czandra1
29.03.19, 05:45
Pazerna baba z Brzeszcz, inaczej Szydłowa, dała głos w jakiejś niszowej tivi i tamże powiedziała:
Moje zwycięstwo 1 do 27 jest dla mnie ogromną satysfakcją, bo ja już wówczas, kiedy były wybory na przewodniczącego, ja to traktuje jako moje zwycięstwo. Uważam, że wtedy wielu polityków siedzących przy stole, wielu szefów rządów, zostało oszukanych. Oni mieli złudzenie, że to będzie polityk niezależny Idąc tokiem "rozumowania" tego zjawiska, to Niemcy nie przegrali drugiej wojny, teraz nie wiem czy to była audycja rozrywkowa, czy te dziwaki tak na poważnie, ale w obu przypadkach ona wymaga hospitalizacji.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24595590,szydlo-wspomina-slynne-glosowanie-27-1-nazwala-je-swoim-zwyciestwem.html#s=BoxOpImg4