psiogon
15.04.20, 13:12
Wściekli rolnicy biją na alarm. Nie tylko susza ale i dziki, które bezkarnie pustoszą plantacje (głównie kukurydzy) stają się ich utrapieniem. Ci z mysliwych, którzy ulegli błaganiom rolników i weszli do lasów w celu ograniczenia inwazji dzików zostali szybko zadenuncjowani przez tzw "zielonych". Rozumiem nawet "zboczenie" ekoterorystów jednak czas najwyższy chyba, zeby czasem nad literą prawa i ideologią postawić zdrowy rozsądek i praktykę. Oczywiscie Izby Rolnicze wystosowały już pismo do premiera i ministra, prawdopodobnie też od poniedziałku zostanie zniesiony zakaz wstępu do lasów ale pewne zachowania powinny być piętnowane i zapamietane. WHO i okolice pewne postawy polityczne, zachowania które pozwoliły na rozprzestrzenienie się wirusa należy rozliczyć. Proszę o oszczędzanie sobie absurdalnych, mających uchodzić za dowcipne komentarzy.