oby.watel
06.04.23, 10:39
Wylazło wreszcie szydło z worka. Hołownia przestał udawać, że zależy mu na czymś więcej niż wprowadzeniu kilku ludzi wraz ze swoją nabzdyczoną osobą do Sejmu i dostatnie życie z subwencji. Według nieoficjalnych informacji Polska 2050 na wstępie zażyczyła sobie od niedoszłego koalicjanta ludowego wszystkich jedynek na wspólnej liście z uwagi na słabą rozpoznawalność kandydatów i sondaże, w których partia Hołowni jest chwilowo wyżej notowana od swojego partnera.
Budujące jest to, że kto by nie startował, zawsze znajdzie się elektorat, który za nim polezie.