Gość: Ouest
IP: *.proxy.aol.com
07.05.02, 16:20
Unijni inspektorzy wskazują, że w Polsce nie ma wiarygodnego systemu
identyfikacji pochodzenia zwierząt, a liczba przeprowadzanych testów na
wykrywalność BSE jest ze względu na koszty niewystarczająca. Nie ma także
gwarancji, że pasze mięso-kostne przeznaczone dla trzody czy drobiu nie są
używane jako karma dla bydła. W Unii takie pasze mogą być przeznaczone
wyłącznie dla ryb, właśnie po to, by uniknąć oszustw lub przypadkowych pomyłek.
Inspektorzy UE twierdzą, że polscy rolnicy nie zawsze zgłaszają służbom
weterynaryjnym przypadki padania zwierząt w podejrzanych okolicznościach.
Zdaniem inspektorów niektóre materiały wysokiego ryzyka, np. kręgosłup, nie
zawsze są w całości oddzielane przed sprzedażą na rynek krajowy.
Unia jeszcze niejednego dowie sie o kombinacjach polskich. Oszusci- bandyci
narazajacy na ciezkie choroby lub smierc niewinnych ludzi, uwazaja to za cos
normalnego. Polska uczciwosc jest rzeczywiscie specyficzna. Czy Unia z nia
sobie poradzi ?