Dodaj do ulubionych

Bezrobotni nie szukaja pracy

IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 15:24
Wiadomosc z dzisiejszego Dziennika Polskiego:

"Wśród osób określających się jako bezrobotne, aż 12 proc. przyznaje, że w
ogóle nie szuka stałego zatrudnienia. Z kolei 9 proc. przyznaje, że ma pracę
nie objętą oficjalną umową".

Jak to jest wlasciwie z tym polskim bezrobociem ? Dlaczego niektorzy z
forumowiczow z takim zapalem popieraja pasozytow i w dodatku chca, zeby panstwo
placilo wszelkie koszty zwiazane z ich wymaganiami ?
Obserwuj wątek
    • cesspit Re: Bezrobotni nie szukaja pracy 28.04.02, 15:28
      Gość portalu: Grimm napisał(a):

      > Wiadomosc z dzisiejszego Dziennika Polskiego:
      >
      > "Wśród osób określających się jako bezrobotne, aż 12 proc. przyznaje, że w
      > ogóle nie szuka stałego zatrudnienia. Z kolei 9 proc. przyznaje, że ma pracę
      > nie objętą oficjalną umową".
      >
      > Jak to jest wlasciwie z tym polskim bezrobociem ? Dlaczego niektorzy z
      > forumowiczow z takim zapalem popieraja pasozytow i w dodatku chca, zeby panstwo
      >
      > placilo wszelkie koszty zwiazane z ich wymaganiami ?

      Niektórzy jeszcze nie zauważyli, że sie utrój zmienił i teraz to nie praca idzie
      do nich, ale oni sami muszą jej szukać.

      Co więcej - niektórym bardziej opłaca się pracować na czarno i pobierać zasiłek
      (wówczas zarabiają podwójnie), a mając normalna pracę często zarabiają więcej o
      200-300 zł niz wynosi zasiłek (pytanie: "Czy warto pracować 8 godzin dziennie dla
      marnych 300 zł?")

      Pozdrawiam
      • Gość: Ania Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.upc.chello.be 28.04.02, 16:44
        cesspit napisał(a):

        > Gość portalu: Grimm napisał(a):
        >
        > > Wiadomosc z dzisiejszego Dziennika Polskiego:
        > >
        > > "Wśród osób określających się jako bezrobotne, aż 12 proc. przyznaje, że w
        >
        > > ogóle nie szuka stałego zatrudnienia. Z kolei 9 proc. przyznaje, że ma pra
        > cę
        > > nie objętą oficjalną umową".
        > >
        > > Jak to jest wlasciwie z tym polskim bezrobociem ? Dlaczego niektorzy z
        > > forumowiczow z takim zapalem popieraja pasozytow i w dodatku chca, zeby pa
        > nstwo
        > >
        > > placilo wszelkie koszty zwiazane z ich wymaganiami ?
        >
        > Niektórzy jeszcze nie zauważyli, że sie utrój zmienił i teraz to nie praca idzi
        > e
        > do nich, ale oni sami muszą jej szukać.
        >
        > Co więcej - niektórym bardziej opłaca się pracować na czarno i pobierać zasiłek
        >
        > (wówczas zarabiają podwójnie), a mając normalna pracę często zarabiają więcej o
        >
        > 200-300 zł niz wynosi zasiłek (pytanie: "Czy warto pracować 8 godzin dziennie d
        > la
        > marnych 300 zł?")
        >
        > Pozdrawiam

        No to moze mi ktos powie co z tymi co zatrudniaja na czarno?Ile oni zarabiaja ?I
        gdyby nie bylo tych co zatrudniaja nie byloby tych co pracuja.Tych zasilkow to
        chyba tez na wiecznosc nie daja.No i jeszcze jedno.Moja znajoma szukala pracy
        dostala oferte jako opiekunka do dzieci.Czyli mogla sie zatrudnic ale do wlasnych
        dzieci musialaby wziac opiekunke.
        • cesspit DO ANI 28.04.02, 17:24
          Temat zatrudnienia nie jest mi obcy z racji mojej obecnej sytuacji (kończę
          studia). Możesz mi wierzyć, ale całe te bezrobocie nie wynika tylko ze złej
          polityki rządu, ustaw itp.

          Znam WIELE osób, któe są bezrobotne, ale jak zapytam się o ich wykształcenie to
          mówią: "podstawowe" lub "no trochę do zawodówki chodziłem". I tacy ludzie jeszcze
          wybrzydzają w ofertach pracy. W "Wiadomościach" wczoraj była informacja na ten
          temat. Wypowiadał się jakiś chłopak po podstawówce, który miał już 26 lat. Tu
          zacytuję go: "No są te...noo... oferty, ale ja tam się cenię... noo... i nie
          pójdę kopać rowy czy jakieś..eeee.... buraki zbierać". I jak nie nazwać takiego
          faceta palantem? Nie chciało mu się uczyć (na pewno nie była to wina biedy - po
          jego ubraniu widać było, że jego rodzicę kasę mają), wolał sobie imrezować,
          szpanować...itp (sorka za uogólnienie) a gdy rodzice mówią: "Takiego wała! Idź
          zapracuj na siebie sam pasożycie!" to nagle wydaje mu się, że on ze swoją
          inteligencją i doświadczeniem (chyba w piciu) od razu powinien zostać przyjęty i
          od ręki zarabiać grube miliony.

          Mam wielu takich kumpli, którzy myślą dokładnie tak samo. Zamiast inwestować w
          wykształcenie - hulają póki są młodzi, a potem start w dorosłym życiu i od razu
          kop w dupę i do szorowania toalet. Ci, kórzy jeszcze nie są aż tak strasznie
          rozpuszczeni i choć trochę inteligencji mają, chwytają sie każdej pracy aby
          zarobić. Ale duże grono woli siedzieć na dupie, zbijać bąki i czekać aż "kochane
          pieniążki dadzą rodzice". A ich najlepszym stwierdzeniem jest, że zasiłek czy
          renta (to szczególnie jest popularne) są tylko MINIMALNIE mniejsze od kasy, jaką
          mogą zarobić przy ich wykształceniu i dla tych marnych paru setek więcej nie
          opłaca im się rąk brudzić.

          Wiem, że temat ten jest bardzo kontrowersyjny, ale mnie zawsze oburzenie ogarnia,
          gdy widzę w TV jak jakaś osoba, która 30 lat pracowała w jednym miejscu (np. jako
          kierowca koparki) i nawet za grosz nie myślała perspektywicznie (mówię tu o
          jakichś kursach, dokształcaniu się, rozwijaniu zainteresowań i umiejętności)
          teraz się "pluje" jaki to rząd jest zły i niedobry. GÓWNO PRAWDA! TO JEJ WINA! To
          taka osoba sama jest ĆWIERĆINTELIGENTNA, bo czasu, gdy każdy dostawał pomoc
          (zapomogi..itp) dawno się skończyły i teraz nie ma juz "przebacz" - inwestujesz w
          siebie - pracujesz, leżysz do góry brzuchem (bo wydaje Ci się, że masz wieczną
          pracę) - żegnaj!

          TAKIE SĄ PRAWA RYNKU.

          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > No to moze mi ktos powie co z tymi co zatrudniaja na czarno?Ile oni zarabiaja ?

          Nie płacąc podatków, żadnych składek itp. chyba łatwiej jest rozwijać firmę, co
          nie?

          > I gdyby nie bylo tych co zatrudniaja nie byloby tych co pracuja.

          Nierealne...

          > Tych zasilkow to chyba tez na wiecznosc nie daja.

          Nie dają, dzięki bogu...

          > No i jeszcze jedno.Moja znajoma szukala pracy i dostala oferte jako opiekunka
          do dzieci.Czyli mogla sie zatrudnic ale do wlasnych dzieci musialaby wziac
          opiekunke.

          Moja matka pracowała całe życie, ojciec tak samo. I jakoś opiekunka nie była
          potrzebna...
          Dla chcącego nie ma nic trudnego;]


          Serdecznie pozdrawiam
          • Gość: Ania Re: DO ANI IP: *.upc.chello.be 28.04.02, 17:42
            cesspit napisał(a):

            > Temat zatrudnienia nie jest mi obcy z racji mojej obecnej sytuacji (kończę
            > studia). Możesz mi wierzyć, ale całe te bezrobocie nie wynika tylko ze złej
            > polityki rządu, ustaw itp.
            >
            > Znam WIELE osób, któe są bezrobotne, ale jak zapytam się o ich wykształcenie to
            >
            > mówią: "podstawowe" lub "no trochę do zawodówki chodziłem". I tacy ludzie jeszc
            > ze
            > wybrzydzają w ofertach pracy. W "Wiadomościach" wczoraj była informacja na ten
            > temat. Wypowiadał się jakiś chłopak po podstawówce, który miał już 26 lat. Tu
            > zacytuję go: "No są te...noo... oferty, ale ja tam się cenię... noo... i nie
            > pójdę kopać rowy czy jakieś..eeee.... buraki zbierać". I jak nie nazwać takiego
            >
            > faceta palantem? Nie chciało mu się uczyć (na pewno nie była to wina biedy - po
            >
            > jego ubraniu widać było, że jego rodzicę kasę mają), wolał sobie imrezować,
            > szpanować...itp (sorka za uogólnienie) a gdy rodzice mówią: "Takiego wała! Idź
            > zapracuj na siebie sam pasożycie!" to nagle wydaje mu się, że on ze swoją
            > inteligencją i doświadczeniem (chyba w piciu) od razu powinien zostać przyjęty
            > i
            > od ręki zarabiać grube miliony.
            >
            > Mam wielu takich kumpli, którzy myślą dokładnie tak samo. Zamiast inwestować w
            > wykształcenie - hulają póki są młodzi, a potem start w dorosłym życiu i od razu
            >
            > kop w dupę i do szorowania toalet. Ci, kórzy jeszcze nie są aż tak strasznie
            > rozpuszczeni i choć trochę inteligencji mają, chwytają sie każdej pracy aby
            > zarobić. Ale duże grono woli siedzieć na dupie, zbijać bąki i czekać aż "kochan
            > e
            > pieniążki dadzą rodzice". A ich najlepszym stwierdzeniem jest, że zasiłek czy
            > renta (to szczególnie jest popularne) są tylko MINIMALNIE mniejsze od kasy, jak
            > ą
            > mogą zarobić przy ich wykształceniu i dla tych marnych paru setek więcej nie
            > opłaca im się rąk brudzić.
            >
            > Wiem, że temat ten jest bardzo kontrowersyjny, ale mnie zawsze oburzenie ogarni
            > a,
            > gdy widzę w TV jak jakaś osoba, która 30 lat pracowała w jednym miejscu (np. ja
            > ko
            > kierowca koparki) i nawet za grosz nie myślała perspektywicznie (mówię tu o
            > jakichś kursach, dokształcaniu się, rozwijaniu zainteresowań i umiejętności)
            > teraz się "pluje" jaki to rząd jest zły i niedobry. GÓWNO PRAWDA! TO JEJ WINA!
            > To
            > taka osoba sama jest ĆWIERĆINTELIGENTNA, bo czasu, gdy każdy dostawał pomoc
            > (zapomogi..itp) dawno się skończyły i teraz nie ma juz "przebacz" - inwestujesz
            > w
            > siebie - pracujesz, leżysz do góry brzuchem (bo wydaje Ci się, że masz wieczną
            > pracę) - żegnaj!
            >
            > TAKIE SĄ PRAWA RYNKU.
            >
            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > No to moze mi ktos powie co z tymi co zatrudniaja na czarno?Ile oni zarabi
            > aja ?
            >
            > Nie płacąc podatków, żadnych składek itp. chyba łatwiej jest rozwijać firmę, co
            >
            > nie?
            >
            To znaczy ,ze ten kto nie placi podatkow i skladek jest w porzadku a ten co u
            niego pracuje na czarno to zlodziej.Mozna i tak.
            > > I gdyby nie bylo tych co zatrudniaja nie byloby tych co pracuja.
            >
            > Nierealne...

            Sam widzisz, ale co ma zrobic czlowiek,ktorego wlasciciel firmy nie chce
            zarejestrowac?A zasilek bierze bo wlasciciel placi mu grosze bo tlumaczenie jest
            jedno.Na Twoje miejsce czeka 5 innych.

            >
            > > Tych zasilkow to chyba tez na wiecznosc nie daja.
            >
            > Nie dają, dzięki bogu...
            >
            Wiec ten,ktory bierze zasilek jakis czas to "kradnie"tylko przez jakis okreslony
            czas zas wlasciciel,ktory go zatrudnia kradnie w nieskonczonosc i to duzo wiecej
            bo czesto zatrudnionych na czarno jest kilkunastu.Tylko to nikogo nie bulwersuje
            bo on rozwija firme.


            > > No i jeszcze jedno.Moja znajoma szukala pracy i dostala oferte jako opie
            > kunka
            > do dzieci.Czyli mogla sie zatrudnic ale do wlasnych dzieci musialaby wziac
            > opiekunke.
            >
            > Moja matka pracowała całe życie, ojciec tak samo. I jakoś opiekunka nie była
            > potrzebna...
            > Dla chcącego nie ma nic trudnego;]
            > Ja tez pracowalam i wychowywalam sama dziecko tyle,ze mialam prace mialam z
            czego zaplacic za przedszkole.Pracowalam w swoim zawodzie.
            >
            >Tu w Belgii jest duzo Polakow przewaznie ludzie niewyksztalceni z malych wiosek
            z bialostockiego.Pracuja bardzo dobrze czesto ucza sie jeden od drugiego.Robia
            wszystko i maja czasami do pokonania bariere jezykowa a nawet dwie bo francuski i
            flamandzki.Pracuja bardzo ciezko ale za te prace sie im placi.
            Ja tez serdzcznie pozdrawiam.

            • cesspit Re: DO ANI 28.04.02, 20:34
              > > Gość portalu: Ania napisał(a):
              > >
              > > > No to moze mi ktos powie co z tymi co zatrudniaja na czarno?Ile oni z
              > arabi
              > > aja ?
              > >
              > > Nie płacąc podatków, żadnych składek itp. chyba łatwiej jest rozwijać firm
              > ę, co
              > >
              > > nie?
              > >
              > To znaczy ,ze ten kto nie placi podatkow i skladek jest w porzadku a ten co u
              > niego pracuje na czarno to zlodziej.Mozna i tak.
              > > > I gdyby nie bylo tych co zatrudniaja nie byloby tych co pracuja.
              > >
              > > Nierealne...
              >
              > Sam widzisz, ale co ma zrobic czlowiek,ktorego wlasciciel firmy nie chce
              > zarejestrowac?A zasilek bierze bo wlasciciel placi mu grosze bo tlumaczenie jes
              > t
              > jedno.Na Twoje miejsce czeka 5 innych.

              Niestety takie są prawa rynku - sami chcieliśmy kapitalizmu i pogoni za
              pieniądzem to teraz nie możemy negować tego faktu. Poza tym wielu ludzi nie myśli
              nawet o tym aby zostawić sobie w życiu jakąś alternatywę.
              Pamiętam jak zwalniano pracowników kopalń, dając im ok 50 tys zł na łebka.
              Myślisz, że ci najgorsi i najmniej zaradni wybrali tę możliwość? Otóż nie -
              głównie pracownicy wyższego szczebla, któzy wiedzieli, że i tak znajdą pracę z
              takim doświadczeniem jakie mają. I zamiast zwolnić najgorszych pozbyto się na
              lepszych. No ale to jest w końcu typowe zachowanie AWS-u u władzy. Najpierw
              zrobić a potem pomyśleć...
              Dodam jeszcze, że owszem - część ludzi, którzy odeszli, to były również i osoby
              niewykształcone. Specjalnie dla nich uruchomiono specjalne kursy na naszą
              (podatników) kasę. Mieli się uczyć obsługi kompa. Wszystkim (podobno) bardzo się
              spodobała ta możliwość. Ale lednej rzeczy nasz wspaniały (dzięki Bogu - były)
              rząd nie przewidział... Wkrótce na Śląsku podaż takich osób grubo przekroczyła
              popyt na ich usługi, a co za tym idzie - bezrobocie nie spadło (poza tym nikt nie
              chciał zatrudniać w firmach 45-50 "informatyków" po miesięcznym kursie)
              ALE TO POLSKA WŁASNIE:]


              > >
              > > > Tych zasilkow to chyba tez na wiecznosc nie daja.
              > >
              > > Nie dają, dzięki bogu...
              > >
              > Wiec ten,ktory bierze zasilek jakis czas to "kradnie"tylko przez jakis okreslon
              > y
              > czas zas wlasciciel,ktory go zatrudnia kradnie w nieskonczonosc i to duzo wiece
              > j
              > bo czesto zatrudnionych na czarno jest kilkunastu.Tylko to nikogo nie bulwersuj
              > e
              > bo on rozwija firme.
              >

              Nie twierdzę, że nie masz tutaj racji, ale praca na czarno zawsze się będzie
              opłacała zarówno dla pracodawców (zysk), jak i pracowników (sposób na dorobienie
              i relatywnie wysokie zarobki - w końcu nie płacą podatków).

              Ale prawdą jest, że za jedno i drugie (praca na czarno, zasiłki) płacimy my -
              podatnicy.
              >
              > > > No i jeszcze jedno.Moja znajoma szukala pracy i dostala oferte jako
              > opie
              > > kunka
              > > do dzieci.Czyli mogla sie zatrudnic ale do wlasnych dzieci musialaby wziac
              >
              > > opiekunke.
              > >
              > > Moja matka pracowała całe życie, ojciec tak samo. I jakoś opiekunka nie by
              > ła
              > > potrzebna...
              > > Dla chcącego nie ma nic trudnego;]
              > > Ja tez pracowalam i wychowywalam sama dziecko tyle,ze mialam prace mialam
              > z
              > czego zaplacic za przedszkole.Pracowalam w swoim zawodzie.

              Z tego co ja się orientuję w Polsce kosztu pobytu dziecka w przedszkolu pokrywa
              Państwo. W Belgii tak nie ma?
              > >
              > >Tu w Belgii jest duzo Polakow przewaznie ludzie niewyksztalceni z malych wi
              > osek
              > z bialostockiego.Pracuja bardzo dobrze czesto ucza sie jeden od drugiego.Robia
              > wszystko i maja czasami do pokonania bariere jezykowa a nawet dwie bo francuski
              > i
              > flamandzki.Pracuja bardzo ciezko ale za te prace sie im placi.
              > Ja tez serdzcznie pozdrawiam.
              >

              I takich ludzi powinno się podziwiać. To się nazywa właśnie wzorowa postawa
              (potrafią się poświęcić i pokonywać wiele barier, byle tylko mieć pracę). Szkoda
              tylko, że w Polsce duża część społeczeństwa woli leżenie do góry brzuchem niż
              szukanie pracy...

              Pozdrawiam
        • Gość: Grimm Do Ani IP: *.ipt.aol.com 28.04.02, 17:28
          Polska to prawdziwy Dziki Zachod. Nie ma zadnej kontroli pracodawcow. Niekt nie
          sprawdza czy pracownicy pracujacy w danym zakladzie pracy sa zadeklarowani. O
          ile wiem bezrobotni nie musza tez skladac sprawozdan dotyczacych ich dochodow.
          Panstwo ulatwia wszelkiego rodzaju oszustwa w tej dziedzinie. Podobnie jest
          zreszta w dziedzinie rent.
          W ogole to wydaje mi sie tez, ze panstwo udaje glupka, bo przeciez latwo mozna
          stwierdzic, ze danej wielkosci firma nie moze funkcjonowac tylko poprzez prace
          jej wlasciciela, czy jednej lub dwoch osob.
          Wielki deficyt budzetowy i zadluzenie panstwa wieksze niz za Gierka saads
          pochodza. Wydaje sie czasem, ze Polacy szarpia jak szakale to co pozostalo.
          • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.upc.chello.be 28.04.02, 19:22
            Chcialam dodac jeszcze jedno .W kazdym spoleczenstwie sa ludzie bardziej
            zaradni i mniej zaradni.Jedni szukaja az do skutku innych ogarnia
            beznadzieja.Jak wiesz w Belgii zbankrutowala Sabena.Jednego dnia telewizja
            pokazala stewardese,ktora otworzyla maly sklepik spozywczy .To jest przyklad na
            zaradnosc.A za kilka dni podano wiadomosc o samobojstwie jednego z pilotow
            Sabeny .Niby tez mogl sobie otworzyc sklepik dlaczego odebral sobie zycie.?
            • lisa2 Re: Do Ani 28.04.02, 23:24
              Wniosek:

              Jeśli jesteś lepiej wykształcona to utrata pracy powoduje u ciebie samobójstwo,
              jeśli brak ci wykształcenia, to dasz sobie radę - wykształcenie powoduje utratę
              zaradności.

              lisa2
              • Gość: Ed Re: Do lisy2 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 00:59
                lisa2 napisał(a):

                > Wniosek:
                >
                > Jeśli jesteś lepiej wykształcona to utrata pracy powoduje u ciebie samobójstwo,
                > jeśli brak ci wykształcenia, to dasz sobie radę - wykształcenie powoduje utratę
                > zaradności.
                >
                > lisa2

                Wręcz zumiewająca interpretacja. Wykształcenie równa się niezaradności. Nigdy bym
                na taki wniosek nie wpadł, ale to chyba wina edukacji :))))))).

                • cesspit Re: Do lisy2 29.04.02, 02:14
                  Gość portalu: Ed napisał(a):

                  > lisa2 napisał(a):
                  >
                  > > Wniosek:
                  > >
                  > > Jeśli jesteś lepiej wykształcona to utrata pracy powoduje u ciebie samobój
                  > stwo,
                  > > jeśli brak ci wykształcenia, to dasz sobie radę - wykształcenie powoduje u
                  > tratę
                  > > zaradności.
                  > >
                  > > lisa2
                  >
                  > Wręcz zumiewająca interpretacja. Wykształcenie równa się niezaradności. Nigdy b
                  > ym
                  > na taki wniosek nie wpadł, ale to chyba wina edukacji :))))))).
                  >

                  Hehe... dać jej Nobla z dziedziny pieprzenia głupot;]

    • Gość: GMR Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.04.02, 18:03
      Nie szukają bo nie wierzą że ją znajdą że ktokolwiek zechce ich zatrudnić.
      Wymagania są wysoiokie dla wielu oznacza to dodatkowe kształcenie się..problem
      w tym ze za kształcenie trzeba dziś płacić i to nie mało a skąd wziąść na to
      kasę jak nie ma się dochodu i nie można liczyć już na starych?
      • Gość: Sw. jan Do GMR IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 18:22
        A dlaczego im nie pomoze np rydzyk czy krakowskie norbertanki? Siedza na szmalu
        jak hiob na gnoju i mowia, ze sluza Panu Bogu. kosciol zgarnal tyle spolecznych
        majatkow, ze powinien dla przyzwoitosci wydac chociaz niewielki procent z tych
        pieniedzy np. Na ksztalcenie bezrobotnych. Gdyby rydzyk wydal tylko to co
        zgarnal na stocznie i tak LPR bylby najbogatsza partia w kraju.
        • Gość: GMR Re: Do GMR IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.04.02, 19:07
          Mnie się nie pytaj hbo to działka Oszołoma ale on jutro albo pojutrze ma
          egzamin i dzi.ś nie zabierze tu głosu
      • Gość: Hania Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 29.04.02, 10:01
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Nie szukają bo nie wierzą że ją znajdą że ktokolwiek zechce ich zatrudnić.
        > Wymagania są wysoiokie dla wielu oznacza to dodatkowe kształcenie się..problem
        > w tym ze za kształcenie trzeba dziś płacić i to nie mało a skąd wziąść na to
        > kasę jak nie ma się dochodu i nie można liczyć już na starych?

        Jakos w Stanach nikogo nie upokarza pracowanie w pizzerii, jako babysitter -
        cokolwiek, zeby tylko zarobic na studia. Ci, ktorzy nie dostali stypendium, biora
        kredyty na niebagatelne sumy i splacaja je jeszcze po studiach. Ale jakos nikt
        nie marudzi i ludzie w kazdym wieku chocby spod ziemi wydobywaja pieniadze na
        wyksztalcenie i podniesienie swoich kwalifikacji. Na "starych" nie liczy nikt.
    • kimmjiki Re: Bezrobotni nie szukaja pracy 28.04.02, 19:35
      A zatem 21% bezrobotnych nie zasluguje na zasilek, bo albo sa pasozytami albo
      oszustami. Jak latwo policzyc, prawdziwi bezrobotni stanowia wiec jakies 13,5%
      spoleczenstwa, a pozostale 4,5% dostaje kase za to, ze zyje. Doliczmy do tego
      falszywych rencistow, ktorzy stanowia przynajmniej 5% i co widzimy, prosze
      wycieczki - co najmniej 10% naszego, pozal sie Boze, narodu zyje na koszt
      panstwa - tzn. pozostalych 90%, w tym prawdziwych bezrobotnych, emerytow i
      rencistow. Wnioski pozostawiam czytajacym.
      • Gość: Ania Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.upc.chello.be 28.04.02, 19:40
        kimmjiki napisał(a):

        > A zatem 21% bezrobotnych nie zasluguje na zasilek, bo albo sa pasozytami albo
        > oszustami. Jak latwo policzyc, prawdziwi bezrobotni stanowia wiec jakies 13,5%
        > spoleczenstwa, a pozostale 4,5% dostaje kase za to, ze zyje. Doliczmy do tego
        > falszywych rencistow, ktorzy stanowia przynajmniej 5% i co widzimy, prosze
        > wycieczki - co najmniej 10% naszego, pozal sie Boze, narodu zyje na koszt
        > panstwa - tzn. pozostalych 90%, w tym prawdziwych bezrobotnych, emerytow i
        > rencistow. Wnioski pozostawiam czytajacym.




        Policz mi teraz jaki procent stanowia w spoleczenstwie nieuczciwi pracodawcy no i
        napisz na czyj koszt oni zyja.
      • Gość: GMR Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.04.02, 20:41
        co proponujesz? komory gazowe? a ilu jest bezrobotnych nie objętych zadnymi
        oficjalnymi statystykami? A poza tym 80% bezrobotnych prawa do zasiłku nie ma a
        żyć z czegoś muszą ..więc wkraczają na drogę przestępczą..oni zostali
        pozbawieni nadziei że coś na lepsze w ich życiu się zmieni..więc wegetują... ja
        jak to sie utrwali no to czeka nas los gorszy niż los krajów Ameryki łacińskiej
        czy może nawet afrykańskich!
        • kimmjiki Re: Bezrobotni nie szukaja pracy 28.04.02, 21:33
          Rzekomy zwolennik UPR broni bezrobotnych zamiast ich wyzywac od nierobow i
          nawolywac do skasowania wszelakich zasilkow - do czego to doszlo;-). A na
          serio - mam nadzieje, ze czytales raport w najnowszej Polityce (bo jak nie, to
          juz nie przeczytasz, chyba ze Ci ktos pozyczy). Tam bardzo dobrze widac
          mentalnosc tych "ludzi bez perspektyw i nadziei". Dziewczyna ma 20 lat i od
          razu idzie na zasilek, bo "nie bede przeciez harowac w hipermarkecie za 800
          zlotych". A ze zasilek na dlugo jej nie starcza, to wychodzi za maz, potem (a
          moze nawet przedtem) rodzi dziecko, zeby dostac zasilek macierzynski... Jej maz
          taki sam cwaniak - zyje z zasilku, ale jak mu sie zamarzyla wieza HI-FI, to
          poszedl do pracy przy ukladaniu kafelkow (na czarno, bo szkoda zasilku) na
          jakis czas - na stale by jej nie wzial, bo "przy takiej pracy rozwijaja sie
          tylko niektore grupy miesni", a on oczywiscie musi byc harmonijnie zbudowany. I
          tak to sie kreci... O falszywych rencistach juz nawet szkoda gadac - w
          normalnych krajach rencisci stanowia najwyzej 2-3% spoleczenstwa, w
          socjalistycznej Szwecji 5%, a u nas 10% - wole darowac sobie komentarz, bo
          musialbym sie bardzo niecenzuralnie wyrazic... W Szwecji czy Danii tez
          swiadczenia socjalne sa dosc ostro rozbudowane, ale tam przynajmniej nie ma
          takiego dziurawego systemu, ktory pozwala kazdemu cwaniakowi dostac rente,
          kilka zasilkow i jeszcze sporadyczne bonusy, jak u nas. Ale skonczyc z tym
          absurdem nie da rady, bo przeciez "sie nalezy", a juz dzialania Belki, ktore w
          kilku miejscach uniemozliwily okradanie panstwa, wywolaly potezne protesty...
          • Gość: XY RAPORT JEST W WALKU POLSKA NA ZASILKACH IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 21:48
            • Gość: Ania Re: RAPORT JEST W WALKU POLSKA NA ZASILKACH IP: *.upc.chello.be 29.04.02, 08:23
              Jeszcze troche a udowodnicie,ze bezrobocia nie ma.No to do tych swoich
              procentow doliczcie tych,ktorzy pracuja na czarno za granica.Ktorzy wysylaja
              pieniadze swoim rodzinom by te mialy z czego placic podatki.I po raz kolejny
              pytam co z tymi co zatrudniaja na czarno.?Panowie moralisci to was nie
              bulwersuje ,ze taki pracodawca zarabia grubne pieniadze ?Nie bulwersuje was
              fakt,ze robotnik na budowie pracuje bez zadnego ubezpieczenia i jak spadnie i
              skreci kark to nikt jego rodzinie nie da zlamanego grosza.?Kiedy doczekam sie
              gdy ktos zalozy watek w sprawie pracodawcow.A moze jakis raport?
              • kimmjiki Re: RAPORT JEST W WALKU POLSKA NA ZASILKACH 29.04.02, 14:01
                Aniu, sama sobie przeczysz - bronisz pracujacych na czarno (przypominam, ze
                jest to nielegalne), a jednoczesnie uzalasz sie nad robotnikami pracujacymi bez
                ubezpieczenia - chcialbym zauwazyc, ze to przeciez wlasnie ci pracujacy na
                czarno nie maja ubezpieczenia, w przeciwienstwie do zatrudnionych legalnie,
                ktorzy musza je posiadac. A co do pracodawcow - jesli oni sie bogaca, to
                legalnie i co najwyzej kosztem swoich pracownikow, podczas gdy oszusci zyja
                sobie na koszt panstwa (czyli takze moj) i nikomu pracy nie daja, a jeszcze
                posrednio ja zabieraja obciazajac gospodarke.
                • Gość: Ania Re: RAPORT JEST W WALKU POLSKA NA ZASILKACH IP: *.upc.chello.be 29.04.02, 14:10
                  kimmjiki napisał(a):

                  > Aniu, sama sobie przeczysz - bronisz pracujacych na czarno (przypominam, ze
                  > jest to nielegalne), a jednoczesnie uzalasz sie nad robotnikami pracujacymi bez
                  >
                  > ubezpieczenia - chcialbym zauwazyc, ze to przeciez wlasnie ci pracujacy na
                  > czarno nie maja ubezpieczenia, w przeciwienstwie do zatrudnionych legalnie,
                  > ktorzy musza je posiadac. A co do pracodawcow - jesli oni sie bogaca, to
                  > legalnie i co najwyzej kosztem swoich pracownikow, podczas gdy oszusci zyja
                  > sobie na koszt panstwa (czyli takze moj) i nikomu pracy nie daja, a jeszcze
                  > posrednio ja zabieraja obciazajac gospodarke.

                  No tu to juz calkowity brak logiki.Powiedz mi jak pracownik moze zmusic
                  pracodawce zeby go zarejestrowal.Nielegalne jest u ciebie pracowac na czarno a
                  zatrudniac na czarno to legalne .Jeszcze raz gdyby nie bylo tych co zatrudniaja
                  nie byloby tych co pracuja.A jak jest inaczej to mi to wyjasnij.
                  • kimmjiki Re: RAPORT JEST W WALKU POLSKA NA ZASILKACH 29.04.02, 14:38
                    Zarzucasz mi cos, czego nie powiedzialem. Nie bronie ani pracujacych na czarno,
                    ani zatrudniajacych - jedni i drudzy lamia prawo jak najbardziej.
                    • cesspit Re: RAPORT JEST W WALKU POLSKA NA ZASILKACH 01.05.02, 03:30
                      kimmjiki napisał(a):

                      > Zarzucasz mi cos, czego nie powiedzialem. Nie bronie ani pracujacych na czarno,
                      >
                      > ani zatrudniajacych - jedni i drudzy lamia prawo jak najbardziej

                      Dla mnie to różnica... raczej w przypadku pracy na czarno bardziej winni są
                      przedsiębiorcy a nie pracownicy...;]]]]

                      Pozdrawiam...
                • topiel Re: RAPORT JEST W WALKU POLSKA NA ZASILKACH 29.04.02, 14:49
                  Wtrace swoje trzy grosze. Uwazam, ze obie strony sa winne tzn. tak pracodawca
                  jak i pracobiorca. Gdyby ten nie robil tego to tamten nie robilby tamtego.

                  Pracodawcy, ci mniejsi, powinni zaczac od siebie a wiec: nie zatrudniac na
                  czarno, nie zyc na koszt firmy - wyzywienie, koszty reprezentacyjne, samochody,
                  wycieczki, zatrudnianie fikcyjne czlonkow rodziny, prywatne telefonaty na koszt
                  firmy itd.itd.

                  Najlatwiej zwalic cala wine na tego slabego - bezrobotnego.

                  Bo oni nie chca pracowac albo sa malo kreatywni. Nie ma wiekszej bzdury jak
                  takie twierdzenie.

                  Pewnie, jest pewien procent co to kazdy system wykorzysta ale jest to
                  zdecydowana mniejszosc. Olbrzymia wiekszosc chce miec prace i pracowac. Praca
                  musi jednak dawac jakas korzysc materjalna, chocby minimalna ale musi.

                  To pracodawcy twierdza, ze ich praca musi dawac korzysci, slusznie i
                  ekonomicznie uzasadnione.

                  Ale chetnie zapominaja, ze kazda praca musi dawac korzysci, takze praca
                  pracobiorcy.
                  Pracodawcy, rozprawiaja chetnie o lenistwie, o nieuczciwosci i wogole o
                  najrozniejszych wadach i przywarach bezrobotnych ale co z nimi samymi ?

                  Jestem przekonany, ze nikt nie jest bezrobotny z wlasnej checi bycia
                  bezrobotnym, jesli sa tacy to margines.














                  • Gość: Longin Do Topiela IP: *.proxy.aol.com 30.04.02, 12:03
                    Umoralnianie pracodawcow na nic sie nie zda, tak samo jak na nic sie nie zdaje
                    umoralnianie owieczek z ambony. Wsrod owieczek jest cala masa zlodzieji,
                    oszustow, pijakow itd.
                    Panstwo powinno dzialac przepisami i kontrolami.Istniejace przepisy w zakresie
                    zaliczania do kosztow dzialalnosci roznych wydatkow zezwalaja na to, ze byle
                    wlasciciel firmy moze zyc w luksusach na koszt podatnika, wyjezdzac na prywatne
                    wycieczki, wyposazac mieszkanie i robic przerozne kombinacje, aby tylko uniknac
                    inwestowania, a wiec tworzenia dodatkowych miejsc pracy i odprowadzenia do kasy
                    panstwowej pieniedzy.
    • Gość: Kagan Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 30.04.02, 09:34
      BO JEJ PO PROSTU NIE MA!

      Gość portalu: Grimm napisał(a):
      > Wiadomosc z dzisiejszego Dziennika Polskiego:
      > "Wśród osób określających się jako bezrobotne, aż 12 proc. przyznaje, że w
      > ogóle nie szuka stałego zatrudnienia. Z kolei 9 proc. przyznaje, że ma pracę
      > nie objętą oficjalną umową".
      K: Jak nie ma oficjalnej pracy, to ludzie sa zmuszeni pracowac na czarno... :(

      > Jak to jest wlasciwie z tym polskim bezrobociem ? Dlaczego niektorzy z
      > forumowiczow z takim zapalem popieraja pasozytow i w dodatku chca, zeby panstwo
      > placilo wszelkie koszty zwiazane z ich wymaganiami ?
      K: Pasozyt to kapitalista, ktory zyje z pracy innych a nie ten, co nie moze
      znalezc pracy!
      • Gość: Longin Do Kagana IP: *.proxy.aol.com 30.04.02, 11:53
        Slyszales, zeby ktos znalazl cos czego nie szuka ? Najwyzej 2 zlote przypadkowo
        na ulicy.
        Polscy mali "kapitalisci" oszukuja panstwo i pracownikow poprzez zatrudnianie
        na czarno ludzi.Zatrudnienie na czarno istnieje we wszystkich krajach ale takie
        masowe i bezkarne jak w Polsce, nigdzie. Nie ma zadnej kontroli. Ci ktorzy
        pracuja na czarno mimo, ze maja chwilowe korzysci, zaplaca za nie kiedys drogo
        zebraczymi emeryturami. Ciekawe tez kto im pokryje koszty leczenia w razie
        wypadku.
        Troche mylisz marksistowskie pojecie kapitalizmu z dzisiejsza gospodarka
        rynkowa, taka jaka istnieje w ustabilizowanych krajach. Trudno tam juz mowic o
        wyzysku klasy robotniczej. O wyzysku jej mozna mowic natomiast w krajach
        komunistycznych. W USA robotnicu nie przymieraja glodem jak np. w Korei
        Polnocnej i nie slyszalem aby czuli sie wyzyskiwani.
        Masz niestety panie Kagan, bardzo lewackie podejscie do ekonomii.
        • Gość: Ania Re: Do Kagana IP: *.upc.chello.be 30.04.02, 11:57
          A co pan mysli panie Longin o zarobkach w Polsce?Na co moze np.wystarczyc 800
          zl.Ja tego nie wiem moze pan wie.Czy mozna za to wyzyc zaplacic mieszkanie
          ubrac sie itd..
          • Gość: Andrzej Re: Do Kagana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 12:03
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > A co pan mysli panie Longin o zarobkach w Polsce?Na co moze np.wystarczyc 800
            > zl.Ja tego nie wiem moze pan wie.Czy mozna za to wyzyc zaplacic mieszkanie
            > ubrac sie itd..

            Aniu ,średnia płaca jest aktualnie 2000 zł z kawałkiem.

            • Gość: Ania Re: Do Kagana IP: *.upc.chello.be 30.04.02, 12:05
              Ja nie pytalam o srednia .Ktos tu podal zarobek kasjerki w supermarkecie 800 zl
              dlatego to mnie zainteresowalo.Wiadomo,ze Hausner nie zarabia 800 zl.
            • Gość: STĘPEL Re: Do Kagana IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 14:30
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > A co pan mysli panie Longin o zarobkach w Polsce?Na co moze np.wystarczyc
              > 800
              > > zl.Ja tego nie wiem moze pan wie.Czy mozna za to wyzyc zaplacic mieszkanie
              >
              > > ubrac sie itd..
              >
              > Aniu ,średnia płaca jest aktualnie 2000 zł z kawałkiem.
              >

              buhaha ciekawe kto zarabia te 2000zł
              • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.05.02, 05:43
                Gość portalu: STĘPEL napisał(a):

                > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                > >
                > > > A co pan mysli panie Longin o zarobkach w Polsce?Na co moze np.wystarczyc 800
                > > > zl.Ja tego nie wiem moze pan wie.Czy mozna za to wyzyc zaplacic mieszkanie
                > > > ubrac sie itd..

                > > Aniu ,średnia płaca jest aktualnie 2000 zł z kawałkiem.

                > buhaha ciekawe kto zarabia te 2000zł
                K: Jak jeden zarabia 100 tysiecy a drugi tysiac, to srednia jest ponad 50 tysiecy...
                Uczcie sie statystyki! Srednia ma sens tylko przy rozkladzie normalnym... :)

        • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.05.02, 05:41
          Gość portalu: Longin napisał(a):

          > Slyszales, zeby ktos znalazl cos czego nie szuka ? Najwyzej 2 zlote przypadkowo
          > na ulicy.
          > Polscy mali "kapitalisci" oszukuja panstwo i pracownikow poprzez zatrudnianie
          > na czarno ludzi.Zatrudnienie na czarno istnieje we wszystkich krajach ale takie
          > masowe i bezkarne jak w Polsce, nigdzie. Nie ma zadnej kontroli. Ci ktorzy
          > pracuja na czarno mimo, ze maja chwilowe korzysci, zaplaca za nie kiedys drogo
          > zebraczymi emeryturami. Ciekawe tez kto im pokryje koszty leczenia w razie
          > wypadku.
          > Troche mylisz marksistowskie pojecie kapitalizmu z dzisiejsza gospodarka
          > rynkowa, taka jaka istnieje w ustabilizowanych krajach. Trudno tam juz mowic o
          > wyzysku klasy robotniczej. O wyzysku jej mozna mowic natomiast w krajach
          > komunistycznych. W USA robotnicu nie przymieraja glodem jak np. w Korei
          > Polnocnej i nie slyszalem aby czuli sie wyzyskiwani.
          K: USA sa na tyle bogate, ze tam sie mozna wyzywic nawet na smietnikach, stad nikt tam
          praktycznie z glodu nie umiera. A ze robotnicy amerykanscy godza sie z obnizajaca sie od
          lat 1970tych placa realna, ze nie zdaja soibie sprawy z tego, ze sa wyzyskiwani, to juz ich problem... :)

          > Masz niestety panie Kagan, bardzo lewackie podejscie do ekonomii.
          L: Nie "lewackie", ale REALNE!


      • Gość: Andrzej Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 12:00
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > BO JEJ PO PROSTU NIE MA!
        >
        > Gość portalu: Grimm napisał(a):
        > > Wiadomosc z dzisiejszego Dziennika Polskiego:
        > > "Wśród osób określających się jako bezrobotne, aż 12 proc. przyznaje, że w
        >
        > > ogóle nie szuka stałego zatrudnienia. Z kolei 9 proc. przyznaje, że ma pra
        > cę
        > > nie objętą oficjalną umową".
        > K: Jak nie ma oficjalnej pracy, to ludzie sa zmuszeni pracowac na czarno... :(
        >
        > > Jak to jest wlasciwie z tym polskim bezrobociem ? Dlaczego niektorzy z
        > > forumowiczow z takim zapalem popieraja pasozytow i w dodatku chca, zeby pa
        > nstwo
        > > placilo wszelkie koszty zwiazane z ich wymaganiami ?
        > K: Pasozyt to kapitalista, ktory zyje z pracy innych a nie ten, co nie moze
        > znalezc pracy!

        Kapitalista kupuje pracę innych , a jak ktoś jest cienki Bolek to tanio się
        sprzedaje.Jak jest dobry to znajduje tam gdzie go docenią ,albo działa na
        własny rachunek.Kaganie , komuna przegrała z kretesem z pasożytami,sama
        się zjadła , a pracownik i tak był robiony w trąbę.

        Andrzej
        • Gość: dandy Re: do Ani IP: *.horsens.dk 01.05.02, 10:13
          Czy wszyscy w Belgii zarabiaja min. 3 tys. euro. Napewno sa tacy co zarabiaja o
          wiele mniej i tez musza zyc.


          • Gość: mik50 Re:Pomyleni IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 01.05.02, 14:14
            Gość portalu: dandy napisał(a):

            > Czy wszyscy w Belgii zarabiaja min. 3 tys. euro. Napewno sa tacy co zarabiaja o
            >
            > wiele mniej i tez musza zyc.
            >
            >m 3 tys €.Czy wy wiecie jakie sa to pieniadze?Zeby otrzymac na reke 3 tys€ to
            dolicz do tego 108 procent ONSS + i policz ile kosztuje miesiecznie zatrudnienie
            1 osoby.W Belgii przecietny zarobek=+-1 tys€.Np w mojej firmie pracuje informatyk
            ma niecaly 1000@.Zejdzcie na ziemie,zrobcie taka oslone prawna robotnikowi jaka
            jest w Belgii,bedziecie bardzo dobrze zyc za 800€.
            >

            • Gość: Ania Re:Do wszystkich IP: *.upc.chello.be 02.05.02, 08:45
              30.04 zadalam pytanie co mozna miec w Polsce za 800 zl Dzis jest 2.05 czy tak
              ciezko policzeyc?Moze ktos mi wreszcie odpowie za co z gory dziekuje.
              • cesspit Re:Do wszystkich 03.05.02, 03:03
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > 30.04 zadalam pytanie co mozna miec w Polsce za 800 zl Dzis jest 2.05 czy tak
                > ciezko policzeyc?Moze ktos mi wreszcie odpowie za co z gory dziekuje.

                A więc odpowiadam... mieszkam w Wawie z kobietą... opłaty łączne (+ internetem i
                kablówka) to ok 500 zł. Na żarcie i ubranie i inne duperelki wydajemy z 800 zł
                miesięcznie + 200 zł za fajki więc w sumie na 2 osoby 1500 wychodzi (750 na
                osobę).

                Pozdrawiam
                • Gość: Grimm Do cesspita IP: *.ipt.aol.com 04.05.02, 19:33
                  Czy ty policzyles czynsz, swiatlo, grzanie, wode itd ?
              • Gość: Grimm Do Ani IP: *.ipt.aol.com 04.05.02, 19:38
                Czynsz na 2,3 osoby we wlasnosciowym mieszkaniu w Polsce to ok. 400 430 zl
                (razem z ciepla woda), jedzenie ok. 15% tansze niz na Zachodzie, papierosy
                ok.50% tansze. Tyle moge ci powiedziec.
    • Gość: Krzychoo Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 04.05.02, 19:21
      Tylko 20% bezrobotnych korzysta z zasiłku.
      Racja że wielu bezrobotnych to obiboki.Tylko ja tu oddzielić
      tych którzy faktycznie oszukują od tych którzy rzeczywiście poszukują roboty?
      To jest pytanie.
      Proszę o odpowiedz.
      • Gość: Grimm Do Krzycha IP: *.ipt.aol.com 04.05.02, 19:29
        Moze jakims sposobem byloby proponowanie tym ludziom jakiejkolwiek pracy ?
        Czlowiek w potrzebie godzi sie na wszystko. Trzeba jesc, zaplacic czynsz itd.
        Inny sposob, to kontrolowanie firm. W polskich warynkach chyba polowa z nich
        zatrudnia na czarno.
        • Gość: Krzychoo Re: Do Krzycha IP: 195.114.189.* 05.05.02, 00:43
          Gość portalu: Grimm napisał(a):

          > Moze jakims sposobem byloby proponowanie tym ludziom jakiejkolwiek pracy ?
          > Czlowiek w potrzebie godzi sie na wszystko. Trzeba jesc, zaplacic czynsz itd.
          > Inny sposob, to kontrolowanie firm. W polskich warynkach chyba polowa z nich
          > zatrudnia na czarno.

          Ale ja mówiłem o próbie wykrycia kto faktycznie nie może znaleźć pracy
          a kto tylko udaje.
      • Gość: emigrant Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.02, 22:23
        W RFN jest przeszlo 4 miliony bezrobotnych,zalozmy ze z tego 3miliony sa lenie
        ktorym sie nie chce pracowac to zawsze mowie poszukajcie pracy dla tego jednego
        miliona a potem bedziemy mowic o tej reszcie.Ostatnio przez nasz zaklad
        przewinelo sie sporo ludzi z czasowa umowa o prace i widzialem jak trudno im
        bylo odchodzic.w jednej "Polityce" czytalem wypowiedz Petera Stihla o
        bezrobotnych w Niemczech i dlatego zycze mu z calego serca szybkiego spotkania
        zRFA tak zeby znowu podobni jemu mieli portki pelne strachu.Ci ludzie chca miec
        duzo pieniedzy obojetnie jak ale natychmiast i przez to niszcza gospodarke.
        Zaznaczam ze nigdy nie popieralem ideii komunistycznych jezeli ktos chcialby
        mnie o to na podstawie tej wypowiedzi zakatalogowac!
        • Gość: Elf Re: Bezrobotni nie szukaja pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 00:53
          Pan nic nie rozumie. tam sa bezrobotne bo nie chca takiej pracy co my bysmy ja
          chcieli.Jak szybko wejdziemy do UE to my zlapiemy jakies prace a one moze
          naprawde zostana na bruku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka