czan-dra
26.10.23, 09:41
tak się o niego boją że pobłądzi, lub go porwą i sklonują, że w aucie w którym porusza się on lub jego lokaje, zainstalowali lokalizator, po kiego tego nie chcą powiedzieć, przecież to że jedzie poprzez wsie i sadyby, ogłaszają urbi et orbi jego "ochroniarze", sygnały dźwiękowe, świetlne, powinni jeszcze drogę przed nim wyczyścić ogniem, a jedzie tylko podmuchać kraba, więc po co to?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,30340946,lokalizator-w-samochodzie-kancelarii-prezydenta-prokuratura.html