sverir
15.09.26, 07:24
Po prawej stronie polskiej sceny politycznej dominuje przekonanie - nie pozbawione racji - że wprowadzenie euro to utrata suwerenności.
Z formalnego punktu widzenia Polska, wstępując do Unii Europejskiej w 2004 roku, zobowiązała się do przyjęcia wspólnej waluty, jednak podobnie jak w przypadku innych krajów, termin przyjęcia nie jest ustalony. Polska może na długo zachować swoją walutę, uznając złotego za filar ekonomicznej suwerenności - tak pisał Leszek Skiba z Instytutu Sobieskiego.
Radosław Sikorski w mediach społecznościowych zachwalał decyzję Bułgarii, która od 1 stycznia wprowadzi euro. Jak zauważył poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka wejście Polski do strefy euro oznaczałoby utratę suwerenności w kwestii polityki monetarnej. -Bilans zysków i strat byłby jednoznacznie negatywny dla polskich rodzin oraz naszego bezpieczeństwa gospodarczego - alarmuje poseł PiS. Sprzeciw wobec przyjęcia euro wyrazili również Polacy informowała TV Republika.
Konfederacja zawsze będzie stała w obronie złotego i obrotu gotówkowego - mówiła Zajączkowska-Hernik cytowana przez PAP
Słowem - prawica generalnie wiąże walutę z pewnego rodzaju suwerennoscią, w tym ekonomiczną. I ma w tym sporo racji.
A co to jest kryptowaluta?
Wg wiki: "Rozproszony system księgowy bazujący na kryptografii, przechowujący informację o stanie posiadania w umownych jednostkach. Stan posiadania związany jest z poszczególnymi węzłami systemu („portfelami”) w taki sposób, aby kontrolę nad danym portfelem kryptowalutowym[1] miał wyłącznie posiadacz odpowiadającego mu klucza prywatnego i niemożliwe było dwukrotne wydanie tej samej jednostki[2]. Kryptowaluta jest szczególnym przypadkiem waluty wirtualnej"
Skrill.com wyjaśnia: "Kryptowaluta to nowa forma wartości cyfrowej zabezpieczona kryptografią, a nie autorytetem banku centralnego. Kryptografia to metoda ochrony informacji za pomocą skomplikowanej matematyki, aby zapewnić, że tylko właściwy odbiorca może uzyskać do nich dostęp. To wyjaśnia to pochodzenie terminu „kryptowaluta”: zbitka słów kryptografia i waluta"
XTB: "Kryptowaluty są formą cyfrowej waluty, tworzonej i przetrzymywanej elektronicznie. W przeciwieństwie do tradycyjnych, fizycznych walut, jak euro czy dolary, kryptowaluty nie są drukowane, tym samym nie są namacalne, czyli nie mają swojej formy fizycznej. Zamiast tego są tworzone przez informatyków na całym świecie, z wykorzystaniem programów rozwiązujących problemy matematyczne. Często mówi się o tzw. “kopaniu” kryptowalut, z tym że w porównaniu do gorączki złota, kilofy i łopaty zostały zastąpione poprzez komputery."
Krótki przegląd definicji/wyjaśnień pozwala na stwierdzenie, że kryptowaluta traktowana jest przez jej "zwolenników" jako pieniądz, którego zaletą (czasem ogromną) jest niezależność od banku centralnego, a tym samym niezależność od polityki monetarnej państwa (wg wielu teorii państwowości - polityka monetarna to przejaw suwerenności państwa).
Jak to więc jest, że ci sami obrońcy polskiej suwerenności, gotowych umierać za złotego, tak zachwalają kryptowaluty, które bezpośrednio uderzają w tę suwerenność i tak mocno sprzeciwiają się (obrońcy) jakiejkolwiek kontroli i nadzoru nad kryptowalutami? Jak to jest, że przeszkadza im, gdy nad walutą czuwa Europejski Bank Centralny, ale nie przeszkadza im, gdy nad walutą czuwają jacyś anonimowi dla wielu prezes z informatykiem?
Czy to nie jest jakaś hipokryzja względem euro?