privus
16.01.26, 12:35
"Laptop dla ucznia" to akcja, która zaczęła się we wrześniu 2023 roku, za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zakładała, że każdy uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej w Polsce otrzyma na własność bezpłatnego laptopa. Trafiły one do 370 tys. czwartoklasistów. I na tym oficjalnie akcja się zakończyła.
Choć resort edukacji, kierowany wówczas przez Przemysława Czarnka, snuł wizję korzystania z laptopów na lekcjach, sprzęt w wielu szkołach praktycznie w ogóle się nie pojawiał.
Koszty programu „Laptop dla ucznia” w roku 2023 i szacunek kosztów na rok 2024, to:
- 1,15 mld zł - wydane na zakup laptopów dla uczniów w 2023 – z KPO (prefinansowanie)
- 1,3 mld - potrzebne było na realizację programu w 2024 – z Budżetu Państwa (poprzedni rząd nie wpisał tych środków do projektu ustawy budżetowej).
Finansowanie laptopów dla uczniów z KPO było zagrożone już na początku 2023 roku. Zaniedbane problemy formalne oraz brak przygotowania merytorycznego do wprowadzenia tego programu w szkołach dokonało reszty.
Sprawdzono, gdzie są rozdane uczniom laptopy i tu nastąpiło rozczarowanie. Okazało się, że miliardy zostały wyrzucone w błoto. Czy w ten sposób PiS sfinansował swoją propagandę wyborczą - nie wiem. Ale wątpliwości wobec wielu innych przekrętów nadal tym bardziej pozostają do wyjaśnienia.
Minister Edukacji Barbara Nowacka oraz wicepremier, Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformowali podczas wspólnej konferencji prasowej o zawieszeniu programu „Laptop dla ucznia” i złożeniu w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury.
Myślę, że wobec występującej obstrukcji w sprawach rozliczanie spuścizny po PiS, działaniom tym należało by nadać zdecydowany priorytet. Minęły już dwa lata i nadal nikt nie poniósł żadnych konsekwencji. Wiem, że nie jest to łatwe, ale ogrom spraw wymagających rozstrzygnięcia wymaga zdecydowanie wprowadzenia specjalnego trybu.