Dodaj do ulubionych

Marcosur w niemieckim sklepie

09.01.26, 21:16
Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznaczeniem "Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński". Jak myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?
Obserwuj wątek
    • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 09.01.26, 21:29
      Argentyński, wolny od antybiotyków.
      • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 17:06
        " Argentyński, wolny od antybiotyków."

        A co, Argentyna już wyeliminowała antybiotyki ze swojej wołowiny? Pytam, bo jeszcze rok temu było to poważne zjawisko w Argentynie, na tyle istotne, że argentyński rząd dopiero zamierzał zabrać się za to w drodze ustawy.
        • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 17:26
          sverir napisał:

          > " Argentyński, wolny od antybiotyków."
          >
          > A co, Argentyna już wyeliminowała antybiotyki ze swojej wołowiny? Pytam, bo jes
          > zcze rok temu było to poważne zjawisko w Argentynie, na tyle istotne, że argent
          > yński rząd dopiero zamierzał zabrać się za to w drodze ustawy.
          >

          Chętnie poczytam na ten temat. Podaj wiarygodny link!
          • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 17:31
            I proszę bardzo. AI na pytanie o argentyńskie mięso i antybiotyki bez wachania odpowiada (wrzuć sobie do translatora):

            AI-overzicht
            Argentijns vlees staat bekend als natuurlijk en vaak vrij van antibiotica en hormonen, omdat de runderen op de Pampas grasgevoerd opgroeien, in tegenstelling tot vlees uit intensieve veehouderij waar antibiotica gebruikt kunnen worden, hoewel strenge wetgeving in Europa zorgt dat er geen schadelijke residuen in vlees belanden. Hoewel er in Argentinië wel antibiotica gebruikt kan worden, is het de vrijheid van de dieren en de natuurlijke voeding die het vlees zo geliefd maakt, en garanderen importregels in Europa dat het vlees veilig is, hoewel biologisch vlees de meest zekere keuze is voor minder of geen antibiotica.
            • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 06:11
              Twoje AI to jest bardziej rozbudowana wyszukiwarka w internecie - jest równie wiarygodna, co materiały, które ją zasilają. Taka sama wartość jak strony internetowe:)

              Wyniki badań:
              www.frontiersin.org/journals/veterinary-science/articles/10.3389/fvets.2024.1454032/full

              Argentyna korzysta z tych samych środków, co np. USA, w mniejszym stopniu. Ale korzysta.
              • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 11:14
                W tym co wyżej wkleiłem jest wyraźnie napisane, ze w Argentynie nie ma zakazu stosowania antybiotyków i jest wyjaśnione dlaczego. Ten brak zakazu wykorzystują protestujący czym nakręcają kłamliwą propagandę strachu.
                • stasi1 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 12:42
                  Przecież muszą wyjaśnić czemu to ludzie muszą kupować droższy towar
                  • no-popis Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 12.01.26, 23:30
                    stasi1 napisał:

                    > Przecież muszą wyjaśnić czemu to ludzie muszą kupować droższy towar

                    Twoja troska o portfele klientów jest zasadna. Proponuję dalej kontynuować ten /samobójczy/ proces i UE powinna zawrzeć specjalną umowę z Chinami znosząc cła na samochody chińskie. Nie należy się przejmować protestami managementu BMW, Mercedesa, VW, Porsche, który na protesty przyjedzie autami za milion i więcej wraz ze swoimi, pełnoetatowymi kierowcami.
                    Jak się troszczymy o klienta to troszczmy się konsekwentnie.
                    Jak myślisz jakie auto wtedy kupi niemiecki konsument?
                    • stasi1 Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 13.01.26, 17:22
                      A co ty tak się przejmujesz tymi niemieckimi producentami aut?
                      • no-popis Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 14.01.26, 04:29
                        stasi1 napisał:

                        > A co ty tak się przejmujesz tymi niemieckimi producentami aut?
                        Użyłem tego jako argumentu prezentując Ci identyczne sytuacje aby objaśnić Ci, że UE realizuje tu interes niemiecki- tylko ten.
                        Mi cena auta jest obojętna i na pewno nie kupię auta chińskiego no chyba, że U8 ale jak będzie miało serwis w Polsce.
                        • sverir Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 14.01.26, 06:25
                          "Użyłem tego jako argumentu prezentując Ci identyczne sytuacje aby objaśnić Ci, że UE realizuje tu interes niemiecki- tylko ten."

                          Realizuje ogólnie interes produkcji przemysłowej kosztem produkcji rolniczej, ale fakt, że chodzi głównie o ten niemiecki przemysł. Zauważę jednakże, że nasz przemysł żyje z tych niemieckich zamówień, więc i w naszym interesie póki co leży, żeby ten niemiecki też miał się dobrze. To nie jest kwestia czy, tylko jakim kosztem.
                          • no-popis Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 14.01.26, 15:27
                            sverir napisał:

                            > "Użyłem tego jako argumentu prezentując Ci identyczne sytuacje aby objaśnić Ci,
                            > że UE realizuje tu interes niemiecki- tylko ten."
                            >
                            > Realizuje ogólnie interes produkcji przemysłowej kosztem produkcji rolniczej, a
                            > le fakt, że chodzi głównie o ten niemiecki przemysł. Zauważę jednakże, że nasz
                            > przemysł żyje z tych niemieckich zamówień, więc i w naszym interesie póki co le
                            > ży, żeby ten niemiecki też miał się dobrze. To nie jest kwestia czy, tylko jaki
                            > m kosztem.
                            Zgoda. Wymaga to analizy opłacalności i można mieć tu różne wyliczenia, analizy i rozrachunki ale...odpowiadałem po prostu ogłupiałemu PrOpagandziście :) aby zrozumiał ten mechanizm.
                        • stasi1 Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 14.01.26, 13:55
                          Nie identyczne bo jednak do tego rolnictwa dopłacamy. Do produkcji samochodów w zasadzie nie
                      • x2468 Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 14.01.26, 17:34
                        Wartość komponentów do europejskich aut produkowanych w Polsce wyniosła w I półroczu 2025 9,3 miliarda Euro. Przemysł ten zatrudnia ponad 200000 osób, największym odbiorca są Niemcy. Jak widać jest się czym przejmować. Tutaj interes niemiecki jest też naszym.
                        • negativum Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 14.01.26, 17:47
                          x2468 napisał:

                          > Wartość komponentów do europejskich aut produkowanych w Polsce wyniosła w I pół
                          > roczu 2025 9,3 miliarda Euro. Przemysł ten zatrudnia ponad 200000 osób, najwięk
                          > szym odbiorca są Niemcy. Jak widać jest się czym przejmować. Tutaj interes niem
                          > iecki jest też naszym.

                          I dlatego Valeo padło…

                          Czekam na czasy, gdy będziemy produkować coś od początku do końca. A nie tylko komponenty.
                          • sverir Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 16.01.26, 07:48
                            "Czekam na czasy, gdy będziemy produkować coś od początku do końca. A nie tylko komponenty"

                            Sami producenci na to nie czekają - dlaczego czekasz Ty?:)
                            • negativum Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 16.01.26, 09:01
                              sverir napisał:

                              > "Czekam na czasy, gdy będziemy produkować coś od początku do końca. A nie tylko
                              > komponenty"
                              >
                              > Sami producenci na to nie czekają - dlaczego czekasz Ty?:)

                              Urząd Skarbowy może opodatkować samozbiory podatkiem VAT, nawet jeśli rolnik nie osiągnął zysku. Urząd uznaje to za dostawę towarów, szczególnie w przypadku rolników rozliczających się na zasadach ogólnych lub będących płatnikami VAT. Może to prowadzić do konieczności naliczenia VAT od kosztu wytworzenia.
                              • sverir Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 19.01.26, 18:22
                                "Urząd Skarbowy może opodatkować samozbiory podatkiem VAT, nawet jeśli rolnik nie osiągnął zysku. Urząd uznaje to za dostawę towarów, szczególnie w przypadku rolników rozliczających się na zasadach ogólnych lub będących płatnikami VAT. Może to prowadzić do konieczności naliczenia VAT od kosztu wytworzenia. "

                                A organ podatkowy uznał, że urządzenie pod postacią jednostki kogeneracyjnej 355kW w kontenerze dźwiękochłonnym jest budowlą w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 2 u.p.o.l., ponieważ jest urządzeniem budowlanym w rozumieniu art. 3 pkt 9 p.b., a zatem podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości.
                          • stefan4 Niech rzrzrzyje samowystarczalność! 16.01.26, 09:59
                            negativum:
                            > Czekam na czasy, gdy będziemy produkować coś od początku do końca. A nie tylko
                            > komponenty.

                            My już wiele rzeczy produkujemy od początku do końca; np. samochody, Żaden pozaunijny biznes nam w to palców nie wtyka.

                            Chyba, że Ty ,,nas'' definiujesz jakoś inaczej, w poprzek rzeczywistości ekonomicznej i ustaleń prawnych. Czy dla Ciebie ,,my'' to tylko Dolny Śląsk, czy tylko samo miasto Wrocław?

                            A swoją drogą, to Ty chyba przespałeś ostatnie kilkanaście tysięcy lat i marzysz o czasach, kiedy każdy kmieć sam sobie tkał sukmanę, sam podkuwał konia (przedtem osobiście wytopiwszy kiepskie żelazo z miejscowych ubogich rud) i we własnoręcznie wystruganym szafliku mieszał własne nawozy sztuczne... wróć, sztucznych za Twoich Wspaniałych Czasów nie było; on w tym szafliku mieszał placki krowie z oślimi balaskami.

                            Niech żyje samowystarczalność!

                            Ale w takim razie oddaj komputer i komórkę, zdrajco narodowej sprawy.

                            - Stefan
                          • stasi1 Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 17.01.26, 07:01
                            Kiedyś w PRL wszystko produkowaliśmy od początku do końca, poza wsadem dewizowym. I niczego nie było
                            • neuroleptyk Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 17.01.26, 12:31
                              stasi1 napisał:

                              > Kiedyś w PRL wszystko produkowaliśmy od początku do końca, poza wsadem dewizowy
                              > m. I niczego nie było

                              Tutaj należy zdefiniować co znaczy produkować wszystko od początku do końca. Czy liczy się faza projektu? Czy liczą się tylko lokalne surowce? Wszystko w sensie produkowania produktów z każdej kategorii? Czy też dodatkowo 99 – 100 % ich udziału?

                              Importowaliśmy: rudę żelaza, boksyty, ropę naftową, gaz ziemny, surowce do nawozów, bawełnę, kawę, kakao, cytrusy. Była zależność technologiczna od ZSRR w lotnictwie i obronności, zaś w kopalniach odkrywkowych od NRF/NRD. Kopalnia Bełchatów była oparta w dużej mierze na niemieckich układach KTZ akronim od Koparka–Taśmociąg–Zwałowarka. W PRL produkowane były samochody osobowe na licencjach z zachodu jak np. Fiat125p i Fiat126p. Taśmy filmowe od ORWO – NRD. Aparaty fotograficzne: Praktica – NRD, Zenit – ZSRR.
                              • stasi1 Re: Poszerzymy ten proces troski o konsumenta? 18.01.26, 10:13
                                Nominalnie PiS chciałby aby polska była zamknięta jak Korea Północna. Tam praktycznie wszystko produkują od zera do końca
                  • privus Re: Marcosur w niemieckim sklepie 21.01.26, 01:29
                    Pisie trole wypisuja tylko to, co im w porannych przekazach nakazano bez żadnycg refleksji.
                    Jeszcze nie tak dawno w sprawach Mercosue politycy twierdzili wręcz coś przeciwnego:

                    - 10 maja 2019 r. Jacek Czaputowicz podczas wizyty w Brazylii mówił: "Powinno to przyczynić się do większej otwartości naszych rynków i zwiększenia wolumenu wymiany handlowej",

                    - 17 lipca 2019 r. podczas posiedzenia komisji ds. Unii Europejskiej wiceminister MSZ Konrad Szymański stwierdził: "Polska zdecydowanie popiera rozwój wielostronnych umów handlowych i oparcia handlu międzynarodowego o zaawansowane porozumienia o wolnym handlu, do których na pewno należy umowa z Mercosurem".

                    Trudno więc poważnie traktować tych piso-propagandowych naganiaczy w problemowych dyskusjach.
                    • stasi1 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 22.01.26, 10:07
                      Ale to było 6 lat temu! Przez ten czas PiS stracił władzę, a jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zresztą ich zwolennicy tacy zbyt gramotni nie są. Jak to mówił Kaczyński: nikt mam nie wmówi że białe to białe, a czarne to czarne
              • privus Re: Marcosur w polskim sklepie 21.01.26, 00:49
                sverir napisał:

                > Argentyna korzysta z tych samych środków, co np. USA, w mniejszym stopniu. Ale
                > korzysta.

                Wolę sprawiedliwy handel zamiast ceł, partnerstwo zamiast izolacji, zrównoważony rozwój zamiast eksploatacji.

                Czy jest to aż tak dziwne?

                Stosunki handlowe z krajem bawiącym się cłami w celu podporządkowania innych staje się nie tylko mało atrakcyjne ale także wątpliwe perspektywicznie. Nie tylko Mercosur stwarza inne możliwości.

                Realizując Twój punkt widzenia, Anglia bez mydła doprowadziła gospodarkę Portugalii do poziomu, w którym tkwi do dnia dzisiejszego. Oczywiście nie jest to jedyna przyczyna, ale źródło późniejszych konsekwencji.
          • m.c.hrabia Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 17:33
            Blisko 800 ton (!) antybiotyków podano zwierzętom hodowlanym w Polsce w 2018 roku i ta ilość od lat systematycznie rośnie
            • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 14.01.26, 20:04
              Siarczan streptomycyny do niedawna był składnikiem chyba wszystkich dodatków paszowych produkowanych w Polsce.
              Oprócz rynku oficjalnego sprzedażny dodatków paszowych(w tym antybiotyków ) istnieje czarny rynek sterowany z Chin i Holandii.
              pl.cropprotection.net/biological-pesticide/streptomycin-sulfate.html
        • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 13:54
          Polskie hodowle są w światowej czołówce w zużyciu antybiotyków. II miejsce w Europie:

          wiescirolnicze.pl/newsy/antybiotyki-w-miesie-z-polskich-hodowli-interpelacja-ujawnia-skale-problemu,24777/
          • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 14:35
            "Polskie hodowle są w światowej czołówce w zużyciu antybiotyków. II miejsce w Europie"

            I Europa generalnie zasyfiła swoje rolnictwo dalece bardziej, niż jakikolwiek inny 'cywilizowany' rejon na świecie. Ale ja nie o tym, tylko o argentyńskiej wołowinie.
            • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 15:24
              > Ale ja nie o tym, tylko o argentyńskiej wołowinie.

              Gdzie i kiedy jadłeś argentyńskie mięso wołowe?
            • negativum A co ze śladem węglowym? 12.01.26, 17:41
              sverir napisał:

              > "Polskie hodowle są w światowej czołówce w zużyciu antybiotyków. II miejsce w E
              > uropie"
              >
              > I Europa generalnie zasyfiła swoje rolnictwo dalece bardziej, niż jakikolwiek i
              > nny 'cywilizowany' rejon na świecie. Ale ja nie o tym, tylko o argentyńskiej wo
              > łowinie.

              Pomijając to, że tusza płynie przez 2 do 5 tygodni. Takie mięso jest z założenia mrożone (nie jest świeże).
              Chłodnia pali 150-300 ton paliwa dziennie. W skrajnym przypadku to ca. 10500 ton paliwa. Z tony mazutu dostajemy 3 tony CO2. Czyli łącznie 31500 tony CO2. Tylko na jedną chłodnię.
              • to.ja.pies.na.czarnych Re: A co ze śladem węglowym? 12.01.26, 18:19
                Czyli wam już nie chodzi o antybiotyki tylko środowiskiem nagle zaczęliście się przejmować.
                • negativum Re: A co ze śladem węglowym? 12.01.26, 18:34
                  to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                  > Czyli wam już nie chodzi o antybiotyki tylko środowiskiem nagle zaczęliście się
                  > przejmować.

                  Wam?

                  Już widzę, jak sprzedawczyni rąbie pół kilograma zamrożonej krowy :)
                  A środowiskiem zawsze się zajmowałem. Tylko nie, jak Greta. Czy przyklejający się do asfaltu.
                  Samochód ma być sprawny, nie musi byś nowy. Nowe często potrafią bardziej smrodzić. Taka nowa Toyota potrafi spalić litr oleju silnikowego na 1000 km.
                  W Krakowie wpadli na strefy czystego transportu. 2.2 mln zł w tydzień. Z ekologią nie ma to nic wspólnego. Zapłacisz myto i możesz jeździć.
    • qwardian Re: Marcosur w niemieckim sklepie 09.01.26, 21:43
      Tylko wołowina chowu Józia Mengele, wszystkie PO-zostałe cierpią na chorobę wściekłych głów..
    • asia-loi Re: Marcosur w niemieckim sklepie 09.01.26, 21:44
      albwu napisał:

      > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznaczeniem "
      > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński". Jak myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?

      Tańszy. Tak samo w polskich sklepach. Większość ludzi wybierze tańszy towar.
      • boggi_dan Re: Marcosur w niemieckim sklepie 09.01.26, 22:07
        asia-loi napisała:

        > albwu napisał:
        >
        > > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznacze
        > niem "
        > > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński
        > ". Jak myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?
        >
        > Tańszy. Tak samo w polskich sklepach. Większość ludzi wybierze tańszy towar.
        >
        > Przeważnie emeryci. Biedronka niskie ceny...









        • strzal_w_punkt Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 07:59
          boggi_dan napisał:

          > Przeważnie emeryci. Biedronka niskie ceny...
          >

          Zapominasz o rencistach? Podobno w Lidlu są niższe ceny?!
        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 17:48
          boggi_dan napisał:

          > asia-loi napisała:
          >
          > > albwu napisał:
          > >
          > > > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z o
          > znacze
          > > niem "
          > > > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argen
          > tyński
          > > ". Jak myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?
          > >
          > > Tańszy. Tak samo w polskich sklepach. Większość ludzi wybierze tańszy tow
          > ar.
          > >
          > > Przeważnie emeryci. Biedronka niskie ceny...

          Chodzi o to, że takie mięso musi byś mrożone. Wołowina nie wytrzyma 5 tygodni podróży bez zamrożenia.
          Polską wołowinę klepie się w nocy, a rano jest już dostarczona do sklepu.
          Raz zamrożonego mięsa nie wolno zamrażać 2 raz.
          www.gov.pl/web/psse-kamien-pomorski/mrozenie
          • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 18:18
            negativum napisał:

            > Chodzi o to, że takie mięso musi byś mrożone. Wołowina nie wytrzyma 5 tygodni p
            > odróży bez zamrożenia.
            > Polską wołowinę klepie się w nocy, a rano jest już dostarczona do sklepu.
            > Raz zamrożonego mięsa nie wolno zamrażać 2 raz.
            > www.gov.pl/web/psse-kamien-pomorski/mrozenie
            >
            >

            Taaak. To mięso z Bindery jest prosto od chłopa, a jak im zabraknie to chłopa na haku przyprowadza:)
            • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 18:41
              to.ja.pies.na.czarnych napisała:

              > negativum napisał:
              >
              > > Chodzi o to, że takie mięso musi byś mrożone. Wołowina nie wytrzyma 5 tyg
              > odni p
              > > odróży bez zamrożenia.
              > > Polską wołowinę klepie się w nocy, a rano jest już dostarczona do sklepu.
              > > Raz zamrożonego mięsa nie wolno zamrażać 2 raz.
              > > www.gov.pl/web/psse-kamien-pomorski/mrozenie
              > >
              > >
              >
              > Taaak. To mięso z Bindery jest prosto od chłopa, a jak im zabraknie to chłopa n
              > a haku przyprowadza:)

              Ano jest. U mnie w Biedrze sprzedają jeszcze ciepłe wędliny. Szyneczka wędzona w nocy, rano sprzedawana.
              Krowy nie latają samolotami. Płyną zamrożone przez ca. 5 tygodni.
              • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 18:46
                > Ano jest. U mnie w Biedrze sprzedają jeszcze ciepłe wędliny.

                To te, które chłopki przynoszą do Biedry trzymając je pod swoimi szynkami coby nie zamarzły na mrozie 🤡
                • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 18:49
                  to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                  > > Ano jest. U mnie w Biedrze sprzedają jeszcze ciepłe wędliny.
                  >
                  > To te, które chłopki przynoszą do Biedry trzymając je pod swoimi szynkami coby
                  > nie zamarzły na mrozie 🤡

                  Zastanawia mnie twój sceptycyzm. Tylko Putin i nic więcej.
                  • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 18:54
                    > Zastanawia mnie twój sceptycyzm.

                    Dzie ty widzisz sceptycyzm w mojej wypowiedzi? Chyba nie znasz znaczenia tego slowoa.

                    > Tylko Putin i nic więcej. 🤡

                    Bez Putina ani rusz. 😅

                    Znowu nie odrobiłeś lekcji!

                    Mięso transportowane z Argentyny do Europy przewozi się w dwóch głównych reżimach temperaturowych, zależnie od formy produktu:

                    Mięso chłodzone (świeże): Transport odbywa się w temperaturze bliskiej 0°C (zazwyczaj w przedziale od -1,5°C do +2°C). Argentyna specjalizuje się w eksporcie wysokiej jakości świeżej wołowiny (często dojrzewającej), która dzięki precyzyjnej kontroli chłodniczej zachowuje trwałość podczas trwającego kilka tygodni transportu morskiego.

                    Mięso mrożone: Musi być przewożone w stałej temperaturze nie wyższej niż -18°C. W tym przypadku dopuszczalne są jedynie krótkotrwałe wahania temperatury o maksymalnie 3°C podczas operacji przeładunkowych.


                    • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 19:12
                      to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                      > > Zastanawia mnie twój sceptycyzm.
                      >
                      > Dzie ty widzisz sceptycyzm w mojej wypowiedzi? Chyba nie znasz znaczenia tego s
                      > lowoa.
                      >
                      > > Tylko Putin i nic więcej. 🤡
                      >
                      > Bez Putina ani rusz. 😅
                      >
                      > Znowu nie odrobiłeś lekcji!
                      >
                      > Mięso transportowane z Argentyny do Europy przewozi się w dwóch głównych
                      > reżimach temperaturowych
                      , zależnie od formy produktu:
                      >
                      > Mięso chłodzone (świeże): Transport odbywa się w temperaturze bliskiej 0°C (zaz
                      > wyczaj w przedziale od -1,5°C do +2°C). Argentyna specjalizuje się w eksporcie
                      > wysokiej jakości świeżej wołowiny (często dojrzewającej), która dzięki precyzyj
                      > nej kontroli chłodniczej zachowuje trwałość podczas trwającego kilka tygodni tr
                      > ansportu morskiego.
                      >
                      > Mięso mrożone: Musi być przewożone w stałej temperaturze nie wyższej niż -18°C.
                      > W tym przypadku dopuszczalne są jedynie krótkotrwałe wahania temperatury o mak
                      > symalnie 3°C podczas operacji przeładunkowych.



                      Wolę jednak świeżą cielęcinę.
                      • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 20:03
                        > Wolę jednak świeżą cielęcinę. 🤣
                        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 22:13
                          to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                          > > Wolę jednak świeżą cielęcinę. 🤣

                          A nie taką sprzed 2 miesięcy :)
          • boggi_dan Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 22:33
            negativum napisał:

            > boggi_dan napisał:
            >
            > > asia-loi napisała:
            > >
            > > > albwu napisał:
            > >
            > > >
            > > > Przeważnie emeryci. Biedronka niskie ceny...

            >
            >
            Oficjalny przelicznik jest taki: 9,1 tony mięsa do Europy za jedno niemieckie auto do Mercosur.
            • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 13.01.26, 00:13
              boggi_dan napisał:

              > Oficjalny przelicznik jest taki: 9,1 tony mięsa do Europy za jedno niemieckie a
              > uto do Mercosur.

              Z Chin płyną autka może dłużej, ale nie trzeba ich mrozić.
              Pampa nie wymaga Niemieckich samochodów z 10 razy tyle, co oferuje Chińczyk.
    • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 17:34
      albwu napisał:

      > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznaczeniem "
      > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński". Jak
      > myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?

      Jeżeli wreszcie u mnie znajdzie się w sklepie argentyńskie mięso to bez wahania będę je kupował. Teraz najczęściej jeżeli chodzi o wołowinę to wybieram irlandzkie steki ponad belgijskimi.
    • marecky81 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 18:23
      Argentyńska wołowina pochodzi z ras typowo mięsnych. Dużo daje też całoroczny wypas świeżą paszą. W Europie smakowo i jakościowo dorównuje jej wołowina z Irlandii.
      • qwardian Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 20:17
        Ras mięsnych, przecież od rana do wieczora żują trawę, a kiedy poda im się mięso, dostają choroby wściekłych krów. Rasą mięsną jest wieprzek, strawi wszystko co mu się poda.
        • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 11.01.26, 20:22
          > Ras mięsnych, przecież od rana do wieczora żują trawę, 😅😂🤣
      • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 17:56
        marecky81 napisał(a):

        > Argentyńska wołowina pochodzi z ras typowo mięsnych. Dużo daje też całoroczny w
        > ypas świeżą paszą. W Europie smakowo i jakościowo dorównuje jej wołowina z Irla
        > ndii.

        Jest mrożona. Raz zamrożonego mięsa nie wolno zamrażać 2 raz.
        Wątpię by krowy latały samolotami.
    • czciborwielki Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 13:03
      albwu napisał:

      > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznaczeniem "
      > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński". Jak
      > myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?

      Ważne co w polskim sklepie, nie niemieckim, ty zafajdana ukryta opcjo niemiecka!
      A więc prawidłowe pytanie jest takie - w POLSKIM sklepie leży wołowina polska, niemiecka i argentyńska, co kupisz?
      • qwardian Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 13:09
        Oczywiście wybiorę niemiecką wołowinę, albo argentyńską à la doktor Mengele..
        • m.c.hrabia Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 13:31
          qwardian napisał:

          > Oczywiście wybiorę niemiecką wołowinę, albo argentyńską à la doktor Mengele..
          >


          nic dziwnego , mało kto wybierze wołowinę faszerowaną antybiotykami
        • czciborwielki Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 14:35
          qwardian napisał:

          > Oczywiście wybiorę niemiecką wołowinę, albo argentyńską à la doktor Mengele..
          >

          Źle! Prawidłowa odpowiedź to: pół litra wódki.
        • to.ja.pies.na.czarnych Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 15:23
          qwardian napisał:

          > Oczywiście wybiorę niemiecką wołowinę, albo argentyńską à la doktor Mengele..
          >

          Ale ta argentyńska jest z mięsnych krów. Nie boisz się? 🤣
          • negativum Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 17:51
            to.ja.pies.na.czarnych napisała:

            > qwardian napisał:
            >
            > > Oczywiście wybiorę niemiecką wołowinę, albo argentyńską à la doktor Menge
            > le..
            > >
            >
            > Ale ta argentyńska jest z mięsnych krów. Nie boisz się? 🤣

            Jest mrożona…
            • to.ja.pies.na.czarnych Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 18:28
              Mięso transportowane z Argentyny do Europy przewozi się w dwóch głównych reżimach temperaturowych, zależnie od formy produktu:

              Mięso chłodzone (świeże): Transport odbywa się w temperaturze bliskiej 0°C (zazwyczaj w przedziale od -1,5°C do +2°C). Argentyna specjalizuje się w eksporcie wysokiej jakości świeżej wołowiny (często dojrzewającej), która dzięki precyzyjnej kontroli chłodniczej zachowuje trwałość podczas trwającego kilka tygodni transportu morskiego.

              Mięso mrożone: Musi być przewożone w stałej temperaturze nie wyższej niż -18°C. W tym przypadku dopuszczalne są jedynie krótkotrwałe wahania temperatury o maksymalnie 3°C podczas operacji przeładunkowych.
              • negativum Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 20:19
                to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                > Mięso transportowane z Argentyny do Europy przewozi się w dwóch głównych reżima
                > ch temperaturowych, zależnie od formy produktu:
                >
                > Mięso chłodzone (świeże): Transport odbywa się w temperaturze bliskiej 0°C (zaz
                > wyczaj w przedziale od -1,5°C do +2°C).

                Po 5 tygodniach to nie jest świeże mięso…
                • to.ja.pies.na.czarnych Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 20:44
                  > Po 5 tygodniach to nie jest świeże mięso…

                  Te 5 tygodni to czego się tyczą?
                  • negativum Re: Ważne co w polskim sklepie! 12.01.26, 21:02
                    to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                    > > Po 5 tygodniach to nie jest świeże mięso…
                    >
                    > Te 5 tygodni to czego się tyczą?

                    Krowy nie latają samolotami :)
                    • to.ja.pies.na.czarnych Re: Ważne co w polskim sklepie! 13.01.26, 00:43
                      No, no. Chcesz z Argentyny Do Europy chcesz przez Pacyfik płynąć.
                      • negativum Re: Ważne co w polskim sklepie! 13.01.26, 10:24
                        to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                        > No, no. Chcesz z Argentyny Do Europy chcesz przez Pacyfik płynąć.

                        Atlantyk
                        • to.ja.pies.na.czarnych Re: Ważne co w polskim sklepie! 13.01.26, 11:09
                          5 tygodni wpław.
                          • negativum Re: Ważne co w polskim sklepie! 14.01.26, 03:24
                            to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                            > 5 tygodni wpław.

                            Dla ryżu to żaden problem.
                • x2468 Re: Ważne co w polskim sklepie! 15.01.26, 21:58
                  Samolot, cargo nie leci 5 tygodni
                  • negativum Re: Ważne co w polskim sklepie! 15.01.26, 22:00
                    x2468 napisał:

                    > Samolot, cargo nie leci 5 tygodni

                    Dlatego wołowina jest po 270 € za kg. :)
                    • x2468 Re: Ważne co w polskim sklepie! 15.01.26, 22:30
                      Czyli według twojego cennika bilet lotniczy z Argentyny do Polski dla człowieka o wadze 100kg to 100x270 = 27000 Euro Powiedzmy ze kg wołowiny kosztuje 20€ za kg to bilet będzie kosztował 25000€
                      • negativum Re: Ważne co w polskim sklepie! 16.01.26, 00:09
                        x2468 napisał:

                        > Czyli według twojego cennika bilet lotniczy z Argentyny do Polski dla człowieka
                        > o wadze 100kg to 100x270 = 27000 Euro Powiedzmy ze kg wołowiny kosztuje 20€
                        > za kg to bilet będzie kosztował 25000€

                        Za rarytasy się płaci.
                        Nie ja zasugerowałem tę cenę.
                    • x2468 Re: Ważne co w polskim sklepie! 15.01.26, 23:11
                      Sutcha
                      Sutcha Argentina Rinder Roastbeef am Stück
                      ca. 0,97 kg

                      6 TAGE DURCHSCHNITTLICHE FRISCHE
                      Rette mich für 35,16 €

                      ca.
                      43,96 € 45,49 €/kg

                      Lieferung innerhalb 1 Stunde

                      30+ Kunden kaufen regelmäßig

                      KI-Zusammenfassung
                      Kategorie:

                      RindSteaks & Special Cuts

                      Herkunftsland: Argentinien,
                      • negativum Rozumiem, że piszesz na polskim forum :) 16.01.26, 00:07
                        x2468 napisał:

                        > Sutcha
                        > Sutcha Argentina Rinder Roastbeef am Stück
                        > ca. 0,97 kg
                        >
                        > 6 TAGE DURCHSCHNITTLICHE FRISCHE
                        > Rette mich für 35,16 €
                        >
                        > ca.
                        > 43,96 € 45,49 €/kg
                        >
                        > Lieferung innerhalb 1 Stunde
                        >
                        > 30+ Kunden kaufen regelmäßig
                        >
                        > KI-Zusammenfassung
                        > Kategorie:
                        >
                        > RindSteaks & Special Cuts
                        >
                        > Herkunftsland: Argentinien,
                        >
                        • stefan4 Re: Rozumiem, że piszesz na polskim forum :) 16.01.26, 10:14
                          negativum:
                          > Rozumiem, że piszesz na polskim forum :)

                          A czego nie zrozumiałeś? Aż do tego stopnia nie kumasz języka sąsiada zza miedzy?! No, trochę mokrej miedzy, ale miedzy...

                          Gorzej z tym innym językiem, z którego zaczerpnąłeś słowo ,,forum'' — starożytny Rzym jest od nas daleko zarówno przestrzennie jak czasowo i nigdy nie był nam sąsiadem. Powinieneś był napisać
                              ,,Rozumiem, że piszesz na polskim rynku''
                          Tylko że, kurczę, wtedy trafiłbyś w źródłosłów niemiecki, Twój nielubiany...

                          Ale mam wyjście! Otóż we Wrocławiu na takie miejsce z kramami i handelkiem nie mówią ,,rynek'' tylko ,,plac''; a ,,rynek'' to tylko centrum miasta. Chodzi się na rynek do kawiarni czy na podryw, a na plac po pietruszkę i kiszone ogórki. Taka lokalna idiosynkrazja. Więc może
                              ,,Rozumiem, że piszesz na polskim placu''
                          Niestety pudło: ,,plac'' jest również poniemiecki...

                          Nie masz wyjścia, Negativum, musisz koniecznie przestać pisać i mówić, a wszelką informację przekazywać wyłącznie na migi.

                          - Stefan

                          P.S
                          • negativum Re: Rozumiem, że piszesz na polskim forum :) 16.01.26, 10:33
                            stefan4 napisał:

                            > Ale mam wyjście! Otóż we Wrocławiu na takie miejsce z kramami i handelkiem nie
                            > mówią ,,rynek'' tylko ,,plac''; a ,,rynek'' to tylko centrum miasta.

                            Mamy trzy rynki, Główny a prócz tego Solny i Nowy Targ. Wszystko zależy od miejsca. Plac, krzyżówka i rynek są używane zamiennie. Są rynki osiedlowe. I nikt nie myśli o Rynku ratuszowym. U mnie np. mówią Krzyżówka. I około 650 tys. ludzi wie o co chodzi.
                            www.wroclaw.pl/komunikacja/linie-na-przystanku-strzegomska-krzyzowka-wroclaw
                            Z określeniem Rynku jako krzyżówka się pewnie nie spotkałeś. Samo miasto, co widać wyżej, używa tego terminu w oficjalnych komunikatach. W latach 90tych było tam mnóstwo szczęk. :)
                        • x2468 Re: Rozumiem, że piszesz na polskim forum :) 16.01.26, 14:11
                          Pytanie było o to co w niemieckim sklepie, nie zrozumiałeś po polsku?
                          • negativum Re: Rozumiem, że piszesz na polskim forum :) 16.01.26, 14:25
                            x2468 napisał:

                            > Pytanie było o to co w niemieckim sklepie, nie zrozumiałeś po polsku?

                            Przepraszam, ale nie zrozumiałem… :)
                            Dalej nie rozumiem. Nie jestem volksdeutsch'em
    • moingeal Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 17:03
      www.youtube.com/watch?v=aZY98drDOLU
      • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 12.01.26, 20:20
        To tylko dla mongoloidalnych zer.
    • negativum Mercosur i BRICS :) 14.01.26, 03:22
      albwu napisał:

      > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznaczeniem "
      > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński". Jak
      > myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?

      Co stoi na przeszkodzie, by Chiny zbudowali fabryki aut i maszyn w Mercosur. Mercosur to 290 mln odbiorców
      Chińskie auta będą tańsze od Niemieckich (ETS2), więc niemieckie nie będą się tam sprzedawać. W zamian UE dostanie ryż :) Może trochę bananów :) Fabrykę AGD czy aut stawia się w kilka miesięcy.
      BRICS to teraz 3.3 mld ludności. Jeśli dojdzie do tego UE jako odbiorca to będzie pod 4 mld ludzi.
      Migranci są przyzwyczajeni do ryżu :)

      Niemcy to sobie fajnie wymyśliły tylko, że na ich miejsce wejdą Chińczycy. Przy ETS2 nie mają szans.
      • neuroleptyk Re: Mercosur i BRICS :) 15.01.26, 22:10
        negativum napisał:


        > Niemcy to sobie fajnie wymyśliły tylko, że na ich miejsce wejdą Chińczycy. Przy
        > ETS2 nie mają szans.

        Produkcja samochodu to głównie przemysł. Zdecydowana większość stanowią emisje wbudowane w materiały, więc głównie ETS1. ETS2 obejmuje paliwa dla transportu i budynków, więc wpływ na koszt produkcji najwyżej pośredni.


    • mozart Re: Marcosur w niemieckim sklepie 14.01.26, 18:22
      albwu napisał:

      > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznaczeniem "
      > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński". Jak
      > myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?

      Vegan. Rindfleisch ist schweineteuer. 😂😂😂
      • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 22:03
        Powinieneś uaktualnić swoją sygnaturkę; Rzeczpospolita to wielki burdel. konstytucja to prostytucja, posłowie to k... i złodzieje a prezio alfons.
        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 22:07
          x2468 napisał:

          > Powinieneś uaktualnić swoją sygnaturkę; Rzeczpospolita to wielki burdel. konsty
          > tucja to prostytucja, posłowie to k... i złodzieje a prezio alfons.

          Jednak dbający o swoją Pierwszą Damę. Czyli żonę.
          • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 22:42
            ... kiedy patrzy publika. Z zona nie prowadził "dynamicznej polityki międzynarodowej" i nie latał na groby polskich żołnierzy w Nowej Zelandii.
            • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 22:50
              Do Moskwy również nie zabierał zony, oszczędzał dzisiejszą Pierwszą Damę , wołał sekretarkę co widać na pamiątkowych fotografiach. Jego szlachetna katolicka etyka nie pozwalała Batyrowi fatygować ślubnej.
              • negativum Herr Donald nie zabiera Gosi nawet po Polsce 15.01.26, 22:55
                x2468 napisał:

                > Do Moskwy również nie zabierał zony, oszczędzał dzisiejszą Pierwszą Damę , woła
                > ł sekretarkę co widać na pamiątkowych fotografiach. Jego szlachetna katolicka e
                > tyka nie pozwalała Batyrowi fatygować ślubnej.

                A to druga Dama…
                • x2468 Re: Herr Donald nie zabiera Gosi nawet po Polsce 15.01.26, 23:07
                  Druga zmienna dotrzymywała Batyrowi kroku.
                  • negativum Re: Herr Donald nie zabiera Gosi nawet po Polsce 16.01.26, 00:09
                    x2468 napisał:

                    > Druga zmienna dotrzymywała Batyrowi kroku.

                    A nie Wojciechowi?
      • mozart Re: Marcosur w niemieckim sklepie 31.01.26, 06:48
        Koledzy nie załapali dowcipu: określenie, że coś jest "schweineteuer" onacza że jest pierońsko drogie. A swoją drogą wołowina jest świńskodroga.🤣🤣🤣🤣
    • monalisa2016 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 14.01.26, 21:36
      O czym ten watek? Tak na prawde o niczym poniewaz temat jest znany od lat nie tylko na zachodzie ale tez i w Polsce.

      Zachodni a w tym niemiecki konsument jest od lat przyzwyczajony do argentinskich stekow, to nie jest zadna sensacja.
      Nawet w mojej "wsi" bo tak nazywal moja ladna miejsowosc jest stekarnia w ktorej servuje sie argentynskie steki, miejsca/stoliki w niej trzeba z duzym wyprzedzeniem rezerwowac.
      Ceny?
      Nie na mala kieszen, np. przystawka, glowne danie znaczy stek z dodatkami, deser, lampka wina, napoj to koszt ca. +100 euro na osobe.

      W Polsce tez juz jadlam argentynskie steki w restauracji wiec nic nowego.

      Argentinskie steki przebijaja cenowo jak i jakosciowo japonskie steki, to jest juz najwyzsza klasa dla sutych kieszeni.

      Na przyklad 1 kg np. swiezego tomahawk'a na odswietny grill to wydatek tylko :-) 270,30 EURO, nie wierzycie?
      Zobaczcie.

      angus-beef.de/products/wagyu-tomahawk-steak-dry-aged?variant=50890220765522&country=DE¤cy=EUR&utm_medium=product_sync&utm_source=google&utm_content=sag_organic&utm_campaign=sag_organic&utm_campaign_type=shopping&utm_region=de&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=22896456419&utm_content=&utm_term=&gad_source=1&gad_campaignid=22900604353&gbraid=0AAAAAqmp3Csozcp-30uN4FcUK0I6DanDh

      Wiec pytanie w jakiej klasie cenowej umiescicie polska wolowine?
      • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 05:18
        " O czym ten watek? Tak na prawde o niczym poniewaz temat jest znany od lat nie tylko na zachodzie ale tez i w Polsce."

        Import jest od lat, ale na innych warunkach. Chodzi o nowe warunki.

        "Nawet w mojej "wsi" bo tak nazywal moja ladna miejsowosc jest stekarnia w ktorej servuje sie argentynskie steki, miejsca/stoliki w niej trzeba z duzym wyprzedzeniem rezerwowac. "

        Co pokazuje, jakim rarytasem jest ta argentyńska wołowina, bo w zwykłej "stekarni" aż tak rezerwować nie trzeba.

        "W Polsce tez juz jadlam argentynskie steki w restauracji wiec nic nowego"

        To jest tzw. błąd uogólnienia, a tymczasem to, że coś się raz zdarzyło nie oznacza, że jest normą.
      • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 07:35
        monalisa2016 napisał(a):

        > Argentinskie steki przebijaja cenowo jak i jakosciowo japonskie steki, to jest
        > juz najwyzsza klasa dla sutych kieszeni.
        >
        > Na przyklad 1 kg np. swiezego tomahawk'a na odswietny grill to wydatek tylko :-
        > ) 270,30 EURO, nie wierzycie?

        > Wiec pytanie w jakiej klasie cenowej umiescicie polska wolowine?

        W tej samej. Argentyńska leci na nazwie i transportowana jest wstanie niezamrożonym drogą lotniczą. Stąd jej cena, którą przytoczyłeś. Tą metodą można transportować dla nielicznych. Ale Europa do prawie 500 000 000 mieszkańców.
        Normalnie wołowina będzie płynąć zamrożona statkami. To nie jest już taka wołowina, jak wożona drogą lotniczą. Bo nie każdy da 270 € za kg chabaniny.
        • negativum Cd. 15.01.26, 07:37
          negativum napisał:

          > monalisa2016 napisał(a):
          >
          > > Argentinskie steki przebijaja cenowo jak i jakosciowo japonskie steki, to
          > jest
          > > juz najwyzsza klasa dla sutych kieszeni.
          > >
          > > Na przyklad 1 kg np. swiezego tomahawk'a na odswietny grill to wydatek ty
          > lko :-
          > > ) 270,30 EURO, nie wierzycie?
          >
          > > Wiec pytanie w jakiej klasie cenowej umiescicie polska wolowine?
          >
          > W tej samej. Argentyńska leci na nazwie i transportowana jest wstanie niezamroż
          > onym drogą lotniczą. Stąd jej cena, którą przytoczyłeś. Tą metodą można transpo
          > rtować dla nielicznych. Ale Europa do prawie 500 000 000 mieszkańców.
          > Normalnie wołowina będzie płynąć zamrożona statkami. To nie jest już taka wołow
          > ina, jak wożona drogą lotniczą. Bo nie każdy da 270 € za kg chabaniny.

          Ceny wołowiny w Argentynie, ze względu na kryzys i inflację, są relatywnie niskie dla turystów, wahając się od około 4500 do 6000 pesos argentyńskich (ARS) za kilogram steków, co przekładało się na około 2,50-3,20 USD w 2025 roku. Ceny te, w porównaniu do Polski, oznaczają, że wołowina jest bardzo dostępna, choć waha się w zależności od rodzaju mięsa i regionu.
          Przykładowe ceny (2025):
          1 kg stek wołowy: 4500–6000 ARS (ok. 2,5–3,2 USD).


          W Europie jest to już 270 € :)
          • sverir Re: Cd. 15.01.26, 10:46
            "W Europie jest to już 270 € :)"

            Po drodze masz pośrednika, cło, koszty transportu, marżę wszystkich zaangażowanych, koszt składowania, sprzedaży etc. To naturalne, że będzie droższa. A przecież jeszcze na końcu liczy się tak naprawdę gra między sprzedawcą a kupującym - ktoś kupuje taką wołowinę, bo może ją sprzedać za taką kwotę:)
            • negativum Re: Cd. 15.01.26, 11:08
              sverir napisał:

              > "W Europie jest to już 270 € :)"
              >
              > Po drodze masz pośrednika, cło, koszty transportu, marżę wszystkich zaangażowan
              > ych, koszt składowania, sprzedaży etc. To naturalne, że będzie droższa. A przec
              > ież jeszcze na końcu liczy się tak naprawdę gra między sprzedawcą a kupującym -
              > ktoś kupuje taką wołowinę, bo może ją sprzedać za taką kwotę:)

              Odpadnie tylko cło :)
              Na jaką stawiasz cenę?
              • sverir Re: Cd. 16.01.26, 07:47
                "Odpadnie tylko cło :)"

                I obsługa tego cła - prawnicy, księgowi i wszelkie ludki od spraw formalnych.
                Ale nie tylko cło odpadnie, bo zwiększą się limity możliwości importowych, a to oznacza zwiększenie podaży. Zgadnij, co się dzieje z cenami (w dłuższym okresie), gdy rośnie podaż, a popyt nie?
                • negativum Re: Cd. 16.01.26, 09:11
                  sverir napisał:

                  > "Odpadnie tylko cło :)"
                  >
                  > I obsługa tego cła - prawnicy, księgowi i wszelkie ludki od spraw formalnych.
                  > Ale nie tylko cło odpadnie, bo zwiększą się limity możliwości importowych, a to
                  > oznacza zwiększenie podaży. Zgadnij, co się dzieje z cenami (w dłuższym okresi
                  > e), gdy rośnie podaż, a popyt nie?


                  Przestawiasz się na produkcję baranów :) A może nawet kóz.
                  Tu Europa Zachodnia wchłonie wszystko.
                  • sverir Re: Cd. 16.01.26, 13:19
                    "Przestawiasz się na produkcję baranów :) A może nawet kóz"

                    Co było do udowodnienia. Dziękuję:)
                    • negativum Re: Cd. 16.01.26, 21:35
                      sverir napisał:

                      > "Przestawiasz się na produkcję baranów :) A może nawet kóz"
                      >
                      > Co było do udowodnienia. Dziękuję:)

                      Migranci muszą coś jeść…
                      Inaczej są agresywni po wieprzowinie.
        • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 08:52
          > W tej samej. Argentyńska leci na nazwie i transportowana jest wstanie niezamrożonym drogą lotniczą. 😅

          Kombinujesz jak koń pod górkę. Następnym razem napiszesz, ze przesyłają mięso rakietami międzykontynentalnymi,. 🤣
          • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 09:34
            to.ja.pies.na.czarnych napisała:

            > > W tej samej. Argentyńska leci na nazwie i transportowana jest wstanie nie
            > zamrożonym drogą lotniczą. 😅
            >
            > Kombinujesz jak koń pod górkę. Następnym razem napiszesz, ze przesyłają mięso r
            > akietami międzykontynentalnymi,. 🤣

            W UE kg argentyńskiej wołowiny to 270 €, podczas gdy taka sama w Argentynie kosztuje 3 € za kg.
            • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:06
              > W UE kg argentyńskiej wołowiny to 270 €, podczas gdy taka sama w Argentynie kosztuje 3 € za kg. 😅

              Tyle kosztuje belgijska wołowina:

              Prijslijst rundvlees
              Vleessoort Prijs per kilo (incl. BTW).
              Biefstuk €27,99
              Rosbief €21,99
              Entrecôte €26,99
              Rib-eye €29,99
              • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:10
                to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                > > W UE kg argentyńskiej wołowiny to 270 €, podczas gdy taka sama w Argentyn
                > ie kosztuje 3 € za kg. 😅
                >
                > Tyle kosztuje belgijska wołowina:
                >
                > Prijslijst rundvlees
                > Vleessoort Prijs per kilo (incl. BTW).
                > Biefstuk €27,99
                > Rosbief €21,99
                > Entrecôte €26,99
                > Rib-eye €29,99

                Argentyńska w Argentynie 3 € :)
                Ale czy po tyle samo będzie za mrożoną w UE?
                • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 12:22
                  > Argentyńska w Argentynie 3 € :)

                  Tyle to może kosztuje żywiec. Kiedyś widziałem jak w Argentynie sprzedają bydło rogate. Przepędzają stado przez wąskie przejście i odmierzają czas. W ten sposób liczą cenę sprzedaży. W Europie waży się każdą sztukę z osobna.
              • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:10
                Przegląd AI:

                Cena argentyńskiego steka w sklepach jest zróżnicowana, ale należy spodziewać się ceny od 40 do ponad 80 euro za kilogram za wysokiej jakości kawałki, takie jak Rib-eye of Entrecote, od wyspecjalizowanych rzeźników lub w sklepach internetowych. Ceny za sztukę zależą od wagi, na przykład antrykot o wadze 250 g kosztuje około 15-20 euro, w zależności od sklepu i promocji. Supermarkety (takie jak Albert Heijn/Carrefour) mogą oferować tańsze opcje, ale specjalistyczne sklepy internetowe (The Meatlovers, Beef Boutique) są zazwyczaj droższe.
                • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:24
                  to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                  > Przegląd AI:
                  >
                  > Cena argentyńskiego steka w sklepach jest zróżnicowana, ale należy spodziewać s
                  > ię ceny od 40 do ponad 80 euro za kilogram za wysokiej jakości kawałki, takie j
                  > ak Rib-eye of Entrecote, od wyspecjalizowanych rzeźników lub w sklepach intern
                  > etowych. Ceny za sztukę zależą od wagi, na przykład antrykot o wadze 250 g kosz
                  > tuje około 15-20 euro, w zależności od sklepu i promocji. Supermarkety (takie j
                  > ak Albert Heijn/Carrefour) mogą oferować tańsze opcje, ale specjalistyczne skle
                  > py internetowe (The Meatlovers, Beef Boutique) są zazwyczaj droższe.

                  To i tak dużo drożej niż stek od polskiego producenta. Jedyna szansa w ryżu i bananach.
                  • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:27
                    > To i tak dużo drożej niż stek od polskiego producenta.

                    Nie ma obowiązku kupowania argentyńskiego mięsa. Tak samo jak nie ma obowiązku kupowania niemieckich samochodów.
                    • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:31
                      to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                      > > To i tak dużo drożej niż stek od polskiego producenta.
                      >
                      > Nie ma obowiązku kupowania argentyńskiego mięsa. Tak samo jak nie ma obowiązku
                      > kupowania niemieckich samochodów.

                      Można kupować całkiem niezłe chińskie.
                      • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:30
                        Można też do pracy udać się do Chin i tam zarobić na samochód.
                        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 13:09
                          x2468 napisał:

                          > Można też do pracy udać się do Chin i tam zarobić na samochód.
                          >

                          Można. Proponowano mi ciekawy etat.
                  • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:27
                    Droższe bo trzeba zapłacić cło, W ramach Mercosur te 100000 ton będzie bez cła wiec taniej.
                    • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 13:10
                      x2468 napisał:

                      > Droższe bo trzeba zapłacić cło, W ramach Mercosur te 100000 ton będzie bez cła
                      > wiec taniej.

                      Ile wynosi cło na chabaninę za obecnie 270 €?
                      • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 13:23
                        "Ile wynosi cło na chabaninę za obecnie 270 €?"

                        Nie wiem, co to chabanina, ale generalnie cło może wynosić i 28%. Dla porównania - osławiona energia potrafi wynosić i 10% kosztów produkcji rolnej.
                        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 14:37
                          sverir napisał:

                          > "Ile wynosi cło na chabaninę za obecnie 270 €?"
                          >
                          > Nie wiem, co to chabanina, ale generalnie cło może wynosić i 28%. Dla porównani
                          > a - osławiona energia potrafi wynosić i 10% kosztów produkcji rolnej.
                          >

                          194 € to i tak jest kwotą zaporową za kg chabaniny.
                          • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 19.01.26, 08:39
                            "194 € to i tak jest kwotą zaporową za kg chabaniny"

                            Jeszcze raz uprzejmie wyjaśniam - o tym czy to sporo decyduje tzw. rynek. Jeśli jest za tyle to tylko dlatego, że za tyle można sprzedać, więc opłaca się przedsiębiorcy ponosić koszty. Naprawdę - tyle Twoja opcja gada o eurokomunizmie i eurosocjalizmie, a potem przy pierwszej lepszej okazji lansuje się tu jakieś marksistowskie teorie wartości!
                            • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 19.01.26, 09:09
                              sverir napisał:

                              > "194 € to i tak jest kwotą zaporową za kg chabaniny"
                              >
                              > Jeszcze raz uprzejmie wyjaśniam - o tym czy to sporo decyduje tzw. rynek. Jeśli
                              > jest za tyle to tylko dlatego, że za tyle można sprzedać, więc opłaca się prze
                              > dsiębiorcy ponosić koszty. Naprawdę - tyle Twoja opcja gada o eurokomunizmie i
                              > eurosocjalizmie, a potem przy pierwszej lepszej okazji lansuje się tu jakieś ma
                              > rksistowskie teorie wartości!


                              Ludzie kupią wszystko by się "pokazać". Zaczyna się od skorupiaków, a kończy np. na samochodach. Ostrygi, czy homary to było danie dla biedoty, podobnie jak ślimaki. We Francji to dania ekskluzywne, a w Portugalii, przystawka (często darmowa) do piwa.
                              Śmieszy mnie, że u nas pół litra wody do posiłku potrafi kosztować nawet 16 zł. W Grecji chleb, oliwę i wodę dostajesz gratis.

                              Wpadasz na kawę i dostajesz to wszystko. Woda może się przypadać przy kawie. Ale oliwa jest już bezużyteczna. Nie dodasz jej do kawy. Taką tam mają tradycję, siadasz przy stole (chleb, oliwa, woda).
                              • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 19.01.26, 09:11
                                Przydać, bo się Stefan IV znarowi :)
                              • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 19.01.26, 18:19
                                "Ludzie kupią wszystko by się "pokazać"."

                                Ano fakt, podobnie działają przecież dobra Veblena, na które popyt rośnie wraz ze wzrostem ceny:) I nie wykluczam, że podobnie jest z argentyńską wołowiną. Ale - znów - to nie zmienia zasad działania: ktoś ponosi koszty, bo je odzyska w cenie. Nie odwrotnie. Inaczej wszystko byłoby droższe:)
        • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:09
          Szerokokadłubowy Cargo zabiera 80- 120 ton. W restauracji porcja wołowiny jest przyrządzona z ok 150 gram mięsa. Wynika z tego ze Samolot może jednorazowo przetransportować od pol miliona do 750000 porcji a wiec nie jest problemem transport lecz zagospodarowanie takiej ilości mięsa.
          • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 18.01.26, 11:23
            x2468 napisał:

            > Szerokokadłubowy Cargo zabiera 80- 120 ton. W restauracji porcja wołowiny jest
            > przyrządzona z ok 150 gram mięsa. Wynika z tego ze Samolot może jednorazowo prz
            > etransportować od pol miliona do 750000 porcji a wiec nie jest problemem transp
            > ort lecz zagospodarowanie takiej ilości mięsa.

            I nie ma śladu węglowego. Niemcy się nie przyklejają. Planeta nie płonie.
            • neuroleptyk Re: Marcosur w niemieckim sklepie 18.01.26, 13:20
              negativum napisał:


              > I nie ma śladu węglowego. Niemcy się nie przyklejają. Planeta nie płonie.

              100 tysięcy ton rocznie to mniej więcej równoważnik ładowności netto jednego kontenerowca 10000 TEU.
              Średni dystans 12300 km; spalanie 125 kg/km dla 18 węzłów; intensywność emisyjna paliwa 3,2 t CO2/t; otrzymujemy 4920 t CO2 lub 0,04920 kg CO2/kg. Do tego trzeba odpowiednio doliczyć energię dla reeferów, bo typowo stanowią one niewielką część transportu. Sama produkcja wołowiny będzie jednak nadal znacznie bardziej intensywna emisyjnie.
              • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 18.01.26, 14:14
                neuroleptyk napisał:

                > negativum napisał:
                >
                >
                > > I nie ma śladu węglowego. Niemcy się nie przyklejają. Planeta nie płonie.
                >
                > 100 tysięcy ton rocznie to mniej więcej równoważnik ładowności netto jednego ko
                > ntenerowca 10000 TEU.
                > Średni dystans 12300 km; spalanie 125 kg/km dla 18 węzłów; intensywność emisyjn
                > a paliwa 3,2 t CO2/t; otrzymujemy 4920 t CO2 lub 0,04920 kg CO2/kg. Do tego trz
                > eba odpowiednio doliczyć energię dla reeferów, bo typowo stanowią one niewielką
                > część transportu. Sama produkcja wołowiny będzie jednak nadal znacznie bardzie
                > j intensywna emisyjnie.

                Ale tą drogą sprawdzasz tomahawki którymi możesz zabić (zamrożone na kamień)
                Teraz przelicz to samo dla ruchu lotniczego.
                • neuroleptyk Re: Marcosur w niemieckim sklepie 18.01.26, 16:27
                  negativum napisał:


                  > Ale tą drogą sprawdzasz tomahawki którymi możesz zabić (zamrożone na kamień)
                  > Teraz przelicz to samo dla ruchu lotniczego.

                  Dla 0,5 – 1 kg CO2/(t · km) otrzymamy 6,15 – 12,3 kg CO2/kg.
                  Dla 100 000 t/rok emisje wyniosą więc 6,15 · 10^5 – 1,23 · 10^6 t CO2/rok.

                  ourworldindata.org/grapher/co2-fossil-plus-land-use?country=~OWID_EU27
                  Emisje Unii Europejskiej w 2024 roku wyniosły 2,35 · 10^9 t, więc import nawet drogą lotniczą to poniżej 1 ‰.
                  Transport morski tu wygrywa zdecydowanie.

                  Cały transport morski Unii Europejskiej to z grubsza około 5 % emisji całkowitych.
                  climate.ec.europa.eu/document/download/e3ddba7a-c068-4f87-a7c2-e98d63e56cf0_en?filename=swd_2023_54_en.pdf
      • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 22:08
        Nie przesadziłeś z cenami?
        www.argentina-steakhouse.de/speisen/
        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 00:47
          x2468 napisał:

          > Nie przesadziłeś z cenami?
          > www.argentina-steakhouse.de/speisen/


          angus-beef.de/products/wagyu-tomahawk-steak-dry-aged?variant=50890220765522&country=DE¤cy=EUR&utm_medium=product_sync&utm_source=google&utm_content=sag_organic&utm_campaign=sag_organic&utm_campaign_type=shopping&utm_region=de&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=22896456419&utm_content&utm_term
          Ja się tam nie wtrącam.
    • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 07:59
      albwu napisał:

      > Wyobraźcie sobie, że w niemieckim sklepie leży kawałek wołowiny z oznaczeniem "
      > Produkt Polski" i obok podobny kawałek z oznaczeniem "Produkt Argentyński". Jak
      > myślicie - który kawałek wybierze niemiecki konsument ?

      Produkt polski będzie świeży i gotowy natychmiast to porcjowania.
      Typowy produkt argentyński będzie głęboko zamrożony. Chyba, że przyleciał drogą lotniczą po 270 € za kg.
      Choć w Argentynie to koło 3 €.

      Jeśli o mnie chodzi, to najbardziej lubię kaczki i barany. Serio.
      • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 10:48
        "Produkt polski będzie świeży i gotowy natychmiast to porcjowania"

        Produkt polski jest i taki i taki, wszystko zależy.
        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 10:53
          sverir napisał:

          > "Produkt polski będzie świeży i gotowy natychmiast to porcjowania"
          >
          > Produkt polski jest i taki i taki, wszystko zależy.

          Z Argentyny może latać samolotami po 270 € za kg. Lub płynąć zamrożony (do natychmiastowego użycia, raz zamrożonego produktu nie można odmrażać i zamrażać ponownie - SANEPID nad tym czuwa).
          • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:12
            No paczpan jakby się przydało to pisie lotnisko Cargo na łace w Baranowie.
            • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:14
              to.ja.pies.na.czarnych napisała:

              > No paczpan jakby się przydało to pisie lotnisko Cargo na łace w Baranowie.

              Kroilibyśmy myto :) Ale z Argentyny bliżej jest do Lipska. Chyba, że będą latać nad Chinami.
              • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:33
                Argentyńskie mięso przewożone jest kontenerami do portów położonych nad Atlantykiem i stamtąd drogą lądową do poszczególnych odbiorców.
                • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 13:41
                  to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                  > Argentyńskie mięso przewożone jest kontenerami do portów położonych nad Atlanty
                  > kiem i stamtąd drogą lądową do poszczególnych odbiorców.

                  Czyli z Portugalii sporo im zabierze do Niemiec. I trzeba dbać, by się nie zepsuły. Cały czas zamrożone.
                  • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 19:45
                    > Czyli z Portugalii sporo im zabierze do Niemiec. I trzeba dbać, by się nie zepsuły. Cały czas zamrożone.

                    Przestań sobie wmawiać dziecko w brzuch bo faktycznie zajdziesz w ciążę.

                    Mięso transportowane z Argentyny do Europy przewozi się w dwóch głównych reżimach temperaturowych, zależnie od formy produktu:

                    Mięso chłodzone (świeże): Transport odbywa się w temperaturze bliskiej 0°C (zazwyczaj w przedziale od -1,5°C do +2°C). Argentyna specjalizuje się w eksporcie wysokiej jakości świeżej wołowiny (często dojrzewającej), która dzięki precyzyjnej kontroli chłodniczej zachowuje trwałość podczas trwającego kilka tygodni transportu morskiego.

                    Mięso mrożone: Musi być przewożone w stałej temperaturze nie wyższej niż -18°C. W tym przypadku dopuszczalne są jedynie krótkotrwałe wahania temperatury o maksymalnie 3°C podczas operacji przeładunkowych.
                    • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 20:18
                      to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                      > > Czyli z Portugalii sporo im zabierze do Niemiec. I trzeba dbać, by się ni
                      > e zepsuły. Cały czas zamrożone.
                      >
                      > Przestań sobie wmawiać dziecko w brzuch bo faktycznie zajdziesz w ciążę.
                      >
                      > Mięso transportowane z Argentyny do Europy przewozi się w dwóch głównych
                      > reżimach temperaturowych
                      , zależnie od formy produktu:


                      Kup sobie mięso wstaw do lodówki i spożyj po 5-6 tygodniach :) Smacznego. Owsiak cię uratuje.

                      > [i]Mięso chłodzone (świeże): Transport odbywa się w temperaturze bliskiej 0
                      > °C (zazwyczaj w przedziale od -1,5°C do +2°C). Argentyna specjalizuje się w eks
                      > porcie wysokiej jakości świeżej wołowiny (często dojrzewającej), która dzięki p
                      > recyzyjnej kontroli chłodniczej zachowuje trwałość podczas trwającego kilka tyg
                      > odni transportu morskiego[/i].
                      >
                      > Mięso mrożone: Musi być przewożone w stałej temperaturze nie wyższej niż
                      > -18°C. W tym przypadku dopuszczalne są jedynie krótkotrwałe wahania temperatur
                      > y o maksymalnie 3°C podczas operacji przeładunkowych.
                      • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 20:34
                        > Kup sobie mięso wstaw do lodówki i spożyj po 5-6 tygodniach :) Smacznego.

                        Zalecam zapoznanie się z minimum miedzy na temat chłodnictwa i przechowywania produktów żywnościowych.
                        • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 20:39
                          to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                          > > Kup sobie mięso wstaw do lodówki i spożyj po 5-6 tygodniach :) Smacznego.
                          >
                          > Zalecam zapoznanie się z minimum miedzy na temat chłodnictwa i przechowywania p
                          > roduktów żywnościowych.

                          Przecież piszę o wsadzeniu tego do lodówki. Nowe lodówki potrafią zejść do 1 *C. Kup mięso i spożyj je po min. 6 tygodniach. Nie uleczy cię nawet Owsiak serduszkiem.
                          • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 01:27
                            Po pierwsze jakie pięć/sześć tygodni? Skąd ci się to wzięło?

                            Po drugie przechowywanie towarów żywnościowych w profesjonalny sposób to nie jest jedynie utrzymywanie odpowiedniej temperatury. Również jest regulowana wilgotnosc powietrarza w komorze chłodniczej i zawartość w nim dwutlenku węgla. Prędkość przepływu powietrza również jest regulowana.
                            Tgo nie masz w lodówkach domowych więc skończ wreszcie robić z siebie idiotę.
                            • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 09:21
                              to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                              > Po pierwsze jakie pięć/sześć tygodni? Skąd ci się to wzięło?

                              Sprawdziłem ile płynie statek z Buenos Aires.
                              Samolot z Karkowa tam to 17 godzin.

                              > Po drugie przechowywanie towarów żywnościowych w profesjonalny sposób to nie je
                              > st jedynie utrzymywanie odpowiedniej temperatury. Również jest regulowana wilgo
                              > tnosc powietrarza w komorze chłodniczej i zawartość w nim dwutlenku węgla. Pręd
                              > kość przepływu powietrza również jest regulowana.
                              > Tgo nie masz w lodówkach domowych więc skończ wreszcie robić z siebie idiotę.

                              Czyli pełen relaks dla bakterii gnilnych. Te nie potrzebują tlenu. A CO2 im nie szkodzi.
                              • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 09:22
                                Krakowa
                              • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 10:00
                                > Sprawdziłem ile płynie statek z Buenos Aires.

                                Zle sprawdziłeś, albo gowno sprawdziłeś i bredzisz jak zwykle.

                                > Czyli pełen relaks dla bakterii gnilnych. Te nie potrzebują tlenu.

                                No właśnie 😅

                                Argentyna specjalizuje się w eksporcie wysokiej jakości świeżej wołowiny (często dojrzewającej), która dzięki precyzyjnej kontroli chłodniczej zachowuje trwałość podczas trwającego kilka tygodni transportu morskiego.
                                • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 10:04
                                  Statek kontenerowy z Buenos Aires do Europy płynie zazwyczaj od około 18 do 25 dni, choć czas ten może się wahać (od 2 do 4 tygodni).
                                  • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:26
                                    to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                                    > Statek kontenerowy z Buenos Aires do Europy płynie zazwyczaj od około 18 do 25
                                    > dni, choć czas ten może się wahać (od 2 do 4 tygodni).

                                    I kup tu świeżą cielęcinę :)
                                • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 10:08
                                  to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                                  > > Sprawdziłem ile płynie statek z Buenos Aires.
                                  >
                                  > Zle sprawdziłeś, albo gowno sprawdziłeś i bredzisz jak zwykle.
                                  >
                                  > > Czyli pełen relaks dla bakterii gnilnych. Te nie potrzebują tlenu.
                                  >
                                  > No właśnie 😅
                                  >
                                  > Argentyna specjalizuje się w eksporcie wysokiej jakości świeżej wołowiny (częst
                                  > o dojrzewającej), która dzięki precyzyjnej kontroli chłodniczej zachowuje tr
                                  > wałość podczas trwającego kilka tygodni transportu morskiego.
                                  >


                                  Statki towarowe (kontenerowce): Transport kontenera z Buenos Aires do portów w Europie, w tym do Polski (np. Gdańsk, Gdynia), trwa zazwyczaj od 28 do 40 dni. Czas ten może się różnić w zależności od konkretnej trasy, liczby portów pośrednich i warunków pogodowych.

                                  Najszybszy termin to 28 dni. A może być i 40. AI nie kłamie w tym przypadku.
                                  • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:18
                                    > w tym do Polski (np. Gdańsk, Gdynia)

                                    Po ki pisior ktoś ma zawozić argentyńskie mięso do Trójmiasta skoro i tak w PL nie ma popytu na argentyńskie steki? Może jedynie jako port pośredni w drodze do Kijowa? 😅 Nie, no bez jaj. Banderowcy sprowadzają sobie to mięso samolotami. Dziś ubój, jutro wyżerka w Kijowie.
                                    • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:31
                                      to.ja.pies.na.czarnych napisała:

                                      > > w tym do Polski (np. Gdańsk, Gdynia)
                                      >
                                      > Po ki pisior ktoś ma zawozić argentyńskie mięso do Trójmiasta skoro i tak w PL
                                      > nie ma popytu na argentyńskie steki? Może jedynie jako port pośredni w drodze d
                                      > o Kijowa? 😅 Nie, no bez jaj. Banderowcy sprowadzają sobie to mięso samolotami.
                                      > Dziś ubój, jutro wyżerka w Kijowie.

                                      Prochowice to taka mieścina kiedyś z kur słynąca.
                                      Dziś się tam produkuje głównie mięso na kebaby, w tym te owcze.
                                      Na całą Polskę i nie tylko.
                                    • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 15:34
                                      Ukraińcy wcinają świeżą wołowinę z Argentyny a w tym samym czasie moskiewscy sołdaty pożerają zwłoki kolegów.
                                      kresy24.pl/w-armii-zaczal-sie-kanibalizm-mnie-tam-obojetne-kogo-zarzne-chce-zrec/
                                  • neuroleptyk Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:37
                                    negativum napisał:

                                    > Statki towarowe (kontenerowce): Transport kontenera z Buenos Aires do portów
                                    > w Europie, w tym do Polski (np. Gdańsk, Gdynia), trwa zazwyczaj od 28 do 40 dn
                                    > i. Czas ten może się różnić w zależności od konkretnej trasy, liczby portów poś
                                    > rednich i warunków pogodowych.

                                    >
                                    > Najszybszy termin to 28 dni. A może być i 40. AI nie kłamie w tym przypadku.

                                    Zakładamy, że do transportu używany będzie kontenerowiec 10000 TEU.
                                    Trasa Buenos Aires → Santos → Rotterdam ma około 12300 km. Przy średniej prędkości 14 węzłów = 25,928 km/h, sama podróż zajmie ≈ 474,39 godziny ≈ 19,77 dni. Doliczając 24 godziny postoju w Santos mamy łącznie około 21 dni. Załadunek na początku i rozładunek na końcu + 2 dni, czyli 23 dni. Dla innego portu końcowego w obrębie EU będzie z grubsza ± 2500 km względem Rotterdamu, więc ± 96,42 godzin lub ± 4 dni. Więc zakres wynosi 19 – 27 dni.
                                    Nawet jak dołożymy kolejny port pośredni po drodze w Unii Europejskiej, to łączny czas będzie wynosił 20 – 28 dni. Więc jest duża rozbieżność wynosząca 8 – 12 dni, ≈ 40 %. Gazeta.pl to słabe źródło informacji, najwidoczniej nie podają typowego zakresu, a bardzo pesymistyczne szacunki niewiadomego pochodzenia.
                                    • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:47
                                      Po ki pisior ta cala dyskusja? Niech przywożą nawet samolotami jeżeli im się to opłaca. Truskawki i pomidory można codziennie przywozić z Hiszpanii do północnej Europy to dlaczego nie mięso? Truskawki przez to nie są droższe, pomidory takosz:)
                                    • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 15:37
                                      Dlaczego upierasz się przy transporcie morskim skoro o wiele tańsze owoce jagodowe takie jak truskawki, borówki, maliny itd transportuje się samolotami?
                                      • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 21:36
                                        x2468 napisał:

                                        > Dlaczego upierasz się przy transporcie morskim skoro o wiele tańsze owoce jagod
                                        > owe takie jak truskawki, borówki, maliny itd transportuje się samolotami?

                                        Ależ nie mam nic przeciw, by bydło latało samolotami.
                              • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:15
                                CO2 jest bakteriostatyczny, tlen zabija bakterie beztlenowe i daje mięsu czerwony kolor.
                                • neuroleptyk Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 13:05
                                  x2468 napisał:

                                  > CO2 jest bakteriostatyczny, tlen zabija bakterie beztlenowe i daje mięsu czerwo
                                  > ny kolor.

                                  Dla transportu z Argentyny wymagane będzie -18 °C jako reguła, wyjątki to np. konserwy.
                                  Nie ma sensu bazować na artykułach w Gazeta.pl.
                                • neuroleptyk Ogromne emisje CO2 16.01.26, 13:38

                                  Wołowina ma bardzo wysoką stopę środowiskową.
                                  ourworldindata.org/grapher/food-emissions-supply-chain
                                  ourworldindata.org/ghg-emissions-by-sector
                                  • negativum Re: Ogromne emisje CO2 16.01.26, 13:53
                                    neuroleptyk napisał:

                                    >
                                    > Wołowina ma bardzo wysoką stopę środowiskową.
                                    > ourworldindata.org/grapher/food-emissions-supply-chain
                                    > ourworldindata.org/ghg-emissions-by-sector


                                    Jedz więc banany. Małpy je jedzą i żyją.
                                    • neuroleptyk Re: Ogromne emisje CO2 16.01.26, 14:26
                                      negativum napisał:

                                      > Jedz więc banany. Małpy je jedzą i żyją.

                                      Czyli środowisko Ciebie nie obchodzi?
                                      A co powiesz na to?
                                      link.springer.com/article/10.1007/s11357-025-01646-1
                                      A total of 60 prospective studies were included. Red meat consumption was associated with a significantly increased risk of colon cancer (HR = 1.22, 95% CI 1.15–1.30), colorectal cancer (HR = 1.15, 95% CI 1.10–1.21), and rectal cancer (HR = 1.22, 95% CI 1.07–1.39). Processed meat consumption showed similar associations with increased risk for colon cancer (HR = 1.13, 95% CI 1.07–1.20), colorectal cancer (HR = 1.21, 95% CI 1.14–1.28), and rectal cancer (HR = 1.17, 95% CI 1.05–1.30). Total meat consumption also correlated with an elevated risk of colon cancer (HR = 1.22, 95% CI 1.11–1.35), colorectal cancer (HR = 1.17, 95% CI 1.12–1.22), and rectal cancer (HR = 1.28, 95% CI 1.10–1.48). This meta-analysis provides robust evidence that high consumption of red and processed meats is significantly associated with an increased risk of colorectal, colon, and rectal cancers. These findings reinforce current dietary recommendations advocating for the limitation of red and processed meat intake as part of cancer prevention strategies.


                                      pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38885349/
                                      • negativum Re: Ogromne emisje CO2 16.01.26, 14:31
                                        neuroleptyk napisał:

                                        > negativum napisał:
                                        >
                                        > > Jedz więc banany. Małpy je jedzą i żyją.
                                        >
                                        > Czyli środowisko Ciebie nie obchodzi?
                                        > A co powiesz na to?
                                        > link.springer.com/article/10.1007/s11357-025-01646-1
                                        > A total of 60 prospective studies were included. Red meat consumption was assoc
                                        > iated with a significantly increased risk of colon cancer (HR = 1.22, 95% CI 1.
                                        > 15–1.30), colorectal cancer (HR = 1.15, 95% CI 1.10–1.21), and rectal cancer (H
                                        > R = 1.22, 95% CI 1.07–1.39). Processed meat consumption showed similar associat
                                        > ions with increased risk for colon cancer (HR = 1.13, 95% CI 1.07–1.20), colore
                                        > ctal cancer (HR = 1.21, 95% CI 1.14–1.28), and rectal cancer (HR = 1.17, 95% CI
                                        > 1.05–1.30). Total meat consumption also correlated with an elevated risk of co
                                        > lon cancer (HR = 1.22, 95% CI 1.11–1.35), colorectal cancer (HR = 1.17, 95% CI
                                        > 1.12–1.22), and rectal cancer (HR = 1.28, 95% CI 1.10–1.48). This meta-analy
                                        > sis provides robust evidence that high consumption of red and processed meats i
                                        > s significantly associated with an increased risk of colorectal, colon, and rec
                                        > tal cancers. These findings reinforce current dietary recommendations advocatin
                                        > g for the limitation of red and processed meat intake as part of cancer prevent
                                        > ion strategies.

                                        >
                                        >
                                        > pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38885349/

                                        A uwzględniono tam depresję?
                                        Człowiek ze wszystkim da sobie radę, ale nie z depresją. Co z tego, że Niemcy nie emitują CO2, jak są chorzy.
                                        • neuroleptyk Re: Ogromne emisje CO2 16.01.26, 14:42
                                          negativum napisał:

                                          > A uwzględniono tam depresję?

                                          ?

                                          > Człowiek ze wszystkim da sobie radę, ale nie z depresją. Co z tego, że Niemcy n
                                          > ie emitują CO2, jak są chorzy.

                                          Chodzi Ci udział populacji z depresją?
                                          ourworldindata.org/grapher/depressive-disorders-prevalence-ihme
                                        • stefan4 Re: Ogromne emisje CO2 16.01.26, 15:52
                                          negativum:
                                          > Człowiek ze wszystkim da sobie radę, ale nie z depresją. Co z tego, że Niemcy
                                          > nie emitują CO2, jak są chorzy.

                                          Co tam Niemcy. Pojedź na Żuławy i doświadcz, jak zdrowi i weseli mogą być ludzie z depresją. Albo odwiedź holenderskie poldery i poderwij jakąś tamtejszą polderkę.

                                          - Stefan
                                          • neuroleptyk Re: Ogromne emisje CO2 16.01.26, 16:06
                                            stefan4 napisał:

                                            > negativum:
                                            > > Człowiek ze wszystkim da sobie radę, ale nie z depresją. Co z tego, że Ni
                                            > emcy
                                            > > nie emitują CO2, jak są chorzy.
                                            >
                                            > Co tam Niemcy. Pojedź na Żuławy i doświadcz, jak zdrowi i weseli mogą być ludz
                                            > ie z depresją. Albo odwiedź holenderskie poldery i poderwij jakąś tamtejszą po
                                            > lderkę.

                                            A jak będzie tam niemiecki wiatrak?

                                            • stefan4 Re: Ogromne emisje CO2 16.01.26, 16:18
                                              neuroleptyk:
                                              > A jak będzie tam niemiecki wiatrak?

                                              To wtedy wtopa zdrowotna, bo (jak wiadomo)
                                                  od niemieckiego wiatraka
                                                  można nawet dostać raka.

                                              - Stefan
          • monalisa2016 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 11:42
            negativum napisał:

            > sverir napisał:
            >
            > > "Produkt polski będzie świeży i gotowy natychmiast to porcjowania"
            > >
            > > Produkt polski jest i taki i taki, wszystko zależy.
            >
            > Z Argentyny może latać samolotami po 270 € za kg. Lub płynąć zamrożony (do naty
            > chmiastowego użycia, raz zamrożonego produktu nie można odmrażać i zamrażać pon
            > ownie - SANEPID nad tym czuwa).
            >


            Napisalam i zalinkowalam do internetowego sklepu gdzie mozna kupic JAPONSKA wolowine. Jednak widze ze polski jezyk jest na prawde tak trudny ze wiele osob nie zrozumialo nic z tego co napisalam? A napisalam to co poniezej cytuje z mojego wczorajszego wpisu z: Re: Marcosur w niemieckim sklepie
            14.01.26, 21:36


            "Argentinskie steki przebijaja cenowo jak i jakosciowo japonskie steki, to jest juz najwyzsza klasa dla sutych kieszeni.

            Na przyklad 1 kg np. swiezego tomahawk'a na odswietny grill to wydatek tylko smile 270,30 EURO, nie wierzycie?
            Zobaczcie.

            angus-beef.de/products/wagyu-tomahawk-steak-dry-aged?variant=50890220765522&country=DE¤cy=EUR&utm_medium=product_sync&utm_source=google&utm_content=sag_organic&utm_campaign=sag_organic&utm_campaign_type=shopping&utm_region=de&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=22896456419&utm_content=&utm_term=&gad_source=1&gad_campaignid=22900604353&gbraid=0AAAAAqmp3Csozcp-30uN4FcUK0I6DanDh


            Juz samo w sobie jak sie wrzuci do internetu haslo: wagyu co to jest? otrzymuje sie z AI zaraz wyjasnienie, cytat:

            "Wagyu to luksusowa japońska wołowina, pochodząca ze specjalnych ras bydła, słynąca z niezwykłej marmurkowatości – cienkich żyłek tłuszczu w mięsie, które sprawiają, że jest ono niezwykle delikatne, soczyste i ma maślany smak, topiąc się w ustach, a jej hodowla to wielowiekowa tradycja dbałości o szczegóły, wysokiej jakości paszę i dobrostan zwierząt.

            Co to oznacza w praktyce:
            Pochodzenie: Nazwa "Wagyu" (Wa - Japonia, Gyu - krowa) odnosi się do wołowiny japońskiej.
            Marmurkowatość: Intensywna marmurkowatość (tłuszcz śródmięśniowy) to jej znak rozpoznawczy, nadający unikalną teksturę i smak.
            Rasy: Najważniejsze to Japanese Black (Kuroge Washu), Japanese Brown (Akage Washu), Japanese Shorthorn (Tankaku Washu) i Japanese Polled (Mukaku Washu).
            Kultowa Jakość: Uznawana za jedną z najlepszych i najdroższych wołowin na świecie, często kojarzona z regionem Kobe (Kobe Beef).
            Hodowla: Wymaga szczególnej troski, często obejmującej specyficzną paszę, warunki i czas, co podnosi jej cenę.
            Warianty poza Japonią:
            Istnieje też "amerykańskie" lub "australijskie wagyu", które jest krzyżówką z lokalnymi rasami, ale ma mniej intensywną marmurkowatość niż autentyczne japońskie wagyu, będąc jednocześnie bardziej przystępne cenowo"
            • monalisa2016 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 12:08
              270 euro za kilogram japonskiej wolowiny to jest jeszcze przystepna cena, to cena miesa pochodzacego z japonskich krow hodowanych w Niemczech. Normalna cena sprowadzanego miesa z Japonii jest o wiele, wiele wyzsza.
              • j-k za kilogram - czy za gram ? 15.01.26, 20:55
                monalisa2016 napisał(a):
                > 270 euro za kilogram japonskiej wolowiny to jest jeszcze przystepna cena,

                za kilogram - czy za gram ?
              • x2468 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 22:13
                jak oni to robią, ktoś ich dotuje?
                www.argentina-steakhouse.de/speisen/
            • sverir Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 21:23
              "Jednak widze ze polski jezyk jest na prawde tak trudny ze wiele osob nie zrozumialo nic z tego co napisalam?"

              Czy to jest taki problem prawidłowo napisać "naprawdę", zamiast tego chorego "na prawdę"???
              • negativum Re: Marcosur w niemieckim sklepie 15.01.26, 22:30
                sverir napisał:

                > "Jednak widze ze polski jezyk jest na prawde tak trudny ze wiele osob nie zrozu
                > mialo nic z tego co napisalam?"
                >
                > Czy to jest taki problem prawidłowo napisać "naprawdę", zamiast tego chorego "n
                > a prawdę"???
                >

                Czepiasz się znawcy bydląt :)
              • monalisa2016 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 16.01.26, 12:57
                sverir napisał:

                > Czy to jest taki problem prawidłowo napisać "naprawdę", zamiast tego chorego "n
                > a prawdę"???
                >

                Trolle jak trolle rozpoznac ich jest bardzo latwo po ich komentarzach.
                Trolle zarabiaja na ilosci sprowokowanych komentarzy, na mnie nie zarobia, przez to oszczedzam moj czas i moje emocje
    • marczelitka Re: Marcosur w niemieckim sklepie 18.01.26, 11:16
      Ten, który wygląda ładniej.
    • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 18.01.26, 11:44
      Co Polska straci jeżeli zablokowano by umowe Mercosur? Czy Tusk zdaje sobie z tego sprawę?

      Polska eksportuje do Ameryki Południowej głównie maszyny i urządzenia (rolnicze, dla przemysłu spożywczego, IT), produkty spożywcze (słodycze, napoje, mięso drobiowe, jabłka, wyroby mleczarskie), produkty chemiczne i farmaceutyczne, sprzęt medyczny, a także specjalistyczne technologie (zielone, informatyczne), wykorzystując zapotrzebowanie regionu na modernizację, surowce i uzupełnianie rynków rolnych
      • to.ja.pies.na.czarnych Re: Marcosur w niemieckim sklepie 18.01.26, 11:47
        seacargoo.com/eksport-do-ameryki-poludniowej-podsumowanie-wnioski-i-perspektywy/
      • stasi1 Re: Marcosur w niemieckim sklepie 24.01.26, 12:03
        Pewnie że zdaje sobie sprawę. Tylko że górnicy i rolnicy są zorganizowani i ich głos jest słyszalny. Ci eksporterzy są niewidzialni więc ich nikt nie bierze w obronę. Oczywiście trochę mogli by zyskać zwykli ludzie, bo tańsza i lepsza wołowina ale im to tak bardzo nie zależy. Wolą płacić więcej byle nie drażnić rolników
    • boggi_dan Re: Marcosur w niemieckim sklepie 22.01.26, 20:17
      Te mordy zdradzieckie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka