Dodaj do ulubionych

Prokurator i sędzia-wizytator zapoznają się z a...

IP: *.chello.pl 27.12.04, 18:42
Pomroczność czerwona?
Obserwuj wątek
    • Gość: smoki Prokurator i sędzia-wizytator zapoznają się z a... IP: *.thorn1.nsw.optusnet.com.au 27.12.04, 18:43
      Jeżeli prawdą jest, że "skłamał' przed sądem, jak to podają, a
      sędzia "uwierzył', to chyba jest to powód aby nie pozwolić na bezkarne
      łamanie prawa. Chyba że sędzia zapomniał go spytać o niekaralność.
      • Gość: USTA ADAMA KOLEJNY SZLACHETNY DO APARTAMENTU PECZAKA IP: *.sympatico.ca 27.12.04, 21:22
        Podobny do bylego przegranego premiera ukrainskiego. Moze go Kapusniak splawil
        aby nie psul wyglady jego zaplecza . Bardzo przystojny, nie musi byc madry.
    • Gość: libero Pan Prezes -sędzia T. Zieliński o czymś zapomniał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 19:01
      Panie Prezesie proszę bujać w obłokach - to nie żaden Sąd wydawał wyrok, tylko
      konkretny sędzia. Proszę podać do publicznej wiadomości nazwisko tego
      łobuza-konformisty w todze sędziowskiej. Imię, nazwisko i przebieg kariery
      zawodowej i określić termin wyrzucenia z pracy osobnika tak stosującego prawo.
      Czas skończyć z anonimowością. Koledzy-forumowicze z Giżycka chwytajcie za
      klawiatury i uzupełnijcie informację pana Prezesa. Niech obywatele polscy znają
      swojego obrońcę sprawiedliwości.
    • Gość: Józio No to inny paragrafik. Proponuję art 233 kk IP: *.chello.pl 27.12.04, 20:04
      Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu
      sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje
      nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      Ze względu na nieodwracalne konsekwencje czynu proponuję conajmniej rok bez
      zawieszenia.

      § 2. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w
      zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za
      fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie. - to trzeba zbadać. Jeśli
      tego nie zrobiono, to sędzia lub prokurator do zwolnienia.

      § 3. Nie podlega karze, kto, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub
      odpowiedzi na pytania, składa fałszywe zeznanie z obawy przed
      odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym. - raczej nie
      dotyczy, na pewno wiedział, jest to w druczku protokołu zeznania ("oświadczam,
      że przedstawiono mi bala bla bla..."), który jest podpisywany przez
      przesłuchującego i składającego zeznania. W którejś sprawie musiał to podpisać,
      albo w sądzie lub w prokuraturze.

      § 4. Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię
      lub tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1, podlega
      karze pozbawienia wolności do lat 3. - nie dotyczy

      § 5. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej
      wymierzenia, jeżeli:

      1) fałszywe zeznanie, opinia lub tłumaczenie dotyczy okoliczności nie mogących
      mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,

      2) sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię lub tłumaczenie,
      zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy.

      - nie dotyczy

      § 6. Przepisy § 1-3 oraz 5 stosuje się odpowiednio do osoby, która składa
      fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania
      oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.
      • Gość: kc1972 Niestety nie można zastosować art. 233 kk IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 27.12.04, 20:43
        Niestety, sk.... się chyba upiecze gdyż nawet świadomie wprowadzjąc w błąd Sąd
        nie składał on zeznań. W sprawie wystepował jako podejrzany a takim wolno nawet
        kłamaćt byle osiągnać cel. Podejrzany składa bowiem wyjaśnienia a nie zeznania.
        • Gość: Józio A mi się wydaje, że może. IP: *.chello.pl 27.12.04, 20:47
          Oskarżony może odmówić zeznań, ale nie może kłamać.
          • Gość: l bzdura IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.04, 21:48
            Oskarżony nie może "odmówić zeznań" ponieważ oskarżony w ogóle nie składa
            zeznań. Składa wyjaśnienia. Jest przestępsptwo fałszysych zeznań, nie ma
            przestępstwa fałszywych wyjaśnień.

      • Gość: l jak mały józio wyobraża sobie proces karny IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.04, 23:14
        Gość portalu: Józio napisał(a):

        > Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu
        > sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje
        > nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        >
        > Ze względu na nieodwracalne konsekwencje czynu proponuję conajmniej rok bez
        > zawieszenia.

        No dobrze, a gdzie tu świadek, którego chciałbyś skazać?
        • Gość: Józio Re: jak mały józio wyobraża sobie proces karny IP: *.chello.pl 28.12.04, 02:31
          Nie jestem prawnikiem, orzecznictwa nie znam, ale nie znalazłem nigdzie
          paragrafu, że oskarżony/podejrzany nie może składać zeznań w charakterze
          świadka. Czy Mądrzy Panowie mogli by mi podać bez zbędnej rozwlekłości
          konkretny paragraf? I czy oświadczenie oskarżonego, że nie jest skazany
          prawomocnym wyrokiem w innym postępowaniu należy traktować jako "wyjaśnienie w
          związku z dowodem" w rozumieniu art 175 kpc, czy "zeznanie" w rozumieniu art
          177 kpc, czy jeszcze inaczej. I czy jeśli przyjmiemy wykładnię art 175 kpc, to
          czy prokurator/sąd nie powinien dołożyć wszelkich starań, żeby
          zweryfikować "wyjaśnienie", a w takim wypadku, jeśli tego nie sprawdzono, to
          czy nie jest to rażące niedbalstwo odpowiedzialnych osób?

          Oczywiście może się okazać, że bezwład biurokracji zadziałał na korzyść
          oskarżonego, który zataił prawdę, a prokurator/sąd nie mógł dojść prawdy, bo
          inny wyrok nie był jeszcze wpisany do odpowiedniego rejestru.
          • Gość: smk Re: jak mały józio wyobraża sobie proces karny IP: 81.21.202.* 28.12.04, 10:56
            Skąd pomysł stosowania tutaj przepisów kpc?
            Oskarżony składa wyjaśnienia, nie może składac zeznań. Jeśłi nawet w
            postępowaniu przygotowawczym był świadkiem (bo potem okazało się dopiero, że
            należy mu przedstawić zarzuty) to jego zeznania w tym charakterze i tak nie
            mogą być odczytane przed sądem.
            Tak czy owak: fakt uprzedniej karalności ustala się kierując odpowiednie
            zapytanie do rejestru skazanych (KRK).
            • Gość: józio Re: jak mały józio wyobraża sobie proces karny IP: *.polkomtel.com.pl 28.12.04, 12:08
              Sorki, pomyliły mi się kodeksy. nie kpc tylko kpk. Numery artykułów te same.
              Jak ktoś zna kodeks to się od razu kapnie, że chodzi o kpk a nie kpc.
    • wielki_czarownik NIEMOŻLIWE!! TO JEST PAŃSTWO PRAWA?? 27.12.04, 20:15
      Nie można wnieść kasacji!! Czyli jeżeli jednak prawdą jest, że wyrok został wydany z naruszeniem prawa to i tak nic z tego, bo będzie on niewzruszalny?? Czyli w Rzeczpospolitej Polskiej człowiek może być ukarany BEZPRAWNYM wyrokiem sądu i nie ma możliwości zmiany tej sytuacji?? To się nazywa państwo prawa??
      Ludzie toż to kpina do sześcianu!! To po kiego ch*ja nam te wszystkie kodeksy i ustawy skoro i tak sąd może skazywać jak chce i na ile chce nie bacząc się na przepisy??
      • Gość: l Re: NIEMOŻLIWE!! TO JEST PAŃSTWO PRAWA?? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.04, 21:49
        Weź sobie coś na uspokojenie, prymitywny analfabeto.
        • wielki_czarownik ?? 27.12.04, 22:24
          To jest możliwość wzruszenia wyroku w tej sprawie czy nie? Krótka piłka - tak czy nie?
          • Gość: l Re: ?? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.04, 22:34
            Gdyby cię abstrakcyjnie zapytać czy powinno byc tak, ze mozliwośc wzruszania
            prawomocnych rozstrzygnięć na niekorzyść oskarżónego jest ograniczona czasowo,
            z pewnością byś odpowiedział (jak 90 % pytanych), że oczywiście tak (jak
            zresztą i w innych systemach prawnych). Kiedy jednak nie pasuje to w konkretnym
            przypadku do twojego widzimisię, to oczywiście uważasz inaczej.
            • wielki_czarownik Ponawiam pytanie 27.12.04, 22:43
              Czy w tym wypadku można wzruszyć wyrok czy nie?
              Jedno słowo - TAK albo NIE. Bez prawniczego ględzenia o niczym.
              • Gość: l Re: Ponawiam pytanie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.04, 23:12
                Aha, czyli przyłapanie cię na bezmyślności to "prawnicze ględzenie"?

                Nie, nie ma, podobnie jak nie ma w żadnej innej sprawie, gdzie poniewczasie
                ktoś doszedł by do wniosku, że trzeba było orzec surowiej. To się nazywa zasada
                niewzruzalności wyroków i obowiązuje w kazdym kraju cywilizowanym.

                Chyba, że byłaby tu jakaś podstawa do wznowienia postępowania karnego. Wtedy
                owszem można by było, a nawet trzeba by było.

                • wielki_czarownik Re: Ponawiam pytanie 27.12.04, 23:21
                  Gość portalu: l napisał(a):

                  > (...)
                  > Nie, nie ma,
                  > (...)

                  Dziękuję. Czyli zgodnie z prawem w tym kraju można wydać wyrok sprzeczny z prawem i nic na to poradzić nie można.
                  To się właśnie nazywa demokratyczne państwo prawa.
                  Czekam na skazanie na dożywocie za trzymanie rąk w kieszeniach.
                  • Gość: l Re: Ponawiam pytanie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.04, 23:28
                    Pewnie przez trzy lata studiów tego nie zauwazyłeś, ale cały system prawa jest
                    systemem w którym walczą ze sobą różne wartości, których nie da się
                    równocześnie chronić w stopniu absolutnym. Szczególnie wyraxnie widac to w
                    prawie karnym. Z jednej strony dobrze by było, żeby każdy wyrok był idealnie
                    trafny, z drugiej strony, wyoki powinny być stabilne a kazdy osądzony powinien
                    miec pewność, że do jego sprawy nie będzie się w nieskończoność wracać, na
                    przykład po wielu latach. Nie można mieć wszytskigo na raz. Ja wiem, że to dla
                    ciebie "prawnicze ględzenie", ale niestety świat nie jest prosty jak budowa
                    cepa albo twój sposób myślenia.

                    > Czekam na skazanie na dożywocie za trzymanie rąk w kieszeniach.
                    >

                    Gdybyś cokolwiek wyniósł ze swoje administracyjnej edukacji, to bys z pewnościa
                    wiedział, że nie ma takiej możlwości, bo obowiązuje zasada nulla poena sine
                    lege, jak również nullum crimen sine lege. Gdyby jednak tak się stało (załózmy
                    teoretycznie), to takie postęowanie musiałoby być wznowione z urzędu i
                    taki "wyro" by się nie ostał.
                    Po raz kolejny wspiąłeś się więc na szczyt demagogii i prostackiego bałamuctwa.

                    • wielki_czarownik Re: Ponawiam pytanie 28.12.04, 11:38
                      Gość portalu: l napisał(a):

                      > Pewnie przez trzy lata studiów tego nie zauwazyłeś, ale cały system prawa jest
                      > systemem w którym walczą ze sobą różne wartości, których nie da się
                      > równocześnie chronić w stopniu absolutnym. Szczególnie wyraxnie widac to w
                      > prawie karnym. Z jednej strony dobrze by było, żeby każdy wyrok był idealnie
                      > trafny, z drugiej strony, wyoki powinny być stabilne a kazdy osądzony powinien
                      > miec pewność, że do jego sprawy nie będzie się w nieskończoność wracać, na
                      > przykład po wielu latach. Nie można mieć wszytskigo na raz. Ja wiem, że to dla
                      > ciebie "prawnicze ględzenie", ale niestety świat nie jest prosty jak budowa
                      > cepa albo twój sposób myślenia.

                      Niestety jak długo w tym kraju będą się zdarzały takie przekręty jak ten tak długo nie możemy sobie pozwolić na zasady jakie obowiązują w cywilizowanych krajach. Po prostu nasz wymiar sprawiedliwości dość znacznie odstaje od tego co jest w tych cywilizowanych krajach.

                      Wybacz ale moim zdaniem zawsze powinna być możliwość wzruszenia wyroku. Zawsze w sensie w przypadku szczególnych okoliczności, ale być powinna.

                      >
                      > > Czekam na skazanie na dożywocie za trzymanie rąk w kieszeniach.
                      > >
                      >
                      > Gdybyś cokolwiek wyniósł ze swoje administracyjnej edukacji, to bys z pewnościa
                      >
                      > wiedział, że nie ma takiej możlwości, bo obowiązuje zasada nulla poena sine
                      > lege, jak również nullum crimen sine lege. Gdyby jednak tak się stało (załózmy
                      > teoretycznie), to takie postęowanie musiałoby być wznowione z urzędu i
                      > taki "wyro" by się nie ostał.
                      > Po raz kolejny wspiąłeś się więc na szczyt demagogii i prostackiego bałamuctwa.
                      >
                      >

                      Więc nie za trzymanie rąk w kieszeniach a za picie piwa na ulicy. Jest podstawa? Jest. A wyrok to sobie wysoki sąd sam wymyśli nie bacząc na przepisy. Tak jak to było w tej sprawie.
                      • Gość: l Re: Ponawiam pytanie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.12.04, 15:05
                        wielki_czarownik napisał:


                        > Niestety jak długo w tym kraju będą się zdarzały takie przekręty

                        A gdzie tu widzisz przekręt? Jeśli karta karna przyszła czysta, to wszystko
                        było niestety OK

                        > jak ten tak długo nie możemy sobie pozwolić na zasady jakie obowiązują w
                        cywilizowanych krajach.

                        Dokładnie odwrotnie. Dopóki będzie tak, jak jest, dopóty nie wolno godzić się
                        nawet na najmniejsze odstępstwo od zasad fundamentalnych, bo za jednym idzie
                        drugie, potem trzecie i zawsze będzie syf.



                        > Wybacz ale moim zdaniem zawsze powinna być możliwość wzruszenia wyroku.
                        Zawsze
                        > w sensie w przypadku szczególnych okoliczności, ale być powinna.

                        I jest. Nazywa się wznowienie postępowania.


                        > Więc nie za trzymanie rąk w kieszeniach a za picie piwa na ulicy. Jest
                        podstawa
                        > ? Jest.

                        Oczywiście, że nie ma. Picie w miejscyu publicznym jest wykroczeniem, kara
                        pozbawienia wolności w ogóle za to nie jest przewidziana, co dopiero dozywocie.
                        Gdyby zapadł taki "wyrok", w oka mgnieniu byłby uchylony w trybie wznowienia.
                        Poza tym albo nie zauwazasz, albo udajesz, że nie zauważasz podsatwowej
                        różnicy - na korzyść wznowić mozna zawsze, na niekorzyść, tylko przez pewien
                        czas. To chroni kazdego (także ciebie i mnie) przed samowolą Państwa.

                        > A wyrok to sobie wysoki sąd sam wymyśli nie bacząc na przepisy. Tak jak
                        > to było w tej sprawie.

                        Wręcz przeciwnie. Wyrok zapadł taki, jaki zazwyczaj w takich sprawach zapada. O
                        karalności kilka dni wczesniej sąd nie wiedział, bo nie miał takiej możłiwości
                        z powdów czyto technicznych.

                        • wielki_czarownik Re: Ponawiam pytanie 28.12.04, 20:39
                          Gość portalu: l napisał(a):


                          > A gdzie tu widzisz przekręt? Jeśli karta karna przyszła czysta, to wszystko
                          > było niestety OK

                          Niestety nie, bo jest coś takiego jak obieg informacji.


                          >
                          > Dokładnie odwrotnie. Dopóki będzie tak, jak jest, dopóty nie wolno godzić się
                          > nawet na najmniejsze odstępstwo od zasad fundamentalnych, bo za jednym idzie
                          > drugie, potem trzecie i zawsze będzie syf.
                          >

                          I tak już jest syf.

                          >

                          > I jest. Nazywa się wznowienie postępowania.
                          >

                          Ale tu nie wchodzi w grę.

                          >

                          > Oczywiście, że nie ma. Picie w miejscyu publicznym jest wykroczeniem, kara
                          > pozbawienia wolności w ogóle za to nie jest przewidziana, co dopiero dozywocie.
                          >

                          A w naszym przypadku nie były przewidziane zawiasy. I co z tego?

                          > Gdyby zapadł taki "wyrok", w oka mgnieniu byłby uchylony w trybie wznowienia.
                          > Poza tym albo nie zauwazasz, albo udajesz, że nie zauważasz podsatwowej
                          > różnicy - na korzyść wznowić mozna zawsze, na niekorzyść, tylko przez pewien
                          > czas. To chroni kazdego (także ciebie i mnie) przed samowolą Państwa.

                          Albo też chroni kolesiów przed sprawiedliwością.

                          >
                          > > A wyrok to sobie wysoki sąd sam wymyśli nie bacząc na przepisy. Tak jak
                          > > to było w tej sprawie.
                          >
                          > Wręcz przeciwnie. Wyrok zapadł taki, jaki zazwyczaj w takich sprawach zapada. O
                          >
                          > karalności kilka dni wczesniej sąd nie wiedział, bo nie miał takiej możłiwości
                          > z powdów czyto technicznych.
                          >

                          Ale wyrok powinien zapaść inny. Tylko, że jak zwykle wszyscy winni tylko nie sąd i nie prokurator.
    • Gość: nx To bzdura - IP: 12.155.35.* 27.12.04, 20:35
      Wyrok zapadl na bazie oszukanczego stwierdzenia oskarzonego.
      Co powinno sie stac to prokuratura powinna mu wytoczyc sprawe za
      klamstawa w zeznaniach. To nie podlega kasacji.
      Na Mazurach to bydlo czerwone zawsze mialo sie dobrze.

      Wyslac tego sedziego-wizytatora do szkoly.
      (Patrz poprzedni artykul i komentarze profesorow polskich uczelni
      (wydzialy prawa)).

      Wyglada ze kolesie trzymaja sie mocno, nic im sie stac nie moze.

      Nie ma inne go wyjscia dla POlski jak ta stara mafie sedziowska
      wywalic na zbita morde. To pierwszwe zadanie dla nastepnego premira i
      sejmu.





      • Gość: l faktycznie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 27.12.04, 21:51
        Gość portalu: nx napisał(a):

        > Wyrok zapadl na bazie oszukanczego stwierdzenia oskarzonego.
        > Co powinno sie stac to prokuratura powinna mu wytoczyc sprawe za
        > klamstawa w zeznaniach.

        Nie ma takiej możliwości, ponieważ oskarżony nie składa zeznań.
        • Gość: SKO_KAM BEZ WINY.... IP: *.bredband.comhem.se 28.12.04, 01:18

          ...KAZDY z Was, ktory tu tak patetycznie wykrzykuje ...
          " niech pierwszy rzuci kamieniem".....!

          Przewroty i rewolucje zmienialy od zawsze struktury wladzy, a ta zawsze byla
          kwadratura kola dla mas.
          Zawsze szukano usprawiedliwien ,powodow prawdziwych lub sfabrykowanych, aby
          odchodzacych ludzi wladzy, ponizyc i zniszczyc.
          Masy zawsze maja racje.... ,ale czy masy znaja czlowieka ,ktorego sciagaja w dol?

          Dzis nastepuje zmiana warty NA GORZE , moze najbardziej demokratyczna ze
          wszystkich nam historycznie znanych....ale zanim to nastapi nowe ,
          polityczne charty
          musza znalezc tych , ktorych mozna zagryzc ku uciesze gawiedzi....dolozyc,
          dokopac, znieslawic.....rozwloczyc prywatne slabosci...
          Politykom wybacza sie jedynie .....cygara.....

          Zawsze bylismy mistrzami w dokopywaniu sobie....moze to taka cecha narodowa...
          I moze lepiej z daleka , z dystansu Europy Zachodniej, widac te zmiany w Polsce
          i te ogromna prace
          tego rzadu , w tym i MARKA UNGIERA....,ktore doprowadzily do tego kim jestesmy
          w Europie i jak jestesmy postrzegani przez innych.

          Wszystkim politycznym chartom...zycze kamyczkow do swoich ogrodkow...,aby mieli
          co i gdzie wrzucac!



    • Gość: truten scierwa na pysk!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.12.04, 04:13
      scierwa na pysk!!!
    • Gość: smk nowe obowiązki sędziów? IP: 81.21.202.* 28.12.04, 10:53
      Okazuje się, że sędziom doszedł nowy obowiązek - bycia jasnowidzami.
      Jeśli między momentem uzyskania informacji z rejestru skazanych a momentem
      orzekania oskarżony zostanie skazany przez inny sąd, jedynym sposobem ustalenia
      tego jest jasnowidzenie.
      Sędziów niebędących jasnowidzami - wyrzucić na zbity pysk. Nie nadają się.
      • Gość: etc. A po co jasnowidzenie? IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.12.04, 13:46
        > Okazuje się, że sędziom doszedł nowy obowiązek - bycia jasnowidzami.
        > Jeśli między momentem uzyskania informacji z rejestru skazanych a momentem
        > orzekania oskarżony zostanie skazany przez inny sąd, jedynym sposobem ustalenia
        >
        > tego jest jasnowidzenie.
        > Sędziów niebędących jasnowidzami - wyrzucić na zbity pysk. Nie nadają się.

        Skoro obieg informacji w sądownictwie jest tak beznadziejny to wystarczy
        zobowiązać oskarżonego do dostarczenia informacji o jego poprzednich karach i
        toczących się procesach. Proste i skuteczne. Niestety nigdy się na to nie zgodzą
        obrońcy bandytów. Dbają o to żeby ich klienci mieli jak najwięcej możliwości
        uniknięcia kary.
      • Gość: l celnie to ująłeś IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.12.04, 15:08
        To problem techniczny, z którego przez ignorancję robi się aferę. KRK powinien
        działac online, bez kilkutygodniowego oczekiwania, wtedy takich przypadków nie
        będzie.
        • Gość: SKO_KAM CELNIE TO UJALES... IP: *.bredband.comhem.se 29.12.04, 01:03
          SYLWETKA MINISTRA...

          Napisano w GAZECIE , tu na FORUM pare zdan okreslajacych Ministra Marka
          Ungiera jako osobe...

          ”pracowity , skromny , swietny organizator , pragmatyk, czlowiek dialogu ponad
          podzialami, intelektualista ...
          lojalny , i uczciwy” ...

          KTO z wypowiadajacych sie tutaj znal go osobiscie ?...niektorzy nie potrafia
          nawet poprawnie napisac jego nazwiska...

          Wymagamy od innych krystalicznych charakterow...choc sami usprawiedliwiamy swoje
          male i DUZE zyciowe
          swinstwa...krzywiac twarz do lustra w samouwielbieniu...
          kiedy ” W POLSKE IDZIEMY ...DRODZY PANOWIE ”... wtedy wszyscy staja sie
          politykami czterech scian...

          Marek Ungier byl jednym z najlepszych Ministrow Pana Prezydenta...i nie mowimy
          tu o zadnej IKONIE...ale CZLOWIEKU , ktory w sposob najbardziej oddany pracowal
          dla Polski , dla tych zmian , ktorych pragnal
          z pasja i ambicja , ktora z rodzinnego ”miasta POETY ” , doprowadzila go do
          salonow wladzy........samodzielnie i o wlasnych silach…....
          ze swoim karyzmatycznym charakterem .

          Rzadzenie nigdy nie bylo sprawa latwa...szczegolnie w Polsce...nieskalana
          uczciwosc glosil rowniez Robespierre.../ zainteresowanym polecam ” Sprawe
          Dantona” – Stanislawy Przybyszewskiej/.......mozna dyskutowac czy jest mozliwa.

          Dzis, ta zmiana warty NA GORZE , wymaga ofiar .I na powierzchni tego skandalu
          nie widac mysliwych tego polowania , ktorzy dobrze wiedza co robia , kiedy
          spuszczaja ze smyczy polityczne charty...one zwietrza najmniejsza slabosc
          przeciwnika...a kto ich nie ma?

          I to jest osobisty dramat...Ministra Marka Ungiera / i nie tylko jego.... /
          Stary jak swiat...wewnetrzne rozdarcie miedzy obowiazkami wobec panstwa , a
          wezami krwi....i wynikajaca stad lojalnoscia...DRAMAT OJCA i syna...
          Nawet prawo pozwala chronic bliskich ...pozwalajac milczec.

          Marek Ungier zapewne nigdy nie przypuszczal , ze przyjdzie mu sie zmierzyc z tym
          problemem .....
          wtedy, kiedy wybitny, duzej klasy POLONISTA z rodzinnego miasta , zapalal serca
          i umysly swoich uczniow analiza dramatu Antygony...dawno temu...

          Marek Ungier ma najwspanialsze fundamenty polskosci oparte o literature i liryke
          romantyzmu , historie Polski,
          szacunek dla ludzi , dla tradycji narodowej i religijnej...w tym respekt dla
          osoby PAPIEZA POLAKA.

          Dzieci gwiazd i politykow , czy innych VIP-ow, wirujace w swietle slawy swoich
          rodzicow....zagubione ...
          Moze i cierpiace na kompleks nizszosci...popelniajace bledy....
          Nie kazdego ojca stac na to , aby zachowac sie tak, jak Minister Marek Ungier...
          uczciwie , z godnoscia...
          Zaden fotel ministra nie jest wart , straconych relacji z synem...
          I wiem , ze to co stanowi szlachetna osobowosc Marka Ungiera , uksztaltowana
          dawno temu , ambicja i ciezka praca...nie jest zwiazane z jego tutulem , ani
          fotelem ministra.....i daje mu prawo do trzymania glowy wysoko...a takze szanse
          na nowy start jako polityka w przyszloszci.


          Agresywnym i malo powaznym dyskutantom...odpowiadam , ze stac mnie na
          samokrytycyzm / tego bicia sie w piersi /

          A polityczne charty znajda sobie wkrotce inna karawane...

          Autorowi cytatu : " niestety swiat nie jest prosty jak budowa cepa "....
          wyrazy uznania.

          Dodam jeszcze , ze pijany juz na promie wegierski kierowca TIR-a , dokonujac
          szalonego manewru zawracania na autostradzie w Szwecji zabil 5 osob , w tym cala
          rodzine z dwojgiem malych dzieci/jedno mialo 4 lata , drugie 8 miesiecy/ .Dostal
          wyrok 4 lat wiezienia.
          Jaka kare mialby otrzymac syn Ministra za niewlasciwe / ale powszechne
          w Polsce / zachowanie ?....




    • Gość: miś Reforma sądownictwa jest niezbędna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:57
      są przecież komputery, sa programy a jeśli nie to informatycy sie tym zajmą.
      Bardziej to potrzebne niz budowa świątyń. Ungier chyba wiedział,że synalek
      kłamie a może i sam sędzia-kumpel. Gdyby wydruk z kompuera musiał potwierdzic
      prawdę żadne kumoterstwo by nie pomogło.Są sposoby aby takie zera eliminować.
      Taki pijak potem zabija niwinnych ludzi na drogach i też łapówkami wybroni sie
      od więzienia.
      • Gość: al Re: Reforma sądownictwa jest niezbędna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 14:51
        Najpierw musiałby być w sądach komputery, a nie we wszystkich są, w Giżycku ma
        takowy zdaje się ma tylko prezes. Poza tym zdarza się, że na pytanie do KCIKu,
        czy dany delikwent figuruje w rejestrze skaznych przychodzi odp. odmowna gdy
        tymczasem bidulek już był skazany. Choć ostatnio w powyższej instutucji po paru
        podobnych, choć nie nagłaśnianch aferach ponoć i tak się poprawiło.
        • Gość: etc. A po co komputery? IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.12.04, 15:00
          Wystarczy żeby koleś był zobowiązany do dostarczenia tej informacji pod groźbą
          kilku lat bezwarunkowej odsiadki w przypadku kłamstwa lub odmowy.
          • Gość: l Re: A po co komputery? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.12.04, 15:05
            Gdziekolwiek na świecie tak jest?
            • Gość: etc. Co to za argument? IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.12.04, 15:44
              To byłoby jakieś naruszenie "praw człowieka" gdyby podejrzany miał obowiązek
              informowania o poprzednich wyrokach skazujących? Nadmienię, że gdzieniegdzie tak
              jest że oskarżonemu nie wolno kłamać (może nic nie mówić ale kłamać mu nie wolno
              pod groźbą odpowiedzialności karnej) i moim zdaniem słusznie.
              • Gość: l Re: Co to za argument? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.12.04, 16:57
                Gość portalu: etc. napisał(a):

                > To byłoby jakieś naruszenie "praw człowieka" gdyby podejrzany miał obowiązek
                > informowania o poprzednich wyrokach skazujących?

                Nie wiem, natomiast bez wątpienia byłoby to sprzeczne z zasadą nemo se ipse
                accusare tenatur, która jest bezwzględnie przestrzegana na całym świecie.
                • Gość: etc. Re: Co to za argument? IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.12.04, 18:32
                  No jasne. Jak mu każą odpowiedzieć na pytanie o imię i nazwisko to też jest
                  zmuszanie do samooskarżania się.
      • Gość: l Re: Reforma sądownictwa jest niezbędna IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.12.04, 15:07
        Po wyeliminowaniu agresji z tego co piszesz i przełozeniu na nieco prostszy
        język:
        Krajowy Rejestr Karny powinien działać online. To się da zrobić.. To
        eliminowałoby sytuacje, gdy w krótkim odstępie czasu orzekają dwa różne sądy i
        nie wiedzą wzajem o sobie.
        • Gość: Zuza Re: Reforma sądownictwa jest niezbędna IP: *.proxy.aol.com 28.12.04, 15:25
          Jak napisala 'Rzeczpospolita' - sedzia NIE SPRAWDZIL karalnosc syna Ungera,
          a on sam powiedzial, ze NIE BYL karany, choc jak OBECNIE wszystkim wiadomo -
          karany byl!

          Moim skromnym zdaniem, to nie pomylka - to skur..synstwo!

          Hmmm, i jeszcze jedno. Glowna przyczyna rezygnacji Ungera z pelnionej funkcji,
          to zaniedbanie obowiazkow ojca, a NIE wczesniejsze machlojki i NADUZYCIA - i to
          jest kolejne odwracanie kota ogonem przez komuchow - czyli kolejne
          skur..synstwo!!!

          I jeszcze kolejna watpliwosc. Dlaczego tak pozno zauwazono skur..synstwa
          Ungera. NIPRAWDOPODOBNE, aby prezio wczesniej o tym NIC nic nie wiedzial.
          Skur..synstwo!!!
          Zuza
          • Gość: l NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.12.04, 16:59
            Gość portalu: Zuza napisał(a):

            > Jak napisala 'Rzeczpospolita' - sedzia NIE SPRAWDZIL karalnosc syna Ungera,

            NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI. Karta karna jest przy akcie oskarżenia.
            • Gość: Zuza Re: NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI IP: *.proxy.aol.com 28.12.04, 17:24
              Jezeli nie ma takiej mozliwosci, to cuda sie zdarzaja, bo wg aktualnej:
              www.onet.pl sedzia prowadzacy sprawe naruszyl (tylko) regulamin????
              bo nie sprawdzil, a moze niedowidzial w tym momencie ???? Tego nie wiem !
              Zuza
              • Gość: l Re: NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.12.04, 17:36
                Jeśi miał karalność w karcie karnej i nie zauważył, to jest to naruszenie
                regulaminu i będzie zapewne odpowiadał dyscyplinarnie. Jeśli Ungiera skazano
                już w toku sprawy w Giżycku, to nic to nie jest.
        • Gość: al Re: Reforma sądownictwa jest niezbędna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:56
          Bardzo dobry pomysł w sytuacji gdy do niedawna tygodniami a nawet miesiącami
          czekało się na odpowiadź. Tylko te komputery ehh ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka