stefan4
03.03.26, 08:10
Polski MSZ, poniedziałek 2 III 2026:
,,Polska stanowczo potępia irańskie ataki wymierzone w kraje
Rady Współpracy Państw Zatoki (GCC). Uważamy, że ataki na
państwa niezaangażowane w konflikt są nieuzasadnione [...]''
To są ataki na rozmieszczone w tych krajach wojskowe bazy usawskie. Ich uzasadnieniem jest utrudnienie agresorowi mordowania ludzi na terenie Iranu. To działanie jest jednak rozpaczliwe i mało skuteczne: zginęło dotąd kilkaset lub kilka tysięcy cywilów irańskich (trudno o dokładne dane) i kilku żołdaków usawskich.
Nie rozumiem polskiego potępienia działań obronnych Iranu przy braku potępienia krwawej napaści USA i Izraela. Mam nadzieję, że Polska nie posunie się do tak haniebnego działania, jak 23 lata temu, kiedy zauczestniczyła w usawskiej agresji na Irak. Przypominam, że pretekstem było (podobnie jak dzisiaj) zagrożenie świata przez iracką broń masowego rażenia. Ta broń okazała się czystym bushewickim wymysłem, a awantura zakończyła się wstydliwym wycofaniem w rozsypce, cywilizacyjną degradacją Iraku oraz wielkim rozrostem organizacji terrorystycznych na Bliskim Wschodzie. Jednak okupacja trwała wystarczająco długo, żeby w Iraku zdążyło wyrosnąć całe pokolenie ludzi nienawidzących morderców usawskich, brytyjskich, australijskich i polskich.
Prezydentem Polski był wtedy tow. Aleksander Kwaśniewski (SLD), a premierem tow. Leszek Miller (SLD). Mam nadzieję, że dzisiejsze władze Polski nie posuną się aż tak daleko w międzynarodową zbrodnię jak tamci poprzednicy.
- Stefan