jabbaryt
22.10.19, 16:48
Biedroniowi albo raczej hm.. jego Śmieszkowi.. zawdzięczmy najbardziej inteligentną próbę pozbawienie PiS większości parlamentarnej. Nic z tego nie wyszło jak to u totalsów, ale PiSowi będzie rządzić trudniej. Dadzą sobie jednak radę. Wyszło natomiast coś fajnego bo mamy w sejmie paru sensownych posłów z Konfederacji takich jak Korwin czy Sośnierz. Przynajmniej nudno nie będzie.
Ludzie się pewnie zastanawiają czemu miały służyć tzw. marsze równości które organizowały środowiska LGBT. Towarzystwo odwiedzało różne miasta w Polsce i tam –paradowało promując dewiacje. I akurat dziwnie się składa, że parady odbywały się w najbardziej konserwatywnych miastach w Polsce. Plan był sprytny – Wiośnie to raczej punktów nie przysporzyło, ale za to PiS stracił wtedy mnóstwo głosów tych obywateli co to uważało że państwo i policja powinna ich bronić przed zbokami a tym czasem pałuje ‘naszych’ co to blokują owe marsze. Gdzie odpłynęły głosy? Oczywiście do Konfederacji, która wyłącznie Biedroniowi zawdzięcza przekroczenia progu wyborczego. Gdyby PiS nie zdobył 231 mandatów to nie mógłby samodzielnie rządzić a mówiąc delikatnie koalicja z Konfederacją to polityczne samobójstwo. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło. PiS będzie rządził samodzielnie a Konfederacja jest w Sejmie.