilo o Michnika, Nowakowi o sponsonowanie Romanowskiego, a Wildsteinowi o Karkosze. Natomiast o sednie problemu mowili jedynie Romanowski i Pawlak. > A to nie zdarza się zbyt często > ostatnimi laty w telewizji... Czy ty oceniasz jedynie widowiskowosc? > > W odróżnieniu od nich trójca Romanowski, Pawlak, Lizut ucieleśniała miałkość i bełkot dyskusji telewizyjnych, do jakich zdążylismy się przyzwyczaić... Radze tobie sluchac czesto "Rozmow Niedokonczonych" - cos mi sie wydaje, ze nie doceniales rozglosni Radia Maryja i niepotrzebnie sie do ojca Rydzyka uprzedziles, tam tego typu rozmowy, wcale nie mialkie, ale mowiace wszystko wprost o polskiej rzeczywistosci masz na co dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg smutna IP: *.tnt10.ber2.deu.da.uu.net 13.10.04, 13:35 leszek.sopot napisał: > Gość portalu: wartburg napisał(a): > > > ???? > Kogo wartburgu masz na mysli - czy tego Nowaka, co to na rzeczowe argumenty > Romanowskiego pytal o to dlaczego zaopatrzyl swoj artykul informacja, ze jest > szefem Slownika Biograficznego i ze napisal metry a nie kilometry? Wybacz, ale nie zauważyłem rzeczowych argumentów Romanowskiego. Były to raczej mętne wywody krętacza i kazuisty, który broni z góry zalożonej tezy bez wiary w to, co mówi i mając to jeszcze wypisane na twarzy. Z ust Nowaka > > nie uslyszalem ani jednego argumentu - a ja owszem, usłyszałem. Główną zaletą jego wypowiedzi było to, że były oparte na logicznym rozumowaniu i odwołujące się do rozsądku współdyskutantów. Tak się składa, że takie cechy uczestnika sporu b. cenię. jedyna jego zaleta bylo to, ze w > porownaniu z Wildsteinem mowil spokojnie - zreszta na tle Bronka chyba kazdy > baran wyjdzie na inteligenta. Wildstein był wzorem jasności rozumowania w porównaniu z tą, powtarzam, smutną trójcą Romanowskiego, Lizuta i Pawlaka. > > > > Takich, co wiedzieli, o co > > im chodzi i potrafili wyrazić to w słowie. > > To bylo wyraznie widac - Klopotowskiemu chodzilo o Michnika, Nowakowi o > sponsonowanie Romanowskiego, a Wildsteinowi o Karkosze. Natomiast o sednie > problemu mowili jedynie Romanowski i Pawlak. Sedno problemu - czyli zakopać, spalić albo najlepiej wysadzić w powietrze tajne archiwa SB? > > > A to nie zdarza się zbyt często > > ostatnimi laty w telewizji... > > Czy ty oceniasz jedynie widowiskowosc? Oceniam klasę intelektualną niektórych dyskutantów, do której gdającym głowom z TVP oglądanym przeze mnie w ostatnich latach bardzo, ale to bardzo daleko. > > > > > W odróżnieniu od nich trójca Romanowski, Pawlak, Lizut ucieleśniała miałk > ość > i bełkot dyskusji telewizyjnych, do jakich zdążylismy się przyzwyczaić... > > Radze tobie sluchac czesto "Rozmow Niedokonczonych" - cos mi sie wydaje, ze nie > > doceniales rozglosni Radia Maryja i niepotrzebnie sie do ojca Rydzyka > uprzedziles, tam tego typu rozmowy, wcale nie mialkie, ale mowiace wszystko > wprost o polskiej rzeczywistosci masz na co dzien. Widzę Leszku, że Ty jesteś słuchaczem Radia Maryja, skoro tak dobrze się orientujesz w charakterze audycji nadawanych przez ojca dyrektora. Ja tego o sobie powiedzieć nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: smutna 13.10.04, 14:01 Gość portalu: wartburg napisał(a): > leszek.sopot napisał: > > > Gość portalu: wartburg napisał(a): > > > > > ???? > > Kogo wartburgu masz na mysli - czy tego Nowaka, co to na rzeczowe argumen > ty Romanowskiego pytal o to dlaczego zaopatrzyl swoj artykul informacja, ze > jest szefem Slownika Biograficznego i ze napisal metry a nie kilometry? > > Wybacz, ale nie zauważyłem rzeczowych argumentów Romanowskiego. Były to raczej mętne wywody krętacza i kazuisty, który broni z góry zalożonej tezy bez wiary w to, co mówi i mając to jeszcze wypisane na twarzy. Ja odebralem go inaczej - pisze o tym w poscie do Basi. > Z ust Nowaka > > nie uslyszalem ani jednego argumentu - > > a ja owszem, usłyszałem. Główną zaletą jego wypowiedzi było to, że były oparte na logicznym rozumowaniu i odwołujące się do rozsądku współdyskutantów. Tak się składa, że takie cechy uczestnika sporu b. cenię. Przytoczz choc jeden argument, przepraszam ciebie bardzo, ale ja nie pamietam ani jednego logicznego i rzeczowego... > Wildstein był wzorem jasności rozumowania w porównaniu z tą, powtarzam, smutną trójcą Romanowskiego, Lizuta i Pawlaka. Wildstein mowil w kolko to samo i bronil siebie i swoich podejrzen w stosunku do Karkoszy i z namietnoscia atakowal Lizuta i Pawlaka, ktory na ciagle ataki Bronka w koncu odpowiedzial, ze to co o sprawie Karkoszy napisal Wildstein nadaje sie do cyrku Monty Pythona. Przeciez Bronek wogole nie sluchal co sie do niego mowi. > > To bylo wyraznie widac - Klopotowskiemu chodzilo o Michnika, Nowakowi o > > sponsonowanie Romanowskiego, a Wildsteinowi o Karkosze. Natomiast o sednie > > problemu mowili jedynie Romanowski i Pawlak. > > Sedno problemu - czyli zakopać, spalić albo najlepiej wysadzić w powietrze > tajne archiwa SB? Ogladales od poczatku, znasz tytul tej rozmowy? Miala ona dotyczyc sposobu lustracji, a nie o tym by ja zlikwidowac. > > A to nie zdarza się zbyt często > > > ostatnimi laty w telewizji... > > > > Czy ty oceniasz jedynie widowiskowosc? > > Oceniam klasę intelektualną niektórych dyskutantów, do której gdającym głowom z TVP oglądanym przeze mnie w ostatnich latach bardzo, ale to bardzo daleko. Zgadzam sie, choc moze niebylbym az tak surowy, zdarzaly sie wyjatki, choc ci, ktorzy sie pozytywnie wychylali byli przez Roberta odstawiani na boczny tor, i to nie tyle w programach publicystycznych, mam tu na mysli np. sprawe Kolendy- Zalewskiej. > > Radze tobie sluchac czesto "Rozmow Niedokonczonych" - cos mi sie wydaje, > ze nie > > doceniales rozglosni Radia Maryja i niepotrzebnie sie do ojca Rydzyka > > uprzedziles, tam tego typu rozmowy, wcale nie mialkie, ale mowiace wszystko > > wprost o polskiej rzeczywistosci masz na co dzien. > > Widzę Leszku, że Ty jesteś słuchaczem Radia Maryja, skoro tak dobrze się > orientujesz w charakterze audycji nadawanych przez ojca dyrektora. Ja tego o sobie powiedzieć nie mogę. Z nieukrywana sadystyczna przyjemnoscia odsluchalem z linku podeslanego przez homosovieticusa rozmowy ojca dyrektora z Dudkiem - wystarczy mi to na wiele lat by o Dudku i RM miec wyrobione zdanie. Majac w glowie tamta rozmowe i to, co widzialem w studio Pospieszalskiego, ktoremu Semka wciaz szeptal do ucha (tak jak niegdys Jackowi Kurskiemu), od razu naunelo mi sie to porownanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do wartburga - bęc Re: smutna trłójca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 12:14 O ile nie zawsze doceniam twoje posty to ten jest bardzo interesujący ! : "Najwyższa pora dla Michnika, żeby zmienił wytyczne i zaczął myśleć. Tylko czy to jeszcze możliwe? Tak zapędził się w swoich antylustracyjnych egzorcyzmach, że chyba nic mu nie pomoże. Tym bardziej, że w rękawie zamiast asów pochował takie niedorajdy jak Romanowski, Lizut i Pawlak...." Rzeczywiście, jest mnóstwo ludzi którzy zrazili się do GW, jak np ja, a mimo wszystko ceni Gazetę za profesjonalizm warsztatowy(nie chodzi o jakość tekstów, ale o rozmach i organizację przedsięwzięcia jakim jest GW, po prostu nie ma konkurencji w Polsce:(). Zauważam też cenne inicjatywy GW i w wielu sprawach przyznaję jej rację. Jednakże dyskwalifikującą z kolei jest postawa GW wobec lustracji, zoologiczna b. agresywna niechęć do środowisk centro-prawicowych i prawicowych, stosowanie podwójnych standardów etycznych, obrażanie inteligencji czytelników, zmasowane ataki na pewne osoby(zmarły poeta), oraz unikanie dyskusji w wielu sprawach przez Michnika( wątpliwości w sprawie Rywina np), denerwuje bezrefleksyjna, bozbawiona argumentów agresywna ochrona Kwaśniewskiego. Wygląda, jakby towarzystwo skupione wokół GW itp coś przeoczyło i jest potwornie oderwane od rzeczywistości. Albo przyczyna jest inna ale brak danych pozytywnych do pszypuszczeń, bo nie ma na w tych kwestiach jasnych deklaracji z ich strony. I druga kwestia: Na temat jednej z kolejnych sesji dyskusyjnych zaproponowałbym mu pytanie: "czy > > w Polsce jest cenzura?". Ta kwestia wypływała w wypowiedziach Kłopotowskiego i > > wydaje mi się, że nie jest wcale taka absurdalna, jak starali się dowieść > Pawlak z Romanowskim. Bardzo dobry temat, problem istnienia nieformalnej krytyki, przy niewyobrażalnej potędze "autorytetów" GW, agresywne ataki na opinie odmienne, rozbicie innych środowisk opiniotwórczych. Pozdrawiam i szacuneczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bęc to już jest nudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 12:29 Muszę się barzdiej skupić, chodziło o nieformalna fryzurę, sorry cenzurę. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia prof. Romanowski ... 13.10.04, 12:48 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Obejrzałem wczoraj powtórkę programu na TV Polonia. Moje wrażenia? Smutna > trójca: Romanowski, Lizut, Pawlak, doznała porażki sromotnej. Bronili czegoś, > czego obronić sie nie da. Na dodatek czynili to tak nieudolnie i nieszczerze, > że w każdym widzu, a w szczególności tym niezorientowanym i do tej pory nie > interesującym się tematem, musieli budzić nieufność albo nawet i niechęć. Najgorsze wrażenie zrobił na mnie prof. Romanowski. Jestem tą postacią zbulwersowana, bo to profesor i to UJ! On kompromituje tę uczelnię. Wyszło na jaw, że jego artykuł "IPN - bezprawie i absurd" zawiera kłamstwa, przeinaczenia (wypunktował go Nowak). Na dodatek podpisał swój artykuł jako dyrektor Słownika Biograficznego a nim nie jest (bronił się mówiąc, że oddał się do dyspozycji szefa!). Facet, któremu udowodniono kłamstwo na samym wstępie jest niewiarygodny i cokolwiek powie można w tej sytuacji zakwestionować. On zresztą został poddany przez Nowaka próbie i poległ. Czy zauważyliście? Nowak zapytał go jakby postąpił gdyby przy opracowywaniu do Słownika biogramu jakiejś osoby natknął się na dowody świadczące o jego związkach niechlubnych z SB - pytanie brzmiało czy by uwzględnił to w biogramie. I na to Romanowski odpowiedział, że oczywiście by uwzględnił! I zgłupiał zupełnie jak Nowak ripostował, że to by była dzika lustracja:) Bez sądu! Jeszcze w innym miejscu zachował się kompromitująco. Wtedy gdy dowodził, że Maleszka się przyznał a Henryk (Karkosza) nie, więc ten drugi ma prawo do tego, żeby go sąd oskarżył, bo nawet jak sąd udowodni, że jest winny to stwierdzi to sąd a nie jakiś Widstein, któremu on (Romanowski) nie wierzy. A Widstein oświadczył, że poprosił IPN o odszyfrowanie osobnika o pseudonimie "Monika" i ma papier z IPN, że agent "Monika" to Karkosza:) Głupie to wszystko strasznie, bo przecież sąd dostałby taki sam papier! Niechże Widstein opublikuje ten papier to może wtedy wreszcie Karkosza zdecyduje się zaskarżyć IPN i Widsteina. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: prof. Romanowski ... 13.10.04, 13:48 basia.basia napisała: > Najgorsze wrażenie zrobił na mnie prof. Romanowski. Jestem tą postacią > zbulwersowana, bo to profesor i to UJ! On kompromituje tę uczelnię. > Wyszło na jaw, że jego artykuł "IPN - bezprawie i absurd" zawiera kłamstwa, > przeinaczenia (wypunktował go Nowak). Mozesz wymienic to, co niby Nowak wypunktowal? Ja pamietam, ze przyczepil sie do podpisu "szef Slownika Biograficznego" - o ile sie orientuje, to gazeta zawsze daje taka metryczke o kims kogo tekst z zwnatrz redakcji publikuje, oraz przyczepil sie do tego, ze napisale metry a nie kilometry akt - TO MA BYC WYPUNKTOWANIE!!?? To byly bzdury i flekowanie dyskusji tak by nie rozmawiac o problemie ale o osobie. To jest wlasnie chamstwo. > Na dodatek podpisał swój artykuł jako > dyrektor Słownika Biograficznego a nim nie jest (bronił się mówiąc, że oddał > się do dyspozycji szefa!). Facet, któremu udowodniono kłamstwo na samym wstępie jest niewiarygodny i cokolwiek powie można w tej sytuacji zakwestionować. Tak wiec, tobie wczesniej nie chodzilo o podpis tekstu, czyli co wypunktowal Nowak, jakie klamstwa? Swoja droga moze prof. Romanowskiego jednak przeprosisz, bo jest on jakby nie bylo redaktorem naczelnym Polskiego Slownika Biograficznego, co prawda nie jest szefem - ale tej nazwy wlasnie klamliwie uzyl Nowak. > On zresztą został poddany przez Nowaka próbie i poległ. Czy zauważyliście? > Nowak zapytał go jakby postąpił gdyby przy opracowywaniu do Słownika biogramu > jakiejś osoby natknął się na dowody świadczące o jego związkach niechlubnych > z SB - pytanie brzmiało czy by uwzględnił to w biogramie. O to pytal nie Nowak ale Dudek. I Romanowski odpowiedzial szczerze, ze gdyby chodzilo o osobe juz niezyjaca, to byby duzy problem jak ocenic te informacje, jak ja zweryfikowac, bo ta osoba nie ma jak juz sie bronic lub przyznac, a sad tego nie rozpozna. > I na to Romanowski > odpowiedział, że oczywiście by uwzględnił! Tak nie powiedzial. Powiedzial, ze jest i byl zawsze za tym by pisac prawde. > I zgłupiał zupełnie jak Nowak > ripostował, że to by była dzika lustracja:) Bez sądu! Nie zauwazylem by zglupial, a moze i zglupial bo zauwazyl, jak glupio ripostuje Nowak. > Jeszcze w innym miejscu zachował się kompromitująco. Wtedy gdy dowodził, > że Maleszka się przyznał a Henryk (Karkosza) nie, więc ten drugi ma prawo do > tego, żeby go sąd oskarżył, bo nawet jak sąd udowodni, że jest winny to > stwierdzi to sąd a nie jakiś Widstein, któremu on (Romanowski) nie wierzy. > A Widstein oświadczył, że poprosił IPN o odszyfrowanie osobnika o pseudonimie > "Monika" i ma papier z IPN, że agent "Monika" to Karkosza:) No wlasnie. I tego nie rozumiesz? Nawet Instytut Gaucka nie rozstrzyga o tym czy ktos byl czy nie byl agentem, jedynie informuje, czy takie nazwisko jest w aktach, a by to stwierdzic jednoznacznie rozpoczynana jest cala prawem przewidziana procedura. Gdyby Wildstein pytal w Niemczech o Karkosze to by sie jedynie dowiedzial, ze jego nazwisko figuruje w aktach, ale Instytut nie moglby zawyrokowac czy byl on czy tez nie agentem. To tak trudno zrozumiec? > Głupie to wszystko strasznie, bo przecież sąd dostałby taki sam papier! Porownaj to do lustracji i sama sobie odpowiedz na pytanie czy widzisz roznice - o tym caly czas mowil Romanowski. Sad dostalby taki sam papier i moznaby to weryfikowac, bronic sie itd. Natomiast IPN od razu zawyrokowal nie uprzedziwszy nawet wczesniej podejrzanego o wspolprace, nie zapytano Karkosze. To tak jakby sasiad pisal na ciebie donosy, a jakis urzad na podstawie tylko tych donosow wymierzal tobie kary i nagany. > Niechże Widstein opublikuje ten papier to może wtedy wreszcie Karkosza > zdecyduje się zaskarżyć IPN i Widsteina. To przeciez tez Romanowski tlumaczyl. Karkosza moze pozwac do sad o znieslawienie i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacvji a nie o to czy dokumenty IPN odzwierciedlaja prawde (a tak jest w czasie procesu lustracyjnego) . Karkosza nie ma jak dowiesc, ze nie byl agentem. Moze probowac jedynie dowiesc, ze zostal pomowiony, a te sprawe przegra - gdyz art 212 kk przewiduje, ze jezeli ktos dopuscil sie pomowienia a dzialal w dobrej wierze, to nie popelnia przestepstwa. Sad nie bedzie badal czy Karkosza byl agentem, bedzie badal jedynie czy Wildstain mial uzasadnione powody do rozpowszechnianie informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Michnik coraz bardziej do Gomułki się upodabnia 13.10.04, 11:53 Program ,którym rozmawiamy może się i podobać, i do myślenia o naszej rzeczywistości nakłonić. Antylustracyjność Michnika zaczyna przypominać antyinteligentność Gomułki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: Oglądajcie TVP2! IP: 217.97.129.* 13.10.04, 13:02 Pojawiłay się tu poglądy typu: jak chcą na kogoś głosować to ich sprawa trzeba uwzględnić interes WSZYSTKICH co to dało pozytywnego, że w Czechach Ja no to już odpowiedziałem. Każda nieprawość musi być rozliczona, ukarana i być może przebaczona. Jeżeli tak się nie dzieje to prowadzi tu do skundlenia Państwa, emanacji wolnego społeczeństwa. Chyba, że wolność pojmuje się jako całkowitą bezkarność za swoje postępki i wybryki. lupus podesłał mi wtedy link do bardzo ciekawej wypowiedzi www.teologiapolityczna.pl/04-Sprawiedliwosci-J_1_.Gauck.pdf polecam Slon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Do Kataryny, między innymi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 13:38 Odnosząc się do opini, że dekomunizacja w Czechach doprowadziła do wzrostu znaczenia partii komunistycznej, czyli faktycznie wywołała efekt odwrotny od zamierzonego wygłosiłaś pogląd, będący, jak sądzę, swoistym credo ludzi myślących jak Ty, lub podobnie: Ale jakie to ma znaczenie? Jeśli ludzie chcą głosować na skompromitowanych ludzi, mają pełne prawo. Kto chce, może głosować na agenta, ja nie mam z tym żadnego problemu. Ważne, żeby wyborca miał prawo wiedzieć kogo wybiera. A okresowy zakaz pełnienia wysokich stanowisk dla ludzi, którzy przez lata doprowadzili kraj do zapaści a wielu uczciwych obywateli do więzień, uważam za usprawiedliwiony żywotnym interesem Polski (i elementarną sprawiedliwością) bo jak ktoś zdradzał to jak mu teraz ufać? Czy zgodzisz sięze mną, że ta opinia jest opinią POLITYCZNĄ? Jest to bowiem ocena okresu zwanego PRLem i to bardzo jednostronna ( kraj w zapaści, uczciwi do więzień itd.) Tylko proszę, nie mów mi, że to opinia słuszna, bo tak uważa większość Polaków. Nie wierzę w tą większość ale jeżeli już to wiesz dobrze, że większość Polaków uważa ( niestety), że światem rządzą Żydzi, do tego winni wszystkim naszym kłopotom. Podpiszesz się pod taką opinią? Nie sądzę, bo mimo różnic w poglądach nie uważam Cię za osobę chorą na głowę. Autorzy poglądów o konieczności dekomunizcji i lustracji taką z grubsza opinię o PRLu przyjmują jako punkt wyjścia. Z tej politycznej oceny wyciągają właśnie POLITYCZNE wnioski - trzeba ukarać, napiętnować, odsunąć, zdemaskować itd. Przypominam, ze względu na polityczną ocenę. Czy nie pachnie Ci to zwykłą dyskryminacją? Dyskryminacją z powodów politycznych właśnie? I proszę, nie mów mi o sprawiedliwości, wszak mówimy o polityce. Czy dekret rządu komunistycznego z lat 40tych o odpowiedzialności za klęskę wrześniową itd (cytuję z pamięci) nie był odwetem politycznym? A przecież jego autorzy takze powoływali się na sprawiedliwość, ba, nawet dziejową? I też mieli jakieś argumenty, prawda? To znaczy, że niczego się przez te pół wieku nie nauczyliśmy? I że rację ma publicysta mówiący o renesansie bolszewizmu - tyle, ze nie czerwonego lecz czarnego? Za chwilę dokńczę, muszę przerwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: Do Kataryny, między innymi... IP: 217.97.129.* 13.10.04, 14:07 Tak się składa, że ja mam poglądy raczej lewicowe. Nie przeszkadza mi to w zajmowaniu od początku stanowiska o konieczności przeprowadzenia lustracji i dekomunizacji. Proponuje przeczytać ten wywiad z Gauckiem. Dla mnie kwestią zasadniczą jest kwestia winy i kary, odkupienia i przebaczenia. Moi rodzice byli robotnikami i wiem jaką krzywdę komuchy wyrządziły właśnie robotnikom. Problem przypisywania winy komuchom jest z jednej strony adyskutowalny, z drugiej strony chyba nikt spoza nich nie uważa ich za niewinnych, co najwyżej jest mowa o grubej kresce i darowaniu win za zgodę na przekształcenie dyktatury w demokrację. Dodatkowo dla mnie jest odrażające, że komuchy śmią kandydować do publicznych stanowisk i będę to swoje zdanie powtarzał do znudzenia. Na szczęście coraz więcej ludzi zauważa negatywne skutki fałszywej dobroduszności Michnika czy Mazowieckiego. Ja dodatkowo negatywnie odnoszę się do postawy Michnika i jego roli w ochronie komuchów bo uznaję to za przyczynę i powód braku silnej antykomunistycznej partii lewicowej w Polsce. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Do Kataryny, między innymi... 13.10.04, 14:12 Gość portalu: Wars napisał(a): > Czy zgodzisz sięze mną, że ta opinia jest opinią POLITYCZNĄ? Jest to bowiem > ocena okresu zwanego PRLem i to bardzo jednostronna ( kraj w zapaści, uczciwi > do więzień itd.) Dość swobodnie to streściłeś bo o ile oczywiście "kraj w zapaści" jest dla mnie oczywiste, o tyle już "uczciwi do więzień" niekoniecznie i nigdzie tego nie powiedziałam. Większość uczciwych nigdy nie poszła siedzieć, byli też uczciwi, którzy święcie wierzyli w system i przez lata byli w partii. Tylko proszę, nie mów mi, że to opinia słuszna, bo tak uważa > większość Polaków. Proszę, nie mów mi, co Ci się wydaje, że chcę powiedzieć, nie lubię jak ktoś dyskutuje z argumentami, które wcześniej własnoręcznie włożył oponentowi w usta. > Nie wierzę w tą większość Ja też nie. Większość Polaków uważa, że Kwaśniewski jest lepiej wykształcony niż Krzaklewski (były badania). ale jeżeli już to wiesz dobrze, że > > większość Polaków uważa ( niestety), że światem rządzą Żydzi, do tego winni > wszystkim naszym kłopotom. A skąd te dane? Bo na pewno nie z badań opinii. Poza tym, nie odżegnuj się tak od większości bo zdaje się, że obecnie uważa ona PRL za całkiem przyjemny system, więc zamiast pisać, że jej nie wierzysz powinieneś się nią podpierać w dyskusji. > Podpiszesz się pod taką opinią? Wyszedłeś z błędnego założenia na temat mojego sposobu rozumowania i takie bez sensu pytania są tego konsekwencją. Nie sądzę, bo mimo > różnic w poglądach nie uważam Cię za osobę chorą na głowę. To znaczy, że innych wyznających odmienne poglądy uważasz za chore na głowę? > Autorzy poglądów o konieczności dekomunizcji i lustracji taką z grubsza opinię > o PRLu przyjmują jako punkt wyjścia. A jaką mam przyjąć? Że był wzrost gospodarczy i demokracja? Z tej politycznej oceny wyciągają właśnie > POLITYCZNE wnioski - trzeba ukarać, napiętnować, odsunąć, zdemaskować itd. > Przypominam, ze względu na polityczną ocenę. Czy nie pachnie Ci to zwykłą > dyskryminacją? Dyskryminacją z powodów politycznych właśnie? Nie, nie pachnie. I nie uważam tego za dyskryminację z powodu poglądów politycznych bo o ile wiem nikt (a na pewno nie ja) nie nawołuje do karania za poglądy, tylko za czyny. Bez względu na motywację, świństwo jest świństwem. Morderstwo Popiełuszki jest morderstwem a nie swobodnym wyrazem poglądów politycznych Piotrowskiego (że sobie pozwolę na argumentacyjne przegięcie). > I proszę, nie mów mi o sprawiedliwości, wszak mówimy o polityce. Ty mówisz o polityce. Dla mnie nie chodzi tu o politykę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Do Kataryny, między innymi...- cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 14:34 Mam do Ciebie pytanie, może przewrotne, ale konkretne - czy opalając plecy na plaży w Międzyzdrojach, żeglując na Mazurach lub lecząc to i tamto w Cieplicach nie pomyślałaśnigdy, że możesz to robić właśnie dzięki państwu które tak jednoznacznie potępiasz? I nie mów proszę, ze to kaprys Stalina, ze kresy, Lwów, Wilno itd.. Tamto było i minęło, bezpowrotnie a 45 lat komuny w Polsce to nieustanne zabiegi o utrzymanie kraju w granicach powojennych. Tak, tak! Np walka o to aby nie doszło do zbyt dużego zbliżenia między NRD, RFN a Moskwą ( a jest to, jak zapewne wiesz fundament naszej racji stanu, bez względu na ustrój) bo mogło to realnie zagrażać właśnie naszym granicom zachodnim, toczyła się praktycznie przez cały okres PRLu. Układ z RFNem podpisał Gomułka, jednak, a jak widzisz, sprawy polsko - niemieckie nadal wyglądają na niezałatwione do końca. Chyba nie muszę Cię oświecać, że istotną rolę w tej sprawie odgrywali i pracownicy i także agenci polskich służb specjalnych (wywiadu i kontrwywiadu ale nie tylko) dziś traktowani jak zdrajcy i zmuszani do upokarzających praktyk lustracyjnych. Sądzisz, ze jest to sprawiedliwe - bo lubisz się na sprawiedliwość powoływać. Już jako anegdotę przypomnę fakt, ze technologię produkcji proszku IXI też rąbnął wywiad MSW na zachodzie. Jeżeli żyłaś w PRL, a tak przypuszczam, to zapewne wiesz, ze ten kraj mimo jego szarzyzny i bylejakości mało przypominał już nie tylko kraj zwycięskiego komunizmu ale także Czechosłowację, Rumunię o Albani już nie mówiąc. To jednak w tym rzekomo komunistycznym kraju istniały prywatne gospodarstwa rolne, istniała swoboda wyznania, budowano kościoły a Kościół był potęgą, mimo stałej wojny ( o różnych natężeniach) z ateistyczną z założenia władzą. To też nie było łatwe, bo nasi "sojusznicy" nie mogli nam tego darować i stale nas o to atakowali. Np. NRDowcy stale wypominali nam zbyt duże swobody na polu kultury ale także i polityki wskazując nizmiennie, że to wina słabości naszej SB ( była ona za mała ich zdaniem) i nieliczną wg nich agenturą, czyli inaczej mówiąc słabą infiltracją społeczeństwa. I był to realny problem, zarówno dla Gomułki jak i dla Gierka i Jaruzelskiego. A Ty piszesz o ludziach wtrącanych do więzień, stwarzając wrażenie że było to państwo policyjne gdzie tysiące ludzi gniło w więzieniach. Za walkę o wolność, oczywiście. Hasła dekomunizacji i lustracji wynikają wprost z politycznych założeń. Są formą zemsty i odwetu, choć ich zwolennicy bronią się przed takim zarzutem rękami i nogami. Ich realizacja nigdzie niczego nie dala, niczrgo nie naprawiła. Od wymierzania sprawiedliwości - za przestępstwa! nie za politykę - są sądy! Jak mawiał mój stary znajomy - pamiętaj, jeżeli politycy mówią o sprawiedliwości to znaczy, że zaraz będą kogoś wieszać. W PRL, tak jak we wszystkich krajach o systemie dyktatorskim, panowała polityczna dyskryminacja. Dopuszczone były "jedynie słuszne" poglądy, za odmienne było się na marginesie a czasami szło się do więzienia. Tak, tak, ja nie zaprzeczam oczywistym faktom! Minęło 15 lat, mamy demokratyczne państwo oparte na fundamencie prawa. Pytanie - czy przestrzegamy jego reguł czy wracamy do PRLowskich praktyk i dyskryminujemy ludzi ze względu na ich polityczne poglądy. Obecne i przeszłe! I używamy do tego argumentu - oni też tak robili! Czy nie uważasz Kataryno, że to jest czysty odwet? I tylko odwet? Bo Państwo nie ma w tym zadnego interesu! Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Do Kataryny, między innymi...- cd. 13.10.04, 19:48 Gość portalu: Wars napisał(a): > Mam do Ciebie pytanie, może przewrotne, ale konkretne - czy opalając plecy na > plaży w Międzyzdrojach, żeglując na Mazurach lub lecząc to i tamto w Cieplicach > > nie pomyślałaśnigdy, że możesz to robić właśnie dzięki państwu które tak > jednoznacznie potępiasz? Nie chcę się tu rozwodzić nad losami mojej rodziny (a częściowo także swoimi, tylko dzięki temu, że wchodziłam w dorosłe życie już w wolnej Polsce mogę robić to co robię i nie wyobrażam sobie gdzie bym była gdyby nie rok 89) ale nie mam takich doświadczeń z dobrodziejstwami PRL-u. Tamto było i minęło, bezpowrotnie a 45 lat komuny w Polsce to > > nieustanne zabiegi o utrzymanie kraju w granicach powojennych. Tak, tak! Np > walka o to aby nie doszło do zbyt dużego zbliżenia między NRD, RFN a Moskwą ( a > > jest to, jak zapewne wiesz fundament naszej racji stanu, bez względu na ustrój) > > bo mogło to realnie zagrażać właśnie naszym granicom zachodnim, toczyła się > praktycznie przez cały okres PRLu. Układ z RFNem podpisał Gomułka, jednak, a > jak widzisz, sprawy polsko - niemieckie nadal wyglądają na niezałatwione do > końca. Chyba nie muszę Cię oświecać, że istotną rolę w tej sprawie odgrywali i > pracownicy i także agenci polskich służb specjalnych (wywiadu i kontrwywiadu > ale nie tylko) dziś traktowani jak zdrajcy i zmuszani do upokarzających praktyk > > lustracyjnych. Sądzisz, ze jest to sprawiedliwe - bo lubisz się na > sprawiedliwość powoływać. Jakie upokarzające praktyki lustracyjne? Wystarczy napisać prawdę w oświadczeniu lustracyjnym i nic nikomu nie grozi. Upokorzenie jest tylko udziałem kłamców, w rodzaju Gobana-Klasa czy (prawdopodobnie) Oleksego ale przecież zawsze kłamca przyłapany na kłamstwie jest upokorzony. > Jeżeli żyłaś w PRL, a tak przypuszczam, to zapewne wiesz, ze ten kraj mimo jego > > szarzyzny i bylejakości mało przypominał już nie tylko kraj zwycięskiego > komunizmu ale także Czechosłowację, Rumunię o Albani już nie mówiąc. > To jednak w tym rzekomo komunistycznym kraju istniały prywatne gospodarstwa > rolne, istniała swoboda wyznania, budowano kościoły a Kościół był potęgą, mimo > stałej wojny ( o różnych natężeniach) z ateistyczną z założenia władzą. > To też nie było łatwe, bo nasi "sojusznicy" nie mogli nam tego darować i stale > nas o to atakowali. Np. NRDowcy stale wypominali nam zbyt duże swobody na polu > kultury ale także i polityki wskazując nizmiennie, że to wina słabości naszej > SB ( była ona za mała ich zdaniem) i nieliczną wg nich agenturą, czyli inaczej > mówiąc słabą infiltracją społeczeństwa. I był to realny problem, zarówno dla > Gomułki jak i dla Gierka i Jaruzelskiego. A Ty piszesz o ludziach wtrącanych do > > więzień, stwarzając wrażenie że było to państwo policyjne gdzie tysiące ludzi > gniło w więzieniach. Za walkę o wolność, oczywiście. Bo gniło! I nie potrafię wykrxzesać z siebie wdzięczności do władz, że gniło mniej niż mogło. > Hasła dekomunizacji i lustracji wynikają wprost z politycznych założeń. Są > formą zemsty i odwetu, choć ich zwolennicy bronią się przed takim zarzutem > rękami i nogami. Ich realizacja nigdzie niczego nie dala, niczrgo nie > naprawiła. Od wymierzania sprawiedliwości - za przestępstwa! nie za politykę - > są sądy! > Jak mawiał mój stary znajomy - pamiętaj, jeżeli politycy mówią o > sprawiedliwości to znaczy, że zaraz będą kogoś wieszać. > W PRL, tak jak we wszystkich krajach o systemie dyktatorskim, panowała > polityczna dyskryminacja. Dopuszczone były "jedynie słuszne" poglądy, za > odmienne było się na marginesie a czasami szło się do więzienia. Tak, tak, ja > nie zaprzeczam oczywistym faktom! Minęło 15 lat, mamy demokratyczne państwo > oparte na fundamencie prawa. Pytanie - czy przestrzegamy jego reguł czy > wracamy do PRLowskich praktyk i dyskryminujemy ludzi ze względu na ich > polityczne poglądy. Obecne i przeszłe! To nie jest dyskryminacja za poglądy tylko za udział w zbrodniczym systemie. Mamy prawo wiedzieć czy rządzi nami odważny i uczciwy czy sprzedajny zdrajca. I używamy do tego argumentu - oni też > tak robili! Czy nie uważasz Kataryno, że to jest czysty odwet? I tylko odwet? > Bo Państwo nie ma w tym zadnego interesu! Nie, nie uważam, uważam, że to jest w interesie państwa, wystarczy spojrzeć na całkiem aktualne afery, ile z nich prowadzi do służb specjalnych PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot wiarygodnosc akt 13.10.04, 14:37 Warto by w tym wywiadzie kazdy uwaznie przeczytal to, co pastor gauck mowi o dekomunizacji (jest jej przeciwnikiem) i o lustracji. Byc moze po uwaznym przeczytaniu jego slow, niektorzy dyskutanci sie troche zreflektuja. A co do lustracji i dekomunizacji w bylej czechoslowacji, to moze warto przypomniec, ze dekomunizacja nie dotyczyla wszystkich czlonkow partii, ale tylko wysokich funkcjonariuszy. Natomiast czeska ustawa lustracyjna, polecana jako wzor, zostala uchwalona w 1991 r. jeszcze za czasow Czechoslowackich. Jej zakres poczatkowo byl dosc szeroki, ale miala zastosowanie tylko do osob zatrudnionych na wysokich stanowiskach w administracji panstwowej, armii, panstwowej agencji radiowo- telewizyjnej oraz agencji prasowej i duzych panstwowych przedsiebiorstwach. Osoby zajmujace stanowiska w komunistycznym panstwie czechoslowackim lub KPCz, oraz te, ktore były funkcjonariuszami Sluzby Bezpieczenstwa (StB) lub Milicji Ludowej, mialy zakaz zajmowania wczesniej wymienionych w czeskiej ustawie stanowisk. Pierwotnie czechoslowacka ustawa wlaczala "swiadomych wspolpracownikow" StB do kategorii osob objetych tym zakazem, lecz juz po roku czechoslowacki Sad Konstytucyjny uchylil ten przepis ze wzgledu na "trudnosci w udowodnieniu tego, ze ktos byl swiadomym wspolpracownikiem ze wzgledu na niewiarygodnosc jej akt". Czesi wiec uznali, ze akta sa niewiarygodne i nie mozna na ich podstawie sadzic, czy ktos byl czy nie byl swiadomym wspolpracownikiem - to tez pozostawiam wszystkim pod rozwage, szczegolnie tym, ktorzy Czechy daja za wzor. Tenże sąd uchylił również wszystkie artykuły ustawy lustracyjnej odnośnie skarg nierzetelnego wystawiania świadectw, że dana osoba nie była tajnym współpracownikiem StB, przez MSW odpowiedzialne za wydawanie takich oświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Oj! Kataryno, Kataryno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 14:49 Polemika ze zdaniami wyrwanymi z kontekstu nie jest zabiegiem zbyt eleganckim. Np. Nie sądzę, bo mimo > różnic w poglądach nie uważam Cię za osobę chorą na głowę. To znaczy, że innych wyznających odmienne poglądy uważasz za chore na głowę? To trochę chwyt poniżej pasa! Odniosłem to do poglądu, ze Zydzi rządzą światem, bo do zwolenników takich bredni rzeczywiście odnoszę się bez szacunku. Inne poglądy szanuję, jedne mniej, inne więcej, nikomu nie odmawiam prawa do nich. Także w sprawie dekomunizacji i lustracji, mimo, ze uważam, że szkodzą one zrówno ludziom jak i Państwu. Też mam prawo do takiego poglądu, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Oj! Kataryno, Kataryno! 13.10.04, 19:33 Gość portalu: Wars napisał(a): > Polemika ze zdaniami wyrwanymi z kontekstu nie jest zabiegiem zbyt eleganckim. > Np. > Nie sądzę, bo mimo > > różnic w poglądach nie uważam Cię za osobę chorą na głowę. > > > To znaczy, że innych wyznających odmienne poglądy uważasz za chore na głowę? > > To trochę chwyt poniżej pasa! Odniosłem to do poglądu, ze Zydzi rządzą > światem, bo do zwolenników takich bredni rzeczywiście odnoszę się bez szacunku. > > Inne poglądy szanuję, jedne mniej, inne więcej, nikomu nie odmawiam prawa do > nich. Także w sprawie dekomunizacji i lustracji, mimo, ze uważam, że szkodzą > one zrówno ludziom jak i Państwu. Też mam prawo do takiego poglądu, prawda? W takim razie bardzo Cię przepraszam, źle Cię zrozumiałam. Tyle razy słyszałam, że bycie za lustracją jest oznaką choroby, że i Tobie z rozpędu przypisałam taką myśl. Kajam się pokornie i przepraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: wiarygodnosc akt i Leszka prawdomówność!! 13.10.04, 15:28 Pastor Gauck nigdy nie mówił,że jest przeciwnikiem lustracji rozumianej jako odsuniecie od życia publicznego dawnych dygnitarzy reżimów komunistycznych.Mówił,że lustrację (dekomunizację)trzeba przeprowadzać zgodnie ze specjalnie przygotowanym na to PRAWEM.Instytucją i ZASADAMI.Nie zrobiono tego , nie tylko w Polsce. A o skutkach zaniechania, takich przedsięwzieć, tak mówił: "Jeśli weźmiemy przykład Pańskiego kraju,( tj. Polski, mój wkręt) to zobaczymy w jak paradoksalnej sytuacji znaleźli się dzisiaj byli opozycjoniści prześladowani przez służby bezpieczeństwa. Mogą jedynie oszołomieni przyglądać się bezradnie, jak byli funkcjonariusze robią kariery na najwyźszych szczeblach państwa, a jedyne, co im pozostaje,to tylko krzyczeç z wściekłości. Myślę, źe jest to powód, dla którego antykomunizm jako reakcjana tę sytuację przybrał w Polsce formy bardzo odległe od norm społeczeństwa obywatelskiego." Jeśli, jest to, wypowiedź przeciw dekomunizacji, to -moim zdaniem - ktoś z Nas, nie umie czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Po co klamiesz? 13.10.04, 15:56 Kazdy ten wywiad moze przeczytac i znalezc fragment, w ktorym Gauck tlumaczy jaki wariant w Niemczech przyjeto: "Nie zdecydowaliśmy się na dekomunizację, ale na ograniczoną lustrację, która dotknęła przede wszystkim tych, którzy byli uwikłani w system i pełnili w nim pewne funkcje. Oczywiście także ze strony tych ludzi padał argument niesprawiedliwego potraktowania. Polityka musi jednak poszukiwać rozwiązań pośrednich. Dlatego nie zdecydowaliśmy się na powtórzenie rozwiązania powojennego, a więc pełnej dekomunizacji, analogicznej do denazyfikacji, gdzie wszyscy, którzy pełnili jakiekolwiek funkcje w starym systemie, musieliby zostać poddani sprawdzeniu i ocenie. Wydało nam się to nieadekwatne do sytuacji, jaką mieliśmy po upadku NRD. Prawna zasada adekwatności zastosowanych środków do danego zjawiska lub sytuacji odwiodła nas od pomysłu powszechnej dekomunizacji. Komunistyczna partia NRD (SED) liczyła 2,3 mln członków. Nie wszyscy byli grupą decyzyjną, przywódczą, nie wszyscy byli nawet faktycznymi komunistami, wielu było po prostu oportunistami. Ich wszystkich uczynić przedmiotem lustracji, tak jak to było w przypadku denazyfikacji, wydało nam się przesadą". i dalej: "Dlatego tak ważne jest, aby od samego początku ustalić, o co właściwie nam chodzi. W Polsce początkowo mówiło się o dekomunizacji. Nigdy nie byłem zwolennikiem takiego rozwiązania i zawsze powtarzałem: w byłej NRD nie powinno być dekomunizacji, tylko ograniczona wymiana elit. Chcę podkreślić, że żaden człowiek nie został u nas usunięty z pracy, ze szkoły, redakcji czy uniwersytetu z powodu swej przynależności partyjnej. W niemieckich szkołach mogą dzisiaj pracować nawet dawni sekretarze partii, chyba że w czasach dyktatury jako funkcjonariusze partyjni doprowadzili do zamknięcia kogoś w więzieniu. Wtedy muszą spodziewać się restrykcji i ograniczeń. Nikt jednak nie może być wykluczony ze sfery publicznej i z pełnienia funkcji publicznych tylko dlatego, że kiedyś miał partyjną legitymację". Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Po co klamiesz? 13.10.04, 16:07 homosovieticus napisał: > Kto kłamie ? Ten, kto czytac nie potrafi tego, co Gauck powiedzial, a ja przytoczylem. Dla ulatwienia podam, ze moj post znajduje sie pod twoim postem, wiec latwo dostrzec tego, kogo ja uwazam, ze klamal. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Po co klamiesz? 13.10.04, 16:13 leszek.sopot napisał: > homosovieticus napisał: > > > Kto kłamie ? > > Ten, kto czytac nie potrafi tego, co Gauck powiedzial, a ja przytoczylem. Dla > ulatwienia podam, ze moj post znajduje sie pod twoim postem, wiec latwo > dostrzec tego, kogo ja uwazam, ze klamal. Cała rozmowa z Cichockim ma wskazywać na to ,że Gauck jest przeciwny lustracji jako metodzie dekomunizacyjnej? Tak uważasz Leszku? Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Po co klamiesz? 13.10.04, 16:22 Dlaczego sie po prostu nie przyznasz do tego, ze mnie znieslawiles poprzednim wpisem, przeciwnie - probujesz odejsc od tematu dekomunizacji i skrecasz na lustracje. W posie, o ktorym ty napisales, ze nie jestem prawdomowny, napisalem: "Warto by w tym wywiadzie kazdy uwaznie przeczytal to, co pastor gauck mowi o dekomunizacji (jest jej przeciwnikiem) i o lustracji". Jest tu czarno na bialym napisane, ze Gauck jest przeciwnikiem dekomunizacji, czy ja napisalem, ze jest przeciwnikiem lustracji? Gauck oddziela pojecie dekomunizacji (jak podobnej do denazifikacji) od lustracji, ktora spelnia takze pewne zadania dekomunizacyjne - ale przypomne tobie, ze w mysl lustracji, takze osoby nie bedace czlonkami aparatu partyjnego, a wspolpracujace ze sluzbami specjalnymi, podlegaja restrykcja. Szanujac twoje szare komorki moge ci to jeszcze wytlumaczyc lopatologicznie. Dekomunizacja = klucz partyjny, a lustracja = klucz wspolpraca z aparatem przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Po co klamiesz? 13.10.04, 16:41 No to za łopaty: Partia komunistyczna na przemocy się opierała. Gdyby nie "aparat przemocy" i oszustwa, to w Polsce nie mogłaby rządzić.Tak wieć lustracja, pomyślana miała być jako "technika" pozbywania się z życia publicznego ludzi , którzy w systemie komunistycznym byli decydentami, niezależnie, czy w samej rządzącej partii, czy w podporzadkowanym jej aparacie przemocy. Gauck narzeka ,że nigdzie w dawnych demoludach , żadnych JASNYCH i precyzyjnych reguł lustracji nie określono. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Po co klamiesz? 13.10.04, 16:46 Jestem za glupi wiedziec o co ci teraz chodzi, co ta lopata za cytat tu wrzuciles? Do czego to sie ma? Chialbys bysmy sie przerzucali lopatami? Czy przyznasz sie w koncu do tego, ze nieprawdziwie napisales o tym, ze napisalem nieprawde, czy twoim zdaniem Gauck nie powiedzial tego, co powiedzial, a ja w swoim poscie wkleilem? Przeciez jasniej juz nie mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Po co klamiesz? 13.10.04, 16:55 leszek.sopot napisał: > Jestem za glupi wiedziec o co ci teraz chodzi, co ta lopata za cytat tu > wrzuciles? Sam zaproponowałeś łopatologię wiec i ja ,za łopatę chwyciłem. Do czego to sie ma? Do Twejej propozycji jasnego ,łopatologicznego tłumaczenia. Chialbys bysmy sie przerzucali lopatami? Bob ton . Wole, Ci po mordzie, durnej, nałożyć przy sposobności. > > Czy przyznasz sie w koncu do tego, ze nieprawdziwie napisales o tym, ze > napisalem nieprawde, Nie mogę się przyznać do czegoś z czym nic wspólnego nie miałem. Sorry. :( czy twoim zdaniem Gauck nie powiedzial tego, co > powiedzial, a ja w swoim poscie wkleilem? Moim zdaniem, Gauck, nie powiedział tego, co Ty, mu do głowy wkładasz upierdliwie. >Przeciez jasniej juz nie mozna. Ależ można i właśnie to staram się robić. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Po co klamiesz? 13.10.04, 16:59 Gauck: "zawsze powtarzałem: w byłej NRD nie powinno być dekomunizacji" Przeliteruj sobie to zdanie, pozniej pomysl choc przez chwile nad ich znaczeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homoś Re: Po co klamiesz? IP: *.gdynia.mm.pl 13.10.04, 19:18 To My tu o dekomunizacji w Niemczech rozmawiamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myśl Złota jak to po co IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 13.10.04, 16:01 Wygląda na to, że homoś b. dużo nauczył się przed 1989, np. umiejętnego wycinania zdań z tekstu. Dzięki temu zawsze może udopwodnić, że ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: jak to po co 13.10.04, 16:07 Gość portalu: Myśl Złota napisał(a): > Wygląda na to, że homoś b. dużo nauczył się przed 1989, np. umiejętnego > wycinania zdań z tekstu. Dzięki temu zawsze może udopwodnić, że ma rację. Jeśli też uwazasz , że w rozmowie z Cichockim, Gauck dał wyraz ,że jest przeciwny lustracji jako metodzie dekomunizacji, to czym wytłumaczysz fakt że własnie Pastor stanął na czele instytutu w Niemczech? Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: jak to po co 13.10.04, 16:23 Po co mieszasz dekomunizacje z lustracja - lepiej przyznaj sie do pomowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: jak to po co IP: 217.97.129.* 13.10.04, 16:31 Ponownie podkreślam, że należy wczytać się w przesłanki, którymi kierował się Glauck w swoim rozumowaniu, a nie uparcie powoływać się na jego wnioski. Glauck jest osobą ważną, ale dojście do odmiennych wniosków niż on nie jest niczym nagannym. Glauck odpowiada, że nie zdecydowali się na TOTALNĄ dekomunizację, ale na lustrację ludzi uwikłanych w system. Że nie karali za posiadanie legitymacji partyjnej, ale za niegodziwości popełniane w imię tego systemu. Wymienili elity, a my promowaliśmy analogiczne elity. Odnoszę wrażenie, że uciekacie w nie konstruktywny spór. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: jak to po co 13.10.04, 16:42 Gość portalu: Slon napisał(a): > Ponownie podkreślam, że należy wczytać się w przesłanki, którymi kierował się > Glauck w swoim rozumowaniu, a nie uparcie powoływać się na jego wnioski. Glauck jest osobą ważną, ale dojście do odmiennych wniosków niż on nie jest niczym nagannym. > > Glauck odpowiada, że nie zdecydowali się na TOTALNĄ dekomunizację, ale na > lustrację ludzi uwikłanych w system. Że nie karali za posiadanie legitymacji > partyjnej, ale za niegodziwości popełniane w imię tego systemu. > Wymienili elity, a my promowaliśmy analogiczne elity. W jaki sposob promowalismy - mozesz tlumaczyc, czy myslisz o wyborach i elektoracie, czy tak jak i inni oskarzysz Walese za promowanie lewej nogi lub Michnika? > Odnoszę wrażenie, że uciekacie w nie konstruktywny spór. W Polsce dekomunizatorzy nie stworzyli zadnego projektu dekomunizacyjnego, ktory bylby w zgodzie z tezami pastora Gaucka. Te projekty wzbudzaly nawet protesty takiego czlowieka jak premier Olszewski - juz gdzies w tym watku wkleilem jego wypowiedz z 1998 roku z debaty sejmowej nad ustawa zgloszona przez AWS. Wkleje go jeszcze raz: "Bliski mi w końcu w treści, bardzo bliski, tekst proponowany przez posłów AWS nie powinien zawierać tego stwierdzenia o przestępczym charakterze PZPR. Nie dlatego, żebym w czymkolwiek mógł mieć złudzenia co do charakteru tej formacji politycznej i jej celów, tylko że przez tę formację przewinęło się w ciągu tych czterdziestu paru lat kilka milionów Polaków. [...] I nie można, nie wolno uznać, że oni mieli coś wspólnego, że udzielili choćby pośrednio, choćby tylko mentalnie przyzwolenia na ten typ działalności, którą uprawiało kierownictwo tej formacji politycznej, ścisła nomenklaturowa jej czołówka, która była narzędziem obcej dominacji nad Polską. I trzeba te rzeczy oddzielić. Odpowiedzialność za działania o charakterze zdrady narodowej obciąża kierownicze gremia tego układu politycznego, którego wyrazem było PZPR, i tego układu aparatu władzy, które zwało się PRL [...]. Fragment debaty w Sejmie o dekomunizacji z 1998 roku. Z kolei to co teraz robi IPN w zakresie lustracji jest dalece mniej doskonale od Instytutu Gaucka - Romanowski wlasnie podczas tej debaty na to wskazywal. W Niemczech np. nie ma podzialu na obywateli 2 kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: jak to po co IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 18:46 > W jaki sposob promowalismy - mozesz tlumaczyc, czy myslisz o wyborach i > elektoracie, czy tak jak i inni oskarzysz Walese za promowanie lewej nogi lub > Michnika? W skuteczny sposób. W skuteczny promowano. Nie wymieniając elit i pozwalając na to, żeby nie było w wolnej Polsce prokuratury i sądu potrafiącego skutecznie wtrącić do więzienia Jaruzelskiego i Kiszczaka za zabitych na ich rozkaz Polskich robotników. A potem kolejnych, w dowolnej kolejności. Podaj parę przykładów płomiennych mów Mazowieckiego, Geremka, Michnika, nawołujących do lustracji i dekomunizacji. Chętnie sobie przypomnę. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Prosze bardzo 13.10.04, 19:21 Trudno z marszu znalezc odpowiednitekst, znalazlem pod reka cos Takiego. Debata w Sejmie nad sprawozdaniem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej z przeprowadzonego postępowania w sprawie wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu oraz karnej 26 osób w związku z wprowadzeniem i realizacją stanu wojennego. Olga Krzyżanowska (stenogram sejmowy), 11.10.1996 r.: "[...] Prawo zostało złamane. Ówczesne władze państwa, głównie członkowie władz PZPR, nawet nie zadali sobie trudu, żeby przestrzegać tamtego prawa. [...] Dziś nie chcą na siebie wziąć odpowiedzialności za swoje ówczesne decyzje. W tym popierają ich bardzo gorliwie ich obrońcy, wywodzący się z tej samej opcji politycznej, chociaż dziś nazywający się zupełnie inaczej. [...] Decyzje o wprowadzeniu tego stanu przygotowywano [...] długo, starannie i w tajemnicy, a nie w ostatniej chwili na skutek nacisku sił zewnętrznych. Doprowadziły one do zawieszenia praw obywatelskich, internowania, politycznych procesów, więzień, użycia broni przeciwko własnym obywatelom, co skończyło się śmiercią ludzi. Wyrzucano wtedy – może nie wszyscy z państwa to pamiętają albo nie chcą pamiętać – ludzi z pracy za przekonania, doprowadzano szykanami do wyjazdu z kraju, rewidowano mieszkania bez nakazu prokuratorskiego, uwięzionym odmawiano prawa widzenia z adwokatami i z rodziną. Czy jakiekolwiek tłumaczenia, że inaczej wkroczyłby ich ówczesny – ówczesnych władz – przyjaciel, Związek Radziecki, mogą ten zasadniczy dla nas, Polaków, fakt przesłonić? Przecież to ówczesne władze opowiadały się za hegemonią Związku Radzieckiego. Same dały Związkowi Radzieckiemu prawo do decydowania o losach Polski. To ci ludzie radzili się towarzyszy radzieckich – jak ich nazywali – co robić, żeby uratować ład socjalistyczny. [...] Myślę, że nikt z ludzi pamiętających stan wojenny, nawet od najgorszej strony, nie chce jakiejkolwiek zemsty. Jeżeli proste dochodzenie sprawiedliwości – nie dla poszczególnych ludzi, ale w imię faktów historycznych – jest uważane za zemstę, to w jakim kraju [...] żyjemy? [...] Rozumiem, że dla posłów SLD i PSL opowiadających się za umorzeniem [...] spuszczenie zasłony milczenia na przeszłość jest czymś bardzo wygodnym. Ale może warto się zastanowić, czy naprawdę w Polsce warto udawać, że tej złej przeszłości nie było, że nikt, nawet tylko politycznie, nie może odpowiadać za swoje czyny i decyzje? Czy naprawdę siła polityczna ma być jedyną przesłanką poczucia sprawiedliwości w Polsce? [...]". I jeszcze cos takiego: Wystąpienie Jacka Taylora, 14.12.1995 (stenogram sejmowy): "[...] To prawda, że – i to nie był odosobniony wypadek – tzw. władza ludowa, która jednakże z obcego nadania rządy tutaj sprawowała, wielokrotnie strzelała do ludzi, traktując obywateli właściwie jak poddanych. Tak było w 1956 r. w Poznaniu. Jedną z ofiar był młody człowiek, którego imię nosi dzisiaj ulica. Nazywał się Roman Strzałkowski. On pod kulami odważył się podnieść sztandar biało-czerwony. Został zastrzelony, jak wielu innych ludzi w Poznaniu i na Wybrzeżu w 1970 r. Doskonale pamiętam tamte dni. Wiele padło ofiar. Byli to na ogół ludzie prości. W roku 1981 znów to wszystko się powtórzyło. Uczczenie pamięci tych ludzi, tych obywateli może mieć sens tylko wtedy, kiedy będzie szczere, ale jeśli ma być szczere, to trzeba tu jeszcze parę rzeczy dodać. Otóż po 1970 r. na Wybrzeżu Gdańskim i Szczecińskim usiłowano czcić pamięć tych ludzi. Ci, którzy pojawiali się na grobach zabitych, byli wówczas przedmiotem zainteresowania służb bezpieczeństwa. Sam doskonale pamiętam, że w końcu lat siedemdziesiątych usiłowanie czczenia rocznicy grudniowej kończyło się odpowiedzialnością tych osób, odpowiedzialnością jak za wykroczenia. [...] To samo niestety powtórzyło się w niedawnej przeszłości, po 1981 r., a właściwie nawet już 16 i 17 grudnia 1981 r. znów doszło do aresztowań osób, które usiłowały pamięć robotników Wybrzeża uczcić. [...] z mieszanymi uczuciami spoglądam na czczenie pewnych rocznic i uczestnictwo pewnych osób w obchodach świąt narodowych. 3 maja i 11 listopada to były takie dni, za które również, mówiąc najkrócej i ogólnie, represjonowano. Działo się to właśnie na Wybrzeżu Gdańskim. W dniach 11 listopada i 3 maja wiele osób pod pomnikiem Sobieskiego, i nie tylko, było rozpędzanych. [...] Pamiętacie państwo wszyscy, jak w szkołach tępiono uczniów za kolportowanie ulotek o rocznicach narodowych. To chodziło o 11 listopada, o 3 maja. Te same osoby, które wówczas tak zwalczały akcje ulotkowe, dzisiaj chodzą na te uroczystości. Muszę powiedzieć, że patrzę na to z mieszanymi uczuciami. [...]" (Debata w Sejmie nad projektem uchwały w sprawie 25 rocznicy tragicznych wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: jak to po co 13.10.04, 16:48 leszek.sopot napisał: > Po co mieszasz dekomunizacje z lustracja - lepiej przyznaj sie do pomowienia. To była odpowiedź dla bratka.Czyżbys, agitatorze, juś za czterech robił na fumie? No, ale wróćmy, do baranów naszych. Świetnie nie tylko odróżniam te dwa określenia ale i rozumiem ich "więź technologiczną." Przyznaj się Leszku do krętactwa (uwaga o pomówieniu)i pieniactwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: wiarygodnosc akt IP: 217.97.129.* 13.10.04, 16:05 Najistotniejsze w wypowiedziach Glaucka jest nie za czym się opowiada lecz jego sposób argumentacji. Sprawa akceptacji własnej winy, konieczności porozumienia obu stron co do zakresu kary przy jednoznacznej akceptacji faktu, że wina była i jest pozadyskusyjna. To całkowicie odmienna FILOZOFIA od przyjętej w Polsce ARGUMENTACJI na rzecz grubej kreski (z podkreśleniem kontrowersji FILOZOFII z ARGUMENTACJĄ). A że ja byłbym za nieco innymi zakresami działań lustracyjnych i dekomunizacyjnych to już błahostka, gdybyśmy zgodzili się z istotą krytyki Glaucka rozwiązań przyjętych w Polsce i ich skutków. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: wiarygodnosc akt 13.10.04, 16:15 Gość portalu: Slon napisał(a): > Najistotniejsze w wypowiedziach Glaucka jest nie za czym się opowiada lecz jego sposób argumentacji. Sprawa akceptacji własnej winy, konieczności porozumienia obu stron co do zakresu kary przy jednoznacznej akceptacji faktu, że wina była i jest pozadyskusyjna. To nie podlega dyskusji, ale do tego w Niemczech stworzono odpowiednie przepisy. U nas natomiast namietni dekomunizatorzy nie dopuscili do stworzenia cywilizowanego projektu, ktory moglby byc wzorowany na Czechoslowackim badz Niemieckim. > To całkowicie odmienna FILOZOFIA od przyjętej w Polsce ARGUMENTACJI na rzecz grubej kreski (z podkreśleniem kontrowersji FILOZOFII z ARGUMENTACJĄ). Nie dostrzegam tej roznicy. Mazowiecki caly czas argumentuje podobnie jak Gauck. Pod reka mam teraz to, co Olga Krzyzanowska mowila w Senacie o IPN i roli pamiecie narodowej oraz szukania sprawiedliwosci. Pozwole to sobie wkleic. Moim zdaniem poslugujesz sie argumentem "grubej kreski" by wytknac Mazowieckiem cos, czego on nigdy nie popieral. > A że ja byłbym za nieco innymi zakresami działań lustracyjnych i > dekomunizacyjnych to już błahostka, gdybyśmy zgodzili się z istotą krytyki > Glaucka rozwiązań przyjętych w Polsce i ich skutków. Pozwalam sobie wkleic ten ww. cytat z Krzyzanowskiej, ktory moze jest troche obok tematu dekomunizacji, ale pozwala chyba zrozumiec sposob myslenia czolowych ludzi z Unii Wolnosci: "Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Przy okazji sprawozdania pana prezesa staramy się odpowiedzieć sobie na stawiane tutaj przez niektórych z nas pytanie, czy Instytut Pamięci Narodowej jest potrzebny. Nie należę do osób, które by zadawały takie pytanie. Instytut jest potrzebny, dlatego że każdy naród tworzy pamięć, a naród bez pamięci traci swoją tożsamość. Nasza polska historia pokazała, że w tych najgorszych czasach, kiedy nie mieliśmy państwowości, kiedy ludzie ginęli za wolną Polskę, to właśnie pamięć o ludziach, którzy to robili, utrzymała naszą tożsamość narodową. Wydaje mi się, że mówienie, iż Instytut Pamięci Narodowej jest niepotrzebny, jest po prostu mówieniem nieprawdy ze względów, przepraszam, ale tak mi się wydaje, politycznych. Dlaczego? Dlatego, że instytut powstał dopiero, jak powiedział pan prezes, przed trzema laty, a pracuje praktycznie od półtora roku. Pan prezes nie powiedział, ale chyba wszyscy o tym wiemy, a szczególnie ludzie z mojego pokolenia, że ten instytut musiał powstać, bo do 1989 r. mówiło się tylko o zbrodniach nazistowskich, a nie mówiło się o zbrodniach popełnianych na narodzie polskim przez funkcjonariuszy polskiego państwa. Proszę państwa, nawet o zbrodniach sowieckich nie można było mówić. Może podam znany nam wszystkim dramatyczny przykład. Nie mówiło się o Katyniu, nie było wolno mówić o Katyniu, a pamięć przetrwała. Tak więc, jeśli mówi się, żeby nie szanować naszej pamięci i, jak powiedziała pani senator Szyszkowska, że budzenie pamięci budzi nienawiść, to jest to po prostu nieprawda. Bardzo przepraszam, Pani Senator, ale zaciekłość i nienawiść budzą się, gdy się udaje, że w naszej historii nie było zła. Ono było i trzeba to jasno powiedzieć. Tych ludzi już nikt nie ukarze, bo pokolenia, które czyniły zło, sędziowie, którzy skazywali na śmierć, już nie żyją, ich rodziny nie wystąpią o żadne odszkodowania od państwa. Przecież nie o to chodzi. Trzeba wyraźnie powiedzieć to, co powiedział dzisiaj pan prezes, że w imieniu państwa polskiego były dokonywane zbrodnie na ludziach. I chodzi nie tylko o tych, którzy zginęli, lecz także o tych, którzy siedzieli po osiem, dziesięć lat w więzieniu i potem nie mogli wrócić do normalnego życia, bo nie mogli dostać pracy, bo nie mogli się uczyć. Taka jest prawda. Gdyby instytut nie robił tego, co robi, to nie wywiązywałby się ze swoich obowiązków. Chciałabym powiedzieć, że ze zdumieniem słyszę czasami od ludzi wywodzących się z lewicy, z dużo młodszego ode mnie pokolenia, ton zaciekłości. Przypuszczam, że ludzie z pokolenia czy ze środowisk niemających rodowodu socjalistycznego, a ja do takich należę, mieliby prawo do zaciekłości, do wypominania. Staramy się jednak mówić rzeczowo i spokojnie. I dlatego dziwi mnie ton, jaki dzisiaj można było tutaj usłyszeć, na przykład od pana senatora Jarzembowskiego, nawet ton dowcipów na ten temat. To nie przystoi tej sali i nie przystoi temu tematowi. Chciałabym przyłączyć się do podziękowań, jakie moi przedmówcy składali wszystkim pracownikom instytutu, za rzeczowość tego, co robią, za pokazywanie wszystkich aspektów naszej historii. I nie zgadzam się, że to są tylko racje jednej strony. Dziękuję bardzo". www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/034/14.HTM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: wiarygodnosc akt IP: 217.97.129.* 13.10.04, 16:22 <<Nie dostrzegam tej roznicy. Mazowiecki caly czas argumentuje podobnie jak Gauck. Wytłumacz mi to, bo nie rozumiem. Gruba kreska to to samo co "częściowa wymiana elit" i "ograniczona lustracja"? Odpuszczenie bez przyznania się do winy, wyrażenia skruchy? Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: wiarygodnosc akt 13.10.04, 16:33 Gość portalu: Slon napisał(a): > <<Nie dostrzegam tej roznicy. Mazowiecki caly czas argumentuje podobnie > jak Gauck. > > Wytłumacz mi to, bo nie rozumiem. Gruba kreska to to samo co "częściowa wymiana elit" i "ograniczona lustracja"? Najwidoczniej zwrot "gruba krska" rozumujesz tak, jakie znaczenie nadal mu Kaczynski, a nie jakie slowa te mialy w momencie ich wypowiadania przez Mazowieckiego - dotyczyly tylko tego, ze jego rzad nie bierze na siebie win poprzedniego systemu, ze zaczyna budowac nowa Polske i by prace tego rzadu oceniac od tego momentu. Mazowiecki nic nie mowil o zapomnieniu czy przebaczeniu zbrodni i przestepstw. To jest propagandowe klamstwo stworzone podczas kampanii wyborczej Walesy przez sztab wyborczy zlozony z liberalow Tuska i PC Kaczynskiego. To za rzadow Mazowieckiego powolano przeciez w Sejmie komisje sejmowa - tzw. Rokity do zbadania zbrodni stanu wojennego. > Odpuszczenie bez przyznania się do winy, wyrażenia skruchy? Nie rozumiem, o czym piszesz? Kiedy cos takiego Mazowiecki powiedzial? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: wiarygodnosc akt IP: 217.97.129.* 13.10.04, 16:39 > > Odpuszczenie bez przyznania się do winy, wyrażenia skruchy? Nie piszę, że to Mazowiecki powiedział. To nie propaganda. Napisz, co Mazowiecki zrobił na rzecz lustracji i dekomunizacji. Nie zrobił nic! Taka była filozofia tamtych elit. Michnik pisał i mówił o tym wprost. Jeżeli Mazowiecki tylko akceptował taki stan, to jest to bardzo ważkie 'tylko'. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: wiarygodnosc akt 13.10.04, 16:56 Gość portalu: Slon napisał(a): > > > Odpuszczenie bez przyznania się do winy, wyrażenia skruchy? > Nie piszę, że to Mazowiecki powiedział. > > To nie propaganda. Napisz, co Mazowiecki zrobił na rzecz lustracji i > dekomunizacji. Nie zrobił nic! Czyli twoim wzorem jest ten co cos zrobil. Moim nie. Uwazam, ze to co zrobil Maciarewicz uniemozliwilo przeprowadzenie niezbednych ustaw lustracyjnych - owczesna UD brala udzial w licznych dyskusja na ten temat. Propozycje Kuronia, Mazowieckiego, Wende czy Geremka szly wlasnie w strone rozwiazan niemieckich - by do jednego worka nie wrzucac wszystkich czlonkow partii, by w trakcie lustrzacji ludzie mieli mozliwosc obrony - pamietaj takze o przykladzie Czech, gdzie juz w 1992 roku wycofano sie z twierdzenia, ze akta StB sa wiarygodne. W Polsce w dodatku, jak to przewidywali zawzieci dekomunizatorzy, represje dekomunizacyjne mialy dotyczyc wszystkich czlonkow partii niezaleznie od tego jak dlugo w niej byli i czy z niej wystapili. Z oczywistych wzgledow odczytano te pomysly, jako akcje czysto polityczna nie majaca nic wspolnego z tzw. sprawiedliwoscia spoleczna, ktorej celem bylo uniemozliwienie dzialalnosci politycznej wielu politykom z Jackiemj Kuroniem i Geremkiem na czele. > Taka była filozofia tamtych elit. Michnik pisał i mówił o tym wprost. Jeżeli > Mazowiecki tylko akceptował taki stan, to jest to bardzo ważkie 'tylko'. Chyba mylisz kadencje Sejmu. Podczas Sejmu kontraktowego nie moglo byc mowy nawet o probie uchwalenia ustaw dekomunizacyjnych i lustracyjnch - choc przeciez zrobiono weryfikacje kadr w SB i MO (szkoda, ze jeszcze tego nie zrobiono w WSI). Za czasow Sejmu pierwszej kadencji co Mazowiecki mial zrobic - nie byl premierem, nie byl nawet w koalicj rzadzacej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: wiarygodnosc akt IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 18:29 Leszku z Sopotów, twoje odpowiedzi to pokazowa lekcja robienia uników. Uważasz, ze to dobrze, że nie było ani dekomunizacji, ani lustracji, twoje prawo. Uważasz, że państwo Polskie dobrze na tym wyszło, twoje prawo. Ale pisz o tym wprost. Ja uważam, że dekomunizacja i lustracja powinny być wcielone w życie na początku lat 90-tych. A że do tego nie doszło, to mamy takie bagienko jakie mamy. Oczywiście nie jest to powód jedyny i gdybanie co by było gdyby było nie jest działalnością konstruktywną. Solidarność po wyborach mogła wziąć wszystko, chciał Mazowiecki płacić cenę za sejm kontraktowy, to płacił. A Michnik chciał na wódeczkę z Urbanem, to chodził. Ich wola. A moja przypominać im i tobie o tym, Leszku z Sopotów. I jeszcze raz podkreślę, że obrzydliwość mnie ogarnia na sam widok Kwaśniewskich, Millerów, Jaskierni o reszcie hołoty, z Urbanem na czele, nie wspominając. I jeżeli syn mnie zapyta, czy warto być w życiu uczciwym, to mu odpowiem, że tak, pomimo, że świnie często spadają na cztery łapy! Na szczęście są tacy ludzie jak Pospieszalski, bez Lis-iego koniunkturalizmu, ale (jak mnie się wydaje) z elementarnym poczuciem przyzwoitości. Ja to powtarzam już któryś raz z kolei, ale świetnie pamiętam, jak w imię budowy komunizmu i świetlanej przyszłości klasy robotniczej moją matkę zmuszano do pracy na noc i w niedzielę, jak stałem nocami pod sklepem mięsnym za szynką na święta. I nie chodzi o nieudaczność tamtej władzy. Chodzi o to, że zmuszali do tego moją matkę ci sami ludzie, którzy dzisiaj wychwalają demokracją, kapitalizm i znów prowadzą nas do powszechnej szczęśliwości i kapitalistycznego dobrobytu. Te same świnie, którym ryje przyrosły do koryta. I jeszcze raz powtórzę, mam lewicowe poglądy, możesz to sprawdzić w dowolnym moim poście na tym forum. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: wiarygodnosc akt 13.10.04, 19:03 Gość portalu: Slon napisał(a): > Leszku z Sopotów, twoje odpowiedzi to pokazowa lekcja robienia uników. > Uważasz, ze to dobrze, że nie było ani dekomunizacji, ani lustracji, twoje > prawo. Po co krecisz, jestes nasladowca lupusa albo homosovieticusa? Wskaz, gdzie ja cos takiego napisalem. W ten sposob rozpoczynanie postu wskazuje, ze pragniesz ustawic sobie w wygodnej pozycji swego rozmowce, by moc go tak traktowac, jak ci to jest wygodne, a nie zamierzasz wcale zastanawiac sie nad trescia moich slow. Wydaje mi sie, ze chcesz przedstawic swoje przekonania a nie rozmawiac. Naprawde nie musisz pisac wiec do mnie, mozesz swoje poglady kierowac do wszystkich. > Uważasz, że państwo Polskie dobrze na tym wyszło, twoje prawo. Wskaz jakikolwiek cytat... > Ale pisz o tym wprost. O co ci chodzi, czlowieku, czy ja pisze krzywo? Chcesz mi koniecznie wmowic cos co nie jest moje, nie chce mi sie pisac, jak takie postepowanie moznaby nazwac:( > Ja uważam, że dekomunizacja i lustracja powinny być wcielone w życie na > początku lat 90-tych. A że do tego nie doszło, to mamy takie bagienko jakie > mamy. Oczywiście nie jest to powód jedyny i gdybanie co by było gdyby było nie jest działalnością konstruktywną. Solidarność po wyborach mogła wziąć wszystko, Po ktorych wyborach? > chciał Mazowiecki płacić cenę za sejm kontraktowy, to płacił. Co to znaczy? Mazowiecki nie pchal sie do tego by byc premierem. Wielu wowczas uwazalo, ze powinien nim byc Walesa, ale ten sie zaparl i nie chcial. > A Michnik chciał na wódeczkę z Urbanem, to chodził. A co to ma do rzeczy? > Ich wola. A moja przypominać im i tobie o tym, Leszku z Sopotów. Przepraszam, ale o czym przypominac? > I jeszcze raz podkreślę, że obrzydliwość mnie ogarnia na sam widok > Kwaśniewskich, Millerów, Jaskierni o reszcie hołoty, z Urbanem na czele, nie > wspominając. I jeżeli syn mnie zapyta, czy warto być w życiu uczciwym, to mu > odpowiem, że tak, pomimo, że świnie często spadają na cztery łapy! Uwazam tak samo, ale nie dostaje jakiego "widokowstretu". A czy ktos jest swinia wcale nie zalezy od jego partyjnego koloru. I wcale nie jestem pewien, czy nie ma ich po rownio po kazdej ze stron. > Na szczęście są tacy ludzie jak Pospieszalski, bez Lis-iego koniunkturalizmu, > ale (jak mnie się wydaje) z elementarnym poczuciem przyzwoitości. > > Ja to powtarzam już któryś raz z kolei, ale świetnie pamiętam, jak w imię > budowy komunizmu i świetlanej przyszłości klasy robotniczej moją matkę zmuszano do pracy na noc i w niedzielę, jak stałem nocami pod sklepem mięsnym za szynką na święta. To byl los wszystkich Polakow, choc z mojej sopockiej perspektywy widac bylo tez co innego, by miec szyneczke nie trzeba bylo byc partyjniakiem - wystarczylo znac pania w miesnym lub miec rodzine na wsi. > I nie chodzi o nieudaczność tamtej władzy. Chodzi o to, że zmuszali do tego moją matkę ci sami ludzie, którzy dzisiaj wychwalają demokracją, kapitalizm i > znów prowadzą nas do powszechnej szczęśliwości i kapitalistycznego dobrobytu. A ja juz wole to, co dzis mamy od tej peerelowskiej beznadziei. Teraz chociaz nadzieje mozna miec. > Te same świnie, którym ryje przyrosły do koryta. > I jeszcze raz powtórzę, mam lewicowe poglądy, możesz to sprawdzić w dowolnym > moim poście na tym forum. Ale tu nie chodzi o lewicowe czy prawicowe poglady, ale o to by nie gubic w pamieci pewnych wydarzen, ktore mialy miejsce, nie przypisywac znmaczem do slow, ktore one nie mialy, czy tez nie dopowiadac czegos co nie zostalo powiedziane. Odpowiedz Link Zgłoś
pixpi Re: wiarygodnosc akt 20.02.05, 11:18 dokladnie jestem z panem to na samym poczatku rzadow mazowieckiego powinni powiedziec kto jest kto a tak to rozkradli ta polske w imie prawa komunisci jak zobaczyli co chce zrobic solidarnosc i do dzis nie chca oposcic stolkow mowia ze walcza o klase pracujaca niech jasno powiedza ze walcza ale o swoja kieszen Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 a moze inaczej 13.10.04, 16:35 pozbedzmy sie slowa "odkomunizowac" i zastapmy je slowem "odmafijnic". Jak odmafijnic elity wladzy, ze wskazaniem na postkomunistyczne elity:) pzdr vin Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: wiarygodnosc akt 13.10.04, 16:31 Gość portalu: Slon napisał(a): > Najistotniejsze w wypowiedziach Glaucka jest nie za czym się opowiada lecz jego > > sposób argumentacji. Nie jestem pewien ,czy sposób argumentowania Gaucka, jest naistotniejszy w tej rozmowie.Jego sposób argumentowania wyrasta z protestanckiego rozumienia sprawiedliwosci , winy i kary,W Polsce inaczej te problemy rozumiemy.Bardziej IDEALISTYCZNIE.Mieliśmy "Solidarność' Niemcy nie mieli. Mieliśmy zrywy na NIE władzy komunistycznej Niemcy nie mieli.Trzeba i o tym pamietac! Sprawa akceptacji własnej winy, konieczności porozumienia > obu stron co do zakresu kary przy jednoznacznej akceptacji faktu, że wina była > i jest pozadyskusyjna. To całkowicie odmienna FILOZOFIA od przyjętej w Polsce > ARGUMENTACJI na rzecz grubej kreski (z podkreśleniem kontrowersji FILOZOFII z > ARGUMENTACJĄ). > A że ja byłbym za nieco innymi zakresami działań lustracyjnych i > dekomunizacyjnych to już błahostka, gdybyśmy zgodzili się z istotą krytyki > Glaucka rozwiązań przyjętych w Polsce i ich skutków. > > Slon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 00 Re: wiarygodnosc akt IP: *.152.204.243.Dial1.Atlanta1.Level3.net 13.10.04, 16:47 'oburzonych tym, ze rezym w Moskwie ingereuje w sprawy wewnetrzne Polski i stara sie posrednio odzyskac nad nia kontrole. Przeciez Petersburg a potem MOskwa ZAWSZE to robily! Nawet Stanislaw August Poniatowski byl wtyczka carycy Katarzyzny, tyle ze w jakims momencie wymknal sie spod kontroli. "Prezydent" Bierut byl etatowym agentem NKWD!. Minister obrony PRL, Rokossowski, byl czlowiekiem Kremla. Pozniej tez nic sie nie zmienilo, tyle, ze po 56tym roku KGB zaczelo operowac dyskretniej, a od lat 90tych FSB postepuje jeszcze dyskretniej.Ale ma swoich ludzi wszedzie nie wylaczajac polskiego kontrwywiadu. A wielu z was tu androny o "zdrajcy" Kuklinskim wypisuje! :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((' Meerkat Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie lustracja w niemczech 13.10.04, 17:21 pisze tu zeby nie zginelo leszku.sopot - przytoczyles: "Nie zdecydowaliśmy się na dekomunizację, ale na ograniczoną lustrację, która dotknęła przede wszystkim tych, którzy byli uwikłani w system i pełnili w nim pewne funkcje. Oczywiście także ze strony tych ludzi padał argument niesprawiedliwego potraktowania. Polityka musi jednak poszukiwać rozwiązań pośrednich. Dlatego nie zdecydowaliśmy się na powtórzenie rozwiązania powojennego, a więc pełnej dekomunizacji, analogicznej do denazyfikacji, gdzie wszyscy, którzy pełnili jakiekolwiek funkcje w starym systemie, musieliby zostać poddani sprawdzeniu i ocenie.Wydało nam się to nieadekwatne do sytuacji, jaką mieliśmy po upadku NRD. Prawna zasada adekwatności zastosowanych środków do danego zjawiska lub sytuacji odwiodła nas od pomysłu powszechnej dekomunizacji. Komunistyczna partia NRD (SED) liczyła 2,3 mln członków. Nie wszyscy byli grupą decyzyjną, przywódczą, nie wszyscy byli nawet faktycznymi komunistami, wielu było po prostu oportunistami. Ich wszystkich uczynić przedmiotem lustracji, tak jak to było w przypadku denazyfikacji, wydało nam się przesadą". ja rozumiem ten fragment jako skontrastowanie przyjetej w niemczech procedury denazyfikacji z procedura lustracji. glauck wyraznie rozumie dekomunizacje w analogii do denazyfikacji jako usuniecie z zycia publicznego wszystkich czlonkow partii. o takiej dekomunizacji w polsce nikt nie mowi. my inaczej rozumiemy to pojecie. "Dlatego tak ważne jest, aby od samego początku ustalić, o co właściwie nam chodzi. W Polsce początkowo mówiło się o dekomunizacji. Nigdy nie byłem zwolennikiem takiego rozwiązania i zawsze powtarzałem: w byłej NRD nie powinno być dekomunizacji, tylko ograniczona wymiana elit. Chcę podkreślić, że żaden człowiek nie został u nas usunięty z pracy, ze szkoły, redakcji czy uniwersytetu z powodu swej przynależności partyjnej. W niemieckich szkołach mogą dzisiaj pracować nawet dawni sekretarze partii, chyba że w czasach dyktatury jako funkcjonariusze partyjni doprowadzili do zamknięcia kogoś w więzieniu. Wtedy muszą spodziewać się restrykcji i ograniczeń. Nikt jednak nie może być wykluczony ze sfery publicznej i z pełnienia funkcji publicznych tylko dlatego, że kiedyś miał partyjną legitymację". ze szkoly redakcji czy uniwersytetu. popatrz jak gleboko oni siegaja... praktyka byla zas taka ze malo ktory wschodnioniemiecki profesor utrzymal swoja posade. u nas tylko "najbardziej nawiedzeni" mowia o jakiejkolwiek weryfikacji kadry akademickiej ja jestem skromny w zadaniach i nie chce sie bic o slowa. gdybysmy zrobili polowe tego co zrobiono w niemczech to juz byloby dobrze. zaczynajac od delegalizacji partii komunistycznej i przejecia jej majatku a konczac na tym zeby u nas _nawet_ dawni sekretarze partii mogli uczyc w szkolach... bo toodpowiedzialne i wazne zadanie (choc moze mniej niz np sprzedaz majatku narodowego za kwoty miliardow dolarow czy np zawiadywanie publicznymi mediami) Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie pointujac 13.10.04, 17:35 w niemczech odsiano te powiedzmy 20% porzadnych funkcyjnych komunistow i pozwolono im pelnic jakies mniej wazne funkcje publiczne. wazne funkcje obsadzono ludzmi z zachodu. w polsce nawet najbardziej funkcyjni z funkcyjnych sekretarze pzpr moga pelnic wszystkie funkcje publiczne. moga prowadzic nieskrepowana dzialalnosc polityczna i ekonomiczna (co zgrabnie lacza wykorzystujac swoje know-how i siec kontaktow z czasow prl juz nie mowiac o informacjach dawnej sb). winnni oczywistych i jawnych zbrodni komunizmu nie sa i najpewniej nie zostana osadzeni "z braku dowodow". a my pielegnujemy nasza szlachetnosc i bardzo sie dziwimy wybuchajacym co rusz aferom uderzajacym w same podstawy panstwa ciekawe czy pastor gauck temu naprawde przyklaskuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: pointujac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 18:00 < a my pielegnujemy nasza szlachetnosc " jeżeli spojrzysz poprzez interesy strony tak zaciekle broniącej aktualnego stanu to zrozumiesz ,że o szlachetności mowy być nie może Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 17:40 bush_w_wodzie napisał: > ja rozumiem ten fragment jako skontrastowanie przyjetej w niemczech procedury > denazyfikacji z procedura lustracji. glauck wyraznie rozumie dekomunizacje w > analogii do denazyfikacji jako usuniecie z zycia publicznego wszystkich czlonkow partii. DokBadnie tak. > o takiej dekomunizacji w polsce nikt nie mowi. my inaczej rozumiemy to > pojecie. Mowiono w ten sposob bardzo czesto i taki projekt przygotowala AWS, a dlatego, ze byl tak daleko idacy przeciw niemu opowiedzial sie Jan Olszewski i glosowala przeciw niemu Unia Wolnosci. W dalszej czesci tej wypowiedzi Gauck sam wspomina o tym, ze w Polsce chciano go uzyc jako argument za pelna dekomunizacja: "Bardzo często honorowano mnie w Polsce, szczególnie w środowiskach postsolidarnościowych, jako kogoś w rodzaju koronnego świadka na rzecz tezy, iż można i należy dokonać lustracji w formie pełnej dekomunizacji. Mówiłem wtedy: przyjaciele, chyba nie mówicie o tym poważnie, nie w dziesięć lat po rewolucji, teraz nawet nie jesteście w stanie dokonać ograniczonej wymiany elit. Tak więc zawsze byłem zdania, że pełna dekomunizacja w przypadku państw byłego bloku wschodniego jest środkiem nieadekwatnym do sytuacji. Dlatego my w Niemczech nie zdecydowaliśmy się na to". > ze szkoly redakcji czy uniwersytetu. popatrz jak gleboko oni siegaja... > praktyka byla zas taka ze malo ktory wschodnioniemiecki profesor utrzymal swoja posade. u nas tylko "najbardziej nawiedzeni" mowia o jakiejkolwiek weryfikacji kadry akademickiej Ja bylbym za tym Niemieckim rozwiazaniem, choc to moje przekonanie podwaza w duzym stopniu doswiadczenie Czaskie, gdzie bardzo szybko uznano, ze akta tajnych sluzb nie sa wiarygodne i nie pozwalaja ustalic czy ktos wspolpracowal swiadomie czy tez byl wykorzystywany jako informator nie majac o tym pojecia (mimo, ze w aktach figuruje jako informator). > ja jestem skromny w zadaniach i nie chce sie bic o slowa. gdybysmy zrobili > polowe tego co zrobiono w niemczech to juz byloby dobrze. zaczynajac od > delegalizacji partii komunistycznej i przejecia jej majatku Niestety komunisci wykazali sie sprytem i zdazyli sie rozwiazac przed koncem kadencji sejmu kontraktowego. Choc i tak sporo z ich majatku przejeto, chocby wspomniec to, ze w budynku po KC jest gielda w Warszawie, a w Gdansku w budynku po KW PZPR jest m.in. prokuratura i bank. Pewnie, ze byuloby duzo lepiej gdyby choc w polowie to uczyniono, ale trzeba bylo do tego przystapic z glowa jak w Niemczech, a nie z emocjami jak w Polsce. > a konczac na tym > zeby u nas _nawet_ dawni sekretarze partii mogli uczyc w szkolach... > bo to odpowiedzialne i wazne zadanie (choc moze mniej niz np sprzedaz majatku > narodowego za kwoty miliardow dolarow czy np zawiadywanie publicznymi mediami) Pamietaj jednak o tym, ze w Niemczech mogli dalej zarzadzac przedsiebiorstwami i byc w mediach jesli nie wspolpracowali. Z tym, ze w Niemczech inwigilacja byla powszechna, a bylo tam 5-krotnie wiecej ubekow. Jakos "nasi" partyjniacy wcale nie byli az tak chetni do wspolpracy z UB i wcale w mysl przepisow niemieckich w wiekszosci nie musieliby odchodzic z uczelni, mediow i przedsiebiorstw - w Niemczech nie chodzilo o przynaleznosc do partii, ale o wspolprace i szkodzenie ludziom poprzez skladanie donosow i meldunkow. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 17:55 mnie sie zdaje ze gw byla przeciwna jakiejkolwiek formie lustracji i jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za dzialanosc w pzpr. chociazby ograniczenia dzialalnosci politycznej argument o lustracji czeskiej - przeciez wlasnie dlatego u nas rozstrzygaja sprawe sady powszechne niemcy mogli podejsc na chlodno bo podchodzili de facto z zewnatrz. ale poszli tak daleko ze gdyby mieli w nrd michnika to on by chyba umarl na serce emocje sa jak najbardziej zrozumiale. nieukarane zbrodnie i panoszenie sie do dzisiaj ludzi ktorzy utrwalali zbrodniczy system i sluzyli zsrr raczej niz narodowi a dzisiaj kradna i oszukuja jest dosyc irytujace Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: lustracja w niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 18:08 Powinniśmy się odnosić do przewidywanych efektów, zarówno w odniesieniu do życia społecznego jak też politycznego i gospodarczego, lustracji czy też dekomunizacji. Niemcom wystarczała taka forma rozliczenia się z przeszłością. Nam przydałaby się znacznie ostrzejsza, a jest szczątkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 18:18 bush_w_wodzie napisał: > mnie sie zdaje ze gw byla przeciwna jakiejkolwiek formie lustracji i > jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za dzialanosc w pzpr. chociazby ograniczenia > dzialalnosci politycznej To bylo stanowisko Michnika, w GW zdarzaly sie tez inne teksty - takze ludzi z Gazety. Nigdy takiego stanowiska natomiast nie miala UD, choc nie ma co ukrywac, ze - byc moze z tego powodu, ze tak byla atakowana przez zwolennikow dekomunizacji - nie byl to dla UD nigdy pierwszorzedny cel dzialalnosci. Wielu myli te postawe (bym ja nzawal "ostroznosciowa") z opowiadaniem sie przeciw lustracji i dekomunizacji oraz z rozgrzeszeniem win. Jest to przeciez calkowita nieprawda i warto by ci co tak mowia zajrzeli do tekstow zrodlowych a nie do paszkwili Klopotowskiego, felietonow Wildsteina itp. > argument o lustracji czeskiej - przeciez wlasnie dlatego u nas rozstrzygaja > sprawe sady powszechne A Czesi wogole zrezygnowali z orzekania tego czy ktos wspolpracowal czy nie. > > niemcy mogli podejsc na chlodno bo podchodzili de facto z zewnatrz. ale poszli > tak daleko ze gdyby mieli w nrd michnika to on by chyba umarl na serce Gdyby Polska miala taka sytuacje jak NRD - tzn. wiekszego, bogatszego niepodleglego brata czy siostre, to nasza historia bylaby zupelnie inna - mozna tylko sie rozmarzyc... watpie czy Michnik umarlby na serce, raczej przypuszczam, ze moglby byc jednym z zacieklejszych dekomunizatorow. My jednak nie mielismy tak latwo jak NRDowcy:( > emocje sa jak najbardziej zrozumiale. nieukarane zbrodnie i panoszenie sie do > dzisiaj ludzi ktorzy utrwalali zbrodniczy system i sluzyli zsrr raczej niz > narodowi a dzisiaj kradna i oszukuja jest dosyc irytujace Emocje sa zrozumiale w spoleczenstwie, ale nie powinny kierowac tymi, ktorzy zasiadali w Sejmie Olszewskiego. Moim zdaniem wlasnie wtedy, te seanse nienawisci, ktorych juz co poniektorzy nie pamietaja, rozpalaly tyle emocji, ze dojscie do porozumienia w ustaleniu kompromisowego ksztaltu ustaw dekomunizacyjnych i lustracyjnych stalo sie niemozliwe. Reasumujac - i dlatego Kwach doszedl do wladzy, a SLD juz 2-krotnie wygrywalo wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: lustracja w niemczech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 18:34 Podejrzewam,że gdyby doszło do lustracji np. w 1991 to zmiotłoby ze sceny większość układu okrągłostołowego i p. Michnik martwił się kto wówczas zbudowałby w Polsce lewicę Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 18:41 Gość portalu: mariusz napisał(a): > Podejrzewam, że gdyby doszło do lustracji np. w 1991 to zmiotłoby ze sceny > większość układu okrągłostołowego i p. Michnik martwił się kto wówczas > zbudowałby w Polsce lewicę Na jakiej podstawie tak przypuszczasz? Lustracje mamy juz od kilku lat i jacy ludzie z tzw. ukaldu pookraglostolowego (jakkolwiek to rozumiesz) zostali "zmieceni"? Z tzw. strony posolidarnosciowej probowano oszkalowac Buzka i Tomaszewskiego, czy masz jeszcze kogos w pamieci, mi niestety jakos nic do glowy nie przychodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: lustracja w niemczech IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 18:50 U nas nie było lustracji w sensie akceptowanej przez Glaucka, na którą się tak chętnie powołujesz. Trochę konsekwencji. Lustracja w Niemieckim stylu zmiotłaby cała wierchuszkę SLD. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 19:07 Gość portalu: Slon napisał(a): > U nas nie było lustracji w sensie akceptowanej przez Glaucka, na którą się > tak chętnie powołujesz. Trochę konsekwencji. Lustracja w Niemieckim stylu > zmiotłaby cała wierchuszkę SLD. Jest taka sama jak w Niemczech, ale ograniczona jedynie do osob kandydujacych do parlamentu i na najwyzsze urzedy w panstwie. Zajmuje sie tym sad lustracyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abul Leszku, Ty nie znasz homosia???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 18:55 Śledziłem Twoją dysputę z homosovieticusem i pękałem ze śmiechu. Jeszcze trochę i on by Ci wmówił, ze to Ty pisałeś, że Gauck jest za dekomunizacją. Ten typ tak ma! Ma problem z rozróżnieniem co jest prawdą a co fałszem. Ma w sobie coś z pospolitego krętacza. Przykro to mówić, bo to podobno osoba duchowna, czasami występuje jako o. Marian. Jeżeli to prawda (?) to znaczy, ze bliska znajomość z Panem Bozią nia wszystkich czyni lepszymi. Co nie jest konstatacją szczególnie odkrywczą, niestety. A co do meritum - stosunek Mazowieckiego do dekomunizacji określała sytuacja w jakiej znajdował się on i zaplecze polityczne jego rządu. Dziś jakoś nikt tego nie pamięta. Po drugie - I Mazowiecki i Michnik, takze Kuroń i większość ludzi ze środowiska byłego KORu byli z zasady przeciwni wszelkiej dekomunizacji czy lustracji. Dlaczego? To temat na inną dyskusję. Ale żeby nie było niedopowiedzeń - sądzę a nawet wiem, że oni uwazali a niektórzy do dziś uważają, że byłaby to jednak jakaś forma dyskryminacji. A na to nikt z nich zgodzić się nie może, bo to jest niezgodne z ich sytemem wartości. Podobnie jak Havel, którego tu przywołano. Czy to zasługuje na potępianie? Ja tak nie myślę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Zanm od dawna 13.10.04, 19:12 Gość portalu: Abul napisał(a): > Śledziłem Twoją dysputę z homosovieticusem i pękałem ze śmiechu. Jeszcze trochę i on by Ci wmówił, ze to Ty pisałeś, że Gauck jest za dekomunizacją. Ten typ tak ma! Ma problem z rozróżnieniem co jest prawdą a co fałszem. Ma w sobie coś z pospolitego krętacza. Przykro to mówić, bo to podobno osoba duchowna, czasami występuje jako o. Marian. Jeżeli to prawda (?) to znaczy, ze bliska znajomość z Panem Bozią nia wszystkich czyni lepszymi. Co nie jest konstatacją szczególnie odkrywczą, niestety. Nieobecny juz od dluzszego czasu rolotomasi twierdzil z cala stanowczoscia, ze jest on zakonnikiem. Ja tego nie wiem. Przyznal sie on sam za to, ze jego dwaj bracia sa ksiezmi. > A co do meritum - stosunek Mazowieckiego do dekomunizacji określała sytuacja w jakiej znajdował się on i zaplecze polityczne jego rządu. Dziś jakoś nikt tego nie pamięta. Po drugie - I Mazowiecki i Michnik, takze Kuroń i większość ludzi ze środowiska byłego KORu byli z zasady przeciwni wszelkiej dekomunizacji czy lustracji. Dlaczego? To temat na inną dyskusję. Ale żeby nie było > niedopowiedzeń - sądzę a nawet wiem, że oni uwazali a niektórzy do dziś > uważają, że byłaby to jednak jakaś forma dyskryminacji. A na to nikt z nich > zgodzić się nie może, bo to jest niezgodne z ich sytemem wartości. Podobnie jak Havel, którego tu przywołano. Czy to zasługuje na potępianie? Ja tak nie myślę. Ale w UD byly rozne stanowiska i partia jako calosc nigdy oficjalnie nie opowiedziala sie przeciw lustracji i brala takze udzial w dyskusjach nad pomyslami dekomunizacyjnymi. Jednak w sprawach dekomunizacji nigdy nie doszlo nawet do zblizenia stanowisk. Stanowisko zajadlych dekomunizatorow wzbudzalo przeciez sprzeciw premiera Jana Olszewskiego. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 18:45 leszek.sopot napisał: > bush_w_wodzie napisał: > > > mnie sie zdaje ze gw byla przeciwna jakiejkolwiek formie lustracji i > > jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za dzialanosc w pzpr. chociazby ogranicze > nia > > dzialalnosci politycznej > > To bylo stanowisko Michnika, w GW zdarzaly sie tez inne teksty - takze ludzi z > Gazety. a jak gdybys tak ocenil linie gazety syntetycznie? > Nigdy takiego stanowiska natomiast nie miala UD, choc nie ma co > ukrywac, ze - byc moze z tego powodu, ze tak byla atakowana przez zwolennikow > dekomunizacji - nie byl to dla UD nigdy pierwszorzedny cel dzialalnosci. Wielu > myli te postawe (bym ja nzawal "ostroznosciowa") z opowiadaniem sie przeciw > lustracji i dekomunizacji oraz z rozgrzeszeniem win. > Jest to przeciez calkowita > nieprawda i warto by ci co tak mowia zajrzeli do tekstow zrodlowych a nie do > paszkwili Klopotowskiego, felietonow Wildsteina itp. nie wiem co chciales powiedziec. w zyciu publicznym jest tak ze albo sie za winy jakos kaze albo nie kaze. zreszta tu niawet nie chodzi o sam fakt karania choc sprawidliwosc tego by wymagala. chodzi o bezpieczenstwo i jakosc panstwa. co do samego michnika to on nawet na plaszczyznie towarzyskiej rozgrzeszyl. to jego sprawa ale ja uwazam ze tego rodzaju rozwiazanie jest szkodliwe > > > > argument o lustracji czeskiej - przeciez wlasnie dlatego u nas rozstrzyga > ja > > sprawe sady powszechne > > A Czesi wogole zrezygnowali z orzekania tego czy ktos wspolpracowal czy nie. > nie pamietam juz. czy to nie bylo po okresie swobodnego dostepu do teczek? 10 letni zakaz dzialalnosci politycznej dla komunistow utrzymali > > > > niemcy mogli podejsc na chlodno bo podchodzili de facto z zewnatrz. ale p > oszli > > tak daleko ze gdyby mieli w nrd michnika to on by chyba umarl na serce > > Gdyby Polska miala taka sytuacje jak NRD - tzn. wiekszego, bogatszego > niepodleglego brata czy siostre, to nasza historia bylaby zupelnie inna - mozna > > tylko sie rozmarzyc... no ale my nie o tym. nam chodzilo o glaucka vs lustracje/dekomunizacje > watpie czy Michnik umarlby na serce, raczej > przypuszczam, ze moglby byc jednym z zacieklejszych dekomunizatorow. watpie ale to bezwartosciowe spekulacje > My jednak nie mielismy tak latwo jak NRDowcy:( za to nasi komunisci maja duzo latwiej > > > emocje sa jak najbardziej zrozumiale. nieukarane zbrodnie i panoszenie si > e do > > dzisiaj ludzi ktorzy utrwalali zbrodniczy system i sluzyli zsrr raczej ni > z > > narodowi a dzisiaj kradna i oszukuja jest dosyc irytujace > > Emocje sa zrozumiale w spoleczenstwie, ale nie powinny kierowac tymi, ktorzy > zasiadali w Sejmie Olszewskiego. z perspektywy czasu zadziwiajace jest dla mnie jak szybko i skutecznie ubito maciarewicza. fakt. on spalil idee > Moim zdaniem wlasnie wtedy, te seanse > nienawisci, ktorych juz co poniektorzy nie pamietaja, rozpalaly tyle emocji, ze > > dojscie do porozumienia w ustaleniu kompromisowego ksztaltu ustaw > dekomunizacyjnych i lustracyjnych stalo sie niemozliwe. ekstremizm byl z obydwu stron. nawet nie sugeruje ze gw akurat ekstremistow chetniej eksponowala niz umiarkowanych zwolennikow lustracji. ale nawet umiarkowana obecnie dzialajaca ustawa lustracyjna byla pod pregierzem gazety. > Reasumujac - i dlatego Kwach doszedl do wladzy, a SLD juz 2-krotnie wygrywalo > wybory. powiedzialbym ze masz zmysl dialektyczny. po pierwsze: moglo ich wcale nie byc w zyciu publicznym. po drugie: adam pomagal im jak mogl po trzecie: walesa przegral z innych przyczyn (adas tez sie przyczynil) po czwarte: specyfika opinii publicznej w polsce jest taka ze kazdy rzad traci popularnosc w blyskawicznym tempie po tych zastrzezeniach - zgadzam sie - byly takie halasliwe frakcje postsolidarnosciowe ktore odbieraly swoim zachowanie punkty slusznym sprawom Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum DEKOMUNIZACJA Z LEWA I Z PRAWA-SLON A SPRAWA POLSK 13.10.04, 18:55 Gość portalu: Slon napisał(a): > Leszku z Sopotów, twoje odpowiedzi to pokazowa lekcja robienia uników. > Uważasz, ze to dobrze, że nie było ani dekomunizacji, ani lustracji, twoje > prawo. Uważasz, że państwo Polskie dobrze na tym wyszło, twoje prawo. > Ale pisz o tym wprost. > Ja uważam, że dekomunizacja i lustracja powinny być wcielone w życie na > początku lat 90-tych. A że do tego nie doszło, to mamy takie bagienko jakie > mamy. Oczywiście nie jest to powód jedyny i gdybanie co by było gdyby było >nie jest działalnością konstruktywną. Solidarność po wyborach mogła wziąć wszystko, chciał Mazowiecki płacić cenę za sejm kontraktowy, to płacił. A Michnik chciał > na wódeczkę z Urbanem, to chodził. Ich wola. A moja przypominać im i tobie o > tym, Leszku z Sopotów. > I jeszcze raz podkreślę, że obrzydliwość mnie ogarnia na sam widok > Kwaśniewskich, Millerów, Jaskierni o reszcie hołoty, z Urbanem na czele, nie > wspominając. I jeżeli syn mnie zapyta, czy warto być w życiu uczciwym, to mu > odpowiem, że tak, pomimo, że świnie często spadają na cztery łapy! > Na szczęście są tacy ludzie jak Pospieszalski, bez Lis-iego koniunkturalizmu, > ale (jak mnie się wydaje) z elementarnym poczuciem przyzwoitości. > > Ja to powtarzam już któryś raz z kolei, ale świetnie pamiętam, jak w imię > budowy komunizmu i świetlanej przyszłości klasy robotniczej moją matkę zmuszano do pracy na noc i w niedzielę, jak stałem nocami pod sklepem mięsnym za szynką na święta. I nie chodzi o nieudaczność tamtej władzy. Chodzi o to, że zmuszali do tego moją matkę ci sami ludzie, którzy dzisiaj wychwalają demokracją, kapitalizm i znów prowadzą nas do powszechnej szczęśliwości i kapitalistycznego dobrobytu. Te same świnie, którym ryje przyrosły do koryta. > I jeszcze raz powtórzę, mam lewicowe poglądy, możesz to sprawdzić w dowolnym > moim poście na tym forum. > > Slon Ciekawe,ze ja nalezac do prawicy w zupelnosci zgadzam sie z lewicowym Sloniem. Moze to po prostu logika wypowiedzi jest tym co laczy nasze wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: DEKOMUNIZACJA Z LEWA I Z PRAWA-SLON A SPRAWA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 19:01 > Ciekawe,ze ja nalezac do prawicy w zupelnosci zgadzam sie z lewicowym Sloniem. > Moze to po prostu logika wypowiedzi jest tym co laczy nasze wypowiedzi. Chciałbym się tym chlubić. Ale to po prostu elementarna przyzwoitość wyniesiona z domu. Wychowanie przez matkę katoliczkę. I wiara w to, że ja odpowiadam za swój los, los moich dzieci i mojej rodziny. Co do tego ma lewicowość poglądów? Slon Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: DEKOMUNIZACJA Z LEWA I Z PRAWA-SLON A SPRAWA 13.10.04, 19:08 Gość portalu: Slon napisał(a): > > Ciekawe,ze ja nalezac do prawicy w zupelnosci zgadzam sie z lewicowym Slo > niem. > > Moze to po prostu logika wypowiedzi jest tym co laczy nasze wypowiedzi. > > Chciałbym się tym chlubić. > Ale to po prostu elementarna przyzwoitość wyniesiona z domu. Wychowanie przez > matkę katoliczkę. I wiara w to, że ja odpowiadam za swój los, los moich dzieci i mojej rodziny. Co do tego ma lewicowość poglądów? > > Slon Bardzo mi milo bylo przeczytac Twoj post i zgodzic sie z nim,ale takich ludzi jak Ty jest w Polsce stanowczo za malo by radykalnie poprawic istniejaca sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: DEKOMUNIZACJA Z LEWA I Z PRAWA-SLON A SPRAWA 13.10.04, 19:26 Gość portalu: Slon napisał(a): > I wiara w to, że ja odpowiadam za swój los, los moich dzieci > i mojej rodziny. Co do tego ma lewicowość poglądów? To jest prawicowosc pogladow,bo lewicowcy domagaja sie od panstwa pomocy w swoim losie i losie ich dzieci. Drabinka podatkowa ulozona jest tak,by zabierac pracowitym a dawac tym ktorzy uwazaja sie za pokrzywdzonych. JFK (demokrata)powiedzial :"Nie oczekuj na to ,co panstwo moze zrobic dla ciebie,ale zastanow sie ,co ty mozesz zrobic dla panstwa." Mimo ze powiedzial to demokrata,sa to w dalszym ciagu poglady republikanow. > Slon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: DEKOMUNIZACJA Z LEWA I Z PRAWA-SLON A SPRAWA IP: 217.97.129.* 14.10.04, 09:01 > Gość portalu: Slon napisał(a): > > > I wiara w to, że ja odpowiadam za swój los, los moich dzieci > > i mojej rodziny. Co do tego ma lewicowość poglądów? > > maksimum napisał: > > To jest prawicowosc pogladow,bo lewicowcy domagaja sie od panstwa pomocy w > swoim losie i losie ich dzieci. Nie to nie ma nic wspólnego z prawicowością. Każdy człowiek ma obowiązek dokładać wszelkich starań, aby dbać o siebie i swoją rodzinę. Jeżeli z przyczyn od niego niezależnych popadnie w tarapaty, to społeczeństwo ma mu pomóc, przy czym instytucja państwa jest tu instancją ostatnią. Pomoc może uzyskać od rodziny, przyjaciół, społeczności lokalnej, instytucji charytatywnych, itd. Jeżeli nie osiągnął sukcesu z własnej winy też należy mu pomóc, ale pomoc będzie adekwatna do możliwości wszystkich ww instytucji i państwa na koniec. > Drabinka podatkowa ulozona jest tak,by zabierac pracowitym a dawac tym ktorzy > uwazaja sie za pokrzywdzonych. Nie jest to moim zdaniem powód różnicowania podatków, a w każdym razie nie po to je państwo pobiera,aby zabrać bogatym i dać biednym. Redystrybucja na cele społeczne jest tylko jedną z pozycji budżetu. Ze służby zdrowia, szkolnictwa, infrastruktury i kultury korzystać mogą wszyscy, niezależnie ile płacą podatków. Moim zdaniem osoby najlepiej zarabiające powinny płacić nieproporcjonalnie większe podatki, bo w sposób nieproporcjonalny korzystają z zasobów wytwarzanych przez społeczeństwo jest to swego rodzaju podatek za korzystanie z infrastruktury i zasobów ludzkich. Po drugie wysoko opodatkowywane powinny być dochody przeznaczane na konsumpcje, ponieważ służą one jednostce a w nieproporcjonalnie mniejszym stopniu społeczeństwu. Na marginesie pracowitość ma się tu nijak do stawek podatkowych:) To zupełnie inne cechy o tym decydują, że zmieni ci się stawka. > JFK (demokrata)powiedzial :"Nie oczekuj na to ,co panstwo moze zrobic dla > ciebie,ale zastanow sie ,co ty mozesz zrobic dla panstwa." > Mimo ze powiedzial to demokrata,sa to w dalszym ciagu poglady republikanow. To też moim zdaniem nie ma nic wspólnego z prawicowością bądź lewicowością poglądów. Poglądy propaństwowe powinny cechować każdego racjonalnie myślącego człowieka. Dla mnie państwo ma być instytucją służebną wobec społeczeństwa i poszczególnych obywateli, dlaczego nie miałbym się o nie troszczyć? Slon Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: DEKOMUNIZACJA Z LEWA I Z PRAWA-SLON A SPRAWA 18.10.04, 23:00 Przepraszam,ze nie odpowiedzialem na czas,ale ja rzadko zagladam na inne watki i przeniose ten post na "TYLKO SZCZERZE MOI DRODZY". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: DEKOMUNIZACJA Z LEWA I Z PRAWA-SLON A SPRAWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:16 raczej przyzwoitość i troska o Polskę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slon Re: lustracja w niemczech IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 18:56 > po tych zastrzezeniach - zgadzam sie - byly takie halasliwe frakcje > postsolidarnosciowe ktore odbieraly swoim zachowanie punkty slusznym sprawom Ale, czy akurat Michnik był propagatorem tych słusznych spraw. Czy rząd Mazowieckiego nie był przypadkiem zlepkiem komuchów i akademików-naiwniaków (bo chyba nawet nie akademików-idealistów)? I proponuję pisz choć w uszach ("komunistów"), bo to nie byli komuniści, niezależnie od czyjejkolwiek oceny komunizmu. Slon Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 19:04 Gość portalu: Slon napisał(a): > > po tych zastrzezeniach - zgadzam sie - byly takie halasliwe frakcje > > postsolidarnosciowe ktore odbieraly swoim zachowanie punkty slusznym spra > wom > > Ale, czy akurat Michnik był propagatorem tych słusznych spraw. wydaje mi sie ze juz wypowiedzialem moja opinie w tej kwestii >Czy rząd > Mazowieckiego nie był przypadkiem zlepkiem komuchów i akademików-naiwniaków (bo > > chyba nawet nie akademików-idealistów)? to juz troche inny problem. na znacnzie dluzsza dyskusje > > I proponuję pisz choć w uszach ("komunistów"), bo to nie byli komuniści, > niezależnie od czyjejkolwiek oceny komunizmu. > > Slon a ja wlasnie uwazam ze ci ludzie sa reprezentatywni dla formy ustroju zwanej komunizmem. nie jest to moze komunizm z pism klasykow ale za to jedyny realizowany w praktyce Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 19:19 Gość portalu: Slon napisał(a): > > po tych zastrzezeniach - zgadzam sie - byly takie halasliwe frakcje > > postsolidarnosciowe ktore odbieraly swoim zachowanie punkty slusznym spra > wom > Ale, czy akurat Michnik był propagatorem tych słusznych spraw. Czy rząd > Mazowieckiego nie był przypadkiem zlepkiem komuchów i akademików-naiwniaków (bo chyba nawet nie akademików-idealistów)? > Dokladnie TAK! > I proponuję pisz choć w uszach ("komunistów"), bo to nie byli komuniści, > niezależnie od czyjejkolwiek oceny komunizmu. > > Slon Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: lustracja w niemczech 13.10.04, 19:43 bush_w_wodzie napisał: > a jak gdybys tak ocenil linie gazety syntetycznie? Mialbym z tym trudnosc, za slabo pamietam teksty w gazecie na ten temat. Pamietam, ze iza.bela.iza lub basia.basia dysponowaly w swoich archiwach jakimis tekstami. Gdybym jednak musial tak ocenic, to GW opowidala sie przeciw dekomunizacji, ale w sprawach lustracji nie bylo juz tak jednoznaczne. > nie wiem co chciales powiedziec. w zyciu publicznym jest tak ze albo sie za winy jakos kaze albo nie kaze. zreszta tu niawet nie chodzi o sam fakt karania choc sprawidliwosc tego by wymagala. chodzi o bezpieczenstwo i jakosc panstwa. Powyzej wkleilem dwie wypowiedzi z Sejmu: Jacka Taylora (o osadzeniu sprawcow masakry na Wybrzezu w 1970 roku) i Olgi Krzyzanowskiej (o osadzeniu sprawcow stanu wojenngo) - oboje reprezentowali stanowisko klubu UW. Mysle, ze oba wystapienia duzo wyjasniaja i prostuja pomowienia dotyczace UW (te pomowienia UW zawdziecza glownie Michnikowi). > co do samego michnika to on nawet na plaszczyznie towarzyskiej rozgrzeszyl. to > jego sprawa ale ja uwazam ze tego rodzaju rozwiazanie jest szkodliwe Ma do tego pelne prawo, jak i do tego, ze moze dfo swojego pogladu probowac przekonywac innych. > > A Czesi wogole zrezygnowali z orzekania tego czy ktos wspolpracowal czy nie. > > nie pamietam juz. czy to nie bylo po okresie swobodnego dostepu do teczek? > 10 letni zakaz dzialalnosci politycznej dla komunistow utrzymali W Czechoslowacji ustawa weszla w zycie w 1991 roku, juz nastepnego roku Sad Konstytucyjny orzekl, ze z powodu niewiarygodnosci akt StB (sluzby bezpieczenstwa w CSRS) nie mozna orzekac czy ktos byl swiadomym wspolpracownikiem czy tez informatorem - nie dotyczylo do orzeczenie oczywiscie tych wszystkich, ktorzy po prostu byli na etatach w StB. Dostep do teczek chyba byl mozliwy do konca 2000 roku. > > My jednak nie mielismy tak latwo jak NRDowcy:( > > za to nasi komunisci maja duzo latwiej Niestety, ale to tez zasluga naszych wyborcow:( A poza tym, naprawde Niemcy w odroznieniu do wszystkich pozostalych krajow bloku mieli duzo latwiejsza sytuacje - mozna przeciez mowic, ze oni zostali "wyzwoleni" przez swoich bogatych rodakow. My musielismy sie ukladac i zyc dalej w tych samych granicach. > ekstremizm byl z obydwu stron. nawet nie sugeruje ze gw akurat ekstremistow > chetniej eksponowala niz umiarkowanych zwolennikow lustracji. ale nawet > umiarkowana obecnie dzialajaca ustawa lustracyjna byla pod pregierzem gazety. To prawda > po pierwsze: moglo ich wcale nie byc w zyciu publicznym. Wtedy nie moglo byc Okraglego Stolu, a gdyby go nie bylo, to nie wiadomo jak dlugo by ten system jeszcze trwal, albo czy nasz kraj nie przypominalby dzis systemu politycznego ChRL. > po drugie: adam pomagal im jak mogl A wcale nie musialo tak byc. Moim zdaniem to wszystko zaczelo sie najpierw od mianowania Kaczynskiego red. naczelnym Tygodnika Solidarnosc, pozniej usunieto Henia Wujca, a w koncu Walesa zabral znaczek - doszlo po prostu do daleko posunietej osobistej niecheci. Skorzystali z tego czerwoni, ktorzy (jesli sobie przypomniesz) nie naskakiwali na gazete, czekali cicho w kaciku by postsolidarnosciowcy sami sie pozarli. Czasem mysle, ze te wojne na gorze, a pozniej ciag awantu w bylym obozie solidarnosciowym, to robota sluzb specjalnych i ich agentow. Bo coz latwiejszego bylo do wymyslenia by SLD doszlo z powrotem do wladzy - trzeba bylo sklocic prawice, wypuscic wiele klamst i plowek, a pozniej po prostu czekac. > po trzecie: walesa przegral z innych przyczyn (adas tez sie przyczynil) > po czwarte: specyfika opinii publicznej w polsce jest taka ze kazdy rzad traci > popularnosc w blyskawicznym tempie A z perspektywy czasu widac, ze najlepiej ludzie wspominaja ten pierwszy rzad Mazowieckiego... > > po tych zastrzezeniach - zgadzam sie - byly takie halasliwe frakcje > postsolidarnosciowe ktore odbieraly swoim zachowanie punkty slusznym sprawom Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie dziwne 13.10.04, 18:58 leszek.sopot napisał: > > > o takiej dekomunizacji w polsce nikt nie mowi. my inaczej rozumiemy to > > pojecie. > > Mowiono w ten sposob bardzo czesto i taki projekt przygotowala AWS, a dlatego, > ze byl tak daleko idacy przeciw niemu opowiedzial sie Jan Olszewski i glosowala > > przeciw niemu Unia Wolnosci. > inaczej pamietalem i pogrzebalem w necie. znalazlem taka oto notke: "Sejm przyjal wniosek SLD i Unii Wolnosci o odrzucenie w pierwszym czytaniu przygotowanego przez AWS projektu ustawy o dekomunizacji zycia publicznego w Polsce. Tym samym projekt autorstwa AWS, nie bedzie dalej rozpatrywany. Projekt zakladal wprowadzenie 10-letniego zakazu pelnienia funkcji publicznych przez bylych sekretarzy PZPR od szczebla dzielnicowego do Komitetu Centralnego, czlonkow rzadow PRL i bylych funkcjonariuszy Sluzby Bezpieczenstwa, a takze wysokich urzednikow administracji terenowej, wysokich ranga wojskowych i szefow niektorych mediow." to byl ten "za daleko idacy projekt"? tak daleko idacy ze nalezalo go ubic w pierwszym czytaniu zmaiast poprawic? Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie wywiad z gauckiem - dziwne!!! 13.10.04, 19:14 znalazlem taki oto wywiad z gauckiem z roku 2000 (czy ukazal sie w gazecie?). "Przesylam artykul z Dziennika Internetowego: dziennik.pap.pl/Pol/pol_16.html >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.. Joachim Gauck: Polska potrzebuje consensusu w sprawie "teczek" Zdaniem Joachima Gaucka, pelnomocnika rzadu Niemiec ds. materialw sluzb specjalnych NRD, "gruba kreska" to dzialanie w interesie oprawcw. Zarazem Gauck uwaza, ze w Polsce potrzebny jest polityczny consensus wokl udostepniania "teczek". Gauck przyjechal do Krakowa na otwarcie prezentowanej po raz pierwszy w Polsce wystawy "STASI - straznik komunistycznego rezimu". PAP: W Polsce istnieje obawa, ze "teczki" beda uzywane do biezacej walki politycznej... Joachim Gauck: Z moich obserwacji sadzac - w Polsce rzeczywiscie istnieje taka obawa. U nas wygladalo to inaczej. W 1990 r . zawarlismy "koalicje rozsadku" wszystkich demokratw reprezentowanych w parlamencie, ktrzy doszli do wniosku, ze akta nalezy: po pierwsze - przechowac, po drugie - udostepnic. Dlatego nie ma zadnej walki politycznej. Ma ona natomiast miejsce na Wegrzech i w Polsce, bowiem w tych krajach tylko jeden obz polityczny reprezentuje stanowisko, iz akta nalezy udostepnic. PAP: Jak Pan ocenia przepisy lustracyjne i instytucje powolane w Polsce do jej przeprowadzenia: Sad Lustracyjny, a przede wszystkim IPN, ktrym ma udostepniac teczki? Gauck: Ciesze sie, ze w Polsce sa rozmaite mozliwosci instytucjonalne podjecia tego problemu. Bylem gleboko zasmucony, ze trwalo to tak dlugo, zanim Sejm podjal decyzje. Jako Niemcy nie chcemy oceniac postepowania Polski, ale stoimy na stanowisku, ze nie moze byc tak, iz ta wiedza "tajemna" o przeszlosci dyktatorskiej, totalitarnej, pozostaje wlasnoscia mniejszosci i to mniejszosci oprawcw. Wszystkie ofiary maja prawo do tej wiedzy. My pojmujemy to jako podstawowe prawo do informacji o sobie kazdego obywatela. Sadze, ze w Polsce moze na dekomunizacje i lustracje jest juz za pzno, ale na udostepnienie akt zainteresowanym zawsze jest czas. Lustracja w jakims zakresie bylaby moze do pomyslenia np. ograniczajaca sie do najwyzszych stanowisk panstwowych albo ograniczona czasowo. Minimalny consensus, jaki zaowocowal wyborem prezesa IPN, juz jest dobrym znakiem. PAP: Kto ze znanych Polakw-opozycjonistw zwrcil sie do Urzedu Gaucka o udostepnienie swoich akt? Gauck: Wiem, ze z osb zycia publicznego w Polsce o udostepnienie swojej teczki poprosil Bogdan Borusewicz. Udzielamy tez informacji - o oprawcach, ich pomocnikach i o ofiarach rwniez wielu dziennikarzom. Takze wielu naukowcw z Polski zwracalo sie do nas o informacje. Wsplpracowalismy scisle z prof. Andrzejem Paczkowskim i z prof. Witoldem Kulesza. PAP: Jak ocenia Pan wiarygodnosc akt sluzb bezpieczenstwa? Gauck: Jest to nieustannie wracajacy argument, z ktrym nie sposb walczyc. Na swiecie nie istnieja akta stuprocentowo pewne. Akta sadowe rwniez zawieraja zeznania swiadkw glupich albo takich, ktrzy klamia. Akta szpitalne zawieraja bledne diagnozy. My podchodzimy do akt w oparciu o caly aparat naukowej krytyki zrdlowej. Wykonalismy ekspertyze dla Bundestagu. Sadze ze stopien wiarygodnosci akt bylej sluzby bezpieczenstwa jest bodaj najwyzszy, poniewaz ludzie pracujacy w STASI tworzac akta, tworzyli sobie narzedzia. Nikt sobie sam nie psuje narzedzi. Chce podkreslic, ze im bardziej wglebiamy sie w archiwa, tym wieksza jest nasza pewnosc, ze jakiekolwiek falszywki moga byc jedynie bardzo minimalnym marginesem. PAP: Przeciwnicy lustracji twierdza, ze otwarcie teczek spowodowalo wiele dramatw rodzinnych, a nawet samobjstw, i dlatego nie trzeba bylo tego robic... Gauck: Tego typu sugestie wyplywaly zawsze ze zrdel skupionych wokl obecnej PDS, czyli postkomunistw. Mysle, ze jezeli ktos popelnil samobjstwo na tle rozrachunkowym, to znaczy, ze czlowiek nie radzil sobie ze swoim zyciem i z tym, co robil. To nie ma bezposredniego zwiazku z nasza dzialalnoscia. Trzeba pamietac, ze nasza dzialalnosc jest nakierowana na ofiary represji. Nie sadze, zeby naszym priorytetowym zadaniem bylo martwienie sie o samopoczucie dreczycieli. Najlatwiej nie robic nic. To jest idea "grubej kreski", ktra sie u nas zupelnie nie sprawdzila. "Gruba kreska" nie jest wcale chrzescijanskim rozwiazaniem. To po prostu dzialanie w interesie pewnej grupy - w tym wypadku - oprawcw i funkcjonariuszy. PAP: Jakich bledw nalezy unikac w innych krajach, otwierajac teczki? Gauck: Sadze,ze w Polsce powinien powstac consensus przynajmniej wokl udostepnienia akt i to jest to minimum, ktrego osiagniecia zycze Polsce jak najszybciej." Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot debata o dekomunizacji 13.10.04, 19:57 Link do tego wywiadu z Gauckiem juz wkleilem gdzies w tym watku dzis po poludniu. Wracajac do debaty dekomunizacyjnej to jeszcze raz wklejam wypowiedz Jacka Kuronia i Jana Olszewskiego: Jacek Kuroń (UW): – Żadna władza polityczna nie może rozstrzygnąć historycznych sporów, w przekonaniu, że niezbywalną zasadą demokratycznego państwa prawa jest odpowiedzialność indywidualna [...]. Kiedy społeczeństwo zostało oddane w pełną władzę ZSRR, politycy polscy – jeśli pominiemy tych, którzy sprzeniewierzyli się interesowi narodowemu [...] podzielili się na takich, którzy wybrali nieprzejednaną walkę, i takich, którzy próbowali w tych narzuconych warunkach jakoś tam realizować aspiracje narodowe. Podział ten zamazany, nieostry często, trwał aż do roku 1989. [...] Projekt grupy posłów AWS jest projektem zbudowanym z jednego punktu widzenia nieprzejednanych wojowników. Tymczasem tego sporu rozstrzygnąć nie sposób, tym bardziej że społeczeństwo polskie w swojej zdecydowanej większości nie miało żadnych szans, aby wybrać walkę. [...] Podstawowym obowiązkiem człowieka na ziemi jest rodzić dzieci, żywić je, dbać o nie, wychowywać je, a to znaczy uprawiać ziemię, budować domy, pisać książki, uczyć i leczyć. To wszystko w latach 1944-89 można było robić tylko w ramach narzuconego Polsce systemu totalitarnego. I właśnie dzięki owej służbie lata te nie zostały zmarnowane, ale zaowocowały niemałym dorobkiem duchowym i materialnym. [...] Parlament nie może rozstrzygać sporów, ale ma obowiązek stworzyć warunki do tego, aby można było dociekać prawdy, a więc udostępnić akta i archiwa wszystkie [...]. Jan Olszewski (ROP): – Bliski mi w końcu w treści, bardzo bliski, tekst proponowany przez posłów AWS nie powinien zawierać tego stwierdzenia o przestępczym charakterze PZPR. Nie dlatego, żebym w czymkolwiek mógł mieć złudzenia co do charakteru tej formacji politycznej i jej celów, tylko że przez tę formację przewinęło się w ciągu tych czterdziestu paru lat kilka milionów Polaków. [...] I nie można, nie wolno uznać, że oni mieli coś wspólnego, że udzielili choćby pośrednio, choćby tylko mentalnie przyzwolenia na ten typ działalności, którą uprawiało kierownictwo tej formacji politycznej, ścisła nomenklaturowa jej czołówka, która była narzędziem obcej dominacji nad Polską. I trzeba te rzeczy oddzielić. Odpowiedzialność za działania o charakterze zdrady narodowej obciąża kierownicze gremia tego układu politycznego, którego wyrazem było PZPR, i tego układu aparatu władzy, które zwało się PRL [...]. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: debata o dekomunizacji 13.10.04, 22:21 leszek.sopot napisał: > Link do tego wywiadu z Gauckiem juz wkleilem gdzies w tym watku dzis po > poludniu. nie czytalem. za dlugi watek > Wracajac do debaty dekomunizacyjnej to jeszcze raz wklejam wypowiedz Jacka > Kuronia i Jana Olszewskiego: > Jacek Kuroń (UW): – Żadna władza polityczna nie może rozstrzygnąć history > cznych > sporów, w przekonaniu, że niezbywalną zasadą demokratycznego państwa prawa jest > > odpowiedzialność indywidualna [...]. Kiedy społeczeństwo zostało oddane w pełną > > władzę ZSRR, politycy polscy – jeśli pominiemy tych, którzy sprzeniewierz > yli > się interesowi narodowemu [...] podzielili się na takich, którzy wybrali > nieprzejednaną walkę, i takich, którzy próbowali w tych narzuconych warunkach > jakoś tam realizować aspiracje narodowe. Podział ten zamazany, nieostry często, > > trwał aż do roku 1989. [...] Projekt grupy posłów AWS jest projektem zbudowanym > > z jednego punktu widzenia nieprzejednanych wojowników. Tymczasem tego sporu > rozstrzygnąć nie sposób, tym bardziej że społeczeństwo polskie w swojej > zdecydowanej większości nie miało żadnych szans, aby wybrać walkę. [...] > Podstawowym obowiązkiem człowieka na ziemi jest rodzić dzieci, żywić je, dbać o > > nie, wychowywać je, a to znaczy uprawiać ziemię, budować domy, pisać książki, > uczyć i leczyć. To wszystko w latach 1944-89 można było robić tylko w ramach > narzuconego Polsce systemu totalitarnego. I właśnie dzięki owej służbie lata te > > nie zostały zmarnowane, ale zaowocowały niemałym dorobkiem duchowym i > materialnym. [...] Parlament nie może rozstrzygać sporów, ale ma obowiązek > stworzyć warunki do tego, aby można było dociekać prawdy, a więc udostępnić > akta i archiwa wszystkie [...]. ladnie powiedziane ale na wyrost. "dorobek materialny i duchowy" prl z pewnoscia nie byl dzielem sekretarzy partii tylko zdarzyl sie pomimo ich (skutecznego) przeszkadzania w calej tej "dekomunizacji" idzie o wyeliminowanie ludzi z nawykami wyniesionymi ze struktur prl z zycia publicznego i to tylko na pewien czas. nie ma sporu co do suwerennosci prl i roli pzpr. > > Jan Olszewski (ROP): – Bliski mi w końcu w treści, bardzo bliski, tekst > proponowany przez posłów AWS nie powinien zawierać tego stwierdzenia > o przestępczym charakterze PZPR. Nie dlatego, żebym w czymkolwiek mógł mieć > złudzenia co do charakteru tej formacji politycznej i jej celów, tylko że przez > > tę formację przewinęło się w ciągu tych czterdziestu paru lat kilka milionów > Polaków. [...] I nie można, nie wolno uznać, że oni mieli coś wspólnego, że > udzielili choćby pośrednio, choćby tylko mentalnie przyzwolenia na ten typ > działalności, którą uprawiało kierownictwo tej formacji politycznej, ścisła > nomenklaturowa jej czołówka, która była narzędziem obcej dominacji nad Polską. > I trzeba te rzeczy oddzielić. Odpowiedzialność za działania o charakterze > zdrady narodowej obciąża kierownicze gremia tego układu politycznego, którego > wyrazem było PZPR, i tego układu aparatu władzy, które zwało się PRL [...]. czyli olszewskiego uderzyly 2 slowa: organizacja przestepcza. to rzeczywiscie uniemozliwialo poprawe ustawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Gauck i dekomunizacja IP: *.tnt10.ber2.deu.da.uu.net 13.10.04, 23:24 Mała uwaga do Gaucka. To że nie popierał dekomunizacji jest całkowicie logiczne w kontekście historii Niemiec. Niemcy zawsze stronili od zbyt namiętnego potępiania komunizmu choćby z obawy, aby nie padł na nich cień podejrzenia, że być może wpisują się w antykomunistyczną tradycję III Rzeszy. Po 1989 można było oskarżać Stasi i jej współpracowników, bo organizacja ta została uznana za przestępczą. Ideologia oraz system były natomiast i są do tej pory rozgrzeszane choćby dlatego, że Stalin pokonał Hitlera i zapłacił za to życiem 20 milionów swoich obywateli. Tak więc wbrew wrażeniu (mocno wyidealizowanym), jakie wywołał Krasnodębski, ta "dekomunizacja" w Niemczech miała bardzo powierzchowny charakter i Gauck dobrze o tym wie. Nawet współpracownicy Stasi nie zostali ukarani tak jak należaloby sie tego spodziewać. Wyjątek stanowił ledwie trzymający się na nogach szef Stasi, starzec Mielke skazany, już nie pamiętam dokładnie, na półtora roku więzienia w zawiasach za to, że wykonał wyrok na policjantch w 1929 roku na Alexanderplatz. Groteska. Cała jego póżniejsza dzialalność została uznana za antyfaszystowską, a więc chlubną. Po 1945 roku był jednym z najbardziej zasłużonych budowniczych uznanej także przez RFN Niemieckiej Republiki Demokratycznej i w związku z tym nie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Dopierto wtedy ktoś wygrzebał tę historię z 1929 roku i Mielkemu się dostało. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie ciekawe! 13.10.04, 23:33 czy mozesz napisac cos wiecej o tym jak potraktowano politykow nrd-owskich pracownikow wymiaru sprawiedliwosci mediow... czy sa obecni w zyciu publicznym czy zostali usunieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: ciekawe! IP: *.tnt10.ber2.deu.da.uu.net 13.10.04, 23:55 bush_w_wodzie napisał: > czy mozesz napisac cos wiecej o tym jak potraktowano politykow nrd-owskich > pracownikow wymiaru sprawiedliwosci mediow... > > czy sa obecni w zyciu publicznym czy zostali usunieci? Tak dobrze poinformowany to też nie jestem. Ale na pewno nie mają powodu do narzekań. Były szef wywiadu NRD, Markus Wolf, chętnie udziela wywiadów w telewizji. Siedzi w swojej willi pod Berlinem i pisze memuary na zmianę z książkami kucharskimi. Podobnie rzecz się ma z Schalck-Golodkowskim, ktory prał pieniądze dla Honeckera. Mam paru przyjaciół w kręgach byłej opozycji NRD. Uważają, że pod względem materialnym wiedzie im się dużo gorzej niż dawnym aparatczykom. Oni się wszyscy dobrze poustawiali. Mają swoją partię PDS i prawa obywatelskie. Korzystają ze swobód demokratycznych. Są siłą polityczną. Upowszechniają mit, że NRD była krajem ludzi szczęśliwych, co wykorzystywały nie tak dawno prywatne stacje telewizyjne, ktore odkryły w tym nowy rynek i wykreowały tzw. "nosthalgiewelle" (falę nostalgii) - serię programów, w których die Ossis "wschodniacy" rzewnie wspominali, jak to im dobrze było w NRD... Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie szkoda... 13.10.04, 23:59 ze nie wiesz wiecej pisanie ksiazek kucharskich to jednak co innego niz realna wladza Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Jan Nowak Jeziorański 13.10.04, 19:53 "IPN to placówka, do której przywiazuję najwyższą wagę i z całego serca ją popieram. Za szczególnie ważne uważam pion śledczy i zajmujący się udostępnianiem materiałów służby bezpieczeństwa - ludzie mają prawo do wiedzy o sobie samych. Nie chodzi o to, żeby pielęgnować pamięć po to, żeby karać czy nagradzać ale po prostu po to, żeby znać prawdę. Naród, który traci pamięć, przestaje być narodem" Jan Nowak Jeziorański Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Olga Krzyzanowska 13.10.04, 20:00 Senator Olga Krzyżanowska: Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Przy okazji sprawozdania pana prezesa staramy się odpowiedzieć sobie na stawiane tutaj przez niektórych z nas pytanie, czy Instytut Pamięci Narodowej jest potrzebny. Nie należę do osób, które by zadawały takie pytanie. Instytut jest potrzebny, dlatego że każdy naród tworzy pamięć, a naród bez pamięci traci swoją tożsamość. Nasza polska historia pokazała, że w tych najgorszych czasach, kiedy nie mieliśmy państwowości, kiedy ludzie ginęli za wolną Polskę, to właśnie pamięć o ludziach, którzy to robili, utrzymała naszą tożsamość narodową. Wydaje mi się, że mówienie, iż Instytut Pamięci Narodowej jest niepotrzebny, jest po prostu mówieniem nieprawdy ze względów, przepraszam, ale tak mi się wydaje, politycznych. Dlaczego? Dlatego, że instytut powstał dopiero, jak powiedział pan prezes, przed trzema laty, a pracuje praktycznie od półtora roku. Pan prezes nie powiedział, ale chyba wszyscy o tym wiemy, a szczególnie ludzie z mojego pokolenia, że ten instytut musiał powstać, bo do 1989 r. mówiło się tylko o zbrodniach nazistowskich, a nie mówiło się o zbrodniach popełnianych na narodzie polskim przez funkcjonariuszy polskiego państwa. Proszę państwa, nawet o zbrodniach sowieckich nie można było mówić. Może podam znany nam wszystkim dramatyczny przykład. Nie mówiło się o Katyniu, nie było wolno mówić o Katyniu, a pamięć przetrwała. Tak więc, jeśli mówi się, żeby nie szanować naszej pamięci i, jak powiedziała pani senator Szyszkowska, że budzenie pamięci budzi nienawiść, to jest to po prostu nieprawda. Bardzo przepraszam, Pani Senator, ale zaciekłość i nienawiść budzą się, gdy się udaje, że w naszej historii nie było zła. Ono było i trzeba to jasno powiedzieć. Tych ludzi już nikt nie ukarze, bo pokolenia, które czyniły zło, sędziowie, którzy skazywali na śmierć, już nie żyją, ich rodziny nie wystąpią o żadne odszkodowania od państwa. Przecież nie o to chodzi. Trzeba wyraźnie powiedzieć to, co powiedział dzisiaj pan prezes, że w imieniu państwa polskiego były dokonywane zbrodnie na ludziach. I chodzi nie tylko o tych, którzy zginęli, lecz także o tych, którzy siedzieli po osiem, dziesięć lat w więzieniu i potem nie mogli wrócić do normalnego życia, bo nie mogli dostać pracy, bo nie mogli się uczyć. Taka jest prawda. Gdyby instytut nie robił tego, co robi, to nie wywiązywałby się ze swoich obowiązków. Chciałabym powiedzieć, że ze zdumieniem słyszę czasami od ludzi wywodzących się z lewicy, z dużo młodszego ode mnie pokolenia, ton zaciekłości. Przypuszczam, że ludzie z pokolenia czy ze środowisk niemających rodowodu socjalistycznego, a ja do takich należę, mieliby prawo do zaciekłości, do wypominania. Staramy się jednak mówić rzeczowo i spokojnie. I dlatego dziwi mnie ton, jaki dzisiaj można było tutaj usłyszeć, na przykład od pana senatora Jarzembowskiego, nawet ton dowcipów na ten temat. To nie przystoi tej sali i nie przystoi temu tematowi. Chciałabym przyłączyć się do podziękowań, jakie moi przedmówcy składali wszystkim pracownikom instytutu, za rzeczowość tego, co robią, za pokazywanie wszystkich aspektów naszej historii. I nie zgadzam się, że to są tylko racje jednej strony. Dziękuję bardzo. (34. posiedzenie Senatu RP) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Jan Nowak Jeziorański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 20:14 "IPN widzi rzeczywistość przez dziurkę od klucza. Czytam biuletyny IPN. I co tam się wypisuje? Że festiwal w Opolu to propagandowa, komunistyczna hucpa, że Wyścig Pokoju była to akcja zniewolenia ludzi. To mi się kojarzy z dawnymi notatnikami agitatora" "Proponuję, by zabrać 3 mln zł IPN i dać je na Państwowy Fundusz Kombatantów. (...) Teczki mogą poczekać, a ci ludzie już na co czekać nie mają, oni kiedyś za Polskę krew przelewali, więc jak można inwestować w teczki i archiwa, a ich zostawić na marginesie?" Tow. Ryszard Jarzembowski I co tu Kataryna wyskakujesz z jakimś Jeziorańskim:)? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus dekomunizacja byłaby zgubą dla Polski 13.10.04, 20:23 Tego jeszcze Michnik nie powiedział a Leszek nie napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Jan Nowak Jeziorański 13.10.04, 20:23 Gość portalu: t1s napisał(a): > "IPN widzi rzeczywistość przez dziurkę od klucza. Czytam biuletyny IPN. I co > tam się wypisuje? Że festiwal w Opolu to propagandowa, komunistyczna hucpa, że > Wyścig Pokoju była to akcja zniewolenia ludzi. To mi się kojarzy z dawnymi > notatnikami agitatora" No to się zgrali, Jarzembowski o festiwalu w Opolu, Lizut o festiwalu w Jarocku, czas na muzyczne argumenty przeciwko IPN-owi wyciągają, zgodny duet doprawdy :) > Tow. Ryszard Jarzembowski > I co tu Kataryna wyskakujesz z jakimś Jeziorańskim:)? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Jan Nowak Jeziorański IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 20:29 kataryna.kataryna napisała: > zgodny duet > doprawdy :) Chór wujów! Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Jan Nowak Jeziorański 13.10.04, 20:41 Nie znecaj sie nad Jarocinem! Nad Lizutem tez, bo on przytoczyl opracowanie dotyczace jarocina nie jako dowod zlej pracy IPN lecz bezpieki, ktora o festiwalu pisala brednie. Uparliscie sie juz tak bardzo, by wszystko co wam przyjdzie do glowy przekrecac tak, by wygladalo, ze Lizut mowil tak jak "szanowny" senator z SLD? A o Jarocinie mozna przeczytac w tym biuletynie na stronie 63. www.ipn.gov.pl/biuletyn10_33.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Jan Nowak Jeziorański 13.10.04, 21:09 leszek.sopot napisał: > Nie znecaj sie nad Jarocinem! Nie znęcam się :) Mam do Jarocina ogromny sentyment, do Lizuta zresztą też, za Punk Rock Later :) > Nad Lizutem tez, bo on przytoczyl opracowanie dotyczace jarocina nie jako dowod > > zlej pracy IPN lecz bezpieki, ktora o festiwalu pisala brednie. Uparliscie sie > juz tak bardzo, by wszystko co wam przyjdzie do glowy przekrecac tak, by > wygladalo, ze Lizut mowil tak jak "szanowny" senator z SLD? No co ja poradzę, że oni obaj o festiwalach :) Poza tym, nie traktuj wszysdtkiego tak śmiertelnie poważnie, zwłaszcza po tym co sam napisałeś o Nowaku i Wildsteinie, nie możesz mi zarzucać złego traktowania Lizuta. > A o Jarocinie mozna przeczytac w tym biuletynie na stronie 63. > > www.ipn.gov.pl/biuletyn10_33.pdf Dzięki, chętnie poczytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Jan Nowak Jeziorański IP: *.tnt10.ber2.deu.da.uu.net 13.10.04, 22:55 Leszku, proszę Cię, nie broń Lizuta. Już dawno nie zdarzylo mi się słuchać opinii tak beznadziejnie naiwnych jak jego. To jest głupi czlowiek, który nawet nie wie, co mówi i chce pouczać innych. Takie "osobistości" to przecież kompromitacja dla Gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
kitop Re: Jan Nowak Jeziorański 14.10.04, 00:02 Gość portalu: wartburg napisał(a): > Leszku, proszę Cię, nie broń Lizuta. Już dawno nie zdarzylo mi się słuchać > opinii tak beznadziejnie naiwnych jak jego. To jest głupi czlowiek, który > nawet nie wie, co mówi i chce pouczać innych. Takie "osobistości" to przecież > kompromitacja dla Gazety. Jak dla kogo! Jeżeli kompromitacja, to raczej dla autora postu powyżej. Podzielam zdanie Lizuta, jestem pod wrażeniem jego odwagi i determinacji! Trzeba być odważnym, zeby bronić swojego zdania wśród oszołomów! Przy okazji - oszołomy to nie są ci którzy są za lustracją, jak twierdzi Wildstein. Oszołomy, to ludzie OSZOŁOMIENI własną nienawiścią! Nienawiścią do własnych rodaków. Ciekawe, że właśnie Wildstein tego nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia O SB, Maleszce i Kozłowskim ... 18.10.04, 14:26 http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.18/Kraj/01a/01a.html Skrót: "Bezpieka bez kontroli Partii juz nie bylo, sluzby dzialaly (INF. WL.) Jeszcze w maju 1990 r. funkcjonariusze Sluzby Bezpieczenstwa prowadzili aktywna prace operacyjna przeciwko czesci opozycji niepodleglosciowej, mimo ze dziewiec miesiecy wczesniej (24 sierpnia 1989 r.) Sejm kontraktowy powolal na stanowisko szefa rzadu Tadeusza Mazowieckiego. W gabinecie Tadeusza Mazowieckiego 13 na 25 ministrow bylo zwiazanych z "Solidarnoscia", a 4 - z PZPR. Od marca 1990 r. wiceministrem MSW zostal Krzysztof Kozlowski, a wraz nim do resortu spraw wewnetrznych przyszla grupa ludzi majacych za soba dzialalnosc antykomunistyczna. - Mnie bezpieka sledzila nawet wtedy, gdy pracowalem na czarno przy budowie dachow we Francji, a bylo to pozna jesienia 1989 r. - mowi Ryszard Bocian z KPN. Do maja 1990 r. inwigilowani byli rowniez inni nasi rozmowcy: Bogdan Klich, obecnie posel do Parlamentu Europejskiego, Zbigniew Fijak, teraz szef krakowskiej PO, oraz Ewa Zaleska, dzialaczka "Solidarnosci Walczacej" z Konina, ktora obecnie na drodze sadowej stara sie, aby za znecanie sie nad nia kare poniesli esbecy. (...) Rozgoryczenie Nasi rozmowcy, ktorzy byli szpiegowani przez SB jeszcze w 1990 r., sa bardzo mocno rozzaleni faktem, ze przez prawie 9 miesiecy istnienia rzadu Mazowieckiego nie zrobiono nic, aby bezpieka zaprzestala rutynowych dzialan, np. podsluchu, wobec nich. - Nie wiem, czy Mazowiecki lub Kozlowski wiedzieli, czy nie wiedzieli o tym, ze bezpieka rozpracowuje jak dawniej (przed powstaniem rzadu Mazowieckiego - red.) ludzi zwiazanych z obozem demokratycznym. Niezaleznie jednak od stopnia ich wiedzy skandalem jest, ze nie zrobiono praktycznie nic, aby zaniechac takich dzialan - twierdzi Zbigniew Fijak. Jednoczesnie przypomina, ze Leslawowi Maleszce, "Ketmanowi", obecnie redaktorowi "Gazety Wyborczej", z budzetu panstwa jeszcze w IV kwartale 1989 r. wyplacano pieniadze za donoszenie SB! Na marginesie warto przypomniec, ze prokuratorom zajmujacym sie w III RP sprawa zamordowania w 1977 r. Stanislawa Pyjasa, dzialacza Studenckiego Komitetu Solidarnosci, przez cale lata nie wydawano m.in. akt dotyczacych konfidenckiej dzialalnosci Maleszki, donoszacego rowniez na Pyjasa. Swiadczyc to moze o tym - jak twierdza znawcy dzialalnosci tajnej policji politycznej - ze sluzby specjalne chronia PRL-owskich agentow zajmujacych wazne stanowiska w III RP, bo Maleszka byl, a moze nadal jest, jednym z bardziej wplywowych ludzi w "Gazecie Wyborczej". (...) Z zegarmistrzowska dokladnoscia Klam temu, ze materialy SB sa malo znaczacym zrodlem o dziejach PRL, zadaje Bogdan Klich. - Jestem wstrzasniety i porazony dokladnoscia i wiarygodnoscia dokumentow, ktore mnie dotycza - zapewnia posel PE z listy PO. Nasz rozmowca systematycznie zapoznaje sie z materialami zgromadzonymi na jego temat przez PRL-owskie tajne sluzby. W latach 80. byl czlonkiem Inicjatywy przeciw Przemocy, organizacji powolanej do zycia po zabojstwie ks. Jerzego Popieluszki, oraz ruchu Wolnosc i Pokoj. Posel Klich twierdzi na podstawie zrodel, z ktorymi sie dotychczas zapoznal, ze choc po powstaniu rzadu Tadeusza Mazowieckiego bezpieka wytwarzala nieco mniej materialow niz wczesniej, to jednak nadal dzialala wedlug wypracowanych przez siebie przez dziesieciolecia profesjonalnych standardow. - Zapoznalem sie na razie z dokumentacja zawierajaca m.in. analize dzialan ruchu Wolnosc i Pokoj, ktora przeprowadzil funkcjonariusz SB w Krakowie. Z lektury materialow dotyczacych okresu po powstaniu rzadu Mazowieckiego nasuwa sie wniosek, ze dla SB praktycznie nic sie nie zmienilo po wyborach 4 czerwca 1989 r. i powolaniu nowego rzadu - opowiada Bogdan Klich. Nasz rozmowca zapewnia, ze wiedza SB na temat Inicjatywy przeciw Przemocy i ruchu Wolnosc i Pokoj jest przeogromna. - Na kilkaset faktow podanych w zrodlach bezpieki, ktore mnie dotycza, co najwyzej w 2 lub 3 wypadkach moge mowic albo o nadinterpretacji oficera bezpieki, albo nie przypominam sobie opisanego w raporcie zdarzenia. W pozostalych przypadkach - wlasciwie wszystko sie zgadza; czesto informacje zawarte w raportach SB sa szalenie dokladne, analizy sa pozbawione emocji, widac wyraznie, ze piszacy je esbek potrafil oddzielic "ziarno od plew". Nigdy w zyciu nie spotkalem sie z rownie szczegolowymi i precyzyjnymi archiwaliami. Z zegarmistrzowska dokladnoscia opisuja m.in. to, z kim sie spotkalem lub z kim mam sie spotkac, o czym rozmawialem, a nawet jakim samochodem na konkretne spotkanie przyjade. Na podsluchu byl niemal na pewno rowniez moj telefon. Z mojej "teczki" dowiedzialem sie rowniez, w jaki sposob bezpieka starala sie rozbijac WiP od srodka, probujac antagonizowac nas. Czytalem szczegolowe instrukcje mowiace, jak nalezy dzialaczy WiP sklocac ze soba itp. Dzieki "teczce" wiem tez, ze SB "czuwala", zebym nie mogl znalezc pracy pod koniec lat 80. W teczkach, ktore przegladal posel Klich, sa kryptonimy tajnych wspolpracownikow SB. Nasz rozmowca wystapil do IPN o odtajnienie nazwisk donoszacych na niego agentow bezpieki. - Gdy je poznam i nie bede mial zadnych watpliwosci, to podam do publicznej wiadomosci nazwiska osob donoszacych na mnie - mowi. (...) Bezsilnosc czy realia Dr Antoni Dudek, historyk z IPN, twierdzi, ze SB i wojskowe sluzby specjalne, (np. WiP byl przede wszystkim rozpracowywany przez Wojskowa Sluzbe Wewnetrzna) do konca swojego istnienia, czyli do maja 1990 r. dzialaly "normalnie" wobec calej antykomunistycznej opozycji, ktora nie zaakceptowala ustalen zawartych przy "okraglym stole". Dr Dudek uwaza, ze Krzysztof Kozlowski, ktory od marca 1990 r. byl wiceministrem spraw wewnetrznych, dwa miesiace pozniej zostal pierwszym szefem UOP, a w lipcu 1990 r. - pierwszym po wojnie niekomunistycznym szefem MSW, niewiele wiedzial, co sie dzieje w podleglych mu sluzbach. (...) Krzysztof Kozlowski od lat tlumaczy sie, ze owczesne realia nie pozwalaly na podjecie ostrej walki z ostoja systemu komunistycznego, to jest z bezpieka. Zarowno on, jak i Mazowiecki, argumentuja, ze istnialo zagrozenie, iz aparat bezpieczenstwa, gdyby zostal przyparty do muru, mogl nie pozostac bierny. Ponadto obaj panowie przypominaja o koniecznosci liczenia sie w owczesnej rzeczywistosci z istnieniem Zwiazku Sowieckiego. Warto przypomniec, ze 13 kwietnia 1990 r. doszlo w Moskwie do rozmowy gen. Wojciecha Jaruzelskiego z Michailem Gorbaczowem, owczesnym sekretarzem generalnym sowieckiej partii komunistycznej (jej oryginalny zapis znajduje sie w archiwum Fundacji Gorbaczowa, a fragmenty mozna przeczytac w ksiazce Antoniego Dudka "Reglamentowana rewolucja"). Jaruzelski przekonuje Gorbaczowa, ze "jak tylko moge, staram sie pomagac silom lewicowym" i dodaje: "bardzo wazne byloby wsparcie SdRP z waszej strony". Gorbaczow zapewnial owczesnego prezydenta Polski, ze "w najblizszym czasie pomyslimy o kontaktach z Kwasniewskim i Millerem". Na zakonczenie powiedzial Jaruzelskiemu: "Wiedz, ze nic sie jeszcze nie skonczylo. Przeciwnie, wszystko sie dopiero zaczyna". WLODZIMIERZ KNAP Kraj Opieszaly resort Rejestr Uslug Medycznych wpisany na liste rezerwowa Bezpieka bez kontroli Partii juz nie bylo, sluzby dzialaly Kto zaplaci za matury? Bezpieczenstwo kosztuje Historyk niepokorny Zmarl profesor Tomasz Strzembosz Ugoda prezydentow Lech Kaczynski przeprosil Lecha Walese Czas na notatke Jeszcze w piatek zapowiadano odtajnienie ... Batalia o TVP Lech Jaworski zamierza zlozyc wniosek o odwolanie ... Po kieszeni za glupote Pracownicy urzedow skarbowych doskonale zdaja ... Prawo do sadu Odszkodowania dla osob zatrudnionych na podstawie ... Fiskus jak Janosik Moga zabezpieczyc majatek spolki, nie przedstawiajac ... Bez pomocy wujka Zmiany w przepisach dotyczacych TBS Wniosek Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: O SB, Maleszce i Kozłowskim ... 18.10.04, 15:17 A czy mozesz gdzies odszukac, kiedy rozpoczela sie weryfikacja kadr SB i kiedy nastapilo rozwiazanie tej formacji. Czy to bylo jeszcze za Kozlowskiego, czy pozniej juz za rzadow Bieleckiego i prezydentury Walesy? Mnie cos tylko swita w glowie, ze wraz z ujawnieniem zima lub wiosna 1990 r., ze w MSW palone sa akta, powolana zostala jakas komisja, ktora zajela sie problemem funkcjonariuszy SB i chyba wlasnie w wyniku jej dzialan Kozlowski zostala szefem nowej struktury UOP, ktorej powolanie przerwalo praktyki SB z lat PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia.basia O SB... IP: *.localdomain / *.kim.pl 18.10.04, 23:01 > A czy mozesz gdzies odszukac, kiedy rozpoczela sie weryfikacja kadr SB i kiedy > nastapilo rozwiazanie tej formacji. Czy to bylo jeszcze za Kozlowskiego, To nie jest takie proste:) Ale spróbuję:) Akcja masowego niszczenia archiwów MSW i WSW zaczęła się jeszcze latem `89 i proceder ten trwał, mimo zakazów Kiszczaka a potem Kozłowskiego, do końca 1990 roku. Zachowały się rozkazy z podpisami. 22.08.89 Kiszczak zwołał ministrów gabinetu Rakowskiego, przyjęta została uchwała, która upoważniła Kiszczaka jako szefa MSW do przeprowadzenia zmian organizacyjnych w MSW. 24.08.89 sejm wybrał na premiera Tadeusza Mazowieckiego i tego samego dnia Kiszczak podpisał zarządzenie (na podstawie uchwały sprzed dwóch dni) na podstawie którego zlikwidował Departamenty III, IV, V i VI oraz Główny Inspektorat Ochrony Przemysłu I Biuro Studiów. Jeszcze w maju zlikwidowane zostało biuro "W" (kontrola korespondencji). A następnie Biuro W włączył do Departamentu II (kontrwywiad), z Biura Studiów i Departamentu IV (do zwalczania Kościoła) utworzył nowy departament Studiów i Analiz natomiast Departament III przekształcił w Departament Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa. Z reszty powstał Departament Ochrony Gospodarki. Za tym nastąpiły redukcje i tak z 24 tys. funkcjonariuszy SB w styczniu zostało już tylko 3,5 tys. 2,2 tys. zasiliło MO, 1,1 tys. przeszło na emerytury lub renty. Reszta przeszła do nowych departamentów I i II oraz Biura T (podsłuch). Część odeszła z SB i wróciła do swoich zawodów i ostatnia część, zgodnie z propozycją Zespołu Analiz MSW, przeszła na niejawne etaty w organizacjach finansowo-skarbowych, ważnych gałęziach przemysłu oraz do organó administracji państwowej. Chodzą słuchy, że tajną listę tych ostatnich posiada gen. Dankowski. Historycy uważają, że manewry reorganizacyjne Kiszczaka miały zaciemnić obraz. Kozłowski został mianowany podsekretarzem 7.03.1990 r. 6.04.1990 sejm uchwalił ustawy policyjne (przygotowane w MSW i dopracowane w sejmie). Powstały UOP (na bazie "zreformowanego" SB), WSI, Policja (automatycznie milicjani stali się policjantami. 10.05.190 Kozłowski został szefem UOP ale przyjęcie pracownikó SB do UOP nastąpiło dopiero po weryfikacji, która się zaczęła dopiero w połowie lipca 1990 i objęła 14 000 esbeków (z wyłączeniem biur B-archiwum i C-inwigilacja)na łączną liczbę 22,5 tys. esbeków podlegających weryfikacji. Pozytywnie zweryfikowano 10 tys. Dopiero 6.07.1990 na wniosek premiera sejm odwołał Kiszczaka i Siwickiego. Dodam jeszcze, że z dokumentów wynika ilu SB w tamtym czasie miała tajnych współpracowników (TW) - 70.000. Jak z tego wszystkiego wynika, byłymi esbekami nafaszerowany mamy przemysł, organy władzy w tym policję itd. > czy > pozniej juz za rzadow Bieleckiego i prezydentury Walesy? > Mnie cos tylko swita w glowie, ze wraz z ujawnieniem zima lub wiosna 1990 r., > ze w MSW palone sa akta, powolana zostala jakas komisja, ktora zajela sie > problemem funkcjonariuszy SB i chyba wlasnie w wyniku jej dzialan Kozlowski > zostala szefem nowej struktury UOP, ktorej powolanie przerwalo praktyki SB z > lat PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: O SB, Maleszce i Kozłowskim ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 15:19 > Do maja 1990 r. Rząd Mazowieckiego był dużym krokiem w nową rzeczywistość. Naczytałem się Michnika i nic mnie nie przekona, że było inaczej:) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: O SB, Maleszce , Kozłowskim i Leszku z Sopot 18.10.04, 18:09 Gość portalu: t1s napisał(a): > > Do maja 1990 r. > > > Rząd Mazowieckiego był dużym krokiem w nową rzeczywistość. Naczytałem się > Michnika i nic mnie nie przekona, że było inaczej:) Naczytał się Facet z Sopotu,zapił wieloma wódkami i zapamiętał, jako rodzaj niepodważalnej prawdy. Póżna z Nim rozmowa .Jest jak CD. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Zycinski o homosovieticusach i wspolpracownikac SB 18.10.04, 18:36 homosovieticus napisał: > Naczytał się Facet z Sopotu,zapił wieloma wódkami i zapamiętał, jako rodzaj > niepodważalnej prawdy. > Póżna z Nim rozmowa .Jest jak CD. Jak zwykle nic modrego w temacie a tylko osobiste wycieczki. Z dedykacja dla ciebie niedzielne kazanie abp Zycinskiego: "Kraj, PAP, MD /2004-10-17 21:57:00 Śmierć ks. Popiełuszki: Apel o przebaczenie Ks. Jerzy oddziaływał swoją pokorą, nadzieją, wiarą w Boga i człowieka - powiedział abp Józef Życiński w Lublinie podczas niedzielnej mszy świętej z okazji 20. rocznicy śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Metropolita lubelski zaapelował o klimat przebaczenia dla tych, którzy "okazali się słabi" i współpracowali w czasach komunizmu ze służbami bezpieczeństwa. "W kazaniach księdza Jerzego, wydanych po latach, nie ma niczego porywającego, nie ma patetycznych wizji, którymi nieraz fascynują kaznodzieje. Jest prostota i dobroć. Jest nadzieja, wiara w Boga i wiara w człowieka. Oddziaływał swoją słabością" - powiedział abp Życiński. Metropolita wezwał, aby, zgodnie z postawą i nauczaniem ks. Popiełuszki, poszukiwać i odkrywać prawdę o przeszłości, ale w duchu miłości i przebaczenia. "Gdybyśmy głosili tylko prawdę bez miłości odeszlibyśmy od stylu, którego uczył ks. Jerzy. Ważnym jest by świadectwo prawdy o tamtych wydarzeniach łączyć z postawą gotowości wybaczenia. (...) Postawa wybaczenia wobec tych, którzy mają odwagę nazwać prawdą to, co bolesne, winna być nasza postawą" - podkreślił abp Życiński. Jego zdaniem staje się to szczególnie ważne, kiedy wychodzi na jaw "prawda ukrywana w teczkach" i coraz więcej osób dowiaduje się, kto na nich donosił do służb bezpieczeństwa, "kto współpracował, kto udawał kolegę". Metropolita zaznaczył, że niektórzy zdecydowali się na współpracę ze służbą bezpieczeństwa, bo "zostali złamani podczas kolejnego przesłuchania". "Wystarczyła chwila depresji, nieuwagi, zdobyli się na krok, którego do dziś żałują, a nie wiedzą, jak wycofać się z tego, jak publicznie wyrazić żal, przeprosić" - powiedział metropolita. "Apeluję, byśmy stworzyli możliwość oczyszczenia z win tym, którzy kiedyś okazali słabi, którzy nie stanęli na wysokości zadania, ale nie byli cyniczni" - podkreślił metropolita. "Z naszej strony potrzebne jest to mądre wrażliwe spojrzenie ks. Jerzego, ażeby nie stawiać na jednej płaszczyźnie zaszczutych i zagubionych oraz tych, którzy szczuli robiąc kariery i stosując gangsterskie metody pod pozorami państwa prawa" - dodał. Po mszy uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik ks. Popiełuszki, gdzie zapalili znicze i złożyli wiązanki kwiatów. Link: info.onet.pl/995068,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Czy abp Życiński jest dla Ciebie wyrocznią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:08 Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot nie, ale licze sie z jego zdaniem 18.10.04, 21:17 Po prostu lubie sie zastanawiac nad jego slowami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Re: nie, ale licze sie z jego zdaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:34 leszek.sopot napisał: > Po prostu lubie sie zastanawiac nad jego slowami Jeśli tak, to dlaczego ograniczyłeś jedynie do cytatu PAP sugerując, że to tekst jego kazania? Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: nie, ale licze sie z jego zdaniem 18.10.04, 21:49 Gość portalu: stąd napisał(a): > leszek.sopot napisał: > > > Po prostu lubie sie zastanawiac nad jego slowami > > Jeśli tak, to dlaczego ograniczyłeś jedynie do cytatu PAP sugerując, że to > tekst jego kazania? Nie mam pelnego tekstu kazania, jesli masz, to moglbys go wkleic? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz "Warto Rozmawiać" dzisiaj o 22.40 w pr. 2 18.10.04, 20:11 "Kto i dlaczego zamordował księdza Jerzego Popiełuszkę" Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot moze jednak w innym watku o tym dyskutowac? 18.10.04, 20:40 goniacy.pielegniarz napisał: > "Kto i dlaczego zamordował księdza Jerzego Popiełuszkę" Czy trzeba sprawe zabojstwa ks. Popieluszki laczyc z watkiem o teczkach i lustracji przeprowadzanej przez IPN? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: moze jednak w innym watku o tym dyskutowac? 18.10.04, 21:00 leszek.sopot napisał: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > "Kto i dlaczego zamordował księdza Jerzego Popiełuszkę" > > Czy trzeba sprawe zabojstwa ks. Popieluszki laczyc z watkiem o teczkach i > lustracji przeprowadzanej przez IPN? Niczego nie łączę. Nawet nie wiem, czy będzie jakaś dyskusja na ten temat. Chciałem tylko przypomnieć, że dzisiaj jest ten program i ten wątek z oczywistych względów wydał mi się najbardziej odpowiedni. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: moze jednak w innym watku o tym dyskutowac? 18.10.04, 21:05 ja dziekuje za przypomnienie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: et j'attend Re: Oglądajcie TVP2! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 22:53 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5944366&_err=1&ticket A tu taka informacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rejent dzis bylo nudno:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 00:59 Kiepskie pyskowki, zadnej radochy z ogladania, a tak lubie, gdy sie wyzywaja:)) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Odezwał się następny z SKS ... 27.10.04, 22:08 Bogusław Sonik, który daje odpór panom Romanowskiemu i Pawlakowi. Popatrzecie też na list Henryka Stali. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2357809.html Odpowiedz Link Zgłoś