Dodaj do ulubionych

''Są śledztwa ws. spotkania Ałganowa z Kulczyki...

18.10.04, 13:37
Czy śledztwa prowadzą ci sami prokuratorzy, którzy zeznawali przed komisją
Giertycha ? Jeśli tak, to nie liczyłbym na wyjaśnienie czegokolwiek.
Obserwuj wątek
    • Gość: Polak maly Jak Kulczyk moze nie wiedzieć kim jest Ałganow?! IP: 193.59.95.* 18.10.04, 13:42
      Stwierdzenie Kulczyka,że nie wiedział kim jest Ałganow zakrawa na kpinę.
      Dziecko w przedszkolu wie o wakacjach Kwaśniewskiego z Ałganowem w Cetniewie,
      i o roli Ałganowa w sprawie Oleksego - "Olina", a najbogatszy Polak, bywalec
      salonów politycznych i biznesowych jest nieświadomy z kom rozmawia?!!!
      Bezczelność Kulczyka sięga granic wytrzymałości normalnych ludzi. Pora kupić
      kałacha i zrobić porządek z tym "biznesmenem".
      • Gość: zib Re: Jak Kulczyk moze nie wiedzieć kim jest Ałgano IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 14:14
        Hochsztapler kluczyk nie twierdzi ze nie wie kto to auganow,twierdzi że
        pojechał na zorganizowane mu("przez zewnętrzną firmę doradczą"-czytaj
        bezpieczników)spotkanie i nie wiedział z kim ma się spotkać.Cóż tlumaczenie
        prymitywne,lecz trudne do zweryfikowania-czytaj udowodnienia że kluczyk
        kłamie.Może należy spytać tego hochsztaplera czy chociaż wie co miało być
        tematem spotkania-to dziennikarzyny,a gdyby była w Polsce
        uczciwa,nieskorumpowana prokuratura to powinna zacząc od wsadzenia kulczyka za
        działanie na szkodę państwa,chyba że dowiedzie że miał upowaznienia z
        Min.SK.Państwa do rozmów w sprawie sprzedaży RAF.G,podobnie sprawdzić
        wcześniejsze "prywatyzacje".Jeżeli mial takie upowaznienia to jest "czysty"i
        odpowiedziec powinien ktoś inny,jeżeli nie miał to nie powinien opuścić kicia
        przed końcem dekady.
        • plopli Komu wierzyć? 18.10.04, 15:14
          Zastanowiliście się choć chwilę komu wierzyć w tej sprawie?
          Kulczykowi, czy Ałganowowi? Kaczmarkowi, czy Siemiątkowskiemu?
          • bush_w_wodzie Re: Komu wierzyć? 18.10.04, 15:49
            plopli napisał:

            > Zastanowiliście się choć chwilę komu wierzyć w tej sprawie?

            pewnie

            > Kulczykowi, czy Ałganowowi? Kaczmarkowi, czy Siemiątkowskiemu?

            absolutnie zadnemu z nich :))) ale sluchac trzeba

            • plopli Re: Komu wierzyć? 18.10.04, 15:57
              bush_w_wodzie napisał:

              > absolutnie zadnemu z nich :))) ale sluchac trzeba
              >

              Skoro żadnemu z nich nie wierzysz, to pewnie dlatego, że wszyscy kłamią, a
              skoro tak, to dlaczego wierzysz w rzucane przez nich oskarżenia?
              • bush_w_wodzie Re: Komu wierzyć? 18.10.04, 16:06
                plopli napisał:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > absolutnie zadnemu z nich :))) ale sluchac trzeba
                > >
                >
                > Skoro żadnemu z nich nie wierzysz, to pewnie dlatego, że wszyscy kłamią, a
                > skoro tak, to dlaczego wierzysz w rzucane przez nich oskarżenia?

                nie wierze w rzucane przez nich oskarzenia bo to nie one sa osia sprawy

                sa pewne fakty ktorych ukryc lub znieksztalcic sie nie da. jak ten ze kulczyk
                rozmawial z alganowem i czekal potem 2 tygodnie zeby poinformowac wladze

                jak ten ze kwasniewski robi wszystko zeby tlumaczyc kulczyka twierdzac przy tym
                ze sie ledwo znaja

                jak to ze tlumaczenia roznych osob sa strasznie niespojne


                • plopli I co z tego?! 18.10.04, 16:42
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > sa pewne fakty ktorych ukryc lub znieksztalcic sie nie da. jak ten ze kulczyk
                  > rozmawial z alganowem i czekal potem 2 tygodnie zeby poinformowac wladze
                  >
                  I tu się różnimy. Ja nie widze niczego złego w tym, że Kulczyk spotkał się z
                  wysłannikiem swojego partnera biznesowego, obojętnie czy wiedział czy nie, kto
                  nim będzie. Nie uważam też żeby miał obowiązek informować o tym służby
                  specjalne, a to że to zrobił swiadczy wyłączie o tym, że umie się asekurować.

                  Było nie było to prywatny biznesmen, który robi interesy inwestując prywatne
                  pieniądze - głównie z kredytów z banków zagranicznych. MOżemy rozmawiać w jaki
                  sposób doszedł do tych pieniędzy, ale nie ma to znaczenia w przypadku interesu,
                  w który nie są (przynajmniej w tym momencie) zaangażowane państwowe pieniądze.

                  Co zaś do przekonania większości o powoływaniu się na "Pierwszego", to jest już
                  chodzenia na pasku Ałganowa (choć oczywiście nie przesądzam, że nie miało to
                  miejsca).

                  > jak ten ze kwasniewski robi wszystko zeby tlumaczyc kulczyka twierdzac przy
                  tymze sie ledwo znaja
                  Nie wiem, czy tłumaczy Kulczyka, czy siebie, czy układ, czy coś/kogoś innego.
                  Przecież powiedział równocześnie, ze wierzy w niewinność Kaczmarka, a to stawia
                  Kulczyka i rzekomo przekazane przez niego informacje w niekorzystnym świetle.
                  Nie wiem więc, kto jest w tej chwili z kim w drużynie.

                  > jak to ze tlumaczenia roznych osob sa strasznie niespojne
                  Temu akurat wcale się nie dziwię. Przecież mówiąc dokładnie co kto i kiedy
                  powiedział bardzo łatwo:
                  a) ujawnic agentów (Siemiątkowski);
                  b) zdradzić tajemnice handlowe (Kulczyk, co spaliłoby go w świecie biznesu);
                  c) być posądzonym o sprzyjanie jednej ze stron (Kwaśniewski wszystkich
                  Polaków ;-)).
                  Dodatkowo jeszcze wszyscy działają pod presją posądzenia o szpiegostwo na rzecz
                  matiuszki Rassiji i mimo wszystko ze świadomością, że cała ta sytuacja prowadzi
                  do rozkładu struktur państwa, których nie odbuduje zwykła zmiana wart. LUdzie
                  będą chcieli igrzysk, i wiadomo kto jako pierwszy trafi na arenę.
                  • bush_w_wodzie Re: I co z tego?! 18.10.04, 18:39
                    plopli napisał:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    > > sa pewne fakty ktorych ukryc lub znieksztalcic sie nie da. jak ten ze kul
                    > czyk
                    > > rozmawial z alganowem i czekal potem 2 tygodnie zeby poinformowac wladze
                    > >
                    > I tu się różnimy. Ja nie widze niczego złego w tym, że Kulczyk spotkał się z
                    > wysłannikiem swojego partnera biznesowego, obojętnie czy wiedział czy nie, kto
                    > nim będzie.


                    taaak. robisz z kims interes. a ten ktos ci mowi. zarobisz duzo ale musisz sie
                    najpierw dogadac sie ze znanym agentem kgb. wiec lecisz i sie dogadujesz?
                    dobrze sie zastanow zanim odpowiesz.


                    jesli to mialo byc partnerstwo a nie przekupstwo - to kulczyk mial prawo i
                    obowiazek odrzucic tego rozmowce.


                    > Nie uważam też żeby miał obowiązek informować o tym służby
                    > specjalne,


                    a ja uwazam ze uczciwy obywatel natychmiast informuje sluzby specjalne o tym ze
                    wyslano na powazne rozmowy biznesowe z nim znanego agent kgb


                    > a to że to zrobił swiadczy wyłączie o tym, że umie się asekurować.


                    asekurowac sie umie ale dopiero gdy ma powody



                    > Było nie było to prywatny biznesmen, który robi interesy inwestując prywatne
                    > pieniądze - głównie z kredytów z banków zagranicznych.
                    > MOżemy rozmawiać w jaki
                    > sposób doszedł do tych pieniędzy, ale nie ma to znaczenia w przypadku interesu,
                    >
                    > w który nie są (przynajmniej w tym momencie) zaangażowane państwowe pieniądze.
                    >

                    problem w tym ze osoba kulczyka jest zaangazowana rowniez w inne interesy. takie
                    w ktorych sa wielkie pieniadze panstwowe i takie ktore dotycza kwestii
                    strategicznych dla panstwa. takie ktore bardzo interesuja rosjan


                    > Co zaś do przekonania większości o powoływaniu się na "Pierwszego", to jest już
                    >
                    > chodzenia na pasku Ałganowa (choć oczywiście nie przesądzam, że nie miało to
                    > miejsca).


                    to kwasniewski to powiedzial o tym pierwszym nie alganow.


                    >
                    > > jak ten ze kwasniewski robi wszystko zeby tlumaczyc kulczyka twierdzac pr
                    > zy
                    > tymze sie ledwo znaja
                    > Nie wiem, czy tłumaczy Kulczyka, czy siebie, czy układ, czy coś/kogoś innego.

                    kulczyka tlumaczy i oslania. nie widzisz tego?


                    > Przecież powiedział równocześnie, ze wierzy w niewinność Kaczmarka, a to stawia
                    >
                    > Kulczyka i rzekomo przekazane przez niego informacje w niekorzystnym świetle.


                    czemu? przeciez akurat to powiedzial alganow a ja jemu nie wierze


                    > Nie wiem więc, kto jest w tej chwili z kim w drużynie.


                    ja tez nie wiem i wlasnie to chcialbym wiedziec.


                    > > jak to ze tlumaczenia roznych osob sa strasznie niespojne
                    > Temu akurat wcale się nie dziwię. Przecież mówiąc dokładnie co kto i kiedy
                    > powiedział bardzo łatwo:
                    > a) ujawnic agentów (Siemiątkowski);

                    akurat jego relacje sa (w miare)spojne i niemal nic nie wnosza.

                    > b) zdradzić tajemnice handlowe (Kulczyk, co spaliłoby go w świecie biznesu);

                    wiesz. w ten sposob to mozna kazde matactwo uzasadnic. przy jego pozycji (skala
                    i rodzaj interesiiw z panstwem) musi byc pelna przejrzystosc.
                    czy jest tajemnica handlowa ze kulczyk znal alganowa? czy jest mozliwe ze nie
                    wiedzial z kim sie umawia?

                    > c) być posądzonym o sprzyjanie jednej ze stron (Kwaśniewski wszystkich
                    > Polaków ;-)).


                    przeciez kwasniewski sprzyja kulczykowi narazajac przy tym wlasna reputacje. on
                    mowi odtajnic notatki a jego wierny mminister mowi odwrotnie.


                    > Dodatkowo jeszcze wszyscy działają pod presją posądzenia o
                    > szpiegostwo na rzecz matiuszki Rassiji

                    gdyby nie dali powodow do posadzen o dzialanie niezgodnie z interesem kraju to
                    bys sie mogli z tych posadzen smiac



                    > i mimo wszystko ze świadomością, że cała ta sytuacja prowadzi
                    > do rozkładu struktur państwa,

                    kochany. rozklad struktur panstwa to juz dawno zaszedl. nie wskutek ujawniania
                    niegodziwosci tylko wskutek ich istnienia


                    > których nie odbuduje zwykła zmiana wart. LUdzie
                    > będą chcieli igrzysk, i wiadomo kto jako pierwszy trafi na arenę.
                    >

                    doprawdy patetyczne. w wiezieniu kazdy siedzi za nieweinnosc.
                    • plopli Re: I co z tego?! 18.10.04, 19:55
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > taaak. robisz z kims interes. a ten ktos ci mowi. zarobisz duzo ale musisz sie
                      > najpierw dogadac sie ze znanym agentem kgb. wiec lecisz i sie dogadujesz?
                      > dobrze sie zastanow zanim odpowiesz.

                      1. Nie wiem, czy jeszcze agent.
                      2. Jakbym wiedział, to bym miał pewnie problem czy nie gra na 2 fronty. No i
                      pewnie bałbym się takiego ataku, jaki odbywa się w tej chwili, ale skrupułów
                      raczej bym nie miał, przy założeniu, że nie działam na niczyją szkodę (państwo).
                      3. OK, w momencie kiedy dowiedziałbym się, że w grę poważnie zaangażowane są
                      służby, może bym się przestraszył Ale to dlatego, ze nigdy w takiej grze nie
                      uczestniczyłem. Pytanie, czy w jakikolwiek duży biznes w Rosji służby nie są
                      zaangażowane. Czy to znaczy, że mamy nie robić takich interesów?
                      4. Co nie zmienia mojego poglądu, że ten Ałganow, to pewnie straszna szmata.
                      Tylko, że co to zmienia?

                      > jesli to mialo byc partnerstwo a nie przekupstwo - to kulczyk mial prawo i
                      > obowiazek odrzucic tego rozmowce.
                      > a ja uwazam ze uczciwy obywatel natychmiast informuje sluzby specjalne o tym
                      ze wyslano na powazne rozmowy biznesowe z nim znanego agent kgb

                      Nawet mi się podoba to twoje wzniosłe podejście. To żądanie czystości,
                      przejrzystości, ładu moralnego w biznesie, ale szczerze mówiąc to troche
                      fantasmagorie. A poza tym, nadal nie rozumiem co jest złego w spotkaniu ze
                      szpiegiem, który zatrudniony jest u partnera biznesowego i działa w jego
                      imieniu.

                      > problem w tym ze osoba kulczyka jest zaangazowana rowniez w inne interesy.
                      takie
                      > w ktorych sa wielkie pieniadze panstwowe i takie ktore dotycza kwestii
                      > strategicznych dla panstwa. takie ktore bardzo interesuja rosjan

                      Tutaj dotykasz jednak innej kwestii. Czy rozmowy dotyczyły spraw mających
                      znaczenie dla bezpieczeństwa kraju (np. Orlen Lotos). Ale jeśli dobrze
                      pamiętam, to Kulczyk najbardziej nalegał na połączenie Orlenu z Lotosem, więc
                      Rosjanie chcący kupić Lotos byli dla niego raczej biznesowym konkurentem, więc
                      nie sadzę, żeby mogli czynić wspólne ustalenia. Tutaj jednak nie chcę niczego
                      wykluczać i to jest jedyna wątpliwość, hoć też nikła, bo:
                      1. Przecież rozmowy o podziale stref wpływów odbywają się wszędzie (znam
                      argument, że nie wszędzie prowadzone są przez szpiegów).
                      2. Pojawienie się jednego zdanie nie przesądza, że był to przedmiot rozmowy.
                      Może raczej coś na zasadzie "my już mamy nieprzyjemne doświadczenia i wolimy
                      być ostrożni". Wszak Ałganow reprezentował nie Jukos czy Łukoil tylko RAO-JES.

                      > to kwasniewski to powiedzial o tym pierwszym nie alganow.
                      Nie, informacja o powołaniu się na pierwszego pojawiła się w notatce
                      operacyjnej wywiadu, a nie wiadomo do końca czy powstała ona na podstawie
                      podsłuchu rozmowy, czy późniejszej relacji Ałganowa.

                      > czemu? przeciez akurat to powiedzial alganow a ja jemu nie wierze

                      Ale TO (o łapówce Kaczmarka) Kulczyk przekazał dalej, więc publiczne
                      ogłaszanie, ze to nieprawda chyba jednak rykoszetem odbija się na Kulczyku.

                      > wiesz. w ten sposob to mozna kazde matactwo uzasadnic. przy jego pozycji
                      (skala
                      > i rodzaj interesiiw z panstwem) musi byc pelna przejrzystosc.
                      > czy jest tajemnica handlowa ze kulczyk znal alganowa? czy jest mozliwe ze nie
                      > wiedzial z kim sie umawia?

                      Znowu ta czystość moralna. Co do powołanych przez ciebie faktów - nikt im nie
                      zaprzecza. Ja mówię o szczegółach rozmów, czasem bardzo istotnych, których
                      ujawnić nikt się nie odważy.

                      > przeciez kwasniewski sprzyja kulczykowi narazajac przy tym wlasna reputacje.
                      on mowi odtajnic notatki a jego wierny mminister mowi odwrotnie.

                      Kwasniewski sprzyja wszystkim.

                      > gdyby nie dali powodow do posadzen o dzialanie niezgodnie z interesem kraju to
                      > bys sie mogli z tych posadzen smiac

                      Idealizm. Winny w publicznym odbiorze nie jest ten, który czyn poprłnił (o ile
                      został popełniony), ale tan, któemu winę przypiszą. Przecież w tym kraju
                      ostatnio dokonuje się jakieś polowanie na cczarownice. Poczytak forum. "Ten to
                      na pewno złodziej" "Tamten jest szpiegiem" "Wziąć kałasza i zrobić porządek". W
                      mediach jest nie lepiej, bo każy szuka sensacji. Racjonalnych argumentów nikt
                      już nie słucha, a domniemanie niewinności to mżonka.

                      > kochany. rozklad struktur panstwa to juz dawno zaszedl. nie wskutek ujawniania
                      > niegodziwosci tylko wskutek ich istnienia

                      Nie do końca. Jesli spojrzysz na wyniki badań to ostatnio następuje totalny
                      paraliż organó władzy: sejm, rząd (choć ostatnio ma się lepiej), prezydent
                      (urząd, nie człowiek), sądy, prokuratury, służby specjalne. A tymczasem, choć
                      nie wszyscy są święci, to jednak większość sędziów jest niwezawisła i uczciwa,
                      większość prokuratorów robi swoją robotę i nie chodzi na pasku polityków (bo
                      nie musi), większość pracowników służb nie zajmuje się szukaniem haków tylko
                      chronieniem państwa (nie wiem z jakim skutkiem i ty też nie wiesz - i tak ma
                      być), duża część (choć chyba nie większość :-()posłów po prostu pracuje i
                      próbuje zrobić coś pożytecznego, a prezydent swoje podstawowe zadania wykonuje
                      poprawnie (choć nie jest bezkarny, jeśli zrobił coś niezgodnego z prawem
                      powinien za to odpowiadać).

                      Nie napisałeś co jeśli Ałganow nie jest czynnym szpiegiem, a tego przecież nie
                      wiemy?
                      • bush_w_wodzie Re: I co z tego?! 18.10.04, 20:47
                        plopli napisał:

                        > bush_w_wodzie napisał:
                        >
                        > > taaak. robisz z kims interes. a ten ktos ci mowi. zarobisz duzo ale musis
                        > z sie
                        > > najpierw dogadac sie ze znanym agentem kgb. wiec lecisz i sie dogadujesz?
                        > > dobrze sie zastanow zanim odpowiesz.
                        >
                        > 1. Nie wiem, czy jeszcze agent.

                        :))))

                        > 2. Jakbym wiedział, to bym miał pewnie problem czy nie gra na 2 fronty. No i
                        > pewnie bałbym się takiego ataku, jaki odbywa się w tej chwili, ale skrupułów
                        > raczej bym nie miał, przy założeniu, że nie działam na niczyją szkodę (państwo)

                        czyli prowadzilbys wielkie interesy z pulkownikiem kgb?


                        > .
                        > 3. OK, w momencie kiedy dowiedziałbym się, że w grę poważnie zaangażowane są
                        > służby, może bym się przestraszył Ale to dlatego, ze nigdy w takiej grze nie
                        > uczestniczyłem. Pytanie, czy w jakikolwiek duży biznes w Rosji służby nie są
                        > zaangażowane. Czy to znaczy, że mamy nie robić takich interesów?

                        oczywiscie ze nie robic jesli sie wie ze ktos pracuje dla kgb. a jak robic to za
                        zgoda wywiadu.


                        > 4. Co nie zmienia mojego poglądu, że ten Ałganow, to pewnie straszna szmata.
                        > Tylko, że co to zmienia?

                        nie ma to nic do rzeczy.


                        > > jesli to mialo byc partnerstwo a nie przekupstwo - to kulczyk mial prawo
                        > i
                        > > obowiazek odrzucic tego rozmowce.
                        > > a ja uwazam ze uczciwy obywatel natychmiast informuje sluzby specjalne o
                        > tym
                        > ze wyslano na powazne rozmowy biznesowe z nim znanego agent kgb
                        >
                        > Nawet mi się podoba to twoje wzniosłe podejście. To żądanie czystości,
                        > przejrzystości, ładu moralnego w biznesie, ale szczerze mówiąc to troche
                        > fantasmagorie.

                        zupelnie przeciwnie. to zelazne reguly.

                        > A poza tym, nadal nie rozumiem co jest złego w spotkaniu ze
                        > szpiegiem, który zatrudniony jest u partnera biznesowego i działa w jego
                        > imieniu.
                        >

                        jesli partner na to nalega to moze warto sie zastanowic nad jego intencjami?
                        przeciez to klasyczna metoda pozyskiwania wspolpracownikow przez wywiad.

                        > > problem w tym ze osoba kulczyka jest zaangazowana rowniez w inne interes
                        > y.
                        > takie
                        > > w ktorych sa wielkie pieniadze panstwowe i takie ktore dotycza kwestii
                        > > strategicznych dla panstwa. takie ktore bardzo interesuja rosjan
                        >
                        > Tutaj dotykasz jednak innej kwestii. Czy rozmowy dotyczyły spraw mających
                        > znaczenie dla bezpieczeństwa kraju (np. Orlen Lotos).

                        przede wszystkim chodzi mi o to jakie byly realne interesy stron.
                        rozmowy dotyczyly orlenu/lotosu. wszyscy tak twierdza a kulczykiem wlacznie.

                        > Ale jeśli dobrze
                        > pamiętam, to Kulczyk najbardziej nalegał na połączenie Orlenu z Lotosem, więc
                        > Rosjanie chcący kupić Lotos byli dla niego raczej biznesowym konkurentem, więc
                        > nie sadzę, żeby mogli czynić wspólne ustalenia.

                        to sliski grunt bo do niedawna pan kulczykj de facto kontrolowal rade n. i
                        zarzad orlenu. bedac mniejszosciowym akcjonariuszem.

                        to zreszta nieistotne. wazne ze mial psi obowiazek natychmiast to zglosic. a nie
                        po tym jak pojawila sie druga notatka.

                        > Tutaj jednak nie chcę niczego
                        > wykluczać i to jest jedyna wątpliwość, hoć też nikła, bo:
                        > 1. Przecież rozmowy o podziale stref wpływów odbywają się wszędzie (znam
                        > argument, że nie wszędzie prowadzone są przez szpiegów).

                        to jest nielegalna praktyka biznesowa. a jesli dotyczy spraw dla panstwa
                        strategicznych to jest dzialanie na szkode panstwa

                        > 2. Pojawienie się jednego zdanie nie przesądza, że był to przedmiot rozmowy.
                        > Może raczej coś na zasadzie "my już mamy nieprzyjemne doświadczenia i wolimy
                        > być ostrożni". Wszak Ałganow reprezentował nie Jukos czy Łukoil tylko RAO-JES.

                        reprezentowal putina. robisz z siebie glupca twierdzac ze takie wtrety moga byc
                        przypadkowe w rozmowie takich ludzi
                        >
                        > > to kwasniewski to powiedzial o tym pierwszym nie alganow.
                        > Nie, informacja o powołaniu się na pierwszego pojawiła się w notatce
                        > operacyjnej wywiadu, a nie wiadomo do końca czy powstała ona na podstawie
                        > podsłuchu rozmowy, czy późniejszej relacji Ałganowa.
                        >

                        kwasniewski nie dyskredytuje wiarygodnosci notatki. ani nikt inny

                        > > czemu? przeciez akurat to powiedzial alganow a ja jemu nie wierze
                        >
                        > Ale TO (o łapówce Kaczmarka) Kulczyk przekazał dalej, więc publiczne
                        > ogłaszanie, ze to nieprawda chyba jednak rykoszetem odbija się na Kulczyku.

                        nie. powinien to zrobic. nie moze decydowac o tym czy zachowac dla siebie czy nie.

                        >
                        > > wiesz. w ten sposob to mozna kazde matactwo uzasadnic. przy jego pozycji
                        > (skala
                        > > i rodzaj interesiiw z panstwem) musi byc pelna przejrzystosc.
                        > > czy jest tajemnica handlowa ze kulczyk znal alganowa? czy jest mozliwe ze
                        > nie
                        > > wiedzial z kim sie umawia?
                        >
                        > Znowu ta czystość moralna. Co do powołanych przez ciebie faktów - nikt im nie
                        > zaprzecza. Ja mówię o szczegółach rozmów, czasem bardzo istotnych, których
                        > ujawnić nikt się nie odważy.

                        widze ze jestes wielkim oredownikiem prymatu tajemnicy handlowej i zysku nad
                        moralnoscia i interesem panstwa. co ci sie nie podoba w postulacie by panstwo
                        robilo interesy wylacznie z ludzmi ktorzy prowadza interesy w spoosb
                        przejrzysty? lub zeby urzednicy panstwowi sie tylko z takimi przyjaznili?


                        >
                        > > przeciez kwasniewski sprzyja kulczykowi narazajac przy tym wlasna reputac
                        > je.
                        > on mowi odtajnic notatki a jego wierny mminister mowi odwrotnie.
                        >
                        > Kwasniewski sprzyja wszystkim.
                        >

                        jaja sobie robisz?


                        > > gdyby nie dali powodow do posadzen o dzialanie niezgodnie z interesem kra
                        > ju to
                        > > bys sie mogli z tych posadzen smiac
                        >
                        > Idealizm. Winny w publicznym odbiorze nie jest ten, który czyn poprłnił (o ile
                        > został popełniony), ale tan, któemu winę przypiszą.

                        to stara marksistowska regula ale do tego trzeba miec silniejszy aparat

                        > Przecież w tym kraju
                        > ostatnio dokonuje się jakieś polowanie na cczarownice.

                        bo rzad millera byl nieskazitelny

                        > Poczytak forum. "Ten to
                        > na pewno złodziej" "Tamten jest szpiegiem" "Wziąć kałasza i zrobić porządek". W

                        o jankowskim pisano podobnie i o kosciele

                        >
                        > mediach jest nie lepiej, bo każy szuka sensacji. Racjonalnych argumentów nikt
                        > już nie słucha, a domniemanie niewinności to mżonka.

                        domniemanie niewinnosci nie stosuje sie w przypadku rozstrzygania nad zdolnoscia
                        osob do sprawowania urzedow panstwowych

                        >
                        > > kochany. rozklad struktur panstwa to juz dawno zaszedl. nie wskutek ujawn
                        > iania
                        > > niegodziwosci tylko wskutek ich istnienia
                        >
                        > Nie do końca. Jesli spojrzysz na wyniki badań to ostatnio następuje totalny
                        > paraliż organó władzy: sejm, rząd (choć ostatnio ma się lepiej), prezydent
                        > (urząd, nie człowiek), sądy, prokuratury, służby specjalne.

                        co zrobic. najwyzsze organy pasnrwa zasluzyly sobie na to dobrze a milczenie o
                        tym nie naprawi ich dzialania
                        • plopli Re: I co z tego?! 18.10.04, 22:03
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > oczywiscie ze nie robic jesli sie wie ze ktos pracuje dla kgb. a jak robic to
                          za zgoda wywiadu.
                          > zupelnie przeciwnie. to zelazne reguly.
                          > jesli partner na to nalega to moze warto sie zastanowic nad jego intencjami?
                          > przeciez to klasyczna metoda pozyskiwania wspolpracownikow przez wywiad.
                          NAdal uważam, że trochę przesadzasz. Bo czy jeśli po drugie stronie stołu
                          usiądzie ktoś o kim wiadomo, że jest agentem innych służb (CIA, MI6, etc.) to
                          również należy reagować tak histerycznie. Chociaż rozumiem argument, że warto
                          poinformować o tym służby (głównie dla własnego bezpieczeństwa) to żeby od razu
                          zgoda? Jeżeli zaś chodzi o werbowanie, to będąc na miejscu Kulczyka raczej nie
                          wpadłbym na pomysł, że zamieżają mnie zwerbować, ewentulanie jakoś podejść.

                          > przede wszystkim chodzi mi o to jakie byly realne interesy stron.
                          > rozmowy dotyczyly orlenu/lotosu. wszyscy tak twierdza a kulczykiem wlacznie.

                          > to sliski grunt bo do niedawna pan kulczykj de facto kontrolowal rade n. i
                          > zarzad orlenu. bedac mniejszosciowym akcjonariuszem.

                          Też bym chciał poznać jakie były powody spotkania, jego przebieg i ustalenia.
                          Jednak na razie skazuje się wszystkich potancjalnie zaangażowanych za podstawie
                          fragmentów relacji jednego uczestnika (K.) i fragmentów notatki operacyjnej AW.
                          Nikłe to podstawy.

                          > to jest nielegalna praktyka biznesowa. a jesli dotyczy spraw dla panstwa
                          > strategicznych to jest dzialanie na szkode panstwa

                          NIelegalna - fakt, patrz prawo konkurencji. Ale o sprawy strategiczne dla
                          państwa niech dba państwo, a nie prywatni biznesmeni.

                          > reprezentowal putina. robisz z siebie glupca twierdzac ze takie wtrety moga
                          byc przypadkowe w rozmowie takich ludzi

                          Oczywiście, że nie były przypadkowe. Mówię, że mogły nie dotyczyć meritum
                          sprawy. Tylko, że my nie wiemy w jaką grę grają Rosjanie i po co
                          rozpowszechniają takie informacje.

                          > kwasniewski nie dyskredytuje wiarygodnosci notatki. ani nikt inny

                          Ja też nie dyskredytuję wiarygodności notatki w tym sensie, że zawiera ona
                          informacje rzeczywiście uzyskane przez agenta. Jadnak nie wiem (może jestem nie
                          na bieżąco), czy słowa o pierwszym - a to poważny zarzut - agent usłyszał z ust
                          Kulczyka w trakcie podsłuch spotkania, czy z ust Ałganowa już po spotkaniu.
                          Jesli to drugie, to informacja w niej zawarta nie jest dla mnie wiarygodna.

                          > nie. powinien to zrobic. nie moze decydowac o tym czy zachowac dla siebie czy
                          nie.
                          Powinien to on coś robić jak go do tego wezwie właściwy organ, a to czay
                          podzieli się uzyskanymi informacjami to jest jego prywatną sprawą.

                          > widze ze jestes wielkim oredownikiem prymatu tajemnicy handlowej i zysku nad
                          > moralnoscia i interesem panstwa. co ci sie nie podoba w postulacie by panstwo
                          > robilo interesy wylacznie z ludzmi ktorzy prowadza interesy w spoosb
                          > przejrzysty? lub zeby urzednicy panstwowi sie tylko z takimi przyjaznili?

                          Jak to powiedział Kwaśniewski "gdybym zadawał się tylko z ucziwymi ludźmi
                          miałbym bardzo dużo wolnego czasu". A poważnie to jeśli ktoś popełnia
                          przestępstwa, to trzeba go ścigać i sądzić. Jeśli działa legalnie, to jedynym
                          kryterium jego oceny powinna być efektywność.

                          > > Kwasniewski sprzyja wszystkim.
                          > >
                          > jaja sobie robisz?

                          Nie robię sobie jaj, mam wrażenie, że Kwaśniewski stara się wszystkich
                          usprawiedliwić, Kulczyka też oczywiście, czemu od początku ie zaprzeczam.
                          Wydaje mi się, że kalkualcja Kwaśniewskiego jest taka, że on jako jedyny ma
                          jeszcze na tyle autorytetu, żeby powstrzymać totalną nagonkę - ale jest to
                          błędna kalkulacja.

                          > to stara marksistowska regula ale do tego trzeba miec silniejszy aparat

                          Po co aparat, wystarczą żądne krwi media. Świat się zmienie, zmieniają się
                          środki.

                          > bo rzad millera byl nieskazitelny

                          To nadużycie, nie bronię rządu Millera.

                          > o jankowskim pisano podobnie i o kosciele

                          Dokładnie tak, cieszę się, że to dostrzegasz. Ja przecież nie twierdzę, że
                          problem polega na tym, że psy wiesza się na lewicy, wisi mi to. Problem polega
                          na tym, że każda wzmianka o nieprawidłowościach wywołuje reakcję wręcz
                          histeryczną i prowadzi do zniszczenia autorytetu całej instytucji:
                          janowski - kościół
                          kapusta (ostatnio Stefański) - prokuratura
                          Sadowski - sądownictwo
                          Przykłady można mnożyć. To nie jest tak, że całe te instytucje zasłużyły, żeby
                          je w czambuł potępić, czy znieść z powierzchni ziemi. Wszystkie je trzeba
                          ulepszać, ale nie w atmosferze nagonki i posądzania en bloc o najgorsze
                          przewiny.

                          > domniemanie niewinnosci nie stosuje sie w przypadku rozstrzygania nad
                          zdolnoscia osob do sprawowania urzedow panstwowych

                          Przykład: Kulczyk nie aspiruje o żadnych urzędów. Poza tym nie chodzi mi o to,
                          że prawomocny wyrok itd. Chodzi o odpowiedzialność za słowo. Nie poddawać się
                          histerii, choć oczywiści krytycznie analizować.
                          --
                          Pozdrawiam,
                          plopli
                          • bush_w_wodzie Re: I co z tego?! 18.10.04, 22:51
                            plopli napisał:

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > oczywiscie ze nie robic jesli sie wie ze ktos pracuje dla kgb. a jak robi
                            > c to
                            > za zgoda wywiadu.
                            > > zupelnie przeciwnie. to zelazne reguly.
                            > > jesli partner na to nalega to moze warto sie zastanowic nad jego intencja
                            > mi?
                            > > przeciez to klasyczna metoda pozyskiwania wspolpracownikow przez wywiad.
                            > NAdal uważam, że trochę przesadzasz. Bo czy jeśli po drugie stronie stołu
                            > usiądzie ktoś o kim wiadomo, że jest agentem innych służb (CIA, MI6, etc.) to
                            > również należy reagować tak histerycznie.

                            oczywiscie ze nalezy reagowac adekwatnie. przy czym tamte sluzby jakby mniej
                            byly obecne w biznesie i jakby mniej byly wplywowe czy aktywne w polsce

                            i wiele innych roznic

                            > Chociaż rozumiem argument, że warto
                            > poinformować o tym służby (głównie dla własnego bezpieczeństwa) to żeby od razu
                            >
                            > zgoda?

                            to obowiazek i dowod przezornosci.

                            > Jeżeli zaś chodzi o werbowanie, to będąc na miejscu Kulczyka raczej nie
                            > wpadłbym na pomysł, że zamieżają mnie zwerbować, ewentulanie jakoś podejść.
                            >

                            na jedno wychodzi nieprawdaz? np stwarza sie mozliwosc szantazu.

                            >
                            > Też bym chciał poznać jakie były powody spotkania, jego przebieg i ustalenia.
                            >

                            ano wlasnie

                            > Jednak na razie skazuje się wszystkich potancjalnie zaangażowanych za podstawie
                            >
                            > fragmentów relacji jednego uczestnika (K.) i fragmentów notatki operacyjnej AW.
                            >
                            > Nikłe to podstawy.

                            wokol orlenu mnostwo sie dzialo oprocz tego. wystarczy zeby wszczac powazne
                            sledztwo


                            >
                            > > to jest nielegalna praktyka biznesowa. a jesli dotyczy spraw dla panstwa
                            > > strategicznych to jest dzialanie na szkode panstwa
                            >
                            > NIelegalna - fakt, patrz prawo konkurencji. Ale o sprawy strategiczne dla
                            > państwa niech dba państwo, a nie prywatni biznesmeni.

                            o to wlasnie mi chodzi zeby dbalo odpowiednio traktujac biznesmenow ktorzy
                            dzialaja na niekorzysc tego bezpieczenstwa

                            >
                            > > reprezentowal putina. robisz z siebie glupca twierdzac ze takie wtrety mo
                            > ga
                            > byc przypadkowe w rozmowie takich ludzi
                            >
                            > Oczywiście, że nie były przypadkowe. Mówię, że mogły nie dotyczyć meritum
                            > sprawy.

                            jesli zostaly poruszone to znaczy ze byly istotne. co to znaczy meritum?

                            > Tylko, że my nie wiemy w jaką grę grają Rosjanie i po co
                            > rozpowszechniają takie informacje.

                            a moze to nie rosjanie?

                            >
                            > > kwasniewski nie dyskredytuje wiarygodnosci notatki. ani nikt inny
                            >
                            > Ja też nie dyskredytuję wiarygodności notatki w tym sensie, że zawiera ona
                            > informacje rzeczywiście uzyskane przez agenta. Jadnak nie wiem (może jestem nie
                            >
                            > na bieżąco), czy słowa o pierwszym - a to poważny zarzut - agent usłyszał z ust
                            >
                            > Kulczyka w trakcie podsłuch spotkania, czy z ust Ałganowa już po spotkaniu.
                            > Jesli to drugie, to informacja w niej zawarta nie jest dla mnie wiarygodna.

                            to jest prawda. ale to trzeba zweryfikowac uzywajac mechanizmu nie budzacego
                            watpliwosci co do obiektywizmu


                            >
                            > > nie. powinien to zrobic. nie moze decydowac o tym czy zachowac dla siebie
                            > czy
                            > nie.
                            > Powinien to on coś robić jak go do tego wezwie właściwy organ, a to czay
                            > podzieli się uzyskanymi informacjami to jest jego prywatną sprawą.

                            absolutnie nie.


                            >
                            > > widze ze jestes wielkim oredownikiem prymatu tajemnicy handlowej i zysku
                            > nad
                            > > moralnoscia i interesem panstwa. co ci sie nie podoba w postulacie by pan
                            > stwo
                            > > robilo interesy wylacznie z ludzmi ktorzy prowadza interesy w spoosb
                            > > przejrzysty? lub zeby urzednicy panstwowi sie tylko z takimi przyjaznili?
                            >
                            > Jak to powiedział Kwaśniewski "gdybym zadawał się tylko z ucziwymi ludźmi
                            > miałbym bardzo dużo wolnego czasu".

                            i co to ma oznaczac?

                            > A poważnie to jeśli ktoś popełnia
                            > przestępstwa, to trzeba go ścigać i sądzić. Jeśli działa legalnie, to jedynym
                            > kryterium jego oceny powinna być efektywność.

                            ubijanie interesu z agentem kgb na temat rzadu rp i trzymanie tego w tajemnicy
                            nie jest zajeciem legalnym.


                            >
                            > > > Kwasniewski sprzyja wszystkim.
                            > > >
                            > > jaja sobie robisz?
                            >
                            > Nie robię sobie jaj, mam wrażenie, że Kwaśniewski stara się wszystkich
                            > usprawiedliwić, Kulczyka też oczywiście, czemu od początku ie zaprzeczam.

                            nie slyszalem zeby bronil buzka przed atakami millera czy rywina. wtedy odcial
                            sie od razu.

                            > Wydaje mi się, że kalkualcja Kwaśniewskiego jest taka, że on jako jedyny ma
                            > jeszcze na tyle autorytetu, żeby powstrzymać totalną nagonkę

                            na przyjaciela



                            >
                            > > to stara marksistowska regula ale do tego trzeba miec silniejszy aparat
                            >
                            > Po co aparat, wystarczą żądne krwi media. Świat się zmienie, zmieniają się
                            > środki.

                            nie. to sady wydaja wyroki.

                            >
                            > > bo rzad millera byl nieskazitelny
                            >
                            > To nadużycie, nie bronię rządu Millera.
                            >
                            a to wlasnie on jest wazna przyczyna upadku instytucji panstwa


                            > > o jankowskim pisano podobnie i o kosciele
                            >
                            > Dokładnie tak, cieszę się, że to dostrzegasz.

                            to specyfika forum internetowego. nie wiesz?

                            > Przykłady można mnożyć. To nie jest tak, że całe te instytucje zasłużyły, żeby
                            > je w czambuł potępić, czy znieść z powierzchni ziemi.

                            nie o to tu chodzi. tu chodzi o nielegalne dzialania w sprawie orlenu.

                            Wszystkie je trzeba
                            > ulepszać, ale nie w atmosferze nagonki i posądzania en bloc o najgorsze
                            > przewiny.

                            gtw tez jest niewinna


                            >
                            > > domniemanie niewinnosci nie stosuje sie w przypadku rozstrzygania nad
                            > zdolnoscia osob do sprawowania urzedow panstwowych
                            >
                            > Przykład: Kulczyk nie aspiruje o żadnych urzędów.

                            jego pozycja jest wyjatkowa. tak czesto jest partnerem rzadu w ogromnych
                            interesach ze ktos moglby zlosliwie powiedziec ze panstwo to on

                            > Poza tym nie chodzi mi o to,
                            > że prawomocny wyrok itd. Chodzi o odpowiedzialność za słowo. Nie poddawać się
                            > histerii, choć oczywiści krytycznie analizować.

                            widzisz. napisales w tej dyskusji szereg tez ktore raza swoim relatywizowaniem i
                            bija w oczy checia usprawiedliwienia dzialan z pewnoscia niemoralnych a byc moze
                            nawet przestepczych.

                            jestem zupelnie pewien ze ruszy cala machina propagandy lewicowej zeby sprawe
                            zminimalizowac. dlatego uwazam ze trzeba sprawy widziec i stawiac ostro.

                            • plopli Re: I co z tego?! 19.10.04, 00:00
                              Świetnie mi się z tobą rozmawia, chociaż mam wrażenie, że żaden z nas nie
                              przekona drugiego do awoich racji. Cieszy mnie jednak,że można tutaj utrzymać
                              przyzwoity poziom dyskusji. A teraz do rzeczy:

                              bush_w_wodzie napisał:

                              > oczywiscie ze nalezy reagowac adekwatnie. przy czym tamte sluzby jakby mniej
                              > byly obecne w biznesie i jakby mniej byly wplywowe czy aktywne w polsce
                              > i wiele innych roznic

                              Zbliżamy się? Ja jednak nadal uważam, że wystarczy ostrożność i zdrowy rozsądek.

                              > > zgoda?
                              > to obowiazek i dowod przezornosci.

                              To naruszenie zasady swobody gospodarczej.

                              > na jedno wychodzi nieprawdaz? np stwarza sie mozliwosc szantazu.

                              Werbunek i próba wykorzystania to jednak coś innego. W pierwszym przypadku
                              zostajesz agentem, w drugim - najwyżej frajerem.

                              > wokol orlenu mnostwo sie dzialo oprocz tego. wystarczy zeby wszczac powazne
                              > sledztwo

                              Ależ tak, śledztwo jak najbardziej, ale nie publiczny osąd na łamach prasy.

                              > o to wlasnie mi chodzi zeby dbalo odpowiednio traktujac biznesmenow ktorzy
                              > dzialaja na niekorzysc tego bezpieczenstwa

                              Jak ma ich traktować. Jeśli nie łamią prawa to może ich co najwyżej sprawdzać,
                              co też czyni. Natomiast nie może ich dyskrymiować, czy prześladować, bo nie ma
                              po temu podstaw.

                              > jesli zostaly poruszone to znaczy ze byly istotne. co to znaczy meritum?

                              Rozmowa mogła dotyczyć rzeczywiście przesyłu energii za pośrednictwiem
                              kulczykowej Polenergii. A przy okazji Ałganow "napomknął" o sprawie Lotosu,
                              rozgrywajc inną grę, dotyczącą rynku paliwowego. Nie mówię, że tak było, ale to
                              przykład kiedy sprawa łapówki nie jest meritum.

                              > a moze to nie rosjanie?

                              Ostro pogrywasz, jeśli nie Rosjanie to kto? Wewnętrzna rozgrywka z Ałganowem w
                              tle? No to mieszkamy w szambie, a kierują nami (lub będą kierować) ludzie bez
                              elementarnego poczucia odpowiedzialności za państwo.

                              > to jest prawda. ale to trzeba zweryfikowac uzywajac mechanizmu nie budzacego
                              > watpliwosci co do obiektywizmu

                              Takim mechanizmem nie jest nagonka prasowa.

                              > absolutnie nie.

                              Co do obowiązków obywatela (nawet Kulczyka) nie dojdziemy do porozumienia. Ale
                              prawo nkłada wyłącznie społeczny obowiązek powiadomienia o przestępstwie, o
                              innych obowiązkach w ogóle nie ma mowy.

                              > ubijanie interesu z agentem kgb na temat rzadu rp i trzymanie tego w tajemnicy
                              > nie jest zajeciem legalnym.

                              Nikt nie ubił interesu. Interes nie dotyczył rządu RP. A nadto nie mato nic
                              wspólnego z legalnością.

                              > nie slyszalem zeby bronil buzka przed atakami millera czy rywina. wtedy odcial
                              > sie od razu.

                              OK, ale o Buzku nie mowimy, a na Rywina to jednak były jakieś dowody; taśma,
                              zeznania osób o raczej niekwestionowanym autorytecie. Tutaj jednak nie mamy
                              takich argumentów.

                              > on jako jedyny ma jeszcze na tyle autorytetu, żeby powstrzymać totalną
                              nagonkę na przyjaciela

                              Może i na przyjaciela. Ale ja nie zapominam o tym, że dał "certyfikat" również
                              Kaczmarkowi, a on ma jednak troche inne spojrzenie na biznes (paliwowy).

                              > nie. to sady wydaja wyroki.

                              NIe żartuj, a kto usłyszy o tym, że po roku prokuratura umoży śledztwo z braku
                              znamion przestępstwa albo po 2 latach sąd uniewinni kogokolwiek. Dla opinii
                              publicznej oni pozostaną łapówkarzami, szpiegami, złodziejami, etc.

                              > a to wlasnie on jest wazna przyczyna upadku instytucji panstwa

                              Rząd MIllera był przyczyną upadku autorytetu władzy, ale trafił w taki moment,
                              ze pociągnął za sobą wszystkie instytucje państwa, niestety. Chociaż nadal
                              uważam ,że o zachowaniu opozycji, prasy i w konsekwencji opinii publicznej
                              można powiedzieć "overreaction".

                              > to specyfika forum internetowego. nie wiesz?

                              Tu nie chodzi tylko o forum. Pewnie czytasz prasę, słuchasz radia, ogłądasz
                              telewizję i widzisz, że apokaliptyczny ton w wypowiedziach o sprawach
                              publicznych utrzymuje się wszędzie. A to jest bardzo niebezpieczne, do wytwarza
                              przekonanie, że nie ma ludzi uczciwych i wzmaga anarchię.

                              > nie o to tu chodzi. tu chodzi o nielegalne dzialania w sprawie orlenu.

                              Ale gdzie tu jest Orlen. Stanowi tylko jeden z elementów układanki. Zobacz co
                              jest poza tym: fundacja Kwaśniewskiej, Ałganow i Lotos, służby specjalne,
                              jakieś podsłuchy. A na razie nie wiemy, czy miało to cokolwiek wspólnego z
                              zatrzymaniem Modrzejewskiego, czy kontraktem z J&S.


                              > gtw tez jest niewinna

                              Zmieniasz temat. GTW była winna dlatego, że była. Niewłaściwe jest już
                              delegowanie uprwanienień legislacyjnych, jeśli nie dzieje się jawnie i nie jest
                              uzasadnione. Jeśli do tego dodać próby zmiany projektu ustawy wbrew stanowisku
                              rządu, to już jest całkowita jasność. Ale nie ma to wiele wspólnego ze
                              spotkaniem Ałganow - Kulczyk.


                              > jego pozycja jest wyjatkowa. tak czesto jest partnerem rzadu w ogromnych
                              > interesach ze ktos moglby zlosliwie powiedziec ze panstwo to on

                              Ktoś już tak złośliwie powiedział: był taki artykuł "Panstwo to Jan" w Polityce
                              w połowie ubiegłego roku. Ale nie zmienia to faktu, że jest on po prostu
                              biznesmenem, a nie osobą aspirującą do funkcji publicznych.

                              > widzisz. napisales w tej dyskusji szereg tez ktore raza swoim
                              relatywizowaniem i bija w oczy checia usprawiedliwienia dzialan z pewnoscia
                              niemoralnych a byc moze nawet przestepczych.

                              Ciebie to razi. Mi chodzi jednak tylko o to, żeby nie osądzać ludzi przed
                              uzyskaniem choć w miarę uzasadnionych argumentów oraz żeby nie nakładać na
                              ludzi obowiązków, które wynikają wyłacznie z poczucia poprawności ludzi, którzy
                              nigdy nie znaleźli się w podobnej sytuacji.
                              >
                              > jestem zupelnie pewien ze ruszy cala machina propagandy lewicowej zeby sprawe
                              > zminimalizowac. dlatego uwazam ze trzeba sprawy widziec i stawiac ostro.
                              >
                              "machina propagandy lewicowej" Po co sięgamy po takie argumenty. Stawianie
                              sprawy ostro prowadzi niestety często do niesłusznych oskarżeń i do powstawania
                              w społeczeństwie fałszywych przeświadczeń co do faktów, czy motywacji.
                              POwinniśmy się tego wystrzegać, bo to do niczego nie prowadzi.
            • Gość: złodziej z sld Re: Komu wierzyć?kwasniewskiemu !, hihihihihih IP: 193.151.96.* 18.10.04, 17:08
              najbardzie uczciwy to Kwasniewski i Miller i reszta swoloczy
              z sld . "Proletaruisze "- jacy oni solidarni , ale to juz ich koniec ,
              ałganow im dobiera sie do d..., hahahahahahahahahahahah
          • Gość: poko Re: Komu wierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 18:23
            ..masz wątpliwości??!!! _ Kulczykowi...
            Tylko prawda i praca Kulczyka wzbogaca...
    • Gość: HIENY GDZIE AKT OSKARZENIA DLA AWS SS???? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 14:10
      • Gość: aws Re: GDZIE AKT OSKARZENIA DLA AWS SS???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 14:29
        W d... komuchu - debilu
        • Gość: PACHOLKA ROSJI 1 GDZIE AKT OSKARZENIA DLA KWASSA ???? IP: *.stjosephschool.net / *.ny325.east.verizon.net 18.10.04, 20:44
          z pewnoscia jak nie teraz
          to w 4tej Rzplitej !!!
    • Gość: Sławek I przyjdzie pora na Kaczmarka IP: *.astrouw.edu.pl 18.10.04, 14:55
      Jestem gleboko przekonany ze ten kombinator, machinator, chodzące niewiniątko
      jest umoczony w tych brudnych interesach. Czekam tylko kiedy wystartuje afera z
      nim w roli głównej. Pozdrawiam.
    • Gość: CezaryT Re: ''Są śledztwa ws. spotkania Ałganowa z Kulczy IP: 193.217.170.* 18.10.04, 15:44
      Człowiek sukcesu

      Kulczyk po pieniądze biega
      Prosto do rosyjskiego szpiega
      Kulczyka zakręcać sroga bieda
      Niedługo bida Kulczyka sprzeda

      CezaryT
      2004-10-18 15:44:27
    • Gość: jolek Prezydencie Rzeczpospolitej Mafijnej [Polskiej] IP: 193.151.96.* 18.10.04, 17:23
      co to za bzdury Pan opowiada dziś ,komentujac to co sie działo w Sejmie w
      miniony piatek . Widać wyrażnie jak tonacy w osobie Pana brzytwy sie chwyta.
      Niestety , "przyszła kryska na Matyska " , hihihihih , kontakty ze szpiegiem
      Ałganowam przez Kulczyka to zdrada , wie Pan?
    • Gość: palec Re: ''Są śledztwa ws. spotkania Ałganowa z Kulczy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 17:49
      Jak to jest w Polsce, że obywatel podejmujacy działania we współpracy z obcym
      wywiadem (pseudo biznesowe)jest ponad prawem. Przecież dziłania dr. "K" to
      właśnie takie działanie na szkodę Polski i jej bezpieczeństwa energetycznego.
      Czy tylko? Abstrachuję jeszcze o zamieszaniu w tą grę polityków z pierwszych
      stron gazet. Jak można takie działania nazywać biznesowymi i zasłaniać się
      amnezją czy też niewiedzą z kim rozmawiamy. Toż to paranoja w czystym wydaniu i
      kupczenie OJCZYZNĄ!!!! Każdy inny obywatel już by siedział. W czyim imieniu ten
      pan handluje polskim bezpieczeństwem?!!!
      • plopli Za co wsadzić Kulczyka? 18.10.04, 18:14
        Gość portalu: palec napisał(a):

        > Każdy inny obywatel już by siedział. W czyim imieniu ten pan handluje polskim
        bezpieczeństwem?!!!

        Nie każdy by siedział. Za co chcesz zamknąć Kulczyka, poprosze o podstawę
        prawną. NIe widzę podstaw do oskarżenia go o szpiegostwo, przecież nie jest
        funkcjonariuszem państwowym, nie ma też dostępu do tajemnic państwowych
        (oficjalnie). Nie ma dowodów (ani nawet poważnych poszlak), które wskazywałyby
        że przekazał lub miał zamiar przekazać informacje zagrażające bezpieczeństwu
        państwa. Na dodatek nadal nie wiemy, czy ałganow jest czynnym szpiegiem. Jesli
        nie jest, to moze robić co mu się podoba, pracować gdzie chce i spotykać się z
        kim chce. Przecież świat biznesu pełen jest byłych szpiegów, i to częściej z
        Mosadu czy CIA niż z KGB/FSB.
        • Gość: zib Re: Za co wsadzić Kulczyka? IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:42
          1.Szpiegostwo nie musi mieć nic wspólnego z tajemnicami państwowymi,może być na
          przykład gospodarcze.
          2.Aby byc sadzonym i skazanym za szpiegostwo nie trzeba byc urzednikiem
          państwowym.
          3.Kluczyk powinien byc oskarzony i osadzony za dzialanie na szkodę
          Polski,zarówno zresztą gospodarczą,jak i działanie narazające Polskę na utratę
          suwerenności(zdrada-tak zdrada,nawet gdy chodzi o suwerenność gospodarczą czy
          tylko energetyczną) w przypadku jego kontaktów(bez stosownej delegacji z MSP) z
          potencjalnym kupcem,któremu obiecywał "załatwienie"sprzedazy jednej z
          klyczowych firm ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju.Doktor
          no "załatwił" juz kilka podobnych transakcji,nie będąc ani urzędnikiem MSP,ani
          właścicielem,nie mając stosownych upoważnień,a tylko po ojcu świetne kontakty
          w "słuzbach",po podarunkach i "darowiznach" najwiecej kolegów w niejednej
          partii politycznej.
          • plopli Re: Za co wsadzić Kulczyka? 18.10.04, 20:03
            Stary, masz bardzo mocne argumenty, kiedy składasz doniesienie do prokuratury?
            A może od razu zamierzasz wszcząć samosąd?
            • Gość: zib Re: Za co wsadzić Kulczyka? IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 20:40
              Prokuratura powinna sprawdzić juz rok temu,a doniesienie byłoby taka samą farsa
              jaką jest niezalezność tej prokuratury,nie mówiąc o równie wiarygodnym braku
              jej powiązań z biznesem(równiez przestępczym).Samosąd(?),nie jestem
              zwolennikiem zabijania za zlodziejstwo,a prywatnego więzienia sie jeszcze nie
              dorobiłem.
              Zreszta przed chwilą(7-ma wersja) okazało se że doktor NO jest całkiem
              niewinny,pojechał sobie porozmawiac,nie wiadomo z kim, o sprzedazy rosyjskiego
              pradu na balkany(świetne nie) i wszystko jasne.Nie bylo rozmowy na inne tematy
              i nie donosił na ryżego i giereja,a może donosił ale to tajemnica państwowa-
              same gów..a!
              Czy uwazasz np. że "załatwiona" przez kluczyka sprzedaż TP(wraz z cała
              infrastrukturą)francuzom była słuszna z punktu widzenia interesów gospodarczych
              (tylko) Polski,klientów TP i ze wzgledu na wolność rynku i konkurencję?Ani
              slowa o cenie.
              • plopli Re: Za co wsadzić Kulczyka? 18.10.04, 22:13
                Cieszę się, że zacząłeś rozmawiać na argumenty.
                1. Nie wiem o czym Kulczyk rozmawiał z Ałganowem, ale o jego spółce Polenergia
                czytałem już 3-4 lata temu i już wtedy pisało się, że w grę wchodzi rosyjski
                RAO-JES (i któryś z podmiotów niemieckich RWE, EON? - chodziło wtedy osprzedaż
                rosyjskiego prądu Niemcom). Gotów więc jestem uwierzyć, nie jestem przekonany
                do końca.
                2. Nie podoba mi się prywatyzacja TP, gdyż była to raczej sprzedaż rynku niż
                przedsiębiorstwa. Tyle że za błędy tej prywatyzacji nie powinien odpowiadać
                Kulczyk tylko sprzedający.
                • Gość: zib Re: Za co wsadzić Kulczyka? IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 23:49
                  1.Czyżby spólki kluczyka miały wyłaczność na dostawy pradu na bałkany?Jesli,jak
                  sądze,nie to nie widzę tutaj interesu rosjan w spotkaniu z kluczykiem,no chyba
                  że bylo cos za coś,tylko co ? może kolejna "sprzedaż" rynku,tym razem też
                  strategicznego? I to są sprawy,które powinny byc przedmiotem sledztwa.
                  2.To zlodziej,ktory nadał i zorganizował skok,a nawet brał w nim udział, jest
                  niewinny,tylko strażnik,który współpracował z gangiem?
    • Gość: LS Re: ''Są śledztwa ws. spotkania Ałganowa z Kulczy IP: *.bb.online.no 18.10.04, 18:42
      Czolowy obok Balcerowicza przdstawiciel pantwowo-destrukcyjnego kapitalu
      Kulczyk i kulczykowani sa polskimi Chodorowskimi. Za tworzenie polskiego
      panstwowo-tworczego kapitalu siedzi sie Polscde w kiciu- vide Kluska
      • Gość: SLD-UPek Towarzysz Kulczyk tylko biesiadował z Ałganowem! IP: *.czajen.pl / 212.244.182.* 18.10.04, 19:51
        Działał na zlecenie ABBWery. Miał wydobyć z drinkniętego Ałganowa odpowiadż na
        pytanie: Kto to jest Olin?
    • Gość: obywatel Re: ''Są śledztwa ws. spotkania Ałganowa z Kulczy IP: *.softel.elblag.pl 18.10.04, 20:24
      Czemu zdrajców się w tym kraju nie roztrzela????
      • Gość: reporter GW BRONI KWASNIAKA PRZEMILCZAJAC I BAGATELIZUJAC ! IP: *.stjosephschool.net / *.ny325.east.verizon.net 18.10.04, 20:48
        stara metody lewacko-gebelsowskiej
        michniczej propagandy-
        czyli odwracanie uwagi,
        przemilczanie i polprawdy
    • Gość: Janek Wnukowie dzisiejszych karierowiczów i zdrajców IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 21:25
      bedą musieli pojutrze oddać życie walcząc o utraconą niepodległość ojczyzny -
      niech się nad tym dziadkowie zastanowią.
    • Gość: Ja, Polak Sprawa Kulczyka IP: *.73.156.14.ip.tele2adsl.dk 18.10.04, 21:36
      Jan Kulczyk bedzie musial sie zastanowic bardzo gleboko, jakiemu panu chce
      sluzyc. W Polsce nie ma miejsca dla ludzi robiacych interesy za pomoca
      rosyjskich szpiegów.
      Sa oficjalne kanaly biznesu, takze w stosunkach polsko-rosyjskich, gdzie
      podejmowane sa jawne decyzje. Mozna przygotowywac spotkania biznesowe poufnie
      (nie osobiscie, lecz poprzez chlopców w krawatach), lecz nie moze byc mowy o
      tajnych porozumieniach przeciwko Panstwu Polskiemu!
      Mozna zarzucic urzednikom, zatrutnionym,itp., ze nie "czytali lekcji" i
      popelnili bledy. Ale trudno podejrzewac Kulczyka o naiwnosc. Na jego stanowisku
      nie ma miejsca na bledy. Za nawet jeden blad powinno sie leciec ze stanowiska!
      Jesli nie polecial to zanczy, ze on i jemu bliscy sa skorumpowani!
      Panie Janie Kulczyk - niech pan nie udaje idioty, tylko zrobi porzadek we
      wlasnym biznesie i niech pan nie naraza interesów Polski. Nie po to zarabia pan
      duze polskie pieniadze, aby sprzedawac za naszymi plecami nasz Kraj. Na pana
      miejscu nie ma mozliwosci "odstawienia polskosci na bok". Pan ma za duza wladze
      i pieniadze, aby mógl pan i my na to pozwolic! Tu nie mozna "grac na dwie
      strony". Pan ma byc przykladem dobrego Polaka i to pan ma nas uczyc patriotyzmu
      w biznesie (a nie odwrotnie!) - inaczej moze pan isc do wszystkich diablów.
      • Gość: janspruce Re: Sprawa Kulczyka IP: *.cvx.algx.net 19.10.04, 02:55
        Gdyby Kulczyk nie przekazal tej notatki ze spotkania to byla by Afera. Jezeli
        jednak sam ja przekazal to gdzie wy tu widzicie problem? Zachowal sie jak na
        Polaka przystalo. Oszolomy i inne smiecie zawsze beda szukac dziury w calym.
        • Gość: Janek Słuchajcie śmiecie i oszołomy ! Państwo to My ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.04, 06:46
          Oligarchia postkomunistyczna - tak Bóg chciał.
          • Gość: 000 Re: Słuchajcie śmiecie i oszołomy ! Państwo to My IP: *.152.204.178.Dial1.Atlanta1.Level3.net 19.10.04, 17:25
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Oligarchia postkomunistyczna - tak Bóg chciał.


            Nie mieszaj Boga z tym bagnem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka