Dodaj do ulubionych

UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA

IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 12:01
Utracjusz Rzeczpospolita

Jesteśmy trzyipółkrotnie bardziej zadłużeni niż w epoce Gierka

Na początku lat osiemdziesiątych, kiedy kończyła się gierkowska dekada
pożyczek, polskie zadłużenie wynosiło 20 mld USD. Na początku lat
dziewięćdziesiątych, po zakończeniu dekady wojennego odrodzenia narodu, dług
wzrósł do 50 mld USD. Na początku XXI wieku, po dekadzie rynku i demokracji,
nasz debet przekroczył 70 mld USD. Wypada po dwa tysiące dolarów na każdego
Polaka i trzy tysiące dolarów na takiego, który płaci podatki.

Dług - teraz i wtedy, tam i tu
Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że podane liczby nie są w pełni
porównywalne. Dane sprzed 1990 r. obejmują tylko zadłużenie zewnętrzne.
Wewnętrznego długu nikt nie liczył - taka kategoria bowiem w socjalizmie nie
istniała. Jeżeli rząd potrzebował złotówek, po prostu je drukował. De iure
żadnego długu nie było, choć de facto owym kolosalnym długiem był narastający
nawis inflacyjny i towarzyszący mu "przejściowy powszechny brak wszystkiego".
Kiedyś zatem długu krajowego "nie było", a dzisiaj to on dominuje. 31 grudnia
2001 r., kiedy łączne zadłużenie skarbu państwa wynosiło 283,9 mld zł (czyli
71,2 mld USD), niemal dokładnie dwie trzecie tej kwoty pochodziło z kraju.
Dzisiaj, gdy władza chce wydać pieniądze, których nie ma, musi je pożyczyć. A
ponieważ łatwiej pożycza się w kraju, zapożycza się przede wszystkim na rynku
wewnętrznym. To dlatego między innymi zadłużenie zagraniczne maleje. W ubiegłym
roku (choćby dzięki spektakularnej transakcji spłaty 2 mld USD długu wobec
Brazylii) zmniejszyło się ono o 18 proc. - do 25 mld USD. Dług wewnętrzny
natomiast rośnie bardzo szybko. Tylko w 2001 r. powiększył się prawie o 40 mld
zł, czyli o 27 proc.

Ciężka grypa lub przewlekły syfilis
To dobrze, że wierzycielami państwa są obywatele i podmioty gospodarcze RP,
dzięki temu Polska nie jest na łasce zachodnich bankierów - orzec może ten i ów
z czytelników. Niestety - niedobrze. Albo dokładniej, równie źle. Pożyczanie za
granicą ma te negatywne konsekwencje, że powoduje wzmożony napływ walut i
zawyża kurs złotego. Poprzez dodatkowe emisje pieniądza tworzy także presję
inflacyjną. Pożyczki krajowe nie powiększają wprawdzie obiegu pieniężnego,
czyli nie powodują wzrostu cen, ogołacają natomiast z kapitału krajowy rynek
finansowy i przyczyniają się do wzrostu stóp procentowych. Sprowadza się to
zatem do alternatywy: ciężka grypa albo przewlekły syfilis.
Mało istotne jest zatem źródło pożyczanych pieniędzy. Naprawdę ważna jest skala
pożyczek. I tu nie da się wymyślić nic mądrzejszego ponad mądrość ludową
zawartą w porzekadle - dobry zwyczaj, nie pożyczaj. Długi są miłe w chwili,
kiedy się je zaciąga. Radość mija jednak, kiedy trzeba płacić odsetki i raty. W
2001 r. obsługa długu kosztowała budżet państwa 22 mld zł.
I o te 22 mld zł mniej było pieniędzy na bieżące wydatki. W tym roku
zaplanowano w ustawie budżetowej na ten cel już 26 mld zł, ale wszystko
wskazuje na to, że jest to zaniżona kwota.
Zrozumiałe jest zatem, że wicepremier Marek Belka chciałby wzrost długu
zahamować. Zarówno w polskiej konstytucji, jak i ustawodawstwie unijnym mamy
bowiem jasno określoną górną granicę państwowego długu publicznego. Wynosi ona
trzy piąte PKB. Dodatkowo prawo polskie nakłada na rząd zakaz powiększania
deficytu budżetowego z chwilą, gdy relacja dług - PKB wynosi 0,5. Tymczasem do
owych wskaźników niebezpiecznie zaczynamy się zbliżać.


Model Ivara Kreugera
W dodatku martwi nas bardzo Marek Pol i jego pomysły. Ostatni z nich to
sekurytyzacja. Sekurytyzacja jest sposobem na pożyczenie pieniędzy bez
powiększania długu. Można to zrobić, sprzedając przyszłe dochody budżetu
państwa (z podatków - na przykład winiet - z ceł, z akcyzy i z czego kto tam
jeszcze chce). Jak łatwo zauważyć, dług w takim wypadku się nie powiększa.
Zmniejszają się jedynie przyszłe dochody.
"To przecież wszystko jedno" - zawoła czytelnik. "Przecież, jeśli pożyczamy
dzisiaj, jutro spłacamy dług i mamy mniej do wydania. Jeśli, zamiast pożyczyć,
sprzedamy przyszłe dochody, jutro także ich nie będziemy mieli i rezultat
będzie taki sam". Ano właśnie. Tak będzie. Albo jeszcze gorzej. Bo sprzedaż
przyszłych dochodów budżetowych oznacza transfer dochodów z budżetu do sektora
prywatnego oraz poszerzenie niebezpiecznego i korupcjogennego styku polityki i
biznesu.
Tak na prawdę jednak sekurytyzacja jest metodą starą jak świat. Zadłużeni
królowie chętnie oddawali w dzierżawę dochody ze swych mennic. W Polsce
zastosowano ją w 1925 r., oddając Ivarowi Kreugerowi za dwie pożyczki (6 mln
USD i 32,4 mln USD) Państwowy Monopol Zapałczany. Transakcja ta i jej smutny
finał ma obfitą literaturę.

Zła wiadomość na koniec
Na koniec mamy dla czytelników złą wiadomość. Dług skarbu państwa to nie
wszystko. Pojęciem szerszym jest "państwowy dług publiczny". Jest to zadłużenie
wszystkich podmiotów należących do sektora finansów publicznych. Skarb państwa
ma w tym długu największy udział. Nie wiadomo jednak dokładnie jaki (podawane
liczby - około 95 proc. - należy traktować jedynie jako orientacyjne). Reszta
długu to zadłużenie jednostek budżetowych, agencji rządowych, funduszy
celowych, kas chorych, ZUS i samorządów. I choć te wielkości znane są jedynie w
przybliżeniu określanym przez młodzież słowami "circa about", nie są to długi
małe. A co więcej, szybko rosną. Tylko samorządy swoje długi potrafiły podwoić
w ciągu dwóch lat.
Do wspominanego przez marka Belkę "sufitu", jakim jest zadłużenie w wysokości
60 proc. PKB, została nam przestrzeń mierzona sumą niespełna 20 mld USD. Dużo?
Możemy spać spokojnie? Niekoniecznie. W Argentynie zadłużenie państwa (w
przeliczeniu na liczbę obywateli) było podobne. I nagle nastąpił krach.

Piotr Andrzejewski
Michał Zieliński
Cezary Józefiak
członek Rady Polityki Pieniężnej
Wzrost długu publicznego jest zjawiskiem niepokojącym, choć
przekroczenie "konstytucyjnej" granicy 60 proc. jeszcze nam nie grozi. Bardziej
niepokoi mnie coś innego. W kontekście rosnącego długu znów przybiera na sile
spór między ekonomistami reprezentującymi punkt widzenia banku centralnego a
ekspertami rządowymi. Ci pierwsi twierdzą, że Polska po wejściu do Unii
Europejskiej powinna jak najszybciej znaleźć się w strefie euro, czerpiąc
wynikające z tego korzyści. Ekonomiści rządowi uważają natomiast, że nie należy
się z tym spieszyć. Jest to związane z polityką zwiększania długu publicznego i
niedocenianiem niebezpieczeństwa inflacji. Niezależne instytucje przewidują, że
deficyt budżetowy w najbliższych latach wzrośnie do 6 proc. Myślę, że rząd,
prowadząc taką politykę, tak naprawdę nie widzi sposobu na ograniczanie
wydatków publicznych.

Karol Lutkowski
były minister finansów
Rosnący dług publiczny jest niebezpieczny dlatego, że rynkowe stopy procentowe
nie znajdują się pod pełną kontrolą NBP. Pamiętajmy, że kryzysy w Turcji i
Argentynie rozpoczęły się, gdy tamtejsze rządy usiłowały prolongować stare
długi, wypuszczając nowe obligacje, a tymczasem stopy procentowe w pewnym
momencie gwałtownie wzrosły. Wyższe stopy powodują automatycznie podwyższenie
wartości długu - zarówno nowego, związanego z aktualnym deficytem budżetowym,
jak i starego, którego spłata odraczana jest przez kolejne emisje obligacji i
innych papierów wartościowych. W tamtych krajach sytua-cja wymknęła się spod
kontroli. Nam to jeszcze nie grozi, ale w sytuacji gdy dług jest wysoki i do
tego ciągle rośnie - może zagrozić.


Czy znajdzie sie w Polsce nareszcie rzad, ktory bedzie umial ukrocic wszelkie
oszustwa i tych maluczkich (falszywe renty, zasilki, drobne zlodziejstwa,
pomijanie prawa za lapowki, powszechne oszustwa podatkowe) i te wielkie,
popelniane bezwstydnie takze przez wybrancow narodu.
Nie mozemy liczyc na idiototow z Unii, ktorzy nam beda doplacac z wlasnej
kiesze
Obserwuj wątek
    • margaritta1 Re: UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA 26.04.02, 12:44
      Dodajmy do tego obrazu, tysiace mlodych i wyksztalconych Polakow,
      ktorzy "za chlebem" opuszczaja dzis Kraj.Kto wiec w przyszlosci bedzie
      splacal ten dlug? Dla naszych rzadzacych tym kolem ratunkowym
      nie wiedziec czemu jest ciagle Unia Europejska. Takie odnosi sie wrazenie
      sluchajac obietnic o przyszlosci.Nikt z rzadzacych nigdy nie mial i nie ma
      odwagi
      powiedziec prawdy: Polska to biedny kraj i nie stac go socjal i np opieke
      zdrowotna w stylu UE. Wciaz jednak slyszy sie obietnice, obietnice... ktorych
      Polacy zreszta lubia sluchac.A dlugi rosna i rosna /byle dotrwac na stolkach do
      nastepnych wyborow/.
      Co jednak mozemy zrobic jako obywatele -ofiary naszych politykow i ich poczynan?
      Trudno byc optymista , majac 30 lat i bedac bez pracy.
      • Gość: Remy Do Margaritty IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 13:04
        Moze Polske bedzie stac na lepsza opieke zdrowotna jezeli ja dobrze
        zorganizuje, a przede wszystkim wyeliminuje z korzystania z zasilkow i rent
        wszelkiej masci oszustow. Przeczytalem troche o proponowanej aktualnie reformy
        sluzby zdrowia w Polsce. Znowu ta propozycja jest bez sensu, jakies
        biurokratyczne zmiany, ktore znowu powieksza dziure budzetowa, bo sa kosztowne
        i dalej nic. Polska wciaz jak przemadrzaly Jas dzial po swojemu, a przeciez
        moze korzystac z przykladow zachodnich. Nie wiem dlaczego przede wszystkim
        jacys idioci upieraja sie przy dalszym dzieleniu sluzby na panstwowa i prywatna
        w kwestiach finansowania. W gospodarce rynkowej wszystkim nalezy dac takie same
        prawa. Zniknie wtedy mlapowkarstwo i prywatni pacjenci z panstwowych gabinetow.
        Duzo mozna opowiadac, bo temat jest jak rzeka.
        Te Jasie u gory w rzadzie i w sejmie powinni zatrudnic tlumaczy do tlumaczenia
        przepisow opracowanych przez madrzejszych obcych i na nich sie wzorowac.
    • Gość: Remy Re: UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 12:54
      Kiedy 5, czy 6 lat temu, podczas mojego pobytu w Polsce rozmawialem z moimi
      znajomymi na temat niewiarygodnego wzrostu bogactwa na codzien, przekonywali
      mnie, ze Polska ma sie doskonale gospodarczo. Produkcja jest ogromana, eksport
      potezny i w ogole wszystko gra.Dziwil mnie take bardzo wysoki kurs zlotowki,
      eskapady Polakow za granice -lazurowe Wybrzeza, narty w Alpach itd. Ubrania
      kupowane za ciezkie pieniadze, drogie kosmetyki. Domy rosly jak po deszczu i to
      nie malutkie parterowe, jak w UE, ale potezne wille, czasem nawet dwupietrowe.
      Jednym slowem Polska stala sie nagle Ameryka.
      Zaszokowany tymi naglymi zmianami, podejrzewalem caly czas, ze pochodza one z
      grabiezy wspolnego dobra, z nadmiernego folgowania konsumcji i zadaniom ludzi,
      ktorzy nie maja umiaru w zadaniach dla utrzymania wladzy, dla zdobycia poparcia
      przy wyborach.
      Okazalao sie niestety, ze mialem racje. Co teraz ? Niektorzy idioci mysla, ze
      im Unia da. Do brania na tym swiecie jest wielu, bardziej na to zaslugujacych
      niz my (np umierajacy z glodu i z powodu suszy w Afryce).
      • margaritta1 Re: UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA 26.04.02, 13:46
        Masz racje, nalezy tez dodac: Polacy utracjusze.
        W polowie lat 90 tych zaroilo sie od nowych samochodow NA KREDYT.
        Kupowali je i emeryci i ludzie mlodzi /nie myslac czy jutro bedzie praca i placa
        na splate/,kupowali tez gornicy z odprawianych kopaln.
        Nie moge zrozumiec niektorych Forumowiczow ktorzy wciaz gania Balcerowicza za
        "schlodzenie gospodarki".To wlasnie ten obled kredytow konsumpcyjnych /NIE
        INWESTYCYJNYCH/ stal sie powodem takich dzialan Balcerowicza.
        No coz nasi sasiedzi z "obozu socjalistycznego" nie przyjeli zasady "zastaw sie
        a postaw sie", i zyjac na miare swoich mozliwosci finansowych /znow
        watek motoryzacyjny/, dalej jezdza starymi Skodami , ale ich gospodarka ma sie
        bardzo dobrze. Mozna by tutaj poruszyc mase roznych uwarunkowan.
        Ale generalnie sadze ze 12 lat tranformacji zostalo stracone. Musimy chyba
        dotknac prawdziwego dna gospodarczego, aby zrozumiec nieublagane prawa ekonomii.
        Szkoda.Inni w tym czasie beda juz daleko przed nami.
        • Gość: Klemens Do Margeritty IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 16:21
          Grozne dla Polski jest glownie to, ze kolejne populystyczne, acz malo
          kompetentne wladze daly spoleczenstwu wiele niezasluzonych iluzji i
          nieuzasadnionych w zaden sposob przywilejow.Dzialania wladz mialy za cel
          utzymanie sie przy wladzy najbardziej wplywowych jej przedstawicieli. Wszystkie
          kolejne rzady, nie wylaczajac obecnego, robily i robia to samo, bez ogladania
          sie na przyszlosc. Brak kompetencji, uleganie zadaniom stawianym przez
          nienasycone spoleczenstwo oraz tchorzliwos w podejmowaniu decyzji, to cala
          przyczyna niepowodzen. Kleske wladze ukrywaja narazie nawet przed soba. Nie da
          sie dlugo tego robic, bo ekonomia nie toleruje oszustw.
    • Gość: Nowy Re: UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.04.02, 16:21
      Idziesz do banku, bo masz pomysł i chesz pożyczyć
      pieniądze. Okazuje się, że niestety prawie wszystkie
      pieniądze z banku pożyczył rzad na łatanie dziury
      budżetowej i na to co zostało jest taki popyt, że
      odsetki kreytów przypominają raczej lichwiarski
      procent. A o ile wiem w każdym normalnym państwie
      przede wszystkim łatwy dostęp do taniego kredytu
      stymuluje rozwój gospodarczy.
      Błędne koło, łatać dziurę budżetową bo nie ma wzrostu
      gospodarczego gwaranującego dużego dopływu pieniędzy do
      budżetu, Czy nie łatać dziury budżetowej i pozwolić
      rozwijać się gospodarce. Ale co się wtedy stanie z
      Millerkiem?
      Nowy
      • Gość: Klemens Do Nowego IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 16:46
        Nie bardzo wiem jak ta sprawa wyglada w Polsce, bo mieszkam na Zachodzie. Nie
        wiem jak wyglada w Polsce sprawa gwarancji. Wiadomo, ze kazdy bank udzielajac
        kredytu chce miec pewnosc, ze kredyt mu sie zwroci. Na Zachodzie istnieje
        specjalny zawod, ktory uczy rozpoznawac wsrod ludzi korzystnych lub zlych
        kredytobiorcoow.Panstwa UE sa ponoc w tym zakresie dosc bojazliwe. Ponoc
        Amerykanie maja w tym najlepszych fachowcow i najbardziej otwarte na
        wszelkiego rodzaju inicjatywy glowy. O ile wiem polskie banki tego typu
        fachowcow w ogole nie zatrudniaja. Ida wiec po najmniejszej linii oporu.
        Panstwo jest w miare pewne, dostaje wiec kredyty.Czlowiek, nawet z najlepszymi
        pomyslami nie moze ich otrzymac, bo bank se boi ryzyka. Potrzebny jest wiec
        chyba rozwoj systemu ubezpieczen obejmujacy i banki oraz poszerzenie roli NBP.
        • Gość: Nowy Re: Do Nowego IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.04.02, 17:00
          Banki rzeczywiście idą po najmniejszej linii oporu i
          pożyczają rządowi, ale gdyby stwierdziły, że nie będą
          rządowi pożyczać, bo rząd prowadząc tak głupią politykę
          państwo może zbankrutować, to mogłoby to się bardzo źle
          dla banków skończyć.
          Widać, że nie za bardzo się orientujesz co się w kraju
          dzieje, bo SLD, PSL, UP, Samoobrona, LPR, a więc prawie
          wszystkie partie będące w Sejmie chcą ograniczyć rolę
          Rady Polityki Pieniężnej, a więc przeciwnie do Twoich
          postulatów. Niestety ekonomia i polityka fiansowa nie
          jest mocną stroną Polaków.
          Nowy
          • Gość: Klemens Re: Do Nowego IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 17:37
            Dbajacy o interesy nrodu sejm nie powinien nigdy brac pod uwage unteresow
            jakichs tam partii czy patyjek, bez wzgledu na ich nazwe i interesy. Powtarzam
            od lat jedna i te sama rzecz _ Polska nie jest w stanie stworzyc sobie wlasnego
            prawa. Powinna tylko i wylacznie zajmowac sie tlumaczeniem obcych (trzeba
            wybrac najlepsze oczywiscie) przepisow i przystosowywaniem ich do wlasnych
            potrzeb. W koncu Polska jest zaledwie 12 lat wolnym krajem. Jest wiec na
            poziomie zaczynajacego raczkowac berbecia. Inni dawno to przeszli.
          • Gość: Kamil Re: Do Nowego i Klemensa IP: *.zax.pl 26.04.02, 18:09
            Zgadzam się w 100% z predstawionymi poglądami. Zwracam tylko uwagę, że
            poprawnie powinno się pisać: "Po linii najmniejszego oporu" czyli takiej na
            której opór jest najmniejszy. Linia nie może być najmniejsza - raczej
            najkrótsza. Wiem, że się czepiam, ale jeśli Polacy nie szanują własnego kraju i
            pieniędzy to niech chociaż szanują swój język. Bądźmy tu przykładem.
          • Gość: Ed Re: Do Nowego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 01:00
            I banki na tym nieźle zarabiają. Nie pamiętacie tego, gdy jeden z ministrów
            zrezygnował z paskarskich kredytów NBP i wziął go w banku paryskim?
            Zacietrzewienie przeciwnuików takiego rozwiązania było wręcz zdumiewające.
            Tylko logiki w stanowisku oportunistów takiego rozwiązania dla budżetu jakoś
            dostrzec nie mogłem.
    • Gość: jacek2 Re: UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA IP: *.abo.wanadoo.fr 26.04.02, 17:39
      Co do Twej pierwszej wypowiedzi - zgadzam sie z nia calkowicie! Jest
      przerazajace ze te oczywiste prawdy rozumie pare procent polskiego
      spoleczenstwa , reszcie sie nalezy i czekaja na spelnienie obietnic danych
      przez kolejne rzady skorumpowanych poltykow i sie nie doczekaja! Wejscie Polski
      do UE nie bedzie cudem ktory rozwiaze wszelkie polskie problemy- obywatele UE
      absolutnie nie maja ochoty finansowac polskiej niegospodarnosci i glupoty
      ekonomicznej! Dokad Polska bedzie zyla na kredyt i ponad stan?
      • Gość: Klemens Do jacka2 IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 17:52
        Zastanawiam sie kiedy Polacy naucza sie wybierac madre rzady. Narazie wybieraja
        tych, ktorzy folguja ich zlodziejstwu i oszustom. Wyborcy i ich wybrani sa
        nieuczciwi. Ekonomia nie uznaje malych kanciarzy. To zawsze zle sie konczy.
      • Gość: Emigrant Re: UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA IP: 212.47.183.* 26.04.02, 18:14
        Jedyna dobra strona wejscia do Uni (jesli oczywiscie nie wprowadza jakis
        drakonskich okresow przejsciowych), to to ze wykupiom nas bogatsi a my bedziemy
        mogli uciec z tonocego okretu i zatrudnic sie np. we Francji.
        • Gość: Klemens Do Emeryta IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 18:29
          Na zatrudnienie u innych nie ma co liczyc. Oni sami nie maja dosc miejsc pracy
          na zatrudnienie swoich.Mozna tylko wybrac lepszy rzad i liczyc na to, ze ukroci
          on bandytyzm zakorzeniony w calym spoleczenstwie.Cos mi sie wydaje, ze Polska
          potrzebuje teraz rzadow silnej ale uczciwej reki.
        • margaritta1 Re: UTRACJUSZ RZECZPOSPOLITA 26.04.02, 18:33
          Gość portalu: Emigrant napisał(a):

          > Jedyna dobra strona wejscia do Uni (jesli oczywiscie nie wprowadza jakis
          > drakonskich okresow przejsciowych), to to ze wykupiom nas bogatsi a my bedziemy
          >
          > mogli uciec z tonocego okretu i zatrudnic sie np. we Francji.

          Jezeli nas "wykupiom" bogatsi , to nie trzeba bedzie wyjezdzac.Robote
          znajdziesz i u bauera holenderskiego w Zachodniopomorskim, i u francuskiego
          kapitalisty w Krakowie / TYLKO NIECH WRESZCIE BEDZIE KLIMAT DLA PRYWATNYCH
          PRZEDSIEBIORCOW W POLSCE- CZESI SIE TEGO NIE BOJA!/.
          A konkretnie,to we Francji wszystkie miejsca sa juz zajete przez przybyszow z
          Afryki , ktorym komunizm nie odcial drogi do Europy ,a francuscy socjalisci daja
          im pieniadze!

          • Gość: Ringo Do Margeritty IP: *.ipt.aol.com 26.04.02, 18:54
            We Francji sosjalizm jest ponoc skonczony, dla czarnych i dla bialych. Biali z
            Polski beda jednak musieli zatroszczyc sie o siebie w Polsce.
            • margaritta1 Re: Do Margeritty 27.04.02, 00:53
              Gość portalu: Ringo napisał(a):

              > We Francji sosjalizm jest ponoc skonczony, dla czarnych i dla bialych. Biali z
              > Polski beda jednak musieli zatroszczyc sie o siebie w Polsce.


              Ale zanim to dotrze do swiadomosci Polakow , moze byc nieco za pozno....
              Swiat pojdzie swoja droga , a u nas bedzie bredzil Lepper lub Macierewicz,
              ku uciesze wiele Rodakow .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka