Dodaj do ulubionych

wizyta w mieście umarłych

11.07.21, 21:19
Do Westerplatte wiedzie z Przeróbki wygodna droga rowerowa. Radzę jednak z niej zrezygnować i jechać ciut bardziej po lewej, ulicą Ku Ujściu a potem Pokładową (fatalna nawierzchnia). Ona prowadzi blisko żywego Westerplatte. Krajobraz przemysłowy, hałdy, działające dźwigi, huk, statki przywożące kontenery
Obserwuj wątek
      • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 11.07.21, 22:42
        ave.duce napisała:

        > Ministrant Gliński zadba o to, żeby Westerplatte zachowało charakter miasta uma
        > rłych i służyło celom edukacji patridiotycznej.
        >
        Pier .Spytaj się go czy ma kasę i nie ma stefana .Poszedł w pi********
      • stefan4 Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 00:58
        taniarada:
        > Stare miasto .

        Główne Miasto, Taniarado, nie Stare. Znaczy Stare Miasto też jest, ale małe, niepozorne i nieważne. To, do którego zjeżdżają masowo turyści, to Główne Miasto.

        taniarada:
        > Kocham Cię i twoje miasto.

        To dobrze. Ja w zasadzie kocham ludzi, więc pewnie Ciebie również, o ile nie jesteś botem...

        - Stefan
        • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 04:56
          stefan4 napisał:

          > taniarada:
          > > Stare miasto .
          >
          > Główne Miasto, Taniarado, nie Stare. Znaczy Stare Miasto też jest, ale
          > małe, niepozorne i nieważne. To, do którego zjeżdżają masowo turyści, to Główn
          > e Miasto.
          >
          > taniarada:
          > > Kocham Cię i twoje miasto.
          >
          > To dobrze. Ja w zasadzie kocham ludzi, więc pewnie Ciebie również, o ile nie j
          > esteś botem...
          >
          > - Stefan
          >
          Fakt dużo się Stefciu ten Gdańsk zmienił .Od czasu jak bylem w wojsku. Już nie pamiętam w której dzielnicy był w tych latach wybuch gazu .Cały domek poszedł w cholerę.Oficer dyżurny nas wtedy obudził .Ten gruz ,starsza kobieta ,małe dziecko co miało rączkę przebitą szczebelkiem od łóżeczka.I ten kolejarz co przyszedł i płakał jak patrzył na te ruiny.Ten obraz mam do dziś .
    • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 05:14
      Na Westerplatte była taka jednostka OTK .Teraz jej nie ma .Po szkółce w Gdańsku Wrzeszczu tam wylądowałem .Bursztyn ,plaża Stogi.Pamiętam trzeba było uważać bo doły do dwóch metrów tak ryli ten bursztyn.Mój pluton 40 ludzi .Niektórzy po niskich wyrokach ale wspaniali jak z nimi się polubiło.Nie wolno było ich tylko upodlić .Gdy oddawali port Północny to była panika bo Jaruzelski miał przyjechać .Ale ta nasza jednostka za nędzna była dla niego.Miałem stałą przepustką na Gdańsk i dziewczynę .A wróciłem do Częstochowy.Dzięki Ci moja miła za przypomnienie tych pięknych chwil .Sorry Stefciu tak masz na imię,
      • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 05:25
        taniarada napisał:

        > Na Westerplatte była taka jednostka OTK .Teraz jej nie ma .Po szkółce w Gdańsk
        > u Wrzeszczu tam wylądowałem .Bursztyn ,plaża Stogi.Pamiętam trzeba było uważać
        > bo doły do dwóch metrów tak ryli ten bursztyn.Mój pluton 40 ludzi .Niektórzy p
        > o niskich wyrokach ale wspaniali jak z nimi się polubiło.Nie wolno było ich tyl
        > ko upodlić .Gdy oddawali port Północny to była panika bo Jaruzelski miał przyje
        > chać .Ale ta nasza jednostka za nędzna była dla niego.Miałem stałą przepustką n
        > a Gdańsk i dziewczynę .A wróciłem do Częstochowy.Dzięki Ci moja miła za przypom
        > nienie tych pięknych chwil .Sorry Stefciu tak masz na imię,
        Dzięki Ci za przypomnienie tych pięknych chwil.I że mnie poniosły emocje .Zawsze uważam i piszę bez kobiet te fora nie istnieją .Nie ma czegoś takiego.
      • stefan4 Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 09:26
        taniarada:
        > Już nie pamiętam w której dzielnicy był w tych latach wybuch gazu .Cały domek poszedł w cholerę.

        W dzielnicy Strzyża w 1995.

        taniarada:
        > Od czasu jak bylem w wojsku.

        Nie chwal się tym, bo to obciach. Kto szedł z poboru, to trudno, uległ państwowej przemocy. Ale kto temu nowotworowi na tkance ludzkości dał się zniewolić na ochotnika, dla tego nie znajduję usprawiedliwienia.

        taniarada:
        > Dzięki Ci moja miła

        Najwyraźniej mylisz mnie z kimś, kogo nie znam.

        Ale czy zauważyłeś, że ten wątek był o czymś kompletnie innym, a Ty go zanieczyściłeś jakimś swoim wojskiem?

        - Stefan
        • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 10:11
          Nie o ten wybuch mi chodziło Stefanka . Wybuch gazu w Gdańsku – miał miejsce 1 lutego 1976 w Gdańsku Siedlcach, przy ulicy Struga 12. W wyniku wybuchu gazu przestał istnieć 2-piętrowy budynek mieszkalny. Przyczyną katastrofy był gaz wydobywający się z nieszczelnych rur biegnącego pod ziemią gazociągu . Gaz zbierał się w piwnicy – w momencie wybuchu, około godziny 21:00 młody mieszkaniec budynku (zginął, jego ciało odnaleziono w piwnicy) zapalił w piwnicy światło – przeskoczyła iskra i nastąpiła silna eksplozja. W jej wyniku większa część konstrukcji uległa zdruzgotaniu, wybuchł tam również pożar. W budynku mieszkały w sumie 44 osoby, ale tego wieczoru w domu było 22 lokatorów i 6 gości. 17 osób poniosło śmierć, 11 zostało rannych. Paradoksem w tej tragedii jest to, że ludzie zginęli wskutek wybuchu gazu, chociaż budynek, w którym mieszkali, nie był podłączony do miejskiej sieci gazowej.Musiałem wejść na Wiki .Właśnie tam byliśmy .Ja wynosiłem to dziecko i babcię .Ci ludzie co ich nie było stali i płakali.Tak jak ten kolejarz.Zapamiętałem to do końca życia tak jak Gdańsk i moja miłość co tam została.Może go zaśmieciłem może nie.
        • pies.na.czarnych Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 13:43
          > Nie chwal się tym, bo to obciach. Kto szedł z poboru, to trudno, uległ państwowej przemocy. Ale kto temu nowotworowi na tkance ludzkości dał się zniewolić na ochotnika, dla tego nie znajduję usprawiedliwienia.

          Dla wielu z nich OTK to była szansa na ukończenia szkoły podstawowej. Dla innych szansa uniknięcia więzienia.
          • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 14:11
            pies.na.czarnych napisała:

            > > Nie chwal się tym, bo to obciach. Kto szedł z poboru, to trudno, uległ pa
            > ństwowej przemocy. Ale kto temu nowotworowi na tkance ludzkości dał się zniewol
            > ić na ochotnika, dla tego nie znajduję usprawiedliwienia.
            >
            > Dla wielu z nich OTK to była szansa na ukończenia szkoły podstawowej. Dla innyc
            > h szansa uniknięcia więzienia.
            >
            Ja bylem tam dowódcą plutonu .Miałem 40 ludzi pod sobą.Większości po niskich wyrokach .Raz wracam z przepustki a bydle kapral pisarz dowódcy kompanii dociera moich ludzi .Wrócili z przepustki pijani.Ja to telerowalem to bydle nie . Biliśmy się do krwi .On cały mundur poszarpany ja cywile lachy do wyrzucenia.Rano kapitan nas wezwał.Nigdy to bydle nie dotknęło moich chłopaków. Długo trzeba było by ja i oni się byśmy się polubili .To z ręką na sercu Pies.I wiem kto pod tym nickiem Stefan się skrywa.Delikatna ,piękna i czuła .Ech .Durny jestem bo jako jedyny na tych forach się tak odkrywam .Jak piszę o miłości na FR to jestem kasowany. Jestem durniem i takim zostanę .
          • stefan4 Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 15:20
            pies.na.czarnych:
            > Dla wielu z nich OTK to była szansa na ukończenia szkoły podstawowej.
            > Dla innych szansa uniknięcia więzienia.

            W życiu bywa różnie. Zrezygnowanie z zasad etycznych może w pewnych warunkach być usprawiedliwione, może czasem być jedynym wyjściem z rozpaczliwej sytuacji
            • pies.na.czarnych Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 15:32
              > Jak ktoś służy w wojsku, to być może nie miał innego wyjścia; ale jak się tym chełpi, to coś jest niedobrze z jego pionem moralnym.

              W twoim myśleniu jest za dużo polityki, za mało logiki. Wszyscy w tamtych latach ucząc się, czy pracując budowaliśmy socjalizm nawet o tym nie myśląc. Każdy z nas budował swoją przyszłość i rozpatrywanie tego dzisiaj w kategoriach patriotycznej polityki historycznej jest nieporozumieniam.
              • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 16:21
                pies.na.czarnych napisała:

                > > Jak ktoś służy w wojsku, to być może nie miał innego wyjścia; ale jak się
                > tym chełpi, to coś jest niedobrze z jego pionem moralnym.
                >
                > W twoim myśleniu jest za dużo polityki, za mało logiki. Wszyscy w tamtych latac
                > h ucząc się, czy pracując budowaliśmy socjalizm nawet o tym nie myśląc. Każdy z
                > nas budował swoją przyszłość i rozpatrywanie tego dzisiaj w kategoriach patrio
                > tycznej polityki historycznej jest nieporozumieniam.
                >
                Pies jesteś kumplem na dobre i na złe Pani Stefan na te czasy była za młoda by osądzać drugą osobę .Fajnie że założyła ten wątek .Wtedy ja nie miałem wyboru .Taki chujek na mobilizacji gdy mu się zaśmiałem w twarz wysłał mnie do Gdańska Wrzeszcza na szkółkę .Reszta z Czewy szła bliżej .W Opolskie .Nie żałuję tych przeżyć .Później życie rodzina, Solidarność ,żona ,rozstanie ,Niemcy .Wirtualne miłości .Kumpel pyta dlaczego sobie nie znajdziesz kobiety na stałe .Dlaczego bo nie.I tyle na temat.Czasami Cię karcę jak brzydko się wyrażasz o kobietach .Ale mam szacunek dla Ciebie Trzymaj się.
        • cogito50 Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 19:03
          wcześniej na Siedlcach na takiej gównianej, równoległej do ul Kartuskiej, 22 trupy od wybuchu gazu, a w budynku nie było gazu. Zamarzł grunt a gaz z nieszczelnej rury dotarł do piwnicy budynku i ktoś włączył światło.
    • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 12:48
      W 1976 byłem na stoczni remontowej co graniczyła ze stocznią Lenina tam gdzie był elektryk Wałęsa .Wtedy w tych latach nikt o nim nie słyszał . Raz tam pojechałem z moją drużyną .Dwie z mojego plutonu na budowie ,jedna na stoczni Gdańskiej Remontowej .Z wojska wyszedłem z książeczką PKO choć wtedy ani jednego dnia nie przepracowałem. Mój Gdańsk .Może kiedyś tam przyjadę .Ale teraz jestem w innym miejscu.Może się odkryłem .I Tobie Stefan zmieniłem wątek.Ale taki jestem i mam to gdzieś .Pozdrówka.
    • pkt4a Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 18:01
      Obrona Terytorialna Kraju czyli OTK to było specyficzne , bardzo potrzebne wojsko . Często ci żołnierze pracowali na różnych budowach , w tzw fabrykach domów , na budowie dróg np na "gierkówce" ,itp
      Niektórzy humorystycznie zwali je wojskami rakietowymi i mówili : "łopata , ziemia ,powietrze"
      Dużo ludzi w OTK ukończyło szkołę podstawową , nauczyło sie dyscypliny , dużo skończyło w OTK kursy na różny sprzęt budowlany typu : spychacze , dzwigi samochodowe , itp .
      Mój sąsiad zrobił w OTK kurs na dżwig samochodowy i potem przez długie lata pracował na różnych budowach jako właśnie taki dżwigowy . Można powiedzieć że sąsiadowi OTK uratowało życie i nie musiał obejmować ojcowizny o pow. 4 ha piasków i karasków
      • taniarada No i co dalej 12.07.21, 18:45
        pkt4a napisała:

        > Obrona Terytorialna Kraju czyli OTK to było specyficzne , bardzo potrzebne wojs
        > ko . Często ci żołnierze pracowali na różnych budowach , w tzw fabrykach domów
        > , na budowie dróg np na "gierkówce" ,itp
        > Niektórzy humorystycznie zwali je wojskami rakietowymi i mówili : "łopata , zi
        > emia ,powietrze"
        > Dużo ludzi w OTK ukończyło szkołę podstawową , nauczyło sie dyscypliny , dużo s
        > kończyło w OTK kursy na różny sprzęt budowlany typu : spychacze , dzwigi samoch
        > odowe , itp .
        > Mój sąsiad zrobił w OTK kurs na dżwig samochodowy i potem przez długie lata pra
        > cował na różnych budowach jako właśnie taki dżwigowy . Można powiedzieć że sąsi
        > adowi OTK uratowało życie i nie musiał obejmować ojcowizny o pow. 4 ha piasków
        > i karasków
        Umiesz czytać .Dwie moje drużyny na budowie.Jedna w Gdańskiej Stoczni Remontowej .Ta jedna zarabiała na dwie.Jako podoficer nie pracowałem . Z wojska wyszedłem i miałem kasę .Jedyny pozytyw.Bylem tam raz ciężka praca .Nasza jednostka była nie ogrodzona .To wpadali do niej ci co ryli bursztyn nocą i goniący ich strażnicy .Taka ciekawostka .
      • pies.na.czarnych Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 19:00
        > Obrona Terytorialna Kraju czyli OTK to było specyficzne , bardzo potrzebne wojsko . Często ci żołnierze pracowali na różnych budowach , w tzw fabrykach domów , na budowie dróg np na "gierkówce" ,itp

        Co łamało międzynarodowe konwencje, ale kto by się tam konwencjami przejmował. Dzisiejsza pis władza kontynuuje tą świecką tradycję. Wojska jeszcze nie zatrudniają w swoich biznesach, ale wszystko jest do nadgonienia.
        • pkt4a Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 19:11
          Dobrze że ci młodzi ludzi z OTK pracowali i uczyli się , a tak tylko w koszarach by ujem gruchy rozbijali .
          OTK to było półotwarte wojsko , często zakwaterowane na różnych budowach . Nie było to wojsko w klasycznym tego słowa znaczeniu ,że budynki koszarowe z czerwonej cegły , że wysokie płoty , a na bramach wartownicy z bronią .
          • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 19:30
            pkt4a napisała:

            > Dobrze że ci młodzi ludzi z OTK pracowali i uczyli się , a tak tylko w koszarac
            > h by ujem gruchy rozbijali .
            > OTK to było półotwarte wojsko , często zakwaterowane na różnych budowach . Nie
            > było to wojsko w klasycznym tego słowa znaczeniu ,że budynki koszarowe z czerwo
            > nej cegły , że wysokie płoty , a na bramach wartownicy z bronią .
            Na Westerplatte ujem obijali .Raczej nie .Tam się mieszkało tam był dom. i kuchnia.Ja miałem takie szczęście że ci ludzie po wyrokach i poprawczakach okazali się wspaniałymi ludźmi . Tylko trzeba było im okazać trochę serca Część wyszła po roku w ramach rozbrojenia.I taka historia.Inny wątek niż te wszystkie na FK.Ale to zawsze sprawia ta urocza kobieta .Inteligencją nikt jej nie dorówna na tych forach.
          • pies.na.czarnych Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 20:35
            > Dobrze że ci młodzi ludzi z OTK pracowali i uczyli się

            Tu się zgodzę. Sam znałem gościa, który bez OTK skończyłby albo w więzieniu, albo w rynsztoku. Co nie zmienia, ze te jednostki nie spełniały wymogów jakie stawia się wojsku. Zatrudnianie żołnierzy przy pracach publicznych to jest wyzysk.
            • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 22:14
              pies.na.czarnych napisała:

              > > Dobrze że ci młodzi ludzi z OTK pracowali i uczyli się
              >
              > Tu się zgodzę. Sam znałem gościa, który bez OTK skończyłby albo w więzieniu, al
              > bo w rynsztoku. Co nie zmienia, ze te jednostki nie spełniały wymogów jakie sta
              > wia się wojsku. Zatrudnianie żołnierzy przy pracach publicznych to jest wyzysk.
              >
              Racja .Ale kto miał na to wpływ .Było coś takiego jak rozmowy dlaczego ta drużyna co pracowała na stoczni wyciąga normę o 120% .A te dwie tak słabo.Mój kapitan zawsze zachodził w pałę.A to było takie proste .Stocznia lepiej płaciła.Gdy tych chłopców przywieźli autokarem to o niczym nie marzyli by odopcząć.A takie bydle gdy wracali po przepustkach ich goniło.
    • pkt4a Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 19:41
      cyt.

      " Obrona Terytorium Kraju w PRL

      W 1963 roku rozpoczęto formowanie wojsk Obrony Terytorium Kraju w składzie wojsk lądowych OTK (wojska obrony wewnętrznej oraz jednostki OTK), wojsk obrony powietrznej kraju (trzy korpusy WOPK) oraz sił obrony terytorialnej marynarki wojennej (dwie flotylle obrony wybrzeża). Jednostki lądowe OTK składały się z 67 batalionów OTK wchodzących w skład jednej brygady OTK i 16 pułków OTK. Wojska OTK nie podlegały Zjednoczonemu Dowództwu Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego. Korzyścią z posiadania wojsk OTK był fakt, iż podczas przewidywanego konfliktu światowego, po wyjściu z Polski wojsk operacyjnych trzech armii ogólnowojskowych, obrona terytorialna pozostawała na terenie kraju. Jej słabymi stronami były niższe w porównaniu z wojskami operacyjnymi stopień gotowości bojowej oraz poziom wyszkolenia. Powodem było wykorzystywanie żołnierzy tych jednostek m.in. do realizacji zadań produkcyjnych (tzw. szkolenia produkcyjnego) w fabrykach, przedsiębiorstwach i zakładach. To z tamtego okresu pochodzą rozwinięcia skrótu OTK jako „Otyli, Tępi, Kulawi” czy też „(ł)Opata, Taczka, Kilof” oraz pokutujący do dzisiaj stereotyp słabo wyszkolonego i równie słabo uzbrojonego żołnierza OTK. Wojska lądowe OTK zostały rozformowane w 1989 roku. "
      • taniarada Re: wizyta w mieście umarłych 12.07.21, 20:03
        Tak było ale co to zmienia dzisiaj .Ja po wojsku dokończyłem technikum i podszedłem do pracy ..Przed wojskiem miałem maturę.Sytuacja życiowa mnie zmusiła do pracy .Siostra często chorowała . Matka zmarła wcześniej ,ojciec tytrał od rana do wieczora. Dalej pracuję choć nie muszę.
    • dbender Rozczulica 13.07.21, 00:38
      stefan4 napisał:

      > Do Westerplatte wiedzie z Przeróbki wygodna droga rowerowa. Radzę jednak z nie
      > j zrezygnować i jechać ciut bardziej po
      ...

      Fajny tekst, ale to taka rozczulica, z której niewiele wynika :(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka