Dodaj do ulubionych

Gość w dom, Bóg w dom

05.10.23, 11:14
Gość w dom, Bóg w dom
Obawiam się, by nie było prześladowań innowierców.
Gość w dom oznaczał, że obcy człowiek, nawet wróg był akceptowany przez Polaków o ile szanował ich tradycję. Mógł przy tym zachować swoją. Budować świątynie. Ta polska tradycja trwa od wieków.
Obserwuj wątek
    • wsk175 Re: Gość w dom, Bóg w dom 05.10.23, 11:23
      Wtedy nie istniał pis....
      • pozytonium Re: Gość w dom, Bóg w dom 05.10.23, 11:24
        wsk175 napisał:

        > Wtedy nie istniał pis....

        Oszołomów zawsze pełno było…
        PO też nie istniało.
        • no-popis Re: Gość w dom, Bóg w dom 06.10.23, 15:30
          pozytonium napisał:

          > wsk175 napisał:
          >
          > > Wtedy nie istniał pis....
          >
          > Oszołomów zawsze pełno było…
          > PO też nie istniało.
          Oszołomy to pół biedy, hejterzy polityczni to pół biedy ale najgorsi są niedorozwinięci intelektualnie, którzy nie POjmują różnicy między cFaniakiem, który na siłowni bez rogrzewki dygnie 80 kG do góry na ławeczece a imigrantem, który w poszanowaniu kultury gospodarza zamierza tu pracować i wychowywać dzieci.
          • pozytonium Re: Gość w dom, Bóg w dom 06.10.23, 20:31
            no-popis napisała:

            > pozytonium napisał:
            >
            > > wsk175 napisał:
            > >
            > > > Wtedy nie istniał pis....
            > >
            > > Oszołomów zawsze pełno było…
            > > PO też nie istniało.
            > Oszołomy to pół biedy, hejterzy polityczni to pół biedy ale najgorsi są niedoro
            > zwinięci intelektualnie, którzy nie POjmują różnicy między cFaniakiem, który na
            > siłowni bez rogrzewki dygnie 80 kG do góry na ławeczece a imigrantem, który w
            > poszanowaniu kultury gospodarza zamierza tu pracować i wychowywać dzieci.

            Niestety to prawda…
    • j-k No powiedzialbym, ze nie calkiem... 05.10.23, 12:21
      pozytonium napisał:

      > Gość w dom, Bóg w dom
      > Obawiam się, by nie było prześladowań innowierców.
      > Gość w dom oznaczał, że obcy człowiek, nawet wróg był akceptowany przez Polaków
      > o ile szanował ich tradycję. Mógł przy tym zachować swoją. Budować świątynie.
      > Ta polska tradycja trwa od wieków.

      No powiedzialbym, ze nie calkiem...
      Poo odzyskaniu niepodleglosci w 1918-tym narod rozebral spontanicznie wiele rosyjskich, prawoslawnych cerkwi - tak , jak te w Warszawie na (obecnym) Placu Pilsudskiego...:
      .
      pl.aleteia.org/2016/11/20/wielka-cerkiew-w-sercu-warszawy-byla-symbolem-rosyjskiego-panowania-zburzona-wraz-z-koncem-imperium/
      • pozytonium Re: No powiedzialbym, ze nie calkiem... 06.10.23, 14:27
        j-k napisał:

        > pozytonium napisał:
        >
        > > Gość w dom, Bóg w dom
        > > Obawiam się, by nie było prześladowań innowierców.
        > > Gość w dom oznaczał, że obcy człowiek, nawet wróg był akceptowany przez P
        > olaków
        > > o ile szanował ich tradycję. Mógł przy tym zachować swoją. Budować świąt
        > ynie.
        > > Ta polska tradycja trwa od wieków.
        >
        > No powiedzialbym, ze nie calkiem...
        > Poo odzyskaniu niepodleglosci w 1918-tym narod rozebral spontanicznie wiele ros
        > yjskich, prawoslawnych cerkwi - tak , jak te w Warszawie na (obecnym) Placu Pil
        > sudskiego...:
        > .
        > pl.aleteia.org/2016/11/20/wielka-cerkiew-w-sercu-warszawy-byla-symbolem-rosyjskiego-panowania-zburzona-wraz-z-koncem-imperium/

        Symbole obcej narzuconej władzy się usuwa.
        • privus Re: No powiedzialbym, ze nie calkiem... 06.10.23, 16:16
          Jeśli chodzi ścisłość, to chrześcijaństwo w rycie bizantyjskim znacznie wcześniej dotarło do Polski, niż niemiecki katolicyzm. Poucz się trochę, zanim zaczniesz uskuteczniać tę swoją katolicką miłość bliźniego.
          • pozytonium Re: No powiedzialbym, ze nie calkiem... 06.10.23, 20:40
            privus napisał:

            > Jeśli chodzi ścisłość, to chrześcijaństwo w rycie bizantyjskim znacznie wcześn
            > iej dotarło do Polski, niż niemiecki katolicyzm. Poucz się trochę, zanim zaczni
            > esz uskuteczniać tę swoją katolicką miłość bliźniego.

            Tu nie chodzi o religię.
      • no-popis Re: No powiedzialbym, ze nie calkiem... 06.10.23, 15:27
        j-k napisał:

        > pozytonium napisał:
        >
        > > Gość w dom, Bóg w dom
        > > Obawiam się, by nie było prześladowań innowierców.
        > > Gość w dom oznaczał, że obcy człowiek, nawet wróg był akceptowany przez P
        > olaków
        > > o ile szanował ich tradycję. Mógł przy tym zachować swoją. Budować świąt
        > ynie.
        > > Ta polska tradycja trwa od wieków.
        >
        > No powiedzialbym, ze nie calkiem...
        > Poo odzyskaniu niepodleglosci w 1918-tym narod rozebral spontanicznie wiele ros
        > yjskich, prawoslawnych cerkwi - tak , jak te w Warszawie na (obecnym) Placu Pil
        > sudskiego...:
        > .
        > pl.aleteia.org/2016/11/20/wielka-cerkiew-w-sercu-warszawy-byla-symbolem-rosyjskiego-panowania-zburzona-wraz-z-koncem-imperium/

        Reakcja wobec kultury ponad 100 letniego zaborcy.
        • privus Re: No powiedzialbym, ze nie calkiem... 06.10.23, 16:18
          Przypomnij sobie katolicyzm szerzony w czasach Chrobrego na terenach Polski.
    • melikles Re: Gość w dom, Bóg w dom 05.10.23, 12:24
      Mógł przy tym zachować swoją. Budować świątynie. Ta polska tradycja trwa od wieków.

      eszkola.pl/historia/wygnanie-arian-z-polski-1658-koniec-tolerancji-religijnej-w-polsce-8505.html
      • j-k istotnie 05.10.23, 12:36
        melikles zapodala:

        "W drugiej połowie XVIII w. obrona praw innowierców stała się – dla prawosławnej Rosji oraz luterańskich Prus, pretekstem do ingerowania w wewnętrzne spawy Rzeczpospolitej. W roku 1768 sejm polski – pod naciskiem tych krajów, zniósł dyskryminacyjne ustawy z początku stulecia."


        co talo sie przyczxyna Konfederacji Barskiej , a nastepnie rozbiorow Rzeczpoospolitej...
        • privus Re: istotnie 06.10.23, 16:22
          Raczej pretekstem uzasadniającym przyszłe rozbiory pod papieskim patronatem niezadowolonym z tradycyjnej tolerancji.
          • j-k viadomo, ze pretekstem 06.10.23, 17:56
            privus napisał:

            > Raczej pretekstem uzasadniającym przyszłe rozbiory pod papieskim patronatem nie
            > zadowolonym z tradycyjnej tolerancji.


            viadomo, ze pretekstem

            ale nie mieszaj do tego Vatykanu.

            - ten nie mial interesu w rozbiorach I. Rzeczpospolitej

            • pozytonium Re: viadomo, ze pretekstem 06.10.23, 18:32
              j-k napisał:

              > privus napisał:
              >
              > > Raczej pretekstem uzasadniającym przyszłe rozbiory pod papieskim patronat
              > em nie
              > > zadowolonym z tradycyjnej tolerancji.
              >
              >
              > viadomo, ze pretekstem
              >
              > ale nie mieszaj do tego Vatykanu.
              >
              > - ten nie mial interesu w rozbiorach I. Rzeczpospolitej

              Niemniej pobłogosławił.
            • privus Re: viadomo, ze pretekstem 07.10.23, 02:34
              Ale mieli biskupi reprezentujący Watykan.
          • pozytonium Re: istotnie 06.10.23, 23:36
            privus napisał:

            > Raczej pretekstem uzasadniającym przyszłe rozbiory pod papieskim patronatem nie
            > zadowolonym z tradycyjnej tolerancji.

            Dzięki temu powstał KpK.
            • stefan4 Re: istotnie 07.10.23, 11:28
              pozytonium:
              > Dzięki temu powstał KpK.

              Kodeks postępowania karnego?

              - Stefan
              • pozytonium Re: istotnie 07.10.23, 11:37
                stefan4 napisał:

                > pozytonium:
                > > Dzięki temu powstał KpK.
                >
                > Kodeks postępowania karnego?

                Kościół polskokatolicki.
                • szwampuch58 Re: istotnie 07.10.23, 12:50
                  Rydzyka?
    • wariant_b Re: Gość w dom, Bóg w dom 05.10.23, 12:49
      pozytonium napisał:

      > Gość w dom, Bóg w dom

      Jeśli chodzi o Allaha, to jego wyznawcy z czasów wojny z nielegalnymi imigrantami
      spoczywają na mizarze w Bohonikach albo okolicznych cmentarzach prawosławnych.
      Kruszyniany były w "strefie zakazanej", a nie wszystkich stać na transport zwłok.
    • stefan4 Gość w dom, smakołyki do komory. 05.10.23, 13:11
      pozytonium:
      > Gość w dom oznaczał, że obcy człowiek, nawet wróg był akceptowany przez Polaków
      > o ile szanował ich tradycję. Mógł przy tym zachować swoją. Budować świątynie.
      > Ta polska tradycja trwa od wieków.

      Również od wieków trwa legenda o Szewczyku-Dętewce i Śpiących Harcerzach... A historia toczy się doragmi mniej legendarnymi:

      1424 — edykt wieluński Władysława Jagiełły uznający husytyzm za zdradę
      1558 — uchwała Sejmu nakazująca arianom pod karą śmierci przejście w ciągu 3 lat na katolicyzm lub opuszczenie kraju
      1638 — zburzenie Rakowa
      1668 — uchwała Sejmu o karze śmierci za odstępstwo od katolicyzmu
      1673 — uchwała Sejmu o tym, że tylko katolik może być szlachcicem
      1712 — wykluczenie protestantów z Senatu
      1717 — zakaz odprawiania publicznych nabożeństw protestanckich oraz budowania zborów
      1734 — wykluczenie protestantów z Sejmu

      Itp. itd.... O pogromach w Polsce międzywojennej oraz o partyjno-rządowym antysemityzmie w końcu lat 1960-tych nie chce mi się nawet pisać.

      - Stefan
      • pozytonium Re: Gość w dom, smakołyki do komory. 06.10.23, 14:45
        stefan4 napisał:


        > 1424 — edykt wieluński Władysława Jagiełły uznający husytyzm za zdradę

        pl.wikipedia.org/wiki/Edykt_wielu%C5%84ski
        W Polsce tak Czechów prześladowano, że chyba do dziś czeskie pochodzenie jest często spotykane w okolicach Leszna.
        • stefan4 czy Ty nie zauważasz, kiedy zmieniasz temat? 06.10.23, 14:55
          pozytonium:
          > W Polsce tak Czechów prześladowano, że chyba do dziś czeskie pochodzenie jest często
          > spotykane w okolicach Leszna.

          Było o prześladowaniach religijnych, od których Polska rzekomo była wolna. Nie istnieje religia ,,Czesi'', więc wywnętrzasz się nie na temat. Z tego, że nie prześladowano Czechów, nie wynika, że nie było prześladowań husytów, arian, protestantów, unitów, żydów, itd.

          - Stefan
          • pozytonium Re: czy Ty nie zauważasz, kiedy zmieniasz temat? 06.10.23, 15:07
            stefan4 napisał:

            > pozytonium:
            > > W Polsce tak Czechów prześladowano, że chyba do dziś czeskie pochodzenie
            > jest często
            > > spotykane w okolicach Leszna.
            >
            > Było o prześladowaniach religijnych, od których Polska rzekomo była woln
            > a. Nie istnieje religia ,,Czesi'', więc wywnętrzasz się nie na temat. Z tego,
            > że nie prześladowano Czechów, nie wynika, że nie było prześladowań husytów, ar
            > ian, protestantów, unitów, żydów, itd.

            Tak prześladowano Żydów, że Niemcy ich wybili prawie kilka milionów w II wojnie światowej.
            Po prawie 1000 lat wspólnej koegzystencji z Polakami.
        • privus Chyba nie tylko w Twojwj "cerkwi" jest coś nie tak 06.10.23, 17:09
          Przyczyną katolickiego prześladowania w Czechach był sprzeciw w stosunku do dominacji katolicyzmu we wszystkich sferach życia. Samo zjawisko spowodowane zostało nadawanymi przywilejami politycznymi, które w rezultacie odwróciły duchowieństwo całej Europy od jego istotnych zadań w kierunku świeckich interesów. To rozprzężenie karności w Kościele i jego a moralności jest do dzisiaj zjawiskiem bezprzykładnym. W Polsce zbyt mało mówi się o np. Targowicy, którą przykryły interesy Watykanu sfinalizowane późniejszymi rozbiorami.
          • pozytonium Re: Chyba nie tylko w Twojwj "cerkwi" jest coś ni 06.10.23, 17:43
            privus napisał:

            > Przyczyną katolickiego prześladowania w Czechach był sprzeciw w stosunku do dom
            > inacji katolicyzmu we wszystkich sferach życia.

            Jak Czesi na Bałtyk spozierali.
            historia.trojmiasto.pl/Jak-Czesi-groznie-na-Gdansk-spogladali-n37377.html?strona=6
            Ponoć pod Grunwaldem Jan Žižka stracił oko walcząc po stronie Jagiełły. A wojownik to był I klasy. Po swej śmierci kazał się oskórować i zrobić ze swej skóry bęben, jego dźwięk dostarczał innym Czechom odwagi.
            Bęben ów uczyniono. Bęben ów zaginął w Kłodzku za czasów Habsburgów. Pewnie go spalili, jak to Niemcy mają w zwyczaju. Albo poszedł na jakiś abażur. Co też Niemcy mają w zwyczaju.

            To, że Jagiełło uznał rację Watykanu było tylko dobrą wolą, by nie rozpętywać następnej krucjaty w Europie. Teutoni zrazu, by się rzucili. Niemniej nie gnębił husytów.

            Teraz jest podobna sytuacja. Zamiast Watykanu jest Berlin i Bruksela.
      • pozytonium Re: Gość w dom, smakołyki do komory. 06.10.23, 18:36
        stefan4 napisał:


        > 1668 — uchwała Sejmu o karze śmierci za odstępstwo od katolicyzmu
        > 1673 — uchwała Sejmu o tym, że tylko katolik może być szlachcicem

        Przez pięć lat nie wybili wszystkich innowierców?
    • pies.na.czarnych Re: Gość w dom, Bóg w dom 05.10.23, 13:15
      "Gość w dom, baba w ciąży" - staropolskie.
    • pies.na.czarnych Re: Gość w dom, smakołyki do komory. 05.10.23, 14:05
      JPII
      Co by nie mówić to potrafił zadziwić nawet pedofilów. weekend.gazeta.pl/weekend/7,152121,23165593,jak-ksiadz-bigamista-i-pedofil-ktory-gwalcil-wlasne-dzieci.html

      https://bis.gazeta.pl/im/21/17/16/z23166497IDR.jpg
    • no-popis Re: Gość w dom, Bóg w dom 06.10.23, 17:14
      pozytonium napisał:

      > Gość w dom, Bóg w dom
      > Obawiam się, by nie było prześladowań innowierców.
      > Gość w dom oznaczał, że obcy człowiek, nawet wróg był akceptowany przez Polaków
      > o ile szanował ich tradycję. Mógł przy tym zachować swoją. Budować świątynie.
      > Ta polska tradycja trwa od wieków.
      >
      Chodziłem do szkoły z jednq z Tatarej / Dzanetta/ z tej miejscowości. Ma bardzo dobrą opinię o tolerancji jak jest w Polakach.
      Krew mnie zalewa jak potomkowie nazistów wypowiadają się o tolerancji Polaków.
      • pozytonium Re: Gość w dom, Bóg w dom 06.10.23, 17:59
        no-popis napisała:

        > pozytonium napisał:
        >
        > > Gość w dom, Bóg w dom
        > > Obawiam się, by nie było prześladowań innowierców.
        > > Gość w dom oznaczał, że obcy człowiek, nawet wróg był akceptowany przez P
        > olaków
        > > o ile szanował ich tradycję. Mógł przy tym zachować swoją. Budować świąt
        > ynie.
        > > Ta polska tradycja trwa od wieków.
        > >
        > Chodziłem do szkoły z jednq z Tatarej / Dzanetta/ z tej miejscowości. Ma bardzo
        > dobrą opinię o tolerancji jak jest w Polakach.
        > Krew mnie zalewa jak potomkowie nazistów wypowiadają się o tolerancji Polaków.

        Chodziłem też i z Cyganami. Potomkami tych, których nie udało się Niemcom spalić.
    • a.jej.rkoniak Re: Gość w dom, Bóg w dom 07.10.23, 06:41
      Gość w dom, Bóg wie, dlaczego.
      • pozytonium Re: Gość w dom, Bóg w dom 07.10.23, 12:35
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        > Gość w dom, Bóg wie, dlaczego.

        Podobnie jest w Australii, czy w Skandynawii.
        Typowe zachowanie z czasów, gdy łatwo było zginąć nie uzyskawszy gościny.
        www.puszczaniepolomicka.pl/legendy.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka