oby.watel
27.11.23, 12:11
Motto:
Życie muszę ja ratować, nie jestem bluźnierca!
Dziecko może żyć bez głowy, ja żyję bez serca!
Prof. Chazan wsławił się tym, że uratował życie poczętego dziecka z wodogłowiem, brakiem części kości czaszki, z dziurą w miejscu nosa, rozszczepami kości policzkowej, bez oczu i powiek. Krwawy reżim pozbawił go stanowiska dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie. A przecież wiadomo, że lekarz nie ma prawa kierować się wiedzą medyczna. lecz sumieniem.
Teraz Chazan wypowiedział się w radiu Maryja o in vitro. Według niego "Mechaniczne podejście do płodności, charakterystyczne dla in vitro, oddziela wymiar biologiczny prokreacji od osobowego, a przecież związek kobiety i mężczyzny nie ma tylko wymiaru prokreacyjnego. Sztuczna prokreacja, w tym in vitro, idzie tym samym tropem co antykoncepcja, oddzielając akt małżeński od zapłodnienia. Innym aspektem tej metody, która również budzi duże wątpliwości, jest fakt, że może łączyć się z zagrożeniem dla zdrowia kobiety. Indukcja mnogich owulacji, potem pobieranie komórek jajowych z jajników przyszłej matki za pomocą igły, w znieczuleniu."
Zamiast rodzić zdrowe dzieci, wyczekiwane, kochane, kobieta winna rodzić poczęte, nawet martwe, a jak nie przeżyje porodu, to widocznie bóg tak chciał. Bo tak każe sumienie. Amen.