stefan4
02.06.26, 18:57
Jasne jest, że tradycyjny podział poglądów i postaw ludzi na ,,lewicowe'' i ,,prawicowe'' jest koszmarnie przestarzały i dzisiaj nie odpowiada już niczemu rzeczywistemu. Jednak poglądy zwykle chadzają kupą i znając czyjąś postawę w jakimś sporze możemy z dużą szansą trafienia przewidzieć jego postawę w innym sporze. Dobrze by było zdawać sobie sprawę, jakie są dominujące zespoły poglądów politycznych.
Ja dostrzegam takie:
(A) ,,ludzie są równi w różnorodności'', czyli akceptujmy i kochajmy wszystkich,
bo nikogo nie określa rasa, narodowość, religia czy wzorce kulturowe;
oraz
(B) ,,chrońmy się przed obcymi'', żeby nie pozbawili nas naszych wartości,
naszej kultury i przyzwyczajeń, i nie narzucili nam swoich.
Zestaw (A) posiada wiele zalet i zwykłe wady naiwności i laissez-faire 'yzmu. Skłania do elastyczności i przystosowywania się do sytuacji. Jednak wierny jego wyznawca może być zaskoczony i bezradny, kiedy nagle znajdzie się w obcym otoczeniu; np. jeśli przeprowadzi się do szemranej dzielnicy i będzie nękany częstymi burdami.
Zestaw (B) ma pewne zalety w trudnych czasach, kiedy wszystko dookoła się wali; wtedy niekwestionowane zasady, sposoby bycia i ustalone hierarchie mogą służyć jako pożądany kręgosłup moralny i drogowskaz. Jednak skłania do nieustannego poszukiwania wroga, któremu trzeba się oprzeć i sprzyja budowaniu murów dzielących społeczeństwo.
Oczywiście nie ma typów czystych. Typ (A) może tak bardzo chcieć zjednoczyć wszystkich ludzi we wspólnym promiennym marszu ku słońcu, że przy pierwszym niepowodzeniu znienawidzi przeciwstawiających mu się typów (B); i w ten sposób wybuduje kolejny mur. Typ (B) może łatwo pójść w ,,kto nie z nami na 100%, ten wróg'' i w konsekwencji mianować obcymi wszystkich oprócz siebie samego.
- Stefan