borrka
27.10.20, 09:41
Dziwne uczucia targają katolicką, jednak, duszą.
Katolicką, bo wychowanie robi swoje.
Dziś mój Wilsoniak od rana blokowany w imię protestu przeciw sprzedajności i wsteczności Kościoła .
Przed bez mała czterdziestu laty demonstrowaliśmy w obronie ludzi tegoż.
Bo, jak trafnie zauważył jeden z forumowiczów, nasze interesy były zbieżne.
Jako dość letni (o entalpie idzie:)) katolik oskarżam hierarchię kościelną o - świadomą, czy nie - rezygnację z rządu dusz w Bolandzie.
Pazerka i poczucie bezkarności typu toruńskiego tryumfuje.
Niejaki Maleńczuk, którego trudno oskarżyć o parafiańszczyznę, niezwykle trafnie zauważył, że to był jedyny hamulcowy głębokiej prowincji polskiej.
Był.