witek.bis
16.04.20, 12:07
Pamiętacie taki rząd, który nie miałby mniejszej lub większej afery w ministerstwie zdrowia?
Oczywiście nie będę udawał, że słyszę Waszą odpowiedź, ale przyznam, że też nie pamiętam.
A pamiętacie może, żeby kiedykolwiek urzędnicy z ministerstwa zdrowia ustawowo zagwarantowali sobie bezkarność w kwestii przestępstw urzędniczych i gospodarczych".
No, ja też sobie nie przypominam.
A więc dr House ma dwie diagnozy do wyboru - albo my mamy poważne kłopoty z pamięcią, albo ci z podkrążonymi oczami są naprawdę wybitni.
twitter.com/EwaIvanova/status/1250688551114756097